Dodaj do ulubionych

jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku

05.04.08, 18:00
Drogie mamy,
proszę poradźcie, jak nauczyć 3 i pół miesięcznego cycoholika zasypiania w
łóżeczku. Początki były takie że Mały zasypiał sam w łóżeczku ze smokiem,
potem smoczek musiał definitywnie zniknąć (słabe przyrosty), wiec zaczął
usypiać przy cycu. Jednak to nie dla mnie sad Malutki ma ogromną potrzebę
ssania i nawet kiedy uśnie wybudza sie przy wkładaniu do łóżeczka. I tak po
kilka razy. często usypianie trwa dłużej niż spanie. Spanie z nami w łóżku
odpada. Probowałam otulać Małego swoja koszulką, żeby czuł zapach mamy,
śpiewam, głaszczę wszystko na nic, nie ma czego ssać i płacze. w dzień bardzo
sie ślini, ssie paluszki ale przy zasypianiu nie potrafi uspokoić sie ich
ssaniem.
Czytałam kilka książek (język niemowląt, każde dziecko może nauczyć sie spać)
o zasypianiu, są tam metody ale chyba dla starszych dzieci.
Macie jakieś rady lub pomysły, bo nie daje już rady. może coś u was pomogło.
dzięki z góry.
Obserwuj wątek
    • ithilhin Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 06.04.08, 01:34
      dlaczego spanie z dzieckiem odpada?
      nie wysypiasz sie?
      a moze lozeczko dostawiane do doroslego lozka? mozna sie po prostu odsunac na
      swoje po nakarmieniu - dziecko nie zmienia "miejsca pobytu" wiec sie moze nie
      wybudzi.
      na pewno jest Ci ciezko, ale uwierz, ze to minie za jakis czas. u malych dzieci
      czesto zmieniaja sie nawyki, potrzeby.
      ja po prostu bujalam swoje dzieci do snu, albo zasypialy przy ssaniu piersi. nie
      bardzo umiem za bardzo spac z dzieckiem, wiec jak usnely to dokladalam do
      lozeczka (no, noca nam sie nie chcialo i spaly z nami)
      • mama_domisia Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 06.04.08, 10:02
        spanie z Małym odpada, bo bo je się że go przygniotę. Malutki śpi w łóżeczku
        obok łózka, tylko to jest dość wysokie łóżeczko więc jak go wkładam to od razu
        wie co sie święci i się budzi. Wczoraj próbowałam metodą T. Hogg uspokajać na
        rękach i kłaść z powrotem. Po 40 min. płaczu dałam spokój i sobie i dziecku,
        wiem że trzeba konsekwencji ale to uspokajanie wcale nie działało. A każde
        odkładanie do łóżeczka kończyło sie jeszcze większym płaczem. Mały jest duży i
        ciężki a ja drobna może dlatego trudno jest mi go włożyć tak żeby sie nie
        obudził. W końcu usypiany jest różnie albo przy cycu (ja) albo noszony i bujany
        (mąż). W nocy budzi sie często, ale najgorzej jest od godz. 3 kiedy budzi sie co
        godzinę, co pół. Macie jakieś rady????
        • alpepe Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 06.04.08, 10:55
          Rady nie mam, mam za to pewne pocieszenie. Masz dziecko 3,5 miesiąca. Zdarzyło
          ci się je przygnieść?
          NIE, prawda?
          Moja pierwsza córka była wybitnie cyckowa, zasypiała przy piersi, albo w łóżku
          przy mnie, potem była odkładana do łóżeczka, gdzieś tak godzinę po zaśnięciu,
          często-gęsto spała z nami. Trwało to dość długo, takie usypianie nie w łóżeczku,
          ponad 2 lata.
          Druga córka ma teraz ponad 4 miesiące, na początku spała na mnie, tak z miesiąc
          (wiem, wiem, niektórzy się dziwią, ja potrafiłam leżeć nieruchomo i się
          wysypiać, ona też), potem zaczęłam ją na dłuższy sen (od 8 do 2-3) odkładać do
          łóżeczka, teraz zaś odkładam ją tam też po każdym karmieniu nocnym. Ale robię to
          dlatego, że się z nią tak da. Ona lubi być w łóżeczku, nie potrzebuje aż tak
          bardzo mojej bliskości jak moje pierwsze dziecko. Jak jest zmęczona, odkładam ją
          normalnie do łóżeczka, nie ma płaczu, zasypia. Przy pierwszej córce tak się po
          prostu NIE DAŁO zrobić.
          Dzieci są różne, T. Hogg niekoniecznie ma rację smile.
          Pozdrawiam ciepło
    • ik_ecc jak nauczyc mame spania z dzieckiem 06.04.08, 16:09
    • lidek0 Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 06.04.08, 16:53
      Ja akurat jestem zdania, że dziecko od samego początku pwinno spać w
      swoim łóżcezku. Im dłużej śpi z rodzicami tym większy może mieć
      stres jak się goprzenosi. To akurat widzisz sama. dziecka co prawda
      nie przygnieciesz, ale komfort spanai nieporównywalny, nawetjak
      trzeba w nocy wstać na karmienie. Sama sprawdziłam i bez małego w
      łóżku spałam znaczniej lepiej. Poza tym gdyby spanie z dzieckeimbyło
      dla oboja czymś tak rewelacyjnym podejrzewam, ze w szpitalachpo
      porodzie nie dawaliby oddzielnego łóżeczka dla dziecka.
      • saha_ra Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 06.04.08, 22:15
        Przepraszam, a dlaczego smoczek ma wpłynąć na niską wagę? Chodzi o
        to, ze synek ciumka i nie płacze o mleko, tak? I ze niby gorzej ssie
        pierś? eeee schemat. Wiesz co, ja dawałam smoczek i kontrolowałam
        czas karmienia przy użyciu zegara. Dziecko i spało spokojnie i się
        najadalo. Nie możesz tak?
        Co do metod usypiania, to dziecka nie wyjmuje się z powrotem na
        ręce, tylko uspokaja cały czas w łóżeczku. Ale nie bezczynnie
        patrząc ani broń boże gadając, w ciszy głaszcze się np rączki, nosek
        itp nie nawiązując szczególnie kontaktu wzrokowego. Dziecko powinno
        w ten sposób wyciszyć się po max max 2o minutach.
        Dziwi mnie zachwalanie spania z dzieckiem. Pamiętacie wątek
        dotyczący bezdechu i śmierci łóżeczkowej? Dziewczyny cytowały z
        ulotek i poradników (zachodnioeuropejskich), ze lekarze stanowczo
        zalecają by dzieci do 3mca a w przypadku większego ryzyka do 6mca
        życia spały owszem z rodzicami, ale NIE w jednym łóżku. To że potem
        dzieciątko sypia we własnym pokoju, to już w ogóle było oczywiste.
        Ale u nas rzecz jasna wszystko inaczej. Jak ktoś ma olbrzymie
        królewskie łoże to rozumiem - rewelacja, sama piękna bliskość i cud
        rodzicielstwa. Ale cisnąć się na kupie narażając na kuksańce,
        chuchać, chrapać, pocić.... Nie wspomnę o kroplach pokarmu tudzież
        ulewankach malucha w pościel. Dajcie spokój. Co to ma być? Zero
        higieny, zero wygody. No chyba że wygoda polega na tym, że matce się
        nie chce wstać do dziecka nakarmic go po ludzku i przewinąć
        (wczytajcie się w te opowieści - kilka karmień a zero
        przewijania !!!) tylko odsłania pierś i kima dalej. A wszystko w
        otoczce ideałów i farmazonów "bo ono tak potrzebuje teraz mojej
        bliskości". Eh kobietki, wstawać i przewijać niemowlaki, bo one tego
        potrzebują dużo bardziej niż spania w tłoku.
        • hanalui Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 10:16
          saha_ra napisała:

          > Przepraszam, a dlaczego smoczek ma wpłynąć na niską wagę? Chodzi o
          > to, ze synek ciumka i nie płacze o mleko, tak? I ze niby gorzej
          ssie
          > pierś? eeee schemat. Wiesz co, ja dawałam smoczek i kontrolowałam
          > czas karmienia przy użyciu zegara. Dziecko i spało spokojnie i się
          > najadalo. Nie możesz tak?

          Dokladnie. Dziecko ma odruch ssania i tyle...moze ten brak smoczka w
          pierwszych 2 tygodniach ma znaczenie bo chodzi o to by jak najwiecej
          ssal piers by pojawil sie pokarm i jego odpowiednia ilosc. Ale
          potem...bzdura. Moj maly jest drobny, zawsze byl na tym ostatnim
          centylu w zasadze na kresce...i co? Taka jego uroda, nie wszystkie
          dzieci sa smokami smile

          > Co do metod usypiania, to dziecka nie wyjmuje się z powrotem na
          > ręce, tylko uspokaja cały czas w łóżeczku. Ale nie bezczynnie
          > patrząc ani broń boże gadając, w ciszy głaszcze się np rączki,
          nosek
          > itp nie nawiązując szczególnie kontaktu wzrokowego. Dziecko
          powinno
          > w ten sposób wyciszyć się po max max 2o minutach.

          To wlasnie super metoda na takie maluszki do pol roku. Dopiero
          pozniej inne metody jak dziecko jest juz wieksze ciezsze i
          kumatsze big_grin

          > Dziwi mnie zachwalanie spania z dzieckiem. Pamiętacie wątek
          > dotyczący bezdechu i śmierci łóżeczkowej? Dziewczyny cytowały z
          > ulotek i poradników (zachodnioeuropejskich), ze lekarze stanowczo
          > zalecają by dzieci do 3mca a w przypadku większego ryzyka do 6mca
          > życia spały owszem z rodzicami, ale NIE w jednym łóżku.

          Dokladnie tak jest. Nie znam zadnej mamy zagranicznej ktora spalaby
          z dzieckiem w lozku. To taka moda polska. Tu wrecz polozne
          sprawdzaja jak wyglada lozeczko dziecka w domu. Nie uzywa sie
          zadnych kolderek, poduszek. Tylko kocyki i to dobrze zamocowane by
          dziecko nied daj boze sie nim nie nakrylo. Nozki przy koncu lozeczka
          by ni wsunelo sie pod kocyk obnizajac nizej. Kladzenia na brzuszkach
          czy boczkach podczas snu.Zwlaszcza takich malcow co sama sie nie
          przekrecaja. Jak juz sa w stanie sie przekracic to inna sprawa. Ktos
          to badal i sprawdzal, nie wymyslil sobie tego ot tak...
          W zasadze prawie co drugi miesiac gazeta o wychowaniu przypomina te
          zasady.

          > dzieciątko sypia we własnym pokoju, to już w ogóle było oczywiste.
          > Ale u nas rzecz jasna wszystko inaczej. Jak ktoś ma olbrzymie
          > królewskie łoże to rozumiem - rewelacja, sama piękna bliskość i
          cud
          > rodzicielstwa. Ale cisnąć się na kupie narażając na kuksańce,
          > chuchać, chrapać, pocić....

          Tu nawet nie o to chodzi. Dorosli maja inna temperature,
          niemowlaczki troche wyzsza niz dorosly czlowiek. Spanie z doroslymi
          pod koldra jest za gorace dla dziecka, to nie jest wlasciwe
          przykrycie, dodatkowo dziecko wymaga twardego materaca, zadnych
          poduszek.

          > Nie wspomnę o kroplach pokarmu tudzież
          > ulewankach malucha w pościel. Dajcie spokój. Co to ma być? Zero
          > higieny, zero wygody. No chyba że wygoda polega na tym, że matce
          się
          > nie chce wstać do dziecka nakarmic go po ludzku i przewinąć
          > (wczytajcie się w te opowieści - kilka karmień a zero
          > przewijania !!!) tylko odsłania pierś i kima dalej. A wszystko w
          > otoczce ideałów i farmazonów "bo ono tak potrzebuje teraz mojej
          > bliskości". Eh kobietki, wstawać i przewijać niemowlaki, bo one
          tego
          > potrzebują dużo bardziej niż spania w tłoku.

          No wlasnie tego tez nie rozumie...jesli ktos decyduje sie na dziecko
          i karmienie piersa to dlaczego robi chalture. Dziecko potrzebuje
          bliskosci ale nie tloku, duchoty, braku swobody w machaniu nozkami i
          raczkami.

          Niech sobie mamy przemysla...dzis spanie z dzieckiem 2-3
          miesiecznym, a potem problem z odzwyczajeniem juz pokaznego
          klocka...dlaczego nie od razu uczyc wlasciwych przyzwyczajen
          • margo8282 Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 11:25
            ale z Was konserwysmile) zero radości, czysty, higieniczny obowiązek.
            • elske Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 11:46
              A ja spalam z cora do puki nie skonczyla 2,5 lat (wtedy przeprowadzilismy sie do
              domku i dostala swoj pokoj).A do tego czasu spala ze mna i mezem na duzym
              narozniku (spalaobok mnie pod swoja kolderka,a ja w nocy przytulona do meza).
              W nowym domu poszla spac do swojego pokoju jak tylko ustawilismy meble.Pierwszej
              nocy przyszla jeszce do nas do pokoju.Ale nastepnej juz przesypiala cala noc
              sama.Teraz ma lata.Wieczorem kapie ja tatus, zanosi do pokoju,dostaje calusa na
              dobranoc i tatus wychodzi z pokoju gaszac swiatlo.Mala zasypia w ciagu 15 min.

              Za 3 tyg mam termin porodu drugiego dziecka.Lozeczko bedzie stalo przy moim
              lozku.I na bank w czasie nocnego karmienia maluch bedzie ladowal u mnie w lozku
              i zostanie tam do rana.Tylko ze dla mnie to zaden problem.Lepiej wysypialam sie
              z dzieckiem spiacym obok mnie (juz nawet karmilam ja przez sen nie raz),niz
              mialabym wstawac co chwila w nocy i probowac je usypiac.
            • sylwi-a-25 Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 11:46
              Zadne konserwy, tylko dziewczyny pisza prawde. Dziecko takie male
              niema nic w lozku rodzicow do szukania, ma swoje lozeczko i tam jest
              w nocy najbezpieczniejszy, ale w polsce jest moda na spanie z
              dziecmi, bo to jest taka radosc,przyjemnosc, a potem jak maja dzieci
              po 8miesiecy to jest dwa miliony watkow na temat jak nauczyc dzieck
              spac samemu.

              Moja corka tez spi w swojim lozeczku od pierwszego dnia, i uwiez mi
              ze mamy mnustwo radosci,tulamy sie przez dzien, jest bardzo dlugi i
              do tego sluzy a noc jest do spania.
              • hmurka Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 12:24
                my od ponad 4 miesięcy "uczymy" dziecko zasypiania i powiem wam szczerze że już
                nie wiem która metoda jest dobra, bo nasza mała wciąż chce usypiać inaczej,
                przez kilka tygodni szczęśliwie zasypiała w huśtawce bujaczku, ale jej się
                odwidziało i obecnie zasypia po "walce" zawijana w kocyk. A to już "duża"
                dziewczyna i nie wiem czy tak można jeszcze ją zawijać. Ręce mi opadają... tym
                bardziej że wracam jutro do pracy i nie wiem jak sobie opiekunka poradzi...
                • saha_ra Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 12:40
                  zawijanie to krępowanie ruchów, nie rób tego, twoje maleństwo
                  rośnie, potrzebuje przestrzeni i wygody. To już nie noworodek w
                  szpitalu! A jak nauczysz się rozpoznawać kiedy dziecko jest już
                  naprawdę senne i zmęczone oraz będziesz mieć pewność, że jedzenie mu
                  się odbilo, to trzeba uzbroic się w cierpliwość i usypiać malucha
                  spokojniutko w łóżeczku (nie bujanym) poświęcając nawet 20 minut. Z
                  czasem dziecko przyzwyczai się i jeśli będzie kładzione w dobrym
                  momencie, to zaśnie po 5-1O minutach. My juz szczęśliwie doszlismy
                  do tego etapu. Po miesiącu nieustannego ząbkowania i eleminacji
                  porannej drzemki znowu mała ładnie i spokojnie śpi. POWODZENIA !
                  Ps. Konserwy? Kto? My???? AHAHHHA, dobre sobie. Nasze nawoływanie do
                  spania w niezależnych łóżkach jest akurat dość nowatorskie jak na
                  polskie warunki. Chyba że chodzi ci o przewijanie w nocy. Tu tez
                  chybiłaś.Niestety apel o większą profilaktykę układu moczowego
                  dziecka również budzi w Polsce zdziwienie. WIęc chyba raczej te
                  panie, które trzymają dzieci pod swoją grubą koldrą i 12 godzin nie
                  zmieniają im pieluchy chociaż w nocy karmią, ewentualnie możnaby
                  nazwać konserwa...tystkami. Ale po co kogokolwiek obrażać. smile
                • hanalui Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 20:07
                  hmurka napisała:

                  > my od ponad 4 miesięcy "uczymy" dziecko zasypiania i powiem wam
                  szczerze że już
                  > nie wiem która metoda jest dobra, bo nasza mała wciąż chce usypiać
                  inaczej,
                  > przez kilka tygodni szczęśliwie zasypiała w huśtawce bujaczku, ale
                  jej się
                  > odwidziało i obecnie zasypia po "walce" zawijana w kocyk. A to
                  już "duża"
                  > dziewczyna i nie wiem czy tak można jeszcze ją zawijać. Ręce mi
                  opadają... tym
                  > bardziej że wracam jutro do pracy i nie wiem jak sobie opiekunka
                  poradzi...


                  Nie zebym krytykowala...ale nauka nie polega na ciaglym zmienianiu
                  dziecku miejsca spania, raz chustaweczka, raz wozeczek, raz mamy
                  ramionka i jeszce nie wiadomo co. Dziecko powinno spac w lozeczku i
                  tam powinnas go uczyc spac to przede wszystkim. Chustawki sa dobre
                  na chwilke...kiedy chcesz miec dziecko na oku, owszem moze sie
                  zdarzyc ze w niej zasnie, ale to nie ma byc glowne miejsce spania.
                  Poza tym chodzi o to samo miejsce...czy chcialabys zasypiac co
                  chwile w innym miejscu: raz na podlodze, raz na lozku, raz na
                  fotelu, raz w takim lozku raz w innym? Nie jest to zbytnio
                  komfortowe nawet dla doroslych kiedy musza spac w innym niz swoje
                  lozku, wiec po co skazywac na to dziecko.
                  Z postu nie wynika ile dziecko ma mies...na pewno 4 miesiace smile.
                  Jesli ma mniej niz pol roku to metoda sa-harah. Jesli starsze to
                  mozna wprowadzic metody samodzielnego zasypiania...znienawidzonej tu
                  Hogg czy inne temu podobne.
                  W kazdej z nich dziecko winno miec stale otoczenie i ten sam
                  powtarzalny rytual
              • alpepe Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 12:38
                przeczytaj mój wcześniejszy post i uwieRz, że nie każde dziecko się da tak
                odłożyć do łóżeczka do spania.
                A już w ogóle herezją jest to stwierdzenie, że dziecko nie ma w łóżku rodziców
                nic do szukania. Obejrzyj dowolny katalog szwedzkiej firmy IKEA. ZAWSZE będzie
                tam strona lub dwie, poświęcona ładowaniu się latorośli do łóżka rodziców. Więc
                to nie jest bynajmniej polska moda. Poza tym kiedyś ludzie spali całą rodziną na
                jednym sienniku i było okej. I to bynajmniej nie tylko polscy chłopi pańszczyźniani.
                • hmurka Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 12:48
                  ale ja doskonale wiem kiedy ona chce spać, ale odkładana do łóżeczka wpada w
                  histerię, nawet na rękach nie da się jej uśpić (co z jednej strony jest jak
                  najbardziej na plus) ani przy piersi. Z tego krepowania jest taki plus że
                  ostatnio szybko sobie z kocykiem już sama radzi, ale sam fakt usypiania jest po
                  prostu koszmarem i dal niej i dla nas. Nawet metoda T. Hogg nie pomaga, już
                  chyba wszystkiego próbowaliśmy...
                • hanalui Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 17:13
                  alpepe napisała:

                  > przeczytaj mój wcześniejszy post i uwieRz, że nie każde dziecko
                  się da tak
                  > odłożyć do łóżeczka do spania.

                  A ty uwierz ze sie da...Trzeba nad tym nieco popracowac, miec troche
                  samozaparcia i silna wole. Jesli juz dzis toba rzadzi taki maly
                  czlowieczek to co bedzie potem? big_grin Poza tym mylisz tez role
                  wychowania z chowaniem.
                  > A już w ogóle herezją jest to stwierdzenie, że dziecko nie ma w
                  łóżku rodziców
                  > nic do szukania. Obejrzyj dowolny katalog szwedzkiej firmy IKEA.
                  ZAWSZE będzie
                  > tam strona lub dwie, poświęcona ładowaniu się latorośli do łóżka
                  rodziców. Więc
                  > to nie jest bynajmniej polska moda.

                  No a w ktorym miejscu niby to miejsce na ladowanie latorosli. Bo
                  jakos nigdy nie zwrocilam uwagi na to by IKEA cos takiego
                  przewidywala?

                  > Poza tym kiedyś ludzie spali całą rodziną n
                  > a
                  > jednym sienniku i było okej. I to bynajmniej nie tylko polscy
                  chłopi pańszczyźn
                  > iani.

                  No chyba mowisz jednak o chlopach panszczyznianych, bo bogate
                  kobiety mialy mamki do karmienia, nianki do zajmowania sie i
                  wstawania do dzieci i z pewnoscia matki z dziecmi nie spaly big_grin
                  • monikaimarcinek Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 10.04.08, 16:57
                    Dać to może się da odłożyć, tyle że potem słuchasz wrzasków...
                    przeczytaj mój wątek "usypianie - 2 miesiące" i poradź, co zrobić w
                    takiej sytuacji, skoro "każde" dziecko się da nauczyć?
    • mama_domisia Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 07.04.08, 19:27
      Rano zaczęłam karmić na leżąco, tak żeby nie odkładać Synka do
      łóżeczka,następnie za radą saha_ry probowałam uspokajać nie wyciągając Małego z
      łóżeczka, głaskałam po główce, nosku, rączce. Płacz był okropny, trwał 20 minut
      potem Mały usnął tuląc misia, obudził się po 30 min. jak gdyby nigdy nic
      (zapłakany ale uśmiechnięty). Kolejne usypianie tą metodą trwało 10 minut.
      Zobaczymy co będzie wieczorem. Jeśli macie inne pomysły piszcie. Dzięki za opinie.
    • mama_domisia Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 08.04.08, 11:13
      to już na koniec dopiszę, że noc była ciężka, bo Mały się drapie (skaza białkowa
      mimo mojej diety ciągle coś się pojawia) tradycyjnie pobudki od 3 w nocy co pół
      godziny, co godzinę. Pierwsza drzemka dziś zaliczona po 5 min. płaczu w
      łóżeczku. Czyli chyba działa smile
      Tylko dziś odwiedza mnie moja mama, jak zobaczy że dziecko sie drze a ja je
      głaszcze po główce a nie bujam na rękach to chyba ona tego nie przeżyje. Oj sie
      nasłucham... dzięki za wsparcie.
      • saha_ra Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 09.04.08, 21:28
        trzymam kciuki, bądź dzielna i cierpliwa smile))
        Mamie wytłumacz, że chcesz aby twoje maleństwo spało sobie spokojnie
        i slodko w łóżeczku. A usypianie dziecka w łóżeczku polega
        na ....usypianiu go w łóżeczku. Usypiając inaczej i gdzie indziej
        (ręce, wózek, leżaczek itp) musisz dziecko potem przenieść i położyć
        w łóżku, co wybudza i stresuje, bo zmienia się położenie dziecka w
        przestrzeni, maluch wyczuwa cialkiem inną powierzchnię, inny
        kształt, inną temperaturę. I niweczysz tą czynnością cały rytuał
        usypiania. Czyli jest to bez sensu.
        • mama_domisia Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 10.04.08, 08:43
          tylko napiszę że metoda działa!!! mały zasnął właśnie po 10 min. kwękania zero
          płaczu smile
          a z mamą sobie poradziłam, po różnicy zdań i prawie histerii z jej strony teraz
          rozumie że nie jestem okrutna dając płakać małemu, nie biorąc go na ręce itp.
          pozdrawiam
          • izabela1407 Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 10.04.08, 20:39
            mamo domisia! ja mam ten sam problem i probuje uczyć spania w
            łóżeczku, dziś zaczęłam i ryk był niesamowity, pół godziny! Wyjełam
            z łózeczka wziełam na ręce, odłożyłam z powrotem do łóżeczka,
            ryczała ale po 10 minutach zasneła, niestety tylko na kwadrans... i
            znow ryk... opisz prosze jak ty to dokladnie robilas???
            • mama_domisia Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 11.04.08, 08:17
              ja nie wyjmuję z łóżeczka. tylko wkładam śpiewam 2 kołysanki smile a potem głaszczę
              po główce, rączce. Nie wyjmuję mimo ryków. Naprawdę metoda działa wczoraj
              wieczorem Mały skumał że ma iść spać. Położony trochę gaworzył, patrzył na
              karuzelę potem przytulił misia i zaczął odpływać. Zasnął sam! My w szoku. Po 10
              minutach obudził się kwękał kolejne 10 minut ale tata pogłaskał i Mały znów usnął.
              W nocy budzi sie na cyca czasem zasypia na rękach ale teraz nie przejmuję sie
              jak go odkładam, bo jak sie zbudzi to po chwili uśnie, trzeba mu tylko
              przytrzymać rączki, bo sie drapie.
        • yoku Re: jak nauczyc 3,5 mies. spania w łożeczku 10.04.08, 21:28
          saha_ra, kilka dni temu poszłam za Twoją radą i zaczęliśmy z mężem
          usypiać naszą 6-miesięczną córę Twoim sposobem, który bardziej
          szczegółowo opisałaś w innym wątku i muszę przyznać, ze efekty są z
          każdym dniem bardziej spektakularne za co Ci serdecznie dziękujemy smile
          mam natomiast inne pytanie - jak radzisz sobie z nocnymi
          wybudzeniami, jeśli nasza mała budzi sie po 4,5 godzinach odczytuję
          to jako głód a ponieważ jest dzieckiem full-piersiowym karmię ją i
          zasypia znowu ale co robić jak budzi się po 2 godzinach od
          ostatniego karmienia niespokojna, marudzi lub nawet głośniej krzyczy
          i głaskanie albo jakikolwiek dotyk tylko ją rozdrażnia i wrzeszczy
          jeszcze głośniej? pierś oczywiście również ją uspokoi tylko ja nie
          chce robić z cyca smoczka i panaceum na wszelkie niepokoje wiedząc,
          że na pewno nie jest głodna...
          • lee_a yoku 10.04.08, 22:10
            Sprawdz, czy nie musi jej sie odbic, my to przerabialismy. A 6
            miesięcy to taki etap w piersiowych dzieciaków, że robią sobie
            pobudki na jedzenie częsciej niż zwykle. Na szczęście to mija. Jak
            juz będziesz pewna, ze mała nie budzi sie z głodu (u mnie
            syymptomami byly stałe godziny pobudek i doslownie polizanie cycka)
            to poświęc 3-4 dni na wyeliminowanie tego nawyku - ja podalam butle
            z wodą i przeczekalam kilka minut nawolywania. Po czterech nocach
            mała śpi od 23 do 6 bez jedzenia, a zdarzylo sie juz kilka nocy bez
            podawania wody. Ale moja ma juz 8,5 miesiąca.
            • yoku Re: yoku 10.04.08, 22:25
              jak ja bym do niej wystartowała z butlą pełną wody to wrzask byłby
              taki, że sąsiedzi zadzwoniliby pewnie po opiekę społeczną wink
              a tak serio - ona nie toleruje butelek, daję jej rozpuszczony
              probiotyk w kubku medeli, do karmienia niemowląt, który jako-tako
              toleruje, ale trudno tak napoić nie wyciągając z łóżeczka bo dziecko
              musi trzymać półpion żeby się nie zadławić a ja musze wolniutko
              przechylać kubeczek... generalnie jest jazda...
              wytłumacz proszę co miałaś na myśli pisząc "ja podalam butle z wodą
              i przeczekalam kilka minut nawolywania" - czy to znaczy, ze Twoja
              Mała po wodzie jeszcze domagałą się piersi?
              • lee_a Re: yoku 10.04.08, 22:37
                nie, ona nie plakala ani nie rozpaczala, tylko po prostu
                pokrzywkiwala zeby do niej podejsc, a jak tylko slyszala, ze cos
                sobie szepczemy w łózku to cichla i czekala na reakcje. Takie
                nawolwanie to bylo naprawde kilka minut i tylko jedną noc. Kolejna
                noc jak sie obudzila to wystarczyl smoczek, nawet nie pociągnela
                butelki. A teraz z reguly spi bez pobudki. A co do butelki - to ona
                generalnie tez jest antybutelkowa. Do herbatki z buteki
                przyzwyczaila ją dopiero niania jak mała miała 6 miesięcy. Ode mnie
                z reguły nie bierze butli w ogole i chyba dlatego tak szybko nam te
                nocki sie udalo przewalczyc - ona po prostu stwierdzila, ze na wode
                z butelki nie warto sie budzic.
                • yoku Re: yoku 10.04.08, 23:31
                  kurcze, muszę wypróbować tylko najpierw oswoję ją z butelką od nowa,
                  żeby w nocy nie było karczemnej awantury wink
    • hanalui Re: Yoku 11.04.08, 10:17
      W przypadku dziecka wiekszego czyli pol roku w gore mozna powoli
      zaczac uczyc dziecko samodzielnego zasypiania w lozeczku, pod
      warunkiem ze oczywiscie w ogole zasypia w lozeczku smile.
      Polega to na tym ze juz nikt nie pomaga czyli glaszcze, spiewa,
      wlacza karuzelki - 0 ingerencdi osob i sprzetow trzecich smile
      Chyba tu moze tkwic twoj problem budzenia sie w nocy dziecka ze nie
      potrafi samodzielnie zasypiac tzn bez zadnej pomocy.
      Naturalnym jest ze zarowno dorosli jak i dzieci spia w nazwijmy to
      taktach, gdzie na chwile nastepuje wybudzenie. Dorosli tego nie
      koduja i raczej nawet o tym nie wiedza. Moze wrazliwsi na
      spanie...normalnie budzisz sie na sekundy i zasypiasz ponownie.
      Dziecko niestety nie ma tej umiejetnosci i by ponownie zasnac
      potrzebuje wlasnie wspomagaczy ktore dostaje przy pierwszym
      zasypianiu, czyli np. glaskanie, spiewanie, karuzelka.
      Wyzszy stopien uczenie polega na wlasnie wyeliminowaniu tychze
      rzeczy, w zamian dajac dziecku stale elementy na ktore moze zerknac
      jak sie obudzi i przekonac poniekad ze jesli wszystkie te rzeczy sa
      na miejscu i tak samo jak przed zasnieciem to moze spokojnie
      zasypiac.
      Dlatego proponuje sie dziecku danie np misia, ulubionego kocyka
      ktory zawsze bedzie pod reka, czy czegos innego (nie mechanicznego)
      i stopniowe przekonywanie do spania tylko z tym smile.
      U mnie polegalo to na tym ze wybralam jakas nowa zupelnie zabawke,
      ktora umiescilam przy dziecku i powtarzalam mu ze to bedzie mis
      ktory sie nim bedzie opiekowac przez noc. Potem ze tu jego ulubiony
      kocyk i tez bedzie przez cala noc...no i wychodzilam z pokoju.
      Dobrze byloby tez by dziecko w takiej nauce mialo wlasny pokoj, ale
      wiedomo...roznie to bywa. No i zostawianie dziecka na 5-10-15 itd
      minut stopniowo zwiekszajac czas na niewracanie do pokoju. To
      oczywiscie nieco trudniejsza metoda bo nie ma juz rodzica przy
      dziecku dlatego warto ja zastosowac tylko wtedy kiedy jest sie w
      100% przekonanym o jej skutecznosci jak i gotowym na krzyki dziecka,
      bo z pewnoscia bedzie krzyczec smile.
      Uspokajanie dziecka moze polaegac na ponownym ukladaniu, mowieniu ze
      rodzice bardzo kochaja dziecko ale musi spac samo, ze tu sa zabawki
      co beda prez noc z dzieckiem. Ja wyciagalam swoje dziecko,
      przytulalam na pol minuty i ukladalam z powrotem ze stalym
      wierszykiem co sie nim bedzie zajmowac.
      Podawanie butelki w nocy u mnie sie nie sprawdzilo, dziecko nie bylo
      tez glodne czy spragnione.

      To chyba tyle, mam nadzieje ze jakos jasno to wyjasnilam. Ja
      sugerowalam sie ksiazka " Kazde dziecko mozna nauczyc spac" czy
      jakos tak.
      • hanalui Re: Yoku 11.04.08, 10:28
        No i jeszcze jedno. Metode trudniej wprowadzic im dziecko starsze
        lub bardziej zaawansowane w rozwoju czyli siedzace czy stojace
        dziecko trudniej nauczyc gdzyz bedzie wlasnie siadac, wstawac czy
        spacerowac po lozeczku i niekoniecznie bedzie wiedziec jak wrocic do
        pozycji lezacej smile
        3 pierwsze dni oczywiscie sa najtrudniejsze, potem jest z dnia na
        dzien lepiej. Po tygodniu do 2 dziecko nie powinno sie juz budzic,
        jesli juz to max 1 raz i ulozenie go z powrotem nie powinno zajmowac
        dluzej niz minute smile.

        Ja dzieki tej metodzie wyeliminowalam budzenie sie co godzine czasem
        pol godziny przez cala noc...w sumie jakies 6-8 budzen. Krytyczny
        moment w ktorym zdecydowalam sie na drastyczny krok - metode to M
        ktory zasnal na kilka sekund na autostradzie nad kierownica sad
      • lee_a Re: Yoku 11.04.08, 10:28
        hanalui ma 100% racje co do tego wybudzania i wspomaaczy. Co wam
        napisze po dzisiejszej nocy - po raz pierwszy mała poszła spac po
        kąpieli bez cycusiania. Zasnęła po 3 minutach. Jeżeli ktos sie boi
        placzu dziecka to polecam zmodyfikowac metode hanalui i skrocic
        okresy oczekiwania do 3-6-9 minut. My sobie z mężem wlasnie taki 3
        minutowy okres dalismy przy zasypianiu. Tak naprawde to 3 minuty to
        jest bardzo mało, prawda? Jakbyscie nie patrzyły na zegar to płacz
        dziecka wydaje sie nie miec końca. Wystarczy natomiast, że patrzysz
        na zegar i 3 minuty to szybko mija a dziecko najczesciej placze
        krocej niz te 3 minuty.
        A wracając do dzisiejszej nocy - mała zasnęła po kąpieli bez cycusia
        po sporej kolacyjce zjedzonej przed kąpielą po 1,5 minucie
        nawoływania. Nakarmilam ją na śpiąco o 23:00, odlozylam bez smoczka
        a potem obudzila sie o 6 rano... Nie musialam dawac ani wody, ani
        smoczka ani wstawac i glaskac po buzi. Po prostu dziecię samo dało
        radę.
        • lee_a Re: Yoku 11.04.08, 10:30
          i wlasnie - ja dlatego teraz wyeliminowalam nocne karmienia i
          pobudki jak mała jeszcze nie umie wstawac i chodzic,bo balam sie ze
          potem bedzie trudniej.
          • yoku Re: Yoku 11.04.08, 11:42
            dzięki Dziewczyny, musze przyznać, ze ta metoda naprawdę działa!
            wczoraj wieczorem po kąpieli nakarmiłam ją (tak jak wspominałam mała
            jest praktycznie jeszcze dzieckiem full-piersiowym i na razie
            dokarmianie słoikami idzie jak po grudzie) fajnie się wyciszyła, i
            bez zbędnych ceregieli zaniosłam w śpoworku do łóżeczka, wyszłam z
            pokoju i usnęła sama bez żadnego, najmniejszego nawet dźwięku... tu
            pozwolę sobie na małą dygresje - wcześniej usypialiśmy ją bujając na
            rękach, śpiewając lub szuszając, ostatnio domontowaliśmy do łóżeczka
            bieguny i w ten sposób a tu okazuje się, że moja córa mogła wcale
            tego nie potrzebować i wszystko co jej było potrzebne to zostawienie
            jej w spokoju, zeby mogła spokojnie sama zasnąć... ups wink
            ale kontynuując... obudziła się po ok. 4 godzinach więc dałam jej
            jeść (naprawdę sporo zjadła) i znów padła na 4 godziny potem po
            kolejnym karmieniu spała już do rana... niektórzy mogą uznać, że 2
            karmienia nocne to przegięcia ale mnie na tym etapie kiedy za sobą
            mamy 5 do 7 pobudek w nocy i problemy z ponownym zaśnięciem (zarówno
            naszym jak i córki) teraz czuję się jak "młody bóg" bo wstaję
            wyspana wink gorzej jeśli coś ją w nocy wybudzi i zaczyna głośno
            krzyczeć po godzinie, dwóch od zaśnięcia - tak jakby się
            przestraszyła, wtedy jest mały meksyk bo ani głaskanie, mówienie,
            śpiewanie, szuszanie czy trzymanie za rączkę nie działa... musze ją
            wyciągnąć z łóżeczka i przystawić do piersi... poliże pierś 2 razy i
            zaczyna zasypiać... zazwyczaj takie wybudzenie jest niestety
            brzemienne w skutki bo już do rana spi niespokojnie budząc się co 1-
            2 godziny i to jest aktualnie nasz najpoważniejszy problem ale może
            to efekt skoku rozwojowego lub jeszcze niedojrzały układ nerwowy...
            co myślicie?
            • hanalui Re: Yoku 11.04.08, 13:11
              Tak, kazde dziecko inne. Zdaj sie troche na swoja intuicje. Jesli
              widzisz ze dziecko naprawde glodne to oczywiscie dziecka nie
              glodz big_grin. Bo faktycznie moze to byc skok rozwojowy a ten 6-7
              miesieczny jest dosyc dlugi. Poza tym stale pokarmy, nowe jedzenie
              tez moze niejako robic swoje, to w koncu jakas nowosc do ktorej
              maluch musi sie przyzwyczaic, brzuszek musi inaczej pracowac by
              trawic smile. Sama bedziesz widziec czy dziecko jest gotowe do
              przespania nocy i nie bedzie glodne a kiedy budzi sie tylko na
              cycka -smoczka smile. Ja troche droga prob i bledow...dawalam na noc
              kaszke...i czy dalam czy nie dalam dziecko sie budzilo dokladnie z
              zegarkiem w reku o tej samej porze, wiec z pewnoscia glodne nie
              bylo smile.( Swoje droga zawsze mnie zastanawia jak to mozliwe byc tak
              dokladnym big_grin?)

              Co do metody to oczywiscie modyfikacja wg uznania rodzicow i potrzeb
              pociechy. Wazne zeby czas niewracania stopniowo wydluzac...czyli np
              1-2-3 lub 3-6-9 czy jak komu pasuje. Mozna dziecko wyciagac lub nie,
              tez kazda mama powinna to sama wyczuc co bedzie najlepsze. To w
              koncu takie ogolne ramy...
              Najwazniejsza jednak jest konsekwencja i przekonanie ze tak ma byc.
              Jesli na ktorymkolwiek etapie mama sie podda...wszystko zwykle
              trzeba zaczac od poczatku. A i wazne zeby obydwoje rodzicow bylo
              zgodnych co do postepowania i jedno w drugim mialo oparcie, inaczej
              maluch tez wylapuje watpliwosci smile
              Powodzenia zycze bo poczatki nie sa latwe smile
              • monikaimarcinek Re: Yoku 11.04.08, 16:50
                No dobrze, hanalui... Poradź co zrobić z moim 2-miesięcznym
                delikwentem. Początki opisałam tu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=78138013
                Od wczoraj nie jest lepiej - prób było ze 4, mały zasypia po 10-20
                min. wrzasku, po czym natychmiast się budzi, znów z płaczem, i tak
                co 2-5 minut. W zasadzie cała drzemka polega na wybuchach płaczu
                przerywanych 2-5 minutami spokoju. Największy sukces to 25 min snu
                jednym ciągiem, po których wpadł w taką histerię, że w ogóle nie
                dawał się uspokoić...
                Podobno za każdym razem ma mu być łatwiej, tak? Jakoś tego nie
                widzę... Żeby nie moje bolące plecy, pewnie bym się poddała i znów
                pozwoliła mu spać w chuście - w ten sposób miałam 2 godziny dla
                siebie, a nie na uspokajanie młodego...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka