Dodaj do ulubionych

Anty-frida

22.04.09, 11:15
Prosba do mam które potrafia poradzić sobie z odciąganiem katarku . moja
córcia ma lekki katar przydałoby sie odciągnąć rzecz jasna ale jak ? Zosia ma
pół roku nienawidzi fridy i wody morskiej rzuca sie na wszystkie strony nie
potrafie juz jej tego robic jak była mniejsza problemu nie było a teraz ani na
siedzaco ani na leżąco tak głowa macha używamy marimer wody myślałam duża boi
sie kupiłam disne mar chowam w reke zbliżam do noska i nawet siłą nie moge jej
utrzymac katastrofa. a boje sie ze jak nie bede odciagac rozwinie sie duży
katar . jedyne co moge jakos zrobić to pod noskiem posmarowac maść majerankowa
ale wiem ze to mało na zapchany nosek . myslałam o kupnie katarku ale mam duży
głosny odkurzacz pewnie sie bedzie bała a i tak pewnie nosa nie da dotknąc
.wieczorem jakos czasami sie uda jak mąż trzyma głowe silno ale serce sie kroi
. prosze o rade jak poradzić sobie z oczyszczaniem nosa . czy wasze dzieci
lubia fride ? jak sobie radzicie każda rade na wage złota . pozdrawiam .
Obserwuj wątek
    • klepska Re: Anty-frida 22.04.09, 11:20
      ja ściągam aktualnie bo ma katar, słuchaj wyczuwam moment jak jest czymś zajęta
      albo daje cos nowego do zabawy i psikam szybciutko wodą morską za chwilkę znowu
      ja zabawiam zagaduję, zaczepiam fridą w sięsie, że lekko ją dźgam po brzuszku i
      ona się smieje - wtedy sciągam i za chwilką znowu zabawa i ściągam a jak juz nie
      da rady inaczej to maż trzyma jej główkę a ja ściagam. tylee, że Mała nie jest
      aż nadto obrazona na fridę chwilkę sie powkurza i jej przechodczi
      • el.dorotka Re: Anty-frida 22.04.09, 11:24
        zabawą jeszcze nie próbowałam ale jak tylko sie obudzi rusze do dzieła . karta
        przetargowa jest tel komórkowy i grajaca w nim muzyka działa zawsze nawet na
        szczepieniu ale na fride nie . pozdrawiam .
    • karro80 Re: Anty-frida 22.04.09, 11:23
      Do pewnego momentu moja wręcz uwielbiała odciąganie gili katarkiem.
      Teraz trzeba unieruchamiać niestety - chyba obraża to jej godnośćwink,
      bo nie sądzę, zeby się bała.

      Napewno kładź spać z głową wyżej i nawilżaj mieszkanie - glutów
      powinno być mniej i mniej uciążliwe.
      Możesz kupić którąś sól, ale z miedzią, bo bardziej bakteriobójcza w
      razie co.
      No i jak strasznie źle to są jakieś krople co faktycznie katar
      zminiejszają(tylko wysuszają śluzówkę), albo nasvin albo otrivin-to
      pediatry trza spytać.
      • el.dorotka Re: Anty-frida 22.04.09, 11:28
        jak narazie nie ma cieknącego jakiegos dużego kataru zeby katar ale cos zaczyna
        sie kocic i przydałoby sie wywlec wszystkie swiństwo z noska chociaż po nocy i
        na noc .
    • kasiak1004 Re: Anty-frida 22.04.09, 11:34
      hej mlody uwielbial fride ale od jakiegos miesiaca nie wiem co sie
      stalo i tak placze a raczej krzyczy. teraz tez ma katar i my jak
      kolezanka tez zabawiamy, porbojemy odwrocic uwage, a z dsne marem
      robie tak ze przystawiam mu do buzi i jak juz otworzy buzie bo mysli
      ze to cos do picia to szybko wpsikuje do nosa albo pokazuje ze ja
      sobie wpsikuje i czasem pomaga. a juz z odciaganiem to niestety maly
      krzyczy, tata trzyma raczki a ja odciagam, bo teraz to spac dluzej
      niz 10min z tym katarem niemoze
      pozdrawiam i zycze powodzenia
    • mruwa9 Re: Anty-frida 22.04.09, 11:38
      dawniej nie istnialy wynalazki do odciagania kataru, a nawet jesli
      istnialy (gumowe gruszki), to raczej nie byly w powszechnym uzyciu.
      Natura wyposazyla nas niezle w mechanizmy pozbywania sie kataru
      (albo wyplywa z nosa, albo jest polykany). nie trzeba walczyc z
      dzieckiem i znecac sie nad nim z jakimis urzadzeniami, ja wycieram
      to, co wycieka sila grawitacji tongue_out i nie grzebie dzieciakom w
      nosach. Daj dziecku spokoj i wyrzuc te fride w cholere.
      • carolinecat Re: Anty-frida 22.04.09, 11:52
        mruwa, niestety tym razem sie z Toba nie zgodze. mojej malej zdarza sie, ze ma
        zapchany nos po spaniu. to suche gluty, ktore nigdy same nie wyleca, a
        przeszkadzaja jej w jedzeniu, wiec wscieka sie strasznie.
        tylko, ze moja nie ma nic przeciwko fridzie. na razie.
      • ciociacesia taaa 22.04.09, 12:37
        tylko co ma matka zrobic jak dziec zjesc z piersi nie moze bo sie dusi przez
        zatkany nos?
        i po kilka razy w nocy budzi z płaczem z powodu zatkanego nosa?
        nie ma letko
        • mruwa9 Re: taaa 22.04.09, 12:43
          mniej traumatyczne jest piodanie kropli do nosa, nie bezposrednio,
          ale na waciku, jak do ucha, zwilzyc kroplami do nosa, np. nasivin
          dla niemowlat, i delikatnie zaaplikowac w przedsionku nosa, bez
          wpychania do samego nosa. Obkurcza obrzeknieta sluzowke i poprawia
          droznosc nosa. Zwykle wystarczylo podac krople 2-3 dni (wlasciwie
          wieczory, przed snem), zeby umozliwic dziecku sen. Czasem
          wystarczylo zakroplic nos zwykla sola fizjologiczna z ampulki. Z
          frida itp. urzadzeniami jest tak, ze im wiecej manipulacji, im
          wiecej sie grzebie w nosie dziecka, tym intensywniej stymuluje sie
          sluzowke do produkcji wydzieliny, czyli- zamiast lepiej, jest coraz
          gorzej. Myslisz, ze moje dzieci nie mialy katarow? Pierworodny
          pierwszy katar zlapal przed ukonczeniem 3. tygodnia zycia. Nie ma
          letko? A kto obiecywal, ze bedzie lekko?
          • ciociacesia mialo byc letko 22.04.09, 16:06
            w reklamie obiecywali tongue_out
            ja tam sie kłocic nie zamierzam. krople nie pomagaja od razu, a dziecko
            spac/jesc nie moglo tu i teraz wiec zastosowałam metode laczona
            nina tez miała sapko-katar w pierwszym tygodniu
          • memphis90 Re: taaa 22.04.09, 21:14
            Frida to nie gruszka- nie wpycha się jej do wnętrza nosa, więc nie podrażni
            śluzówki.
      • karro80 Re: Anty-frida 22.04.09, 12:43
        Też się nie zgodzę. W szpitalu uczulają, żeby leczyć katar(odciągać
        nawilżać itp), bo łatwo może być z tego coś na oskrzelach.
        Ja walczę z katarem i wszystko oki,a mała jak najbardziej w grupie
        zwiększonego ryzyka jest.
    • osa551 Re: Anty-frida 22.04.09, 13:33
      3-4 ml soli fizjologicznej to nebulizatora i maskę przyłożyć do twarzy. Nawet
      jak tego potem nie odciągniesz fridą, to zwykle sporo rozrzedzonego kataru wypłynie.
      • skierka27 Re: Anty-frida 22.04.09, 13:51
        Moje dziecko od wczoraj ma katar.Złapała od chorego taty.Może i katar jest czymś,co samo mija,ale moje dziecko aż się dusi.Cieknie po gardle,wycieka z nosa(w ilościach hurtowych),dziecko nie śpi,nie może jeść i nie ma nawet jak pić.Płacze,a raczej żali się strasznie i jest tak biedna,że ryczeć mi się chce.I co?Mam czekać aż jej minie,no bo przecież go w końcu połknie?Nie no,ja wszystko rozumiem,ale nie mogę patrzeć jak się męczy.Na widok fridy się drze,disne mar jakoś da rade,ale jest krzyk,dziś mamy już kropelki.Mimo,że płacze okrutnie,przy aplikacji-nie ma przepoś.I woda i frida i krople.Potem ją długo przytulam i tyle.Nie wyobrażam sobie,żebym miała czekac aż przejdzie.Dodam,że przy lekkim katarku psikałam tylko disnemar,ale tym razem to są mega gluty i trza to przetrwać.
        • mruwa9 Re: Anty-frida 22.04.09, 13:56
          czy ci sie to podoba, czy nie, mala i tak polyka katar, bo produkuje
          okolo litra wydzieliny na dobe, nie sposob tyle wysmarkac czy
          odessac. Taka fizjologia.Daj dziecku paracetamol lub ibuprofen
          (przeciwbolowo i przeciwzapalnei), daj krople do nosa na waciku , bo
          bezposrednio z butelki do nosa to watpliwa przyjemnosc i powinno byc
          ok. Odciaganiem kataru na sile nie przysopieszysz leczenia, co
          najwyzej znecasz sie nad dzieckiem, ktore w placzu produkuje jeszcze
          wiecej wydzieliny: myslisz, ze w takiej sytuacji odciaganie kataru
          przynosi dziecku ulge? Raczej cierpienie.
          • el.dorotka Re: Anty-frida 22.04.09, 15:13
            mysle ze skoro ja smarkam do chusteczki robie wszystko zeby nie miec wydzieliny
            i niekoniecznie wćiągam do gardła to dziecku tez trzeba pomóc sie tego pozbyc
            zwłaszcza że każdy wie jaki katar jest uciążliwy nie wspominając ile szkody może
            narobić gdy bedzie zalegał.
          • tylna.szyba Re: Anty-frida 22.04.09, 20:59
            Jestem tego samego zdania jak Mruwa. W Niemczech nigdy przenigdy
            polozna mi nie polecala zadnej fridy czy gruszki na katar. Raczej sol
            fizjologiczna, mleko matki (tak, dobrze czytacie) na rozmiekczenie
            kataru bardziej stalego i kladzenie dziecka na brzuchu...w ten sposob
            katar sam wyplywa z nosa.
            • blueberry_beauty Re: Anty-frida 22.04.09, 21:58
              Kiedy moja córka miała katar pediatra nakazał odciągać katar
              najwyżej 3 razy dziennie ponieważ frida stosowana zbyt często
              powoduje większe podrażnienie śluzówki i zamiast pomagać pogarsza
              sprawę. Nakazał zakraplać do nosa sól i kłaść dziecko na brzuchu lub
              nosić na rękach, jak najczęściej. Z doświadczenia polecam krople
              homeopatyczne (stosowaliśmy już gdy mała miała 2 tyg, wróciła ze
              szpitala z katarem) Euphorbium. Naprawdę pomagają dziecku.
              Teraz teraz też walczymy z katarem, Nadia ma pól roczku i dostaje
              histerii kiedy zaczynamy odciagać, wiec ograniczamy się do
              odciągania przed snem ( a tak sól i nebulizacje). włąściwie to
              zasiadłam na forum żeby zapytać czy u Was też takie płacze przy
              odciaganiu kataru a odpowiedź już na mnie czekała. Pozdrawiam.
    • symbolica Re: Anty-frida 22.04.09, 22:18
      U mnie też bywało ciężko z tym odciąganie, był czasem płacz, miotanie się, ale w
      końcu się córcia moja przyzwyczaiła... teraz wystarczy że śpiewam, zagaduję albo
      dam jej szczotkę do włosów, która jest zawsze mega zainteresowana.
      U mnie Frida się sprawdza przy codziennej higienie noska (rano i wieczorem
      psikam Marimerem i oczyszczam to co się nazbierało). Raz w swym 9 miesięcznym
      życiu miała poważny katar i i już nie dawał rady, nie miałam siły, gardło bolało
      bo dosłownie co chwile mała miała zatkany nos... Kupiłam "KATAREK" i odpoczęło
      moje gardło, a mała szybko się wykurowała... katarek polecam na poważny katar, u
      nas na razie tylko wtedy się przydał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka