Dodaj do ulubionych

sierściuch mi się leni :/

19.03.09, 10:01
nie wiem co mam zrobić, bo kotka włazi tam, gdzie kładę moją młodą - ulubione
miejsce do spania to przewijak, ale nie pogardzi łóżeczkiem i wózkiem, na
macie lubi się drapać, a jak zostawię jakąś szufladę niedomkniętą to do niej
wskakuje uncertain
normalnie masakra, bo młoda ma kłaki wszędzie - w buzi, na tyłku, na
ciuszkach. wyganianie nic nie daje, bo jak tylko się odwrócę to kot jest z
powrotem, a po wyczesaniu mam wrażenie, że kłaków wypuszcza jeszcze więcej.

czasami jak wychodzę, to kładę folię aluminiową na przewijak to wtedy niby
nie wskakuje, ale przecież nie mogę wszystkiego folią obkładać uncertain
może ktoś ma sposoby jak zniechęcić wrednego sierściucha? bo mam wrażenie, że
on robi to z zazdrości i próbuje tym zająć miejsce mojej młodej, której chyba
jeszcze nie zaakceptował...
Obserwuj wątek
    • beliska Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 10:17
      Tez mam koty, ale na tyle, na ile mozna było, oduczyłam od
      leżenia na dzieciowych rzeczach po prostu przepędzając.
      Teraz młoda jest już spora, pewnie najadła się już kocich
      kudel tyle, że nie muszę się stresować, bo wiem, że nic jej
      nie jest, ale przy noworodku i maluszku wkurzały mnie nawet
      nie tyle kudły, co inne spraysmile
      Poczytaj, może znajdziesz rady jak próbowac oduczyc kota:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=88338428&a=88352984
    • matysiaczek.0 Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 10:19
      Jest sposób. Moja mama ma kotkę, jak wychodzi z domu (mama nie kotka smile ), zamyka wszędzie drzwi, zostaje tylko korytarz i łazienka z kuwetą. Jak właziła, tam gdzie jej nie wolno, dostawała klapsa, za każdym razem, niezbyt silnego, ale takiego, zeby poczuła dyskomfort...oduczyła sie po kilku dniach..
    • semi-dolce Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 10:19
      Moje też śpią w takich miejscach. Rada moja - dobrze wyczesywać kota, taka pora
      roku, że gubią sierść oraz dawać kotu biotynę, to będzie gubił mniej. Troche
      sierści dziecieciu nie zaszkodzi.
      • tu_mama Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 11:00
        nie mam kota więc się nie wypowiadam, ale jak przeczytałam "Troche
        sierści dziecieciu nie zaszkodzi" to mi sie włosy na głowie
        zjeżyły uncertain brrrr
        może ja pzrestane sprzątać? troche kurzu, muszek i karaluszków też
        mu pewnie nie zaszkodzi...

        p.s. przeczytałam wątek bo tytuł mnie zaciekawił
        • semi-dolce Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 12:38
          Uwierz mi - nie zaszkodzi.
        • beliska Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 14:21
          A i owszem nie zaszkodzi. Trochę kurzu, muszek także.
          Mojemu na pewno nie. Twojemu dziecku -całkiem możliwe, że tak.
    • kejciurek Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 11:26
      oj jak ja Cie rozumiem. też mnie szlak na początku trafiał, jak widziałam sierść na smoczku czy ubranku. tuz przed narodzinami malego zmienilismy lokum i od razu wprowadzilismy zasade "zakaz wstępu do sypialni", bo to tez pokuj malego. zamykanie drzwi nie pomaga, bo on sobie otwiera drzwi z klamki, za to spryskiwacz z woda ostudza jego temperament. kotek nie przepada za dzieckiem, mija go wielkim łukiem. nie rusza zabawek, nie wchodzi do wozka, jedynie do koszyka na dole. obawiam się tylko o zemste. niestety zaczął interesowac Piotrusia, taki ruchomy pluszak i ostatnio został potraktowany malo delikatnie. mały złapał go za dupsko i próbował przyciągnąć do buzi. teraz pilnujemy obu, zeby sie nie zaczepiali wink
      • beliska Re: sierściuch mi się leni :/ 20.03.09, 09:10
        z
        > amykanie drzwi nie pomaga, bo on sobie otwiera drzwi z klamki

        Problem rozwiązują klamki kulkowe.
    • klubgogo Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 11:57
      Moja kotka tylko raz wlazła do łóżeczka, gdy spał tam mój maleńki noworodek, w pierwszą noc w domu. Wyleciała na podłogę równie szybko jak tam wlazła i więcej do łóżeczka się nie zbliża. Przytula się do nas, gdy karmię dziecko, ale raczej go unika. Natomaist sierśc jest wszędzie, i tego nie zmienię.
      • silje78 Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 12:05
        nasz kot co prawda od małej ucieka, ale lubi poleżeć np. na
        przewijaku (tu mu wolno bo nie mam pokrowca i łatwo go umyć). on
        miewa różne pomysły na spanie. jak upatrzy sobie wózek to na ten
        czas kładę do wózka jego kocyk i wtedy tylko go kłaczy. podobnie
        było z łóżeczkiem jak ola była mała. niestety jak ma się w domu
        zwierzę to trzeba się liczyć z tym, że jest w domu sierść chyba, że
        ktoś ma czas na mycie i odkurzanie podług kilka razy dziennie.
    • bukmacherka34 Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 12:09
      ja mam dwa psy,też się lenią,a mały uwielbia na nie patrzeć i ciężko mi je
      wyganiać z salonu(do pokoju małego nie wchodzą),poza tym kłaki są na podłodze
      mimo że odkurzam 2xdziennie,masakra,
    • alicja0000 Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 14:35
      kup preparat w spraju , którym psika się miejsca by kota zniechęcić. Nie
      koniecznie musiałabyś psikać przewijak ale miejsce dookoła niego by w ogóle do
      niego nie podchodził.
      Tak to jest z kotami- wolę psy są bardziej karne.
      • semi-dolce Re: sierściuch mi się leni :/ 19.03.09, 18:36
        Ale wiosna też gubią sierść smile
    • julilija pozbyc sie kota n/t 19.03.09, 14:41

      • semi-dolce Re: pozbyc sie kota n/t 19.03.09, 18:36
        Świetny pomysł. Po prostu brak mi słów.
      • carolinecat ogolić kota na łyso :/ 19.03.09, 20:52
        to oczywiscie zart, bo sama mam w domu dwa wypieszczone kochane siersciuchy. ale
        przyznacie, pomysl rownie genialny co przedmowczyni uncertain
      • beliska Re: pozbyc sie kota n/t 20.03.09, 09:15
        Głupich nie sieją, są jak kąkol.
    • anaveronika Re: sierściuch mi się leni :/ 20.03.09, 00:10
      tez mam kotke wczesniej przyzwyczajoną do spania na łózku. Odkąd mamy wspolny pokoj z synkiem kotka dostała eksmisje do kuchni. Jedyne co, to staram sie zamykac drzwi do pokoju gdy kot jest w domu (bo ona na dodatek wychodząca na dwor). Teraz juz nie włazi na łózko, a jak sprobuje i zobaczy reke wyciągnieta w jej kierunku to ucieka. Ciekawi ja wozek i łózeczko, ale jak wlazła to dostała lekkiego klapsa, nie zeby bolało, tylko zeby sie nauczyła, ze nie wolno. Za kazdym razem jej mowie, ze nie wolno, ale czy ona cos z tego rozumie to nie mam pojecia.
      Mysle, ze ona czuje sie troche pokrzywdzona i zazdrosna. Kiedys była najwazniejsza, rozpieszczona, taki "francuski kotek" a teraz zeszła na drugi plan
      A ostatnio sie usmiałam. Kąpie małego w kuchni. Wszystko naszykowałam, wanienka, przewijak, na przewijaku ręcznik, ale dziecko mi usnęło. Kot przyszedł z dworu, wpusciłam do kuchni i siedziałam z małym w pokoju. Po jakims czasie wchodze do kuchni i co widze? Kocina siedzi na przewijaku i myje sobie nogesmile
      • malwisul Re: sierściuch mi się leni :/ 20.03.09, 10:51
        ja też mam rozpieszczonego kocórka ale na szczęście mieszkam z mamą
        i ona dostała kota na jakiś roczek.. aż malutka trochę podrośnie a
        kotu się to podoba bo jest teraz tuczona jak to mama ciągle mówi co
        za chudzinka z tego kota i puszka whiskasu 2 razy dziennie...
        • beliska Re: sierściuch mi się leni :/ 20.03.09, 13:50
          Do głowy by mi nie przyszło, by odddać któregoś z naszych czworonogów na przechowanie, bo mamy dziecko;/
          Na szczęście jak daję dom, to na zawsze i bez względu na okoliczności. Zostaw tego kota mamie na dobre.
          • semi-dolce Re: sierściuch mi się leni :/ 20.03.09, 14:11
            Mi tez by to do głowy nie przyszło. Nie wiem własciwie co zwierze dziecku
            przeszkadza? Zwłaszcza jeden kot?
        • malwisul Re: sierściuch mi się leni :/ 10.04.09, 22:16
          Dziewczyny bez przesady źle mnie zrozumiałyście mieszkam z mamą w bloku i kot ma
          zakaz wstępu do jednego pokoju... no i mama go teraz karmi.
    • glagonia Re: sierściuch mi się leni :/ 10.04.09, 22:25
      Podobno dobrze jest popsikać miejsce spryskiwaczem z wodą z octem. My tak
      robiliśmy przy wprowadzaniu zakazów. Troszke śmierdzi tym octem, ale przez
      chwilę - my potem nie czujemy a kot - mam nadzieję - tak. No i jak kot tam
      wchodzi to można go odstraszać też tym octem.
      Niestety, kot to zwierzątko przebiegłe i uczy się również, kiedy może omijać
      zakazy. Tak że i ten ocet działa tylko trochę.
      Na sierść ja nie mam rady, nawet po odkurzeniu mieszkania potrafi skądś wyfrunąć
      jakiś kłak na sam środek podłogi, dobija mnie to ale co począć.
    • moofka Re: sierściuch mi się leni :/ 10.04.09, 22:39
      pfuj
      nie pozwolilabym zeby mi sie zwierzyna w wozku czy lozeczku dziecka wylegiwala
      ale teraz jak juz tak nauczylas, to chyba wiele nie zdzialasz
    • matylda07_2007 Re: sierściuch mi się leni :/ 10.04.09, 22:39
      Mam to samo, więc nie bardzo potrafię pomóc. Kocicha latała po całym domu w nocy, albo podczas naszej nieobecności i otwierała wszystkie szafki, szafy, wywalała rzeczy.
      Z miejsc Młodej zrezygnowała sama-nie goniłam jej (jak pogoniłam ją z wózka, to tam nasikała), natomiast otwieranie szafek załatwiłam przez wstawianie do nich pojemników, miseczek z takimi kulkami odstraszającymi koty i psy. Kupiłam w ogrodniczym (mają odstraszać zwierzaki od sikania koło roślin).
      Niby mają być bezpieczne, bo rozsypuje się je koło drzewek i nie szkodzą, ale nie wkładałam ich do szafy Młodej.
      Działały wyśmienicie. Miały zapach chemicznej cytryny, ale nie śmierdziały na cały dom.
      • semi-dolce Re: sierściuch mi się leni :/ 10.04.09, 22:43
        Zapach cytryny w ogóle odstrasza psy i koty, nie lubią go.
    • atucapijo sposob na kota 11.04.09, 16:12
      ja swojego skutecznie zniechęciłam z wylegiwania sie w łóżeczku ( zanim jeszcze
      Mały zaczął z niego korzystać) - wyłożyłam łóżeczko folią bąbelkową, to się
      fachowo nazywa pluriball. Koty jej nienawidzą, bo pazurki się wczepiaja w
      bąbelki. kot wlazł raz i zrezygnował.
      • mamaboryska2 Re: sposob na kota 13.04.09, 12:15
        Niestety mamy ten sam problem - dwa sierściuchy.
        Małe sprostowanie moje panie - biotyna nie powoduje że kłaków wypada mniej! Tyle
        ile ma wypaść tyle wypadnie, przecież gdyby tak było to kot, któremu podaje się
        biotynę chodziłby w lato w połowie zimowego futra - zupełny bezsens... Biotyna
        jedynie wspomaga wzrost włosa czy rogu kopytowego, staje się on zdrowszy i
        ładniejszy.

        Co do sypiania w łóżeczku itp. Na szczęście nie mamy tego problemu, jedna z
        naszych kotek tylko raz spróbowała przekimać się w łóżeczku młodego i wyfrunęła
        z niego szybciej niż się tam dostała. Poza tym nasze koty boją się dziecia. I
        dobrze smile
        Natomiast spania z nami w łóżku nie mam zamiaru ich oduczać. Dzięki temu czują
        się nadal kochane i nie mam problemów ze złośliwymi niespodziankami zostawionymi
        gdzieś w wózku dziecięcym itp.
        • semi-dolce Re: sposob na kota 13.04.09, 12:28
          Masz rację, a ja źle powiedziałam - nie mniej, ale wypadnie szybciej, krócej to
          będzie trwało.
          • mamaboryska2 Re: sposob na kota 13.04.09, 12:33
            o, to już prędzej smile Choć przyznam, że apropos kotów to nie wiem jak się biotyna
            zachowuje - ja podaję ją mojemu koniowi ponieważ ma słabe kopyta. Ale nawet na
            opakowaniach piszą żeby nie podawać w okresie odbudowy okrywy włosowej (wiosna,
            jesień) ponieważ wtedy wszystko "idzie w sierść"
    • wzawadzka Re: sierściuch mi się leni :/ 14.04.09, 00:04
      Podobno jest tak, że kot usiłuje ogrzewać zwierzę najsłabsze w
      stadzie i dlatego tak bardzo interesuje się łóżeczkami, przewijakami
      itd.
      Kwestia włażenia do łóżeczka i na przewijak została rozwiązana gdy
      założyłam moskitierę - kot nie ma możliwości by ułożyć się w
      pościeli kiedy jest zasłonięta. Wózkiem się specjalnie nie
      interesował.
      Pozostaje jeszcze sprawa wszechobecnej sierści - jako posiadaczka
      kota długowłosego uważam, że jedyne rozwiązanie to przyzwyczaić się
      do myśli, że bez względu na czas poświęcony porządkom i tak nie damy
      rady wszystkiego wysprzątać winkOdkurzam kanapy i podłogi codziennie,
      jeżdżę na mopie codziennie i cóż... przegrywam.
      Kota regularnie wyczesuję i odrobaczam. I liczę na to, że odrobina
      sierści, z która styka się moje dziecko zwyczajnie nie zaszkodzi.
      • mamajaneczki Re: sierściuch mi się leni :/ 14.04.09, 10:23
        Rozumiem was, mam psasmile. Spania z nami w łóżku oduczyłam go jeszcze w ciąży,
        żeby potem nie miała poczucia że to przez małą. Codziennie odkurzam i zmywam
        podłogę, a Janka miewa siersć psa nawet na twarzy. Jest teraz na etapie
        raczkowania i pogodziłam się z tym. Ma 10 miesięcy i ma się świetnie a naszą
        sunię uwielbiasmile.
        A co do propozycji pozbycia się zwierzaka: wzięliśmy psa z fundacji Amicus, bo
        ktoś ją po chamsku wyrzucił. Pewnie urodziło mu się dziecko...
    • attiya Re: sierściuch mi się leni :/ 14.04.09, 11:07
      pozbyć się kota z mieszkania
      • mamaboryska2 Re: sierściuch mi się leni :/ 16.04.09, 10:09
        attiya ŻARTUJESZ PRAWDA??????
    • goha_b Re: sierściuch mi się leni :/ 16.04.09, 14:59
      Też mamy sierściucha który lubi się zakraść do łóżeczka wink
      Pędzimy ją ale na szczęście nie robi tego za często.
      Kociska poprostu lubią przytulne, czyste miejsca a sierść pomaga budować
      odporność dziecka (w umiarze oczywiście).
      Ja używałam sprayu jak kotka miała "chcice" żeby nam samce nie pryskały na drzwi
      - zadziałało. Nie podobał im się zapach i trzymały się z daleka. Podejrzewam, że
      spray nie jest szkodliwy, pachniał cytrusami. Także polecam, spryskać wokoło
      mebelków.
    • magnolia22 Re: sierściuch mi się leni :/ 18.04.09, 22:44
      nasza kotka po prostu nie ma wstępu do sypialni - narazie naszej
      wspólnej - później Młodego. Trudno, dziecko najważniejsze. Gdy Młody
      nie śpi i siedzimy w dużym pokoju, to uważamy na kocinę, ot co.
      Odkurzacz codziennie, albo co drugi dzień, co zrobić, trzeba jakoś
      żyć z tymi kłakami. Ale często mnie krew zalewa, zwłaszcza że
      to "męża zwierzę", my baby do siebie podchodzimy jak pies z kotem wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka