Pod koniec lipca wyjeżdżam z córką nad jezioro,niby tylko 4 dni,ale
wiadomo,że przy małym dziecku lepiej wszystko mieć pod ręką.
Sporządziłam listę co potrzebuję najbardziej,ale zapewne
najpotrzebniejszej rzeczy i tak zapomnę

Mała ma rok:
ciuszki-kilka bodów,jakieś bluzeczki,bluzki,cieplejsze
spodnie,bluza,czapeczka z daszkiem na słońce,skarpetki,buciki itp.
mleko,kaszki,butelki,picie i smakołyki.
łóżeczko,zabawki,moskitiera itp.
I teraz apteczka:
coś przeciwbólowego w syropie-ale co ?
coś na zęby,mała jest na etapie wyżynania tylnich kiełków.
coś na słońce-z najwyższym UV- ?
coś na komary itp.-ale co ?
Ze względu na wilgoć panującą w pokojach i astmę małej skontakowałam
się już z pediatrą i mówiła,że mam zaczął robić już 2-3 dni przed
wyjazdem inhalację,czyli biorę atrovent,sól fizj. i ketotifen.
Czy może zapomniałam o czymś, to pierwszy taki wyjazd daleko od domu
i boję się,że nie wezmę czegoś ważnego.
Ps:po 20 lipca mam przyjść na szczepienie,wyjazd 23 lipca.lepiej iść
po przyjeździe czy iść tego 20 i do 23 będzie ok.Niby córka ok znosi
szczepienia, ale wiadomo jak to z dziećmi bywa.
dziękuję za odpowiedzi.