madziawac
06.01.09, 23:09
Czy ktoś może też tak ma

? Mieszkamy z mężem sami.Nie mamy w naszej
miejscowości nikogo z rodziny. Teściowie mieszkają ponad 250km od nas i
przyjeżdżają do wnuka raz, dwa razy w miesiącu na max 1,5 dnia. Synek ma 6
miesięcy. Teściowa jak przyjeżdża na siłę chce z nim zostać sama. Robi to z
chęci pomocy abyśmy np.coś sobie załatwili.Jestem jej za to wdzięczna ale
denerwuje mnie ten "nacisk", gdyż mały boi się obcych i wolałabym aby
teściowie przyjeżdżali częściej albo na dłużej aby mały mógł się z nimi
oswoić.( wtedy nie bała bym się jej samej zostawić z dzieckiem). Czy ja jestem
zaborcza ? Nie mogę sobie poradzić z emocjami