Dodaj do ulubionych

płacz, płacz, płacz

02.10.08, 15:03
Przeczytałem już chyba wszystkie wątki na forum, ale chętnie się jeszcze
poradzę was.
Nasza prawie 3 miesięczna Maja baaardzo dużo płacze. W ostatnim czasie często
nie chce jeść z butelki lub piersi (zdenerwowanie i płacz), płacze również
jakiś czas po jedzeniu, kiedy wydaje się że jest najedzona i wyspana. Uspakaja
się trochę przy noszeniu na rękach.
Pierwsze 2 miesiące wskazywało na lekką kolkę, która jednak chyba przeszła
(przestała się prężyć, podciągać nóżki do brzuszka).
Później było jakiś 2 tygodnie spokoju, a od tygodnia dziecko płacze znowu
bardzo często.
Jakieś 3 tygodnie temu pojawiła się jej na brzuszku i dookoła ust nieduża wysypka.
Konsultowaliśmy z 3 pediatrami, alergologiem, i raczej nie jest to skaza
białkowa. Karmimy ją piersią i butelką (Enfamil). Kupki są wzorcowe, ma dużo
gazów,a mała do tej pory dobrze przybierała na wadze.
Pierwszy pediatra nie zainteresował się sprawą, tylko od razu zapisał
nutramigen. Drugi pediatra-alergolog wykluczył skazę białkową, zdiagnozował
adenowirusa, i przypisał probiotyki, echinaceę i mleczko bebilon comfort.
Trzeci pediatra - chyba najrozsądniej - zrobił dokładny wywiad z żoną, poparł
probiotyki i echinaceę, przypisał jakąś maść, zalecił bardziej restrykcyjną
dietę żonie i obserwowanie przez tydzień. jeżeli nie będzie zmian - za tydzień
zmiana mleczka.
I tak:
- jeżeli to jednak skaza białkowa (w co wątpię, wysypka jest nieduża, nie ma
śladów na policzkach i na zgięciach kończyn, kupki są ok) - to mam nadzieję że
w końcu to wykryjemy, i zmienimy mleczko na nutramigen,
- jeżeli to nadwrażliwość na laktozę, to mam nadzieję że zmiana mleczka na
bebilon comfort i odlewanie pierwszych 5ml mleczka ściągniętego z piersi
pomoże + dieta żony
- jeżeli to kolka, to bierzemy esputicon, i pozostaje czekać aż sama przejdzie
(+wszystkie metody typu noszenia na samolot, suszarki, ciepłe okłady itp)
- jeżeli to jakaś candida czy coś wirusowego - to powinno wyjść w moczu -
oddaliśmy do analizy (+probiotyk +echinacea)
- na wszelki wypadek przetestujemy inną butelkę, z innym smoczkiem, z większą
dziurką (używamy obecnie najwolniejszego, aby mała chciała jeść z piersi)
- dodajemy do tego dietę żony
- ponieważ jakiś czas temu żona zmieniła proszek dla dziecka na inny (również
dla niemowlaka), wracamy spowrotem do Jelpa
- oczywiście odpowiednie maście stosujemy na wysypkę (wyeliminowaliśmy
wszelkie kosmetyki, płyny do kąpieli i szampony)
- zastanawiam się czy nie zrobić również usg brzuszka na wypadek refluksu
(choć mała trochę ulewa, nie jest tego strasznie dużo, nie ma wymiotów itp)

Czy macie jeszcze jakieś pomysły, co robić?
Maja rozwija się normalnie, jak nie płacze to uśmiecha się, nie pręży się za
bardzo, ładnie rączkami sięga do zabawek, słucha i rozgląda się z
zainteresowaniem światu, wieczorem zasypia dosyć bezproblemowo, dobrze
przesypia noc, z jednym karmieniem.

Wiem że płacz u dzieci to normalka, ale wiadomo że dużo płaczu u dziecka jest
naprawdę ciężkie dla rodzica, serce się kraje, chciałoby się dziecku pomóc,
człowiek się martwi że coś dziecko boli. Mieliśmy cichą nadzieję ze po 3
miesiącach malutka będzie mniej płakać, że układ trawienny trochę dojrzeje, i
że w końcu będziemy się cieszyli głównie uśmieszkami małej.

Być może pozostaje poza tymi wszystkimi środkami powyżej pozostaje przeczekać
ten trudny okres...
Obserwuj wątek
    • maleninki Re: płacz, płacz, płacz 02.10.08, 20:51
      to pewnie skok rozwojowy, u nas było podobnie, minie ok 19 tygodnia życia smile
    • maleninki Re: płacz, płacz, płacz 02.10.08, 20:52
      albo z tych wrażliwych na wszystko dzieciaczków smile jeśli tak to dużo rutyny w
      życiu powinno trochę pomóc
      • klejmanm Re: płacz, płacz, płacz 03.10.08, 08:13
        Dzięki maleninki. Myślałem również o skoku rozwojowym (zgodnie z wykresem
        powinien się wydarzyć ok 12 tygodnia).
        Gdyby człowiek wiedział o co chodzi, to by się nie martwił płaczem, tylko
        cierpliwie przeczekałsmile
        Świetnie zdaję sobie sprawię że malutkie dzieci płaczą, poczekamy - zobaczymy smile
        • aduska80 Re: płacz, płacz, płacz 03.10.08, 09:09
          Doskonale to rozumiem i sama nie wiem skąd płacz nagły u mojego
          3miesięcznego synka.Na początku też zrzucaliśmy winę na kolki,ale
          mały się nie pręży właśnie więc to nie to.Jakieś 2,3 tyg. był spokój
          od kilku dni a ma właśnie 13tyg.jest koszmar w łóżeczku źle, w
          leżaczku źle na łózku z mamą żle,na rękach też nie za bardzo.Mozna
          się załamać czasami.A co to ten skok?nie słyszałam o tym.
        • aduska80 Re: płacz, płacz, płacz 03.10.08, 09:15
          wlasnie poczytałam o tym to by się zgadzało bo mój synuś urodził się
          2tyg.przed terminemsmile
    • flydot Re: płacz, płacz, płacz 03.10.08, 12:16
      Moja Hania też tak płakała, pediatra nie zbagatelizowała, posłała
      nas do szpitala na diagnostykę. Poza tym, że stwierdzono refluks,
      atopowe zapalenie skóry, to jeszcze w posiewie moczu wyszło
      zakażenie. Badanie moczu miała ok. Może zróbcie też posiew (mocz
      musi być łapany, nie z woreczka, do wyjałowionego pojemnika, do
      nabycia w aptece). Ze szpitala wyszłam z innym dzieckiem. Było to
      miesiąc temu, do tej pory mam pogodne, śmiejące się dużo dziecko.
      • klejmanm Re: płacz, płacz, płacz 03.10.08, 15:16
        Żona ma już dosyć - jak jej jeszcze zasugeruję
        aby małą oddać do szpitala na diagnostykę - to
        się załamie.
        W przyszłym tygodniu wizyta u pediatry - porozmawiam z
        lekarką o tym.
        • flydot Re: płacz, płacz, płacz 03.10.08, 20:21
          ale posiew możecie sami zrobić, ważne tylko, żeby mocz złapać
          bezpośrednio do wyjałowionego pojemniczka. w przychodni dowiedzcie
          się gdzie możecie oddać mocz na posiew, to napewno niewiele
          kosztuje, albo lekarka napewno też bez problemu wypisze skierowanie.
        • flydot Re: płacz, płacz, płacz 03.10.08, 20:23
          aha i, nie wiem czy wszędzie tak jest, ale ja nnie oddawałam Hani do
          szpitala tylko leżałam tam razem z niąsmile
    • mamulenka Re: płacz, płacz, płacz 03.10.08, 20:36
      a ja znam dzieci (w tym swojego synka smile), które płaczą non stop, bo jest im
      najzwyczajniej w świece za gorąco lub niewygodnie (coś uwiera). Przetestuj to w
      bardzo prosty sposób - gdy mała płacze, Twoim zdaniem, bez ważnego powodu,
      rozbierz ją (łącznie z pieluszką) smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka