Dodaj do ulubionych

Rozwórka???

28.08.03, 13:34
Dziewczyny kto mial zakladana rozworke??? Nasza Ola (3miechy) ma stwierdzone
bioderka na IIB(jeszcze miesiac temu bylo niby IIA) i zalozyli jej to
swinstwo, drze sie w nieboglosy, czy ktos to przerabial i jakies praktyczne
rady co do uzytkowania, a...i ide jeszcze sprawdzic gdzie indziej czy to na
pewno konieczne.
Obserwuj wątek
    • kasiazacharska Re: Rozwórka??? 28.08.03, 14:22
      Coreczka naszych przyjaciol ma rozworke od 6 tygodnia zycia. Juz 5 miesiac.
      Niestety pierwsze 2 tygodnie sa trudne. Potem podobno juz latwiej. Niestety
      konieczne, jesli dziecko ma wade bioder, ale faktycznie drugiego lekarza nie
      zaszkodzi zapytac. Najgorsze, ze roworki nie mozna zdejmowac.
      Ale podobno po miesiacu dziecko zaczyna ja nawet lubic.
      Wytrwalosci zycze.
      Kasia
      • aga173 Re: Rozwórka??? 28.08.03, 21:25
        Mój starszy syn miał poduszkę ortopedyczną przez 6 tygodni pierwszy tydzień
        straszny ale następne OK!Wytrwałości życzę i to jest dla dobra dziecka.
    • bunia17 Re: Rozwórka??? 29.08.03, 08:05
      Moja Niunia tez była w rozwórce,która po tygodniu okazała sie niewystarczająca
      bo Weronika miał zwichnięty lewy staw biodrowy i niestety musiała mieć założone
      takie gipsowe majteczki. Pierwszy raz rozwórkę miała założoną gdy miała 6 tyg.
      i o dziwo nie marudziła ani tez nie płakała w przeciwieństwie do mnie. W gipsie
      byłyśmy 6 tyg. a później dalej w rozwórce (w sumie leczenie trwał 5 m-cy). Mała
      się przyzwyczaiła i wcale nie wpłynęło to na jej rozwój ruchowy tak jak się
      obawiałam. Przekręcała się szybciej od rówieśników, pierwsza usiadła i pierwsza
      zaczęła chodzić. Ala proszę nie lekceważ tej wady i nie zdejmuje rozwróki bo
      dziecko się przywyczai a nie noszenie rozwórki może zakończyć się koniecznością
      leżenia na wyciągu przez kilka tygodni (kosznmar!!! widziałam takie dzieci) lub
      koniecznością dokonywania oprecji.
      Pozdrawiam!!! I uwierz mi na prawdę nie taki diabeł straszny..... Życzę zdrówka
      i wytrwałości.
      • anakon Re: Rozwórka??? 29.08.03, 12:00
        Jakos szybko to u Was zdiagnozowali, widzisz u nas w 6tyg. nikt nie widzial
        zadnego problemu i ja przede wszystkim chce sprawdzic, czy to leczenie nie jest
        na wyrost i po trosze jak wyciaganie kasy-bo za rozworke trzeba u nas u lekarza
        zaplacic...wiec juz sama nie wiem, i oczywiscie jesli ktos jeszcze potwierdzi,
        ze to konieczne bede jej zakladac, ale widzisz moja niunia nie bedzie sie
        przekrecac szybko...bo jak jej zdejma rozworke bedzie miala 6m-cy...a juz teraz
        nie miesci mi sie z tym dziadostwem w wozek ,odpada nosidelko, nie mam jej
        praktycznie w co ubrac i prawde mowiac niezbyt mi sie to podoba...
    • bunia17 Re: Rozwórka??? 29.08.03, 12:18
      Moja niunia miała zdjętą rozwórkę jak miała 5,5 misiąca i już tego samego dnia
      sie przekreciła. Z poza tym już w tej rozwórce prbowała zarzucać nogę do
      przekręcenia. Szybką diagnozę zawdzięczam Pani ordynator z działu noworodków
      która od razu wyczuła przeskakiwanie w lewym stawie biodrowym, takz ja usg
      robiłam gdy Niunia miała 7 dni. Po usg, które wypadło nienajgorzej czekaliśmy 5
      tyg. i po kolejnym okazało sie że jednak trzeba założyc rozwórkę. Tak więc jak
      widzisz nasz ortopeda na siłe nie wkładał małej w rozórkę. Jeżeli jesteś z
      Warszawy to polecam dr. Okłota, juz nie raz go polecałam dziewczynom na formu,
      a poza tym ma wspaniałą opinię równiez u innych dziewczyn, które go polecają. Z
      ubieraniem to rzeczywiście mały problem, moja Niunia "chodził" cały czas w
      szerokich pajacykach, więc cała rodzina była zatrudniona do wyszukiwania w
      sklepach ładnych szerokich pajacyków. Niunia jest drobna więc w wózku jakoś się
      mieściła gorzej z przewożeniem jej w samochodzie bo w foteliku już nie bardzo
      się miesciła w 5 miesiącu.
      • anakon Re: Rozwórka??? 30.08.03, 12:09
        wlasnie wybieramy sie do Oklota, a do jakiegos 10tyg. nikt nic zlego u niej nie
        zobaczyl, ani pediatrzy, ani ortopeda, dopoki nie mial USG, wiec co to bylo jak
        nnie bylo jeszcze ultrasonografii...Jesli bedzie niezbedna to jakos sie
        przemeczymy, ale mala poza tymi trywialnymi problemami z ubieraniem ma duuuuzo
        gorsze bole brzuszka, nie ma sie jak odgazowywac, bo nie moze wierzgac nozkami.
        A mieliscie rozorke na ubraniu, czy na gole cialo? i czy zdejmowaliscie tylko
        do kapieli czy tez przy przewijaniu???
        • aga173 Re: Rozwórka??? 30.08.03, 21:49
          ANAKON powiem tylko tyle że jak zrobiliśmy badanie USG naszego starszego synka
          to ewidentnie nas później naciągali (byliśmy prywatnie)chodziliśmy co 2
          tygodnie i płaciliśmy z góry za dwie wizyty(80zł) 2 lata temu a z drugim
          synkiem bylismy tylko 3 razy u innych lekarzy i każdy powiedział że jest ok
          więc daliśmy sobie spokój z USG.I Kacpr ma 7 m-c i jest OK!a co do ubierania to
          ja mu dawałam non stop na ubranka (nie na gołe ciałko)i zdejmowałam tylko na
          chwilę np. przebieranie,kąpiel. POZDRAWIAM
          • anakon Re: Rozwórka??? 31.08.03, 11:35
            dzieki, coraz bardziej upewniam sie ze co kraj to obyczaj i trzeba w kilku
            miejscach sprawdzac.
    • bunia17 Re: Rozwórka??? 01.09.03, 08:03
      My niestety nie zedejmowaliśmy rozwórki nawet na chwilę (miała ją założoną na
      gpołe ciałko tylko obszyłam flanelką paski trzymające), nawet do przebierania
      ani kąpania ( w zasadzeie to było przemywanie), z czasenm doszłam do wprawy
      przy zmianie pieluch i później po zdjęiu rozwórki nie mogłam się przyzwyczaić
      do wierzgających nóżek mojej córci. Na szczęcie mojka Niunia nie miała
      problemów z kolkami i nie było problemów z bólem brzuszka. Pozdrawiam i życze
      wytrwałosci, wierz mi wszystko co robisz robisz dla zdrowia swojego dziecka i
      później o wszystkich niedogodnościach szybko zapominasz.
      • anakon Re: Rozwórka??? 02.09.03, 12:16
        Jutro cjuz bede mogla cos blizej napisac, ale zdaje sie ze stalismy sie
        ofiarami chaltury na szaserow!!! Na Warynskiego dobry specjalista od bioderek,
        polecany rowniez na forum napisal:W NORMIE i idziemy do dr oklota by sie
        dowiedziec czy niunia faktycznie musi nosic to swinstwo, bo po co u licha
        meczyc dziecko dla zasady, a na Szaserow jest zeznia, konowaly i zdania nie
        zmienia, nawet gdyby ta rozworka okazala sie konieczna...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka