wróciłam do pracy

28.01.09, 21:54
i mam depresję. Już tydzień wychodzę o 7.30 i wracam o 17.00.
Dzieciaki widzę od 17 do 20. Młody w czasie mojej obecności w domu
zajadał obiadki - nagle mu się odechciało i prawie nic nie je. Młoda
chora. A ja siedzę w pracy. Ile te dzieci mnie widzą w ciągu
dnia.... Mam taką deprechę dziś, że musiałam się wygadać.

Sam powrót do pracy nie był dla mnie traumatycznym przeżyciem. Jakoś
łatwo mi to przyszło. Przechodzę to drugi raz i wiem, że można to
przeżyć. Ale nie spodziewałam się, że będę mieć takie wyrzuty
sumienia, że nie zajmuję się moimi dziećmi. MOże to zima tak na mnie
działa? Powroty po ciemku do domu?

Pocieszcie mnie...
    • nemezis26 Re: wróciłam do pracy 28.01.09, 22:00
      no pewnie że to zima, nie martw się, za chwilę dzień będzie dużo
      dłuższy, ściemniać się będzie dopiero o 20, a potem później, od razu
      Ci się lepiej zrobi... piszę to ja, którą za chwilę czeka to samo,
      więc niejako i siebie pocieszam wink latem jakoś wszystko się
      fajniejsze wydaje... zobaczysz, będzie ok
      ja też mam chwilową deprę, bo faktycznie, po 17 to już jakby doopa z
      dnia zostaje, ale to minie, tak se myślę smile)
    • nikodem_m0 Re: wróciłam do pracy 28.01.09, 22:04
      Szybko pozbadź się depresji bo powinnaś byc wesoła i pełna energii po powrocie do domu. Dzieci szybko się przyzwyczją do nowej sytuacji i zaczną ja traktować jako zupełnie naturalną. Masz przecież całe weekendy żeby nadrabiać "stracony" w ciągu tygodnia czas.
      Głowa do góry bo przecież wiosna już niezbyt daleko.
      Pozdrawiamsmile
    • mamaigiiemilki Re: wróciłam do pracy 28.01.09, 22:05
      współczujęsad
      niestety, samo życie...ja jak pierwszy dzień jechałam do pracy to ryczałam w
      samochodzie(panny miały 8M); w dzisiejszych czasach to luksus być z dziećmi w
      domu; ja wracam do domu trochę wcześniej niż ty i jest w miarę ok, natomiast jak
      jestem ok.18 parę dni z rzędu, to jest ciężko;

      w każdym razie przytulam i trzymaj się!
      • bafami Re: wróciłam do pracy 28.01.09, 22:08
        dziękismile można na Was liczyć.
        Ja wiem, że problem jest we mnie, bo dzieci nie mają poczucia czasu
        i ważne, że wracam. Niech już ta wiosna przyjdzie.....
        • matylda07_2007 Re: wróciłam do pracy 28.01.09, 22:42
          To może być sprawka zimy. Ja zawsze zimą mam fatalne samopoczucie. Jasno robi się późno, ciemno wcześnie.
          Zostanie z dzieckiem obecnie to rzeczywiście luksus, ale niektóre mamy dziękują za taki luksus wink
          Pracujące matki, to znak naszych czasów. Często nie da rady inaczej.
          Będzie lepiej! Głowa do góry!
          • asix04 Re: wróciłam do pracy 03.02.09, 21:41
            Ja tez wróciłam, trzeci tydzień już pracuję. Czuję tak samo, jestem załamana.
            Uwielbiam być z moimi dziećmi, mam poczucie ze coś bardzo waznego przelatuje mi
            koło nosa.
    • bubcia75 Re: wróciłam do pracy 02.02.09, 01:15
      A ja Ci zazdroszczę! Ja mam do pracy w jedną stronę 45 km w korkach,
      więc muszę wyjść z domu o 6.15 rano, a w domu jestem o 17.30 - 18.00.
      Ty masz lepiej...Ja niedługo rodzę pierwsze dziecko i na myśl, że
      będę musiała zostawić je na 12 godzin z opiekunką dostaję dreszczy.
    • ewa_mama_jasia Re: wróciłam do pracy 02.02.09, 14:20
      Poświęć te trzy godziny wyłącznie dzieciom i będzie ok.
    • angel-marta Re: wróciłam do pracy 04.02.09, 13:17
      Pocieszam!! Ja też wróciłam do pracy niedawno zostawiając wtedy 1,5
      roczną córcie pod opieką mamy. Wychodzę o 8:20, wracam o 18. Córe
      widzę rano przez godzine i wieczorem przez dwie. Ehh jakoś daję
      radę, ale wyrzuty sumienia też są. ale tak trzeba i już smile)
      Pozdrawiam i trzymaj się!!
      • dorot-a1624 Re: wróciłam do pracy 04.02.09, 15:33
        A ja to bym chciała pracowaćwinkZawsze to fajnie porozmawiać sobie z
        ludźmi,wyśmiać się.Moje dziecko w lutym skończy rok,mam nadzieję że
        na wiosnę uda mi się coś znaleść i też pójdę do pracy.Wyrzuty
        sumienia z czasem miną,zobaczysz.Mnie też ta pogoda dobija,nie tylko
        ciebie.Siedzę całe dnie z dzieckiem w domu,bo pogoda jest taka że aż
        strach wychodzić,złaszcza że mój mały "łapie"szybko infekcje.
        • matylda07_2007 Re: wróciłam do pracy 04.02.09, 16:46
          No i jak Ci idzie? Dalej masz taką załamkę? Ja dziś poczułam już oddech wiosny (mimo początku lutego wink) i od razu mi lepiej smile
          • zosia9 Re: wróciłam do pracy 04.02.09, 20:10
            Ja mam własną działalność, wedłóg prawa pisanego przez matoła (jak
            to określiła znajoma) nie mam prawa do wychowawczego. Całe szczę
            scie mogę pracować na pół gwizdka. czyli muszę zarobić 800 zł na zus
            i mam z tego tyle co etatowe pracownice na wychowawczym nie
            wychodząc z domu
          • bafami Re: wróciłam do pracy 04.02.09, 20:17
            ano już się wszyscy przyzwyczailiśmy. Od przyszłego tygodnia to już
            będzie zupełna normalka, bo ferie się kończą i córka do przedszkola
            wraca. TAk więc umknie mi tylko 8 godzin z życia małego (mam
            nadzieję, że większość tego czasu prześpi).
            Jakoś się chyba mały poprzestawiał na mnie, bo zrezygnował z drzemek
            po 17.00 i możemy na maxa wykorzystać ten czas, który mamy przed
            spaniem.

            Wczoraj nawet się złapałam na myśli, że fajnie wrócić do pracy.
            Śmiałyśmy się wczoraj do upadłego w robocie. Atmosfera była super, w
            domu byłam bardziej sfrustrowana.

            Tak więc można się do wszystkiego przyzwyczaić. I odbić sobie i
            dzieciom naszą nieobecność w weekendysmile
            • elle2006 Re: wróciłam do pracy 04.02.09, 21:18
              No to ja się podłączę. Wróciłam do pracy na początku stycznia,córa miała 5
              miesięcy. Wcześniej non stop buczałam po kątach, było mi strasznie żal zostawić
              małą.
              Ale teraz jest ok, mała się przyzwyczaiła,ja w pracy czuję się jak ryba w
              wodzie, i chociaż tęsknię za córcią bardzo nie żałuję że wróciłam. Muszę dodać,
              że jestem mniej zmęczona niż jak byłam cały dzień z dzieckiem ( i nie obijam się
              w pracy smile )
              Mąż twierdzi, że powrót do pracy wyszedł nam jako małżeństwu na +, nie jestem
              już tak marudna bo w pracy się wygadam z koleżankami smile)
              Aha no i oboje pracujemy od 7 do 15 także całe popołudnie i weekendy mamy dla
              córki. Pozdrawiam
              • bafami Re: wróciłam do pracy 04.02.09, 21:22
                Ja pracuję od 8 do 16, choć karmię piersią Ale sama wybrałam takie
                godziny, bo sobie uzbieram z tych moich nadgodzin 1 dzień wolny raz
                na 7 dnismile A do pracy dojeżdżam z koleżanką i taniej nas wychodzi
                niz dwoma samochodami.

                FAkt, że praca zawodowa mniej męczy niż bycie gospodynią domową. No
                i satysfakcja, że dajesz radę łączyć te dwie istotne sprawy.

                Kiedyś się śmiałyśmy z koleżanką, że w pracy odpoczywamy od dziecismile
Pełna wersja