Dodaj do ulubionych

pomóżcie

15.01.09, 10:33
witam,pomóżcie,mój synek ma6,5 miesiąca i od jakiegoś tygodnia noce to dramat,budzi się bardzo często,przy tym marudzi przekręca się uparcie na boki po czym spada na plecy i znowu na boczek,stęka i marudzi z zamkniętymi oczami, po takiej nocy w dzień śpi bardzo ładnie .nie wiem może za długo śpi w dzień a śpi tak,wstaje o 7.00 o 9.00 śpi do 10.00,potem o 13.00 do 15,00,potem o19.00 i wstaje za 40 minut oczy czerwone ale za nic nie chce spać dalej , no a potem to już o 22.00 i marudzenie do rana,jeżeli w dzień nie pośpi to marudzi cały dzień ,pomóżcie bo nie wiem co robić,żeby mój synek spał w nocy,nie wprowadziłam żadnego rytuału kończącego dzień bo po kąpieli synek i tak nie śpi.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ala.81 Re: pomóżcie 15.01.09, 10:50
      nie pomogę, u mnie było to samo, nocne jęczydło smile
    • tscina Re: pomóżcie 15.01.09, 10:55
      ja robię to tak: wstają o 6 (tak twierdzi mąż) ale nas budzą 7-8, do 10 zabawa,
      drugie śniadanie i na spacer Na spacerze śpią jak anioły Budzą się zawsze w
      doskonałych humorach na obiad A po obiadku jeśli mamy czas to ponowny spacer co
      równa się spanie, brak spaceru - zabawa już do samego wieczora Padają około
      godziny 20 sami z siebie wink
      Dzień w którym nie ma spaceru - dzień stracony Oni marudni, śpiący - choć nie zasną
      Moja zasada: wymęczyć dziecko podczas dnia, bo w końcu kiedyś musi odespać, a
      następuje to wtedy w nocy Staram się nie pozwalać im spać popołudniami, bo
      wiadomo, że potem będą problemy z zaśnięciem w nocy.
      • sniadala Re: pomóżcie 15.01.09, 11:13
        tylko że mój skarb jak go nie położę to uśnie gdzie popadnie a i tak jak pośpi
        to za pół godziny jest śpiący
    • anel22 Re: pomóżcie 15.01.09, 11:11
      MYŚLE ŻE GDYBYŚ TRZYMAŁA SIE TEGO RYTUAŁU KĄPIEL JEDZENIE KOŁYSANIE
      DO SPANKA OD POCZĄTKU TO BY COŚ DAŁO BO DZIECKO Z CZASEM SIE
      PRZYZWYCZAJA DOPIERO ....SPRÓBUJ GASIĆ ŚWIATŁO PRZY
      USYPIANIU ,WŁĄCZYĆ SUSZARKE NAD JEGO GŁÓWKA HEH U MNIE DZIAŁA
      • sniadala Re: pomóżcie 15.01.09, 11:16
        próbowałam,gaszę światło,uśnie na 2 godziny i potem jest
        wiercenie,marudzenie,itd.
        • anel22 Re: pomóżcie 16.01.09, 17:42
          sniadala napisała:

          > próbowałam,gaszę światło,uśnie na 2 godziny i potem jest
          > wiercenie,marudzenie,itd.

          wydaje mi sie że wszystko przyjdzie z czasem odrazu tak sie nie
          przestawi gaś światło za każym razem nie karm go w nocy wiecej razy
          niż 2 razy max jak na poczatku budzi sie wiecej razy dawaj
          cherbatkesmile Jeśli spróbuje sie czegoś 2-5 razy to nic nie da do 2
          tyg próbuj codziennie
    • osa551 Re: pomóżcie 16.01.09, 17:47
      U nas był nagle to samo i okazało się zębami (szły 4 na raz na górze).
      Przeciwbólowo dawałam mu Efferelgan, dwa razy się złamałam i dałam też Viburcol.
      Zęby wyszły chwilowo się skończyło.

      U nas było nawet tak, że płakał mi w ciągu dnia na rękach przez 3 godziny.
      Normalnie to bardzo pogodne dziecko.
      • elzbieta_1983 do osa551 16.01.09, 18:44
        ale viburcol jest homeopatyczny więc po taki podaniu z czasu nic się złego nie
        wydarzasmilechyba.. u nas nie działał i nie działa więc niestety tylko
        przeciwbólowe i przeciwgorączkowe ewentualniesad
        • osa551 Re: do osa551 16.01.09, 22:12
          Wiem, że Viburcol jest homeopatyczny, niemniej jednak mam zawsze jakieś opory
          przed podaniem dziecku uspokajacza. Tyle tylko że i syn się męczył i my, więc w
          końcu podałam mu ten Viburcol i usnął.
          • naszaheidi Re: do osa551 16.01.09, 22:29
            U mnie noce do bani od zawsze.Malo pamietam chwil,ze corka spala,za
            to w dzien super.Starszy syn diabel wcielony za dnia,a noce cudowne.
            Wiec corka mi tak jeczy,przekreca sie,kwili,nie wiadomo czemu,pic
            nie,smok nie(nassie sie wczesniej),mleko nie.
            Budze sie po raz setny a ta stoi jak swieca w lozeczku i patrzy na
            nas.
            ma 7 m-cy,ale raczkuje jak burza i wstaje przy czym sie tylko da.
            moze cholercia dlatego?
            Jak zlapie sie poreczy lozeczka to spaceruje naokolo,bo jej sie to
            podoba
            Jakby posiadla za duzo umiejetnosci i ja nosi?
            zebow jak nie bylo tak nie ma za to nerwow kupe,jak sobie grzebie w
            buzi.tez marze o nocy z jedna przerwa...
    • mila_kamila Sprobuj pozycji na brzuszku! Sprawdzone! 16.01.09, 22:52
      Moj synek tez sie krecil jak szalony jeszcze pare tygodni temu. Noce
      to byl koszmar dla nas wszystkich. Co godzine zaczynal plakac, tarl
      noskiem po materacyku - tragedia, az... kilka tygodni temu polozylam
      go na brzuszku - i potrafi tak przespac caluskie noce. Naprawde
      dziala - zasypia sam w piec minut, bez smoczkow tylko z kciukiem w
      buziaku (bo i tak nie umial trzymac monia). Wczesniej musialam go
      lulac na rekach po pol godziny a i tak sie wiercil i budzil co
      chwile. Zaczelam juz myslec ze moze dziasla go bola i smarowalam mu
      masciami, kombinowalam... a teraz nawet dziaselka mu nie
      przeszkadzaja (choc za dnia daja mu popalic). Nie wierzylam, ze
      kiedys bedzie tak pieknie przez pierwsze kilka nocek myslalam ze cos
      jest nie tak, ale jak juz gdzies wyczytalam malec to tez czlowiek -
      skoro my mamy ulubione pozycje do spania to dzieci tez maja prawo smile
      balam sie zeby sie nie udusil w nocy ale wyciagam z lozeczka kocyki
      zabawki, zakladam mu spiworek i nawet jak sie pokreci przez spaniem
      nie ma ryzyka ze sie odkryje albo zakopie w kolderce (czasem poklepie
      materacyk jak dorosli poduche zanim sie uloza wygodnie wink)
      Daj znac czy poskutkuje i w Waszym przypadku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka