Dodaj do ulubionych

ile jeść??

10.03.05, 09:21
Oto mój przecietny dzień:
śniadanko: 2-3 kromki chleba z serem żółtym, topionym, wędlinką.
2 sniadanie: kaszka (tyle ile jest np w smakiji) lub pare pierników, lub
jogurt - średni
obiad: albo jedno danie albo.. 3 kromy chleba - bo i ytak sie często zdarza,
że nie mam apetytu na nic obiadowego.
Kolacja: jogurt albo owoc, albo 2 marchewki, albo musli z mlekiem/jogurtem.No
i oczywiście w ciągu dnia dużo wody, soków, mleka.

I to tyle (a wg mnie aż). Tryb zycia razczej niewymagający dużej ilości
kalorii - nie chodze teraz do pracy i duzo śpię. Mam 175cm i obecnie 64kg
wagi a przed ciążą ok 60 - choć i 65 też bywało wink
No i co wy na to?? Wyniki krwi mam ok. Za dużo? za mało??
Obserwuj wątek
    • filimoni Re: ile jeść?? 10.03.05, 09:51
      Za mało. Ja bardzo uważam żeby nie jeść za dużo( boję się zostać hipopotamem)
      ale wiem, że nie będąc w ciąży ,przy siedzącym trybie dnia powinnaś zjadać
      około 1800 cal. a w ciąży jeszcze +300. Ja po prostu sobie liczę żeby nie było
      za dużo ale też nie za mało.Z tego co napisałaś wyszło około 1500 cal.-to
      trochę za mało jak na mój gust.
      Jak znajdę link gdzie można sobie obliczyć dzienną dawkę cal. to Ci prześlę.
      Pozdrawiam-Ania
      • kika_kika Re: ile jeść?? 10.03.05, 10:23
        tylko czy tu o kalorie chodzi?? Wydaje mi sie, że w ciązy bardziej liczą się
        składniki odzywcze (witaminki, minerały). Do tej pory jadłam mniej o drugie
        śniadanie i kolację. I też boje się wyglądu hipcia, ale... zaznaczam na
        czerwono... nie jestem głodna i nie głodze sie a wręcz przeciwnie, czuję się
        non stop pełna! Codziennie wcinam tez jedna tabletkę Prenatalu. Z usg wygląda,
        że dzidzia jest taka akuratna i nie wygląda na niedokarmioną... ja już nie wiem
        jak robić.
    • chelis Re: ile jeść?? 10.03.05, 10:23
      Hej Kika,

      Swoją drogą fajny pomysł tak wypisać co się w ciągu dnia je - jakoś łatwiej
      wtedy to ogarnąć i ocenić - też muszę tak zrobić.
      Nie bawiąc się w dietetyka, też uważam, że trochę za mało zjadasz, anwet jeśli
      nie masz teraz zbyt męczącego trybu życia. I nie tylko pod względem kalorii,
      ale też urozmaicenia. Jak na moją wiedzę to trochę za mało warzyw, a za dużo
      nabiału. Jeśli np do tych jogurtów w ciągu dnia wypijasz sporo mleka, to jest
      to to podobno większe ryzyko później uczulenia dziecko na mleko (ale może
      dotyczy to późniejszej ciąży, nie jestem pewna). Lepiej zamiast części mleka
      pochłaniać jogurt (ale taki jak najbardziej naturalny, prawdziwy, a
      nie "plastikowy" z dużą ilością cukru i sztucznych zagęszczaczy) i biały serek.

      To jeszcze zależy co zjadasz na to danie obiadowe, powinna być jakaś kasza z
      warzywami i ew. chudym mięsem. A najlepiej aby przynajmniej część chleba (nie
      wiem, może tak robisz) zamienić ze zwykłego na pełnoziarnisty.
      Sama tak piszę, ale przyznam, że nieraz nie mogę przełknąć ciemnego pieczywa
      (chociaż bardzo lubiłam wcześniej) i wolę białe rogaliki... smilesmile

      Chyba zrobiłam się głodna od tego pisania hiismile.

      Pozdrawiam,

      Chelis

      • kika_kika Re: ile jeść?? 10.03.05, 10:47
        Z tym nabiałem to jest tak, że na nic innego a zwłaszcza na mięcho nie mam
        ochoty sad dlatego obiad zastępuje kanapkami, ewentualnie zjem surówkę. A jak
        już mam ochotkę na obiadek to zjadam mięsko - jakieś chude np. grilowane,
        surówke i ryż, ew. ziemniaki - które w ciązy strrrrasznie mi posmakowały -
        dawniej jadłam więcej ryzu. Jogurt to tylko naturalny - słodkie niepapu smile.
        A taki spisik zrobiłam dlatego, że wydawało mis ię, że niemiłosiernie się
        obiadam. A warzywka wcinam jak mam na nie ochote - a zazwyczaj codziennie
        zjadam jakąś marchewke, jabłko, kapustę kiszoną, brokułki - ostatnio obiadki to
        zupka brokułowa. I tak jakos staram się sobie urozmaicac jedzonko. A za biały
        wiejski prawdziwy serek - zwłaszcza z takimi "marmurkami" - to dałabym się
        pokroić zywcem smile)
        • chelis Re: ile jeść?? 10.03.05, 11:09
          Acha, nie no, to na pewno się nie objadasz, zresztą przecież jesteś wysoka więc
          nawet jeśli waga trochę rośnie to nie ma co się martwić - ma się gdzie
          rozłożyć. Myślę, że jak nam ewentualne oponki tłuszczyku zaczną rosnąć w
          różnych miejscach a uda poszerzać to zobaczymy i zaczniemy jeść mniej. Samą
          wagą nie ma co się sugerować smilesmile
          Ja zauważyłam, że nie mam wielu zachcianek, ale najczęściej jest tak: mam na
          coś ochotę, więc jem tego sporo lub często (ale bez przesady...) a potem efekt
          taki, że nie mogę na to już patrzeć.
          Pozdrowieniasmile
          • kika_kika Re: ile jeść?? 10.03.05, 11:20
            smile) ja mam dokładnie tak samo! Dlatego z mojego jadłospisu odpadło już wiele
            rzeczy i nawet żartuję sobie, że na koniec ciąży to już nie będę miała co
            jeśc smile
    • isia_50 Re: ile jeść?? 10.03.05, 11:53
      Jak przeczytałam ile jesz, to się przeraziłam ilością, którą ja wchłaniam.
      - 1 śniadanie ok. 9-10 - bułka z żółtym serem, lub topionym lub samym masłem
      oraz inny ser np. twaróg;
      - 2 śniadanie ok. 12 - kanapka z dżemem, lub jogurt, lub serek typu Bieluch (w
      zależności od dnia i smaku)
      - obiad w pracy ok. 14 - złożony z mięsa bez sosu, ziemniaków i surówki (czasem
      i z zupą)
      - owoce w pracy przeciętnie 2 jabłka, 2 banany, papryka, pomidor, do tego
      pieczywo ryżowe do chrupania lub sucharki na mdłości niemal cały czas,
      - ok. 17-18 w domu z rodziną drugi obiad (tu różnie, ale zawsze mięso, które
      mogę obecnie jeść w każdych ilościach i surówka obowiązkowo z kapusty kiszonej,
      ogórków lub domowo marynowanej papryki)
      - ok. 22 jestem ZNOWU głodna, więc kolacja, typu kanapka, biały ser z
      zieleniną, czasem pieczemy pizzę, placek po węgiersku (jeśli zapowiada się
      długi wieczór przed komputerem z pozostałościami z pracy).
      Do picia się wręcz zmuszam, ale z 1,5 litra wypijam (kompot, sok z marchewki i
      pomidorowy ostatnio także).
      I co dziwne na początku w I trymestrze schudłam z 46 kg na 44 kg (163 cm),
      myślę, że to przez te mdłości, teraz w 15 tc mam już swoją pierwotną wagę.
      Ale nie martwię się o wagę, grunt, żeby dzidzia prawidłowo się rozwijała. Dużo
      się ruszam (w pracy, do tego 2-3 x w tygodniu basen, potem bieg na zajęcia z
      córą: angielski, religia, zakupy, sprzątanie).
      W pierwszej ciąży przytyłam do 60 kg (czyli 14 kg), ale przybierałam od samego
      początku, za to dzień po porodzie ważyłam 10 kg mniej. Myślę, że dużo zależy od
      naszej przemiany materii. Dla jednej dziewczyny ten sam jadłospis spowoduje
      przybieranie, dla innej nie. Zależy też od ruchu.
    • gdanszczanka2 Re: ile jeść?? 10.03.05, 13:01
      Ja w porównaniu do "sprzed ciąży" jem mniej a ciągle czuję się "napchana" a
      nawet zrobiła mi się oponka tłuszczu na brzuchu. Wygląda to fatalnie bo to nie
      dzidziusiowy brzuch tylko tłuszcz brrrrr...
      Moj wczorajszy jadłospis:
      śniadanie: 8:00 dwie złożone kanapki jedna z serem, druga z pasztetem + dwie
      rzodkiewki.
      Obiad: 17:00 mały talerz bigosu + dwie kromki z masłem
      Powieczorek: 18:00 dwa jabłka
      Kolacja: 20:00 jogurt ze zbożami
      Czy to tak dużo, żeby czuć się objedzonym maksymalnie?
      • kika_kika Re: ile jeść?? 10.03.05, 13:10
        U Ciebie może to byc spowodowane tym, że rzadko jesz. No i mnie tez denerwuje
        ta oponka, bo ja chciałabym dzidziusiowy brzuch a nie wypchane flaki +
        słoninke sad
        • gdanszczanka2 Re: ile jeść?? 10.03.05, 14:51
          Bo ja wiem czy to mało? Cztery posiłki dziennie + picie pomiedzy (głównie nie
          słodzona herbata, woda, soki. Poza tym nie mogę się zmusić, żeby jeść częściej.
          Nawet ostatnio myślałam o tym, żeby jeść tylko wtedy jak poczuję głód, ale to
          trudne. Po prostu nie czuję głodu tylko wypchane flaki. Trochę się pocieszam,
          że to fizjologiczna oponka i zginie podczas karmienia. W pierwszej ciąży
          przytyłam 20 kg ale 2 tygodnie po porodzie ubrałam jeansy sprzed ciąży. Tylko
          wtedy byłam 9 lat młodsza i wtedy tłuszczyk odkładał się wszędzie równomiernie
          a teraz tylko na brzuchu. Już ledwo się dopinam w spodniach a to dopiero 12
          tydzień. Co to będzie dalej? Już teraz jak nadmę brzuch to wyglądam jak w 6
          miesiącu 9 lat temu.... Pozdrawiam
      • agadiaz Re: ile jeść?? 11.03.05, 04:37
        Jak Ty mozesz wytrzymac od 8 rano do 17 po poludniu nic nie jedzac to ja sobie
        nie moge wyobrazic. Za to nadrabiasz wieczorem jedzac prawie co godzine, hmm,
        dziwny grafik.Pewnie tez dlatego czujesz sie taka "napchana". Moja rada jedz
        mniej, ale czesciej i nie najadaj sie na noc. Pozdrowienia
    • sani14 Re: ile jeść?? 10.03.05, 15:53
      www.rodzicpoludzku.pl/oczekujac/dieta.html
      może ten link trochę pomożesmile
      pozdrawiam
    • ma.dzia Re: ile jeść?? 10.03.05, 16:09
      Ja uwielbiam jescsmile Sniadanie zawsze jem z mezem i chyba jest najobfitszym
      posilkiem. Robie talerz pysznych kanapek (potrafie zjesc 3-4) czasem jakies
      parowki, jajka, salatka, makrela(staram sie urozmaicac), obiad kolo 14-15
      najczesciej jakas zupa albo ziemniaki z miesem (jednak ziemniaki to raczej
      tylko w sobote) lubie na obiad jadac ryz z warzywami czy makaron z czymswink
      Kolacje jem najpozniej o 17-18, nigdy pozniej. Jak jestm glodna o 20:00 to nie
      wchodze do kuchni i juz. wczoraj maz sam sobie robil kolacje o 21:00 ja z pracy
      wrocil... No i zeby bylo zdrowo i niezbyt tuczaco to staram sie jesc bialego
      pieczywa, slodyczy i nic tlustego.
      W pierwszej ciazy przytylam 23kg. Startowalam z 63kg przy 169cm, konczylam na
      86kg. Dzis pierwszy raz od dawna weszlam na wage no i... 66kg. No coz... Taki
      moj urok,ze tyje w ciazy ale wracam do wagi do dosc szybko,wiec sie nie
      martwie. W ciazy z Inka mialam obsesje by nie przytyc i jadlam malo, prawie
      same wrzywa i owoce a i tak tylam. Moj gin powiedzial,ze taki mam
      organizm,ktory nawet z wody zrobi sobie tluszczyk w ciazy bo tego potrzebuje.
      Dziewczyny, najwazniejsze to jesc duzo warzyw i owocow, malo slodyczy, nie
      obiadac sie tlustymi obiadkami z sosem i ciezkich zawiesistych zup. Nie jesc
      pozno wieczorem i nie wazyc sie obsesyjnie. Czasem trzeba nazbierac tluszczu
      aby miec z czego potem dzidzie wykarmic. Pamietajcie tluste mleczko to zdrowe
      mleczkosmile
      • madelaine6 Re: ile jeść?? 10.03.05, 16:59
        Dokladnie tak jak Madzia w pierwszej ciazy mialam obsesje,
        zeby nie przytyc za duzo.Nie moglam patrzec na slodycze,jadlam
        naprawde zdrowe rzeczy a i tak przytylam 18,5 kilo...
        Wydawalo mi sie,ze to straszne,ze nigdy sie nie pozbede tego
        tluszczu,mialam straszne doly z tego powodu.Trzy miesiace
        po porodzie wrocilam do swojej wagi,nastepnie schudlam jeszcze dwa
        kilo i mialam anemie.Tak mnie wykonczyl maly mlekopij i brak snu wink

        Teraz niestety codziennie musze zjesc cos slodkiego,po prostu mnie
        skreca.Na szczescie wystarczy mi mala ilosc,np.2-3ciastka,ale np.kawe
        czasem slodze.
        Na sniadanie jem zawsze zelazny zestaw:serek homogenizowany+jakies pieczywo.
        Pozniej nic,mam tak,ze przed obiadem nie moge nawet jablka przelknac.
        Obiad ok.13.30-jakas lekka zupa,ok.15 drugie danie-i tu mam problem,
        bo przewaznie mam straszne zachcianki,np.na cos baardzo pikantnego
        albo watrobke,albo kopytka,zwykle natychmiast musze galopowac do sklepu
        i to sobie ugotowac,bo az mnie skreca.Uwielbiam tez surowki (a to akurat
        dobrzewink Kolacje jem albo i nie (jak na drugie pochlone duza porcje).
        Generalnie wiem,ze musze przytyc i nie przejmuje sie tym juz wcale.
        Bardziej przerazaja mnie te moje napady zachciankowe,bo poprzednio
        czegos takiego nie mialam.Teraz jak mnie dopadnie,to moglabym zamordowacwink))
        za to,czego mi sie chce.
        Jak zobaczycie gdzies w sklepie kobiete z obledem w oczach,wpatrujaca sie
        w jedzenie,to lepiej ja przepuscie,bo to moge byc ja w pogoni za zachcianka
        a to moze byc niebezpieczne wink))
    • momikak Re: ile jeść?? 10.03.05, 17:12
      Ja mam gdzies przytycie. Gorzej, że co zjadam, to "wyrzucam" z siebiesad Rano
      jeszcze coś przegryzę, ale popołudniu i wieczorem miewam łazienkowe
      horrory...12 tydzień trwasad I jeść mi się nic nie chce. Z synem tak nie miałam
      ponad 7 lat temu...
      • aniapatryk Re: ile jeść?? 10.03.05, 18:06
        ja jem normalnie oprocz tego ze mniej słodyczy jem, bo nie mam ochoty. Ale za
        kapuste czy ogorki kiszone oddam wszystkosmile.Apetyt mialam duzy do 10 tc, teraz
        jakos mi wogole apetyt przeszedł. Przytylam 2 kg w ciagu 4 tygodni
        • doominikaa Re: ile jeść?? 10.03.05, 21:42
          ja z kolei dokonałam odkrycia, że musztarda śmierdzi!!!! okrutnie, i doprowadza
          mnie do toalety, w tempie ekspresowym... Zadnych innych zachcianek nie mam,
          słodyczny nie lubię tak czy inaczej, gorzej, że nie pracuję od połowy lutego już
          i boję się o brak ruchu... Zmuszam się do jakiś spacerków ( w tą pogodę, heroizm
          jak się nie musi, brrr)ale pożera mnie obsesja że przez to będe buldożerem...
          Też zrobię spis, co jem, i zobaczymy...
          • hanna26 Re: ile jeść?? 11.03.05, 01:32
            Ja jem tyle, na ile mam ochote - nie przejmuję sie kompletnie przytyciem,
            jedyne, czym się kieruję, to własny smak i myśl - czy to będzie dobre dla
            maleństwa. A przytyciem sie nie przejmuje, poniewaz w pierwszej ciąży jadłam
            ile chciałam, przytyłam ok. 12 kg, czyli w miarę, no i przy karmieniu
            błyskawicznie to zrzuciałam. I to do tego stopnia, że po raz pierwszy od lat
            wróciłam do mojej wagi - sprzed matury... czyli ho ho ho...
            Wiem, że jesytem żarłokiem nieprzeciętnym kilka kanapek naraz to dla mnie
            fraszka, i teraz w ciąży zaczęłam tylko pić jakieś nieprawdopodobne ilości -
            myslę, że ponad 2 litry wypijam spokojnie. (codziennie kupuje litrowy sok, i
            rozwadniając go - wypijam przwie sama).
            Jest tylko pare rzeczy, które wykreśliłam (z bólem...) z jadłospisu i nie
            zjem ich przez cały okres ciąży. To wiadomo, surowe mięso, wszystkie sery i
            serki oprócz białego i żółtego, pasztety, lody itd.
            • mawa73 Re: ile jeść?? 12.03.05, 16:51
              Ja tez w ogóle nie przejmuję się wagą, a wręcz postanowiłam sie programowo
              utuczyć! W ciąży z Julką przytyłam 18 kg, a ona i tak urodziła sie malutka
              (2600g) i ciągle mam wyrzuty sumienia, że to przez to , że pod koniec ciąży już
              prawie nie mogłam jesc, macica mi siedziła na żoładku sad. Po urodznieu Julka
              chudłam i chudłam, aż doszłam wbrew nawet swojej woli do 50 kg (wzrost 170).
              Zaszłam w ciążę, zaczął się potworny apetyt i tyję sobie regularnie (teraz 54
              kg, wiec i tak jeszcze nie osiągnęłam wagi sprzed poprzedniej ciąży). Staram sie
              nie napychać byle czym, tylko jesć pięć posiłków dziennie. Gotuję głównie z
              myślą o Julce, więc w miarę zdrowo, ale oczywiście na pewne rzeczy w ogóle nie
              mam ochoty. Wiem tylko z poprzedniej ciąży że nie można do końca ufać
              organizmowi - w porzedniej ciąży miałam apetyt wyłącznie na mandarynki i sok z
              marchewki i zostałam nieźle przez swojego gina objechana za taką diete smile
    • sdomitrz Re: ile jeść?? 12.03.05, 17:17
      Witam!
      A ja nie bardzo uważam na to co jem, chociaż miałam wielkie nastawienie
      ograniczać się z jedzeniem i obecnie mój typowy dzień (od pn do pt) wygląda
      tak, że:
      ok. 7-30- 8 rano - 2 kanapki, herbata z cytryną/sok
      ok. 10-00 lekka kawa rozpuszczalna z mlekiem lub herbata (jestem
      niskociśnieniowcem i przed ciąż piłam 5-6 kaw w pracy, żeby wytrzymać do tej 16-
      00, więc i tak to wielkie osiągnięcie), ale w domu w weekendy kawy nie pijam w
      ogóle
      ok. 12-00 - 2 jogurty Bakoma lub serki Danona, kilka owoców (przepadam za kiwi,
      pomarańczami, mandarynkami)
      ok. 15-00 - kanapka lub jeszcze jakieś jabłko

      W domu po powrocie z pracy zaczynam gotować tradycyjny obiad, zwykle dwudaniowy
      z mięsem (wymóg mojego męża) i to jest największy posiłek w ciągu dnia, z tym
      że ja jak zjem zupę (duży talerz), to już mięsa (drugiego dania) nie jem,
      ewentualnie sałatkę jakąś do zupy, albo tylko danie drugie i później tylko piję
      soczki/herbatki/jem owoce

      W dnie wolne od pracy jem z synkiem wg przedszkolnego planu dnia smile czyli ok.
      12 - zupa, ok. 16-17 - danie drugie i później owoce i czekoladki (mam
      strasznego smaka na słodkie rzeczy).

      Nie wydaje mi się, żebym jadła dużo, a i tak już przytyłam 4 kg, chociaż wiem,
      że mam mega skłonności do tycia.

      W pierwszej ciąży odżywiając się podobnie przytyłam 23 kg, zrzucić udało się w
      ciągu 3 lat po porodzie tylko 15, i wcale tak łatwo mi nie schodziło, więc tym
      razem startowałam od większej wagi.
      Żeby nie tyć to ja muszę zbsolutnie zrezygnować z pieczywa, ziemniaków i
      słodkości, a tak mi się nie chce tego robić sad
      • agaoswiecim Re: ile jeść?? 12.03.05, 20:38
        Cześć dziewczyny1
        Czytam i się za głowę łapie bo w porównaniu do tego co piszecie to jem za
        pięciu!Dla ciekawych podaję mój jadłospis:
        -1 śniadanie z moją córeczką 8/9 rano;2 świeżutkie bółki z serkiem topionym lub
        dżemem do tego wielki kubek owocowej herbaty
        -2 śniadanie 11/11.30; Bółka maślana lub drożdżówka z serem do tego jogurt
        -3 zupa koło 12 w południe dlatego tak wczas że podaję ją od razu mojej Julci
        przed południowym spaniem
        -4 drugie danie koło 14.30 raczej zawsze jest mięso lub ryby bo mój mąż nie
        przepada za kluskami, pierogami itd.
        -5 podwieczorek 17; zawsze dwa rodzaje owoców i coś słodkiego
        -6 kolacja 20/20.30 co się da i ile się da! bo się budzę w nocy głodna
        • sabi35 Re: ile jeść?? 14.03.05, 09:31
          Wybaczcie, wybaczcie że się wtrącam. Po pierwszej ciąży postanowiłam sobie, że
          w następnej przytyję najwyżej 10kg. Co zauważyłam w waszej diecie? Za dużo
          węglowodanów prostych (bułeczki, słodkie jogurty i desery), za mało błonnika (a
          gdzie chlebek i bułeczki razowe?), za mało warzyw (owoce też mają bardzo dużo
          cukrów prostych). Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, jeszcze raz przepraszam
          za wtręt wink)) To tak tylko do przemyślenie. Odkąd przestałam jeść przy każdym
          posiłku węglowodany, nie mam żadnych problemów z wagą i tłuszczem w okolicach
          talii. Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania.
          • kika_kika Re: ile jeść?? 14.03.05, 09:42
            Ja własnie wczoraj doszłam do tego samego wniosku smile więc dziś będzie chlebek
            razowy i to taki prawdziwy twardziel a do tego może już jakaś zodkieweczka...
            sereek...
            Dzięki za wtręt! Takie wtręty sa ok smile
            buziaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka