Dodaj do ulubionych

kaszki niezdrowe??????

28.10.08, 16:40
witam,moja corcia ma 7,5 miesiaca. Daje malej kaszke 2 razy
dziennie, oprocz tego obiadek i bananka lub biszkopta. Slyszalam, ze
kaszki za czesto nie moge jej dawac bo rozpycha zoladek i
rzeczywiscie moja mala ma taki duzy brzuszek w porownaniu do
drobnego cialka. A prpblem polega na tym, ze wlasnie nie chce jesc
za bardzo nic innego, nie lubi deserkow, soczkow, mleczko z piersi
ale tylko jak zasypia. Nie wiem, czy mam jej dawac ta kaszke czy
nie, czy moze dawac jej cos innego jeszzce? poradzcie prosze
Obserwuj wątek
    • kaskax25 Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 18:24
      Ja daje kaszke az 4 razy bo tez nie chce mleka. Jakos nie zauwazylam zeby jakos
      specjalnie byl utuczony ma 8.5msc i wazy 9kg. A duze brzuszki po prostu
      niemowleta maja
    • qqazz Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 18:53
      A jaka kaszkę dajesz? Zwykłą czy smakową?



      pozdrawiam
    • maleninki Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 18:54
      kaszke podaje sie tylko 1 raz dziennie.
      • maleninki Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 18:57
        mam na mysli takie blyskawiczne typu nestle, hipp czy bobovita.
        • kaskax25 Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 19:19
          Podaje kaszki smakowe. Najbardziej lubi bananowa i malinowa. A jesli ktos
          twierdzi ze sie ja podaje tylko raz no ba ja sie ciesze ze chociaz tak przemycam
          mu mleko. Starszy syn byl wychowany od bobasa na kaszkach, jak byl maly to
          faktycznie byl grubasek dzis ma 7 lat i jest chudy jak przyslowiowa szkapa.
          Pozdrawiam
      • monikaa13 Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 20:22
        Poproszę o źródło, bo szczerze - pierwszy raz słyszę.
        • maleninki Re: kaszki niezdrowe?????? 29.10.08, 10:34
          jest tak napisane na opakowaniu, poza tym nasza pediatra potwierdzila, ze nie ma
          co rozpychac zoladka.
    • ania_ns Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 20:25
      Ja daję kaszkę dwa razy dziennie po ok 150 ml na gęsto, na śniadanie
      i kolację. Poza tym Bartuś pije jeszcze w nocy butelkę ale samo
      mleko, bez kaszki. Nie patrz na brzuszek bo niemwolęta mają takie
      sylwetki że mają brzuszek wypięty do przodu tylko na wagę dziecka,
      jeśli jest prawdiłowa nie masz się czym przejmować.
    • deela Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 20:26
      kaszki daje sie RAZ dziennie
    • 7szczesliwa kaszki to syf 28.10.08, 20:35
      Nie chodzi tu o rozpychanie zoladka ale fakt ze sa one produkowane na bazie
      mocno przetwozonych skladnikow odznaczajacych sie niekorzystnym - wysokim
      indeksem glikemicznym. To tak jakbys karmila dziecko niemal samym cukrem. Nigdy
      w historii czlowiek nie spozywal az tyle cukru - szczegolnie dzieci. Nawet nie
      chodzi tu o to, ze kaszki sa slodzone, ale ten ryz, czy maka sa kompletnie
      bezwartosciowym zapychyaczem niepotrzebnie zmuszajace trzustke do gwaltownej
      produkcji insuliny i generowanie tzw hiperglikemii. Udowodniono, ze trzustka
      moze niejako ulec ta droga "zuzyciu" a to jest nieuleczalna choroba
      cywilizacyjna i nazywa sie cukrzyca II typu.
      To, ze dzieci karmione kaszkami w wieku kilku lat sa szczuple oznacza, ze ich
      trzustki jeszcze pracuja sprawnie.
      Nie polecam Ci kaszek szczerze. Jesli juz to moze pelnoziarnista?
      Chron dziecko przed masowym tuczeniem przez wielkie koncerny.
      7
      • kaskax25 Re: kaszki to syf 28.10.08, 20:39
        Jestes lekarzem dietetykiem czy raczej naczytalas sie jakis glupot? W chinach od
        wiekow jedza ryz i jakos zyja, my tez bedziemy i nasze dzieci tez!!! Niech zyja
        kaszki!
        • 7szczesliwa Re: kaszki to syf 28.10.08, 20:53
          Bardzo prosze jeden z tysiaca artykulow.

          findarticles.com/p/articles/mi_m0887/is_/ai_77555126
          • memphis90 Re: kaszki to syf 28.10.08, 21:03
            Ale akurat przytoczony artykuł dotyczy cukrzycy typu I, która jest chorobą
            autoimmunologiczną, a nie wynikającą ze złej diety. Bo to, że w przypadku braku
            insuliny należy spożywać produkty nie prowadzące do gwałtownych skoków cukru we
            krwi wielkim odkryciem nie jest i nijak się ma do tej dyskusji. Natomiast nie do
            końca się zgodzę z Twoimi wcześniejszymi tezami, bo akurat wychwalane i
            absolutnie wspaniałe mleko matki zawiera wyłącznie cukry proste (laktoza), które
            szybko się trawią i szybko przenikają do krwioobiegu. Dlatego sądzę, że
            podawanie akurat małym dzieciom szybko trawionych, dobrze przyswajalnych kaszek
            nie prowadzi do cukrzycy ani otyłości.
          • 7szczesliwa Re: kaszki to syf 28.10.08, 21:10
            I jeszcze nastepne:
            www.medscape.com/viewarticle/580662
            nutrition.ucdavis.edu/briefs/Issues/NovDec03.htm
            www.gilisting.com/2004/05/glycemic-index-cereal-grains.html
            pediatrics.aappublications.org/cgi/content/abstract/112/5/e414
            www.trinewbies.com/gi.htm
        • emigrantka34 Re: kaszki to syf 29.10.08, 09:43
          Chiny to inna cywilizacja, dwie trzecie ludnosci albo i wiecej
          niedojada, a aprocz tego nie je slodkiego, bo sa za biedni. Sa
          chudzi ale nie dlatego, ze ryz jedza. Ich cala dieta jest zupelnie
          inna niz nasza polska wiec nie porownuj banana do gruszki. Ja tez
          jestem przeciwnikiem kaszek i daje dziecku tylko te probiotyczne i
          to z ciezkim sercem, ale nie mam wyjscia, bo sie odstawila od cycka.
      • kinia69 Re: kaszki to syf 28.10.08, 20:41
        Według Ciebie jak powinien wygladac jadłospis np 8,5 miesięcznego
        brzdaca, który niedawno wzgardził cycem i jest na mleku i kaszkach.
        Zupki je ładnie (tzn taka gesta papke w ilosci 220 na obiad). W
        przerwie miedzy posiłkami owoc, ale dla niego to nie jest danie -
        tylko pogłebiacz apetytu (jak zreszta u mnie). Mały waży około 8,5
        kg. DOstaje kaszke 2 razy dziennie. Czy oprocz obiadku ma byc na
        samym mleku?
        • kaskax25 Re: kaszki to syf 28.10.08, 20:45
          U mnie jest identyczna sytuacja. moj tez ma 8 i pol msc i ciesze sie ze chociaz
          w czyms mu mleko przemycam. Tez wzgardzil cycem.
      • golfstrom Re: kaszki to syf 28.10.08, 20:50
        Wow, aż sobie poszłam poczytać etykiety.

        Kleik:
        białka 7.3 g
        węglowodany 85.1 g
        w tym cukry 0.3 g
        tłuszcze 0.7 g
        w tym nasycone 0.1 g
        błonnik 1.4 g
        sód ilość śladowa
        tiamina

        • golfstrom ucieło mi 28.10.08, 21:00
          cd.

          tiamina 1.3 mg

          owsianka bananowa (Hipp, niesłodzona)
          białka 10 g
          węglowodany 73 g
          w tym cukry 23 g
          tłuszcze 5.5 g
          w tym nasycone 1 g
          błonnik 4.3 g
          sód ilość śladowa
          tiamina 1 mg


          kaszka jabłkowo-borówkowa (bez dodatku cukru i soli)

          białka 9.5 g
          węglowodany 83.1 g
          w tym cukry 14.4 g
          tłuszcze 1.5 g
          w tym nasycone 0.4 g
          błonnik 1.6 g
          sód 0.01


          Sprawdziłam tez etykiete zwykłego ryżu

          białka 3.7 g
          węglowodany 38.9 g
          w tym cukry ilość śladowa
          tłuszcze 0.4 g
          w tym nasycone 0.1 g
          błonnik 0.6 g
          sód ilość śladowa


          Ja rozumiem, że węglowodany w nadmiernej ilości sa złe, że czysty,
          żywy cukier jest zły, ale tweirdzić, że kaszki to sam cukier, albo
          że ryż to syf to chyba lekka przesada...
      • ania_ns Re: kaszki to syf 28.10.08, 21:37
        jako internista napiszę że jest w tym trochę prawdy ale tak nie do
        końca.
        Z indeksem glikemicznym prawda, kaszki mają wysoki, powoduja wyrzut
        insuliny. Nie jest to specjalnie szkodliwe u małego dziecka,
        bardziej u dorosłych osób z nadwagą.
        Cukrzyca typu pierwszego jak ktoś słusznie zauwazył nie ma z tym nic
        wspólnego
        Otyłość u dzieci jest dużym problemem i to prawda
        ale
        dzieciom NIE ZALECA się no pełnoziarnistego, razowego pieczywa które
        jest polecane dorosłym- taka ilość błonnika jest zbyt drażniąca dla
        delikatnego przewodu pokarmowego małych dzieci. Dzieciom polecane
        jest pieczywo białe, które nie jest najzdrowsze dla dorołsych.
        Moje zdanie jest takie że nie popadajmy w przesadę. Nie jest
        problemem jesli małe dziecko zje kaszkę. Znacznie wiekszym problemem
        sa słodycze.
        Jeśli dziecko je kaszkę np raz dziennie, a poza tym zjada obiadek-
        zupkę z jarzynami, mięsko lub rybę, warzywa, ziemniaki itp, je poza
        tym owoce, kanapki, nabiał itp jego dieta jest zbilansowana i nie
        jest oparat głównie o cukier. Wszystko w granicach rozsądku. Nie ma
        dużej róznicy między indeksem glikemicznym kaszki a białego chlebka,
        a jesli jest to chlebek ma wyższysmile A tak jak napisałam razowe
        pieczywo wprowadz się dopiero w wieku przedszkolnym. Jesli chcecie
        rozsądnie żywić swoje dzieci, przede wszystkim ograniczajcie i
        wydzielajcie im słodycze a będzie wszystko oksmile
    • alix1 Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 20:51
      Moje dziewczyny jedzą kaszkę raz dziennie. Dodaję do niej mus owocowy własnej
      produkcji. Bardzo to im smakuje.
    • qqazz Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 21:03
      My nie zamierzamy kupować żadnych wynalazków, tylko podawać zwykłą mannę i
      jaglaną, tańsza i zdrowsza.



      pozdrawiam
      • madziulla2309i Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 21:34
        dziekuje wam za porady, juz teraz sama nie wiem, czy dawac czy nie,
        bo jedne mamy uwazaja, ze tak, a drugie uwazaja inaczej. Moze bede
        jej dawac tylko rano, raz dziennie, z butelki mi wogole nic nie pije
        i dlatego wlasnie nie wiem co mam jej dac przed spaniem, a cycusia
        za berdzo nie chce, musi byc wyglodzona, wtedy ciagnie, dziwne
        dziecko mamsmile
        • lejla81 Re: kaszki niezdrowe?????? 29.10.08, 22:16
          A próbowałaś dawać warzywne puree Nestle? Ja daję synkowi zamiennie z kaszką,
          ale mój synek kaszlę je tylko raz dziennie - na kolację. Jest też kaszka
          pełnoziarnista bobovity, którą również chętnie zajada. Generalnie mam ten
          luksus, że synek zjada wszystko, co mu się pod nos podetknie, jedynie zbyt gęsta
          konsystencja wywołuje u niego odruch wymiotny.
      • usia-1984 Re: kaszki niezdrowe?????? 28.10.08, 21:35
        Moja je manne na mleku krowim takim co ma dwa dni ważności nie
        żadnym UHT od 8 miesiąca na śniadanie i kolacyjke pediatra mi
        powiedziąła ze ta będzie o wiele lepsza niz te kupne słodkie bo one
        tylko tuczą dzieci (pomimo iż mleko jest dopiero od 12miesiaca)
        i w sumie twraz ma 11,5miesiaca i je wszystko to co my no prawie
        wiadomo(kawa smalec itp to nie)
        Pozdrawiam
        • sloooneczko jak przygotowac?? 29.10.08, 09:34
          napiszcie prosze jak przygotowac taka kaszke samodzielnie- z manny
          lub jaglanej- proporcje, czas gotowania, konsystencja, ile mleka
          dodac???
          • emigrantka34 podpinam sie pod pytanie 29.10.08, 09:49
            Jak przygotowac kaszke samodzielnie i z czego? Dodam, ze mieszkam we
            Francji i mam problem - tu dzieci kaszek raczej nie
            jedza....przynajmniej w sklepach nie widzialam nic! Wszystko mam
            przywiezione z Niemiec albo Polski i juz mi sie koncvzy powoli.
            Bede wdzieczna za propozycje.
            • maleninki Re: podpinam sie pod pytanie 29.10.08, 10:43
              ja gotuje kaszke manna 1 lyzeczka na 100 ml wody i dodaje do mojego
              mlega-wyciaga z butelki, jesli na gesto to gotuje dluzej-dodaje do musu
              owocowego i jest git, mozna tez do zupki dodawac smile a jesli podajesz mleko
              modyfikowane, to tez mozna zabielic kaszke smile z gotowych kaszek w sklepie
              wybieram kaazki nieslodzone, corka nie lubi slodkiego.
    • emigrantka34 Re: kaszki niezdrowe?????? 29.10.08, 09:39
      Wszystko co jest dawane w nadmiarze jest niezdrowe, zale nie wydaje
      mi sie, zeby podawanie kaszki dwa razy dziennie bylo przesada w
      Twoim przypadku. Wazne ze dajesz jej obiad. Nietety uwazam ze zle
      robisz ze dajesz jej banana, ja wiem, ze rozni sa pediatrzy, ale
      tutaj akurat zgadzam sie z moim, ktory twierdzi ze dziecko ponizej
      roku powinno jesc te owoce, ktore u nas rosna i to na dodatek nie
      wszystkie. Banan dla niej jest za ciezkostrawny, na dodatek jest
      bardzo kalroyczny i slodki.
      Pozdrwaiam.
      • usia-1984 odpowiadam na pytanie 29.10.08, 11:58
        Witajcie ja gotuje małej kaszke na mleku zwykłym jak pisałam takim
        3,2% (zeby nie było za tłuste to dolewam troche wody a jak mam 2%
        mleko to bez wody) a więc mleko3,2% 0,9L z jak najkrutszym terminem
        tylko nie UHT .
        Odlewam pół kubka a reszte gotuje dodaje około pół szklanki wody, a
        do tego w kubeczku sypie 6-7 łyżeczek kaszki manny błyskawicznej ja
        (jeszcze daje jej 2 łyżeczki mąki razowej ale nie trzeba) i
        wymieszac to w kubeczku a jak pozostałe mleko się zagotuje o wlewam
        to co mam w kubku i gotuje na małym ogniu ciągle mieszając bo może
        się przypalic jakto mlekosmile gotuje 10 minutek i studze w zimnej
        wodzie od czasu do czasu mieszajac dzięki temu nie robi się kożuch.
        Aha do mleka co sie gotuje można ale nie trzeba dodac 1-2 łyżeczki
        cukru ale to nie jest konieczne.
        Taką kasze mam na dwa dni dla małej na śniadanko i kolacje je ją z
        butelki około 250-270mlsmile
        Aha kaszke manne można póżniej także dosypywac juz w trakcie
        gotowania jak chcemy miec gęściejsza konsystencje ja tak robie jak
        jest za rzadka to dosypuje jeszcze łyżeczke czy dwie. Mam nadzieje
        że w miare jasno to opisałam jak nie to pytajcie. Pozdrawiam
        • sloooneczko a jak to zrobic z modyfikowanym?? 29.10.08, 12:51
        • emigrantka34 Re: odpowiadam na pytanie 29.10.08, 12:58
          nie zamierzam faszerowac dziecka siedmiomiesiecznego mlekiem od
          krowy UHT. Uwazam, ze to niedobre dla zdrowia takiego malucha.
          Interesuje mnie, czy moge kaszke ugotowac na wodzie i czy mam to
          zrobic taka samo, jakbym gotowala na mleku.
          • usia-1984 Re: odpowiadam na pytanie 29.10.08, 13:14
            Ale ja napisałam że mlekiem ale NIE UHT!!!czyli w karonach tym
            pasteryzowanym broń Boże też bym dziecku nie dała takiego.
            A czy tak samo w sumie tak tylko mniej wody ile tam potrzeba i do
            gotujacej się możesz odrazu sypac kaszke manne łyzeczka mieszajac to
            żeby sie grudki nie zrobiły i wsypujesz tyle ile uważasz zalezy jaką
            konsystencje chcesz uzyskac bo manna po dwóch trzech minutach
            pęcznieje i jest jej więcej takze sobie poczekaj a jak stwierdzisz
            że za żadka dosyp jeszcze i podgotuj znowu te 3 minutki.
            • matylda07_2007 Re: odpowiadam na pytanie 29.10.08, 13:29
              Ja też byłam zmuszona podawać mojej Młodej przez jakiś czas kleik (kaszki nie lubiła), bo nie chciała pić z butli. Trudno, za mała była na rezygnację z mleka i na wprowadzenie jogurtu.
              Poradziłam się wówczas P. Doktor na forum "karmienie butelką" i wg. Niej było to ok. Później podawałam też sinlac z owocami.
      • 7szczesliwa -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 29.10.08, 20:16
        Podany artykul dot. cukrzycy typu 1 byl tylko po to by zaznaczyc w ogole problem
        indeksu glikemicznego (GI) - bo w Polsce w ogole sie o tym nie mowi.

        Do pani dr:
        - oczywiscie nie zgadzam sie ze dziecku nalezy dawac biale pieczywo i to nie
        tylko ze ma bardzo wysokie GI ale dlatego, ze nic poza tym nie ma.
        Od wiekow ludzie - takze ci najmniejsi zywili sie pelnoziarnistym chlebem -
        biale pieczywo to wymysl bogaczy sprzed ok 100 lat, a chleb pelnoziarnisty jemy
        od ok 10 TYSIECY lat. Poza tym ze nie ma takiego ladunku glikemicznego to
        dostarcza mnostwo mineralow, witamin i blonnika.

        Kaszki, kleiki maja niekorzystny wplyw na trzustke, nie u kazdego dziecka to
        widac od razu. Nie zgadzam sie, ze dzieciom nie szkodza, - zdecydowanie szkodza.
        Wiadomo jest, ze hiperglikemia (wysoki poziom cukru we krwi) generuje gwaltowny
        wyrzut insuliny by zaraz potem w fazie hipoglikemii (niedocukrzenie) znowu czuc
        glod. Im wiekszy wyrzut insuliny tym glebsza hipoglikemia. To dlatego po
        gotowanych ziemniakach, slodkich napojach chce sie spac, a potem zaraz znowu jesc.


        ----Jak zrobic pelnowartosciowy kleik, kaszke (jesli juz musi byc)?
        Kupic w sklepie ryz brazowy pelnoziarnisty:
        www.ekosfera.pl/pl,product,213026,ryz,brzowy,dlugoziarnisty,agrofuturo,500g,eko.html
        zmielic go na pyl (kleik) lub grubiej (kaszka).
        Gotowac 1-3 minuty na wodzie, mleku itp. Dodac owoce, jogurt jak kto woli.
        Polecam tez ziarno quinoa. W smaku delikatne, orzechowe i bardzo zdrowe.
        www.ekosfera.pl/pl,product,213259,ziarno,quinoa,agrofuturo,250g,eko.html
        Artykul:
        pl.foodlexicon.org/q0000050.php
        Mozna po ugotowaniu zmiksowac i jest tez niezla alternatywa dla tucznika w
        postaci kaszki Nestle.

        Pozdrawiam
        • emigrantka34 Re: -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 29.10.08, 20:43
          Niestety quinoa u nas nie przeszla smile na razie - dodalam pare razy
          do zupy, zupa zostala wypluta. Moze jednak przejdzie jej z czyms
          slodkim, np owocem?
          Sprobuje z tym ryzem, boje sie tylko czy jej nie zaklei, bo po
          bialym ryzu miala zaparcie.
          Dzieki za rade.
          • joxanna Re: -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 29.10.08, 21:27
            Brzuszek jest wypukły, bo jeszcze nie ma silnych mięśni brzucha, które by
            trzymały kaszkę na swoim miejscusmile.
          • neptunka Re: -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 29.10.08, 21:51
            ryż brązowy w odróżnieniu od białego nie zapiera
            • emigrantka34 Re: -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 29.10.08, 22:45
              o to chodzilo. dzieki
              • embeel emigrantka 30.10.08, 10:02
                znalazlam taka strone -
                www.bebe-au-naturel.com/accessoires,cereales,eveil,page,boutique,mod,boutique,bio,480.fr.html

                szczególnie interesuje mnie marka Holle.

                na razie nie korzystalam, przygotowuje sie teoretycznie, jak widac w sygnaturce,
                ale gdyby transporty z Pl byly z jakiegos powodu niemozliwe, bede probowac, choc
                cenowo nie ma porownania.
                Tez sie nad tym czesto zastanawiam, dlaczego Żaby maja tylko te okropne
                mieszanki do butelek o smaku waniliowym lub czekoladowym...berk smile
                • emigrantka34 Re: emigrantka 30.10.08, 10:47
                  tak, u nich jest dramat z tego typu zarciem dla maluchow. Jest
                  dostepny tylko HIPP biologique i Baby Bio w wersji waniliowej albo
                  czekolwadowej, ble!
                  Zaraz sprawdze link do tej strony, ktora podalas.
        • joy76 Re: -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 29.10.08, 22:49
          co do manny na wodzie to robię jak tak jak usia na mleku,tylko mleko zastępuję
          wodą. robię mniejszą ilość,tylko jedną porcję /w sumie pół szklanki wody i 2-3
          łyżeczki manny/ i zawsze bezpośrednio przed podaniem.

          znam zasady diety o niskim indeksie glikemicznym,sama stosuję tzw.metodę
          montignaca,ale nie popadam w przesadę i nie stosuję jej na mojej niespełna
          rocznej córci. grunt to zdrowy rozsądek: różnorodna dieta dostosowana do wieku ,
          niepodawanie słodyczy, słodzenie fruktozą /jeśli słodzenie jest konieczne/
          niepodawanie gotowych herbatek w granulkach i innego typu ograniczenia żywności
          wysokoprzetworzonej. uważam,że 1-2 porcja kaszki nie zaszkodzi,maluchy szybko z
          niej zrezygnują,zwłaszcza jeśli da im się szansę poznać mannę z owocami, domowy
          kisiel, kaszę jaglaną, drobny makaron,ryż czy choćby zwykłe ryżowe płatki
          błyskawiczne.
          • joxanna Re: -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 30.10.08, 08:49
            Są dzieci, które jakoś nie chcą wykorzystywać tej szansysmile rozszerzania diety i
            trwają przy kaszce. Moja 3-latka dalej na śniadanie je kaszkę, nie je kanapek,
            żadnych wędlin ani serków, nawet masła. Na widok chleba z czymkolwiek wpada w
            histerię - może czasem zjeść sam chleb, ewentualnie z pesto.

            W bilansie całego dnia to odżywia się nieźle, ale akurat ze śniadaniami mamy
            kłopot.

            Ale je inne kaszki teraz. Tzn. takich kaszek, jak są w PL nie lubi i mnie też
            denerwują, jakoś się dziwnie nadymają. Je bebe cereal - takie jakby bardzo
            drobno zmielone muesli - płatki kukurydziane. To pewnie to samo, ale jakoś ma
            lepszy smak i nie rośnie po dodaniu mleka. Podobna do tego jest kaszka bifidus
            (z bifidusem? nie wiem, jak się mówi) chyba Nestle. Też jej smakuje.
        • anika772 Re: -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 30.10.08, 09:25
          W ekosferze są już gotowe kleiki i kaszki pełnoziarniste, nie trzeba
          przerabiać ryżu. Od samego czytania przepisu się zmęczyłamsmile

          O tu: www.ekosfera.pl/pl,category,67428,kaszki.html
          • sloooneczko Re: -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 30.10.08, 09:54
            no tak ale dziecku 4 miesięcznemu mleka krowiego się nie daje- w
            składzie kaszki np bananowej( nie zaglądałam do innych) jest mleko
            odtłuszczone w proszku..mniemam że krowie.
            • anika772 Re: -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 31.10.08, 15:06
              Tak, wiem (pewnie inne normy sa w krajach ktore je wyprodukowaly).
              Dlatego ja nie kupuje tych mlecznych na razie, tylko bezmleczne, i
              robie na mleku modyfikowanym.
        • memphis90 Re: -jeszcze raz dlaczego kaszki to syf... 30.10.08, 15:31
          >Podany artykul dot. cukrzycy typu 1 byl tylko po to by zaznaczyc w >ogole problem
          >indeksu glikemicznego (GI) - bo w Polsce w ogole sie o tym nie mowi.

          Jak to się nie mówi? Co jakaś gazeta rzuci na tapetę temat diet, to na pierwszym
          miejscu Montignac i indeksy glikemiczne...

          > Kaszki, kleiki maja niekorzystny wplyw na trzustke, nie u kazdego dziecka to
          > widac od razu. Nie zgadzam sie, ze dzieciom nie szkodza, - zdecydowanie szkodza
          Jeśli kaszki, to i mleko matki...
      • madziulla2309i pyt do emigrantki34 30.10.08, 12:17

        Pisalas o bananie, zeby nie dawac, ze do roku tylko nasze owoce,
        nigdy o tym nie slyszalam, ale wole sie dostosowac do twoich radsmile
        moja mala ma 7,5 miesiaca, czy moge jej dac zmiksowana morele na
        deserek?? czy za wczesnie, bo z tego ananka to chyba jednak
        zrezygnuje i jakie jeszcze owoce oprocz tego moge? pozdrawiam
        • joxanna Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 12:44
          Emigrantka - ja właśnie wróciłam z francji i przywiozłam całą masę bebe cereal
          Bledina - bardzo dobre, moje dziecko uwielbia, są smaki zwyczajne (czyli
          zbożowe) i dostępne w zwykłych sklepach, bo to zwyczajna, popularna marka.

          W sklepach bio są kaszki bio.

          Co do owoców padło, że banany nie - moje uwielbia egzotyczne owoce, nie tylko
          banany, ale i melony i mango, próbował też awokado (9 miesięcy) i chyba muszę
          znów kupić, bo mu smakowało. I nic strasznego się nie dzieje. To nie jest
          kwestia egzotyczności tych owoców, tylko np. cytrusy (gdziekolwiek by nie rosły)
          potrafią uczulać. Ale nigdy nie słyszałam, że jest problem z bananem, wręcz
          przeciwnie - bardzo łagodny owoc, nieuczulający, praktycznie przez wszystkich
          dobrze tolerowany.
          • emigrantka34 Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 13:00
            Tej Blediny nie widzialam jakos w mojej okolicy, tylko HIPP i Baby
            Bio o smaku wanilowiowo-czekoladowym, ale faktem jest ze jeszcze nie
            za bardzo szukalam, bo troche jestem uziemiona w domu ze wzgledu na
            chorobe. Dziekuje za info.

            Jezeli chodzi o owoce, to w ksiazeczce zdrowia mojej mlodej (jest to
            ksiazeczka francuska) jest napisane, ze mozna dawac wszystkie owoce.
            Ja sie z tym nie akurat zgadzam, bo przeciez np cytrusy znane sa z
            tego, ze uczulaja, dlatego tutaj wierze mojej polskiej pediatrzycy,
            zeby wprowadzac je jednak stopniowo. A jezeli chodzi o te banany -
            no, coz, co pediatra to inny. Ja banany musze jesc ze wzgledu na
            zalecenia medyczne, ale mlodej dam dopiero za cztery miesiace.
        • emigrantka34 Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 12:52
          Nie jestem wyrocznia zadna, pisze tylko to co mi powiedziala moja
          pediatra, ze banan jest zbyt ciezkostrawny i zbyt kaloryczny dla
          dziecka ponizej roku. Opinie pediatrow sa podzielone i nic na to nie
          poradzimy. Ja mojej daje jablka, gruszki, porele, jagody.
          • madziulla2309i Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 13:10
            jesli chodzi o tego banana to zauwazylam, ze od kiedy jej daje, to
            sa 3 dni to mala kupkinie moze zrobic, strasznie sie wysila, czyli
            widac tu ze jest ciezkostrawny, wiec narazie zrezygnuje
            • usia-1984 Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 13:20
              Moja małą je banany od 5 miesiaca pediatra powiedziała tylko tyle
              żeby ostrożnie i zobaczyc czy nie uczuli ja, a z owoców jadła i je:
              Banany, jabłuszka , brzoskwinie,nektarynki,arbuzy,truskawki,morele,
              śliwki,malinki,borówki, grejfruta czerwonego tylko próbuje ale nic
              się jej niedziejesmile
              Moja jak zje banana bądz jabłuszko to wtedy niema najmniejszego
              problemu z kupąsmilesmile
              Ale wiadomo każde dziecko ma inny organizm.Pozdrawiam
              • madziulla2309i Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 14:44
                ale twoja malutka to juz duza kobitka, a moja 7,5 misiaca, dopiero
                wprowadzamy owoce bo chyba sliwek czy nektarynek,to jeszzce nie
                moge, moja to ma wielkie wymagania, tylko wybrane rzeczy jej smakuja
                takze poszukuje, przebieram i smakujemysmile
                • emigrantka34 Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 18:57
                  ale sliwki suszone sa ok. to znaczy przynajmniej u nas nic zlego nie
                  zdzialaly (zapomnialam dodac w jednym z poprzednich postow, ze mloda
                  je je).
                • usia-1984 Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 20:54
                  Madziula można śliwki i morelki brzoskwinki bananki jabłka jagody
                  nektarynki moja jadła jak miała 6-7miesięcy i wcześniej zależy co
                  akurat było dostępnesmile śliwki morele spotkasz w sokacg bobofrutach
                  juz po 6miesiącu. Praktycznie każdy owoc już może oprucz egzotykismile
                  mandarynki ananas itp a i gruszki lepiej nie bo cieżko strawna dla
                  małego dziecka.Pozdrawiam
            • memphis90 Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 15:36
              Banan ciężkostrawny? Jest przecież zalecany dzieciom jako element lekkostrawnej
              diety, także po zatruciach pokarmowych?

              "Pyszny, pożywny, zdrowy, lekkostrawny, łagodny, aromatyczny... Banan to owoc
              niemal doskonały! W dodatku ma idealną dla małego dziecka konsystencję, łatwo go
              ugryźć nawet bezzębnymi dziąsłami, a dzięki naturalnemu "opakowaniu" w skórkę
              jest świetną przekąską do zabrania na spacer. Można go wprowadzać do diety
              dziecka ośmiomiesięcznego (nie tylko jako dodatek do przecierów, kaszek, soków,
              ale po prostu rozgnieciony widelcem na papkę). Zawiera dużo potasu, magnezu,
              witaminy B6 i C. Banany można podawać w diecie lekkostrawnej po zatruciu
              pokarmowym. Uwaga: jedzone w nadmiarze mogą powodować zaparcia."
              • anettchen2306 Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 17:45
                memphis90 napisała: Banan ciężkostrawny? Jest przecież zalecany
                dzieciom jako element lekkostrawnej
                > diety, także po zatruciach pokarmowych

                Potwierdzam! Banan jest skladnikiem deserkow owocowych hippa,
                nestle, gerbera czy rownie dobrze innej firmy juz po 4 mcu zycia!
                Banana w postaci stalej polecal mi pediatra juz po 7 mcu zycia,
                najpierw jako dodatek do sucharka namoczonego w mleku modyfikowanym.
                Rowniez przy grypie zoladkowej zalecono mnie i starszemu synkowi
                bananka - jest lagodny w smaku, nie podraznia zoladka, jest
                odzywczy, sycacy a przy tym latwostrawny.

                A co do wlasciwosci zapychajacych - jagody dzialaja zapierajaco
                znacznie bardziej niz banan!

                Ja kaszki mojej malej daje. Staram sie wybierac z tej samej firmy co
                mleko modyfikowane. Dodaje zawsze do niej owoce sezonowe lub deser
                ze sloiczka. Jezeli kaszki to syf to kazde mleko modyfikowane tez
                jest takim samym syfem, bo wiekszosc z kaszek mleko modyfikowane ma
                w swoim skladzie.
                • emigrantka34 Re: pyt do emigrantki34 30.10.08, 19:05
                  wiem, ze banan jest skladnikiem deserkow owocowych hippa i innych
                  firm dla niemowlat, ale te akurat mnie nie przekonuja, poniewaz nie
                  wierze do konca w dobra wole wielkich koncernow; juz widzilam pare
                  dan w sloikach, ktore w jednym koncernie podaje sie od 5 miesiaca, a
                  w innym od siodmego i badz tu madry. Bardziej miarodajna jest dla
                  mnie opinia mojej polskiej pediatrzycy. Co prawda tradycyjna jest i
                  moze i dlatego ten banan nieszczesny jej nie podpada, twierdzac ze
                  bardzo kaloryczny i slodki, ale mnie tez jakos nie przekopnuje
                  dawanie dziecku banana przemyslowego, ktory zrywany jest gdzies tam
                  na drugim koncu swiata bedac zupelnie zielonym, a nastepnie
                  przewozonym w chlodni i dojrzewajacym w oparach spalin w wielkiej
                  hali, hehehe.
    • mama-osama Re: kaszki niezdrowe?????? 30.10.08, 23:28
      Może jak by się dziecię samymi kaszkami żywiło to niezdrowo ale dwa
      razy dziennie to bez przesady- krzywdy ne zrobisz. Ewentualnie co
      jakiś czas możesz podać zamiast słodzonej kaszki kleik ryżowy albo
      kukurydziany na mleku modyfikowanym i dodac do niego mus owocowy -
      tez słodkie a zdrowsze.
      Mój synus ma ponad 4 latka i ciągle sie kaszką zajada (Sinlac) choc
      ta jego akurat jest strasznie słodka a on sobie jeszcze życzy taką
      gęstą żeby normalnie łyżka stała. Ale cóż - gdyby nie ta kaszka to
      stracilibyśmy jedyne źródło wapnia (jest na diecie bezmlecznej). I
      jest szczupły - 50 centyl, znaczy średnia krajowa smile
      Młodsza córka (11 mies.) za to kaszek nie je wogóle bo nie lubi i
      też jest ok (na śniadanie i kolacie pije mleko a potem dostaje w
      łapkę chrupki, chlebek kukurydziany albo ryżowy).
    • beamek8 Re: kaszki niezdrowe?????? 31.10.08, 02:13
      Jeśli chcecie unikać owoców i warzyw, które urosły w innych krajach, to trzeba
      uważnie czytać etykiety. Widziałam już fasolę szparagową, jabłka i ziemniaki z
      ciepłych krajów.
      U nas akurat banan, awokado i słodki ziemniak (batat) to największe hity. Jadł
      też grapefruity, pomelo, mango, granaty. Żadnych problemów. Mam nadzieję, że mu
      afro od tego nie urośnie smile
      • emigrantka34 Re: kaszki niezdrowe?????? 31.10.08, 09:59
        ja sie specjalnie nie staram, zeby jadla to co rosnie albo w Polsce
        (gdy jestem w Polsce) albo we Francji (gdy jestem we Francji). Tak
        po prostu wychodzi, ze tu i tam mam na podoredziu wyprobowanych
        producentow, wiec wiem co mloda je. A z warzyw nierosnacych u nas
        batata jej dalam dwa tygodnie temu - zezarla az jej sie uszy
        trzesly. A awokado w jakiej formie dalas, znaczy czy surowe (trudno
        wyobrazic mi sobie zeby je gotowac) i w jakim wieku???
        Z tymi babanami jestem uprzedzona, kiedys ogladalam prgram
        Cejrowskiego z Panamy albo jakiej innej Kostaryki. Do nas trafiaja
        banany pastewne, tak przynajmniej on twierdzil. Zrywa sie je
        oczywiscie zielone, pakuje prozniowo, przewozi w chlodniach, a potel
        podobno dojrzewaja sztucznie w oparach czegos tam w wielkich halach.
        Kazdy musi miec jakies zboczenie, hehehehe.
        • joxanna Re: kaszki niezdrowe?????? 31.10.08, 10:08
          No słusznie, każdy ma jakieś zboczeniesmile Jeden boi się ołowiu, drugi samochodów,
          trzeci bananów i bardzo dobrzesmile

          Awokado starszej dawałam jak miała jakieś 10 miesięcy. Surowe, samo, czasem z
          pomidorami. jak miała jakieś 2 lata jadła z musztardą, teraz samo. Dobre awokado
          jest tak pyszne, że ja też jem bez żadnych sosów. Młodszy miał pewnie z 7
          miesięcy jak jadł pierwsze - saute, że tak powiem.

          A co do jakości - kiedyś był problem, że warzywa surowe przyjeżdżają i
          dojrzewają w dojrzewalniach. Potem okazało się, że można je przywozić samolotami
          dojrzałe w słońcu Maroka - i też źle. Oczywiście najbardziej ekologicznie i
          pewnie sensownie jest jeść warzywa i owoce z okolicy i we właściwej porze roku,
          ale ja sama nie przeżyję zimy na kapuście kiszonej i cieszę się ogromnie z
          mrożonek i świeżych warzyw cały rok i z owoców egzotycznych cały rok.
        • beamek8 Re: kaszki niezdrowe?????? 02.11.08, 22:06
          Lubię banany i awokado bo są bardzo pożywne, żadne z polskich owoców i warzyw
          nie może się z nimi pod tym względem równać. Dlatego wydają mi się idealne dla
          maluchów, które mają małe brzuszki a duże potrzeby.
          A przy tym zero przygotowywania - rozcinam i skrobię łyżeczką - idealna papka.
          Oczywiście nie gotuję awokado, ale zawsze podaję dojrzałe (ładnie się rozciera
          łyżką, ale bez ciemnych placków). Banany je od 5, awokado od 6 m-ca.

          Pomidory, śliwki, nektarynki też zrywa się zielone i dojrzewają w transporcie.
          Dojrzałe zgniłyby błyskawicznie. Jeśli banany dodatkowo traktują jakimś gazem,
          to przypuszczam że nieszkodliwym. A co złego w tym, że pastewne?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka