ogiagu
12.02.08, 21:03
Dziewczyny poradźcie co zrobic. Mój mały wiercioch (5,5 m-ca), tak
się rozbujal w foteliku, który stał na podłodze, że wypadl z niego,
zdążyłam na chwilę wyjśc do kuchni i wróciłam biegiem bo byl wrzask.
Ogólnie poza ogromnym guzem na główce nic mu nie jest, zachowuje się
normalnie. Ale martwi mnie ten guz. Poradźcie, czy jechac z tym
jutro na jakie przeswietlenie/usg? Czy czekac i obserwowac jak sie
będzie maluch zachowywał.