margaretka_1
28.01.08, 12:56
Mikołaj ma 10 miesięcy.Zawsze zasypia samodzielnie w łóżeczku i
przesypia całą noc.Nawet jeśli sie przebudzi,zasypia ponownie sam.Od
paru tygodni mamy problem.Zdarzają się noce,kiedy budzi się np. koło
23 i nie spi do 3.Widzę,że chce spać,ale nie może zasnąć.Nie pozwala
mi wyjść z pokoju,kiedy w nim jestem cieszy się i siedzi.Pokłada
się,próbuje spać,ale nic z tego.I tak w kółko.Nie jest głodny,nie
chce pić,raczej go nic nie boli,ponieważ nie płacze.Nie chce
kołysania(nie wie nawet co to znaczy,śmieje się z prób),nie chce
spać z nami.Czy to jakiś skok rozwojowy czy takie dziwne ząbkowanie?
Może któraś z was przechodziła coś takiego.Mój starszak w takich
sytuacjach spał z nami i tyle.