Dodaj do ulubionych

Co potrafi niemowolę-a może tak na stół

10.06.09, 12:47
Młoda po śniadaniu siedziała w krzeselku. Przypięta pasem oczywiście, bo moje dziecko musi być przywiązane. Krzatałam się, cos tam robiłam, widząc, ze zainteresowała się pasem. Wyszlam moze na 30sekund. Wracam i widzę moje dziecię na stole. Jedna noga jeszcze na podstawce krzeselka, reszta dziecia na stole i maszeruje żwawo dalej. Klamra pasa zapięta nadal, ale poradziła sobie i wyjęła jakos nogi, a luźno nie bylo to spiete, bo ja znam. W huśtawce też kombinuje i probuje nawet wstać.
Przyszpiliłam szelki.
Obserwuj wątek
    • atucapijo off topic do beliska 10.06.09, 14:50
      masz maila z zarciem wloskim na gazetowym.
      gratuluje przedsiebiorczosci, moj na razie usiluje uciec z wozka
      dolem, wygina sie jak dzikus i go rozmontowuje pzy okazji....
      • beliska Re: off topic do beliska 10.06.09, 16:24
        Dziekuję bardzosmile Odp. poszła.
        Już nie raz wyleciałaby z wozka, najpierw dołem, teraz góra. Zawsze szelki. Jestem szczerze zdziwiona, kiedy widze spore juz maluchy, które siedza sobie grzecznie niczym nie przypiete w spacerowkach i ewentualnie delikatnie trzymaja pałąk. To mi przypomina, że sa na swiecie spokojne dziecismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka