lodziasta
04.03.05, 21:18
Właśnie przeczytałam na forum zbiorczym, że w okresie ciąży najważniejsze jest dziecko... Hmmm... Znaczy się na 9 miesięcy mam zamienić się w inkubator? Bez uczuć, bez potrzeb, bez dylematów? Moim zdaniem taka postawa jest niezdrowa - głównie psychicznie. Na co dziecku sfrustrowana, niezadowolona, wiecznie cierpiąca matka? Łatwo potem przenieść taką postawę na dziecko już narodzone. A potem niech się ludzie zastanawiają skąd kaleki życiowe, maminsynki, dwuleworęczni itd. I absolutnie nie jestem za tym, żeby moje potrzeby były na pierwszym miejscu, ale potrzebny jest mądry i rozsądny kompromis. Dlatego kategorycznym twierdzeniom typu "dziecko jest najważniejsze" mówię stanowcze nie!
Przyszła mama - egoistka.