dare-czka
20.04.09, 16:54
moj 10 mis synek mial ostatnio goraczke i katar.poszlismy do
lekarza,zbadal,nie mogl zajrzeec do uszu bo maly sie wyrywal wiec
zaproponowal test z krwi,pobrak z paluszka i powiedzial ze wynik
pokaze czy trzena dac antybiotyk.wygladalo to jak test ciazowy i jak
sie pokazala druga kreska to powiedzial ze to jakis wirus i trzeba
dac antybiotyk.Dalismy wszystko ok,maly jeszcze troche katar ma,ale
malo.Dawalimsy antybiotyk 7 dni dzis idziemy na kontrole.ale tak
mnie natchnelo bo poraz pierwszy spotkalam sie z taka metoda
diagnozy-poprzez jakis test z krwi.Co to jest?czy ktoras to
przechodzila u lekarza?teraz sie martwie ze moze niekonieczny byl
ten antybiotyk..?bo tylko szybki test i juz diagnoza?