dziewczyny,
czy spotkałyście się z taką opinią (mamy, babcie - tzw medycyna domowa dawna

), że jeśli z bioderkami wszystko jest w porządku to na obu nóżkach jest
jednakowa ilość fałdek ? pediatra ogladając moją niunie pierwszy raz
powiedziała, że wszystko wygląda jak najlepiej, ale oczywiście zalecila na
wszelki wypadek usg, bo każdemu zaleca. Oczywiście się wybiramy na to usg, a
na fałdki w zasadzie nie zwracalam uwagi, aż do momentu kiedy moja mama gdzies
na zdjęciu wypatrzyla, że Jula ma na prawej nóżce jedną fałdke więcej...
myślicie że te fałdki, ich niesymetryczność, faktycznie mogą o czyms świadczyc?