Dodaj do ulubionych

iść na wesele?

26.04.08, 23:41
Mam dylemat.Synek ma 4 m-ce,jak narazie jest wyłącznie na piersi.Za
niecałe 1,5 miesiąca mamy iść na wesele najbliższego kuzyna.I nie
wiem czy iść ze wzgledu na małego.Będzie wtedy już coś jadł,ale w
nocy to tylko przecież mleczko.Byłabym 70km poza domem,zostałaby z
małym szwagierka,która twierdzi,że jak spuszczę mleko to będzie
ok.Ale przecież nie dam rady tyle ściągnąc?A czy wypije np.mleko
modyfikowane?Nie byłoby mnie kilkanaście godzin,w tym prawie całą
noc,nie wiem czy jechać czy dać sobie spokój.
Obserwuj wątek
    • dotinka77 Re: iść na wesele? 27.04.08, 00:52
      dasz radę, możesz ściągnąć mleko wcześniej i zamrozić sad ja tak robiłam i było ok sad
    • rudensja Re: iść na wesele? 27.04.08, 06:30
      A nie możesz jechać z małym???
      Ja byłam na weselu znajomych jak Iguś miał 4 miesiące. Spał sobie
      słodko w wózeczku w sali obok gdzie było cicho i przytulnie.
      Zaglądałam co jakiś czas i dobrze się bawiłam. Moja siostra była na
      weselu kuzynki z niespełna 2 miesięczną dzidzią (Oli przespała
      praktycznie całe wesele).

      Zapytaj kuzyna, może jest tam jakiś pokój w którym mały mógłby spać.
      • memphis90 Re: iść na wesele? 11.05.08, 21:23
        Nie rozumiem tego- trzy wątki wyżej kobitki piszą ze zgrozą, że nie wyobrażają
        sobie zostawienia dziecka w drugim pokoju, a tu postulujecie zostawianie go
        samego w jakimś hotelu? Przesada w żadną ze stron nie jest dobra... A wesele to
        nie jest impreza dla dziecka. Nie widziałam jeszcze wesela, na którym byłoby
        "cicho i przytulnie", nawet, jeśli mówimy o jakiejś salce obok sali weselnej.
        Widziałam też rodziców, którzy parkowali wózek z dzieckiem bezpośrednio na sali,
        gdzieś pod ryczącą kolumną, w dymie tytoniowym, wśród pijanych ludzi...

        Poza tym- czy na zaproszeniu widnieje "państwo Kowalscy z dzieckiem" czy
        "panstwo Kowalscy"? Bo jeśli na zaproszeniu nie ma dziecka, to nie na miejscu
        jest zwalać się organizatorom na głowę ze swoimi pociechami...
    • ninoczke Re: iść na wesele? 28.04.08, 11:18
      Przez 1,5 miesiąca ściągniesz parę litrów smile Możesz spokojnie
      mrozić.
      Nie polecam wyjazdu z dzieckiem, bo to tylko kłopot dla Ciebie i
      młodej pary.
      • epb3 Re: iść na wesele? 28.04.08, 15:53
        ale je z butelki? czy szwagierka juz z nim zostawala?czy w nocy ktos do niego
        wstaje oprócz Ciebie? czy ktos Go usypia? zadaj sobie te pytania.. bo zeby sie
        nie okazalo ze nie jest w stanie go w nocy uspokoic...u nas przez jakis czas
        bylo 'tylko mama' i nawet tata w nocy nie pomagal... a mleka przez poltora
        miesiaca to sciagniesz mnostwo...
        • cora73 epb3:) 28.04.08, 18:36
          Jedyna madra rada jak do tej pory! Dziecko, do tego takie male to
          nie pies ktorego wystarczy tylko nakarmicsad
    • czuszkaa Re: iść na wesele? 28.04.08, 18:02
      za 3 tg.jedziemy na wesele-emi będzie miala 6 m-cy. bierzemy ja ze
      sobą bo mleka modyfikowanego nie wypije(nie lubi) a ściągac nie
      potrafie. uzgodnilismy już to z mlodymi i nie mieli nic przeciwko.
      gdybyśmy nie mogli przyjechać z dzieckim to wcale by nas nie było a
      to dobrzy znajomi.
      będziemy na imprezie tyle ile dziecko wytrzyma. jak będzie źle to
      pakujemy się i wracamy do domu.
      • aniulka_ba Re: iść na wesele? 28.04.08, 19:09
        Zaproś szwagierkę na noc, niech uśpi małą, niech spróbuje nakarmić butelką.
        Jeśli dziecię zaakceptuje takie zastępstwo, to śmiało możecie jechać.
        Pytanie tylko, czy masz tyle zaufania do szwagierki, że nie będziesz przez całe
        wesele ogryzać paznokci z nerwów, czy wszystko OK, czy aby na pewno robi
        wszystko tak, jak ją o to prosiliście.
        Dobrze, że zastanawiasz się nad tym z takim wyprzedzeniem, możesz rozważyć
        wszystkie opcje i wybrać tę najlepszą. Moim zdaniem powinniście iść na to wesele
        (z małą czy bez, to już inna kwestia), odpoczniecie trochę od codziennych
        pieluch i "cyckowania".
    • lidek0 Wesele z dzieckiem to kiepski pomysł 28.04.08, 19:11
      Dla rodziców średnia zabawa bo do dziecka zaglądac trzeba a wózek to
      kiepskie miejsce do spania w nocy /chyba, ze macie turystyczne/ ja
      przetestowałabym kuzynkę i poprosiła niech z Wami raz zanocuje i
      zobaczycie jak dziecko zareaguje.
      szkoda mi maluszków ciągniętych na wesela bo rodzice chcą się
      zabawić. Jeżeli młodzi nie mogą zrozumieć odmowy to ich problem.
      • kaskahh Re: Wesele z dzieckiem to kiepski pomysł 28.04.08, 21:47
        podlacze sie do watku i powiem, ze mnie zdolowalyscie tymi negatywnymi
        odpowiedziami...

        czy ja tez mam odpuscic sobie wesele??
        brata wlasnego??
        serio???
        • epb3 Re: Wesele z dzieckiem to kiepski pomysł 29.04.08, 12:36
          kaskahh napisała:

          > podlacze sie do watku i powiem, ze mnie zdolowalyscie tymi negatywnymi
          > odpowiedziami...
          >
          > czy ja tez mam odpuscic sobie wesele??
          > brata wlasnego??
          > serio???

          Moja wypowiedz nie byla negatywna. Uwazam ze jak najbardziej zrobic wszystko
          zeby pojsc, dziecko nie powinno nas izolowac od świata. ale przygotowac sie do
          tego. Bo pojsc np. w przypadku gdy dziecko nigdy z nikim nie zostawalo to nie
          bedzie dobre ani dla dziecka ani dla mamy martwiącej sie 'co tam sie dzieje...'
          Generalnie super ze autorka wątku juz o tym mysli bo ma jeszcze bardzo duzo
          czasu na zorganizowanie wszystkiego tak zeby impreza sie wszystkim udala smile
          Pozdrawiam.
        • aniulka_ba Re: Wesele z dzieckiem to kiepski pomysł 29.04.08, 22:01
          kaskahh, nikt, absolutnie nikt, nie napisał, że bezwzględnie nie należy iść na
          wesele. Wszystkie dziewczyny - z woli niesienia pomocy i wsparcia - próbują
          przewidzieć możliwe komplikacje i znaleźć na nie jakieś rady.
          A na wesele własnego brata iść powinnaś, tylko znajdź dobrą opiekę dla dziecka,
          żebyś mogła spokojnie się bawić, a nie zamartwiać.
          • aniulka_ba Re: Wesele z dzieckiem to kiepski pomysł 29.04.08, 22:02
            Wycofuję się z pierwszego zdania (post poniżej).
    • jumami Re: iść na wesele? 28.04.08, 21:33
      Nie.Za daleko,mały za mały i karmienie...
      Będą inne uroczystości a mały i podrośnie.
      Znajomi,rodzinazrozumieją.Pozdrawiam(Mama 13mieś Mateuszka)
    • iksa29 iść 28.04.08, 21:48
      mleko możesz ściągac wcześniej i nie tylko w jeden dzień.
      Mleko spokojnie w zamrażalniku nawet i 6 m-cy można trzymać.
      Zacznij sobie ściągać np. z tygodniowym wyprzedzeniem, ja trzymałam
      w jałowym pojemniczku na mocz( neonatolog mi doradził), uzbierasz
      sobie tyle ile potrzeba napewno.
      Na 2 tyg przed weselem zrobiłabym pierwsza próbę i wyszłabym gdzieś
      wieczorową porą zostawiając dziecko z kims kto dokarmi butelką.
      Ja też zaliczałam wesele w podobnym okresie, moja córka była tez na
      cycku, zresztą nadal ją karmię.

      Powodzenia
    • pati291 Re: iść na wesele? 28.04.08, 22:25
      Jak braliśmy ślub zaprosiliśmy naszych przyjaciół wtedy z 1,5
      miesięcznym synkiem. Zapewniliśmy im pokój w hotelu z dala od hałasu
      z sali weselnej. Przyjaciółka przyjechała z mamą i w trakcie, gdy
      byli na sali i bawili się z nami jej mama była w pokoju z ich
      synkiem. W porach karmienia przyjaciółka chodziła do niego.
      Odległość od ich domu 50km.
      Wszystko zależy od własnych chęci i możliwości. Nie każda sala
      weselna jest w hotelu lub są pokoje dla gości. Jeżeli będziesz miała
      dogodne warunki, nie widzę sensu aby nie iść na wesele. Porozmawiaj
      z parą młodą i dowiedz się jakie warunki miałby wasz synek i czy na
      czas wesela miałby z kim zostać w pokoju.
      W tym roku też idziemy razem z naszymi znajomymi na wesele. Oni
      wówczas będą mieli prawie 3 miesięczne, drugie dziecko. Starsze
      zostanie w domu (oczywiście nie same).
    • limmar Re: iść na wesele? 28.04.08, 22:44
      Też mam dylemat, mam 2 wesela sad i chyba pójdziemy tylko na ślub...
    • dorianne.gray Re: iść na wesele? 28.04.08, 22:57
      Byłam na weselu jak młody miał 4 tygodnie, karmiłam cyckiem.
      Przeżył, nawet nie zauważył. Przyinwestuj w laktator, daje dużo
      swobody.
    • joanna_poz Re: iść na wesele? 29.04.08, 14:52
      pojechalismy na wesele mojej siostry 300 km jak synek miał 4
      tygodnie.
      zabralismy go do restauracji z nastawieniem, że po 1 pobudce
      ewakuujemy sięsmile
      a tu nasze dziecię zgotowało nam niespodzianke, bo bębniąca muzyka
      absolutnie nie przeszkadzała mu w zasypianiu i spaniu jak kamien.
      i tym sposobem wybawilismy się do 3 w nocy.
      • memphis90 Re: iść na wesele? 11.05.08, 21:26
        >a tu nasze dziecię zgotowało nam niespodzianke, bo bębniąca muzyka
        >absolutnie nie przeszkadzała mu w zasypianiu i spaniu jak kamien.
        >i tym sposobem wybawilismy się do 3 w nocy.

        Trzymałaś dziecko na sali??? To sama sobie odpowiedz na pytanie jak bardzo
        musiało być wykończone dziecko, że zasnęło mimo "bębniącej muzyki"... Ty byś
        zasnęła?
    • edit38 Ja też mam ten problem 09.05.08, 15:13
      Pod koniec czerwca mam wesele kuzyna ale chyba nie pójdę ponieważ nie bardzo mam
      z kim zostawić 11 m-czną córunię a o braniu jej ze sobą nie ma mowy (mała jest
      bardzo wrażliwa i źle znosi gdy się dużo dzieje wokół niej, nie potrafi usnąć
      gdy nie ma swojego łóżeczka nawet gdy jest spokój a na weselu o spokój raczej
      trudno, wesele jest kilkadziesiąt kilometrów od domu więc powrót do domu w
      połowie nocy nie bardzo mi się podoba) Gdyby wesele było od strony męża nie
      byłoby żadnego problemu ponieważ mała zostałaby z moimi rodzicami, niestety z
      teściami jest problem ponieważ mała ich prawie nie zna. My do teściów chodzimy
      średnio raz w m-cu a teściowa do nas z taką samą częstotliwością lub
      rzadziej(teść był u nas przez te 11 m-cy 2 razy)
      Ostatnio poprosiliśmy teściową żeby przychodziła do nas troszkę częściej, o
      różnych porach dnia i na troszkę dłużej niż do tej pory (pół godziny w porywach
      do godziny) Wszystko było ok. ale cały czas byliśmy razem z nimi w domu. Wczoraj
      postanowiliśmy wyjść i zostawić je same na 2-3 godziny. Teściowa powiedziała nam
      że Zuzia wcale nie płakała i cały czas ładnie się bawiła (teściowa przyszła gdy
      mała spała więc gdy się obudziła poszła do niej i dziecko nie było z tego powodu
      zadowolone – płakało i dopiero gdy zobaczyła mnie i męża się uspokoiła) Gdy
      wróciliśmy do domu mała cały czas chciała być na rękach mamy lub taty – gdy
      zostają z nią moi rodzice to po moim powrocie przywita się ze mną i od razu
      wraca do zabawy z dziadkami.
      Co najgorsze w tym wszystkim to mała nie chciała nam nic zjeść wieczorem (
      pomimo że przed naszym wyjściem zjadła tylko połowę swojej normalnej porcji) a
      później nie chciała się położyć spać. Zawsze kładziemy ją do łóżeczka około 21 i
      po około 10 minutach już śpi a wczoraj usnęła dopiero o 22 na moich rękach po
      godzinnym płaczu (już spała a jeszcze przez sen płakała) Nie pozwoliła nam nawet
      wnieść się do pokoju w którym stoi jej łóżeczko a nawet gdy jedno z nas znikało
      jej z oczu zaczynała płakać.
      Nie wiem co teraz robić czy dać sobie spokój z tym weselem czy może jednak
      jeszcze próbować przyzwyczajać ją do babci – ale nie mam sumienia narażać jej na
      ten stres.
      Z drugiej jednak strony jeśli powiem teściowej że zrezygnowaliśmy z wesela to
      się obrazi twierdząc że izolujemy ją od wnuczki, w tej chwili ma do nas
      pretensje że za rzadko ją odwiedzamy i dlatego mała się jej boi, tak jakbyśmy
      zabraniali jej nas odwiedzać – jej jest chyba łatwiej przyjść do nas niż nam z
      tym całym majdanem (pieluchy zabawki jedzenie) tym bardziej że tam dziecko nie
      ma warunków aby się zdrzemnąć (zasypia tylko w łóżeczku)
      Jak postąpiłybyście na moim miejscu?
      Ale się rozpisałam.
      • edit38 Re: Ja też mam ten problem 10.05.08, 08:42
        Moje dziecko chyba straciło do nas (rodziców0 zaufanie bo już drugą noc urządza
        nam cyrki i nie chce za nic w świecie zostać pod wieczór sama nie mówiąc o tym
        żeby ją włożyć do łóżeczka i wyjść. Całą noc budziła się co 40-50 min i musiałam
        iść do niej pokazać sie że jestem. To chyba już rozwiązuje mój problem czy iść
        na wesele.
        Ciekawe tylko co się takiego stało gdy mała była z babcią.
        • daga_j Re: Ja też mam ten problem 10.05.08, 14:04
          Współczuję, rzeczywiście macie wrażliwe dziecko. A czy zostawiając ją z babcią zrobiliście "pa-pa" czy wyszliście ukradkiem? Aha, dziecko chyba spało i obudziło się nie widząc mamy, czy tak? To może tłumaczyć że przestraszyła się iż zniknęliście. Nie wiem co poradzić - czy próbować zostawiać małą czy nie, bo nie wiem na ile jest wrażliwa, czy jeszcze jej się pogorszy stres, czy z kolei zacznie rozumieć sytuację, że rodzice wychodzą ale wracają do niej?..
          • edit38 Re: Ja też mam ten problem 10.05.08, 15:49
            Gdy mała się obudziła to poszła po nią babcia a my zostaliśmy w innym pokoju a
            ja poszłam do niej dopiero jak dziecko zaczęło marudzić i płakać. Musieliśmy
            sprawdzić taką reakcję ponieważ gdybyśmy poszli na to wesele to właśnie babcię
            mała by widziała i tylko babcię. Wcześniej mała zawsze najpierw widziała nas a
            dopiero później babcię ale już od jakiegoś czasu ładnie się bawiła z nią (co
            prawda rodzice zawsze byli pod ręką)więc postanowiliśmy zrobić taką próbę (tym
            bardziej że gdy są u nas moi rodzice to gdy mała się obudzi to zawsze idzie do
            niej babcia lub dziadek) Przed wyjściem mała dostała buziaka na pożegnanie ale
            co prawda babcia ją wtedy karmiła i może nie skojarzyła od razu tego faktu z
            naszym wyjściem bo nie widziała nas gdy wychodziliśmy przez drzwi wyjściowe a
            jedynie że wychodzimy z pokoju.
            • agata688 Re:do edit38 10.05.08, 20:55
              mysle,ze powinnas kontynuowac przyzwyczajanie malej do babci,ale nic na sile,malenkimi kroczkami.do wesela macie jeszcze troszke czasu to zobaczysz jak bedzie.jednak,gdy bedziesz miala przed samym weselem choc cien watpliwosci to lepiej sobie odpusc impreze,bo jak sama napisalas mala moze wam przestac ufac,a przeciez rodzice maja dawac poczucie bezpieczenstwa.
              a bliskosc z babcia moze przydac sie na inna okazjesmile)
              trzymam za Was kciuki!!!
              • edit38 Re:do edit38 10.05.08, 21:46
                Zależy jak patrzeć- do wesela niby daleko ale młodzi prosili aby do 30 maja dać
                odpowiedź czy przyjdziemy czy nie. Doskonale ich rozumiem bo przecież płaci się
                od ilości gości a my sami mieliśmy taką sytuację że nie przyszło kilka osób za
                które zapłaciliśmy. To jest może niezbyt duży wydatek jeśli chodzi o całość
                kosztów wesela ale po co wydawać na marne.
                A co do bliskości babci to... no cóż babci chyba średnio zależy na bliskich
                kontaktach z wnuczką tym bardziej że 2 tyg temu urodziła się jej druga wnusia
                która mieszka razem z nią więc ma ją pod ręką i nie musi daleko chodzić(pół
                godz. spacerkiem). Przykro mi to pisać bo na początku bardzo chciałam mieć dobre
                stosunki z teściową a teraz zależy mi tylko ze względu na męża i na małą bo
                jeśli chodzi o mnie to jeśli to dla niej taki wielki problem to może wcale do
                nas nie przychodzić - ale nie na temat zaczynam pisać.
                Myślę że za jakiś czas jeszcze spróbujemy oswoić Zuzię z babcią ale z tego
                wesela raczej zrezygnujemy (jesteśmy zdecydowani na 90%)
    • alawuwu Re: iść na wesele? 09.05.08, 16:20
      Napiszę tylko jakie ja mam doświadczenia. Byłam na weselu siostry z
      dziewęciomiesięczną córeczką. Długo nie wytrzymała, dosyć źle
      znosiła hałas i gwar, nie mogła się skupić i włączyła jej się jakaś
      hiperaktywność i nerwowość. Później poszła spać do góry,
      monitorowana przez nas elektroniczną nianią. Chodziłam do niej
      zaglądać oprócz tego raz na pół godziny, bo wiem, że w obcym gorzej
      sypia. Efekt był taki, że nie wybawiłam się wcale, a dziecko nie
      czuło się dobrze i zrobiło się bardzo płaczliwe na dwa dni. Szkoda
      mi było małej, że ją tak wymęczyliśmy, ale ciężko ominąć ślub
      siostry będąc świadkiem sad To jak to dziecko zniesie, zależy głównie
      od niego samego i ewentualnie warunków w jakich będzie mogło
      przebywać na imprezie. Jeśli masz z kim zostawić dziecko
      bezproblemowo to skorzystaj, jak nie i jest to ślub tylko znajomych,
      to ja już bym nie poszła sad
    • a.stalowa re: 10.05.08, 20:16
      zabierz ze soba dzidzie i swoich rodzicow,zarezerwuj i9m pokoj obok
      Twojego,podczas imprezki wyjdziesz kilka razy nakarmic i bedziesz
      obok gdyby cos zaczelo sie dziac zlego.Nie zstawilabym takiego
      malego maluszka samego-nigdy w zyciu-wolalabym odpuscic sobie wesele
    • agata688 Re: iść na wesele? 10.05.08, 20:49
      po przeczytaniu waszych wypowiedzi wnioskuje,ze znaczenie ma wiek dziecka-latwiej zabrac ze soba kilku tygodniowe malenstwo,bo jest mu wszystko jedno i spismilestarszemu halas,obce otoczenie itp. moga przeszkadzac.
      ja osobiscie dziecka z soba na wesele bym nie zabrala(chyba,ze blisko to na godzinke,zeby sobie zobaczyl,bo wszystko co nowe go fascynujesmile)
      ale sama z mila checia bym poszla-jednak dziecko musi zostac z kims kogo sie nie boi,kto jest juz "sprawdzony",komu my i malenstwo ufamy w 100%.wtedy udana zabawa gwarantowana!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka