landrynka103
17.06.09, 07:59
dziewczyny! ja wysiadam !!!!!!!!!!!!
Masakra jest i tyle... Corka skonczyła wczoraj 4 miesiace. Od
początku nie był łatwo bo trafił mi się model absorbujący i
wymagający ale jakoś tam sobie żyłyśmy z córcią w symbiozie. Od
dwóch tygodni się nie da! Marudzenie przeradzające się w napady
histerii 24 na dobę. Budzi się niezadowolona z życia oczywiscie z
płaczem, przy ubieraniu ryk i wrzask, na spacerach syrena, wszystko
fajne na 5 min potem nuda i kombinuj. W nocy spimy od 21.30 - 22 do
ok. 3-4 rano potem wrzask i spania nie ma w ogole. W dzien jak nie
wyjde na spacer to w ogole nie spi bo w wozku to jeszcze jakos sie
udajed dlatego modle sie o nie deszczowe dni. PrZy cycu wierzganie,
rzucanie sie, prezenie, w lozeczku też w nocy szaleje pomimo tego ze
spi w spiworku. Jak dostanie napadu histerii i sie zanosi nie da sie
w ogole uspokoic - nawet magiczny cyc nie daje rady choc zawsze
dzialal.
Czy u Was tez było tak ostro czy to u mnie tylko tak ???
Dziewczyny!!! jak mie oszaleć???