13.10.08, 14:31
nie wiem czy w dobrym temacie umieszcze swoj dylemat ale juz sama
nie wiem co robic. Mala ma 6 miesiacy ma nietoleracje na mleko
krowie jak to lekarze ujecli skaza bialakowa w lekkim wydaniu.
staram sie karmie mala piersia rano wieczorem i w nocy w ciagu dnai
staram sie oduczac, poza tym jestem w pracy. Moj problem natomiast
nie dotyczy malej a mnie samej. Zpowodu tej skazy jestem na diecie,
wszystko z wyjatkiem mleka i produktow go zwierajacych.Moj organizam
jest tak wyjalowiony ze mam na ciele suche miejsca cos w stylu
liszai, mam straszny lupiez, suvha skowra na maksa a na dloniach
uculenie jakies w postaci drobnych krostek, bylam u dermatologa .
powiedziala mi ze to stres , wyjalowiony organizm itp, dla leki ,
nie pomagaja. Czy ktoras z was te tak mila, ze przez karmienie
milayscie takie problemy? jak sobie z tym poradzilyscie? bede
wdzieczna za wszystkie rady.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: HELP! 13.10.08, 17:26
      Wiesz, obawiam się, że lekarz cię zbył.
      Mleko i jego pochodne nie jest niezbędnym składnikiem diety - ale jesli masz
      "wyjałowiony" organizm, to jak najbardziej można z tym walczyć, podając po
      prostu witaminy i minerały. Sama na bezmlecznej diecie nie byłam, ale
      prowadziłam syna-alergika bezmlecznie i bezbiałkojajecznie, jakieś dwa lata -
      miał się jak pączek w maśle (w wieku wczesnoprzedszkolnym).
      Ja bym prędzej obstawiała jakąś alergię. Suche miejsca na ciele to klasyczny
      objaw u dzieci, więc u ciebie też może.
      • mika_p Re: HELP! 13.10.08, 17:34
        A, jeszcze wkleję ci moją opowieść o problemach skórnych, tak dla poparcia tezy smile Post pisałam 3 lata temu na forum, które wtedy było otwarte, etraz jest ukryte, więc nie mogę po prostu podać linka:

        W którymś wątku pisałam, że mój AZS na dłoniach jest dzieciopochodny,
        pisałam, że szkodzi mi częste mycie rąk związane z dzieckiem i ogólne
        osłabienie organizmu. Otóż nie tylko.

        Kilka tygodni temu zmiany skórne pojawiły mi sie na wewnętrznej stronie
        przedramienia, lewego, tam, gdzie spoczywa łepek Karuska przy karmieniu.
        Owszem, latem zdarzały się drobne czerwone plamki, ale Karusek też miał
        potówki glownie z prawej strony buzi (z drugiej piersi karmię na leżąco), a
        tym razem z drobnych plamek w ciągu 2 dni zrobił sie wielki czerowny plac a
        Karuskowi nic. Znaczy, uczulenie "na dziecko" (może słony pot, moze
        podrażnienie) plus osłabienie organizmu. Zaczęłam łykac witaminy regularnie
        (do tej pory sporadycznie i rzadko).
        Jednoczesnie Karusek zrobił sie upierdliwie marudny, do wanny wchodziłam na
        kilka minut i brakowało mi kilku kolejnych na staranne oklepanie sie
        balsamem, wiec wlewalam sobie, tak jak Karolce, oliwke do wody w wannie, z
        tym ze co 2 dzien, jak akurat nie myłam głowy, jesli myłam, to tam gdzie
        miałam nasuchsza skóre smarowałam oliwka, nogi i dekolt.
        Im dalej w zime, tym bardziej klełam, ciagle mnie wszystko swedziało, łydki
        przestałam golic bo pojawiły sie i tam plamki, a co gorsza, skóra na
        piersiach tez weszła w tryb kropkowany, podrazniony i swedzacy. Dłonie
        potrafiłam rozdrapać prawie do krwi, a starałam sie je oszczedzac, nie
        zmywałam, prawie nie gotowałam, jesli nie musiałam umyc porzadnie mydłem to
        wieczorami tylko płukałam je w Karolkowej wodzie po kąpieli (tej z oliwką,
        przestałam na dziecko używac mydła).
        Po świętach miałam kupić Zyrtec.
        Pod rozwagę wzięłam też kupno Jelpa i prania w nim wszytskiego.

        No bo skoro skóra na przedramieniu mi się podrazniła od karmienia dziecka, to
        albo proszek do prania, który jest obecny w jej ubrankach (ale proszki są
        rózne, zalezy co tam akurat w promocji jest)...
        albo...
        jesli nie proszek...
        to co?

        I nagle skojarzyłam fakty.
        Że owszem, Karolkowej oliwki używam od urodzenia Małej, ale dopiero od
        stosunkowo niedawna łepek dziecku myję poprzez zanurzenie w wodzie kąpielowej
        i polewanie tąże wodą. A w wodzie jest oliwka. I nigdy wczesniej jej nie
        było, bo kapałam Karolkę w wodzie z ewentualnym dodatkiem mydła, i dopiero
        kiedys tam uprosciłam procedure.
        Stad podraznienie na przedramieniu, wczesniej moja skóra nie stykała sie tam
        ze skóra naoliwkowana. Stad zmiany na biuscie i łydkach, najsolenniej
        traktowanych kosmetykiem. Stad lekka poprawa na dłoniach, gdy oliwka
        wyladowała w łazience i z braku laku w pokoju zaczełam uzywac tylko kremu do
        rak, zamiast oliwki. Stad, byc moze, cały AZS. W koncu dzien w dzien
        smarowałam dłonie oliwka.

        Moje podejrzenia co do winnego sa słuszne. Juz po 2 dniach zrobiło sie
        lepiej. Zaognienie na przedramieniu zbladło i zaczeło malec (teraz juz tylko
        połowa tego co było, skóra na piersiach jeszcze w bezowe kropki, ale juz
        miekka i miła w dotyku, dłoni nie musze drapac do krwi (o ile z ekstazy nie
        rzuce sie w wir zmywania). Łydki - ogolone smile

        Imie winnego - Oliwka Penaten. Uzywana od narodzenia Karoliny, a wczesniej
        przez kilka miesiecy u Michała.
        • aniapolo Re: HELP! 13.10.08, 19:31
          DZIĘKI ZA ZAINTERESOWANIE, POZDRAWIAM
    • ik_ecc Re: HELP! 13.10.08, 21:51
      Mleko nie jest niezbednym elementem diety - ja sama jestem
      bezmleczna, bezjajeczna i bezmiesna - karmie juz 3 lata, mam sie
      doskonale.
      Liszaje, lupiez, suche placki na skorze to raczej objaw czegos
      innego. Brzmi troche na egzeme. Zdecydowanie nie brzmi na niedobor
      wapna.
      Jesli skora sucha, moze przyjrzyj sie produktom zawierajacym dobre
      tluszcze z omega 3 i 6.
    • otrzewna Re: HELP! 13.10.08, 22:02
      rowniez obstawiam alergie, zastanow sie co po odstawieniu mleka
      zaczelas jesc - widocznie zasuwasz zdrowowo skoro tak Cie atakuje ;/
      moze tez jakies kosmetyki, proszek? rowniez zwierzatka niekoniecznie
      u Ciebie, ja cierpialam z powodu kota ktorego naskórki przynosil na
      ciuchach moj mąż smile przytulilam sie i katastrofa...i jeszcze jedno-
      moj maz ma delikatna luszczyce - w momencie jak zjada sery plesniowe
      (rozumiem ze u Ciebie ich nie ma) kiszonki tj ogoreczki albo
      marynaty pogarsza mu sie i zaczyna miec takie objawy jak opisalas sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka