aniapolo
13.10.08, 14:31
nie wiem czy w dobrym temacie umieszcze swoj dylemat ale juz sama
nie wiem co robic. Mala ma 6 miesiacy ma nietoleracje na mleko
krowie jak to lekarze ujecli skaza bialakowa w lekkim wydaniu.
staram sie karmie mala piersia rano wieczorem i w nocy w ciagu dnai
staram sie oduczac, poza tym jestem w pracy. Moj problem natomiast
nie dotyczy malej a mnie samej. Zpowodu tej skazy jestem na diecie,
wszystko z wyjatkiem mleka i produktow go zwierajacych.Moj organizam
jest tak wyjalowiony ze mam na ciele suche miejsca cos w stylu
liszai, mam straszny lupiez, suvha skowra na maksa a na dloniach
uculenie jakies w postaci drobnych krostek, bylam u dermatologa .
powiedziala mi ze to stres , wyjalowiony organizm itp, dla leki ,
nie pomagaja. Czy ktoras z was te tak mila, ze przez karmienie
milayscie takie problemy? jak sobie z tym poradzilyscie? bede
wdzieczna za wszystkie rady.