Dodaj do ulubionych

jechać nie jechać??

25.01.09, 16:23
Nie wiem co robić? Mam 3,5 miesięczną córeczkę i możliwość wyjazdu
na 4-5 dni na narty. Wyjazd na narty z męzem, a dzieko pod opieką
mojej mamy. A dodam, że mała jest karmiona mieszanką i jeszcze
troche piersią. Mam dylemat czy wyjechać, troche odpocząć czy jednak
jest to za małe dziecko i zrezygnować z wyjazdu? Jakie jest Wasze
zdanie? Wiem, że sama muszę podjąć decyjzę, ale może ktoś już tak
miałsmile)
Obserwuj wątek
    • an52 Re: jechać nie jechać?? 25.01.09, 16:40
      Jak sobie poukładasz sprawy z karmieniem i mama się zgadza to pewnie
      że jedź. Jak chcesz nadal karmić piersią ściągaj pokarm.
      Miłego wypoczynku.
    • camel_3d Re: jechać nie jechać?? 25.01.09, 19:54
      jedz.
      odpoczniesz troche.
      a i dziecko odpocznie od mamysmile
      oczywiscie jezeli w 100% jestes pewna, ze twoja mama sobie poradzi.
    • izat7307 Re: jechać nie jechać?? 25.01.09, 19:54
      jasne, że jedź - korzystaj z chwili relaksu smile
    • tijgertje Re: jechać nie jechać?? 25.01.09, 20:17
      Jezeli chcesz utrzymac karmienie piersia, chocby czastkowe, to w
      czasie wyjazdu sciagaj pokarm, ale jesli masz mozliwosc to jedz,
      mezowi pokaz, ze on tez jest wazny, jesli twoja mama sobie poradzi a
      mala zna dobrze babcie to jedz. Teraz bedzie znacznie latwiej niz za
      rok, jak dziecko bedzie bardziej "kumate" to znacznie trudniej
      bedzie i malej i tobie.
      • buszynska Re: jechać nie jechać?? 25.01.09, 20:19
        ja bym nie pojechala za slaba jestem.
        Ale mysle, ze jak dasz sobie rade psychicznie to jedz bo jak
        poprzedniczka napisala dobrze przypomniec mezowi, ze jego tez sie
        kocha i jest wazny.
        ...ja tez kocham narty!!!!!!!!
        • rkazm Re: jechać nie jechać?? 25.01.09, 20:22
          dzięki dziewczyny! Coraz jestem bardziej na tak!!!!
    • ngaba Re: jechać nie jechać?? 25.01.09, 20:32
      Ja bym nie pojechała. Nie chodzi przecież tylko o to czy babcia sobie poradzi i
      czy dziecko będzie miało co jeść. Dla takiego małego dziecka te kilka dni to
      cała wieczność!!! W dodatku nie wie i nie rozumie, że mama wróci. Jeżeli na co
      dzień większość dnia jesteś z dzieckiem, to takie rozstanie może być teraz dla
      niego dużym stresem.
      Z drugiej strony, takie kilka dni urlopu z dzieckiem, jest świetną okazją dla
      zazwyczaj zapracowanego taty, żeby zbliżyć się do malucha.
      Ja tydzień temu wróciłam z nart. Byliśmy we trójkę (synek ma 6 miesięcy) i było
      świetnie. Wyciągi mieliśmy pod domem. Jeździliśmy na nartach na zmianę. Wspólnie
      chodziliśmy na spacery. A wieczorem synek spał już o 20.00 i mieliśmy czas dla
      siebie.
      • izat7307 Re: jechać nie jechać?? 25.01.09, 20:45
        ja myślałam,że dziecko jedzie z matką i tam na miejscu rodzice na narty a babcia
        z małą..... Samego dziecka też nie zostawiłabym...
    • ziomas.1 Re: jechać nie jechać?? 25.01.09, 21:00
      Tak,ale 3,5 mies a 6 mies to jest kolosalna róznica - mówie, sądząc
      po moim dziecku. Jak miał 3 mies to tak naprawdę niewiele kumał;
      wbrew temu, co niektóre "uczone" książki piszą, wcale nie uspokajał
      się na głos mamy,a jak się w nocy obudził to nie raz i nie dwa
      jeszcze ryczał dobrą chwilę już na rękach, a tak naprawdę to się
      uspokajał, jak było mleczko-nieważne pierś czy butla. Syn ma obecnie
      6 mies i od jakiegoś tygodnia dopiero ma takie przebłyski,że jak
      jestem, a potem mu znikam to płacze
      IMO 3miesięczniak potrzebuje jedzonka, spanka i czułości. Stały
      rytuał może zapewnić babcia, tak samo jak czułość i tulenie-pod
      warunkiem,że babcia jest dziecku dobrze znana. Oczywiście, że lepiej
      byłoby jechać z dzieckiem i się wymieniać na stoku, albo z dzieckiem
      i babcią, ale jeśli nie ma takich możliwości,a uwielbia się narty
      (ja uwielbiam i to jeden z nielicznych rodzajów wyjazdów jakich bym
      sobie raczej starała się nie odmawiać smile) to bym pojechała. Kwestią
      jest w istocie, czy Ty, Twoja psychika to "zniesie" - bo jak masz
      się cały wyjazd truć, że źle zrobiłaś to bez sensu. Zresztą to tylko
      max 5 dni - naprawdę krótko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka