Mój synuś ma 11 tyg i niestety nie chce spać

A dokładniej -
śpi, ale tylko 20-30min, jedynie na spacerze potrafi 2h, ale i to z
wieloma pobudkami i szalenie niespokojnie. A w domu to jakby miał
zegarek wbudowany - murowana pobudka co 30min. Potem oczywiście
płacze, bo jest zmęczony, nie daje się uśpić ponownie (nieraz po 2h
próbowałam różnych sztuczek), jak przystawię do piersi to ani je,
ani śpi. Jak go odcycam to płacze i sama już nie wiem czy dlatego,
że głodny czy że śpiący. Chwil spokojnego czuwania w zasadzie nie
ma, non stop marudzi jak nie przy piersi. Mam dość, starsza córcia
(3 lata) prawie Mamy nie widuje. Macie jakieś pomysły???????? W
nocy w miarę ok, potrafi przespać nawet i 4-5 h. Dodam, że usypiam
go w łózeczku ze smoczkiem, czasami nawet bez, przed spaniem się
trochę przytulamy i nosimy - tak dla wyciszenia. Przy piersi zasnąć
nie umie - śpi tylko z cycusiem w buzi - jak wyjmę momentalnie się
budzi...