Jakie macie buźki?
Normalnie mam cerę raczej ładną, czasem oczywiście się coś zdarzy, ale nie
narzekam. W pierwszej ciąży właściwie też tak było. Ale to co sie dzieje
teraz, przechodzi ludzkie pojęcie... Aż mi synek kazał się umyć, bo myślał, że
się pochlapałam farbą, taka jestem zakropkowana

( Pryszcze, pryszczyki,
wypryski, brrr. Wieczorem sucha skóra jak łuski, ale miejscami na tyle tłusta,
ż eisę tworzą pryszcze. Szyja i dekolt w dotyku jak papier ścierny.
czy to minie?