02.02.05, 14:47
Hej, nieniejszym rozpoczynam atek Luty 2005! ( nie znalazłam jeszcze takiego-
mam nadzieję, że nie przegapiłam)
Co prawda spośród lutówek nie byłam pierwsza, a moja Nineczka urodziła się
29.01.2005 to jednak czuję się zżyta z lutóweczkami i ta drobna róznica kilku
dni nie powinna przeszkodzić.
Proszę o wpisy!
Nina, 29.01.2005,sobota, godz 19:45, IMiDz w Warszawie, 40 tydzień, 2710, 53 cm!
Hip hip hurrraaaa


Plumcio
Obserwuj wątek
    • plumcio Re: LUTY 2005 03.02.05, 12:24
      POdciągam watek dla lutóweczek.
      Moja mała własnie spi. Na razie głównie spi i je i robi kupki.
      Mamy niestety brzydkie krostki na delikatnym ciałku. Na razie kapiemy ja w
      Oilatum i w krochmalu. Szczególnie ta drugą metode polecam.
      My używamy produktów pampersa. w odróznieniu od Moni uważam że Newborn są the
      best- maja cool siateczke na kupkę, ale Huggies tez nie są złe. Pozyzcyłam
      natomiast na oddziale pieluszke DADA. Katastrofa. jakbym zakładała dziecku
      sztywną folie na pupę. Nózki były wręczx obtarte! Brrr.
      Piersi bolą bardzo.Mała wciąz zapłytk chwyta sutki. Osłonki silikonowe sa jakies
      takie przogromne- nie dla mnie i nie dla buzi Nineczki...

      No, ide się zdrzemnąć.
      Tata z Mikim na spacerze, więc mam spokój.

      Plumcio
    • mowi32 Re: LUTY 2005 03.02.05, 16:28
      No to się dopisuję.
      Jasio, 11.01.2005, wtorek, godz 6.10, Tarnów, 3150 g, 52 cm
      W zasadzie to ja powinnam była założyć ten wątek, ale od 15 stycznia
      podejrzewam, że długo byłabym na nim sama. W każdym razie dobrze, ze jest, bo
      czuję się z Wami, Lutownice, związana, choć udzielam się też na forum
      styczniowym.
      W kwestii pieluch mam trochę inne zdanie niż Plumcio. Narazie używam pampersów,
      bo zaopatzrzyłam się w 2 opakowania a trzecie dostałam, ale chyba przerzucę się
      na huggiesy. Te drugie mają gumkę z tyłu co mam nadzieję zapobiegnie wylewaniu
      się kupy i siuśków na ubranko i rożek, co ma miejsce w pampersach. Moje dziecko
      potrafi tak się wiercić, że kupkę robi w śpioszki, a pampers jest tylko na siku
      (i to nie zawsze złapie).
      Kapturki też już przerabiałam, ale efekt był jeszcze gorszy niż bez. Są takie
      duże, że Jaś chwytał przy okazji samą końcówkę brodawki i ból był straszny.
      Wolałam karmić bez. Efekt: teraz karmię jedną piersią (od soboty, kiedy to
      popłakałam się z bólu), a z drugiej odciągam i karmię butelką - strasznie dużo
      czasu na to potrzeba i zachodu z podgrzewaniem, myciem akcesoriów itp. Nie ma
      jak pierś. Druga pierś narazie działa bez zarzutu. A tą chorą kuruję
      bepanthenem.
      Poza tym złamałam się i wczoraj dałam dziecku oszukiwacz - czyli smoczek. I
      wreszcie się wyspałam w nocy. Byłam pełna obaw, ale teraz nie żałuję.
      Pozdrawiam wszystkie Lutóweczki, zarówno te, które się już rozdwoiły, jak i te,
      które dopiero tu zawitają.
      • blige Re: LUTY 2005 04.02.05, 17:17
        Witamsmile)))
        Plumcio, gratulacjewink Mimo, ze Filipek urodzil sie w styczniu, tez czuje sie
        bardziej zwiazana z Lutowkamismile
        A teraz statystyka:
        Moj synek Filipek, 30 stycznia, niedziela, godz. 12.37, Londyn, 3000g, 49 cm
        (tyle podano mi tuz po porodzie, jednak w karcie wypisu mamy 48 cm - nie wiem,
        skad ta roznicasmile
        Jak narazie Maly sprawuje sie dobrze (odpukac: puk! puk! puk!). Mialam problemy
        z karmieniem gdyz, podobnie jak Ninka Plumci, za plytko chwytal brodawki.
        Jednak od drugiej nocy uzywam nakladek Aventu i sa rewelacyjne. Moja Ssawka-
        Sikawka zalapala od razu i teraz mamy 15-20 minutowe rundy co trzy godziny.
        pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechysmile*
        • plumcio Re: LUTY 2005 05.02.05, 12:14
          Fajnie,
          nareszcie pojawiły się Lutóweczki!
          Moja mała od jakiegoś czasu spi, ale głownie spedza czas przy cycusiu. Też za
          jakis czas wprowadze smoka. Musze mieć czas dla Mikiego. Mam obawy bo mój mały
          uzywał go b. małao a ma tendencje do przodozgryzu. Byłam u ortodonty i smok
          zdecydowanie beeee. No ale tak jak teraz i to z dwójka nie dam rady.

          Na razie jest super.Tata pomaga we wszystkim. Za jakis czas zaczną sie schody.
          U mnie z piersiami juz lepiej. tez w uzyciu jest Bepanten. Te nakładki Aventy
          muszą byc chyba dopasowane do piesri. Ja mam raczej małe piersi, więc może dlatego.
          Co do pampersów- to ja własnie cenie je sobie za brak gumki. U Mikego wywoływała
          ona odparzenia niestety. Juz wole wyprac spioszki, ale na razie się to nie
          zdarzyło ( odpukać). z reszta każde dziecko ma inną skórkę.
          Ciałko malutkie po kapilach w Oilatum i krochmalu jest coraz ładniejsze. TYlko
          nad włoskami nie mogę zapanować smile
          Ide troszke odpocząć

          papa

          Plumcio
          • blige Re: LUTY 2005 07.02.05, 22:02
            Och, moj Filipek ma podwyzszony poziom bilirubiny. Z soboty na niedziele
            zatrzymali nas na noc w szpitalu, bo MAly byl naswielany lampami. Generalnie
            jeszcze przed naswietlaniem poziom spadl w stosunku to pierwszego badania (tu
            byl na kresce). Dzis rano bylismy na ponownym badaniu i skoczylo nieznacznie do
            gory. Mamy go obserwowac. Normalnie zoltaczka fizjologoczna znika do 10 doby.
            Mamy jeszcze dwa dni. Wszystkie odruchy ma poprawne: je normalnie: co trzy
            godziny, sam sie budzi na jedzenie i go domaga, w ciagu dnia jest obudzony
            przez jakis czas i trzezwo wodzi oczkami dookola, kupka zielona, siku
            bezbarwne. Ale i tak sie martwie! Taki juz Mamy los.
            Co stosujecie na sucha skore? Poradzono mi zwykly olejek mogdalowy, ale Filipek
            pachnie po nim jak frytkawink Jednak chyba na tym poprzestane, bo wiem, ze
            oliwki moga uczulac, szczegolnie Johnson'a, a tu Bambino niedostepne.
            Ciekawe kiedy dolacza do nas kolejne Mamy. Na naszym ciazowym forum wieje
            niecierpliwosciawink)))
            pozdrawiam
            • jo27 Do Blige 09.02.05, 21:55

              Kochana Blige,

              a może mała przesyłka Bambino? - rzeczywiście połozne polecaja jako najmniej
              uczulajace! Szkoda że nie zajrzałam tu wczesniej, bo wlasnie nasze dwie
              siostrzyczki składaja wizytę w Buckingham Palace. A Jasio chyba postanowil
              poczekać na ciocie...
              Daj znac, a oliwka zaraz do Was wystartuje wink!

              Kończę, żeby Was nie zawiać nasza niecierpliwością - i tak tu do Was zajrzalam
              nielegalnie, ale juz zupełnie nie mogę sie doczekać!!!!

              całuski dla Filipka

              Jo
              • olida Re: Do Blige 10.02.05, 10:22
                No dobra, to ja też się przyznam, że bywam tu nielegalnie...
          • pulpcik plumcio - Avent 11.03.05, 12:25
            nakładki są w dwóch rozmiarach - może kupiłas te wieksze?
            my tez używamy i jest OK.
        • happymama Re: LUTY 2005 07.02.05, 22:34
          Gratuluję wszystkim. Moja mała urodziła się wprawdzie w sierpniu 2004, ale ja
          mam urodziny 29 stycznia smile Pozdrawiam.
          • plumcio Re: LUTY 2005 08.02.05, 13:00
            A my zaczynamy uczyc mala szmodzielnosci.
            Jeszcze z Mikim bylam na kazde jego pisniecie, ale widze, ze z NInka tak sie nie da.
            Po prostu umarl w butach. Jak jej nie wyreguluje to koniec ze mna. Jest jeszcze
            Mikolaj- 2,5 latek- nie mnie absorbujacy, a Nina wisiala wczoraj CALY dzien przy
            cycusiu.
            Tak wiec plan jest taki. Przez 6 tygodni- mam pomoc meza i dwoch babc i nie ma
            mocnych, chocbym miala spac na stojaco musze podjac wyzwanie i chocby nauczyc
            mala jesc co 2,5-3 h. Moze uda sie ja nauczyc zasypiac w lozeczku ( zbyt smiale
            wymaganie?). No i w ruch poszedl smok. Na razie mala nie bardzo akceptuje, ale
            mam zamiar uzywac go jako oszukiwacza do zasniecia- bo mala jak saypia to
            obowiazkowo musi cos mamlac.
            Do suche skory polecam Oliatum- do kapieli. Ale poki maluch nie skonczy 1
            miesiaca nie ma jak kapiel w krochmalu. Nie musi byc gesty-kubek na wanienke.
            Po prostu super- naturalny srodek, nie wywola alergii. Skora po nim aksamitna,
            bo zostaje cieniutka warstewka maki ziemniacznej. Nie ma dla mnie lepszej
            metody. Stosowana w szpitalach- przecwiczona na Mikim i Ninie.

            plumcio
            • asik76 Re: LUTY 2005 08.02.05, 22:26
              No to ja się również dołączam do starego grona Lutóweczek. Urodziłam również w
              styczniu, ale skoro wy wszystkie tutaj to ja też.
              Maja urodziła się 24.01 o godz. 18.25 w bródnowskim w Warszawie. Ważyła 3000 g
              i mierzyła 54 cm, 10 pkt.,czarne włoski. Postaram się w terminie późniejszym
              załączyć jakieś zdjęcie. Bardzo ładnie je.Udało nam się szybko i sprawnie
              dopasować z karmieniem. Tylko przez pierwsze dni bolały mnie trochę piersi, ale
              teraz jest już super. Okazało się, że Mai zupełnie nie "smakuje" bepanthen i
              nie wystarczyło wytrzeć, ale musiałam umyć pierś przed karmieniem, bo inaczej
              nie chciała jeść. Ale w tej chwili na szczęście nie muszę go już stosować. Też
              kąpiemy małą w Oilatum, bo miała jakieś uczulenie.Na szczęście już ma ładną,
              gładką skórkę. Używamy oliwki bambino, bo po Oliwce Nivea natychmiast dostała
              wysypki. Ale co ciekawe pozostałe kosmetyki Nivea są w porządku. Jeśli chodzi o
              pieluchy, to w szpitalu kiedy była jeszcze taka malutka bardzo fajne były
              pieluchy huggies. Ale teraz kiedy trochę przytyła i urosła, zdecydowanie lepsze
              okazały się pampersy. Są bardziej chłonne, wyższe i jakoś się lepiej trzymają.
              Jeśli coś wypływa to tylko z huggisów. Ale to pewnie kwestia indywidualna.
              To tyle na razie. Do następnego.
              Asia
              • monia49 Re: LUTY 2005 09.02.05, 17:55
                Cześć Mamusie
                Pisze dopieraoteraz bo mam kłopoty z Tymonem9 18.08 godz21.30 szpital
                bródnowsko Wawa, 3670 g 55 cm, 10 pkt.M

                Mój malutki synek skończył 3 tyg. i jeszcze nie wrócił do swojej wagi
                porodowej. Nie wiadomo dlaczego, zrobiłam mu posiew moczu i ma jakas bakterie,
                ale wyniki w piatek, dziś bylismy na USG jego nerek generalnie jest w porządku,
                tylko jedna troche powiększona. Martwie sie tym wszystkim strasznie mam
                nadzieje żebędzie coraz lepiej bo ostatnio troszeczke przytył. Kończe bo
                zazcyna płakać
                Pozdrawiam Monia i Tymo
                • plumcio Re: LUTY 2005 09.02.05, 20:20
                  Hej Moniu,
                  mam nadziję, że wszystko dobrze. Gdybys miała kłopoty z Tymonem napisz na mój
                  mail gazetowy. Miki miał problemy z refluksem jak był malutki. Miał 3 razy w
                  moczu jedna z gorszych bakterii- Klebsielle.USG wyszło wzorcowo, ale dopiero na
                  cystografii wyszło cofanie się moczu. W wieku 8 miesiecy miał drobny zabieg w
                  CZD i jest już zdrowy.Mam nadzieję, ze u Tymonka to nic wielkiego. Wiem jednak,
                  ze takich infekcji NIE WOLNO zaniedbywać!!! Jesli mogę cos poradzić- najlepiej
                  niech go leczy urolog, a nie internista. Oni mają bladawe pojęcie. W razie czego
                  mam namiary na super urologa dziecięcego-nawet dwóch- z CZD. Mam dośc spora
                  praktyke w tej dziedzinie ( po synku, no i sama mam problemy od dzieciństwa z
                  nerkami). Tak więc napisz, chętnie ci pomogę jesli będe mogła.

                  Plumcio
                  • monia49 Re: LUTY 2005 10.02.05, 09:54
                    Czesc Plumcio
                    Dzięki za odzew prawde mówiac jestem przerazona i potwornie zmartwiona. Mały
                    niedlugo kończy miesiac i praktycznie bardzo mało przybiera na wadze. Wyobraz
                    mnie sobie ,ze prawie już zwariowałam bo nie wiem czy ty cos z małym ,czy ja
                    nie mam pokarmu, czy m,am zły pokarm? Na tym USG lekarz zasugerował mi ,ze to
                    moze byc refluks i ,ze moze przydałaby się cystografia. Bardzo bym chciała z
                    toba o tym porozmawiać telefonicznie, jakbys mogła mi sms-em przysłac swój
                    numer telefonu to byłabym niezmiernie wdzieczna . Mój numer to 0 606 71 39 71
                    • monia49 DO PLUMCIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.02.05, 09:57
                      Z tego wszystkiego zapomniełam napisać temat Konkretnie pisze jeden list wyzej.
                      Pozdrawuiam Monia
                      • plumcio ReDo MONI ! 10.02.05, 11:50
                        Moniu,
                        wpadl mi do głowy jeszcze jeden pomysl. Jesli masz wagę noworodkową to może
                        spróbuj zważyc małego tuz przed karmieniem i zaraz po ( oczywiście w tych samych
                        ciuszkach, pieluszce..). jesli waga jest dokładna to powinnaś uzyskac odpowiedź
                        ile mniej wiecej twój mały wyciąga z piersi podczas karmienia.
                        Odciągając mleko laktatorem wiesz jedynie- ile da sie odciągnać laktatorem ...smile.
                        No nie wiem, nie używałam nigdy tej metody, nie mam wagi, ale wiem,ze tak się
                        robiw w poradniach laktacyjnych.
                        A jak wyjdzie to daj znać ile taki maluch doi na raz, dobrze?

                        W szpitalu połozna mówiła ze poczatkowo dziecko wypija 10 ml ( pewnie od 2 doby
                        a potem tak po 10 ml więcej -ale nie wiem- na dobę, na karmienie?Moze ktos wie?

                        Plumcio

                        • monia49 Re: do Plumcia!!! 10.02.05, 14:10
                          jeszcze raz dziękismile
                          Bardzo mnie podbudowała ta nasza rozmowa.
                          Teraz wiem przynajmniej na czym stoje( albo raczej na czym stać moge)
                          Co do wazenia to robiłam tak, ale ta moja waga nie jest tak ąż super dokładna i
                          wychodziło mi,ze po karmieniu wazył mniej niz przed i tylko sie wsciekałam,
                          więc dałam sobie spokój. Przedchwilą rozmawiałam z doradca laktacyjny, i raczej
                          jest O.K. z moim mlekiem. No nie wiem jutro może beda wyniki posiewu Tymona, to
                          dam znac
                          Jeszcze raz jeszce raz dzieki
                          Pozdrawiam Monia i Tymo
                          • plumcio Łatwy Plan 10.02.05, 15:40
                            Hej,
                            wiecie co- wdrażam łatwy plan. Przynajmniej nauke zasypiania w łóżeczku. nawet
                            nam to jakos wychodzi. Z dwójką maluchów to konieczność.
                            Mała jest słodka,z dnia na dzień wydaje mi sie bardziej rozkoszna. Mikołaj
                            zadziwia mnie swoja dzielną postawą-naprawdę super braciszek.
                            A czy wy werandujecie już maluchy. Ja dziś postawłam Ninę na 30 min przy oknie.
                            ciewkawa jestm jak u was

                            Moniu, bedziemy w kontakcie tel. i mailowym. Mam nadzieję,że wszystko się
                            wyjasni i będzie ok!

                            Plumcio
                            • blige do Jo i triche o nas:-) 10.02.05, 17:35
                              • blige Re: do Jo i troche o nas:-) 10.02.05, 17:43
                                cos mi sie za szybko kliknelosmile
                                Jo, dziekuje bardzo za propozycje. Obecnie smaruje Malego olejkiem migdalowym i
                                poczekam tydzien na efekty. Jesli beda marne chetnie skorzystam z ofertysmile
                                CZekam z niecierpliwoscia na wiesci o rozdwojeniu i przesylam buziaki rowniez
                                od Filipkasmile*
                                A my mamy najazd dziadkow. Przyjechali rodzice meza. Oczywiscie nic innego im w
                                glowie poza noszeniem Malego na rekach, ale jestem twarda. Filipek jest taki
                                grzeczny (odpukac: puk! puk! puk!), ze nie chcialabym tego psuc. Spi w lozeczku
                                bez zadnego problemu, jak sie budzi to nie placze, tylko wodzi calkiem trzezwo
                                oczkami. Placz jedynie wtedy, gdy go przebieramy i mama za bardzo sie grzebie z
                                podaniem piersismile Dalej karmie z silikonowymi nakladkami. Probowalam dostawic
                                go bez, ale tylko lekko lapal sutek i malo ciagnal. Z nakladka mamy bite 15 -
                                25 samego ssania. Juz zaczal przybierac na wadze. Po porodzie stracil 100g (do
                                10% z wagi wyjsciowej jest ok - wazyl 3000g). Wczoraj polozna go zwazyla i juz
                                ma 3006g! Moj duzy syneksmile))
                                pozdrawiam wszystkie, te "nielegalne" tezsmile)
                                • monia49 Re: LUTY 2005!!! 13.02.05, 11:57
                                  Cześc Mamusie
                                  BYliśmy z Tymem w przychodni i pani dr przyjeła nowa taktyke dla tuczenia Tyma.
                                  Narazie chyba wykluczamy nerki bo żadna konkretna i w duzych ilościach bakteria
                                  mu się nie wychodowała. Mam go karmic nawet na siłe co 2 godziny, a
                                  wponiedziałek znowu idziemy go wazyc. Jezeli nic nie przytyje to niestety
                                  będziemy dokarmiac sztucznie. Ale mam nadzieje ze jednak ta waga drgnie bo mały
                                  ma apetyt./ Moze to ,ze urodził sie 3 tyg. za wczesnie miało na cała tą
                                  sytuacje duży wpływ i dopiero teraz zaczyna normalnie funkcjonować i mam
                                  nadzieje przybierać na wadze
                                  Pozdrawiam pełna nadzieji w apetyt syna Monia
                                  • olida Re: LUTY 2005!!! Tymon 13.02.05, 12:08
                                    Ja znowu nielegalnie, ale co tam
                                    Monia, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, dzidek zacznie jeść jak
                                    wściekły i zrobi się cudnie okrąglutki smile W każdym razie trzymam kciuki smilesmile
                            • pulpcik plumcio - werandowanie 11.03.05, 12:36
                              o tak, my wietrzymy sie juz drugi tydzień, tylko na spacer jakos nie możemy się zebrać smile
                              albo zacina snieg, albo Mały zasnął i nie chce go budzić ubieraniem, albo ja zasnęłam i tak sie bujamy juz cały tydzień smile
                              ale w najbliższych dniach obowiązkowo.
                  • pulpcik plumcio - refluks 11.03.05, 12:31
                    a czy tez objawem było nieprzybieranie na wadze?
                • pulpcik monia49 - spadek wagi 11.03.05, 12:28
                  u nas to samo, 3 i pół tygodnia a wagi urodzeniowej jeszcze nie odzyskał, z tym że lekarz powiedział, że to nie problem, że ma na to jeszcze czas... hmmm... jednak mnie to niepokoi...
                  czy posiew moczu to standardowe postepowanie w przypadku nieprzybierania na wadze, czy robiliście go też z jakiegos innego powodu?
    • doro_24 Re: karmienie 13.02.05, 12:44
      Hej Wam! Tez sie dopisuje: Arturek, 3 luty, 52 cm i 4250g. Co do karmienia to
      teraz juz jest lepiej, karmie piersia. W szpitalu bylo strasznnie, bo maly to
      straszny glodomor i bardzomocno ssal jak jeszcze nie bylo pokarmu. Rozwalil mi
      brodawki az krwawily i on wymiotowal krwia. Kapturki za bardzo nie pomagaly,
      bolalo tak samo i nie chcialo sie goic. Mielismy przerwe, bo odciagalam pokarm
      i dawalam mu z butelki. Teraz juz sie piersi pogoily i da sie wytrzymac, choc
      apetyt sie malemu zweiksza i karmie co 2 godziny. Apropos ilosci posilkow, to
      moj jeszcze w szpitalu zjadal po 100ml odciagnietego pokarmu na jednym
      posiedzeniu, az sie polozne dziwily. Musialam go dokarmiac sztucznym, bo ciagle
      byl glodny. Na szczescie teraz juz mam dosyc wlasnego pokarmu. Wczoraj maly byl
      wazony i okazalo sie ze zaczal juz przybierac: 4290g.
      To tyle narazie. Dzis czeka nas wycieczka do dziadkow na obiadek.
      • plumcio Re: karmienie 13.02.05, 15:25
        A moja Nina jest malutka i je po troszeczku- tak wiec karmie ja max co 2h, a
        zawyczaj czescie. Do tej pory w nocy tez co 2 h. dzis zrobila mi niespodzianke i
        ssałą dłużej co starczylo jej w nocy na przerwy 3h. Jak przybierze na wadze to
        napewno bedzie lepiej. I tak jest kochanym aniolkiem. Spi sobie, je i jest kochana.
        A dzis bylismy na pierwszym spacerku na dworze. Bylo cudne slonce i strasznie
        sie ciesze, ze moglysmy wyjsc z domu.
        Monia, ciesze sie ze nie wyszlo nic w moczu, aby tak dalej. Mam nadzieje, ze
        maly zacznie przybierac raz dwa. Moze go troszke podkarmisz i zrobi sie niedlugo
        z niego maly tluscioszek smile
        A tak swoja droga, to moja mala jest chyba najmniejsza ze wszystkich, a juz na
        pewno tych urodzonych o czasie. Coz , taka filigranowa Makowa Panienka smile

        Trzymajcie sie cieplo
        Plumcio
        • asik76 Re: karmienie 14.02.05, 12:49
          Na szczęście Maja je bardzo ładnie, w ilościach średnich - niestety nie wiem
          ile, bo karmię piersią i trudno to zmierzyć smile, ale mniej więcej jedno
          karmienie trwa 20-25 minut. A jada co 2-3 godziny.I generalnie moje dziecko
          byłoby kochanym aniołkiem, gdyby nie gazy i wzdęcia, które męczą ją
          przeokrutnie. Byliśmy już z tym u lekarza, to zapisał nam infacol i gripe
          water. Pomimo, że można to stosować od jednego miesiąca, my już podajemy od
          tygodnia. Pewnie trochę pomaga, ale nie jest to złoty środek. Najczęściej bóle
          dopadają ją wieczorem i bardzo często się zdarza, że Maja płacze całą noc.
          Potrafi to trwać 7-8 godzin z niewielkimi przerwami. W takim momencie ja już
          jestem totalnie bezsilna. Moja dieta jest już tak ograniczona, że jem tylko
          kilka produktów i to gotowane, bez żadnych przypraw, lekkostrawne itd., a mimo
          wszystko te bóle brzuszka są. Właśnie zamierzamy się wybrać do jakiegoś
          dobrego, prywatnego pediatry - to może potraktuje sprawę poważniej i poradzi
          nam coś mądrego. Przy okazji tych nieprzespanych nocy łamię oczywiście
          wszystkie postanowienia typu - nie spanie z nami w łóżku, nie bujania, nie
          noszenia, itp.- bo wtedy robię wszystko, żeby tylko moja córeczka nie cierpiała
          i usnęła. Ciekawa jestem ile mi potem zajmie czasu odzwyczajenie jej od złych
          nawyków, a przede wszystkim czy starczy mi silnej woli, zeby przez to z nią
          przejśćsad
          Pomimo, ze Maja się urodziła wcześniej od ninki, to my się jeszcze nie
          wybrałyśmy na spacerek, ale myślę, że jeśli będzie taka ładna pogoda i nie
          będzie mrozu, to wyjdziemy w tym tygodniu. lekarka kazała nam się wstrzymać, aż
          skończy miesiąc i skończą się mrozy. Ale jak będzie ciepło, to nie będziemy
          czekały. Maja waży teraz ok. 3500-3600 i w końcu ubranka na 56 zaczynają być
          dobre. Nawet w niedzielę kupiłam jej pierwsze rajstopki, żebyśmy mogły się
          ubrać w piękną dżinsową sukieneczkę, która wisi w szafie i czeka aż Maja
          podrośnie. Myślę, że nadszedł już właściwy moment wink
          Moniu - trzymam kciuki, żeby śliczny Tymcio zamienił się powoli w małego
          zapaśnika sumo winki żebyśmy mogły się niedługo spotkać na jakimś spacerku.
          pozdrawiam
          Asia
    • mowi32 Re: LUTY 2005 14.02.05, 12:47
      Hejka. Już chyba się przyzwyczaiłam do nieregularnego snu. Spałam dzisiaj od
      22.30 do 10.00 smile. Oczywiście z przerwami, a przerw było więcej niż snu. Na
      szczęście teraz moje dziecko śpi więc mam luzik. Zaraz i tak podniesie alarm,
      bo koło 13 będzie pora karmienia. Podzielę się moimi doświadczeniami
      pieluszkowymi. Narzekałam na pampersy, ale po przetestowaniu huggiesów wracam
      do tych pierwszych, bo są tańsze. Sytuacja z wysikiwaniem powtórzyła się, więc
      nie ma co przepłacać. Huggiesy były dobre na początku, jak dzidziuś był bardzo
      malutki, bo i one są trochę mniejsze. Wspomniane przeze mnie gumki i tak się
      rozciągają.
      Mój Jasio waży już 4200. Straszny z niego żarłok. Ale mnie nadal nie zagoiła
      się pierś. Co prawda teraz karmię przez osłonkę (te z Aventu są lepsze niż
      Canpol), ale nic się nie poprawia. Już nie wiem co mam robić.
      Na dodatek moje dziecko dostało na buzi i za uszkami jakiejś wysypki. Mam
      nadzieję, ze to nie uczulenie.
      Spadam, bo Alarm się włączył.Pa
      • bietka2 Re: LUTY 2005 14.02.05, 13:42
        Tez bym chciala byc juz na Waszym forum, a Jaska jak nie ma tak nie ma. Co
        prawda w sobote nasze starszaki wyjechaly na ferie i mozemy sobie troszke
        pouzywac zycia, to jednak bardzo chcialabym, zeby Jachu byl juz z nami...

        A noce... coz kiedys to minie. Co do spania w jednym lozku, to pomyslicie sobie
        jaki to szok dla maluszka, przez tyle miesiecy byl u mamy pod sercem a teraz
        sam w wielkim (jak dla niego) lozeczku. Ja uwazam, ze takiego malenstwa nie da
        sie zespsuc. Wspolne spanie mozna zastapic kolyska, albo nawet wozkiem
        gondolka, dziecko jest na wyciagniecie reki, a nawet jezeli od polowy nocy spi
        z rodzicami to naprawde nic sie nie stanie. A co do noszenia na rekach,
        uwierzcie mi, ze dzieciaki duzo noszone w ciagu dnia, mniej placza w nocy i w
        ogole sa pogodniejsze. Mojego synka prawie od poczatku nosilam sporo w
        nosidelku, zeby miec wolne rece i moc sie zajac starsza. (ja nosilam na rekach,
        co bylo mniej wygodne). Efekt - jest super pogodnym, malo placzliwym dzieckiem,
        zreszta coreczka podobnie. Jest to ich pierwsza cecha jaka innym zuca sie w
        oczy (choc tez sie czasem awanturuja, a corcia potrafi sie juz niezle wyklucac).

        Ale sie rozpisalam, sorry za wymadrzanie sie, ale naprawde najlepiej wsluchiwac
        sie w siebie, bo to my wiemy co dla naszego dziecka jest najlepsze.

        Pozdrawiam i mam nadzieje, ze niedlugo przestane byc nielegalna uczestniczka
        tego forumwink
        • monia49 Re: LUTY 2005 14.02.05, 14:11
          Czesc Mamusie
          Duzo Buziaczków dla was wszystkich i waszych maleństw z okazji Walenntynek

          Bylismy dziś z Tymem na ważeniu i troszke waga drgnelła do góry, ale specjalnie
          sie nie ciesze zeby nie zapeszac. Jezeli w piatek ruszy sie jeszcze więcej to
          bedziemy przeszceśliwi ,a jak nie no to niestety czeka nas dokarmianie.
          Dziewczyny napiszcie co ile srednio karmicie i ile minut maluchy ssą ?
          Ja Tyma nosze na rekach i lulam ile on tego chce i śpimy razem. Czytałam ,ze
          takiego malucha nalezy przytulać, nosić i całować jak najcześciej, to w
          przyszłości będzie otwartym, przebojowym i bez kompleksów. A odzwyczajac od
          tych przyjemnosci będe go pózniej
          Pozdrawiam troche weselsza mama Monia
          • agu76 Re: LUTY 2005 14.02.05, 19:12
            Witam Maumsie
            Emilka urodziła się w tłusty czwartek po ekspresowym porodzie (jak na pierwsze dziecko) 6godz.
            W zasadzie ja i śpi. Przesypia w nocy 6 godzin!
            Jak myślicie doświadczone mamy czy mam małą budzić na karmienie nocne?
            W dzień zalicza 5 posiłków. Sama nie wiem czy to dobrze czy źle.
            Karmię piersią więc nie mam pojęcia ile zjada. Ale myśle sobie że pewno budziła by się częściej gdyby była głodna.
            • agu76 Re: LUTY 2005 16.02.05, 15:08
              No i zaczęło się. Chyba za wcześnie pochwaliłam sie swoim aniołkiem.
              Mała Emilka od 3 dni chyba ma problemy z brzuszkiem.
              Robi zielone śluzowate kupy,
              po jedzeniu zasypia na pół godziny i budzi się z płaczem, jest bardzo niespokojna. Już nie wiem co mam robić. Daje jej koperek ale efektów brak.
              • constancja Nie wiedziałam że już jesteście!!!! 16.02.05, 17:09
                Cześć Kochane mamuśki, ja wogóle nie wiedziałam, że już jesteście....ufff
                wreszcie odnalazłam swoje miejsce miejsce na forumsmileOczywiście dołączam do
                utraconego "Klubu Lutowych Mam". Co u nas? Kacper po 4 tyg waży już 3600, ma
                lepsze i gorsze dni ale generalnie bywa "człowiekiem megafonem" czyt.: "jestem
                głośny i upierdliwy"

                W mglisty dzień chcę Wam opowiedzieć anegtotę z mojego matczynego zycia:...otóż
                ja młoda matka, dzisiaj zgrillowałam laktator i sterylizatorsmile Nieprzytomnym
                wzrokiem włożyłam wszystko do mikrofali po czym zaspana właczyłam grilla i 8
                min....i po wszystkim została mi jedynie płaskorzeźba z plastikusmile

                Tym optymistycznym akcentem kończę bo mój "człowiek UBOT" czyt.: "nie widać
                mnie spod koca " własnie się obudził....


                Buziaki
                Consta
                • olida Re: Nie wiedziałam że już jesteście!!!! 16.02.05, 18:56
                  NIE WIERZĘ W TEGO GRILLA !!!
                  • constancja zgrillowanego laktatora cd.... 16.02.05, 19:06
                    ....wiem, wiem, że jestem mega , mega ...(wpisz co chcesz)ale TO PRAWDA mój
                    ukochny mąż Robert, dusza nie człowiek, podający mi śniadanie do
                    łóżka...próbował wydedukować, głosem pełnym spokoju i opanowania jak do cholery
                    do tego doszło????? No cóz...prawda jest taka, że nie wiem ,coś mi się
                    pokręciło. Z mało śmiesznej strony ta pomyłka kosztowała nas 300 zł. To ku
                    przestrodzesmile

                    Mój człowiek Megafon znowu zaznacza swoją obecność w domu.....
                    pa Consta
                • morepig Re: Nie wiedziałam że już jesteście!!!! 16.02.05, 19:41
                  Oj mamuska mamuska wink
                  dalas czadu wink caly dzien sie z marcinem zastanawialismy jak ty to zrobilas wink

                  A co do tych 3600... kurde, moj wazyl wiecej przy urodzeniu, nie moge go nosic
                  bo jest za ciezki ;-/
                  Ciekawa jestem czy i ile mu przybylo po dwoch dniach ssania wink chyba sobie
                  wage kupie wink
                • pulpcik Re: Nie wiedziałam że już jesteście!!!! 11.03.05, 12:52
                  constancja napisała:

                  > dzisiaj zgrillowałam laktator i sterylizatorsmile Nieprzytomnym
                  > wzrokiem włożyłam wszystko do mikrofali po czym zaspana właczyłam grilla i 8
                  > min....i po wszystkim została mi jedynie płaskorzeźba z plastikusmile

                  leję!!! smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • morepig Re: LUTY 2005 16.02.05, 19:45
      Dołączamy do Was lutowe mamuski wink

      "paskudek" ur. 12.02 o 13.40 w Pruszkowie
      57 cm i 3880 g, 10 pkt w skali Apgar
      ani grama nie stracil po urodzeniu, duzo spi
      lekka zoltaczka- mamy go opalac na sloneczku...
      • olida Re: LUTY 2005 MOREPIG !!!!! 17.02.05, 10:16
        Zlituj się nad nami i powiedz jak ma na imię!!! Bo już sie doczekać nie możmy
        Nawet oglądałam w necie już jego zdjęcia, ale wciąż nie wiem jak sie do niego
        zwracać!!!!!!!
        Nielegalna
        • morepig Re: LUTY 2005 MOREPIG !!!!! 17.02.05, 11:07
          dziesiaj tatus idzie zarejestrowac mlodego jako michalka mateuszka wink
          doszlismy do wniosku ze damy mu dwa imiona, jak mu sie nie bedzie jedno podobac
          to sobie wymieni na drugie wink
          • morepig MOREPIG !!!!! zdjecia ;-) 17.02.05, 11:08
            na www.foto.sobilo.com sa zdjecia naszego miska wink)
    • wanna1999 Re: nielegalna marcóweczka 17.02.05, 16:13
      Witam,
      5 lutego przez cc urodziłam w IMiDz Amelkę. Byl to 35 tc (dokładnie w tym
      terminie urodzilam tez swoją pierworodną), mała wazyła 2630g i miala 51 cm.
      Termin porodu na 9 marca. Więc też jestem tu nielegalnie, ale szukalam takiego
      miejsca, gdzie mogłybysmy wymieniać się swoimi doświadczeniami.
      Mój skarbeczek do 4 doby byl karmiony strzykawką - ja po cesarce nie miałam
      pokarmu, potem przypałętała się żółtaczka = 2 dni naświetlania i od 13 lutego
      jetsesmy w domku. Apetycik że hej! Kupki jak złoto - dosłownie w kolorystyce.
      Troche stęka przez sen, ale janiespecjalnie wzięłam sobie do serca dietę
      karmiacej a że mam wilczy apetyt (nie mam nadwagi po ciąży, bo przytylam tylko
      10kg i chyba teraz więcej mi przybędzie niż w trakcie ciąży sad((( więc mała je
      ze mną praktycznie wszystko...
      Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich cudeńka.
      Lece do mojego stękajła
      • morepig Re: nielegalna marcóweczka 17.02.05, 23:41
        ja tez jak na razie jem wszystko... moze prawie, omijam smazone i cytrusy,
        chociaz banana zjadlam wink
        i moj nie steka za bardzo, wiec moze twoja ma jeszcze np slabiutki
        zoladeczek.. wink
        • plumcio Re: nielegalna marcóweczka 18.02.05, 14:15
          Ojej, to Twoj wczesniaczek ważyl niewiele mniej niz moja corcia urodzona o
          czasie...No ale chyba sobie przybiera, bo ladnie ssie, kupki robi i jakies
          waleczki też już sie pokazują.
          U nas był pomór. Najpierw grypa dopadła mojego synka, ale b. szybko odpusciła.
          Wczoraj ja miałam 39... i dosłownie skręt kiszek. No i myslałam że po prostu nie
          dam rady- jedno chce sie bawic , drugie ssać i tak w kólko a ja widze
          podwójnie. Była babcia , ale co z tego- piersią nie nakarmi a Miko tylko u
          mamy... Uff
          dzis juz lepiej i tylko się modlę, zeby Nina nic nie złapała.Karmię ja więć może
          się jakos uda. Bardzo się tym martwię.

          Trzymajcie się ZDROWO!!!!

          Plumcio
        • agu76 Re: nielegalna marcóweczka 18.02.05, 16:41
          Ja też jadłam prawie wszystko tylko z umiarem.
          No i mojej małej ta dieta nie wyszła na dobre.
          Byliśmy wczoraj u lekarza bo robi zielone śluzowate kupki,
          a jak jadła to słyszałam jak jej się przelewa w żołądku i kiszki marsza grają.
          Okazało się żę wogole nie przybiera na wadze. Czegoś nie trawi.
          Przeszłam na drakońską dietę. Zero produktów pochodzenia mlecznego
          i wołowiny, a małą musimy dokarmiać 2 razy dziennie modyfikowanym
          mlekiem zeby szybko przybrala na wadze.
          Zaczynają się schody...
          Pozdrawiam mamusie
          • asik76 Re: nielegalna marcóweczka 18.02.05, 21:41
            A nasza Majka ma taki wrażliwy żołądek, że ciągle jej się przelewa i sobie
            postękuje. Moja dieta jest już tak ograniczona, że nie mam co z niej wykluczyć.
            W środę był pan pediatra i orzekł, że nasz szkrabek niestety cierpi na kolkę. A
            na dodatek cierpi na nią w godzinach 22- 3 rano. Także przez najbliższe parę
            miesięcy czekają nas trudne nocki. Jak wiadomo, nie ma na to skutecznego
            lekarstwa. Podajemy kropelki - esputicon. Trochę łagodzą. Poza tym nosimy,
            nosimy, nosimy i jeszcze raz nosimy. Jedyne co trochę łagodzi ból jest dla
            majeczki ciepło ciałka mamy i taty i to najlepiej jak odbywa się to w ruchu. W
            związku z tym, ostatniej nocy przyszło mi do głowy pewne pytanie - ciekawe ile
            kilometrów trzaskam podczas jednej nocki? winkNie ma tego złego - mam ćwiczenia
            na bieżni za darmo i to jeszcze z obciążeniem, hehe.
            Ale tak poważnie to jakoś mi lżej na sercu od kiedy się dowiedziałam, że to nie
            przez moje jedzenie Maja tak cierpi i że nie mam na to wpływu. Cóż mam
            nadzieję, że szkrabek o bólu szybko zapomni, a te trzy miesiące szybko miną.
            pozdrawiam wszystkie mamuśki i ich bobasy
            i precz z kolkami!!!
            Morepig - gratuluję ślicznego synka
            • morepig Re: nielegalna marcóweczka 19.02.05, 12:10
              a dzieki, dzieki wink
              wlasnie tata karmi wink
    • dorqi Re: LUTY 2005 18.02.05, 22:45
      Witam lutowe mamusie!!
      Z przyjemnością dołączam do forum z moją małą kruszynką - Oliwierem.
      Mały postanowił nas totalnie zaskoczyć i przyszedł na świat 10 dni wcześniej
      13,02 o 7.20. ważył 3020g i ma 56 cm.
      Pozdrawiam wszystkie lutowe mamusie!!!
      • plumcio Re: LUTY 2005 19.02.05, 20:52
        Gratulacje dla wszystkich nowych Lutówych maluszków i ich Mam.
        Constancja- zgrilowany laktator rozbawił mnie do łez. Szkoda tylko, ze tyle was
        to kosztowało.
        U nas grypsko chyba sobie odpuściło.
        Czy wasze maluchy tez tak dużo spią. Moja Ninka przespała prawie cały dzień!!!
        A teraz chyba ją trochę męczą bączusie więc kończę
        Pa
        Plumcio
        • morepig Re: LUTY 2005 19.02.05, 23:11
          no moj je i spi. spi i je. i sika na tate rzy kazdym przewijaniu wink
          a na mame jeszcze ani razu ;-D
    • bietka2 URODZILAM 20.02.05, 12:49
      Czesc dziewczyny, wreszcie i na mnie przyszla kolej i 17.02 o 10.15 rano na
      swiat przyszedl moj malenki Jas - 2850 g i 52 cm. Jest sliczny i taki do
      zacalowania.
      Sam porod - wspanialy. W szpitalu do chwili urodzenia Jaska spedzilismy tylko
      2 godziny, pomimo zastosowania ochrony krocza faza parcia trwala niecale 20
      min, a ja tera moge normalnie chodzic, siedziec i zalatwiac wszelkie czynnosci
      fizjologiczne.

      Poza tym to co bylo najcudowniejsze to to, ze po wyjsciu glowki polozna
      nakierowala mnie na paszki maluszka i sama go wyjelam, o malo sie nie
      poplakalam ze wzruszenia (a przeciez jestem juz rutyniarawink). MojM jak zwykle
      stanal na wysokosci zadania i cudownie mnie wspieral.

      Teraz jestesmy juz w domku (wrocililismy wczoraj) i napawamy sie ostatnimi
      chwilami z Jasikiem przed wieczorna inwazja starszakowwink

      Nawet nie wyobrazacie sobie jaki to spokoj i relaks miec tylko jedna takie male
      dziecko... Tylko dlaczego zauwaza sie to dobiero przy kolejnych?

      Moj maluszek na razie malo placze, za to w nocy dzisiaj jadl co 1 - 1,5 godz,
      ale niech mu bedzie - musi sie troche podtuczyc.

      Pozdrawiam
      • constancja Re: URODZILAM-Gratulacje 20.02.05, 13:43
        Dziewczyny kochane,
        Gratulacje wszytkim świeżym mamusiom!!!
        Bietka, jak przeczytałam o Twoim porodzie, to też się wzruszyłam... To
        najpiękniejszy moment...ech

        Mój "Najpiekniejszy Moment" właśnie ucina drzemkę...zastanawiamy się czy by nie
        pójść na spacer. Miluchnej niedzieli

        Buziaki
        Consta
    • psacia Re: LUTY 2005 20.02.05, 14:16
      pojawiam sie ze stasiem ur 14.02 w brodnowskim 59cm, 4250g i czarna czuprynka
      • constancja Re: LUTY 2005 21.02.05, 08:15
        Psacia gratulacje!!!! Mam nadzieję, że nie kupiłaś za wiele ciuszków rozmiaru
        56?smileStaś to kawał chłopaka!

        Mój Infancik dzisiaj był przekochanym chłopcem tylko raz sie obudził w nocy na
        karmienie

        Buziaczki
        Consta
        • morepig Re: LUTY 2005 21.02.05, 09:05
          moj tez sie tylko raz budzi... mam nadzieje ze mu za szybko nie przejdzie...
          o ktorej kapiecie i kladziecie spac??
          my kapiemy po 21...

          psacia, bietka- gratulacje!!!
          • constancja Re: LUTY 2005 21.02.05, 09:51
            U nas wygląda wieczór następująco, kąpiemy Infancika ok 20 i potem w zalężności
            albo mamy "czas aktywności" czyt; jestem marudny albo napapany słodko zasypiasmile
            O np. teraz mamy czas aktywnoścismile
            A w sobotę byliśmy po raz pierwszy w knajpie i mały strzelił swoją pierwszą w
            życiu "sete" (matczynego mleka oczywiście) był grzeczny i dał nam spokojnie
            zjeśćsmile

            Buziaczki
            Consta
            • bietka2 Re: LUTY 2005 21.02.05, 14:06
              moj jak na razie to w nocy budzi sie ok 4 razy i je przez 40 min..., ale mam
              nadzieje, ze mu to niebawem przejdzie. Ciekawe czy bedzie mial kolki tak jak
              jego starszy brat? Jak na razie nastawiam sie na najgorsze, najwyzej sie milo
              rozczaruje...

              A wogole to jest strasznie slodki. Starsze rodzenstwo caly czas go caluje,
              przytula, a Zosia w kolko powtarrza jaki on slodki, jaki on sliczny..., wiec na
              razie jest super.
    • sylwia7611 Re: LUTY 2005 21.02.05, 10:06
      Wtam LUTOWE MAMUŚKI i POCIECHY smilesmilesmile
      Dołączamy do Was smilesmilesmile
      Natalka urodziła się 11.02. o godz. 2.55 (piątek) poród naturalny
      40 tydz. waga 3550 wzrost 55 smilesmilesmile10 pkt w skali APGAR
      Teraz śpi potem bedzie jeść i tak wkółko smilesmile))))))))))))))))))
      jedzonko, kupka, sen smilesmilesmile)))))))))
      Pozdrawiamy Was
      • asik76 Re: LUTY 2005 21.02.05, 12:34
        Gratulacje dla świeżo urodzonych i ich mamusiek
        Asia i Maja, która właśnie się obudziła...pędzę, pa
        • agattachylinska Urodziłam Tomka 22.02.05, 14:50
          Hej,

          15 lutego o godzinie 0:05 urodził się Tomek. Poród trwał dosyć długo: 14 lutego
          o 12:00 dostałam oksytocynę (było to tydzień po terminie porodu), o 19:00
          zaczęły się mocne skurcze, a pięć minut po północy pojawił się Tomek. W trakcie
          porodu wiele zawdzięczam mojemu lekarzowi, wspaniałej położnej, która
          skutecznie motywowała mnie do wysiłku i pomocy męża, pomagającego jak tylko
          mógł. W trakcie skurczy siedziałam na piłce, albo opierałam się o brzeg łóżka.
          Wydaje mi się, że najważniejsza była moja motywacja i przekonanie, że ten ból
          prowadzi do wspaniałego finału. Tomek miał 55 cm i ważył 3.800 gram.
          Od 18 lutego jesteśmy razem w domu, karmię piersią i staram się nie myśleć, że
          jestem baaardzo zmęczona...

          Pozdrawiam,
          Agata
    • bietka2 Re: LUTY 2005 22.02.05, 15:26
      Cos dziewczyny mala aktywnosc na forum... Czyzby dzieciaczki dawaly Wam sie we
      znaki? Moj jak pisalam, glownie spi i je, w nocy niestety je czesciej, ale
      gdyby nie starszaki to spokojnie do 10.00 rano (oczywiscie z kilkoma przerwami)
      moglabym pospac.
      Dzisiaj postanowilismy zaczac Jaska werandowac, ale uznalismy, ze co za
      roznica, czy wystawimy go na 20 min na balkon, czy tez wyjdziemy na spacer,
      wiec wybralismy to drugie. Nie wiem ile skoryzstal ze spacerku, bo w tej
      gondoli jest tak osloniety, ale powietrze chyba dochodziwink
      Wiem, ze niektorzy bardzo dlugo czekaja z wyjsciem, ale mi podoba sie teoria
      naszej pediatry, ze jak urodzony o czasie i zdrowy to rowniez gotowy do zycia w
      klimacie, w ktorym przyszedl na swiat.
      Pozdrawiam i odezwijcie sie co slychac.

      Ania, mama Zosi(5l), Ludka(2l i 3m) oraz Jasika (5 dni)
    • monika.p6 Re: LUTY 2005 22.02.05, 17:04
      witam młode mamuśki...
      ja również dołączam się do lutowej ferajny- urodziłam ślicznego Kubusia 11.02.
      Jesteśmy już w domku, po 6 dniowym pobycie w szpitalu, jemy średnio co 2-3
      godziny, pierś mamuśki ma się coraz lepiej bo początkowo była strasznie
      pogryziona (nawet Kubuś otrzymał od tatusia nowe przezwisko - "grizli" smile
      niepokoję się tylko żółtawym odcieniem skóry malucha, w szpitalu przeszedł
      żółtaczkę z powodu konfliktu grup krwi, był naświetlany lampą, jednak teraz w
      12 dobie tak jakby się znów "zażółcił". Może wiecie coś na ten temat, czy
      powinnam zgłosić to do lekarza?
      Właśnie mamuśki, mam pytanko czy używacie już dla swych maluchów fotelików
      samochodowych - od kiedy są bezpieczne? Bo jakbym musiała jechac do lekarza to
      muszę go w załdować w ten fotelik a on jest jeszcze taki malusi...
      pozdrawiam i życzę wszystkim dużo siły...
      Monika i Kubuś
      • monia49 Re: LUTY 2005 22.02.05, 18:21
        Cześć Mamusiom!!!!
        Gratuluje wszystkim nowo przybyłym mamusiom.
        U nas coraz lepiej, po ważeniu piatkowym. Tymon przebrał przez tydzień 200 g,
        wiec jest w normie i mama jest przeszczęśliwa. Oby wszystkie nasze kłopoty sie
        skończyły. Tymon płacze musze kończyć
        Pozdrawiam Monia i Tymo
        • constancja Re: Kluseczka - urodziła 23.02.05, 09:59
          Kluseczka urodziła wczoraj o 19.20 przez cc Kingę 3950. Po 48 godzinach prób
          porodu siłami natury...
          Pozdrawiam Mamuśki
          Consta
          • olida Re: Kluseczka - urodziła 23.02.05, 10:19
            O kur de mol... Nie wiem, czy chcę znać opis jej porodu, przynajmniej przed
            moim własnym. Consta, mam nadzieję, że Kluseczka czuje się w miarę ok?
            • constancja Re: Kluseczka - urodziła-ortopeda 23.02.05, 11:36
              Oleńko,
              powiem krótko...wiem jak koszmarnie można się czuć po cc, ale nie wyobrażam
              sobie jak można się czuć po cc poprzedzonej 48 godz. porodem po oxytocynie!!!
              Rano jak z nią rozmawiałam czuła się okropnie... malutka jest w cieplarce, bo
              troszkę przemarzła i jeszcze się ksztusiła wodami płodowymi. Ale ogólnie już
              nimi lepiej.

              Natomiast my dzisiaj idziemy na kontrol do ortopedy...okropnie trudno było mi
              znaleźć jakiegoś dobrego fachowca. W pracy nie miałam w targecie ortopedów,
              więc zupełnie po omacku szukałam kogoś godnego uwagi. W końcu idziemy do
              niejakiego dr Śmiłowicza.
              JA mam nawał pokarmu, już pół zamrażarki jest obładowane ale będzie jak znalazł
              na chrzciny, kiedy to zamierzam, wypić przynajmniej kilka lampek winasmile

              Trzymajcie się cieplutko...
              Consta
              P.S. NAdal nie wchodze w dżinsy sprzed ciążysad
              • bietka2 Nasza waga... 23.02.05, 13:46
                ja przyzwyczajona, ze po poprzedniej ciazy od razu zmiescilam sie w swoje stare
                jeansy, teraz tez ochoczo przymierzylam. Jako tako przeszly przez pupe, ale
                bardzo, bardzo ciezko, o zapieciu nie bylo w ogole mowy...brakuje ok 10 cm. A
                probowalam z jeansami, ktore poprzednio byly dosc luzne i w zasadzie troche za
                duze. Ja oczywiscie w ryk, ze4 jestem gruba, brzydka itp. M probowal pocieszac
                jak mogl, ale na niewiele to sie zdalo...
                Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze sa powazniejsze problemy, ale w tamtym
                momencie bylam totalnie zalamana...
              • olida Re: Kluseczka - urodziła-ortopeda 23.02.05, 14:17
                Już się boję, co będzie u mnie jeśli jednak skończy się na oksytocynie.. Mam
                nadzieję, że jednak szybciej ich przekonam do cc, której generlanie nie chcę,
                ale w takim wypadku raczej wolałabym, żeby mi zrobili. Taki męczący poród
                odbija się przecież i na maluszku i na kobiecie - fizycznie ale przede
                wszystkim psychicznie.
                Co do ortopedy - wyczaiłyśmy z Aśką zarówno dobrego człowieka od USG jak i
                ortopedę - ze szkoły Okłota. Aśka u niego była i jest zadowolona, więc jeśli
                będziesz miała problemy ze swoim to kontaktuj się z nią, to ci poda namiary.
                -
                Olida i sMalec
                lilypie.com/days/050214/1/0/1/+1
      • morepig Re: LUTY 2005 24.02.05, 16:19
        a w czym go ze szpitala przywiozlas??!!??
        od urodzenia TYLKO fotelik ;-/
      • pulpcik monika.p6 - fotelik 11.03.05, 14:59
        musisz miec fotelik z wkładka dla noworodka.
        uzywa sie go od urodzenia.
        a w czym wróciliście ze szpitala???
    • psacia Re: LUTY 2005 23.02.05, 17:19
      Witam Stas ma już 9 dni i jest nadal zolty, mamusia sprawila ze dostal
      biegunki i alergii- wysypki na pokarm. Zjadlam mianowicie kanapki z miodem-
      przestrzegam NIE JEDZCIE MIODU i modle się zarazem by to był tylko i az miod a
      nie ser bialy- a zjadlam tego niewiele tj 3 kanapeczki na sniadanie. Objawy
      dodatkowe to krostki biale z czerwonym zarozowieniem wokół- pojawiajace się i
      znikajace- myslalam ze to powtowki ale one nie maja chyba tej otoczki czerwonej.
      Dodatkowo zaczal jesc coraz czesciej tj czasami co 1h ale p doktor mowi ze przy
      takich duzych dzieciach to norma i ponieważ ma zoltaczke to mosi to zejsc z
      niego.
      Niezle dziecko ma dopiero 9 dni a przezyl już wiecej niż ja- dodatkowo zlamany
      obojczyk przy porodzie, oraz znieksztalcona glowka- norma ale jednak.
      Pisalam gdzies już ze jak wrocilam do domu to strasznie plakal- nawet do 2h
      przerywanych jedzeniem spal tez dluzej ale te godziny gdy się darl były
      straszne. Moim zdaniem powod był blachy bo go zle przystawialam i zasysal
      powietrze stad te straszne kolki. Zaklinaczka mowi ze kolka jest glownie wina
      zlego sposobu pobierania pokarmu czy to z cyca czy z butli. Mysle ze dodatkowo
      nie należy przesadzac z jedzeniem i będzie ok. Teraz po jedzonku kiey się
      przyssie-dla nie umiejacych polecam palec podtrzymujacy piers od dolu
      obowiazkowy masaz lewej strony-tam jest zaladek- od tego momentu stas jeczy
      tylko jak jest glodny –obym nie zapeszyla.
      A u mnie czuje się nie dozywiona i zmeczona ale może to minie- jednak
      szczesliwa zarazem- i czekam do wiosennego sloneczka
      Dla mam które wychodza przestrzegam przed wirusem który czycha i jest okropny
      • morepig Re: LUTY 2005 24.02.05, 16:22
        co do miodu- to jeden z silniejszych alergenow, nawet jak nie jest dziecko
        alergoczne to sie powinno unikac do pol roku!!!
        a te krostki to gdzie sa??
        moj ma na buzce i szyjce takie pryszcze male- jezeli twoj tez ma takie zwykle
        pryszcze to ok, kolo 2 miesiaca same znikna. nie samruj, nie wyciskaj- po dwoch
        dniach jeden znika, pojawia sie inny... to niedojrzalosc porow skory czy cos
        takiego. a miodu unikaj!!
        • pulpcik psacia, morepig - krostki 11.03.05, 15:07
          hehe, a mi z kolei powiedziano, że to trądzik niemowlęcy smile
          Niuniek miał tak na drugi dzien po urodzeniu, zeszło samo po paru dniach.
          • morepig Re: psacia, morepig - krostki 11.03.05, 18:51
            u mnie tez zaszlo, ale od czasu do czasu jeszcze cos mu sie robi. jak juz mam
            dosyc krostek to przecieram leko...
            wredna ze mnie matka wink
    • psacia Re: LUTY 2005-pomocy 23.02.05, 17:20
      Poniewa jestem na diecie to czy znacie potrawy inne niż gotowana marchew i
      kurczak i co można zjesc bez obaw na sniadanie czy kolacje- mi brak już weny
      tworczej
      • bietka2 Re: LUTY 2005-pomocy 23.02.05, 21:26
        Musze cie zmartwic, ale kurczak tez nie jest najlepszy - proponuje zamiane na
        indyka. A oprocz tego makaron z oliwa (oczywiscie bezjajeczny), jabka - chociaz
        taz moga uczulac. A po pewnym czasie powolutku wprowadzaj po jednym produkcie.
        Wiem ze to ciezkie. Moj starszy synek mial alergie na wiekszos crzeczy, ale
        dzieki temu bardzo szybko schudlamsmile

        Jak na kolke to bardzo szybko twoj Stas dostal i szybko mu przeszla, moze po
        prostu pobolewal go brzuszek. Moj starszy dostal koli w 3 tyg i trwala 4
        tygodnie i wszyscy mowili, ze mam ogromne szczescie bo to bardzo krotko.

        Posiadajac synka jest jeszcze kilka dosc czestych dolegliwosci, ale co Was bede
        straszycwink Pozdrawiam i glowa do gory.
        • klubofaza Maly Klubofaz dolacza do szacownego grona!! 24.02.05, 15:55
          Czesc kochane,

          Moj maluszek jest juz na swiecie, urodzil sie 18.02, w szpitalu Orlowskiego na
          Czerniakowskiej, 3600, 57 cm, nogi ma dugie i wyglada jak zolwiksmile))

          Na razie ciagle ma zoltaczke, bidulek duzo spi, musze go budzic na karmienie bo
          by spal i spal..

          Karmie piersia, NIE ROBI kupek, dopiero wczoraj zrobil (5 doba) a dzis - 6 doba
          jeszcze nic, czy juz sie martwic? Boze ile to stresow, ja jestem ciagle
          przerazona ze to takie kruche malutkie jest tak zalezne od nas...

          Pozdrawiam wszystkie MAMUSIE i TATUSIOW
          Agnieszka
          • morepig do klubofazy ;-) 24.02.05, 16:14
            nie przejmuj sie- moj maly tez zaczal w 2 dobie jesc... fakt ze nie stracil ani
            grama i od razu umial ssac wink
            bardzo inteligientne mam dzieciatko wink
            polozna dzis powiedziala ze 300 to spokojnie juz przybral - a ma niecale 2
            tyg wink
            tylko pepek nam jeszcze nie odpadl... ;-(
            • blige do psaci:-) 25.02.05, 00:25
              Psaciu, moj Filipek tez miewa takie krostki (biale w srodku, z czerwona
              otoczka). Zauwazylismy z mezem, ze pojawiaja sie jak tylko go za mocno
              przegrzejemy i znikaja niemalze automatycznie jak zrobi mu sie chlodniej.
              Sprobuj lzej go ubrac lub przykryc jedna warstwa kocyka i zaobserwuj. A
              zoltaczka sie nie przejmuj. Filipek byl zolty do 14 dnia po urodzeniu (a
              tydzien po lezal pod lampami przez jedna noc), az mial robione badania czy
              wszystko jest w porzadku. Okazalo sie, ze jest to zwykla fizjologoczna
              zoltaczka, ktora trzyma sie dluzej z powodu karmienia piersia. Ale ja tez sie
              strasznie martwilam, wiec wiem co czujesz. Glowa do gory! JEst dobrzesmile
              DZis blylismy na kontroli wagi i MAly wazy 3800g, co znaczy ze od wagi
              urodzeniowej przybral rowno 800g (nawet wiecej, bo w pierwszym tygodniu stracil
              100g). Mamy wiec teraz 3800g szczesciasmile
              I wiecie co, myslimy z mezem o nastepnym dziecku!smile) Chcielibysmy aby roznica
              miedzy maluchami nie byla wieksza niz 2 do 2,5 roku. Jest ktos z Nami, kto
              zacznie starania pozna wiosna lub latem przyszlego roku?
              pozdrawiam
              • constancja Re: do blige 25.02.05, 08:25
                Jestem z Tobąsmile

                My też chcemy jeszcze jedno dziecko i również myśleliśmy o różnicy nie większej
                niż 2,5 rokusmile Tak więc będziemy razem łączyć się w staraniachsmile.

                Jeśli chodzi o żółtaczkę to mój Kacper chyba bije długościątrwania wszystkich,
                w poniedziałek kończy 6 tyg i nadal ma jej pozostałości.

                Dziś w nocy dał nam nieźle popalićsmile Jutro przyjeżdżają dziadkowie obejrzeć
                pierworodnego wnuka, więc jakbym już nie zdążyła zajrzeć życzę Wszystkim
                Mamusiom, spokojnych, weekendowych nocysmile

                Buziaki Consta
                P.S. Może Jo nie będzie mi miała za złe jeśli pochwalę się w jej imieniu, że
                URODZIŁA JASIA W ŚRODĘ!!!! Z czego się ogromnie cieszymysmile
                • constancja Re: Legalnie donoszę... 25.02.05, 09:43
                  ...że 23.02. o godz 21.30 Jo urodziła słodkiego Jasia z czarną czuprynką
                  poprzez cc. Jaś ma 4,05 kg, 56 cm! Oboje czują się dobrzesmile Ja już sie doczekać
                  nie mogę kiedy ich zobaczę.

                  Buziaki Consta
    • bietka2 Re: LUTY 2005 25.02.05, 12:10
      Przede wszystkim gratulacje dla Jo i caluski dla malego Jasia, ktory w
      porownaniu z moim jest ogromnym facetem.
      Nasz Jasinek nadal glownie spi, je tak sobie, czesto ale nie za duzo. Nie wiem
      ile wazy, ale nie sadze by zbyt duzo przybral. Zolciutki jest nadal, ale to 8
      doba wiec jeszcze sie nie martwie.

      A co do wychodzenia i wirusow na zewnatrz, to mama je w domu, poza tym raczej w
      parku trudno sie zarazic... Pozdrawiam i lece na spacerek z malucszkiem.
    • psacia ortopeda 25.02.05, 15:18
      czy moglybyscie mi dac jakis namiar na dobrego ortopede- dzieki to w sprawie
      obojczyka stasia bozaczynam sie niepokoic,
      a zmeczenie tez mnie dopada i jeszcze mam stan podgoraczkowy
      • constancja Re: ortopeda 25.02.05, 16:21
        Psacia,
        Ja byłam we środę u ortopedy, podobno dobry, namiar dostałam od lekarki. Doc
        Śmiłowicz 849-31-15 Medvita, ul. Rejtana 15.
        A stanem podgorączkowym się nie przejmuj, mnie trzymał 3 tyg po
        porodzie...fakt, że samopoczucie nie jest rewelacyjne w tym czasie.
        Pozdrawiam
        Consta
    • mowi32 Do Olidy - oksytocyna 25.02.05, 17:30
      Oksytocyna wcale nie musi być taka straszna. Ja rodziłam z oksytocyną, bo po
      odejściu wód akcja prawie nie postępowała. Praktycznie cały czas lali we mnie
      oksytocynę, stopniowo zwiększając przepływ. Lała się tak ze 3 godziny. Pod
      koniec, za radą szwagierki położnej podali mi pyralginę (gdzieś pół godziny
      przed końcem) i może dlatego jakoś to zniosłam. Owszem bolało bardzo. Polecam
      siedzenie na piłce pod prysznicem - mnie bardzo pomogło. Najgorzej wspominam
      jak kazali mi się położyć pod koniec, żeby mnie podłączyć do ktg - błagałam,
      żeby pozwolili mi zejść. Poza tym wtedy między skurczami dostawłam strasznych
      drgawek, jakbym miała gorączkę powyżej 40 stopni. To było zaraz przed skurczami
      partymi. Ale w sumie nie było tak najgorzej. Radziłabym chyba każdemu
      osytocynę, zamiast cesarki.
    • morepig Susełek ma katarek... 26.02.05, 23:38
      buuuuuuuuuuu
      sie meczy troszkę...
      ale juz wiem ze ma za sucho w pokoiku
      • bietka2 Re: Susełek ma katarek... 27.02.05, 11:59
        Niestety to uroki rodzenia zima. U nas w domu zawsze jest walka, bo ja ciagle
        wietrze, a maz narzeka. ze za zimno... Ale nawilzamy prawie nonstop. na razie z
        jaskiem wwzystko ok, pomimo, ze jego starsza siostrzyczka juz od tygodnia
        chora...
        • morepig Re: Susełek ma katarek...bylismy u lekarza 02.03.05, 10:34
          dzis bylismy z malym u lekarza- dostal euphorbium compositum na katar
          i witaminke d3...
          tak sie zastanawiam czy to nie za wczesnie ta witaminka, ale ufam mojej
          lekarce...


          dodatkowo stwierdzila lekki krecz szyjki z lewej strony- to mnie dziwi-
          myslalam ze u takiego malucha to jeszcze nie do stwierdzenia...
          ale w sumie maly ma lekki przykurcz wargi- ma z lewej strony taka wklesla
          jakby, widac to na niektorych zdjeciach...
          ale w sumie w szpitalu powiedzieli ze miusial sobie po prostu zgniatac szczeke
          kolankiem i to dlatego- wydaje mi sie ze ten krecz tez przez to...
          buuu
          ja nie chce zeby mial krecz ;-(
          • pulpcik morepig - witamina 11.03.05, 15:15
            od 3 tygodnia, my własnie zaczęlismy.
        • pulpcik Re: Susełek ma katarek... 11.03.05, 15:13
          bietka2 napisała:

          > U nas w domu zawsze jest walka, bo ja ciagle
          > wietrze, a maz narzeka. ze za zimno..

          to dokładnie odwrotnie niz u nas wink)
    • patsik Re: LUTY 2005 27.02.05, 13:30
      witamsmile
      ja dziś w imieniu siostry, która urodziła 23 lutego całkiem sporego synka smile
      urodził sięo 20. 40 , ważył 4,080kg, mierzył 56 cm.
      Może dziś już wyjdą ze szpitala, w tym tygodniu będę stawać na głowie, żeby
      zamontować jej w domu internet i pewnie do Was dołączy smile
      pozdrawiam - będę do Was zaglądać i przekazywać wiadomości do siostrysmile
      • klubofaza pytanie o ortopede 27.02.05, 15:24
        Hey Mamusie,

        Dolaczam sie do pytania o dobrego ortopede, dzwonilam do Centrum Zdrowia
        Dziecka - nie maja ortopedy do noworodkow, nie podpisali umowy z NFI, potem
        dzwonilam do szpitala dzieciecego na Nieklanska i dali mi termin na kwiecien!

        Juz faktycznie lepiej isc do jakiegos prywatnego...

        Rzadko pisze bo mam lekka depresje poporodowa, czy jakkolwiek by tego stanu nie
        nazwac, troche mi ciezko sie pozbierac z tymi wszystkimi zmianami, maluszek
        kochany ale jakos mi dziwniesad(
        • morepig deprecha > do klubofazy 27.02.05, 20:43
          nie denerwuj sie, bedzie lepiej
          ja teraz mam stresa z tym katarem, mama patrzy na mnie jak na idiotke i wyrodna
          matke i jeszcze ciagle gada ze za malo jem i niedlugo mi zabraknie pokarmu ;-/
          wogole jakas taka sie zrobila ostatnio jeszcze bardziej pesymistyczna wink
          trzymajcie sie cieplo wink i nie deprechuj wink
          • cel_janka Paulinka jest na świecie- cyckowe dziecko 28.02.05, 16:23
            Witam wszystkie świeżo upieczone Mamusie i z radością (i ulgą) do Was dolączam.
            Paulinka urodzila sie 19 lutego o 23,25 przez cc, ważyla 3190, mierzyla 53 cm,
            jest śliczna i zdrowa.
            To cyckowe dziecko, strasznie silny odruch ssania, próbowaliśmy 3 smoczki nie
            chce, może macie jakieś metody?
            Pozdrawiam serdecznie
            Ps. Dziwnie tak, juz na innym forum...
            • morepig Re: Paulinka jest na świecie- cyckowe dziecko 28.02.05, 19:06
              nasze tez ciagle by ssalo, ale smoczek mu wystarcza...
              moze po prostu jest wiecznie glodna?? i dlatego wypluwa smoka
              bo nic nie leci??
              moze zrobcie sobie taki dzionek non stop na cycu i zobaczysz,
              skoro smoki odrzuca...
              gratulacje tak wogole wink
              • constancja Zastój - pomocy:( 01.03.05, 08:36
                Dziewczyny, całą noc przesiedziałam z laktatorem i we łzach, teraz jest jeszcze
                gorzej, mam zastój na pół piersi, masaże, odciąganie, kapusta, nic nie
                skutkuje!!!! Ból jest KOSZMARNY, przeszywający. Mąż rano mi masował a ja wiłam
                się z bólu, teraz mały płacze a ja z nimsad
                • mowi32 Re: Zastój - pomocy:( 01.03.05, 12:54
                  Constancja, ja mam to samo, ale może troszkę mniej. Spróbuj moczyćchora piers w
                  cieplej wodzie, potem posmaruj tlustym kremem i masuj. Mnie troche pomaga
                  • bietka2 Re: Zastój - pomocy:( 01.03.05, 17:31
                    Wiem, ze to bardzo bolesne, ale na zastoj najlepiej pomaga przystawianie
                    dziecka do chorej piersi. Mnie bolalo tak, ze lzy same plynely, ale bardzo
                    szybko doszlo do odblokowania. Zycze powodzenia.
        • jamajka04 Re: pytanie o ortopede 12.04.05, 11:42
          Bardzo dobry ortopeda: dr Paweł Wojtyński przyjmuje na Tarchominie
          ul.Ćmielowska 15, lok. nr 3
          Tylko cholera zgubiłam gdzieś numer, ale na informacji numerów powinno się udać

          pozdrawiam
          • psacia Re: pytanie o ortopede 13.04.05, 09:14
            ja bylam na szaserow w ramach NFZ u dr. Krauze no i pieluchowanie nas czeka ale
            wydaje sie kompetentny,nie tak jak poprzedni konowal i to prywatnie- pozdrawiam
    • lauracorciaasi Re: LUTY 2005 01.03.05, 13:09
      drogie mamy, piszę wlasnie prace magisterska, sama jestem mama 13 miesięcznej
      Laurki. moja praca dotyczy mam w Polsce, a jednym z jej aspektów jest
      używanie Internetu i użyteczność stron typu e.dziecko.bardzo prosze o pomoc.
      potrzebuje najmniej 50 chetnych mam, ktore zgodza sie wypelnic moja ankiete.
      jest ona calkowicie anonimowa. praca byc moze zostanie opublikowana, a jej
      wyniki przyczynia sie do rozwoju takich stron i zwiekszaniu dostepu do
      Internetu.
      odpowiem na wszelkie pytania i moze bede mogla sie jakos odwdzieczyc?
      ogromnie dziekuje za wszelka pomoc, pozdrawiam
      Asia Kaczmarek

      • morepig Re: LUTY 2005 01.03.05, 13:14
        ja moge, wyslij na maila gazetowego albo podaj linka.
      • jo27 Re: LUTY 2005 01.03.05, 16:21

        Kochane!

        Wreszcie jestem tu z Wami! Consta już wszystko napisała, więc mogę tylko dodać,
        że mogłabym patrzeć na Jasia i zachwycać się nim całymi godzinami.....

        Po 13 godzinach porodu, mialam jednak cc, bo Jas ulożył się buzią do góry i
        okazal się prawdziwym wielkoludkiem. Już mi trochę minęły smuteczki z tego
        powodu (bo chyba nic nie wyjdzie z planowania drugiej dzidzi za kilka miesięcy i
        bedę dołączać się do Blige i Consty...).Całe wydarzenie wspominam jednak bardzo
        miło - wszystkie bóle okazały się do wytrzymania, po zzo mogłam biegać po całej
        sali, a połozna, anestezjolog i oczywiście mój męzuś spisali sie na medal!

        Od niedzieli odpoczywamy i przytulamy się już w domku, a ja jako dyplomowany
        pedagog łamię z przyjemnością wszytkie mądre zasady pedagogiczne i cieszę sie
        nowo odkryta bliskością.
        Ściskamy Was i wszystkie Maleństwa bardzo mocno!

        Joasia i Jaś

        p.s. Aga, minęłyśmy się o włos na Czerniakowskiej! Jak było? My jesteśmy bardzo
        zadowoleni z wyboru smile
        • blige Jo gratulacje;-) 01.03.05, 21:26
          Jo gratuluje syneczkawink)) i wiesz co, fajnie bedzie sie spotkac w przyszlym
          roku na staraniachsmile A moze uda Nam sie zaciazyc w tym samym czasie i znowu
          bede Wam posylac maselko, a Wy mi pierniczkismile)
          Consta, probowalam sie zrewanzowac i wyslac Ci zdjecia Filipka, ale e-maile
          wracaja. Moze to wina mojej poczty. Wysylam Ci dzis z outlooka (prosze, nie
          smiej sie z imienia w adresie - nie maialm na to wplywu).
          Moje Cudo wczoraj zasnelo o godzinie 20 i musialam go obudzic na karmienie o 1,
          bo rozsadzalo mi piersi. Do tej pory budzil sie i jadl co okolo 3 godziny. A
          poza tym to jest taki slodki, ze moglambym go tulic i calowac, calowac i tulic
          non stopsmile
          pozdrawiam wszystkie mamy i ich skarby
      • pulpcik ankieta-lauracorciaasi 11.03.05, 15:25
        chetnie pomoge smile
        mozesz wyslac na maila gazetowego.
    • miracll Re: LUTY 2005 01.03.05, 22:28
      Trochę późno, ale dołączam do Was . Po trudnej ciąży udało mi się urodzić
      zdrowego i normalnie wyglądającego Kajtka (10.02, 3006g, 50cm). Kajtek ma się
      dobrze, ja trochę gorzej - czwarte cięcie w brzuchu, więc zbieram sie trochę
      wolniej, pozdrawiam wszytkie lutowe kruszyny i ich mamy.
      • constancja Re: LUTY 2005 02.03.05, 08:08
        Cześć Mamuśkismile

        Blige - serdeczne dzięki za zdjątka Filipka jest słodkim szkarbikiem!!! Wcale
        się nie dziwię, że tylko byś go tuliłasmile Dzisiaj rano myślałam o tym samym, że
        fajnie będzie się spotkać na staraniach. Jesteśmy już we trzy ktoś jeszcze?smile

        Miracll - gratulacje

        A u nas z nowości to tyle, że wczoraj szczepiłam Kacpra i mały waży już 4320
        więc przybiera ok 1400 na miesiąc. Jedynie co mnie martwi to te kupy o róznym
        zabarwieniusad A i dzięki za dziewczyny za rady masaże po gorącym prysznicu i
        przystawianie ssaka pomogły - zastój minął

        Buziaki
        Consta
        • plumcio Re: LUTY 2005 02.03.05, 10:12
          hej hej,
          mamusie, a jak u was ze spacerkami? ja z Niną wychodzę od 3 tygodnia. Wczesniej
          były duże mrozy. Pediatra powiedziała, że z takimi maluchami mozna nawet do -
          10, ale nie wiem czy wychodzic w taki mrozik jak dziś. Chyba jednak wyjde o 12
          jak się ociepli troszeczkę. Mikołaj tez musi sie wybiegać.
          Bietka, a jak u ciebie starszaki przyjeły malucha? Ty juz jestes mama z
          doświadczeniami.
          Ja podpieram sie poradnikami. Nie jest źle. Miki ładnie sie do siostry
          odnosi ,ale przezywa jej pojawienie sie w naszej rodzince. poswięcam mu wiecej
          czasu- ile tylko moge i widzę,że jest lepiej. Mniej płaczu przy zwykłych
          czynnosciach typu ubieranie, znów staje się samodzielny. Przede mna długa
          droga. chciałabym by małe się kumplowały i wiem ,że trzeba nad tym pracowac juz
          teraz. Najgorsze jest Usypianie NINY. z jednej strony wiem,że nie mge małego
          ciągle uciszać,a z drugiej jak Nina usnie to mam potem więcej czasu dla niego,
          a tak to tylko marudzenie , raczki i wszytsko kręci się wokól niej- czyli jest
          jeszcze gorzej. Mikołaj jest czasem taki grzeczny,że az mnie tym wzrusza a
          czasem....
          Doświadczone mamy- macie jakieś dobre rady?
          Plumcio
          • morepig pokażcie swoje cuda ;-) 02.03.05, 10:31
            mamuski, zalozcie sobie watki na forum "zobaczcie" wink
            jestem ciekawa jak wygladaja wasze maluchy, ja jak na razie widzialam
            tylko Kacpra consty i to tez tylko jak byl malenki wink

            albo przyslijcie mi na maila wink
            marta @ sobilo . com

            jestem taka ciekawa jak te Wasze maluchy wygladaja wink
            • morepig Re: pokażcie swoje cuda ;-) 03.03.05, 21:27
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21251908
              to link do naszego watku na forum zobaczcie.
              wklejajcie sie wink
          • bietka2 Re: LUTY 2005 02.03.05, 13:06
            Ja wychodze prawie od poczatku. Juz gdzies pisalam, ze nasza pediatra, ktora
            jest z nami od urodzenia Zosi, wyznaje zasade, ze jak dziecko urodzilo sie
            zdrowe i o czasie to znaczy, ze jest przystosowane do zycia w klimacie, w
            ktorym przyszlo na swiat. Ja jest wiekszy mroz, ponizej -5 to tez mozna, ale np
            2 razy po 20 - 30 min. My dzisiaj oczywiscie tez bylismy i zeszlo sie nam ponad
            godzine.

            Przyznam, ze nie wytrzymalabym siedzac w domu 3 tyg, no oczywiscie inna
            sytuacja bylaby gdyby z maluszkiem bylo cos nie tak.

            Nasz Jasiek chyba lubi spacerki, oczywiscie w ich czasie slodko spi, a ja mam
            poczucie ze moje cialo przestaje byc takie ociezale.

            A i zazdroszcze mama, ktore budza w nocy swoje malenstwa na karmienie, moj sam
            nie proszony budzi sie co 1,5 - 2 godz i je przez 30 min. A o 7.00 jak
            skowronek chetny do zabawy wstaje moj sredniaczek. Dzieki Bogu mamy opiekunke,
            wiec zawsze miedzy 9.00 a 10.00 uda mi sie zdrzemnac. Pozdrawiam
            • monia49 Re: LUTY 2005 02.03.05, 16:38
              Czesć Mamusie!!!
              Gratulacje Jo, ciesze się ,że już jesteś z nami.
              Donosze( i mam nadzieje,ze Olida nie będzie miała nic naprzeciwko),że została w
              poniedziałek szczesliwa mamusią.
              Byłam dziś na szczepieniach Tymcia, no i go przy okazji wazyliśmy- 4040 g- co
              na mojego synka jest mega przytyciem w ostatnich dniach.

              Plumciu wydaje mi się,że nasze kłopotty z Tymem i jego zagadkowa waga się
              skończyły( odpukać...)Niemniej pewnie bedziemy małemu robili USG nerek po
              skońmczeniu 3 misięcy, a narazie jutro idziemy do ortopedy poogladać pęcinki,
              naszego chudziaka.
              Co do spacerów to wychodze prawie codziennie do - 10 stopni no około
              1- 1,5 godz., z czego najbardziej zadowolona jest moja sunuia, która po paru
              miesiacach może sie wreszcie wybiegać i pobuszować po okolicznych łąkach. Ja
              natomiast sprawdzam na mapie lokalizacje wszystkich okolicznych parków. Mam
              nadzieje,że jak się zrobi cieplej to bedziemy się umawiać na długie spacery w
              szerokim gronie.
              Pozdrawiam Monia i Tymo
              • psacia Re: LUTY 2005 02.03.05, 19:10
                u nas waga niezle do gory- stas juz wazy 4400g co po spadku szpitalnym do 3750
                oznacza niezle ale ogolnie to wizyta u ortopedy i dodatkowo neurologa nas czeka
                • morepig Re: LUTY 2005 02.03.05, 20:56
                  hi wink
                  nasz ma 4390 w pampersie wink
                  jak na razie przytyl dosc duzo wink
                  najbardziej widac to po lapkach i buzce- juz ma doleczki na kosteczkach lapek
                  i ma 3 podbrodeczki wink
                  a najlepiej jak rechocze ze jest glodny i mu sie one trzesa wink
                  • kluseczka74 Re: LUTY 2005 03.03.05, 12:07
                    Witajcie

                    Tak jak napisała Consta 22.02.05 po naprawdę ciężki bojach ( teście z oxytocyny
                    i 38 godzinach z wlewami z tej fantastycznej substancji), Dolarganie
                    znieczuleniu do popordu, do cesarki i sam Pan Bóg wie czym jeszcze nasza
                    Kingunia jest już z nami. NIe będę dokładnie opisywała porodu bo to dość
                    traumatyczne przeżycie i szczerze to z tymi pełnymi uniesień wyznaniami nie
                    miał nic wspólnego. Najcudowniejsza chwila to ta kiedy BOSKA PANI Anestezjolog
                    wybudziłam mnie i powiedziała Kasiu masz Córkę. Jedyne co powiedziałam to KINGA.
                    Mała miała 56 cm i 3950. Byłyśmy w szpitalu 9 dni bo miała infekcję. Urodziłam
                    na Solcu i z czystym sumieniem polecam ten szpital.Teraz już jesteśmy we trójke
                    w domku i uczymy się się siebie na wzajem - hmmmmmmmm łatwo nie jest ale warto.
                    Jest prze słodka. Powiedźcie jak zamieścić zdjęcie??
                    Pozdrowienia
                    Kluseczka i Kinga
                    • morepig Re: LUTY 2005 03.03.05, 12:37
                      wejdz na forum "Zobaczcie!" i zaloz nowy watek. tam w tym watku bedziesz mogla
                      wstawic 3 zdjecia.
                      gratulacje wink
                      a co do traumy poporodowej- to sie naprawde zapomina, nie wierzylam w to a
                      jednak! wink
                • j_aga Re: LUTY 2005 03.03.05, 19:40
                  Jeżeli pozwolicie to do was dołącze.
                  Moja córeczka urodziła się 12.02. Waga 2970 i wzrost 54. Teraz jest już sporo
                  większ (niestety nie wiem ile dokładnie waży). Jest malutkim aniołkiem. Śpi i
                  je. Moja mama jest zawiedziona bo w przypadku jej brata była mi niezbędna do
                  pomocy przez pierwsze 3 m-ce, a teraz po 1 dniu urlopu męża zostałam sama z
                  dzieciakami i nie potrzebuję jej pomocy smile. Dla mnie to też miłe zaskoczenie bo
                  Eryk nie spał wogóle, a o odłożeniu do łóżeczka nie było mowy.
                  Trochę się niepokoję, bo mała cały czas jest lekko zażółcona, ale już nie będę
                  się rozpisywała, bo jak na nową i tak za dużo napisałam.
                  • morepig Re: LUTY 2005 03.03.05, 21:22
                    witaj wink
                    nawet nie wiesz jak sie ciesze ze napislas- z calego forum tylko Twoja mala
                    jest tez z 12 lutego jak moj suselek wink
                    moj tez spi i je i robi ogromne kupy wink
                    zazolcony byl przez tydzien, moze trroche wiecej- kladlam go na sloncu- tak
                    kazala pani dr ze szpitala. i juz przeszlo.
                    moj przytyl juz 500 gram wiec Twoja mala pewnie tez cos kolo tego jezeli duzo
                    je wink
                    • j_aga Re: LUTY 2005 04.03.05, 08:57
                      Dobrze, ze mi podpowiedziałaś z tym słoneczkiem, będę ją kładła w słonecznych
                      miejscach, szkoda tylko, ze to nie lato, bo by było łatwiej. Pewnie na początku
                      przyszłego pójdziemy do lekarza.Fajnie, że też masz dzidziusia z tego samego
                      dnia smile. I fajnie że jest to forum smile
                      • bietka2 Re: LUTY 2005 04.03.05, 12:55
                        Witaj. Moj synek urodzony 17.02 tez jest nadal zazolcony. ale chyba powoli to
                        mija. Widze, ze mamy dzieci prawie w tym samym wieku. Moj starszy syn jest z
                        poczatku listopada 2002. Roznica polega jedynie na tym, ze mam jeszcze coreczke
                        z 2000 r. Moje dzieciaki jak na razie super reaguja na mlodszego braciszka,
                        caluja, przytulaja, glaszcza. Cora dzisiaj rano stwierdzila, ze najbardziej
                        kocha malego z calej rodziny, bo jest taki slodkismile Oczywiscie od razu jej
                        powiedzialam, zeby nie wyjezdzala z takimi tekstami przy starszym, bo chyba
                        pekloby mu serduszko.

                        A co do radzenia sobie z dziecmi, to uwazam, ze najtrudniej byc mama jedynaka.
                        Pozdrawiam
                        • jogaj Re: LUTY 2005 04.03.05, 13:23
                          Ja tez w koncu urodzilam,lezalam na patologii ciazy i stwierdzili jednak,ze
                          porod naturalny nie mam sznas,wiec zrobili mi cc. 24.02 o 9.50 Tymon przyszedl
                          na swiat 3400 i 55. Jest bardzo podobny do strszego brata,czylis sliczny smile
                          Niestety ma ropne potowki i jestesmy na antybiotyku i roznych zabiegach
                          pielegnacyjnych,ale na szczescie puscili nas do domu. Jezdzimy tylko na kontrole
                          do szpitala.
                          Szymon jest zachwycony dzidzia i bardzo chce pomagac,jak prosze meza,zeby mi cos
                          przynoiosl to Szymon biegnie pierwszy,bardzo sie martwi jak dzidzia placze.
                          Mam ndzieje,ze nadal bedzie kochanym starszym bratem.
                          Pozdrawiam-Jola
                        • klubofaza Re: LUTY 2005 04.03.05, 22:55
                          Bietka2, Moj malutki urodzil sie 18.02 i tez jeszcze zolty, bialka oczu ma
                          bardzo zolte. Slonce mu nie pomaga tylko razi w oczkasmile

                          Faktycznie urocze te nasze dzieciaczki, fajnie jak pieluszka czysta i jestem
                          nakarmionysmile)
                          Monia49, ty chyba kiedys pisalas ze pampersy przesiakaja (kupa glownie) Mojemu
                          malemu tez, chyba nastepne kupie Huggies, ty kupilas? lepsze?

                          Morepig, znalazlam twoj watek na zobaczcie, trzeba tzn musze znalezc chwile i
                          wkleic fotki, ale maly zrobil sie glodomorkiem i chce jesc co 1 gdz - 2, wiec
                          padam na twarz, co chce usnac to on kwilismile... Jak karmienie na zadanie to na
                          zadanie!

                          Pozdrawiam
                          Wciaz przyzwyczajaca sie do roli Mamy
                          Aga
                          • morepig Re: LUTY 2005 >> pieluchy 05.03.05, 10:52
                            hej wink
                            ja juz probowalam pampersow newborn- fatalne
                            pampers new baby- 3-6 kg - duzo lepsze.
                            huggies- suuuuper wink ale z newbornow 2-5 maly juz wyrasta
                            super sa tez nowe pieluszki tesco- sa takie jak huggiesy a
                            kosztuja mniej wink
                            tak wiec ja polecam huggiesy i tesco (fioletowe opakowanie,
                            3-5 kg)
                            • pulpcik morepig - pieluchy 11.03.05, 15:37
                              o, to u nas właśnie "Dwójki" okazały sie gorsze...
                              a TESCO - hmmm... juz mi sie to gdzies o uszy obiło, ze sa OK...
                              az nieprawdopodobne smile
                              ile kosztuja?
                              • morepig Re: morepig - pieluchy 11.03.05, 18:55
                                mini - 80 sztuk od 3 do 5 kg - cale 32,99 az do konca marca, do tego w weekendy
                                rozdaja darmowe probki pieluszek i tam jest kupon na 5 zl, czyli wychodzi juz
                                suuuper tanio. my od dwoch tyg uzywamy tych mini i wlasnie jak sie skoncza to
                                przesiadamy sie na midi wink bo te sa ciasne na nasza kluchewink
                                na serio sa super wink
                          • pulpcik klubofaza - pieluchy 11.03.05, 15:34
                            fakt, pampersy sa do kitu - ciagle przesiakają, wprawdzie kupsko wyleciało tylko raz, ale tez uważam, że to o jeden raz za dużo ;//// za to siki co i rusz.
                            huggiesy sa o niebo lepsze - tfu, tfu! smile
                      • morepig Re: LUTY 2005 04.03.05, 15:58
                        ciesze sie ze mogla pomoc wink i nie martw sie. przede wszystkim patrz czy nozki
                        sa zolte, bo zoltaczka zaczyna schodzic "od dolu" czyli na mordce najdluzej sie
                        utrzymuje.
                        a co do sloneczka- to u nas jest go troche- maly sie wlasnie weranduje chwilke.
                        i dostalismy kropeki vet d3, ale jest na nich napisane zeby dopiero od 4 tyg
                        stosowac, wiec jeszcze poczekam.
                        a do lekarza nigdy nie zaszkodzi, tylko pamietaj ze do poradni dla zdrowych
                        dzieci!! zeby czegos nie zlapac...
                        pozdrawiamy wink
                        • pulpcik przychodnia lekarska, wrrrr! 11.03.05, 15:45
                          morepig napisała:

                          > a do lekarza nigdy nie zaszkodzi, tylko pamietaj ze do poradni dla zdrowych
                          > dzieci!! zeby czegos nie zlapac...

                          ha! wyobraźcie sobie, że u nas (Wawa, na Dabrowszczaków) jest wspólna przychodnia dla dzieci chorych i zdrowych!!!
                          niby zdrowe przyjmuja od 8-10, a chore po 10, ale gdy bylismy tam wczoraj ludzie z chorymi zaczeli schodzic sie juz po 9!!!
                          pierwsza "inteligentna" mamuskę opieprzyła pielęgniarka, druga my sami, ale jak sie zrobił tłumek, to juz nie dało rady sad(
                          kurde, ja specjalnie z dzieckiem po supermarketach nie laze, zeby czegos nie złapał, a tu się w sam srodek zarazy wpakowalismy uncertain///
                          chyba musze zmienic przychodnie - tylko na jaką? to jedyna dziecieca w okolicy...
              • pszczolkamaja Urodziłam córeczkę!!! 04.03.05, 15:42
                Witam wszystkie mamusie i ich dzieciaczki.
                W końcu i mnie udało się urodzic - 24 lutego (4 dni po terminie). Tak więc od
                niedzieli mamy w domu małą rybkę chociaż po cichu liczyliśmy na wodniczkę wink
                Córcia ważyła 3550g i miała 57 cm długości. Spodziewaliśmy się, że nasz aniołek
                będzie kruszynką a okazało się inaczej. Wprawdzie kolosem nie jest ale
                niektórych ubranek nawet nie próbuję jej zakładać wink))
                Na razie jest małym aniołkiem ale chyba powoli zaczynają jej się koleczki, bo
                strasznie się pręży i podciąga nóżki do brzuszka. Pediatra stwierdziła, że to
                wina zbyt dużych ilości powietrza połykanych podczas karmienia ale nie wiem jak
                mam skutecznie temu zaradzić sad
                Poza tym wszystko OK.
                Pozdrawiam
                Maja
                • plumcio Re: Urodziłam córeczkę!!! 04.03.05, 16:16
                  A u nas nawrót epidemii. Tym razem chory mąz i synek... Kiedy to sie skończy!!!
                  Z Ninką wychodze na ok 1,5 -2h.
                  Nie wiem ile wazy ale na oko nie jest żle smile.
                  Monia -cieszę się,że tymo rosne- zobaczysz jeszcze będzie z niego Tłuscioszek smile

                  No a przede wszystkim gratulacje dla wszystkich nowo upieczonych mamuś!!!

                  Plumcio
                  • monia49 Re: LUTY 2005!!! 04.03.05, 16:31
                    Cześć Mamusie
                    Mój Tymon zaczął tyć, wyrastać z pierwszych ubranek i chyba powoli coraz
                    świadomiej porozumiewać się ze światem. Uwielbiam Te okrzyki radości kiedy jest
                    najedzony i zmieniam mu pieluzske. No poprostu jest boski.
                    Pozdrawiam Monia i Tymon
              • olanowak24 Re: LUTY 2005 bardzo prosze o odp!!!!!!!!!!! 07.03.05, 22:06
                Witajcie lutowe mamusiesmilejak miło znowu zobaczyc ksywki z forum ciążasmile Mikołaj
                urodził sie 02.02 o 17.05, 56cm, 3800g w 38tc, poród wywoływany(trafiłam na
                patologie- zatrucie ciążowe), ale wszystko było ok, najwazniejsze ze Synus
                zdrowy i donoszony, ale mam dwa bardzo wazne pytania i prosze mamusie o
                odpowiedz 1)niestety starciłąm szybko pokarm(pojawił sie tylko na kilka dni) i
                Maluch jest na Bebilonie Pepti, czy któras z Wsa tez karmi sztucznie??Bo ja
                czyuje sie z tym fatalnie, jest mi tak przykro, ze nie moge dac Maluchowi tefo
                co najlepsze, ale cóż, przez to mleko Mikus robi od dwóch tyg zielonkawe ,
                twarde kupki, czy któras z Was tez tak ma?? i druga sprawa do dzisiaj nie
                odpadł Małemu kikut pepowiny!!!!!!!!!!pediatra mowi ze ok, bo pepowina była
                baaaardzo gruba, a z pepusia nic sie nie sączy i jest suchutko, przy kazdej
                zmainie pieluchy przemywam 70%spirytusem, bardzo prosze o odpowiedz bo Wam ufam
                i wiem ze nie zawiedziecie, pozdrawiam Was i pociechy serdecznie Ola i
                Mikołaj smile
                • pulpcik olanowak - pępek 11.03.05, 15:40
                  sam pepek wprawdzie już 2 tygodnie temu odleciał, ale to co po nim zostało nieładnie babrac się zaczęło sad
                  od wczoraj smarujemy maścia antybiotykową Bactroban - podobno szybko powinno pomóc.
              • j_aga Re: LUTY 2005 09.03.05, 12:58
                No to my mamy odwrotny problem, bo mi mleko samo z piersi leci i mała nie może
                sobie z tym poradzić. Najada się i owszem i całkiem nieźle przybiera na wadze,
                ale nie może sobie po prostu possać, bo mleko cały czas leci (nawet jak nie
                ssie, strace majątek na wkładki laktacyjne). I strasznie się złości (na
                szczęście trwa to chwilę), bo chce ssać, ale nie chce jeść, a taka obcja jest
                niemożliwa.
                Na spacery wychodzimy od soboty, tzn od kiedy Helenka skończyła 3 tyg. Poza
                problemem z ubieraniem (straszny krzyk, bo chyba za ciepło) jest super, bo mała
                zasypia i potem dobrze śpi tez po powrocie.
                A rekord pempka jet nasz, bo nam jeszcze nie odpadł.
              • j_aga Re: LUTY 2005 09.03.05, 13:02
                No to się napisałam, i wstawiło mi nie tam gdzie trzeba.
                Może nie powinnam się powtarzać,ale może mi wybaczycie.
                Wklejam co napisałam wyżej :
                No to my mamy odwrotny problem, bo mi mleko samo z piersi leci i mała nie może
                sobie z tym poradzić. Najada się i owszem i całkiem nieźle przybiera na wadze,
                ale nie może sobie po prostu possać, bo mleko cały czas leci (nawet jak nie
                ssie, strace majątek na wkładki laktacyjne). I strasznie się złości (na
                szczęście trwa to chwilę), bo chce ssać, ale nie chce jeść, a taka obcja jest
                niemożliwa.
                Na spacery wychodzimy od soboty, tzn od kiedy Helenka skończyła 3 tyg. Poza
                problemem z ubieraniem (straszny krzyk, bo chyba za ciepło) jest super, bo mała
                zasypia i potem dobrze śpi tez po powrocie.
                A rekord pempka jet nasz, bo nam jeszcze nie odpadł.
                Pozdrawiam Agnieszka mama Eryka (19.06.2002) i Helenki (12.02.2005)
    • j_aga Re: LUTY 2005 05.03.05, 10:38
      My dzisiaj chyba pójdziemy na pierwszy spacer. Najbardziej przejęty jest Eryk,
      mówi, że będzie pchał wózek, a jak dzidzia będzie płakać to ją weźmiemy na
      ręce. Ale potem dodaje, że ja dzidzię, a tata jego smile. U nas Eryk nie płacze,
      że chce się bawić z dzidzią tylko że dzidzi śpi i czemu dzidzia ciągle śpi.
      Chociaż chyba teraz siostra już mu spowszechniała, bo tylko od czasu do czasu
      się nią interesuje.I nie musi mi już asystować przy każdej zmianie pieluchy.
      Co do żółtaczki to już są żółte białka oczu (ale mniej niż przedtem) i buzia
      (ale też słabiutko).
      • plumcio Re: LUTY 2005-do j_aga 05.03.05, 11:49
        J-ago,
        mamy dzieciaczki w tym samym wieku i konfiguracji smile.
        Moj Miko jest z sierpnia 2002.
        Czy zauwazylas u Eryka mniejsza samodzielnosc? U nas tak objawia sie zazdrosc. O
        siostrzycce mały wypowiada se pzychylnie,ale widzę że jest skołoany i bardziej
        ni z zwykle potrzebuje mamy. Jak sobie radzisz z hałasami podczas
        usypiania?Uciszasz małego, czy mała się przyzwyczaiła do hałasu?
        Pozdrawiam
        Plumcio
        • bietka2 Re: LUTY 2005-do j_aga 05.03.05, 14:14
          Chociaz to nie pytanie do mnie to odpowiem. Jak na razie Jasiek nie reaguje na
          normalne halasy, typu piski, wrzaski i inne dziwieki wydawane przez
          moje "starszaki". Ale jezeli robie cos z Ludkiem, rzadziej dotyczy to juz
          starszej Zosi i Jas zaplacze to nie odrywam sie natychmiast od dotychczasowego
          zajecia i nie lece do Jasia. Probuje robic tak aby plakal jak najkrocej, a
          Ludek nie odczul, ze rzucam wszystko dla Jaska. Co do zasypiania to jak na
          razie tylko raz usypialam cala trojke sama, ale zawsze jest tak ze kapia sie
          wszyscy w tym samym czasie, a w czasie czytania ja karmie. Jak usypialam sama
          to bylo tak samo, tylko oprocz Jasia mialam jeszcze na kolanach ksiazke... Nie
          wiem jak jest u was, ale u nas szalenstwo zazwyczaj konczy sie po wyjsciu z
          wanny i nie ma juz za wiele zbednych halasow. Starsze od malenkosci
          przyzwyczajone sa do zasypiania o stalej porze i nigdy nie bylo z tym wiekszych
          problemow.

          Pozdrawiam,
          • j_aga Re: LUTY 2005-do j_aga 05.03.05, 14:39
            U nas może nie tyle mniejsza samodzielność (chociaż może?), co to, ze Eryk stał
            się strasznie głośny. W domu jest straszny hałas i chociaż mój mąż twierdzi, że
            to taki wiek, to mi sie wydaje, że ma to bezpośredni związek z pojawieniem się
            siostrzyczki. Ja niestety staram się uciszać, ponieważ chwilami krzyki i
            walenia różnymi przedmiotami są nie do zniesienia i generalnie nasilają się
            właśnie wtedy gdy chcę żeby Helenka usnęła (tzn. kiedy widzę, ze iczy jej się
            zamykają).
            Chyba najwiekszy problem to, że synek wrócił do nocnych spacerów do naszego
            łóżka, a jest to trochę uciążliwe, szczegolniie jak muszę nakarmić maleńką
            kładąc ją też do środka, bo Eryk śpi bardzo niespokojnie.
    • eva78 Re: LUTY 2005 05.03.05, 15:50
      Znalazlam Was w końcu smileTeż sie dopisuję z moim brzdącem. Dzisiaj właśnie minęły równe 2 tygodnie od jego narodzin- czyli od soboty 19 II. Moje dziecię- Franciszek, wykluło się o 12.40 z wagą 3570 i długością 57cm w Toruniu.
      Ewa
      • olida Re: Urodziłam szczęśliwie małego Iwa ! 05.03.05, 22:23
        Cześć kochane!
        Ja w końcu legalnie.
        Urodziłam Iwa w poniedziałek 28 lutego w Bródnowskim. Ważył 3710 i miał 54 cm.
        Jesteśmy juz od środy w domu, mimo że miałam niestety cesarkę.
        Chłopak trzyma się dzielnie, ja letko spanikowana ale jest wspaniale.
        Będę pisać jak trochę bardziej dojdziemy do siebie.
        Buziaki
        • plumcio Re: Urodziłam szczęśliwie małego Iwa ! 06.03.05, 12:27
          Dzieki Bietka zawoje uwagi.
          Ze spaniem nocnym nie ma u nas problemu.Mała po kapieli łatwo zasypia, a Miko
          dokąd nie spi juz w dzien- po dobranocce odchodzi w kraine snów ( oczywiscie
          wczesniej obowiązkowe przytulanie i bajeczka- ale jest tak zmęczony,że zasypia
          juz po jednej)
          Problem to usypianie w dzień.Ja tez staram się nie ograniczac Mikołaja, ale w
          dzień kieyd mała chce zasnąc a on czyms wali, wchodzi do pokoju, cos mówi, mała
          wybija sie ze snu i zaczyna się denerwowac. W rezultacie jej nie moge ostatnio
          uspić a dla Mikiego mam mnie czasu. Normalnie bawie się z Nim a Nina albo lezy w
          foteliku albo jest na reku, ale jak jest zmeczona to taki nadmiar bodźców tylko
          ją jeszcze ardziej drażni. Ostatnio właczam w pokoju dmuchawę. Miarowy szum
          pomaga suypiac no i tłumi hałasy w tle. Tylko obawiam sie , że niedługo stanie
          sie od tej dmuchawy uzalezniona.
          Pocieszam się, że na wiosne bedzie potrzebowała mniej snu, i wystarczu jak
          wyjdzemy na dwa spacery- poranny i popołudniowy. Mała pospi w wózku a my
          bedziemy sie bawić.
          Pozdarwiam
          Tatiana
    • mowi32 Re: LUTY 2005 06.03.05, 20:34
      Hej.
      Mój Jasio to już kawał chłopa. Waży około 4900, ma prawie 2 miesiące, ale chyba
      cofa się w rozwoju z jedzeniem. Był czas, że jadł ładnie co 2,5-3 godziny, a
      teraz wrzeszczy z głodu co godzinę, a my myślimy, ze to kolka. Na szczęście w
      nocy śpi ładnie i budzi się na jedzenie co 3-4 godziny.
      • morepig Re: LUTY 2005 06.03.05, 21:48
        hej, moj tez sie czesciej budzi w dzien na jedzonko...
        a w nocy jak na razie spi w miare dobrze wink
        pozdrowionka
        • jo27 sonda pępkowa :-) 06.03.05, 22:56

          Kochane Bardziej Doświadczone Mamy big_grin

          mój Jaś jest prawie najmłodszy, więc mogę wspomagać sie Waszymi
          doswiadczeniami: napiszcie proszę, kiedy waszym maluszkom odpadły pępuszki? U
          Jasia ciągle trzyma się mocno w warstwie górnej, za to od spodu niestety troszkę
          się paprze. Smarujemy dzielnie spirytusem, ale jesteśmy ciekawi ile to jeszcze
          może potrwać i czy u nas nie trwa trochę za długo...

          A poza tym dzisiaj mieliśmy pierwszą kolkę. Dokładnie miał ją mój synek, ale
          płakalismy razem. Na szczęscie godzinne masowanie brzuszka pomogło i teraz
          zmęczony biedaczek śpi tak słodko, że nie mam serca go budzic, chociaż mój biust
          już nie może doczekac sie jasinej kolacji!

          Czekam na wieści pępkowe i ściskam Was mocno

          Joasia
          • plumcio Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 10:10
            Hej Jo.
            Chłopcom odpada pepuszek później bo sie zasikują u góry. Mikołajowi odpadł jak
            miał 26 dni a Ninie jak miała 21. Być może czyscisz pepek zbyt po wierzchu,
            bojąc sie aby nie sprawic malcowi bólu? Wacik trzeba zdecydowanie włozyc pod
            pepuszek, odchylic go, nie bac sie i wszystko dobrze wysuszać. To nie boli
            malucha a pępuszka na pewno nie urwiesz.

            A Nina za nic w swiecie nie chce smoka- za to maminą piers chce bardzo, ale nie
            ssac tylko sobie trzymac w buzi, ale ja się nie daję!!!

            Miko chory, kaszle, antybiotyk. Czy wiecie co to znaczy dwoje małych dzieci w
            domu- w tym jedo zazdrosne i chorutkie? To się nazywa szkoła przetrwania. Po
            dziennych zmaganiach odespałam sobie w nocy całe 2h. Mój mąz mówi, że kobiety to
            jakies roboty i chyba jestesmy jakąs chemia nafaszerowane ,że to wszystko tak
            dzielnie znosimy znosimy smile I ja sie z nim zgadzam...

            Pozdrawiam
            Plumcio
            • constancja Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 10:35
              cześć Mamusie!

              Jeśli Joasiu chodzi o pępek to Kacprowi odpadł w chyba w 10 dobie. Natomiast
              jeśli chodzi o szkołę przertwania, to serdecznie współczuję Plumcio. Ja co
              prawda mam jedno, które przez ostatnie 4 dni jest marudne i zasypia tylko u
              mamy na rękach albo u taty na klacie. Po czym budzi się w tym samym momencie
              jak się go odkłdasad Skąd mu się to wzięło??? On do tej pory usypiał w łóżeczku!

              Bycie mamą to dla mnie wielka zagadka...

              Miłego, zasypanego dnia

              Consta
              • kluseczka74 Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 11:09
                Witajcie
                U nas pępek odpał wczoraj czyli w 12 dobie. Jadły byśmy na okrągło i zasypiamy
                u Mamy na cycu ewentualnie z cycem pod brodą. I świetnie wiemy kiedy chcą nas
                odłożyć do łóżeczka - hmm intuicja czy co???. Podziwiam Was podwóje lub
                potrójne Mamy. JA już przy jednym wysiadam. Ufffffffffff
                Zgadzam się z moją Mamą, że macierzyństwo jest momentami prze reklamowane hihihi
                Pozdrawiam Mamy i wszystkie Wrzaskunki
                Kluseczka i Kinga


                • pulpcik kluseczka74 11.03.05, 15:52
                  kluseczka74 napisała:

                  > Jadły byśmy na okrągło i zasypiamy
                  > u Mamy na cycu ewentualnie z cycem pod brodą. I świetnie wiemy kiedy chcą nas
                  > odłożyć do łóżeczka - hmm intuicja czy co???

                  haha, skad my to znamy wink)
            • jo27 Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 11:15

              Plumcio i Consta - dzięki za odpowiedź - smarujemy pępek prawie przy każdym
              przewijaniu i całkiem głęboko, ale jeśli odpadanie może potrwać nawet 3-4
              tygodnie, to mamy jeszcze troszkę czasu smile. A zasikujemy sie rzeczywiście we
              wszystkich kierunkach wink...

              Jaś też nie chce smoczka - wcale mu się nie dziwię, że woli się przytulic do
              cieplutkiej piersi. Na szczęście juz mi się trochę zagoiły, więc od czasu do
              czasu pozwalam mu na małe conieco poza programem. Zastanawiam się, co będzie za
              dwa tygodnie - przez cały weekend mam zajęcia, chłopaki zostaja sami w domu i
              będziemy musieli do tego czasu oswoić się z butelką.

              Plumcio trzymaj się mocno - chętnie bym Ci jakos pomogła przy Nince, żebys
              mogła zająć się tylko swoim choraczkiem, ale niestety to juz nie czasy pełnej
              dyspozycyjności. O wlasnie właćzyl sie alarm, więc wracam na dyzur

              ściskam

              Jo
              • morepig Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 11:24
                hej jo wink
                jezeli bedziesz mu pozwalac tak sobie potrzymac sutki w buzi to ci moga
                rozmieknac i beda bolec ;-/
                ja tak zrobilam
                ogolnie fachowcy mowia ze przez ok 5 minut dziecko je, pozniej z drugiej piersi
                jezeli chce a nastepne 20 minut ktore koniecznie chce spedzic przy piersi to
                zaspokajanie potrzeby bliskosci i bezpieczenstwa. zauwazylam ze jak malego
                odesse jak juz jest najedzony i go przytule albo dam tacie do przytulania, to
                on juz nie chce wiecej sutka wink

                a co do smoka- nasz baaardzo lubi smoka, zasypia z nim ale nie zawsze wink
                smoki mamy nuk-a bo od aventowych mial odciski. a butelki aventu, wprowadzone w
                3 dobie zycia wink
                nie boj sie, jak bedzie glodny to sobie poradzi, zwlaszcza ze z butelki prawie
                samo leci...
          • morepig Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 11:15
            witaj wink
            u nas pepuszek odpadl dopiero w 18 dniu, i to tez nie calkiem sam- pomogla
            mu polozna ktora go delikatnie oderwala.
            u nas trwalo to tak dlugo, bo prze pierwszy tydzien nie mielismy pojecia ze
            to trzeba ten gazik tak gleboko wsadzic...
            i nie boj sie jak sa takie glutki skrzepowate- pepuszek ma prawo podkrwawiac
            odrobine i wtedy trzeba go odchylac i wycierac. polecam leko- sa idealne-
            zwyklym gazikiem sie meczylismy...
            • pszczolkamaja Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 12:04
              Hej,
              U naszej małej pępek też jeszcze trzyma się mocno a to już 11 doba. Chciałabym
              by jak najszybciej odpadł, bo przy każdym przewijaniu (przemywaniu go) włącza
              się taka syrena, że czasem mam ochotę "zapomnieć" o przemyciu pępka.
              Powiedzcie proszę czy cały czas stosujecie pieluszki "1" czy może już
              przeszłyście na większe. Jesli tak to po jakim czasie? Mnie wydawało się, że te
              Pampersy newborn są już za małe ale jak założyłam New Baby (2) to ufajdała się
              prawe po pachy sad((
              Nasza córcia ma coraz dłuższe pory aktywności więc dla mamy zostaje coraz mniej
              czasu. Chylę czoła przed tymi, które mają w domu więcej niż jednego dzieciaczka
              do obsługi. A bliźniaków to sobie zupełnie nie wyobrażam!!!!
              Pozdrawiam i życzę wszystkim dużo siły wink
              Maja
              • blige Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 12:41
                Hej dziewczynysmile
                I tu pobiejmy z Filipkiem rekord: u nas pepek odpadl w trzeciej dobie!!! A
                najfajniejsze jest to, ze kazali mi przemywac pepek jedynie ciepla woda!
                MArtwilam sie o to, bo wiedzialam, ze w Polsce zaleca sie przemywanie
                spirytusem i sadzilam, ze bedzie sie dluzej goilo. A tu prosze. MAly urodzil
                sie w miedziele, a w srode juz "biegal" bez kikutkawink) Do tego obeszlo sie bez
                jakiegokolwiek paprania.
                Filipek akceptuje smoczek, z czego jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieje, ze w
                zwiazku w tym nie bedzie mial problemow z piciem z butelki. Musze w koncu
                sprobowac, bo za tydzien mija 6 tygodni i moge cwiczyc, wiec maz bedzie
                zostawal z Malym a mamusia na silowniewink)) - mam ambitny plan zrzucenia moich
                5 kilo do wakacjismile
                Wyrazy uznania dla wielodzietnych! JEsli wszystko pojdzie wgodnie z planem za
                jakis czas tez bedziemy sie borykac z dwojka maluchowsmile))
                buziaki dla Mam i Szkrabow!smile*
              • jo27 Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 12:46

                Dzięki ...

                jak to dobrze, że mozna sie Was poradzić!!! Przy okazji uspokoiłam sie w
                sprawie glutków z pępuszka, bo też sie pojawiaja od czasu do czasu. Szkoda, ze
                przez forum nie da się zdiagnozować dźwieków z zatkanego noska - nie wiem, czy
                to juz katarek, czy jeszcze mleczko, które wpadło podczas zakrztuszenia się
                (mały smoczuś ciągnie tak szybciutko i łapczywie, że czasem mu sie to
                zdarza.)Jak nie miną, chyba poprosimy o pomoc pana doktora.

                Ciekawa jestem, czy tez się tak przejmujecie, każdym nowym "objawem" jak ja.
                Dobrze, że Jasio ma jeszcze rozsądnego i spokojnego tatusia wink

                a co do ssania - nam się NIGDy nie zdarza, żeby tylko trzymać pierś w buzi -
                apetyt na male przekąski Jaś odziedziczył po mamusi, a jak nie jemy od razu
                pierś wypluwamy. Oczywiście wiem, że przekąski co godzinkę są podstawowym
                naruszeniem zaleceń Tracy Hogg (łatwy plan), ale wspólnie doszlismy do wniosku,
                że po to są zasady, żeby... mozna je było łamac od czasu do czasu wink

                całuski
                jo
                • pszczolkamaja Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 15:04
                  Jo,
                  Co do zapchanego noska to pediatra poradziła nam by wpuścić małej po kropelce
                  soli fizjilogicznej do kazdej z dziurek a potem odwrócić ją na brzuszek i
                  poklepać troszke po tyłeczku. Wtedy wszystko samo wypadnie albo przesunie się
                  na sam brzeg i wtedy to już wacikiem wyciągniesz.
                  Przed chwilką tak zrobiłam i wyleciało samo ale czasem trzeba zebra wacikiem.
                  Lekarka odradziła mi wkładania patyczków lub czegokolwiek innego do noska, bo
                  wtedy podobno mozna uszkodzi wrażliwą błonę sluzowa noska i bedzie jeszcze
                  gorzej. A te "kózki" co wyciągam to własnie są jakby z mleka.
                  pozdrawiam
                  Maja
                  • monia49 PIWO KARMI !!! Ile można butelek dziennie? 07.03.05, 16:27
                    Cześc Mamusie
                    Ja jak zwykle wszystko robie odwrotnie- buntuje sie i mam w nosie panią Tracy
                    Hogg( doddam,że jeszcze w ciąży byłam nią zachwycona)Mały robi zemną co chce,
                    ssie ile chce, przytula się ile chce, śpi w naszym łóżku ile chce, jest noszony
                    ile chce, a ja płakać bede pózniej. Fakt,że jest bardzo przyzwoitym kolesiem i
                    nie przegina pały, takze w sumie nie mogę powiedzieć,żebym (jak narazie
                    odpukać..)była przemeczona.Trzeba przyznać,że spełniam wszystkie jego
                    zachcianki i wogóle nie marudzi, może coś w tym jest.
                    Wczoraj mieliśmy u nas małą impreze z okażji urodzin Tyma. Wpadło do nas wielu
                    znajomych,obdarowali Tyma górą prezentów, a mi się dostała skrzynka Karmi. No
                    i pozwoliłam sobie na pare buteleczek.
                    Czy któraś mama wie na ile butelek na dobe możemy sobie teraz pozwolić?
                    Ja dostałam małego bzika na punkcie tego piwkka, choć wcześnie go nie znosiłam,
                    teraz mogłabym pić nonstop.
                    Dziewczyny pomóżcie ile dziennie mozna tego wypić?
                    Pozdrawia Monia i Tymo
                    • cel_janka karmienie a solarium 07.03.05, 16:32
                      Witam Mamusie,
                      Monia, ale smaku narobilaś tym piwkiemsmile)))
                      mam pytanie, jak w temacie, można się trochę ubrązowić karmiąc piersią?
                      Na marginesie, też średnio stosuję się do zaleceń Zaklinaczki, mimo iż w ciąży
                      również bylam nią zachwycona i jej rady wydawaly mi sie szalenie racjonalne.
                      jak widać początki macierzyństwa nijak sie mają do racjonalnoścismile))
                      Pozdrawiam serdecznie
                      Aneta
                      • morepig Re: karmienie a solarium 07.03.05, 16:37
                        ja mam odwrotnie wink
                        cala ciaze ja krytykowalam, a teraz postepuje tak jak ona by postapila. maly
                        przy piersi tylko je, zasypia sam w łóżeczku albo z tata...
                        nie nosimy wink

                        a co do tego ubrazowiania- to moga ci wyjsc plamy teraz...
                        solarka coprawda nie zmienia smaku mleka podobno, ani go nie warzy... ale
                        zmienia zapach skory mamy, nie kazdemu dziecku sie to moze podobac...
                    • morepig Re: PIWO KARMI !!! Ile można butelek dziennie? 07.03.05, 16:33
                      pol butelki to max
                      nie pamietam gdzie to wyczytalam, ale pamietaj ze tam tez masz alkohol wink
                      • pulpcik Re: PIWO KARMI !!! Ile można butelek dziennie? 11.03.05, 16:00
                        morepig napisała:

                        > pol butelki to max
                        > nie pamietam gdzie to wyczytalam, ale pamietaj ze tam tez masz alkohol wink

                        0,5% - tymczasem kefirki mają 0,8% smile)
                    • pulpcik Re: PIWO KARMI !!! Ile można butelek dziennie? 11.03.05, 15:58
                      chyba nie ma ograniczeń, ale ja po czwartym wymiękam - za słodkie smile
                • eva78 Do jo27 i nie tylko + sonda pępkowa :-) 07.03.05, 22:28
                  Jo- ja mam podobny "problem" z moim małym. W szpitalu trzeba było go budzić do karmienia, bo potrafił spać 4-5 godz bez jedzenia. Teraz mu się przestawiło w drugą stronę- jadłby co 1- 1,5h. Nic nie mogę w domu zrobic. Próbuje go przestawić na jedzenie co 2,5-3 godz (rady Zaklinaczki i mojej mamy) Najgorsze jest to, że w nocy też chce jeść co 2 godz sad Jesteśmy już wyczerpani tym trybem(mąż chodzi już do pracy)
                  Jak jest u Ciebie w nocy?
                  I jeszcze jedno: mój maluch ssie z wielkim zapałem 5- 7 minut (10 min to jego max wytrzymałość), później wypluwa pierś, trochę pobeczy. Zmieniam mu pieluchę, nosze na ramieniu. Po około 20 min ponownie ma ochotę na ssanie(trwa to 3-5 min). Efekt jest taki, ze prawie cały czas siedzę z cyckiem na wierzchu. Ile czasu ssie twój dzidziuś jednorazowo? Mój jest jakiś ekspresowy. Nie wiem czy się najada. Też zdarza mu się zakrztusić mlekiem w tym zapale.

                  A propos sondy pępuszkowej: u nas odpadł ok 11-12 dnia, ale mój Franuś leżał 3 dni pod lampami z powodu żółtaczki i to z pewnością przyspieszyło proces zasuszania. Jak odpadł to zostało takie surowicze ciałko, gdzie pojawia sie jeszcze odrobinka krwi codziennie(ale wg zapewnień położnej to jest prawidłowe)Teraz jeszcze przemywam 2x dziennie spirytusem- maczam patyczki do ucha. Tymi patyczkami łatwiej jest też dojść niż gazikiem, zanim pepowinka odpadnie. Synek raz zasikał sobie pępuszek, jeszcze w szpitalu. Pielęgniarki doradzily mi, żeby siusiaka przy każdym przewijaniu układać do dołu. Sama bym nawet na to nie wpadła wink)Ale już mi to weszło w krew i raczej nie zdarza się żeby Franciszek osikał się po paszki. Ale to już zupełnie inny temat...
                  Pozdrawiam
                  Ewa
                  • jo27 Re: Do jo27 i nie tylko 09.03.05, 15:31

                    Wczoraj nie udało mi się nawet włączyc komputera... zgadujcie dlaczego wink

                    Przez ostatnie 2 dni przeżyliśmy prawdziwy atak głodu. Jaś chciał jeść co 40
                    minut i po przystawieniu do piersi jadł rzeczywiście przez około 40
                    minut-godzinę (nasz rekord to 1,5 godz. non stop). Mleczko wylewało się bokami,
                    pieluszki były do zmiany równie często jak moje biedne piersi wycisnięte jak
                    cytrynki. Ale kiedy widziałam ten przerażający wzrok wygłodniałego zwierzątka,
                    po prostu nie byłam w stanie wydłużyć żadnej przerwy nawet o minutkę... Dzis
                    jest już lepiej, spimy normalnie po 2-3 godzinki. Mam nadzieję,że to tylko
                    opisywany w literaturze intensywny wzrost w okolicach 3 i 6 tygodnia. my co
                    prawda dopiero dzis zaczniemy 3 tydzień, ale może to tak wcześniej wyszło.
                    A w nocy jest idealnie - kapiemy Jasia między 22a23, potem śpi do 2-3. Nastepna
                    pobudka już wlaściwie rano - między 6 a 7. Za jakis czas zaczniemy stopniowo
                    kapać trochę wcześniej, jak okresy snu będą się wydłużać.

                    Pszczółko, dziękujemy za radę katarkową - sól fizjologiczna + poklepywanie
                    działa lepiej niż bez poklepywania.

                    My sie werandujemy od wczoraj, czyli od 13 dnia, ale w weekend mam zamiar
                    wybrać sie na krótki spacerek i stopniowo wydłużac czas. Tym bardziej, że ma być
                    odwilż. Zauważyłam, że moj maluszek dużo lepiej śpi przy uchylonym oknie, więc
                    myślę, że rzeczywiście nie ma co sie bać zimowego powietrza.

                    Strasznie duzo już napisałam (korzystam z okazji, na wypadek, gdyby atak głodu
                    mial sie powtórzyć wink
                    więc szybciutko pozdrawiam
                    Jo&Jaś
              • morepig Re: sonda pępkowa :-) 07.03.05, 16:42
                my od razu zmienilismy pampersy na huggiesy, potem na tesco fioletowe, bo maly
                wazy juz 4500 a one sa do 5 kg. nie wiem ile wazy Twoja mala, ale huggiesy
                newborn sa IMO najlepsze, bo maja gumke i nawet jak sie za lekko zapnie to
                rzadko cos wylatuje...
                a co do pampersow- sa do dupy jednak wink placi sie tylko za firme moim
                zdaniem... szkoda tylko ze trzeba zaplacic tyle kasy zeby sie o tym przekonac...
                • majeczka1 Meldujemy sie 07.03.05, 23:58
                  Kochane...
                  Razem z Mateuszkiem dolaczamy do forum "Rówieśnicy". Od środy jestesmy w domu,
                  a Maluszek wczoraj o 20:25 skonczyl tydzien. Jest slodziutki, sliczny i
                  kochany. Mimo, ze wazy ponad 4kg dla nas jest malenka kruszynka. Kilka slow o
                  porodzie: w sobote wieczorem bylismy we wloskiej restauracji i pozwolilam sobie
                  na 2 lampki czerwonego wina, juz o 7 rano zbudzil mnie silny bol w podbrzuszu.
                  Nie sadzilam, ze to pierwsze skurcze. Polozylam sie dalej spac, ale o 9 znowu
                  ten sam bol, a potem co 20min, 15, 10... po godzinie 15stej pojechalismy na
                  KTG, ale skurcze byly bardzo nieregularne - chceli nas odeslac do domu. Na
                  szczescie zbadal mnie lekarz i okazalo sie, ze mam 3cm rozwarcia. Do 5tego cm
                  skakalam na pilce i dawalam sobie dzielnie rade, do tego stopnia, ze chcialam
                  nawet zrezygnowac z zzo. Na szczescie moj przytomny Maz zdecydowal, ze bierzemy
                  zzo i bede mu za to do konca zycia wdzieczna. Po zalozeniu znieczulenia caly
                  bol minal, poczulam sie komfortowo - co za ulga!!! Przed 20-sta zaczely sie
                  skurcze parte i tu juz bylo gorzej... Dopiero po porodzie okazalo sie, ze nie
                  mogli mnie w tej fazie porodu dobrze znieczulic, bo Maluszek wypychal sie z
                  raczka przy glowie. Bylo ciezko, ale udalo sie... A potem juz tylko radosc,
                  lzy...
                  Mateuszek jest bardzo zarloczny, przy kazdym karmieniu oproznia 2 piersi.
                  Powoli uczymy sie siebie, rozpoznajemy jego potrzeby i jestesmy do jego
                  dyspozycji 24h na dobe.
                  Mamy juz za soba pierwsza kapiel, bole brzuszka (suszylismy mu brzuszek
                  suszarka - skutkuje!!!), siusianie na Mamusie i Tatusia...
                  Mateuszkowi tez jeszcze trzyma sie pepuszek - polozna stwierdzila, ze mial
                  wyjatkowo gruba pepowine i pepek moze trzymac sie jeszcze ok. tygodnia.
                  Ściskamy Was i Wasze Skarby.
                  Monika z Matuszkiem
                  • morepig Re: Meldujemy sie 08.03.05, 09:18
                    nareszcie!!! wink
                    to juz chyba wszystkie jestesmy "w domu" wink

                    co do tych piersi- moj zarlok na poczatku tez jadl z obu, potem juz tylko
                    z jednej a teraz znowu z dwoch wink
                    a tym pepkiem sie nie przejmuj, wiadomo ze u kazdego inaczej- jak juz
                    pisalam u nas w 18 dobie wiec jak na razie to chyba najdluzej wink
                • mysia125 Re: sonda pępkowa :-) -. pieluchy 15.03.05, 22:29
                  A u mnie sprawdzaja sie tylko pampersy i to przywiezione z Polski, a nie
                  tutejsze. Newborny Total Care - te z siateczka na kupki byly super, wszytsko sie
                  miescilo jak trzeba. Raz sie obsiusial z boku, ale to dlatego, ze przetrzymalam
                  go dlutzej w pieluszce. Gdy skonczyly sie jedynki total care przerzucilismy sie
                  na fixies. Bylo dobrze przez kilka dni, pozniej maly przytyl ( ale nie urosl) i
                  mimo ze kilogramowo fixies powinny byc jeszcze dobre, to zaczal sie obsikiwac i
                  obkupkiwac po pachy (doslownie!). Wiec pampersy dwojki. I w moim przypadku sa
                  naprawde ok.
                  Co prawda tutejsze bardzo szanowane badania konsumenckie mowia, ze pieluchy z
                  tanich sklepow Lidl i Aldi sa rownie dobre, ale po pierwsze mamy jeszcze troche
                  pampersow z Polski, a po drugie boje sie uczulenia. Jak podrosnie, to sie
                  przerzuce na inne.

                  A huggiesow jeszcze nie spotkalam sad ale moze zle patrzylam?

                  Mysia
            • pulpcik Re: sonda pępkowa :-) 11.03.05, 15:55
              a mi te gaziki Leko zupełnie nie podpasowały - uzywalismy ich na poczatku, ale szybko zostały zastapione spirytem i patyczkami - tak jest o niebo lepiej.
              wydaje mi sie tez, ze gdybysmy od poczatku uzywali takiego zestawu pepek szybciej by odpadl, bo gazikiem nie wyczysci sie tak jak patyczkiem.
          • pulpcik Re: sonda pępkowa :-) 11.03.05, 15:51
            "to coś" z góry smile po równo 14 dniach, środek niestety babrze sie do dziś.
      • pulpcik mowi32 11.03.05, 15:49
        mamy dokładnie tak samo, w dzień najchetniej cały czas przy cycu, w nocy przyzwoite smile przerwy, raz zdarzyła sie nawet siedmiogodzinna ;o
        trzeba sie cieszyc, ze dzieciaki mają tak, a nie odwrotnie smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka