Dodaj do ulubionych

Bączki ;-)

12.05.09, 10:23
Mój mały (9 tyg.) bardzo często puszcza bączki. A dziś w nocy to już dał
prawdziwe przedstawienie: ok. 2 u nocy obudziły mnie dźwięki dochodzące z
łóżeczka, dzieć się budził, a czas był na karmienie. Popiardywał sobie,
wypakowałam go z pieluchy, powycierałam - cały czas puszczał bączki. Potem
posmarowałam mu okolice odbytu Pimafucortem (ma takie nieduże ranki tuż przy
odbycie; mamy to pod kontrolą pediatry; Tormentiol nie pomógł, teraz smaruję
Pimafucortem, zobaczymy z jakim skutkiem) i chyba dotykiem podrażniłam mu
mięśnie zwieracza, bo następnemu megabączurowi towarzyszyła kupa! Siła odrzutu
wynosiła jakieś półtora metra (pościel z naszego łózka właśnie się pierze wink
) A zadowolony był! uśmiech szelmowski malował się na jego dopiero co
rozbudzonym obliczu wink

Całe szczęście, że te wczesne kupki tylko piersiowe są w zasadzie bezzapachowe
ale już się boję, co będzie, jak zacznę wprowadzać inne produkty i kupka
będzie miała zapach... kupy.

Dodam, że dzieć jest tylko piersiowy. Kupki w normie: dziennie 2
megakupiszony, którymi testuje pojemność Huggisów (przy czym zawsze wtedy
widać, że kupka jest na etapie produkcji - a właściwie dystrybucji wink Mały
postękuje i minę ma taką jakby... no właśnie, skupioną, jakby kupę robił wink,
a dodatkowo towarzyszą temu efekty dźwiękowe) i kilka pomniejszych, zawsze w
kolorze i konsystencji "musztardy z serkiem wiejskim", czyli wg książki
"Pierwszy rok życia dziecka" jak najbardziej ok), jak dotąd nie mieliśmy
żadnych problemów z kolkami, bólami brzuszka, czy wzdęciami...

Czy Wasza młodzież też tak pierdzi? Domyślam się, że lepiej jak puszcza bączki
i nie jest wzdęty, ale ilość (i akustyka!) mnie przeraża.

A może szukam problemu tam, gdzie go nie ma i nich se dzieć pierdzi na
zdrowie? wink

PS. Przepraszam za naturalistyczne opisy, ale zakładam, że wszyscy to
czytający mieli, mają albo będą mieli do czynienia i kupkami i piardami, więc
nie bawiłam się w eufemizmy.
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: Bączki ;-) 12.05.09, 10:31
      Szukasz problemu tam gdzie go nie ma.

      • black-mama Re: Bączki ;-) 12.05.09, 12:33
        Buahahaha, alez się usmiałam, mój też tak puszczał bąki smile teraz ma
        11 miesięcy i tez tak puszcza ale ma takie fazy, że ogląda się za
        siebie i patrzy na mnie z miną - co to było, co się stało?? smile
    • eweliska18 Re: Bączki ;-) 12.05.09, 12:37
      nie masz czym się martwić, lepiej, że puszcza, moja też puszczała bardzo głośnie
      bączki i robiła strzelające kupy smile
    • mad_die Re: Bączki ;-) 12.05.09, 12:44
      Albo szukasz dziury w całym albo masz ogromne poczucie humoru wink Albo i jedno i
      drugie big_grin

      Kupami później się nie martw, bo za kilka tygodni pewnie i te strzelające się
      skończą. A jak będzie synek jadł inne jedzonka oprócz piersi, to i kupy się
      zmienią w bardziej zbite. Ale to dopiero za jakieś 3 miesiące smile A do tego czasu
      tyyyyyyyyyle sie zmieni, że o tym problemie zapomnisz z pewnością.
    • 34tydzien Re: Bączki ;-) 12.05.09, 12:48
      Mój synek tez puszcza bączki, a raczej mega baki smile
      ale mam pytanie - przy tych bączkach i pomiędzy nimi (naprawdę
      bardzo często, a najwięcej z samego rana do południa) pręży się, że
      aż jest cały czerwony. Brzuszek ma wtedy bardzo twardy - czy to
      noramlne, czy może coś mu dolega?

      Dodam, że kupkę robi miękką i taką jak powinna być.
    • krztyna Re: Bączki ;-) 12.05.09, 14:15
      Ja to sie martwie jak młode nie puszcza bączków, bo to może wróżyć
      ból brzucha i płacz. Jak puszcza bąki, to się cieszę.
      Mam też starszego syna i aż tak mi nie zależy na jego bąkach więc to
      oczekiwanie i radość mija z czasem smile

      -----------
      Platek, Skorpek i Hans Helmut
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka