samolot

26.07.07, 20:42
cześć dziewczyny

czy któraś z was ma jakieś doświadczenia lotnicze ze swoimi maluchami
Moj synek ma 8 miesięcy i słyszałam, że dzieci nie za dobrze znoszą lot

Jak można mu ulżyć i pomóc przetrwać około półtorej godziny w powietrzu

Dzięki za rady
pozdrawiam
    • rubi21 Re: samolot 26.07.07, 21:43
      nie wiem gdzie słyszałas takie opinie, ja leciałam kilka razy z dzieckiem i
      kilkoro dzieci było w samolocie - czesto lepiej znosiły lot niż dorośli,
      najczesciej spały. Postaraj sie nie martwic na zapas, zabierz cos do picia i
      podaj w trakcie startu, to najtrudniejszy moment, a potem to już spoko.
      • mala_nicki Re: samolot 27.07.07, 10:45
        a jednak lądowanie jest najtrudniejsze do zniesienia, bo trwa dłużej niż sam
        start. Jeśli dziecko źle znosi starty i lądowania to można włożyć w dwa
        kubeczki watę (chusteczkę) nasączoną ciepłą woda i takie przyłożyć do uszu. To
        bardzo pomaga.
    • malabju Re: samolot 26.07.07, 21:58
      a ja raczej potwierdzam zdanie że nie najlepiej
      dość często latam i z tego co zauważyłam to "znoszenie" przez dzieci lotu
      zależy od kilku czynników
      wiek (takie kilkumiesięczne rzeczywiście lepiej znoszą niż kilkuletnie) do tej
      pory za każdym razem jak leciałam zawsze było na pokładzie małe dziecko i
      zawsze przez niemal cały lot płakało
      pora lotu (ja raczej wyznaję zasadę, że lepiej lecieć w dzień) w nocy niby
      powinno spać, ale i tak najpierw obudzą do kontroli paszportowej, potem do
      autokaru, potem do samolotu, potem jeszcze przypiąć pasami koniec końców to tak
      jak już wszyscy siedzą i czekają na start to maluch jest już obudzony na dobre
      (przynajmniej moja jest zawsze)
      rzeczywiście sam start jest najgorszy z racji na zmianę ciśnień i picie może
      pomóc
      ale i tak, każde dziecko jest inne i nie wiesz jak twoje będzie reagować,
      powinnaś być jednak pzygotowana na wszelkie okoliczności
    • loira Re: samolot 26.07.07, 22:51
      Matysia w osmym miesiacu przeleciala Atlantyk dwa razy smile (12h w te i tyle samo
      z powrotem). Bylo lepiej niz sie spodziewalam, bo silnik samolotu ja usypial.
      Najwazniejsze to jak juz dziewczyny pisaly, cos do picia w trakcie startu i
      ladowania, zeby uszy sie nie zatykaly od zmiany cisnienia. Poza tym to krotki
      lot, wiec lepiej w dzien niz w nocy, bo dziecko i tak nie zdazy pospac. No i
      moze jakas nowa zabawka, ksiazeczka zeby zajac synka, chociaz i tak sam samolot
      powinien byc interesujacy dla dziecka.
    • tijgertje Re: samolot 27.07.07, 20:10
      Latalam z mlodym wiele razy, dopoki nie chodzil, to bylo super, potem zaczelo
      sie wiercenie na fotelu i ciezko dziecku wysiedziec. Kiedys rzeczywiscie mlody
      mial gorszy dzien i sporo plakal (mial wowczas powiekszony trzeci migdal i
      katar), zwykle jednak byl spokojny i lot przebiegal bezproblemowo. Warto ubrac
      dziecko na cebulke, wziasc cienki kocyk do przykrycia malucha, bo mimo upalow w
      samolocie przy kliatyzacji jest dosc chlodno, zwlaszcza jak maluch zasnie.
      Koniecznie cos do picia na czas startu i ladowania, jak pije z butelki, to
      lepiej wziasc mniejszy rozmiar smoczka, intensywniejsze ssane lepiej zapobiega
      zatykaniu uszu. Warto wziasc do torebki sprau do nosa dla malucha, najlepiej
      sol fizjologiczna i psiknac dziecku przed wejsciem do samolotu, w trakcie lotu
      mozna zaaplikowac jeszcze raz czy 2, mniejsza szansa na zatkane uszy to raz, a
      dwa, mniejsza szansa na przeziebienie, przy klimatyzacji maluchom latwo wysusza
      sie sluzowka nosogardla, latwiej lapia infekcje, o ktore w samolocie nietrudno.
      Lot z maluchem na swoje dobre i zle strony, gdyby jednak ta sama odleglosc
      trzeba bylo pokonac samochodem, to samolot zdecydowanie wygrywa.
    • lusi111 Re: samolot 31.07.07, 23:12
      Witam! mam coreczke ktora ma obecnie 9 mcy, pierwszy raz leciala samolotem gdy
      miala 3 miesizce i byl to koszmar przez godzine ryk niesamowity, nic nie
      pomagalo dopiero gdy przystawilam ja do piersi usnela spokojnie do samego
      momentu lądowania. Moge rowniez polecić siedzenie przy samym oknie poniewaz
      mozna spokojnie karmic. Teraz gdy lecimy jest juz lepiej, a dzieci płaczą bo są
      skoki ciśnienia podobno starszym dzieciom można podać gume rozpuszczalną i to
      pomaga. Zyczę powodzenia!!!
    • inaas Re: samolot 01.08.07, 14:52
      witam,ja wlasnie dwa dni temu lecialam z 3-miesiecznym synkiem i dwu-letnia
      corka, dodam ze nie pierwszy raz,nie mialam nigdy zadnych przykrych
      niespodzianek, najwazniejsze zeby mlodsze dziecko przystawic do piersi, jesli
      jest taka mozliwosc a starszemu zafundowac jakies atrakcje w postaci nowej
      ksiazeczki do czytania lub zabawki to wtedy nawet nie zauwazy konca podrozy,
      pozdr
      • 24lena Re: samolot 01.08.07, 15:03
        Ja latam z dzieckiem.Ostatnio lecielismy do polski,gdy maly mial 9
        miesiecy.Podroz zniosl swietnie,przy starcie i ladowaniu dostal picie z
        butelki,bo to pomaga na uszy.Poza tym ze w samolocie jest malo miejsca do
        wariacji dla takiego dziecka,to podroz minel bardzo przyjemnie.
        Wydaje mi sie,ze Igor wcale nieodczul tego ze lecial samolotem.
        Wez kilka zabawek na poklad,picie,przygryzki i koc zeby okryc dziecko w razie
        gdyby usnelo.Milego lotu.
Pełna wersja