Dodaj do ulubionych

Czy każda z Was tak ma?

19.11.08, 23:06
Wiecie co?
Moja córcia parę dni temu 5 miesięcy skończyła,ale już myślę,co to będzie jak
do przedszkola ją posłać będę musiała.Do 3 roku chce z nią być w domku.Połowa
z Was powie,że jestem głupia,że się nie spełniam zawodowo,ale ja chce z nią
być.Już teraz jak ją zostawiam na chwilkę z babcią to dzwonie co 5 minut czy
wszystko ok.Boje się ,że jak pójdę do pracy,a ona będzie w przedszkolu to
osiwieje i się nerwowo wykończę.Czy tylko Mnie jako Matce wydaję się,że robię
przy małej wszystko najlepiej.Pomóżcie mi jakoś te myśli uporządkować bo nie
stać Mnie na to,żeby siedzieć w domku do końca życia.Czekam na wasze opinie w
tej sprawie.
Obserwuj wątek
    • drzoana Re: Czy każda z Was tak ma? 19.11.08, 23:24
      Kazda z nas ma pewnie inne oczekiwania i plany wobec zycia, wiec
      jest to bardzo osobista decyzja i tyle jest dobrych odpowiedzi ile
      matek na swiecie. Osobiscie mysle, ze jesli sie swoja prace lubi to
      jest i taki moment ze sie jej i potrzebuje. Praca zawodowa wielu
      kobietom daje bardzo duzo satysfakcji i uwazam, ze wtedy nie nalezy
      z tego rezygnowacna rzecz dziecka. Spelnione zawodowo matki,
      zadowolone ze swoich osiagniec poza domem sa czesto bardzo aktywnymi
      matkami starajace sie wykorzystac czas z dziecmi bardziej
      efektywniej anizeli matki siedzace w domu (ktos na ten temat zrobil
      badania). Wiele kobiet ktorych swiat ogranicza sie tylko
      do 'siedzenia' w domu z dziecmi jest czesto
      zaabsorbowana "problemami" ktorych tak na prawde nie istnieja, lub
      robia sie mniejsze... praca zawodowa na pewno dobrze wplywa na
      higiene psychiczna matek..... choc nie w kazdym przypadku. Robimy
      sie mniej czepliwe, dokladnie, obsesyjne, monotematyczne.. a nasz
      swiat poszerza sie o zycie zawodowe i wszystkie aspekty z tym
      zwiazane. Warunek jest tylko jeden - praca ta powinna przynosic
      satysfakcje.
    • karolina.chonly Re: Czy każda z Was tak ma? 19.11.08, 23:29
      Nie martw sie, nie tylko Ty robisz wsyzstko przy dziecku najlepiej -
      ja tez !! wink
      To chyba normalne, jako, ze my mamy spedzamy z dzidzia najwiecej
      czasu. Przeciez jak dobrze moze przewinac ktos, kto robi to raz na
      kilka dni ?? wink albo wykapie raz na dwa tygodnie? wink hehe
      Co do pracy, to mysle, ze Ci jeszcze przejdzie. Za kilka miesiecy
      prawdopodobnie bedziesz sie do niej wyrywac i zastanawiac sie: a czy
      mozna poslac dziecko do przedszkola wczesniej anizeli w 3 roku
      zycia? wink
      Nie musi tak byc oczywiscie, ale w koncu tez bedziesz potrzebowala
      odpoczynku i wytchnienia (dla wiekszosci kobiet w tym momencie jest
      to wlasnie pojscie do pracy).
      Ja jeszcze nie wybiegam tak daleko myslami, narazie zastanawiam sie
      jaki sloiczek bedzie jutro na obiadek smile
      Pozdrawiam!!
      • izabeladrozd Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 00:59
        a tak piszecie ze wracajac z pracy macie czas dla dziecka a zakupy pranie czy
        prasowanie a lekcjie ze starszymi moze to smieszne ale praca w domu to pelny
        etat a tata niestety wraca z pracy o 19 kapie dzieci czy pomoze cos innego
        poczyta bajke ale nie wiezew to ze po powrocie siedzicie z dzieckiem i nic
        innego nie robicie no chyba ze pol etatu
    • joanna28112 Re: Czy każda z Was tak ma? 19.11.08, 23:38
      ja mam nadzieje byc z synkiem do poki nie pojdzie do szkoly i wtedy
      znalezc jakas prace na pol etatu, zeby sie nie nudzic zbytnio. jak
      narazie 14 prawie siedze w domu i jest mi dobrze. nie chce pracowac.
      moje ambicje to wychowac dziecko najlepiej jak potrafie i byc z nim
      wtedy kiedy mnie potrzebuje.
    • izabeladrozd Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 00:55
      jestes normalna ja tez uwazam ze powinno sie z dzieckiem posiedziec w domu no bo
      po co miec dzieci zeby chowaly je babcie albo przedszkola to nie zabaweczki
      tylko male istotki ja jestem w domu juz z 3 z koleji a jak ma 3 latka to na
      troszke do przedszkola i wtedy mama moze odsapnac
      • drzoana Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 02:59
        Trzeba tez umiec sie wykazac szacunkiem i tolerancja wobec kobiet,
        ktore sa bardziej ambitnie zawodowo, kobiet wyksztalconych, majacych
        pelne, satysfakcjonujace zycie PRZED dzieckiem, kobiet, ktore chca
        te zycie choc w jakims stopniu utrzymac. Nie mozna z wyrzutem
        pisac, ze dzieci takich kobiet sa zabawkami, podrzucanymi babciom i
        niankiom. Te kobiety trzeba zrozumiec i uszanowac.
      • annubis74 Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 11:47
        ja uwazam ze dla mojej dzidzi lepiej bedzie jesli wróce do pracy,
        juz do niej czesciowo wróciłam wykonujac pewne rzeczy w domu
        daje mi to poczucie satysfakcji i jest mi potrzebne do zachowania
        higieny psychicznej. wiem ze moja praca nie odbije sie na mojej
        córeczce, co najwyzej na pewnych pracach domowych lub nieobejrzanym
        programie w tv.
        poza tym dziecko ma tatusia CUDOWNEGO zreszta, który takl samo
        dobrze jak jaq zmienia pieluchy czy karmi małą. poza tym potrafi
        posprzatac, zrobic zakupy i właczyc pralke
    • anika313 Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 08:02
      Każda z nas ma inny sposób na życie. Jeżeli jesteś szczęśliwa będąc
      w domu z dzieckiem i możesz sobie pozwolić na to finansowo to
      oczywiście zostań z małą. Ja osobiście wracam do pracy jak mała
      skończy 7 m-cy bo nie wyobrażam sobie pozostania na dłużej w domu /z
      córką zostaje moja mama, więc mała w najlepszych rękach/.
      Swoją drogą podziwiam dziewczyny będące w stanie być przez 3 lata w
      domu z dzieckiem, naprawdę.
    • wulab Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 08:42
      Jakbym czytała o sobie sprzed 8 lat ,kiedy urodziła sie moja pierwsza córka
      .Wydawało mi sie że jestem niezastąpiona, szczególnie boleśnie odczuwałam
      zostawianie małej z teściową,byłam zazdrosna o kazdy usmiech córci,wyjścia z
      domu to była katorga,ciagle myślałam o dziecku chociaż potrzebowałam choć na
      chwile zmienić otoczenie.Dziś mam 6,5 miesięczne dziecko i trochę inaczej na to
      patrzę.Nadal uważam że matka najlepiej zajmie się swoim dzieckiem, w koncu taka
      rola matki, ale nie znaczy to wcale ze ktoś inny zrobi mu krzywdę po prostu
      zrobi to inaczej.Kiedyś gdzieś przeczytałam że cudownym uczuciem jest swiadomośc
      że jesteśmy kochani przez wiele osób i trzeba pozwolić żeby nasze dziecko miało
      jak najwiekszy krag właśnie takich osób. Dzisiaj moja starsza córka uwielbia
      swoją babcię(moją teściową) i chociaż czasem wkrada się zazdrość o to uczucie to
      w chwilach moich pobytów w szpitalu np. na patologii czy wyjazdów mała zawsze
      miała bliską sobie osobę a mnie było łatwiej znosić rozłąkę . No cóż prawda jest
      taka ze nasze dzieci nie przychodzą na swiat dla nas tylko właśnie dla tego
      świata,a nikt nie powiedział że łatwo będzie je spod rodzicielskich ramion
      wypuszczać.
    • nombrilek Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 08:45

      Mnie tez sie wydaje ze robie najlepiej wszystko prze malym, ale jak
      go zostawiam z babcia czy nawet dziadkiem to nie dzwonie wogole,
      jakby mieli problem to sami zadzwonia, staram sie byc wtedy dobrej
      mysli, bo wiem ze krzywda mu sie nie dzieje co najwyzej bardziej go
      rozpieszcza noszac non stop na rekach
    • maleninki ja tez tak mam 20.11.08, 10:13
      wink wszystko mi sie trzesie w srodku, jak ktos mala bierze na rece wink
      jedynie meza jestem pewna wink w pewnym stopniu, oczywiscie smile mysle, ze przez 3
      lata bycia non stop z cora troche mi przejdzie big_grin
    • mamuska5.pl Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 10:52
      a ja wam zazdroszczę,że możecie pozwolić sobie na siedzenie w domu,
      mnie na to niestać niestety i muszę wrócić do pracy, chociaż
      chciałabym siedzieć z synkiem do osiemnastki...smile
      • annubis74 Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 11:51
        wyobrażam sobie takiego chłopczyka trzymanego przez 18 lat pod
        mamusina spódnica brrr
        mam nadzieje ze moja coreczka na takiego nie trafi. Dziewczyny czy
        nie widzicie ze przelewacie na dziecko włane lęki i frustracje.
        dzieciom oprócz towarzystwa mam potrzebne jest towarzystwo innych -
        babć, dziadków, cioć, innych dzieci
    • agata688 Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 11:15
      tez zawsze wiem ,ze malego najlepiej rozumiem i najlepiej wszystko przy nim robie-na rowni z tatusiem oczywiscie.
      ale jak juz zdarzylo sie zostawic malego z babcia to nie wydzwaniam(wiem ,ze w razie czego one to zrobia).
      a co do przedszkola to mam calkiem inne odczucia-bardzo sie ciesze,ze Arturek tam kiedys trafi!(a ze sie martwimy to chyba oczywiste i naturalne).
      co do pracy to mam chyba bardzo korzystna sytuacje,bo mam wlasna dzialalnosc i do 8-go mies. siedzialam z malym w domu a pozniej on jezdzil ze mnasmile
      • agata688 Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 11:16
        i jeszce..nie wyobrazam sobie ciaglego siedzenia w domu przez kilka lat.
    • annubis74 Nie każda 20.11.08, 11:37
      Po pierwsze masz bardzo długodystansową perspektywę
      Moja córeczka ma 4,5 miesiąca. ale moja perspektywa sięga co
      najwyżej kilku miesięcy i ewentualnie organizacji życia kiedy za +/-
      3 miesiące wrocę do pracy
      Mnie też się wydaje że wszystko robię najlepiej - ale staram się z
      tym walczyć, po pierwsze dla tego zeby w przyszłości nie zapędzić
      się w kozi róg i w przyszłości nie móc się odczepić od maluszka
      nawet na sekundę (mnie by to frustrowało). bez problemu zostawiam
      dziecko z mężem (nie uważam że kobiety mają opiekę nad dziecmi
      zapisaną w genach) Mój mąż świetnie się sprawdza jako tata, czasem
      zostawiam Małą też z babcią, skoro udało jej się wychować mnie i
      moje rodzeństwo to znaczy że potrafi.
      Poza tym posłanie dziecka do przedszkola jest moim zdaniem niezbędne
      w pewnym wieku - sama pracowąłam kiedyś z dziećmi, wiem, ile czasu i
      pracy trzeba poświęcić na przygotowanie twórczycch zajęć z dziećmi,
      niewiele znam mam, które oprócz codziennych obowiązków zwiazanych z
      domem i opieką nad dzieckiem mają czas na bezustanne wymyślanie
      dziecku twórczych rozrywek. No i towarzystwo mamy od pewnego wieku
      nie wystarczy, dziecko musi obracać się w gronie innych dzieci.
      Bycie w domu z dzickiem do pewnego wieku - zgoda, ale nie uwiązuj
      dzidzi do swojej spódnicy - wcale nie będzie z tego powodu
      szczesliwą istotą
      • sylwusia87.0 Re: Nie każda 20.11.08, 11:48
        Do pracy to ja bym chciała iść bo lubię pracować,ale wiem,że będę ciągle myślała
        o małej.Już teraz nie mogę iść nawet bez niej do ubikacji.Wiem,że to złe,ale nie
        może być inaczej skoro przebywamy ze sobą 24h.Ma 5 miesięcy,a na palcach jednej
        ręki mogę policzyć kiedy ją z kimś zostawiłam.Do szkoły jak idę to usiedzieć nie
        mogę tak się martwię.Drogie Mamy przepraszam was,ale muszę to napisać-Bardzo się
        cieszę,że nie ja jedyna mam taki problemwinkDziękuję wam za wasze opinietongue_out
        • bafami Re: Nie każda 20.11.08, 12:07
          Też mi się nie chciało do pracy wrócić ale wróciłam i dobrze, bo w
          domu za często chodziłam w dresie, malowałam się do sklepu itp. W
          domu się dziczeje i jak powiedziała jedna w przedmówczyń wyolbrzymia
          się maleńkie problemy. Też nie wiedziałam czy wysłać moją 3 latkę do
          przedszkola - nie żałuję. Ona kocha przedszkole, o wiele więcej mówi
          w przedszkolu, rozwija się intelektualnie i społecznie. Z
          doświadczenia wiem, że nadmierna opiekuńczość nie wpływa dobrze na
          dziecko. Przyjdzie moment, że będziesz chciała małą zostawić z kimś
          i wyjść z mężem do kina i będzie ogromny problem. Rozumiem cię
          doskonale, ale postaraj się jednak zostawiać ją z babcią albo
          dziadkiem, jej to wyjdzie na dobre a Tobie też. Kiedys trzeba
          przeciąć pępowinę.
    • matylda_milena Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 12:09
      Jak czytam niektóre posty to mam wrażenie, że niektóre kobiety
      traktują dzieci jak zabawkę. Póki co małą i rozkoszną, gorzej jak
      urośnie i będzie miało swoje towarzystwo i swoje życie. Przecież ma
      dopiero kilkanaście lat, a tu pępowina nie odcięta! Biedactwo, musi
      iść do szkoły. Co za podły kraj, w którym istnieje obowiązek
      szkolny. A po co mu koleżanki i koledzy, skoro ma mamusię?! Mamusia
      tyle lat swojego życia mu poświęciła, a ono niewdzięczne z koleżanką
      chce iść do kina. I mamusię zostawić. A jakby, nie daj Bóg, chciało
      na studia do innego miasta wyjechać albo, co jeszcze gorzej, za
      granicę to prawdziwy dramat. Dzieciątko przy mamusi musi być zawsze.
      Tak się właśnie tworzy toksyczne związki. A później młody człowiek
      nie jest w stanie stworzyć dobrej relacji, bo ciągle mamusia każdy
      jego krok kontrolowała. Dziewczyny, opamiętajcie się. Wiadomo, że
      każda z nas kocha swoje dziecko / dzieci. Ale dajcie im szansę na
      własne życie. Nie ma ludzi niezastąpionych. Jak któraś lubi siedzieć
      w domu, czuje się spełniona, jest jej z tym dobrze to niech sobie
      siedzi. A jak inna lubi wyjść do pracy i może zapewnić dziecku dobrą
      opiekę to też dobrze. Szlag mnie trafia, jak czytam: nie po to ma
      się dzieci, żeby je babcia albo niania wychowywały. Ciekawe co
      powiesz nastolatkowi jak będzie chciał wyjść do kolegi albo wyjechać
      z kolegami na wakacje (wyobrażasz sobie? z kolegami! bez mamusi!).
      Jak pojedziesz z tekstem: nie po to ma się dzieci, żeby z kolegami
      wakacje spędzały to śmiechem Cię zabije. Małe dziecko jest od nas
      zależne, ale niektóre z Was już pewnie doświadczyły tego co ja.
      Jeszcze niedawno (wydaje mi się, że było to chwilę temu) córka była
      taka mała, że płakała na samą myśl o rozstaniu z mamusią (poszła do
      przedszkola jak miała 3 lata, więc już całkiem duża była smile). A
      teraz coraz częściej pyta czy może w piątek po szkole iść do
      koleżanki i zostać u niej na weekend. Takie życie, czas płynie,
      dzieci się starzeją i dorośleją i z każdym rokiem są coraz bardziej
      samodzielne. I trzeba przyzwyczajać się do myśli, że nadejdzie taki
      dzień, kiedy to nasze malutkie dzieciątko (nie tak dawno urodzone,
      bo my dorośli mamy inne poczucie upływającego czasu) przyjdzie i
      powie: mamo, tato wyjeżdżam na studia / do pracy albo chcę się
      usamodzielnić i wyprowadzam się. I naturalne jest, że będziemy się o
      nie martwić, bo zawsze będziemy je kochać. Mam takie przemyślenie,
      że jak już nadejdzie ten dzień, to fajnie byłoby gdyby jeszcze to
      nasze dzieciątko dodało: kocham was i będę was odwiedzać tak często
      jak mi na to obowiązki pozwolą. Ot i tyle. W końcu dzieci "hoduje"
      się dla innych, a nie dla siebie. Choć pewnie dla rodziców rozstanie
      z dzieckiem może być trudnym przeżyciem.

      Pozdrawiam
      • bafami Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 12:17
        Popieoram przedmówczynię!
      • sylwusia87.0 Matylda.. 20.11.08, 13:04
        Nie porownuj dziecka 5 miesiecznego do "szkolnego".dziecko jest zawsze
        dzieckiem,ale to chyba nie dziwne,ze "boje"sie ja zostawic z kimkolwiek.mam juz
        jakies tam przyzycia z tym zwiazane.Np.zostawilam ja z tesciowa i dala jej
        kawalek czekolady do buzi,z babcia-poprzebierala ja w jakies swetry i z
        przegrzania mi sie rochorowala,dlatego poki moge to aj chce z nia byc.przyjdzie
        czas na przedszkole to ja do niego wysle.Narazie jest zbyt mala(to moje
        zdanie)zeby zostawiac ja na kilka godzin z babcia czy kims innym.masz racje,ze
        mama inaczej leci czas niz dziecom.jeszcze nie dawno mala plakala na kazdego,a
        teraz moja corcia cieszy sie do wszystkich i do wszystkich idzie i chyba to
        zazdrosc.
        • maleninki do Matylda 20.11.08, 13:23
          troche wyolbrzymiasz, jak jest to moje pierwsze dziecko to mam prawo uwielbiac
          je ponad zycie. zdajemy sobie sprawe, ze dziecko urosnie i bedzie mialo swoj
          swiat-to normalne. fakt, ze jestem zazdrosna o to, kiedy ktos chce sie zajmowac
          dzieckiem nie oznacza, ze nikomu nie daje go dotknac. jest dokladnie tak, jak
          pisze sylwusia, to po prostu matczyna zazdrosc wynikajaca z milosci (nie
          wspominam juz o przekonaniu, ze wszystko zrobie przy dziecku najlepiej, bo
          spedzam z nim najwiecej czasu i najlepiej je znam).
          pozdrawiam
      • sylwusia87.0 Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 13:05
        Jeszcze chcialam dodac dla sprostowania,ze to ze matka kocha dziecko i nie
        potrafi sie z nim rozstac to nie znaczy ze traktuje je jak zabawke.Pozdrawiamsmilesmile
    • krolowanocy a ja nie wierzę w szczerość matek 20.11.08, 12:25
      które piszą że mogłyby przez 3 lata siedzieć z dzieckiem w domu non
      stop, robiąc przy nim wszystko i zawsze są tym zachwycone, nigdy nie
      czują się znudzone, nie chcą czasem wyjść, odpocząć, zająć się
      czymś innym. dla mnie to jedna wielka ściema, nie wiem tylko po co.
      kultywowanie jakiegoś chorego mitu Matki Idealnej? na co to?
      • bafami Re: a ja nie wierzę w szczerość matek 20.11.08, 12:29
        Ja wierzę, bo są dziewczyny, które siedzą domu. Ale nie wiem czy są
        do końca szczęśliwe. Ja uciekam z domu kiedy tylko mogęsmile Na erobik,
        siatkówkę czy zakupy i moja psycha jest silniejsza jak się podładuję
        i odpocznę. Do pracy za 2 miesiącesmile
        • sylwusia87.0 Re: a ja nie wierzę w szczerość matek 20.11.08, 13:09
          Nie chce byc z mala do 3 lat dlatego,ze mi wygodnie i dobrze.I nie mowie,ze
          wszystko jest idealnie.Oczywisacie,ze nie raz mam chec wszystko j...nac i wyjsc
          z domu,ale to sa tylko sekundy.nie raz wszystko wydaje mi sie takie
          monotonne:karmienie,przewijanie,spania,zabawa i tak w kolko,ale miedzy innym
          dlatego jestem matka prawda?od partnera pomocy nie mam bo wraca z pracy o 19 od
          6 rano,wiec z wszystkim musze poradzic sobie sama.Moze przy 2 dziecku myslenie
          mi sie zmieni.Ps:szukam aktualnie pracy dorywczej i bardzo chetnie troche odpocznewink
      • maleninki Re: a ja nie wierzę w szczerość matek 20.11.08, 13:29
        nikt nie mowi o siedzeniu z dzieckiem non stop. opieka nad dzieckiem nie
        przekresla mozliwosci wyjscia, po prostu czas dla siebie trzeba sobie
        organizowac inaczej niz w czasach, kiedy dzieci nie bylo. a urlop wychowawczy
        wydaje mi sie lepszym rozwiazaniem niz oddanie dziecka pod opieke niani,
        zwlaszcza przy warszawskich cenach.
        imho kazda matka kochajaca swoje dziecko, stara sie byc matka jak najlepsza,
        raz wychodzi to lepiej, raz gorzej - takie jest zycie. Idealow nie ma, a mity sa
        dla uciechy gawiedzi.
    • matylda_milena Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 13:36
      Sylwusia, dobrze że się ze mną czasami nie zgadzasz, bo jakby ludzie
      we wszystkim się zgadzali, to by na świecie było cholernie nudno smile
      Co do zostawiania dziecka z babciami to czasami jest taka
      konieczność. Ale rozumiem, że Ty miałaś nie najlepsze doświadczenia.
      Napisałaś o czekoladzie, przed chwilą czytałam wątek dziewczyny,
      której teściowa podała 14-miesięcznemu dziecku Hydroksyzynę, żeby
      łatwiej zasnęło!!! Dasz wiarę??? Bez zgody matki. Ja mam 3 dzieci, w
      tym jedno biologiczne, najmłodsze, które ma obecnie 10,5 misiąca.
      Wróciłam do pracy jak skończyła 6 miesięcy. Trochę musiałam, trochę
      chciałam. I wiesz do dziś zadziwia mnie fakt, że nie przeżyłam z
      tego powodu traumy. Zawsze byłam bardzo aktywna, zawodowo również.
      Jak byłam z małą w domu to nie wyobrażałam sobie dnia, w którym będę
      znowu musiała rano wstać, oblec się, wysztafirować i jechać do
      biura. Dobrze mi było w domu, szybko się przyzwyczaiłam, choć trochę
      doskwierała mi monotonia i musiałam wyrwać się od czasu do czasu i
      być sama ze sobą i dla siebie. No i nadszedł ten dzień.
      Wytłumaczyłam sobie, że jadę na zakupy, które będą trwały 8 godzin :-
      ) Nie wiem co mi do łba strzeliło z tymi zakupami, bo niecierpię
      chodzić do sklepów, takie ze mnie dziwadło smile I muszę powiedzieć,
      że poszło gładko. Córka jest z moją mamą, "stare" dzieci w szkole.
      Oczywiście, że myślę o bąblu, ale nie dzwonię do domu co chwilę.
      Wychodzę z założenia, że brak wiadomości to dobra wiadomość. Wiem,
      że jest w dobrych rękach (babcia nie podaje Hydroksyzyny na lepszy
      sen). Wiecie ja znam przypadki kobiet, które skończyły fajne studia
      i mogłyby mieć fajną robotę. A siedzą w domu choć dziecko chodzi już
      do szkoły. No jak ktoś tak lubi to jego sprawa. To chyba nie jest
      tak, że każda marzy o pracy i wyjściu z domu. Różne ludzie są na tym
      świecie, że tak powiem. Znam też pewną niewiastę, która ma 6 dzieci,
      2 panie do pomocy, kasy ma jak Eskimosi lodu (chłop na to wszystko
      zarabia) i ona wydaje się całkiem szczęśliwa. Może po prostu nigdy
      nie pracowała, bo nie musiała / nie chciała i nie wiem, że można
      inaczej. A może wybrała taką drogę? Mnie się wydaje, tak jak jednej
      z dziewczyn, że to ściema, jak ktoś mówi, że jest szczęśliwy siedząc
      w domu. Ale może to wynika z faktu, że ja jak byłam na zwolnieniu
      pod samiusieńki koniec ciąży to i tak przyjeżdżałam do pracy. Taką
      mam naturę, że jak nie mam do kogo gęby otworzyć dłużej niż 3
      godziny to robię się nerwowa. A poza tym dość wcześnie zaznałam
      finansowej niezależności i nie jestem w stanie wyobrazić sobie
      sytuacji, żebym musiała od chłopa brać kasę na cokolwiek. Taka ze
      mnie Zosia samosia. A moją starszą córkę, co ma 8 lat też już
      wyszkoliłam, że kobieta musi być niezależna i zawsze być
      przygotowana, żeby sobie samej w życiu radzić. Wiecie czym skorupka
      za młodu nasiąknie ... Choć jak była młodsza i tłumaczyłam jak komu
      dobremu, że ona musi iść do przedszkola, bo matka musi iść do pracy,
      to pyskate stworzenie pytało: a dlaczego ty musisz iść do pracy?
      Mama Ani nie pracuje. I Kasi też. A Ty musisz pracować?

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy, te co myślą podobnie jak ja i
      te co myślą całkiem inaczej. Ważne, żeby każdej z nas było dobrze z
      rozwiązaniem, które życia napisze albo sama wybierze.
      • gosia_hh Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 13:43
        Wrocilam do pracy na pol etetu gdy corcia miala 3 miesiace-mam
        kochana tesciowa kotra sie nia zajmuje gdy jestem w pracy-nie
        wyobrazam sobie zebym do 3 roku zyica siedziala z nia w domu chyba
        bym jajko zniosla-lubie byc niezalezna finansowo i miec swoj grosz-
        pracuje 3 dni w tygodniu i bardzo lubie swoja prace-z corka spedzam
        weekandy +2 dniw tygodniu jak dla mnie to sie sprawdza-pozdrawiam
    • matylda_milena Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 13:47
      Zapomniałam napisać, że jak rano zabieram "stare" dzieci do szkoły i
      siedzimy już w samochodzie to mały bąbel przybywa na rękach babci do
      okna i robi pa pa i posyła całusy. I to jest ta chwila, w której
      nienawidzę chodzenia do pracy. Ale w domu pracować bym nie mogła,
      nie znajduję w sobie motywacji i zawsze mam coś innego do zrobienia.
      Ale jak wracam do domu i słyszę ten pisk radości na dźwięk mojego
      głosu to jestem najszczęśliwsza na świecie. Ostatnio to mam
      wrażenie, że czym ten mój bąbel starszy i coraz więcej czai to mnie
      trudniej wychodzić z domu.
      Pozdrawiam
    • mw144 Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 13:57
      Myślę, że powinnaś skorzystać z pomocy psychologa, bo nadgorliwa
      matka to jedno z wiekszych nieszczęść jakie się dziecku mogą
      przytrafić.
    • buszynska Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 14:02
      Wiesz mysle, ze to jest tak, ze nie tylko Ty robisz przy dziecku
      wszystko najlepiej ale po prostu jestes przy swojej dzidzi
      najczesciej i najwiecej i najlepiej znasz jej potrzeby i najlepiej
      rozpoznajesz co jej moze dolegac tudziez czego moze w danej chwili
      potrzebuje.
      Mysle, ze gdybys mi dala ja do przewiniecia to swietnie bym sobie z
      tym poradzila.
      I daj ja na Boga dziecko do przedszkola bo bedziesz miala potem
      problem jak bedzie musialo isc do szkoly.
      Nigdy nie dasz dziecku tego wszystkiego z czym spotyka sie i dostaje
      w przedszkolu (poza oczywiscie wstretnymi chorobami ale i to musi
      przejs podobno wtedy rozwija sie dziecieca odpornosc).
      Musi sie nauczyc zyc i radzic sobie wsrod innych ludzi i rowiesnikow
      Ty mu tego nie dasz ogroniczajac jego swiat do Ciebie i waszego domu.
      Nie poddaje watpliwosci i nie dyskutuje na temat Twojej do dziecka
      milosci to Twoja wylacznosc ale mysle, ze dziecku potrzeba dac zyc,
      zufac kiedys i uodpornic sie na rozstania inaczej Twoje dziecko
      bedzie niesamodzielne i zaleknione.
      pzdr
      • sylwusia87.0 MW? 20.11.08, 14:27
        Nie oceniaj.Napisalam,ze to moje zdanie.jesli nie podoba sie Tobie to co pisze
        to nie komentuj!
        • buszynska Re: MW? 20.11.08, 15:00

          > Nie oceniaj.Napisalam,ze to moje zdanie.jesli nie podoba sie Tobie
          to co pisze
          > to nie komentuj!

          No wybacz ale skoro obnazasz sie na forum to ja mam prawo ktore
          przysluguje mi w wolnym kraju wypowiedziec sie.
          Pewnie, ze nie napisalas, ze nie dasz dziecka do przedszkola ale
          samo sie nasuwa, ze bedziesz miala z tym klopoty a poza tym poczkaj
          rok 2 lata i wtedy pogadamy czy nadal siedzisz tylko przy dziecku i
          tylko sobie pozwalasz ja pielegnowac i opiekowac sie bez obawy o jej
          zycie i zdrowie?????????
          I uswiadom sobie, ze kiedy sie wywnetrzniasz na forum to odpowiedzi
          moga byc rozne i czasami tez nie po Twojej linii politycznej.
          jezeli tego nie rozumiesz to masz problem.
          • sylwusia87.0 Buszynska ty jestes mw?? 20.11.08, 15:09
            Czy z czytaniem raczej kiepsko u Ciebie?
            Nie pisalam do Ciebie tegosmile
            Proponuje troche relanium i bedzie OKsmile
            Jesli mi sie jakies zdanie na poscie nie podoba to nie komentuje.tymbardziej
            jesli chodzi o obrazanie kogos-nigdy nie napisalam komus zeby szedl do
            psychologa bo za bardzo kocha swoje dziecko.A moze jestes adwokatem MW?
            • buszynska Re: Buszynska ty jestes mw?? 20.11.08, 17:04
              Szkoda dla Ciebie kazdego, slowa wszystko jak grochem o
              sciane ..........
              Chyba sie nie rozumiemy w ogole i w szczegole....
      • sylwusia87.0 Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 14:31
        Boże..ja juz nie wiem czy pisze niezrozumiale czy ja juz sie w tym wszystkim
        poglubilam.W kazdym razie nie napisalam,ze nie dam malej do przedszkola.tylko,ze
        dam ja jak bedzie na to czas,a nie teraz kiedy ma 5 miesiecy!!i ze poprostu sie
        tego boje.tyle!
    • anusia-mamusia Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 15:19
      uważam tak jak Ty,chciałabym zostać z dzieckiem do około 3 latek
      ale.....niestety nie mogę ponieważ mamy kredyt, który tzreba spałacićsmile
      i też tak jak ty ,jak zostawię na jakiś czas małego z np.babcią to się denerwuję
      chociaż wiem że nie ma sensu.myślę że to minie jak szkrab troszke podrośnie.jak
      pójdę do pracy też będzie miał 5 miesięcy.
      pozdrawiam gorąco i napewno nie tylko Ty tak myślisz,a pozatym to zupełnie
      normalne.smile
    • lunaa2 Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 15:41
      wracam do pracy jak dziecko skonczy 8 miesiacy, dzieckiem zajmie sie tesciowa ,
      nawet przy malym dziecku czytam ksiazki, intersuje sie swiatem ,chce wrocic do
      pracy ,do ludzi do obiegu, wyszykowac sie , zadbac o siebie, rozwijac sie
      intelektualnie itd
      dziecko jest szczesliwe jak mama jest spelniona i szczesliwa, dziecko tak
      naprawde tylko przez chwile nalezy tylko do nas ,dziecko wydajemy na swiat
      troche "dla swiata" i to jest piekne.
    • maleninki kij w mrowisko ;) 20.11.08, 15:50
      Sylwusia, Twoj na pierwszy rzut oka, niewinny post,rozpetal niezla dyskusje big_grin
      • sylwusia87.0 Maleninki:) 20.11.08, 15:56
        Dokładnie.Czytam,czytamsmile
    • sopikop Re: Czy każda z Was tak ma? 20.11.08, 17:43
      Mój synek ma prawie 6 mc.Narazie siedzę z nim w domu i obojgu jest
      nam z tym dobrzewinkDo pracy mam zamiar wrócić, jak mały skończy 3
      lata i pójdzie do przedszkola,ale gdybym mogła sobie na to pozwolić
      nie roztawałabym się z nim,więc całkowicie Cię rozumiemsmile pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka