byłam przekonana, że mimo iż urodziłam w grudniu (dokładnie 5 grudnia) to
załapałam się na 20 tygli macierzyńskiego. wczoraj byłam w pracy celem
złożenia podania o zaległy wypoczynkowy, a kadrowa sprawdziła w swoim systemie
i oznajmiła, że od 10 kwietnia powinnam już być w pracy

podobno mam sie nie
martwić, bo jak będzie mi tych 2 tygli brakować to mi wcześniej uruchomią
urlop wypoczynkowy. normalnie załamka i teraz szukam jakichś ustaw, które to
potwierdzą. podeślę jej, niech się doucza...
btw, jak ktoś zna jakieś wiarygodne źródła to proszę o linki...