Dodaj do ulubionych

ZIELONE KUPKI - ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE!!!

11.11.03, 23:43
Z góry ostrzegam, że tytuł nie jest wcale na wyrost! Zaczęło sie niewinnie
od zielonej kupki u mojego 7-tygodniowego synka. Po trzech dniach pani
doktor (nie wiem kto jej dał taki tytuł i pozwolił leczyć dzieci)zaleciła
dwa razy dziennie podawać lakcid, później zwiększyła dawkę do trzech plus
odwar z jagódek. Spróbujcie podać takie wynalazki maluszkowi, który zna
tylko smak piersi! Koszmar! Do zielonych kupek dołączyły wymioty i to w
dodatku żółte! Szybka decyzja innego lekarza, już prywatnego i wylądowaliśmy
w szpitalu, bo dziecko się odwodniło. Zielone kupki zmieniły się w regularną
biegunkę, na szczęście wymioty ustały. Nie życzę żadnej matce widoku jej
maluszka z wkłuciem w główkę! Ja po prostu wyłam z bezsilności. Cztery dni w
prowincjonalnym szpitalu w Świdniku z kroplówkami i antybiotykiem były po
prostu czasem zmarnowanym i dziecko ledwo zdążyło ona Oddział Intensywnej
Terapii do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie skrajnie
odwodnione!!! Więcej wydalało niż przyjmowało, ale żaden lekarz tego nie
zauważył! Wydawało mi się, że niczego nie zaniedbałam i z pękającym sercem
poszliśmy do szpitala a tu niekompetencja świdnickich lekarzy doprowadziła
do stanu krytycznego mojego ukochanego okruszka! Teraz jest już coraz
lepiej, mały oddycha sam, bez respiratora, je butelką a nie przez sondę w
nosku, ale jeszcze dużo przed nami. W tym szpitalu założono mu specjalną
kaniulę (cewnik) do żyły głównej szyjnej i przez nią ma podawane płyny i
leki.
Przepraszam, że ten post jest może trochę chaotyczny, ale nie potrafię o tym
koszmarze spokojnie myśleć ani pisać. Moja rada dla mam mających problem z
zieloną kupką swoich maluszków: walcie od razu do najlepszego szpitala w
okolicy, nie bawcie się w żadne lakcidy itp! Dla takich maluszków kilka
godzin stanowi zagrożenie dla życia. Nie bagatelizujcie niczego!!!
Życzę pięknych żółciutkich kupek i serdecznie pozdrawiam.
Fasolka i Karaluszek (6.09.2003)
Obserwuj wątek
    • pepsii Re: ZIELONE KUPKI - ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE!!! 12.11.03, 08:31
      bardzo Ci współczuję. Sama nie wiem co zrobilabym widząc moje maleństwo w takim
      stanie. Myślę, że Ty ze swojej strony zrobiłaś wszystko co bylo w Twojej mocy.
      Niestety częsta niekompetencja lekarzy doprowadza dzieci a także dorosłych do
      takiego stanu. Życzę Twojemu Karaluszkowi szybkiego powrotu do zdrowia a Tobie
      wytrwałości w tych ciężkich chwilach. Informuj o zdrowiu swojego maluszka na
      bierząco.
      • froggie Re: ZIELONE KUPKI - ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE!!! 12.11.03, 09:27
        bardzo wspolczuje tego wszystkiego co przeszliscie i cierpien malenstwa.
        Oczywiscie zycze szybkiego i trwalego powrotu do zdrowia dla malej kruszynki.
        Dziekuje ze pofatygowalas sie na to forum zeby wszystkich ostrzec, ale
        wlasciwei przed czym? Przed lekarzami? Przed bagatelizowaniem zielonych kupek?
        Chyba to ostatnie bo nie zawsze taki stolec jest sygnalem czegos zlego.i wiele
        dzieci ma takie kupki a sa zdrowe.Niepotrzebne sianie paniki tez nie jest
        sluszne. Nie bardzo tez rozumiem z twego listu na czym polega blad lekarzy.Czy
        na tym ze prbowali wam pomoc jak umieli? Chyba nikt was nie zostawil z
        problemem,prawda?
        • kasia_mm Re: ZIELONE KUPKI - ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE!!! 12.11.03, 09:40
          hmm ja to trochę nie rozumiem przepraszam ale zamieszania z tą zieloną kupką,;
          owszem nie jest prawidłowa ale żeby od razu leki i lekarz - ja bym - i tak
          robię - zastanowiła się co jadłam, wyeliminowała to i po kłopocie; kolor kupki
          to wyłącznie kwestia strawienia mleczka od mamy która zjadła coś albo nie za
          dobrego dla malucha albo...zielonego (np po szpinaku zielona kupa gwarantowana)
          oczywiście lekarka która od razu zapakowała lek - bez komentarza zero wiedzy to
          chyba jedna z tych co jak dziecko wyłącznie na piersi kupy nie zrobi 2 dni to
          mówi o zatwardzeniu (!!!) - z miejsca bym skargę złożyła w NFZ na takeigo
          lekarza

          a szpital - współczuję znam z autopsji bo mój 3 miesięczny obecnie synek miał w
          4 tygodniu życia operację i widok dziecka nieprzytomnego z wenflonami w każdej
          możliwej żyle jest nie do zniesienia...
          • texus Re: ZIELONE KUPKI - ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE!!! 12.11.03, 13:39
            Witaj
            Ja również ci współczuje i na pewno nie chciałabym znaleźć się w twojej
            sytuacji. Jednak co do kupek to moje dziecko robi zielone odkąd pamiętam i
            zupełnie zdrowe. Myśle, że twoje kłopoty z małą były przyczyną złej diagnoży
            tej lekarki, która kazała podawać odwar z jagódek i lakcid. Gdybyś zostawiła tą
            kupkę w spokoju i zwróciła uwagę na swoją dietę przypuszczam, że nie miałabyś
            takich kłopotów.

            pozdrawiam
            • madeyowa Re: ZIELONE KUPKI - ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE!!! 12.11.03, 15:42
              Dwoje moich dzieci robiło przez dłuższy czas zielone kupki, a są zdrowi. Były
              to po prostu stolce przejściowe. Poza tym kupki noworodków czasem zielenieją
              pod wpływem powietrza i nie muszą być wcale objawem nietoleracji czegoś co
              zjadła karmiąca mama. Twojemu dzieciaczkowi życzę z całego serca szybkiego
              powrotu do zdrowia. Wiem co czujesz, bo moje pierwsze dzieciątko też niestety
              zaliczyło już pobyt w szpitalu ...kroplówki, wenflony itd.
              • gyokuro Re: ZIELONE KUPKI - ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE!!! 12.11.03, 19:41
                Cóż, jedni lekarze od razu wysyłają do szpitala, a inni cierpią na
                megalomanię. Mój synek miał krew w kupce i paru lekarzy chciało natychmiast
                kłaśc go do szpitala nawet na niego nie patrząc (to też było w Lublinie...). A
                dziecko było pogodne, radosne i doskonale przybierało na wadze! Alergolog
                odsyłała do gastrologa, gastrolog do alergologa... Super! Synek zaliczył
                wszelkie lakcicy, trilaki itp i nic. I nie mogliśmy go zaszczepić. I wreszcie
                czary mary dały nam odpowiedź - poszliśmy na Bicom zrobić testy alergiczne. No
                i po tym, jak odstawiłam pszenicę, krew z kupek zniknęła. I nie wiem, jak
                szpital miałby tu pomóc - zwykłe testy, te z krwi są niemarodajne u takich
                maluszków, a infekcji przecież nie było. Tylko ja i Maluszek mielibyśmy stres
                i nie wiem, jak by było z karmieniem piersią.
                W każdym razie dobrze, że obyło się bez szpitala. Jednak gdybyśmy sami nie
                poszli na ten Bicom, to nie wiem gdzie bylibysmy teraz. A żaden lekarz chyba
                by nas na Bicom nie wysłał, bo to takie czary mary...
                Pozdrawiam i życzę zdrowia!
    • v-i-o-l-a Re: ZIELONE KUPKI - ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE!!! 12.11.03, 22:04
      Bardzo mi przykro z powodu malenstwa, ale mam nadzieje ze juz jest dobrze. A co
      do kupek to w najnowszym numerze eDziecko sa opisane kupki. I pisze m.in. o
      przyczynach zielonej kupki - jest ich duzo. Nawet to ze dziecko jadlo czesto i
      krotko - spozywajac tylko to pierwsze mleko, ktore jest slodsze. I wiele dzieci
      moze miec zielone kupki i byc ok. Moj 4 miesieczniak tez ma zielonkawe troszke
      i to juz od m-ca i jest wszystko wporzadku.
      Pozdrawiam brzdaca smile
      • emonik Re: Do Gyokuro!!!! 12.11.03, 22:35
        Co to jest Bicom???
        Moja córa ma alergię pokarmowąna niewiadomo co - może to tajemnicze badanie
        (?) wyjaśniłoby sprawę?

        Monika - mama Inki
    • agnes.en Re: ZIELONE KUPKI - ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE!!! 13.11.03, 00:56
      Nasza pediatra zalecala nam podawac lakcid coreczce karmionej butla (kupki
      wciaz zielone do dzis), ale TYLKO 1 ampulke dziennie! Dodam, ze moja corcia
      dostawala go majac nie mniej niz 3m+. Nie bylo mowy o zwiekszaniu dawki. Do
      tego te jagody...To konowal, nie pediatra, moim zdaniem - jak gdzies piasla
      jedna z mam: zlozyc skarge w NFZ, niech wreszcie beda jakies konsekwencje dla
      nieodpowiedzialnych 'lekarzy'.
      Ucalowania dla Twojego dzielnego Maluszka i dla Ciebie, tez dzielnej bardzo
      mamy!
      • gyokuro DO EMONIK! 14.11.03, 18:00
        Cześć!
        Poczytaj o Bicomie w poście "Do Gyokuro -Bicom!" - tam opisałam jak to badanie
        wygląda. A gdybyś chciała bezpośrednio do mnie, to proszę:
        kaim@antenor.pol.lublin.pl
        Pozdrawiam!
        • nicol-e Re: DO EMONIK! 14.11.03, 19:52
          A ja rozumiem problem z kupkami. mój synek dostal biegunek jak zaczął 4 m-ce.
          Nagle po 7-8 dziennie, smierdzące, śluzowate, spienione. lekarka dała lakcid,
          2, potem 3 razy dziennie, zamiennie lacidofil bodajze, ja juz malo co jadlam,
          dokładnie pilnowalam diety, minelo 2 m-ce, biegunki nadal. Robilam badanie
          moczu, kału itp, nic nie wykazało, robiono mu usg brzuszka i narzadów w
          brzuszku i nic. W końcu główka byla większa 2-3 cm od klatki pirsiowej- a
          powinno byc tak samo, to dostałam skierowanie na usg główki. kości czaszki
          zaczęły sie rozchodzić, bo organizm nie wchlanial wit d3, tylko wydalal z
          kupką. Synek malo co się nie odwodnił, na szczescie pewnego dnia padło hasło-
          alergia na laktoze, która ujawnila sie później. Dostalismy preparat sojowy i
          po 2 dniach od rozpoczęcia pierwszej puszki kupki z 7 zielonych zrobiły sie
          maksymalnie 2 żółto- brązowe, potem tylko jedna. Horror trwał 2 m-ce, teraz
          jest spokój. Nigdy więcej nie zbagatelizowałaym zielonej kupki
          pozdrawiam- Aurelia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka