Dodaj do ulubionych

Pomocy-podróż z maluchem

03.08.09, 21:25
wyjeżdżam z 8-mies. córeczką do chorwacji, jestem przerażona
podróżą, bo moja mała wcale nie chce spac w samochodzie. szaleje,
nie chce siedzieć w foteliku, cały czas chce być przy piersi .
pomóżcie, może jest coś na sen dla maluchów.
Obserwuj wątek
    • dzieciuszek Re: Pomocy-podróż z maluchem 03.08.09, 21:39
      Wiele mam chwali sobie podróż nocą. Może spróbujcie tak zaplanować podróż, by jechać głównie w nocy?
    • kamelia04.08.2007 Re: Pomocy-podróż z maluchem 03.08.09, 21:40
      chcesz jej podać srodek nasenny?????

      jestem przerażona okrucieństwem i głupota zarazem.


      jak wiesz, że ci dziecko szaleje w czasie jazdy, to po cholere
      wybierasz sie w tak długa podróż samochodem????? do chorwacji
      samoloty tez latają
      • katarzyna420 Re: Pomocy-podróż z maluchem 03.08.09, 21:46
        kamlia, myślałam,że forum służy do wymiany doświadczeń, a nie
        obrażania innych. jeżeli chcesz komuś pomóc, a masz odmienne zdanie,
        to zrób to w grzeczny sposób, chyba ,że nie potrafisz. a szkoda, ale
        cóż , nie zawsze rodzą się i otaczają nas kulturalni ludzie! a
        jeżeli chodzi o środki nasenne, to miałam na myśli lekkie ziołowe
        specyfiki, ale o tym oczywiście nie pomyślałaś, niestety rozumiem to!
        • camel_3d katarzyno420 05.08.09, 08:18
          to byla dobra ppomoc ze strny kamili...po cholere jechac, jak macie sie wszyscy
          meczyc..
    • franczii Re: Pomocy-podróż z maluchem 03.08.09, 22:00
      jedzcie noca. wiem co to jazda z dzieckiem w dzien, to niekonczaca sie udreka,
      przynajmniej z moimi tak jest.
      • malutka8311 Re: Pomocy-podróż z maluchem 03.08.09, 22:04
        my również wybieramy się do chorwacji i planujemy podróż nocą - mała będzie miała wtedy już 11 miesięcy. Również radzę wybrać noc na tak długą podróż.
      • mammajasia Re: Pomocy-podróż z maluchem 03.08.09, 22:08
        Zdecydowanie jedźcie na noc. Następny dzień jest cieZki ale zawsze
        możecie się razem zdrzemnac. Ja właśnie wróciłam z wojaży nocnych z 3
        mczna corka. Świetnie zniosła podróż, gdzie w dzień po 20 minutach
        jazdy drze się wnieboglosy. A ze środków to możesz zApodac lokomotiv -
        trochę zmula system nerwowy ale nie wiem od jakiego wieku. I jeszcze
        słynny viburcol ziolkowy na rozdrażnienie.
        Pozdro



        • blue_romka Noc nie dla wszystkich 05.08.09, 08:12
          ja koszmarnie wspominam podróż nocą. Nazajutrz dziecię wyspane i
          żądne przygód, a my nieprzytomni. Nigdy więcej!
    • camel_3d Re: Pomocy-podróż z maluchem 05.08.09, 08:17
      no latwo nie bedzie...
      w sumei to nie wiem czemu jedzeicie w taka podroz skoro wiesz, ze i dla weas i
      dla dzeicka bedzie to meczarnia..
      nie ma nic idealnego na sen dla dzeicka.. Jedyne co wam pozostaje to posadzic
      mala, usiasc z ni z tylu i zabawiac. albo zostawic wsciekajaca sie, zmeczy sie i
      usnie..

      ale przepraszam, ze to powiem....durnota czysta.,,,
    • tusie-czek Re: Pomocy-podróż z maluchem 05.08.09, 11:15
      Ja zanim sie wybralam w 7 -8 godzinna jazde na wakacje upewnilam sie ze mala spi
      w foteliku. Tak zaplanowalam podroz zeby jej obie siesty (wtedy spala 2 razy raz
      rano raz po obiedzie) wypadly w czasie jazdy. U nas pomagalo spiewanie.
      Spiewalam z moim tata godzine mowic potem nie moglam. Mala miala prawie 10
      miesiecy. W dalsza podroz bym wybrala samolot. Ale powaznie, jesli Twoja
      coreczka w ogole nie cierpi fotelika to wszyscy sie umeczycie. Dla mnie to nie
      brzmi jak wakacje. Nie mozecie poleciec samolotem?
    • eweliska18 Re: Pomocy-podróż z maluchem 05.08.09, 12:58
      jeśli już musicie jechać to tylko w nocy, tak żeby dziecko spało,
      moja mała nienawidzi jeździć samochodem dlatego zawsze staramy się
      jechać w porze jej spania, a z dłuższych wyjazdów zrezygnowaliśmy
      żeby jej i siebie nie męczyć
    • atucapijo Re: Pomocy-podróż z maluchem 05.08.09, 14:29
      sorry, ale dla mnei to tez glupota - podroz spedzona na poskramianiu
      biednego malucha, a potem wakacje - czyli na latanie za raczkujacym
      dzieckiem, zeby sie nie najadlo piachu, nie wlazlo do wody, itp...
      mam to co tydzien nad morzem ( a to tylko 20 min jazdy)
      ja bylam w chorwacji na wypadzie jednodniowm ze 3 tyg temu, mamy 200
      km do naszej mety, i wiecej sie nie podejmuje... wzielam lezacy
      fotelik ( normlanie uzywamy teog od 9 kg, siedzacego, bo maly sie
      wscieka jak musi patrzec nasufit) . podczas jazd spal 1 h tam i 2 h
      z powrotem, ale reszte czasu chcial mi skakac na kolanch, wylazic do
      przodu do taty, bebnic lapami po szybach , w ostatecznosci jesc z
      piersi. a na autostradzie przy 140 km/h nie sa to dobre wyjscia.
      chcialam jechac do Polski na boze narodzenie z 13to miesiecznym ,
      ale bede dalej dofinansowywac Lufthanse smile lecialam jak mial 3,5 i
      4,5 mca, bylo spoko w obie strony, teraz lece 9 i 9,5 mca, bedzoie
      gorzej, bo sie w kolko rusza,a le w koncu to tylko pare godzin, moze
      nie rozmontuje calego samolotu, jak to robi ze spacerowkami wink
      jedyne co mnie martwi, to ze musze karmic obiadkiem w samolocie,
      ufafluni cale siedzenia, a moj dzie cnie toleruje spoznien w
      obiedzie i kolacji nawet o 10 min!

      https://b1.lilypie.com/ho0Xp1/.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka