witam!
wczoraj byłam na kontroli u swojego lekarza i wróciłam załamana.
Moja szyjka skróciła się i mam 1 cm rozwarcia.
Dostałam Magnez 3x2tabl + fenoterol i isoptim 3x1/2tabl.
Mam lerzeć plackiem przez święta i we wtorek po świętach kontrola - czy nie
będzie potrzebny szpital!!
Strasznie się boję, czy wszystko będzie ok. Ja początek ciąży (do połowy 4 m-
ca) byłam karmiona progesteronem, potem ciągle magnez. Skurcze były moim że
tak powiem "chlebem powszednim", ale szyjka była w pożądku, a teraz.. To
dopiero 28 tydzień. Jeszcze tyle czasu przede mną - czy ja to wytrzymam? Tzn,
czy uda mi się przetrzymać Roszka w swoim brzuchu do czerwca?
Czy takie rozwarcie może się cofnąć? Czy do końca będzie zagrożenie? I kiedy
będzie w konsekwencji ten "koniec"?..
Piękne święta..
A jeszcze dwa tygodnie temu byłam też u lekarza i nic nie wskazywało ze grozi
mi przedwczesny poród.
..dziwne uczucie... Teraz mam wyrzuty sumienia, ze chodziłam do pracy, ze nie
miałam czasu nawet przygotować kilku malitkich rzeczy dla małego. Jestem w
kompletnym proszku..
dziewczyny, zwolnijcie jeśli jeszcze tego nie zrobiłyście.. to moja pierwsza
ciąża i ja tego nie zrobiłam - albo nie wystarczająco..
trzymajcie kciuki za mojego maluszka, zeby fikał tak jak fika, ale
niekoniecznie pchał się żeby już zobaczyc wiosnę.
- wiem, że niezbyt optymistyczny ten mój post, i z góry za niego
przepraszam.
Życzę Wam spokojnych i rodzinnych świąt.
Olga
www.lilypie.com/cache2/22/08022001.png