Dodaj do ulubionych

Problem z zasypianiem... POMOCY!

22.08.09, 22:51
No już wymiękam...
Przez pierwszy miesiąc, może dwa, zasypiała sama i zero marudzenia nawet. Ślicznie na pleckach dzieciątko odpływało... Potem nagle zaczęły się problemy aż do stanu obecnego: tylko na brzuszku, w dzień jeżdżenie w wózku PO PROGU a wieczorem bujanie (trzęsienie właściwie) całego łóżeczka i za każdym razem wrzaski, krzyki, płacz i tragedia. Na sam koniec chyba po prostu pada a nie zasypia... Noszenie, bujanie na rękach, śpiewanie, suszarki i odkurzacze, ze mną w łóżku, sama, z tatą - wszystko przerobione i nic nie pomaga. Nawet przy cycu już nie usypia! Walczy widać bo jak jej się oczki zamykają to natychmiast szeroko otwiera, jakby się bała snu.
Dodam, że zaczęłam bujać jak już nic innego nie pomagało, nie dopuszczam raczej do przemęczenia, głodna też nie jest ani przejedzona... Skoki to też nie są bo sukcesywnie sytuacja się pogarszała na przestrzeni miesięcy (a ze skokami to chyba przychodzi falami).
Sama już nie wiem...
Jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • podkrecone Re: Problem z zasypianiem... POMOCY! 23.08.09, 00:37
      a moze po prostu wróc do początku i postaw na spokój nie piszesz ile dzidzia ma?
      nie kładz malca na siłe skoro nie chce spac to niech jeszcze wam potowarzyszy
      wieczorem kąpiel mleczko i spanie na spokojnie przypuszczam że maluch wyczuwa
      twój niepokój złosc itd spokojna uśmiechnięta mama to spokojny maluch a do
      jedzonka <piersi> czy butli nie wiem co dajesz ja karmie nawet jesli butlą to
      przytulam do siebie bujam sie i mówie szszszszs i tak dopóki nie zasnie obmaca
      mi całą twarz i zasypia powodzeniasmile
    • beliska Re: Problem z zasypianiem... POMOCY! 23.08.09, 10:40
      Ile ma dziecko?
      Włozyłabym dziecko do chusty/nosidla o ile juz spore/ i nosiłabym. Większośc dzieci w tym moje zasypia wtulone w mamę, a matka może spokojnie funkcjonować. To jako pierwsze co zrobiłabym. Przy tym wprowadzałabym powoli cos, co bedzie mogło towarzyszyc stale dziecku przy zasypianiu np. moje miało pluszaka, pieluszkę, dźwiek pozytywki, moje szszsz, muzyke dla bobasów-kołysanki jakies nudne tak ze dwie co najwyżej na okragło, relaksacyjną-szum fal, drzew itp. I spokój-Wasz, bo nikt tak jak dziecko nie odbiera stresu. Moze smoczek też pomoże. Dziecko musi czuc spokój, czuc się bezpiecznie, móc wyciszyc do snu i o to sie postarajce najpierw. Nie wiem, czy macie płozy w łóżeczku, ale mozna dokupic i wspomagać się, stopniowo zmniejszając nasilenie bujania. Musisz uzbroic sie w cierpliwośc, bo jak nie od razu Kraków zbudowano, tak nie od razu zbiera sie plony przy dziecku, ale spokój, cierpliwośc i stałośc, powtarzalnośc w końcu przynoszą efektysmile
    • goha_b Re: Problem z zasypianiem... POMOCY! 23.08.09, 23:53
      Mała ma 6 miesięcy więc na chustę jest już za duża.
      Czasami nerwy mi siadają ale staram się zachować spokój. Jak już nie daję rady to wychodzę z pokoju i wracam jak się opanuję albo tata wkracza do akcji.
      Przy łóżeczku mamy już kółka, żeby się łatwiej jeździło...
      A moje szszsz działa jeszcze bardziej pobudzająco na płacz i wrzaski.
      Ma swoją pozytywkę i pieluszkę w żyrafki do snu.
      Karmię piersią i był czas, że przy niej zasypiała ale się skończyło. Possie possie, wypuszcza i się wścieka.
      Smoczka próbowałam ale po pierwsze boję się, że mi namiesza w ssaniu a po drugie mała wypluwa - już za cwana jest na takie zabiegi!
      Dłużej nie mogę jej trzymać z nami bo jest marudna, trze oczki i ziewa (to chyba jasne, że jest zmęczona).
      Mamy stałe pory kąpieli i spania więc jakaś tam rutyna też jest.
      Ciężki przypadek, co? wink
      • rupiowa Re: Problem z zasypianiem... POMOCY! 24.08.09, 06:22
        ale jak pisaly poprzedniczki - tylko spokoj moze nas uratowac. Nie chodzi o
        Twoje zdenerwowanie w trakcie kladzenia spac. Chodzi o to, ze poniewaz tak sie
        dzieje od jakiegos czasu to podswiadomie im blizej snu tym Ty robisz sie
        bardziej napieta bo wiesz, ze za chwile bedzie placz i cyrki. Ja wiem, to trudne
        (sama to przechodzilam) ale musisz jakos sie pozbyc tego wewnetrznego strachu bo
        dziecko czuje Twoje nerwy.
      • beliska Re: Problem z zasypianiem... POMOCY! 24.08.09, 10:48
        No, łatwy przypadek to nie jest, ale wiedząc jak to jest przy dziecku, myslę, że to nie tylko wina młodej. Pewno przez ten czas problematyczny, Wy tez pogubiliście się, próbowaliscie stu metod, namieszaliście dzieciowi przy tym w głowie i jak wszytsko zebrac do kupy, to efekty sa jakie są.
        Na chustę wcale nie jest za duża /oczywiście nie w pozycji leżącej/, możesz wkładac do nosidła mei-tai, manduki itp. Wkładalabym zmęczona i robiłabym swoje lub na spacer. Warto wyprobowac i jednoczesnie próbowac jw. Lub wybrac jakąś metode na usypianie, dostosowac do swojego dziecka/drastyczne, siłowe odrzucam z natury i stawiam na spokojne, cierpliwe uczenie maleńtasa/ i wpradzać konsekwentnie.
        Półrocznaikowi to juz smok raczej nie namiesza, ale jak nie chce, to trudno. Może jak ktos juz napisal jest głodna, bo choć myslę, że karmienie piersia jest super, to po swojej malej wiem, że po wprowadzeniu butli dziec sam z siebie pokazał mi, żebym jej dała spokój z usypianiem, bujaniem i odłozyła do snu.
    • linkap_wawa Re: Problem z zasypianiem... POMOCY! 24.08.09, 06:46
      moj tez mial taki, dosyc dlugi okres kiedy usypianie bylo dla nas koszmarem,
      noszenie na raczkach godzinami, bujanie, spiewanie - nie pomagalo nic. Po jakims
      czasie okazalo sie ze dziecko po prostu glodne bylo. Z cycka bylo juz mu malo a
      butle dostawal sporadycznie, wiec nie dojadal. Nie sugeruje ze u ciebie jest tak
      samo, ale moze...Z czasem problem minal jak tylko przeszlismy na butle i stale
      pokarmy.
      • tolka11 Re: Problem z zasypianiem... POMOCY! 24.08.09, 11:59
        Swoją drogą zdarzało mi się i półtoraroczne w chuście usypiać, gdy
        była taka potrzebasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka