Dodaj do ulubionych

STYCZNIOWE POCIECHY 2005

    • rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 16:08
      hej, hej dawno nas tu nie było, u Kubusia (ur.23.01.2005) też zaczyna się
      ząbkowanie, taki trochę marudny jest już od kilku dni i coraz bardziej się to
      nasila, na dziąsełkach widać już dwie białe kreseczki, a pod palcem czuję takie
      szorstkie jak papierek ścierny, zaopatrzyliśmy się w żel Bobodent i smarujemy
      szczególnie przed snem, bo inaczej to śpi bardzo czujnie i co chwila budzi się z
      płaczem, a po żelu ma spokojniejszy sen, mamy też pod ręką Paracetamol w syropku
      ale narazie się wstrzymujemy z podaniem go,nie chcę bez potrzeby faszerować go
      lekami.

      Pozdrawiam
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 19:10
        Hej dziewczyny
        No wreszcie mogę i ja do was zajrzeć. Cały weekend miałam zajęty i nie mogłam
        nawet poczytać co tam u was słychać.
        U nas Kasia cały czas marudzi i to już napewno ząbek bo ma taką wyraźną
        kreseczkę na dziąsełku ale nie przebił jeszcze skóry więc cały czas smarujemy
        calgelem i bobodentem na zmianę, no i oczywiście schłodzone gryzaki w użyciu
        prawie non stop.
        Całe szczęście Kasia nie ma ani temperatury ani biegunki tak że wszystko w
        normie poza tym okropnym bólem dziąsełka.
        Echoo jaką tą łyżeczkę macie? bo ja kupiłam canpol babies taką z białą
        końcówką, która niestety od marchewki już się zdążyła przebarwić i baby ono
        taką z dłuższą rączką i malutką częścią do karmienia.
        No i oczywiście gratulujemy ząbka.
        Kosciotrupku co do tego pokoiku to oczywiście Kasi rzeczy są już przeniesione
        zabawki i ubranka, ale łóżeczko, przewijak i półeczka z kosmetykami jeszcze
        stoi u nas w pokoju bo ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić żeby Kasia spała sama
        w pokoju - a jak jej nie usłyszę w nocy? Wogóle dobrze mi mieć ją przy sobie
        tak, że ode mnie się w najbliższym czasie nie dowiesz nic nowego bo ja jakoś
        boję sie ją przenieść no i teraz te okropne zęby.
        Ja też strasznie lubię kiedy Kasia robi dziobek i kręci główką w poszukiwaniu
        piersi i uwielbiam kiedy się zaśmiewa jak ją całuję w brzuszek, i jak się z
        tatusiem przekomarza i przekrzykuje go albo jak razem sobie śpiewają - super
        widok taki rozczulający - mogłabym ich wtedy zjeść smile
        Ewulka 20 witam w naszym wątku - ja daję swojej Kasi narazie jabłuszko i
        deserki ze słoiczków około 13:30 - 14:00 później już jej nie daję żeby nie
        miała kłopotów z brzuszkiem w nocy jak coś jej nie będzie pasowało.
        Hej Rutkam te kreseczki to tak jak u nas takie szorstkie ja narazie nie
        podawałam Kasi nic przeciwbólowego ale mam w pogotowiu czopki calpol.
        Pozdrawiam
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 19:12
          Puma i Kosciotrupku wszystkiego najlepszego dla waszych maluszków z okazji
          ukończenia 7 miesiąca.
        • odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 21:32
          Cześć!!!
          Czy można? Jestem co prawda na forum styczniowe mmusie, gdzie wstep za
          pozwoleniem, ale ja chce znac iecej styczniowych mm i chce sie dowiedziec czy
          mogę do was dołączyć?
          Mój synek ma 6 miesięcy, urodził się 24.01 o 5:25 w Wejherowie. Waga 3125 53
          cm.
          Teraz jest już coraz większym brzdącem, idę na wagę i szczepienie we wtorek i
          dopiero wtedy bede wiedziec jaki jest duzywink
          Narazie siedzi sam i przekręca się na brzuszek i z powrotem (ale w 2 stronę
          jakoś ciężj idzie) Pełza do tyłu. Nie raczkuje, nie zabkuje, nie chodzi. A jak
          wasze szkraby się rozwijaja?
          • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 22:48
            hej dziewczyny!rytkam nasi synkowie urodzili sie w ten sam dziensmileale adas ma
            juz cztery zabkiwinki ida następne.dziewczyny uwazajcie na zele na dziasła wazne
            zeby nie zawierały cukru.jak adasiek marudi to daje mu do gryzienia czysta
            zmoczona w zimnej wodzie pieluszke woli to od wszystkich gryzakówsmiledzisiaj mam
            ciezki dziensadpokłóciłam sie z mezem(oczywiscie przez jego mamusie)czasami juz
            naprawde mam dosc ta kobieta tylko jatrzy i wp.... sie gdzie jej nikt nie prosi
            (sorka ze nie na temat)
            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.08.05, 19:27
              Hej dziewczyny
              Mamy pierwszego ząbka hurrraaaaaaaaaaaaaa smile))))))))))))))) prawa dolna
              jedyneczka.
              Witam nową mamusię i jej styczniowego bobaska i cieszymy się, że chcecie do nas
              dołączyć. Odojoachim Twój mały jest o 5 dni młodzszy tylko od mojej Kasi.

              Creolka mam nadzieję, że już wszystko w porządku i jakoś się dogadaliscie z
              mężem. Z teściowymi często tak jest, że chcą wiedzieć za dużo i wtrącają się
              niepotrzebie. Ja też miałam fazę na teściową jak Kasia była całkiem malutka,
              ale teraz już mi przeszło i nawet lubię do niej jeździć.
              Aha i dzięki za cenne uwagi na temat cukru w żelach na ząbkowanie bo nawet tego
              nie wiedziałam.
              Pozdrawiam
              • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.08.05, 20:41
                Hej smile)
                Gratuluje Kasi zabalka, u nas do kompletu lewa jedyneczka smile)
                Jesli chodzi o lyzeczke to nie pamietam jakiej firmy, tez troche zmienila kolor
                ale mi to nie przeszkadza.
                Poza tym u nas nic nowego. Myslec zaczynam powaznie nad kojcem, ze wzgledu na
                drobne zabawki starszej pociechy. Nie moge Sebie zabronic sie bawic np lego a
                Julka ostatnio zostala przylapana na zuciu ludzika z lego (wystawaly mu aby
                nogi z buzi Julki). No i musze jakas zagrode zrobic dla niej, bo nie chce
                takiego malenkiego kojca.
                Sama dzis jestem, maz jeszcze nie wrocil wiec musze konczyc, bo Seba sie tuli i
                chce zeby mu czytac, wiec coz, sila wyzsza wink
                Pozdrawiam
                • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.08.05, 08:05
                  Cześć dziewczyny.
                  Witam nową mamusię.
                  Echo i Mamokasienki gratuluję pierwszych ząbków (echo tak jak u Kuby lewa dolna
                  jedyneczka). Rutkam teraz wyczekujemy jedyneczki u Ciebie. Puma i creolka u was
                  to dopiero wysypsmile
                  Kościotrupku Kuba już od około 3 miesięcy sypia sam w pokoiku. Ja budzę się w
                  drugim pokoju na każde jego pisknięcie. Też miałam obawy.
                  Ewulka Kuba dostaje moje mleko raz dziennie (niestety pracuję i mleczka mam
                  coraz mniej). Mały dostaje dodatkowo Bebiko2, zupki, obiadki, deserki, soczki
                  (najczęściej Bobowita i Hippa). Ostatnio dostał pierwszy raz pół żółtka i
                  rosołek.
                  Creolka nie przejmuj się teśćiową, rozumiem Cię, ja nie rozmawiam na ten temat
                  z mężem, żeby unknąć kłótni, ale to nie jest wyjście z sytuacji.
                  • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.08.05, 20:16
                    Hej dziewczyny
                    Wpadłam żeby sie przywitać, u nas nic nowego Kasia trochę marudna, ale może
                    dlatego że nudzi się jej trochę leżenie a ja nie mam siły jej nosić bo ona już
                    pewnie z 10 kg waży. Siedzenie też jej marnie wychodzi bo kiwa się we wszystkie
                    strony i wygląda jak mała pijaczyna (czasami się z tego z mężem śmiejemy, bo
                    ona taka słodziutka jest).
                    Pogoda u nas fatalna dzisiaj cały dzień lało tak, że nie byłyśmy nawet na
                    spacerku. Wogóle taka jesienna aura się zrobiła - mam nadzieję, że to nie
                    zbliżająca sie jesień.
                    Narazie kończę bo Kasia tatusia wykańcza marudzeniem
                    Pozdrawiam
                    • matmama Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.08.05, 22:12
                      Witam wszystkie mamy, te które juz troszkę poznałam i te nowe!
                      Cieszę się bardzo że wreszcie znalazłam czas aby zajrzeć na forum i napisać to
                      i owo. Tegoroczny sierpień to dla nas prawdziwy wysyp imprez - chrzciny i 3
                      wesela, dlatego ciężko mi na bieżąco śledzić Wasze rozmowy.ale postaram się być
                      odrobinę pilniejsza.
                      Gratuluję mamom pierwszych ząbków (oczywiście ich dzieciom). Mój Mateusz ma juz
                      dwa. Jeszcze nie wyrosły w całości ale dość szybko pną sie w górę. I niestety
                      zaczyna się problem gryzienia. I to nie tylko zabawek, maminych rąk ale tez
                      cycusia. oj, boli to bardzo.
                      Parę dni temu byliśmy na szczepieniach. Waga 7700, wzrost 70,5 cm, główka 43
                      cm. szybko mi to dziecko rośnie. czasami wydaje mi się, że dopiero co wyszliśmy
                      ze szpitala. Taki malutki był. A teraz kawał chłopa.
                      dzisiaj pierwszy raz zjadł zupkę z indykiem. Mięsko lubi bardzo. Chyba po
                      tatusiu.
                      I najlepszy news. jedno, góra dwa karmienia w nocy. od kiedy zageszczam mleko
                      kaszką jest znacznie lepiej. Kiedyś karmiliśmy się co godzinę, teraz około
                      czwartej.Aż cięzko mi sie przyzwyczaić , że śpię dlużej niż 4 godziny.
                      pozdrawiam serdecznie.
                      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.08.05, 07:26
                        Witam smile

                        mamokasienki moze jak kasia stanie sie bardziej mobilna bedzie odrobine lepiej
                        i nie trzeba bedzie jej nosic. Od kiedy Jula sprawnie pelza mam wiecej czasu
                        dla siebie. Moge usiasc do kompa a ona zwiedza mieszkanie. Luzik smile)

                        Własnie wyczytalam ze z siadaniem dzieci maja czas az do 11-tego miesiaca, bo
                        powiem wam szczerze., ze troche zaczelam sie martwic tym niesiadaniem, a nawet
                        brakiem checi siadania. Mam na mysli samodzielne siadanie z lezenia bez pomocy
                        lozeczka czy innych sprzetow. No ale skoro jest jeszcze tyle czasu, to spoko,
                        bedziemy czekac. Narazie nie wydaje mi sie, zeby cos w tym wzgledzie sie
                        ruszylo.
                        Wczoraj wrocilo do nas krzeselko do karmienia. Bardzo sie ciesze z tego powodu,
                        sporo zaoszczedzimy no i moze karmienia nie beda tak uciazliwe. Do tej pory
                        karmilam mala w foteliku samochodowym, ale jest juz tak ucilaptany ze nie wiem
                        czy go kiedykolwiek doczyszcze. Z reszta spora czesc ubran moich i Julki jest
                        trwale zafajdana. Jak mala karmie robi raczkami mlynek, tak szybko nimi
                        wymachuje, ze jedzenie aby lata na wszystkie strony, sliniaczki tu nic nie
                        pomoga, moze jakies kombinezony bylyby lepsze. Staram sie przytrzymywac jej
                        raczki, wtedy idzie troche lepiej.

                        hihi wlasnie powiedziala meme - to prawie jak mama wink

                        a apropo zelu na dziaselka to na moim jest napisane ze "nie zawiera cukru", co
                        i tak nie zmienia faktu, ze nie nalezy z takimi specyfikami przesadzac.
                      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.08.05, 07:27
                        acha

                        czy jakos teraz nie miala wrocic madziara ???
          • kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.08.05, 03:14
            Uff, wreszcie udało mi się wpaść na chwilę - w dzień ostatnio prawie nie mam
            czasu, a w nocy odsypiam, więc też się nie pokazywałam.

            Witam nową mamusię odojoachimka i jej synka smile Jak Twój synek ma na imię?
            Joachim może? I co się okazało na wadze w przychodni? mam nadzieję, że
            szczepienie poszło Wam w miarę bezboleśnie.
            Jeżeli Twój maluch siedzi sam i przekręca się tam i z powrotem to juz całkiem
            nieźle. Mój synek na razie się turla (właśnie nauczył się z pleców na brzuszek i
            aż się zaśmiewa, jak mu się uda) i usiłuje chwilę sam posiedzieć, ale jeszcze
            bardzo chwiejnie i trochę podpierany.

            Echoo, masz śliczne dzieciaki i na tych zdjęciach są rzeczywiście baaaardzo do
            siebie podobne smile

            Rutkam, i jak tam ząbki? Widać już coś czy nadal tylko czujesz?

            Ewulko, ja Misia karmię tak: rano 8-9.00 kaszka mleczno-ryżowa zmieszana z
            soczkiem albo przecierem owocowym, ok. 16.00 obiadek - od ok. tygodnia jest to
            zupka z mięsem albo czasem mieszam mu 1/3 tego malutkiego słoiczka indyka z
            połową słoika zupki warzywnej (bo normalnie zjada cały słoik 130 g.). No i poza
            tym pierś na okrągło. Aha, i wieczorem czasem dojada resztę przecieru, jak nie
            wciągnie wszystkiego rano. Normalne posiłki zaczęliśmy jak Miś skończył 6
            miesięcy, więc i tak wydaje mi się, że dużo je poza piersią mamy.

            Mega, może budzenie się Kubusia w nocy to rzeczywiście ząbki? Myślę, że dzieci
            mają takie swoje okresy, kiedy przez jakiś czas się zachowują inaczej niż zwykle
            a potem im to przechodzi bez śladu. Jeżeli to oczywiście potraktować spokojnie i
            bez specjalnego zdenerwowania. Mam nadzieję, że znajdziesz w sobie ten spokój smile

            U nas wiało niemożliwie do wczoraj, wyszłam z Misiem na spacer, ale wyłącznie z
            konieczności a nie dla przyjemności - urywało głowę. Dzisiaj jest juz fajnie (ja
            lubię wiatr, ale taka wichura to gruba przesada smile).

            Ha, kupilismy dzisiaj dwa nosidełka - jedno miękkie, do chodzenia na spacery, po
            zakupy itp. i drugie ze stelażem, bo za dwa tygodnie wybieramy się w góry smile
            Ciekawe jak się sprawdzą w praniu, na razie Miś wypróbował jedno z nich
            obgryzając mu krawędź.

      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.08.05, 13:58
        rutkam a gdzie rodzilas, bo widze ze dzieciatko z tego samego dnia? moze zesmy
        sie juz w szpitalu spotkaly wink
    • echoo podobni?? 10.08.05, 07:56
      i jeszcze cos

      zobaczcie na zdjecie ---> foto.onet.pl/upload/20/96/_515562_n.jpg

      wlasnie wczoraj odkrylam, ze moje dzieci sa do siebie podobne, jakos mnie to
      wzruszylo. Na zdjeciu sa oboje w tym samym wieku - z lewej Seba z prawej Jula
      • mega3 Re: podobni?? 10.08.05, 08:41
        Witam dziewczyny
        Echoo piszesz "mamokasienki moze jak kasia stanie sie bardziej mobilna bedzie
        odrobine lepiej i nie trzeba bedzie jej nosic. Od kiedy Jula sprawnie pelza mam
        wiecej czasu dla siebie. Moge usiasc do kompa a ona zwiedza mieszkanie.
        Luzik smile)".
        Ja właśnie tego najbardziej się boję, że jak Kubuś zacznie raczkować to wtedy
        nic nie zrobię, bo będę musiała cały czas za nim chodzić i bardziej na niego
        uważać. Dziwię się trochę, że masz luzik.
        A na zdjęciach faktycznie Seba z Julą wyglądają jak bliźnięta, powiedziałabym,
        że to to samo dziecko.
        Kuba ostatnio co noc się budzi, nie wiem co mu się porobiło. Różnie o godz.2
        albo 3 albo 4. Budzi się i marudzi, nie płacze. Podanie smoczka nie pomaga,
        daję mu pić, przytulam i kładę do łóżeczka. Najczęściej kończy się tym, że
        zabieram małego do siebie do łóżka, on trzyma mnie za rączkę i zasypia. Jestem
        leniwa, bo pewnie gdybym go potrzymała za rączkę w łóżeczku to też by zasnął,
        ale mnie się nie chce stać przy nim za długo.
        Nie wiecie co może być przyczyną tego budzenia się w nocy?
        • mamakasienki1 Re: podobni?? 10.08.05, 09:12
          hej
          Echoo ja na początku myślałam, że to Julcia na obu zdjęciach oni są bardzo do
          siebie podobni. Oczka identyczne, noski też - super.
          Mega ja też jestem strasznie leniwa a może to kwestia przyzwyczajenia albo
          podejścia - Kasię mamy jeszcze cały czas przy sobie i jak tylko zaczyna się
          kręcić, albo marudzić wyjmuję ją z łóżeczka i zabieram do nas. Dziś pół nocy za
          smoczek robiłam teraz pleców nie czuję, ale dla mojego skarba warto się
          poświęcać.
          Też się już zastanawiałam kiedy Madziara wraca. Pewnie jak wróci to my z kolei
          wyjedziemy.
          Na weekend wybieramy się do moich rodziców to sobie odpoczniemy (mam nadzieję)
          i wracamy dopiero we wtorek wieczorem.
          Poza tym okropnej pogody ciąg dalszy, nawet nie chce mi się nosa na zewnątrz
          wystawić - zimno i ponuro brrrrrrrrr.
          Pozdrawiam cieplutko \!/
          -( )-
          /!\
          Próbowałam słoneczko zrobić ale marnie wyszło
    • rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.08.05, 09:54
      U nas nadal nic nie widać , tylko marudzenie się nasila i szorstkie czuć na
      dziąsełku, mam nadzieję, że to już długo nie potrwa.Wieczorem przed nocą, podaję
      mu Paracetamol-syropek i dzięki temu nockę mamy przespaną.U nas jest tak, że ja
      śpię z małym w jego pokoiku,a mąż śpi w drugim pokoju(on do późna siedzi i
      potrzebuje tv do zaśnięcia ,a poza tym siedzi też przy kompie, więc śpimy
      oddzielnie, no z małymi wyjątkami hihihi).

      Pozdrawiam
    • rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.08.05, 09:56
      Echoo, baaaardzo są do siebie podobni, jakby się urodzili w jednym czasie, każdy
      by powidział że to bliźnięta.

      Pozdrawiam
      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.08.05, 13:55
        Hej dziewczyny.
        Gdzie się podziałyście, już ponad dobę żadna się nie odzywała. Czy to przez tą
        pogodę, czy macie tak dużo zajęć? Ja niestety mam dostęp do internetu tylko w
        pracy tj. w godzinach 7.30-15.30 (oprócz weekendów).
        Mój Kuba przechodzi ostatnio samego siebie. Dzisiaj w nocy zrobił mi pobudkę
        już o 00.30. Marudził oczywiście, dostał pić i znów go wzięłam do siebie do
        łóżka, a mąż w odstawkę do drugiego pokojusad Co chwila musiałam Kubę
        przykrywać, poprawiać i dawać smoka. Nie wiem już co się dzieje, może to dalszy
        ciąg ząbkowania. Mam w domu czopki uspokajające, dam mu dzisiaj na noc, może
        będzie spał lepiej.
    • lauracorciaasi proszę pomóżcie w ankiecie.. 10.08.05, 12:14
      Drogie mamy, nie wiem, jak Was przekonać. Strasznie już goni mnie czas. Kilka
      dni temu zamieściłam posta, że potrzebuję ochotniczek do wypełnienia ankiety do
      mojej pracy magisterskiej.. Czy może jeszcze któraś z Was by się skusiła?
      Potrzebuję jak największej ilości wypełninych ankiet, a jak na razie to dostaję
      ich bardzo niewiele. Proszę. Jeśli się zdecydujecie, proszę piszcie na moją
      skrzynkę gazetową. Będę bardzo wdzięczna.
      Asia KAczmarek, mama Laurki 18 mies.
      • creolka Re: :) 11.08.05, 22:18
        hej dziewczyny!seba i julcia wygladaja rzeczywiscie jak bliznieta(i to sliczne)
        czasami meczy mnie ta monotonia dnia codziennego spacerek obiadek zabawa ale z
        drugiej strony nie wyobrazam sobie zostawic adaskasmiledzisiaj bylam w h&m i
        kupiłam mu dzinsowe portki bluzeczke taka smieszna czapke szalik i rekawiczki(w
        komplecie)stówa wydana ale ja mu rzadko cos kupuje bo wiekszosc rzeczy dostaje
        od mojej kuzynki która ma synka 14 miesiecznego.chociac niedługo adas go dogoni
        wzrostem i waga i role sie odwórcasmile
        mam pyt dp mam karmiacych mlekiem modyfikowanym:ile razy w ciagu doby podajecie
        mleko(lub np.kaszke na mleku)?mnie lekarka powiedziała ze 4 mleczne
        posilki.tylko ze adas je 2*w nocy, rano mleko z kleikiem,potem
        soczek,obiadek,mleko+kaszka,deserek, i mleko na noc to jest piec.nie wiem czym
        zastapic jedno mleko(sinlacu niecierpi)macie jakis pomysł?
        pozdrawiam
        • kosciotrupek Co Was najbardziej rozczula u Waszych dzieci? 12.08.05, 03:23
          Wpisując poprzedniego posta (10 minut temu) kliknęłam "odpowiedz" na post nowej
          mamy - odojoachima, no i oczywiście wkleił mi się kilka pięter wyżej, zamiast
          grzecznie na końcu kolejki. Tak, że można mnie szukać gdzieś właśnie pod tamtym
          postem.

          A oprócz tego przypomniało mi się jeszcze pytanko, które mi parę dni temu
          przyszło do głowy. Jeżeli znajdziecie wolną chwilę, spróbujcie proszę napisać,
          jakie zachowania Waszych dzieci najbardziej Was rozczulają, bardzo mnie to
          ciekawi smile
          • mamakasienki1 Re: Co Was najbardziej rozczula u Waszych dzieci 12.08.05, 08:11
            Hej dziewczyny
            Ja wczoraj nie miałam nawet siły żeby tu zajrzeć nie mówiąc już o pisaniu.
            Kasia już ładnie siedzi ale czasem się przechyli na którąś stronę i bęc.
            Wczoraj nieświadoma niczego zostawiłam Kasię śpiącą na kołderce rozłożonej na
            podłodze żeby nie spadła jak się obudzi no i poszłam się kąpać, po chwili
            słyszę straszny hałas a za chwilę Kasi płacz, wybiegam z łazienki a mój szkrab
            na drugim końcu pokoju przewrócił stołek choć specjalnie odstawiłam go w
            biezpiecznej moim zdaniem odległości. Pół godziny ją uspokajałam tak się
            przestraszyła biedulka. To był zaledwie początek okropnego dnia - później Kasia
            siedząc przechyliła się za bardzo i uderzyła główką o podłogę, a ja oczywiście
            20 cm od dziecka zabawki jej podawałam i znów okropny płacz, historia z
            przewrotką niestety pwtórzyła się jeszcze dwa razy. Później pomyślałam, że dam
            Kasi kawałek jabłka do potrzymania w buzi no i dałam a nie pomyślałam, że ona
            ma teraz ząbka z którego zrobi użytek - i zrobiła. Poodgryzała kawałki jabłka
            (takie małe kosteczki) i wszystko nagromadziło jej się w buzi, za dziąsełkami i
            wszędzie i znowu płacz okropny - musiałam to powyjmować.
            Jestem okropną mamą - nie potrafię nawet własnego dziecka przypilnować jak
            należy.
            Noce też mamy okropne Kasia przez ząbki spać nie może i jak wcześniej nie
            wiedziałam co to niewyspanie to teraz to skutecznie nadrabiamy.

            Kosciotrupku już wceśniej gdzieś pisałam o tym co mnie w Kasi rozczula, ale to
            chyba większość jej zachowań, bo dla mnie ona jest najcudowniejszą istotką na
            świecie.
            Jutro o 04:00 rano wyjeżdżamy do moich rodziców i wracamy dopiero we wtorek, no
            i teraz pakowanie mnie czeka bo jutro już nie zdążę.
            Zajrzę pewnie jeszcze do was wieczorem.
            Pozdrawiam cieplutko, bo u nas pogoda okrrrrrrrropna.
            • mega3 Re: Co Was najbardziej rozczula u Waszych dzieci 12.08.05, 09:04
              Cześć dziewczyny.
              Podałam wczoraj na noc Kubusiowi czopek Vibrucol i wreszcie przespał spokojnie
              całą noc w swoim łóżeczku. Uśmiałam się rano jak zobaczyłam jego pozę. Spał z
              dupcią w górze, kolanka pod brzuszkiem, ręce pod głową, wciśnięty w róg
              łóżeczka. Ja gdybym spała w takiej pozycji to chyba rano bym się nie mogła
              ruszyć.
              A dziś moje maleństwo kończy 7 miesięcysmile
              Creolka ja daję małemu 3x dziennie mleczko (2x180 ml, w tym jedno moje mleko i
              na noc 200 ml)+ oczywiście deserek, obiadek lub zupka i soczki.
              Kościotrupku ja uwielbiam jak Kuba tuli się do mnie jak trzymam go na rękach.
              Ogólnie rzecz biorąc mogłabym patrzeć na niego całymi dniami (niestety nie mogę)
              taka jestem w nim zakochana.
              Mamokasienki nie obwiniaj się, nie jesteś okropną mamą jak piszesz. Maluszki są
              w takim okresie, że wszystko je interesuje, odkrywają świat i są bardzo
              ruchliwe, niestety nie zdają sobie sprawy z tego, że może grozić im jakieś
              niebezpieczeństwo. Ciężko jest przewidzieć co i gdzie mogą w danej chwili
              zbroić. Może to nie jest pocieszające, ale wiesz to dopier począteksmile
              Życzę udanego wyjazdu, słoneczka i wiary w siebie.
    • rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.08.05, 17:10
      Mamokasienki, nie przejmuj się, wcale nie jesteś okropną mamą, dziecka nie raz
      nie da się upilnować,ja ostatnio dałam mojemu Kubusiowi taką plastikową śrubę do
      zabawy i na moich oczach włożył do buzi tą szerszą częścią i zacisnął szczęki i
      nie mógł wyjąć, zaczął krzyczeć ja mu chciałam wyjąć ale nie mogłam w pierwszej
      chwili, dopiero tak pod kątem wyciągnęłam, rozranił sobie podniebienie bo mu
      krewka poleciała i nie mogłam go przez długą chwilkę uspokoić,też miałam wyrzuty
      sumienia tym bardziej że zrobił to przy mnie, ale teraz zacznie się taki właśnie
      etap że one nie świadome niebezpieczeństa będą się wpychały tam gdzie nie będzie
      im wolno i napewno nie jednokrotnie będzie to przyczyna płaczu, a nas jeszcze
      nie raz będzie gryzło że mogłyśmy to przewidzieć.
      Kubuś je 4x mleko, 2x samo mleko 150 ml, 2x 180 ml rano z kaszką ryżową
      np.malinową,a na noc z kleikiem ryżowym, oprócz tego, zupki, deserki, soczki i
      herbatki.
      Syropek na noc podany, sprwia że wstajemy wyspani smile.

      Pozdrawiam
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.08.05, 18:35
        Hej
        Dzięki dziewczyny za wsparcie, chyba macie rację to dopiero początek, ale nasze
        szkraby musza jakoś świat poznawać, szkoda tylko, że często takie poznawanie
        kończy się płaczem.
        Muszę się koniecznie pochwalić - Kasia zjadła dzisiaj pięć łyżeczek zupki
        jarzynowej z indykiem. Ja tu jej wciskam różne cuda jakieś deserki wymyślne, a
        jej zwyczajnie mięsko zasmakowało i chciała jeść i nawet buźkę otwierała, ale
        jestem szczęśliwa smile)))))))))))))))
        Postaram się jeszcze dzisiaj do was zajrzeć ale nie wiem czy mi się uda, bo
        zaraz zaczynam pakowanie na jutrzejszy wyjazd.
        • madziara40 WITAJCIE!!!!!!! 12.08.05, 22:51
          Witam wszystkie mamy nowe i już "stare" znajome!!!!!!!i ich pociechy!!!!!!!!!!
          Właśnie wróciłyśmy. Jutro siadam i czytam wszystko to, co się wydarzyło podczas
          naszej nieobecności.
          Gorąco pozdrawiamy PA!!!!!
          • kosciotrupek Re: WITAJCIE!!!!!!! 13.08.05, 04:02
            Hej, Madziaro, fajnie, że wróciłaś, brakowało Ciebie tutaj smile
            Mamokasienki, chyba kazda z nas miewa wyrzuty sumienia, że czegoś nie
            dopilnowała itp. Nie jesteś wcale przez to gorszą mamą, gdzieś czytałam, że
            najlepsza mama to taka, która jest "wystarczająco dobra". A w tym jest już
            miejsce dla naszych błędów i wypaczeń wink). Szkoda, że na tym czasem muszą
            cieprieć nasze dzieci, ale życie w ogóle boli. Nasi rodzice też pewnie nie raz
            popełniali takie głupstwa w stosunku do nas i jakoś żyjemy smile) Ale trochę się
            szczerze mówiąc uśmiałam, jak poczytałam o tym jabłku w buzi Kasi smile)) Ty się
            pewnie strachu najadłaś, ale jak to się czyta na spokojnie i z dystansu...
            Dobrego wyjazdu (i pogody!). Mam nadzieję, że odpoczniecie sobie obie, może też
            Kasi spokojniej będą ząbki wychodzić? A i tak życzę Wam kolejnych!

            Michał dzisiaj zalał nam łazienkę. Kąpie się na leżaczku w wanience, gdzie ma
            bardzo dobrą pozycję strzelecką: podnosi nóżki do góry i z całej siły w wodę. No
            i dzisiaj tak zachlapał nam łazienkę, że wypłynęła do przedpokoju. Fakt, że go
            nie powstrzymywaliśmy specjalnie: mój mąż kulił się w kącie z aparatem, bo
            chciał mu strzelić zdjęcie, a ja pękałam ze śmiechu. Zresztą podłoga to jeszcze
            nic - ściany, szafki, kabina - to wszystko też ociekało wodą. A Misiek się
            zabawiał fontannami smile))


            • echoo Re: WITAJCIE!!!!!!! 13.08.05, 08:25
              Hej dziewczyny smile)
              Szkoda ze nie udalo mi sie zyczyc ci mamokasienki udanego wyjazdu, zycze ci
              milego odpoczynu teraz chociaz pewnie i tak nie przeczytasz przed wyjazdem wink
              I wcale nie mysl o sobie jak o gorszej mamie. Kosciotrupek ma racje, kazda z
              nas popelnia bledy, mysle, ze dzieci wola niedoskonalych rodzicow, nie
              chcialabym w dziecinstwie, zeby moja mama byla taka super idealna na calej
              linii, ja tez nie jestm super mamuska - ostatnio np dalam Julce do zabawy
              tekturowe pudeleczko po zelu na dziasla i siedzialam obok niej, a ona na moich
              oczach zjadla kawalek papiera, niezdazylam wyjac wiec polknela sad No i potem co
              sie obudzilam w nocy i ona nie spala to myslalam ze ja brzuch boli sad(
              Najwazniejsze to uczyc sie na bledach.
              madziara super, ze juz wrociliscie. Naprawde brakowalo was tutaj. Nadrob
              zaleglosci i pisz co u was smile)

              Julcia spi z nami i wlasnie dzis rano stwierdzilam ze musze to zmienic, bo mala
              obudzila sie przede mna i chciala sie wyniesc z lozka, chyba intuicja mnie
              postawila na rowne nogi i zlapala za Jule nad krawedzia...Ehh,...

              Kosciotrupku u nas kapiele wygladaja podobnie. Dlatego maz przeniosl kapiel do
              doroslej wanny, bo woda struzkami wyplywala na przedpokoj. Teraz Juli ulubionym
              zajeciem jest polowanie na korek, lezy na brzuchu w wannie i koniecznie chce
              wypuscic wode, az swieca sie jej te diabelki w oczach tak bardzo to lubi smile)

              I stalo sie to na co nie czekalam - Jula pokonuje barykady dzielace pokoj
              dzieci na ten bezpieczny i niebezpieczny. Wspina sie na tym brzuchalu po
              wczystkim. I do tego wszystkiego w wozku sobie jakby kleka, lapie palak i unosi
              pupe wysoko i siada na nozki i tak w kolko, ku mojemu przerazeniu. mam nadzieje
              ze pasy trzymaja dobrze, mam uraz wozkowy po Sebie ktory wyskoczyl z wozka i
              zdarl sobie pol twarzy sad

              Ide robic rodzince sniadanie. Jutro mamy rocznice slubu...6!!! Minelo strasznie
              szybko i ciagle jestem bardzo szczesliwa z moim mezem. Szczesciara ze mnie smile))

              Papa
    • rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.08.05, 13:41
      Dziewczyny jestem z wami od nie dawna i pewnie już rozmawiałyście na temat z
      jakiego miasta jesteście, ale może jeszcze raz byście wróciły do tego tematu,
      szczerze mówiąc nie chce mi się przekopywać tych 456 odpowiedzi.
      My mieszkamy we Wrocławiu.

      Pozdrawiam
      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.08.05, 13:54
        rutkam: my tez wink
        • kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.08.05, 03:42
          A my jesteśmy z Gdańska, rutkam smile

          Echoo, najlepsze życzenia z okazji rocznicy ślubu - żebyś za 50 lat była tak
          samo szczęśliwa ze swoim mężem jak dzisiaj!
          A my swoją rocznicę mamy jutro ( w poniedziałek), tyle, że drugą. Też jestem
          szczęściarą - pewnie można z tym dyskutować, ale i tak uważam, że mój mąż jest
          najlepszym człowiekiem na świecie smile)))))))))
          • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.08.05, 08:24
            rutkam my jesteśmy z Łodzi
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.08.05, 13:58
      Hej dziewczyny smile)
      U nas dzis strasznie ponuro i jesiennie we Wrocławiu. Własnie wrocilismy ze
      spaceru, Julcia dalej spi w wozeczku wiec cos popisze, bo ostatnio jakos czasu
      brak. Niedlugo wracam do pracy, ciagle nie mam niani dla malej, a potrzebuje od
      pazdziernika do grudnia wlacznie, we wrzesniu bedzie chrzestna Julci wypelniac
      obowiazki (sie wkopala, co? wink). Co gorsza jeszcze nie zaczelam szukac, jakos
      mnie to przeraza sad A od stycznia zdecydowalam sie na zlobek, zobaczymy czy
      nie zmienie zdania, ale narazie wersja jest wlasnie taka.

      Julcia ostatnio namietnie uprawia hustanie. Staje na czterech i buja sie do
      przodu i do tylu. Najpierw robila to tylko gdy byla uwieziona i nie mogla
      pelzac, np w lozeczku a od wczoraj co przepelznie kawalek to zatrzymuje sie
      zeby sie pohustac. Sama slodycz smile))

      Koncze, zeby jeszcze cos sobie poczytac zanim sie rozedrze wink
      Pozdrawiam smile)
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.08.05, 13:10
        Hej dziewczyny wróciliśmy
        Echoo dzięki, wyjazd był udany i w końcu odpoczęliśmy sobie porządnie, a babcia
        z dziadkiem nacieszyli się wnuczką - rozpieszczali ją noszeniem i zabawami do
        bólu.
        Kasia poczyniła u babci znaczne postępy ; przedwczoraj pierwszy raz usiadła
        sama z pozycji leżącej (byłam z niej taka dumna), no i siedzi już pewnie i się
        nie przewraca. Kręci się też niewiarygodnie, a zupki z mięskiem wcina tylko jej
        się uszka trzęsą, nic innego nie chce, a popija wszystko wodą, bo za soczkami
        nie przepada. No i jak zrobi kupke to powtarza w kółko bambam, a jak jedziemy
        samochodem to mówi bumbum. To są jej nowe pierwsze słówka, które powtarza
        świadomie, niestety na mamę ani tatę się jeszcze nie doczekaliśmy.
        Raczkować nie potrafi ale śmiesznie pełza do tyłu i nabiera w tym coraz więcej
        wprawy.

        Madziara witamy - w końcu wróciliście, brakowało nam was tutaj, no i pisz
        koniecznie jak było nad morzem i jak Twoja Zuzia.

        Kosciotrupku u nas kąpiele Kasi wyglądają podobnie, tyle że mamy malutką bardzo
        łazienkę i kąpiemy Kasie w pokoju. Po kąpieli wszystko jest mokre, a my z mężem
        najbardziej - uwielbiam te kąpiele małej.

        Echoo - wszystkiego najleszego z okazji 6 rocznicy ślubu i życzę wam dużo dużo
        dużo szczęścia i żebyście zawsze byli w sobie tacy zakochani jak teraz, a nawet
        bardziej i żebyście kochali się z każdym rokiem mocniej, no i żeby te wasze
        szkraby dawały wam mnóstwo szczęścia i były zdrowiutkie. I żeby smutki i troski
        omijały was z daleka.

        Kosciotrupku, a wam z okazji drugiej rocznicy ślubu życzę mnóstwo mnóstwo
        szczęścia i zdrówka i też żebyście się kochali z każdym upływającym rokiem
        bardziej i wszystkiego naj najlepszego czego sobie tylko życzycie. I
        wszystkiego tego samego czego życzyłam Echoo życzę też Tobie.

        Rutkam my jesteśmy z Białegostoku, ale was się tu z Wrocławia nazbierało -
        fajnie wam możecie się spotykać.

        Ale się rozpisałam.
        Pozdrawiam
        • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.08.05, 14:17
          Mamokasienki gratuluję postępów Kasi, troszeczkę zazdroszczę tego samodzielnego
          siedzenia i mówienia.
          A ja mam małą chandrę od dziś przestaję ściągać mleczko małemu. Dostawał już
          tylko raz dziennie, ale ostatnio już prawie nic nie leci. Szkoda sad
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.08.05, 14:30
            Hej smile)
            Dzieki za zyczenia rocznicowe, gratuluje postepow Kasi smile Kasia niezle tempo
            przybrala, nie ma co smile Julcia siedzi jeszcze niepewnie. Ma proste plecki, ale
            jesli sie nie podtrzymuje to nie sadze zeby usiedziala minutke. Siadac tez nie
            siada z lezenia, nie wiem nawet jak to technicznie powinno wygladac, Julka
            czasem kleka przy mnie, znaczy podpelza do mnie i wspina sie po mnie az kleknie.

            Dzisiaj nagralam fimik jak Julcia sie buja na czworakach. Bede miala na
            pamiatke, bo pewnie ten okres zbyt dlugo nie trwa. Teraz ja wlasnie karmie
            cycusiem i jakos tak smutno mi sie zrobilo jak przeczytalam co napisalas mega :
            ( Ja tez niedlugo wracam do pracy i boje sie ze nie utrzymam karmienia. Trzymaj
            sie mega, wiem ze za tymi chwilami sie jeszcze dlugo teskni, dluzej niz nasze
            pociechy.
            Pozdrawiam was serdecznie
            • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.08.05, 14:51
              Witajcie!!!!!!!!!!!!
              Uf........... ile było czytania !!!!!!!! Przeczytałam wszystko i stwierdziłam,
              że nie będę wracać do pytań które padały wcześniej ponieważ musiałabym siedzieć
              bardzo długo przed komputerem i pisać, pisać ,pisać....
              POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY I NASZE SKARBY (których troszeczkę przybyło)
              SUPER!!!!!!!!!!!!

              Cieszę się, że o mnie a raczej o nas nie zapomniałyście!!!!!!!!!!!!!! Jest to
              bardzo miłe!!!!!!!!!!
              teraz lekkie usprawiedliwienie spowodowane moim milczeniem. Otóż sprawa jest
              prosta chwilowo nie mam dostępu w domu do internetu bo mój mąż wymyślił małą
              przeprowadzkę (z pokoju do pokoju) i malowanie.
              Osiągnięcia Zuzi to siadanie samemu, raczkowanie zbliża się ogromnymi krokami
              przekręcanie się na różne strony z pełzaniem są super. Teraz nowa pozycja to
              trzymanie ciężaru swojego ciała na raczkach i kolankach oraz gotowość w blokach
              startowych (my to tak nazwaliśmy) chodzi o bujanie się na rączkach i nóżkach i
              odbijanie do przodu.
              Ząbki jak były dwa tak są choć już widać jak lada chwila wyjdą dwójki na dole i
              jedynki na górze!!!! Mała jest trochę marudna i robi kupki zielone. Apetyt jej
              dopisuje , jest pogodna!!!!!!!!!
              Przeszła trzydniówkę – było ciężko, ale jakoś to przetrwaliśmy (pani doktor nie
              poznała się). Okazało się ,że Zuzinka ma skazę białkową. Waga małej to 6900 i
              ma około 65 cm długości.
              Wyjazd generalnie nam się udał. No może brakowała ciepłych dni. Podróżniczka
              Zuzanka okazała się super kompanem!!!!!!!!!!

              Przytrafiła się nam również poraszka!!!!!!!!!!!!!!!! Mała prawie odrzuciła
              karmienie piersią!!!! Jest mi smutno z tego powodu, ale dobre i 7 miesięcy.
              A co u mnie dzisiaj jestem drugi dzień w pracy!!!!!!!!! Mała jest z babcią,
              którą przywiozłam na dwa tygodnie, później dzielny tata będzie z córeczką.
              Właśnie załatwiłam połączenie przerw na karmienie i do domku do mojego skarba
              będę o godz. wcześnie jechać!!!!!!!!!!!!!
              Wczoraj było ciężko ale przecież z dnia na dzień będzie coraz lepiej?

              Echoo co do walca mam dzisiaj zamiar go kupić. Dam Ci znać. Gratulacje
              rocznicowe!!!
              Mamokasienki przesyłam Ci dużo buziaków oby pogoda była super i abyś się tak
              nie obwiniała. Wszystkiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć!!!!!! Brawo dla
              Kasi!!!!!!

              To na tyle, ale się rozpisałam!!!!!!!!!! Ładnie pracuję ?
              Pa!!!!!!!!
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 09:08
                Hej dziewczyny
                U Kasi siadanie wygląda tak, że najpierw lekko przekręca się na boczek,
                podpiera się rączką i odpycha od podłoża, a później siada (jakoś tak to
                wygląda). Wogóle zrobiła się taka ruchliwa i ciekawa świata, że za nią nie
                nadążam.
                Wczoraj kupiliśmy dla Kasi huśtawkę, ale długo nie może w niej wytrzymać, nie
                wiem czy to był dobry zakup, ale na szczęście używana i nie płaciliśmy jak za
                nową. No i może za jakiś czas się do niej przyzwyczai. Tak samo było z
                muzycznym oceanem, na początku wogóle jej nie interesował, a teraz mnóstwo
                czasu przy nim spędza.
                To trochę smutne, kiedy trzeba zakończyć karmienie piersią, sama zastanawiałam
                się czy nie wrócić do pracy, ale żal mi tych chwil z małą.
                Mega napewno dacie radę, mała szybko się przyzwyczai do nowego jedzonka i braku
                mleka mamusi, a Ty i tak jestes dzielna, że karmiłaś do tej pory pomimo pracy.
                Madziara Ty też sie nie smuć z czasem będzie coraz lepiej no i będziesz
                godzinkę wcześniej w domku z Zuzią.
                Napewno lepiej teraz wrócić do pracy niż później mieć problemy ze znalezieniem
                nowej albo coś takiego. Ja się tego obawiam po urlopie wychowawczym i coraz
                częściej zaczynam myśleć o znalezieniu czegoś nowego.
                No i u Kasi widać już bardzo wyraźnie lewą dolną jedyneczkę tak, że w ciągu
                kilku dni powinna się przebić przez dziąsełka.
                Pozdrawiam
                • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 09:14
                  Mamokasienki mam synka Kubusia,a nie córeczkę (to tak dla przypomnienia)
                  • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 09:44
                    Wczoraj w pracy strasznie mi stwardniała lewa pierś, jak wóciłam do domu to
                    zaraz ściągnęłam mleczko i ku mojemu zdziwieniu udało się jeszcze zebrać 100ml.
                    Wieczorem troszkę i dzisiaj troszkę i Kubuś dostał rano butlę z moim mleczkiem
                    i humor mi się poprawił. Ale to już chyba ostatki.
                    Teraz właśnie Kubuś pojechał z tatą na USG bioderek (kontrola). Mam nadzieję ,
                    że wszystko będzie w porządku, na ostatnim USG lekarz stwierdził, że jeszcze
                    się dobrze bioderka nie ukształtowały.
                    Pozdrawiam
                  • keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 09:54
                    Witam i pozdrawiam wszystkie styczniowe mamusie i ich pociechy.Mój synek Piotruś
                    (22.01.2005)waży w tej chwili 8100 i 74 cm długi.Od niedawna zaczął sam siadać
                    a w tej chwili jak tylko usiądzie to chce wstawać na nogi. Oczywiście jest
                    jeszce za słaby ale siłuje sie jak tylko może.W łóżeczku nie posiedzi ani
                    chwili bo zaraz chwyta się za szczebelki i na kolana. Mam mały problem w tej
                    chwili aby cokolwiek zrobić, wcześniej wkładałam go do leżaczka i wędrował ze
                    mną po całym mieszkaniu a teraz ewentualnie w dużym pokoju na macie, chociaż i
                    tak wytrzymuje na niej najwyżej kilka minut. A jak u Was to wygląda dziewczyny?
                    Spóźnione życzenia z okazji rocznicy ślubu dla echo i kościotrupka, abyście
                    były cały czas takie szczęśliwe. My również mamy w sierpniu swoja rocznicę
                    ślubu, 21 mija już 6 lat niemozliwe jak ten czas leci.Piotruś ostatnio budzi
                    sie w nocy ale to chyba bolą go dziąsełka, narazie ząbeczka nie widać.Kąpiel u
                    nas wygląda podobnie cała łazienka pływa. Jesze raz pozdrwiam Was i postaram
                    się cześciej tu wpadać
                    • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 10:13
                      Witamy nową mamusię keitii i Piotrusia.
                      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 12:51
                        Witamy nową mamusię i Piotrusia!!!! Keitii ale masz dużego
                        faceta!!! Echoo kupiłam walec, ale wczoraj nic z przygotowania do raczkowania
                        nie wyszło. Przyczyna była bardzo prosta walec jest zbyt duży i kolanka Zuzi
                        nie sięgają podłogi. Mała potraktowała walec jako nową zabawkę do podnoszenia
                        oraz grzechotkę. Wczoraj poraz pierwszy podałam zuzi picie w kubeczku niekapku
                        z miękką końcówką. Zdziwienie było ogromne...!!! Co do rocznic ślubnych to
                        wszystkim Wam życzę dużo miłości i wielu takich rocznic przed Wami (moja
                        rocznica będzie we wrzesniu- jak narazie to jestem weteranką w tej kwesti...-
                        wśród Was-). pozdrawiam......
                        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 12:56
                          Sory za taką pomyłkę przy wysyłaniu!!!!!
                      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 12:51
                        Witamy nową mamusię i Piotrusia!!!! Keitii ale masz dużego
                        faceta!!! Echoo kupiłam walec, ale wczoraj nic z przygotowania do raczkowania
                        nie wyszło. Przyczyna była bardzo prosta walec jest zbyt duży i kolanka Zuzi
                        nie sięgają podłogi. Mała potraktowała walec jako nową zabawkę do podnoszenia
                        oraz grzechotkę. Wczoraj poraz pierwszy podałam zuzi picie w kubeczku niekapku
                        z miękką końcówką. Zdziwienie było ogromne...!!! Co do rocznic ślubnych to
                        wszystkim Wam życzę dużo miłości i wielu takich rocznic przed Wami (moja
                        rocznica będzie we wrzesniu- jak narazie to jestem weteranką w tej kwesti...-
                        wśród Was-). pozdrawiam......
                      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 12:51
                        Witamy nową mamusię i Piotrusia!!!! Keitii ale masz dużego
                        faceta!!! Echoo kupiłam walec, ale wczoraj nic z przygotowania do raczkowania
                        nie wyszło. Przyczyna była bardzo prosta walec jest zbyt duży i kolanka Zuzi
                        nie sięgają podłogi. Mała potraktowała walec jako nową zabawkę do podnoszenia
                        oraz grzechotkę. Wczoraj poraz pierwszy podałam zuzi picie w kubeczku niekapku
                        z miękką końcówką. Zdziwienie było ogromne...!!! Co do rocznic ślubnych to
                        wszystkim Wam życzę dużo miłości i wielu takich rocznic przed Wami (moja
                        rocznica będzie we wrzesniu- jak narazie to jestem weteranką w tej kwesti...-
                        wśród Was-). pozdrawiam......
                        • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 15:51
                          Hej smile)

                          he he madziara ale zaszalalas wink myslalam, ze dziewczyny tak sie rozpisaly a
                          to ty nadrabiasz zaleglosci smile)

                          Jak Zuzia pila z takiego niekapka? Julka nie chce pic z niczego ani z butli ze
                          smokiem ani z niekapka, ale niekapek mamy z twarda koncowka, moze gdyby byla
                          miekka cos by to zmienilo. Musze chyba taki kupic. A co do walca to chyba nie
                          bedziemy kupywac, bo tyle wydatkow teraz nas czeka, ze nie wiem jak sobie
                          poradzimy. Mysle troche o zimie. Kombinezon dla Julki, kurtki dwie dla Seby,
                          buty i jeszcze cala masa innych rzeczy trzeba kupic. Seba urosniety taki sie
                          zrobil, Jula tez jakby urosla. cale szczescie my z mezem juz nie rosniemy wink
                          chociaz smiem nadmienic ze schudlam od poczatku lipca 5 kg!!!! Waze juz mniej
                          niz przed ciaza smile)) A wracajac do kombinezonu, to jaki rozmiar myslicie ze
                          bylby dobry dla Julki, ktora teraz wchodzi w 74 i chyba jeszcze troche te 74
                          ponosi ? 80? 86?

                          Kurde no, zazdroszcze tego siadania i siedzenia waszych malenstw. Chyba wiem
                          jaka pozycja wejsciowa do siadania jest bo Julka czesto tak na boku podpiera
                          sie raczka i jakby siedzi na jednym posladku, ale wciaz to jeszcze nie to. I
                          chyba jej za bardzo nie ciagnie. Jak ja czasem posadze to szybko kladzie sie na
                          brzuch i gdzies szybko ucieka. Teraz to przynajmniej co jakis czas robi sobie
                          przerwe na pobujanie sie na czterech. A dzis cofnela sie w pozycji na czterech
                          do tylu. No ale takie siedzace dziecko to dobiero jest dobrobyt smile Dzisiaj w
                          przyplywie desperacji przenioslam lozeczko do kuchni co by w koncu nie biegac
                          co jedno umyte naczynie do pokoju sprawdzic czy nadal zyje. No i to byl totalny
                          niewypal. Julka tak sie wybujala ze glowa cala sie poobijala o szczebelki od
                          tego hustania. No i ja tez doznalam uszczerbku bo jak wracalam z tym lozeczkiem
                          do pokoju to zdarlam sobie skore na rece sad

                          A moj kochany maz pojechal sobie w delegacje do Szczecina wiec siedze dzis sama
                          z dziecmi i troche sie martwie, bo robota lezy niezrobiona, miesiac ksiegowy
                          czas zamykac a ja w lesie i bez perspektyw na wyjscie z lasu w dniu
                          dzisiejszym. Ale co tam smile zycie jest piekne - mamy lato smile))
                        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 15:58
                          Hej
                          Strasznie Cię przepraszam Mega i Twojego synka Kubusia to przez to że ciągle
                          się gdzieś śpieszę i jestem wiecznie roztargniona. Postaram się nie popełniac
                          więcej takich błędów.
                          Witamy Ketii i Piotrusia i zapraszamy do jak najczęstszego odwiedzania nas.
                          Madziara co do tego walca to miałam właśnie obawy czy on aby za duży nie był.
                          Napisz jeszcze jak Zuzia poradziła sobie z niekapkiem, bo nie wiem czy kupować,
                          a może z waszych doświadczeń skorzystamy.
                          Kasia zjadła dzisiaj 1/4 słoiczka zupki z kurczakiem - w jedzeniu robi znaczne
                          postępy, ale w paćkaniu jedzeniem dookoła też, i tak jesatem z niej dumna.
                          U nas dzisiaj śliczna pogoda cieplutko i super słoneczko, ale narazie Kasia
                          usnęła i na spacerek pójdziemy później.
                          Pozdrawiam
                          • kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 06:06
                            Witaj keitii i Piotrusiu, fajnie, że kolejny chłopak smile)) A właściwie kawał
                            mężczyzny! Tak sobie czytałam to, co napisałaś - ja też niewiele zdążam zrobić w
                            domu , dlatego nadrabiam nocami, jak widać wink Miś domaga się cały czas
                            zabawiania go, w leżaczku nie lubi siedzieć już tyle co kiedyś, najchętniej na
                            rękach albo na macie, ale musi być zabawiany bo inaczej nic z tego. Strasznie
                            się zrobił ciekawy wszystkiego. Czasem go wkładam do nosidełka i tak razem
                            krążymy po mieszkaniu, robiąc różne rzeczy.
                            Dzięki wssystkim za życzenia z okazji rocznicy - jak na razie się sprawdzają
                            smile)) No i Tobie też keitii serdeczne życzenia rocznicowo-ślubne smile)) Życzę Ci
                            samych dobrych dni z Twoim mężem i coraz więcej miłości.
                            Echoo, ja bym chyba kupowała już na 86. Ale to dlatego, że Misiek nie lubi
                            dopasowanych rzeczy - już w tej chwili mimo, że ma 60 parę cm długości
                            (wzrostu?), nosi rozmiar 74. I chyba wiele dzieci woli luźne ciuchy. A poza tym
                            warto by bylo, żeby wytrzymał parę miesięcy - chodzi mi o tempo rośnięcia Julki
                            (o rany, ale to zabrzmiało wink).
                            Mega, i jak wyszły bioderka na USG? OK ?? Mam nadzieję smile
                            Gratuluję mamom wszystkich raczkujących i siadających (i siedzących też)
                            maluchów! Miś dzisiaj chwilę posiedział sam, ale jeszcze chwiejnie. Za to
                            okropnie lubi się ostatnio przekręcać z pleców na brzuch i z powrotem. A na dole
                            widać juz trzeci ząbek! smile
                            Mamokasieńki, super, że Kasia tak dzielnie wcina obiadki! Tylko tak dalej! Z jej
                            punktu widzenia pewnie nie ma jak mleczko mamy, ale widać, że już chyba
                            zasmakowała w nowych jedzonkach smile No i zazdroszczę Ci okropnie tego "bumbum" i
                            "bambam" smile)))) Ale to jest fajne!
                            Kupiliśmy ostatnio Miśkowi nosidełko turystyczne, bo w przyszłym tygodniu
                            wybieramy się w góry. Trochę się bałam, jak to będzie - on jeszcze słabo siedzi,
                            poza tym mogło mu sie nie spodobać i wtedy nici z wycieczek. A tymczasem
                            wsadziliśmy go - na razie tak na sucho, w domu - i Miś zaśmiewał się prawie do
                            łez. A jak go tata podniósł i założył sobie na plecy, to myslałam, że pęknie z
                            tego śmiechu big_grin
                            Pozdrówka dla wszystkich
                            • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 11:21
                              Witam dziewczyny.
                              Mamokasienki nie przejmuj się, rozumiem każdy może się pomylić, w końcu jest
                              nas (mam styczniowych pociech)coraz więcej smile
                              Kościotrupku z bioderkami Kubusia wszystko w porządku, nie trzeba już jeździć
                              na kolejne kontrole. Gratuluję trzeciego ząbka i życzę udanego wyjazdu w góry.
                              Echoo ja też muszę kupić małemu kurteczkę na jesień, kombinezon na zimę ma po
                              starszym bracie ciotecznym. Nie wiem, Kuba ma 70 cm wzrostu, nosi rozmiar 74,
                              chyba też kupię mu na 86, ale przed tym przyłoże do niego czy nie będzie za
                              bardzo za duża.
                              Kuba od poniedziałku dostał głupawki. Leży i pluje, wytka język i pluje, w
                              dodatku jeszcze piszczy i się cieszy. No nie wiem co mu się stało, ale podoba
                              mi się to, nawet że jest popluty po czubek głowy.
                              Pozdrawiam, życzę udanego weekendu, ja odezwę się dopiero we wtorek, bo w
                              poniedziałek nie ma mnie w pracy. (musiałam wziąść w pracy dzień dla "matki z
                              dzieckiem", bo wymieniają mi drzwi wejściowe do mieszkania, tatuś z fachowcami,
                              a ja cały dzień z Kubusiem, fajnie)
                            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 11:22
                              Czesc wszystkim smile)

                              Julcia spi wiec mam momencik smile Wczoraj mala pobila sama siebie spala przez
                              caly dzien tylko raz niecale 30 minut. Chyba ona sprawdzaa ile wytrzymam smile
                              Bylam dzielna i nie poddalam sie tak latwo i chyba za bardzo sie nie zmeczylam
                              ta moja dwojca przez caly dzien bo usnelam dopiero o 4 nad ranem sad
                              Julka wlasnie sie obudzila...
                              Jeszcze tylko zyczenia dla Kasi z okazji 7 miesiecy juz
                              koncze
                              musze
                              papa
                              • keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 11:58
                                Witam
                                Echoo zazdroszcze Ci tego schudnięcia ja niestety cały czas na plus jakieś 6 kg
                                i waga od jakiegoś czasu ani drgnie a ulubione dżinsy sprzed ciązy leżą. Też
                                myślałam o wstawieniu łóżeczka do kuchni bo co chwile biegam do pokoju żeby
                                sprawdzić czemu płacze a mały naprawde jest niemożliwy wczoraj zachodzę do
                                pokoju a Piotruś sobie stoi w łóczeczku i płacze bo boi się puścić a cały się
                                chwieje i nie wie co dalej zrobić a ja boję się żeby nie uderzył brodą w poręcz.
                                Mamakasieńki zobaczysz ani się nie obejrzysz a Kasia bedzie już zjadała cały
                                słoiczek u nas było podobnie. Kosciotrupku życzę miłego wyjazdu w góry fajnie
                                macie.Mega3 a tobie miłego odbioru drzwi bo ja na samą myśl o wszystkich
                                fachowcach to ......... poprostu szkoda słów. Piotruś od 2 dni robi zieloną
                                kupkę,trochę mnie to martwi.Pozdrawiam pa
                                • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 14:45
                                  Witam wszystkich po długim urlopie!!! na pocz atek wszytskim maleńkim
                                  jubilatkom i tym nieco większym składamy z Dominisiem zyczenia.Mamiekasieńki
                                  dziękujemy za życzenia. sporo czasu zajęło mi przeczytanie wszytskich postów.
                                  aa i witamy nowe mamy i ich pociechy!! sporo nowych rzeczy się wydarzyło.
                                  zazdroszczę wam pojawienia sie pierwszych ząbków. mój mały wciąż się męczy ale
                                  nic jeszcze sie nie wykluło.troszkę wypoczęlismy ale maly całkiem sie
                                  przestawił. tzn znowu ma problemy z zasypianiem a było juz tak cudownie... mam
                                  nadzieję, ze mu to wróci. mam ten sam problem co Wy z małego snem tzn. tez
                                  budzi się w nocy, obwiniam za to zęby moze tez podam mu na noc czopek, bo
                                  sytraszni9e mi gop szoda, zę się tak męczy. duzo gaworzy i coraz to nowe zwroty
                                  w jego slowniku, mama mówi juz całkiem świadomie, bo za kazdym razem jak czegos
                                  isę domaga to woła maaama. tata troszkę zazdrości, ze to nie on pierwszy
                                  wypłynął z ust dominika. przewraca się po całym niemaml domu, pełza do tyłu ale
                                  nie siedzi, tylko i wyłacznnie z pomocą, ale jak czytałam ma jescze sporo czasu
                                  jescze raz serdecznie wszystkich pozdrawiamy
                                  odezwiemy sie po weekendzie, bo teraz czeka mnie sterta prania , prasowania itp
                                  • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 15:43
                                    Cześć dziewczyny
                                    Dzięki Echoo za życzenia, moja Kasia właśnie dzisiaj o 20:20 kończy 7 miesięcy.
                                    I pomyśleć, że 7 miesięcy temu o tej porze jeszcze nie było jej na świecie.
                                    Przypomniało mi się jak poszłam do szpitala piechotą z torbą pełną jedzenia,
                                    czasopism i książek, bo miałam skierowanie na patologię ciąży. Wogóle żadnych
                                    skurczów nie miałam nic mnie nie bolało, a tu mnie na porodówkę skierowali no i
                                    siedziałam na tej porodówce od 15:00 i nic się nie działo, w końcu dostałam
                                    oksytocynę i się zaczął poród, a wcale nie bolało tak bardzo jak wszyscy
                                    opowiadają i nawet znieczulenia nie dostałam. Fajnie tak powspominać, aż się
                                    łezka w oku kręci.
                                    Kosciotrupku życzę wam udanego wyjazdu w góry i oczywiście super pogody i
                                    żebyście wypoczęli sobie. No i gratuluję trzeciego ząbka.
                                    Mega super, że z bioderkami Kubusia wszystko ok, a to plucie i piszczenie
                                    napewno super wygląda.
                                    I życzę wam, zęby drzwi fachowcy zakładali szybko i sprawnie bez żadnych
                                    niespodzianek.
                                    Echoo gratuluję utraty tych 6 kilogramów.
                                    Keitii te zielone kupki to może być wynik ząbkowania, ale na wszelki wypadek
                                    skontaktowałabym się z pediatrą, zawsze będziesz spokojniejsza.
                                    0403.1978g nie przejmuj się, moja Kasia też po powrocie od babci jednej albo
                                    drugiej ma poprzestawiany dzień ale po 2-3 dniach wraca do normy i śpi jak
                                    wcześniej. Ja to z kolei zazdroszczę Ci tego mama, ale nasze bambam, bumbum i
                                    teraz już brrrrum też jest fajne. I nie martw się tym, że Dominiś nie siedzi
                                    jeszcze bo ma tak jak pisałaś sporo czasu.
                                    Kasia dzisiaj cały spacer przesiedziała w wózku i ani na moment się nie
                                    położyła (taka dorosła się zrobiłasmile)
                                    No i dzisiaj pierwszy raz widziałam u niej jak wygląda to bujanie o którym
                                    pisałyście, najpierw w pozycji jak do raczkowania na kolankach i rączkach
                                    zaczyna się bujać do przodu i do tyłu, a później zazwyczaj siada, albo kładzie
                                    się na brzuszku.
                                    Dzisiaj siedzimy z Kasią same, bo tatuś wyjechał na cały dzień i wraca dopiero
                                    późnym wieczorem, nawet obiadu nie chce mi się gotować tylko dla siebie.
                                    Jutr za to jedziemy do teściowej, bo już dawno nie byliśmy. I nawet się cieszę
                                    z tego powodu.
                                    Pozdrawiam
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.08.05, 09:04
      Witam smile

      Mily weekend sie zapowiada, gdyby jeszcze nie te sterty papierow to w ogole
      byloby super smile No ale jest jak jest. Dzieci od rana sie kloca. Znaczy Seba cos
      nie w sosie i pokrzykuje na Julcie i zabiera jej zabawki (wrrrr). A Julcia
      placze oczywiscie. No i wczoraj po lekturze forum jakos zaczelam martwic sie o
      to niesiadanie Juli sad Cale szczescie opamietalam sie w pore i nabralam
      dystansu, a przynajmniej staram sie. Wiem, ze ma czas. Julka zamiast siadac to
      wstaje jak sie czegos uczepi. Wczoraj malo mnie o zawal serca nie wzbogacila,
      jechalismy wozeczkiem i nagle wyjrzala mi buzka Julki okienkiem w budzie wozka.
      Patrze a ona oswobodzona z pasow (pieciopunktowych, wprawdzie dosc luzno
      zapietych) stoi sobie bez zadnej asekuracji... Maz mowi, ze ona nie wie ze
      teraz pora na siadanie a nie wstawanie smile)

      Zostal mi ostatni tydzien urlopu... Jak to bedzie? mega ty juz pracujesz, jak
      sobie radzisz z tesknota? Ludzie, ratuuuunkuuuuu
      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.08.05, 22:48
        Witajcie!!!
        Echoo co do niekapka to idzie bardzo powoli, ale nie jest źle. Jak Ci
        zazdroszczę spadku wagi!!!!!!!!!!!!! U mnie jeszcze tak 5 kg. (kiedy je spalę
        to nie mam pojęcia?). Ja będę kupować dużo większy kombinezon dla małej żeby
        miała luźno. Więc poradziłabym to samo i Tobie. Julka już niebawem usiądzie bo
        jej pozycja do siedzienia na boczku jest prawidłowa. Przestań się martwic ,że
        jeszcze nie siedzi to nastąpi lada moment!!!!!
        Co do pracy? Zleciał mi ten tydzień szybko. Ciężko było mi najbardziej przez
        dwa dni dzwoniłam do domu co chwile (choć wiem ,że mała pod opieka mojej mamy
        była bezpieczna i szczęśliwa ) to ja żałowałam i bardzo tęskniłam za każda
        chwilą, minutą której nie mogłyśmy razem spędzić!!!!!! Od poniedziałku będę
        godzinkę wcześnie w domu to mnie troszeczkę pociesza. Musimy sobie jakoś
        radzić i pocieszać się nawzajem!!!!

        Kościotrupku życzymy Wam udanego wypoczynku, dużo słoneczka ....!!!!!!!

        Mamokasienki pamiętam twoje obawy co do nowych pokarmów dla Kasi i co były
        bezpodstawne!!!!!!!!!! Gratulacje dla małej, oby apetyt jej nie opuszczał!!!!!
        Zuzia uwielbia jeść generalnie wszystko . Najlepiej jest wtedy kiedy po swoim
        jedzeniu siedzi jeszcze w krzesełku przy stole i domaga się naszego jedzenia.
        Robi przy tym takie miny, stuka w stolik, krzyczy, że trzeba dać jej
        odrobinę!!!!!!!!!!

        Mega super że USG bioder jest OK.!!!! Kuba musi wyglądać kapitalnie z
        tą „głupawką”!!!! życzę Ci oby bez problemów się obyło podczas wymiany drzwi .
        Fachowcy to fachowcy.....?!!!!!!!!!
        pozdrawiam Was wszystkie całuski dla maluchów. Mam znowu interent w domu więc
        będę codziennie z wami!!!!!!!!!!!!!
        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.08.05, 22:50
          A 0403.1978g. zazdroszczę Ci strasznie tego MAMA!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.08.05, 21:26
            Gratuluję Kasi ząbkawink Echo również wielkie gratulacjewink mój Odzina tylko jest
            jeszcze szczerbolkiem na naszym forum??
            Zastanawiam się nad chodzikiem. Co o nim myślicie? Czy ktoś stosuje?
            Też obawiałam się, że moje cudo waży 10 kilo a okazało się że całe szczęście
            tylko 8200
            Jak się sprawują Wam krzesełka do siedzenia? Na razie karmię w foteliku
            samochodowym 0-14 kilo, ale to już chyba niedługo bo wyrasta z niego i
            komicznie wyglądasz
            Kościotrupek-mój synek ma na imię Odo Joachimwink stąd właśnie mój nickwink jak tam
            spisały się nosidełka? Kiedy u nas wieje jak w Kieleckim to ja nie wychodzę na
            spacerek, by się ani malucha nie przeziębićwink
            Echoo faktycznie dwa szkraby do siebie podobnewink
            Mega3 od kiedy Odo pełza też mam luzik, bo wszelkie rzeczy niebezpieczne
            pochowane, krawędzie zabezpieczone, kontakty również, a i tak co chwilę
            zaglądam, mimo to nie muszę non stop przy nim siedziećwink może po prostu
            potrzebuje teraz dużo czułości i kontaktu z tobą?
            Ja również śpię z moim misiem i cieszę się że na tym forum mamy podobne
            nastawieniewink Nie rozumiem jak można być nie czułym i mimo, że dziecko
            płacze „przetrwać bo dziecko musi nauczyć się spać samo”
            Przepraszam, że tak często nie bywam, ale w związku z moją przeprowadzką do
            Warszawy 27.08 mam mase rzeczy na głowie i nie mam tak wiele czasuwink
            muszę kończyć bo mąż się nieceirpliwi.
            jutro postaram się resztę nadrobićwink
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.08.05, 22:32
              Hej

              Udało mi sie zamknac miesiac lipiec. Hurra!!! smile)


              Julcia dzisiaj usiadla dwa razy sama !!! Za pierwszym razem siadla jakos tak
              niefortunnie, ze sie wywrocila i uderzyla sie w glowke. W nagrode posadzilam ja
              na podlodze i cieszyla sie bardzo, nie wiedziala ze tak na dywanie mozna
              siedziec (do tej pory siedziala tylko w wozeczku, raz w krzeselku do karmienia
              i w foteliku samochodowym). Hi hi tak sie ciesze. Juz tak slicznie i stabilnie
              stoi na czworakach ze chyba na dniach ruszy. Juz nie moge sie doczekac i zeby
              to bylo zanim pojde do pracy. Chce to widziec na wlasne oczy, te pierwsze
              kroczki wink
              A co do chodzika to odradzam. I nie dlatego, ze szkodzi na kregoslup i inne ble
              ble walkowane po tysiackroc na forum ale one naprawde spowalniaja rozwoj. wiem
              to bo mielismy chodzik przy synku. Po miesiacu stosowania zauwazylismy ze w
              ogole nie nabywa maly nowych umiejetnosci i wyjelismy go z chodzika na zawsze.
              Z dnia na dzien zaczal nadrabiac. A i jeszcze jedno. Na poczatku mowilismy
              sobie ze wsadzimy go na 15 min dziennie. A potem bylo coraz dluzej i dluzej. Bo
              on sie tak fajnie bawil, bo inaczej nie umial sie przemieszczac, bo bo... Jak
              sie zorientowalismy, to spedzal w tym chodziku calkiem sporo czasu. Moze gdyby
              ograniczyc sie do kilkunastu min dziennie nie byloby to ze szkoda dla dziecka.
              Tak czy siak Julcia nie zobaczy chodzika smile

              Pozdrawiam
              • keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.08.05, 09:39
                Witam
                Pozdrowienia dla wszystkich mam i ich pociech. Piotruś ostanio jest niemożliwy
                nie wiem czy to przez te ząbki może w końcu się pojawią ale całą sobotę płakał
                i marudził uspokajał się tylko na rączkach u mamusi. A ja oczywiście daleko w
                polu tzn. nic nie mogłam zrobić a tatuś oczywiście w pracy.Odojoachim mój
                synek też jest jeszce szczerbolkiem Napiszcie dziewczyny jak u Was wyglada
                organizacja bo ja już sama nie wiem czy ja poprostu sama nie potrafię sobie
                dnia zorganizować,żeby ze wszystkim się wyrobić. A niewyobrażam sobie jak to
                będzie jak wrócę do pracy. W tej chwili mam pół roku wychowawczego tzn. do
                końca stycznia, ale nie wiem czy nie bedę musiała wcześniej wrócić do pracy.
                Piotruś skończy roczek może jakoś łatwiej bedzie się rozstać. Myślałam podobnie
                jak Ty echoo może wtedy do żłobka( chociaż nie jestem przekonana) albo niania,
                jeżeli udało by się znaleźć jakąś zaufaną osobę.Muszę kończyć bo mały płacze
                pa
                • kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.08.05, 10:24
                  No i stało się smile)) Wyjeżdżamy wreszcie w góry. Na ponad trzy tygodnie i
                  dlatego uprzejmie proszę o nieskreślanie mnie z listy uczestników forum wink))
                  Odezwę się jak wrócimy - po 20. września. A na razie wszystkich pozdrawiam i
                  życzę dobrej pogody na resztę wakacji. No i udanego startu w szkole tym,
                  którzy się tam wybierają smile))

                  • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.08.05, 12:50
                    hej dziewczyny
                    Ja tylko na chwilkę i nie miałam nawet za bardzo czasu żeby was poczytać.
                    Kasia ma kolejnego ząbka lewą dolną jedynkę (ale się cieszę) już kilka razy
                    próbowała mnie ugryźć ale zabieram jej wtedy pierś i chyba pojęła o co chodzi.
                    Poza tym nauczyła się dzisiaj robić tosi tosi łapci (tylko rączki jeszcze tak
                    nieporadnie składa ale jest słodziutka).
                    Wieczorem napiszę więcej, bo narazie Kasia sama siedzi w drugim pokoju i już
                    zaczyna marudzić.
                    Pozdrawiam
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.08.05, 14:14
      Witamy po weekendzie!
      mamokasieńki dzieki za wsparcie. Dominik juz spal dobrze, ale teraz od soboty
      znowu nocki mam z głowy. Wydaje mi się, ze to wina zbliżających się ząbków. w
      dzień jest super, po kapieli pieknie sam zasypia ale juz po godz. się budzi i
      tak juz cyklicznie do rana. Gratuluję kasi kolejnego ząbka. zazdroszczę ci że
      częściowo masz juz to za soba no i to siedzenie!!
      Madziara40 nawet się nie obejżysz jak Twoja pociecha bedzie wołać za Tobą mama,
      mój juz zaczyna to wykorzystywać i jak tylko zaczyna się nudzic to zaczyna
      maaama! i wie, że na bank pojawie się w drzwiach
      echoo mój tez nie ma jescze ząbków! ostatnio przestał dobrze sypiać więc
      myślę,z e może coś sioe w końcu w tej buźze pojawi, wszystko juz ląduje w buzi
      a slinieniom nie ma końca, nie martw się powrotem do pracy ja juz szybko na
      nowo wskoczyłam w wir pracy, choc pierwsze dni nie należały do najlżejszych
      Keitti1 m,ój tez ostatnio zrobił się marudny, takze tylko co chwilkę zmieniam
      miejsce jego pobytu, zebym mogła cos spokojnie zrobić tym bardziej że do 15
      jestem w pracy, więc niewiele mam czasu na zrobienie w domu czegoś. takze
      FDominiś troszkę czasu spędza w hustawce, potem jest kocyk, dalej łóożeczko ,
      bujaczek i oczywiście nieustanan zmiana zabawek. ostatnimi czasy daje mu prawie
      wszystkie i on co chwilke sam sobie zmienia przedmiot zabawy, bawi się przy
      muzyce, zauwazyłam, ze wówczas trwa ta zabawa dłużej
      oj dobrze, ze juz kończe pracę, bo po prostu padam, a wdomku czeka na mnie
      jeszcze troszke obowiązków no i nocka!!! to chyba najgorsze! bo tak czy siak
      rano trzeba wstac do pracy. Może dzisiejsza bedzie spokojniejsza!!
      pozdrawiamy!
      • odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.08.05, 16:18
        Nadrobiłam wreszcie zaległościwink
        Mamakasienki- gratuluję zjedzenia obiadku! Ja całe szczęście nie mam problemów
        z jedzeniem stałych pokarmów, mam za to problem ostatnio mleczkiemcrying Chyba
        koniec widać w moim karmieniu. Oj tak szkoda;”crying
        Dobrze ze przeczytałam wątki bo chciałam się pytać skąd jesteściewink teraz już
        wiem.
        Ja jestem obecnie z Rumii, miasteczko pod Gdynią, a od piątku z Warszawywink
        Pochodzę z Łodzi
        Wszystkim co obchodzili rocznice ślubu wszystkiego naj... stu lat... a my swoja
        mieliśmy wczoraj, to był nasz 1 rok po ślubiewink
        Echoo słyszałam, ze takie huśtanie to początki siadania samemu, potem się
        huśtnie, myk i na pupę, tak słyszałam.
        Jestem przerażona. Mój synek nie umie sam siedzieć, a już złapany za rącki
        podnosi się i stoi!!! Czy to nie a wcześnie.??!! Oczywiście nie za często tak
        robi, tylko na razie dwa razy, ale i tak nie wiem czy nie za szybko. Wpierw
        powinien usiąść
        Keitii widzisz i ja też 21.08 brałam ślub, ale w tamtym roku ty 6 lat temu...
        Aha zapomniałam powiedzieć że maluszek mój m 76 cm wzrostu, nigdy się nie
        spodziewałam e będzie taki wielki bo zaczynał od 53
        Madziara co to a walec?? Możesz mi powiedzieć??
        Moje słonce też nie umie pić z niekapka, pije kubka zwykłegowink
        Mojemu małemu kupiłam kombinezon 86-92, ale on ciuszki normalne to 80 nosi
        Co do wracania do wagi sprzed ciąży o ja nawet nie chcę. Przed ciążą byłam za
        chuda nosiłam rozmiar 34 ubrań, ważyłam 45 kilo, przy 160 cm wzrostu. A mało,
        teraz noszę rozmiar 36-38 i czuję się superwink
        Czy tylko ja ostatnio tak bardzo chcę znowu być w ciąży?? Jak to u was jest??
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 09:32
          Cześć
          w końcu mam chwilkę wolną, bo Kasia śpi.
          Echoo wszystkiego najlepszego dla Julci z okazji ukończenia 7 miesięcy.
          Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że sobie poradzisz z tęsknotą za córeczką po
          powrocie do pracy. Julcia już dużo potrafi i zanim się obejrzysz sama będzie Ci
          wszystko opowiadać.
          Wogóle to gratuluję postępów Julci.
          Mega mam nadzieję, że drzwi już wstawione i wszystko w porządku.
          Odojoachim my nie posiadamy jeszcze krzesełka do karmienia i nie wiem czy będę
          kupować, choć szczerze mówiąc bardziej by nam się przydało niż ta huśtawka co
          ją ostatnio kupiliśmy, bo Kasia za nią nie przepada.
          Nosidełko miałam narazie takie na brzuch i nosiłam w nim Kasię jak była
          młodsza, a teraz jest już ciężka i mamy wózek parasolkę to łatwiej mi go znosić
          z czwartego piętra niż wielki i ciężki wózek dla niemowląt.
          Co do chodzika to my też nie używamy i nie zamierzamy kupować, widziałam gdzieś
          w telewizji reportaż o szkodliwym wpływie chodzika na rozwój dziecka itd. poza
          tym mamy w mieszkaniu bardzo mało miejsca na chodzik.
          Kosciotrupku życzymy udanego pobytu w górach i oczywiście rewelacyjnej pogody,
          no i wracajcie do nas.
          0403.1978g zajrzyj do buźki Dominisia jak będzie na dziąsełkach biała
          kreseczka to ząbek jest już pod skórą i szybciutko się przebije. No i życzę wam
          więcej przespanych nocek.
          Ale fajnie, że większość z nas brała ślub latem, nasza pierwsza rocznica była
          17 lipca. Widać, że mamy więcej wspólnego niż tylko dzieciaczki z tego samego
          roku i miesiąca.
          Jeżeli chodzi o kombinezon na zimę to juz jakiś mamy, bo babcia dla Kasi kupiła
          zeszłej zimy ale okazał się sporo za duży mam nadzieję, że w tymroku będzie
          dobry bo jak nie to czeka nas zakup nowego, ale jeszcze się nad tym nie
          zastanawiałam.
          Odojoachim co do kolejnej ciąży to my chcielibyśmy mieć dwoje dzieci i
          zastanawialiśmy się nad kolejnym czy lepiej teraz kiedy Kasia jest jeszcze
          malutka, czy poczekać kilka lat.
          Kasia ostatnio naśladuje nas w rżnych rzeczach, a najśmieszniejsze jest kiedy
          za wszelką cenę próbuje dostać się do naszych talerzy, albo kubków. Wczoraj
          oprócz tosi tosi, nauczyła się też cmokać w odpowiedzi na moje całuski
          przesyłane do niej.
          Pozdrawiam
          • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 12:22
            Witam dziewczyny.
            Musiałam nadrobić zaległości w czytaniu od piątkusmile
            0403.1978g super, że Dominiś mówi mama, to musi być niesamowite i wzruszające.
            Mammokasienki gratuluję postępów Kasi.
            Echoo serdeczne życzenia od nas dla Julci z okazji 7 miesięcy. Nie przejmuj się
            powrotem do pracy. Mnie też było bardzo ciężko na początku, tęsknię cały czas,
            ale dzwonię kilka razy do domu i jak słyszę w tle Kubusia to robi mi się
            lepiej, na biurku mam postawione jego zdjęcie i co chwila na nie spoglądam. No
            cóż pogodziłam się z tym faktem, że muszę pracować, ale wiecie jest w tym jeden
            duży plus bo przez to was "poznałam", z czego bardzo się cieszę.
            Odojachim, ale orginalne imiona. Szkoda, że nie zostałaś w Łodzi, może byśmy
            się gdzieś spotkały. Co do chodzika to widziałam w telewizji wywiad z jednym
            ortopedą, który odradzał i stwierdził, że nastała taka moda na chodziki, ja
            osobiście nie będę małemu kupowała. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy
            ślubu, dużo miłości, radości, szacunku i zaufania na dalsze lata waszego
            związku małżeńskiego. My rocznicę będziemy obchodzić 8 września (4 latka).
            W ciążę jeszcze nie mogę zajść, bo miałam cesarkę, ale chcemy mieć drugie
            dziecko, no i najlepiej gdydby teraz była dziewczynka do pary. Co do wagi to ja
            ważę 8 kg miej niż przed ciążą, cieszę się bo wcześniej ważyłam za dużo.
            Kubuś jeszcze nie umie pić z niekapka, zamiast ssać to dmucha w niego lub
            gryzie.
            Kubuś od niedzieli ma drugiego ząbka (prawa dolna jedynka), teraz chyba kolej
            na górne jedyneczki. To drugi ząb i drugi znaleziony przez mamusię smile
            Drzwi wstawione, trwało to od 10 rano do 17, najpierw było 2 fachowców, a potem
            już 4. Mnie z Kubusiem mąż wywiózł do teściowej. Byliśmy dwa razy w lesie na
            spacerku. Bardzo lubi oglądać drzewa, a teściowa mieszka tuż nad lasem.
            Wieczorem mąż po mnie przyjechał i pojechaliśmy sprzątać całe mieszkanie,
            okropnie się nakurzyło. Kuba został z babcią na kilka godzin(nie lubię go
            zostawiać teściowej).
            W sobotę mąż przywiózł krzesełko dla Kubusia, karmię go w foteliku i na razie
            tak zostanie, bo mały jeszcze nie umie dobrze siedzieć (nic na siłę).
            No właśnie czytając osiągnięcia waszych dzieciaczków trochę się załamałam.
            Kuba nie umie jeszcze sam siadać, pełzać, raczkować, wstawać no i tak ładnie
            świadomie mówić niektóre wyrazy. Jak chce sięgnąć jakąś zabawkę to tak będzie
            się turlał na boki, że dotrze do niej, ale to nie jest pełzanie. Siedzi jak mu
            podam ręce lub czegoś się przytrzyma. Sam próbuje usiąść z leżenia na plecach
            odpychając się łokciami. Nie wiem poczekam jeszcze troszkę i jak nie będzie
            postępów to udam się do lekarza.
            Pozdrawiam, kurcze jeszcze się na forum tak bardzo nigdy nie rozpisałamsmile
            • odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 13:40
              nie wiem co sie stało tylko wczorajsza noc była spokojna, teraz w nocy wstaje
              13 razycrying
              nie da rady tak dłużej, przecież ja przez to padnę.
              Ja też miałam cc i dlatego muszę czekać, co nie zmienia faktu, że bardzo bym
              chciaławink
              • ania77 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 15:21
                Cześć Mamusie!Widzę że tu bardzo sympatyczny wątek się rozkręciłsmile)Też pragnę
                się dołączyć.Choć nie mam stałego dostępu do internetu,niestety.Moja Madzia
                urodziła się 27stycznia 2005r.Już od 3tygdni stoi w łożeczku trzymając się
                poręczy lub w kojcu.Gryzie wszystko co popadniesmileale ząbków ani widu ani
                słychu.Teraz jest trochę przeziębiona,kaszle i ma katarek.To już ponad
                2tygodnie ale nic nie pomaga.Byliśmy już 3razy u lekarza.Zal mi jej.Nie
                gorączkuje.My z mężem też chorowaliśmy ale już nam przeszło.O syropów dostała
                już 2razy okropnego uczulenia.Musiałam smarować maścią sterydowąsad(Jedno po
                ambrosolu a drugie już sama nie wiem...Mała jest od początku na piersi.W
                6miesiącu wprowadziłam zupki.Po troszku.Teraz waży ok.7800.To na razie
                tyle.Pozdrawiam gorąco!
                • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 16:23
                  Hej dziewczyny smile)

                  Dziekuje za zyczenia miesiecznicowe i witam nowa mamusie smile Chyba za wczesnie
                  sie pochwalilam siadaniem Julci bo jak wtedy siadla te dwa razy tak do teraz
                  nic a nic nawet nie probuje. Za to uparcie zamyka drzwi od pokoju dziecinnego i
                  kladzie sie pod nimi cobym nie mogla ich potem otworzyc jak sie wydrze, ze mam
                  przyjsc. Trzeba wybaczyc i zrozumiec to w koncu kobieta... wink Dzisiaj w ogole
                  jakis ciezki dzien a jeszcze musze pojsc do cyrku z Seba i jego kolegą i kolegi
                  mamusia. Przez ten cyrk to w ogole dzis niemilo mialam, bo poszlam tam z
                  dziecmi zobaczyc cyrkowy namiot i byly tam koniki. Seba urwal trawe i poszedl
                  dac konikowi. Konik chetnie zjadl trawe ale tez nie pogardzil zoledziem, ktory
                  Seba mial w raczce. No i sie zaczela awantura. Szlam z wyjcem przez pol
                  dzielnicy, jakis horror - konik pozarl zoledzia sad Tak wiec zastanowcie sie czy
                  napewno dwojeczka to dobry pomysl... wink Ja trzeciego dziecka chciec nie chce wink

                  Pozdrawiam
                  • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 23:57
                    hej dziewczyny!
                    moj adas dzisiaj skonczył 7miesiecysmileoszalałam na jego punkcie,przesłonił mi
                    cały swiat!
                    siedzenie idzie mu bardzo opornie,wcale nie siedzi czasem próbuje ale jakos mu
                    to nie wychodzi.nie martwie sie bo wiem ze przyjdzie na niego w koncu
                    czas.wydaje mi sie ze to przez jego wage cos okolo 10 kgsmile
                    uwagasmile ma szesc zebów!rekord swiata!jego kuzyn 15miesieczny ma 5smilea rozmiar
                    ubranek maja prawie taki samsmileniedługo to ja bede rzeczy po adasku mu dawac a
                    nie jak do tej pory adas chodził w jego ubranakachsmile
                    jak czytam o dokonaniach waszych dzieciaczków to stwierdzam ze moj to mały
                    gamonsmileprawie nie gaworzy tylko piszczy i robi aaaaa, jedynie umie podniesc
                    główke jak mówie gdzie jest lampa,ale zaczniemy cwoczyc.
                    chodzikauzywac nie bedziemy,słyszałam ze psuje kregosłup i stawysad
                    krzesełko mam firmy baby ono i bardzo sobie je chwalesmilesuper zakup!
                    w piatek idziemy na szczepienie na wzwb .
                    pozdrawiam!
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.08.05, 08:27
      Witam wszytskich!!
      Uff dzisiaj cięzki dzień przede mna w pracy. padam ze zmęczenia. powód:robienie
      do późna grzybków no i mój Dominiś.
      odojoachim nie przejmuj sie mój tez wstaje prawie co chwila, nie wiem co mu sie
      stało , do niedawana spał jak susel ale ostatmnio przechopdzi samego siebie.
      mam wrazenie,ze on wogóle nie spi. nie zdażę przyłozyc głowy do poduszki a on
      juz znowu marudzi. Juz samamnie wiem co o ytym myslec czy dzieci tsk reagują na
      zęby???
      echoo wszystkiego najlepszego dla Julci, niech się zdrowo chowa to
      najwazniejsze a wszystko inne predzej czy później nadejdzie, nic na siłę
      creolka-życzenia dla Kubusia, znam uczucie kiedy dziecko staje sie sensem
      Twojego zycia. ja kiedy wrociłAM DO PRACY PO MACIERZYŃSKIEM to kilka razy
      dziennie dzwoniłam do domu czy wszystko oki, teraz juz jestem spokojniejsza,
      ale strasznie tęsknię!!
      dobra zabieram się do pracy, ale chyba dzisiaj z siebie duzo nie wyeksploatuje,
      czuje się jak po całonocnej imprezie
      pozdrawiam
      aa witam nową mamę i jej pociechę
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.08.05, 09:35
        Hej dziewczyny
        Ale fajnie się nasz wątek rozkręcił, aż miło zajrzeć.
        Na początek witamy nową mamusię anię77 i jej córedzkę Madzię.
        Mega gratuluję Kubusiowi drugiego ząbka, no to nasze szkraby mają już po dwa
        zęby smile
        Nie przejmuj się ja też strasznie nie lubię zostawiać Kasi z teściową choć
        doskonale wiem, że ona kocha Kasię nie mniej niż ja i nigdy nie zrobiłaby jej
        nic złego, ale to jednak tylko babcia. Zresztą obie babcie przepadają z Kasią
        może dlatego, że to ich pierwsza wnuczka.
        No i nie załamuj się tym, że Kubuś czegoś tam nie potrafi, bo przeciez niedawno
        to ja się martwiłam strasznie o słabe postępy Kasi a tu proszę panna pięknie
        nadrabia. Każde dziecko ma swoje tempo i niczego nie przyspieszymy.
        Echoo wiem o co chodzi z tym krzykiem ostatnio mieliśmy gości z trzyletnią
        córeczką - dziecko cudowne ale jak zaczyna się czegoś domagać albo coś jest nie
        po jej myśli to makabra płacz, krzyk i zgrzytanie zębami.
        Creolka wszystkiego najlepszego dla Adaśka z okazji ukończenia 7 miesięcy i
        gratuluję tych sześciu zębów. Masz faceta jak dęba już nawet kuzyna dogonił -
        fajnie. Powodzenia na tej szczepionce w piątek, ja nigdy nie lubiłam
        szczepionek i bardziej się bałam niż obrony pracy magisterskiej. Jeszcze teraz
        jak sobie przypomnę poczekalnię w przychodni i te wszystkie mamuśki, każda
        wkurzona na maksa bo albo kolejka za wolno idzie albo dzieci marudzą albo
        jeszcze coś innego to mnie ciarki przechodzą.
        Pozdrawiam
      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.08.05, 09:45
        Witam nową mamusię i Madzię (ja też mam na imię Madzia).
        Echoo sprytna ta Twoja Julcia z tym kładzeniem się pod drzwiami. Ty to masz
        naprawdę wesoło, już sobie Ciebie wyobrażam idącą z wyjącym Sebą (biedny i co
        on teraz zrobi bez tego żołędzia). Mimo wszystko ja w dalszym ciągu chce mieć
        drugie dziecko.
        Serdeczne życzenia dla Adasia. Creolka trochę mnie pocieszyłaś, tym że Adaś nie
        ma takich osiągnięć jak dzieci innych mam, nie jestem samasmile
        Pozdrawiam
        • keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.08.05, 11:10
          Witamsmile
          U nas ostatnio małay kociołek.
          W poniedziałek tj. 22 Piotruś skończył 7 miesięcy, z tej okazji przyjechał do
          niego wujek tzn. mój brat a jego ojciec chrzestny( ostatnie dni wakacji) i
          wyjechaliśmy po niego na dworzec PKP i tu bam............. stłuczka. Autko
          uszkodzone dużo hałasu i niepotrzebnych nerwów. Jechałam oczywiście z
          Piotrusiem naszczeście nic poważnego nikomu się nie stało ale stres
          okrutny.Policja przyjechała po 40 min. Upał jak niewiem naszczęście miałam z
          sobą wózek i Piotruś zasnął w cieniu. Najgorsze teraz to załawianie w PZU(ludzi
          od groma) i naprawa autka, jedyne pocieszenie w tym wszystkim, że to wszystko
          nie z mojej winy i pan taksówkarz dostał mandacik.Właśnie Piotruś się obudził i
          oczywiście już wstał tzn trzyma się za szczebelki i się chwieje na swoich
          nóżkach. Około dwa tygodnie temu sam zaczął siadać a wtej chwili jak tylko ma
          się czego chwycić to wstaje.Jak włoże go do łóżeczka turystycznego to płacze bo
          tam nie może wstać bo nie ma się czego chwycić. Ząbka narazie ani widu.... z
          odgłosów to eeeee, agiiii, aaaaaaa itp.
          Papa
          Pozdrwiam
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.08.05, 12:38
      hejsmile

      my wlasnie po ostatnim szczepieniu w tym roku. nASTEPNE dopiero na roczek smile))
      Julcia bidulka plakala bardzo sad Wazy juz/dopiero 7700 czyli podwoila mase
      urodzeniowa ale w ciagu 6 tygodni przybrala mniej niz pol kilo. Na poczekalni
      spotkalam mame z 4 miesieczna dziewczynka. Dziwila sie ze nie uzywamy chodzika,
      ze Julcia dopiero od mieisaca je zupki i inne papki, ze jej mala to juz kasze
      manna na mleku je!!! Gdy wyrazilam zdziwienie, powiedziala ze kiedys wszystkie
      dzieci tak jadly i teraz w wiekszosci zyja!!! Poniekad ma racje, tez kasze
      manna w wieku jej malej jadlam i zyje. Pani dr (ta sama co ostatnio) tez mnie
      wprawila w oslupienie bo kazala KONIECZNIE Julke sadzac oblozona poduchami. Na
      moje "ale ona nie za bardzo lubi" powiedziala ze przyzwyczai sie. Coz... Chyba
      z choinki sie urwalam z tymi swoimi przekonaniami i jakos nie za dobrze moimi
      dziecmi sie zajmuje... Ehhh...

      Dzisiejsza noc byla bardzo intensywana. Julcia plakala bardzo i chyba drugi
      zabek sie szykuje (potwierdzila to pediatra). Wczoraj tez wieczorem nie bylo
      najlepiej. Nie poszlam do cyrku z Seba i wyslalam tam meza. A potem jak sobie
      pomyslalam o sobie, ze sama umowilam kolezanke (atrakcyjna!!!) z moim mezem i
      wyslalam ich do cyrku, to mi sie smiac chcialo. hehe czy ja jestem normalna smile)
      Bardzo ufam mezowi i nawet o tym nie pomyslalam ze to smiesznie wygladac moglo.
      W kazdym razie maz kolezanki nie byl szczesliwy, jak sie pozniej okazalo smile)

      Pozdrawiam was i wasze skarby smile)
      Ewa
      • radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 11:01
        Witam dziewczyny
        Pochwalę i ja się swoją Weroniczką 21.08 skończyła 7 m-cy a na drugi dzień
        wyszedł pierwszy ząbek dolna prawa jedyneczka. Siedzi już bardzo dobrze, a
        nawet z siedzenia potrafi się przełozyć na czworaka, od wczoraj zaczyna
        raczkować idzie jej to całkiem sprawnie. Ostatnio popuła się ze spaniem z nocy
        buszi się co 1,5 -2 godz. a i w dzień nie najlepiej, z jedzonkiem tez roznie,
        czasami tak zaciska usta i kręci głową, że nie da rady się nakarmić - sądzę, że
        to wina ząbków. Ostatnio bardzo lubi siedzieć w huśtawce skoczku takiej
        przyczepianej do futryny - ma ogromną radochę polecam.
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 11:47
          Hej dziewczyny
          Kasia spadła mi dzisiaj z łóżka sad((((((((((( całe szczęście coś mnie podkusiło
          i położyłam przy łóżku poduchy takie duże to nic jej się nie stało ale strach
          pomyśleć co by było gdybym ich tam nie położyła. Biedne moje kochane maleństwo
          tak się wystraszyło, a to przeze mnie bo jej nie przypilnowałam - płakać mi się
          teraz chce.
          Keitii dobrze że na strachu się skończyło i wszystko napewno będzie w porządku.
          Echoo Ty to naprawdę chyba z choinki się urwałaś smile jak możesz - nie kupiłaś
          dziecku chodzika i jeszcze poduchami jej nie obkładasz no i nie dajesz jej
          kaszy manny na mleku - wstyd smile)))))))))))))))) Moja Kasia też taka bidulka na
          dokładkę zabroniłam babciom obkładania małej poduchami - klęska.
          Witamy Cię Radara - gratuluje ząbeczka i postępów Weroniczce (śliczne imię,
          niestety mój mąż uparł się na Kasię i tak zostało).
          Pozdrawiam
          • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 12:36
            Witam nową mamusię i Weroniczkę
            • odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 13:27
              creolka wszystkiego nj dla Adasia. Odzio jest waszym rówieśnikiem. Też 24.08
              kończył 7 miesięcy.
              Ja takna kóciutko bomnie czas goni. Prawie połowę rzeczy mam już spakowaną ale
              to dopiero połowa, nie iem jak mamy z tym wszystkim zdążyć. Damy radę, ale
              roboty, tyle to dawno nie miałam. Nie wiem czy dziś wyjść z Odem na spacerek
              czy nie zająć się na całegopakowaniem, ale chyba dziecko musi iść. Jak to
              jest?? Cy dziecko musi iść na spacerek w rakiej sytuacji? Chyba nic mu się nie
              stanie co?
              • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 15:49
                Hej
                odojoachim : mysle ze nic sie nie stanie jak nie pojdziecie, bo co niby mogloby
                mu sie stac, co najwyzej pomarudzi troche jesli bardzo go usystematyzowalas z
                tymi spacerami. Na twoim miejscu wcale bym sie nie stresowala tylko pakowala.


                Julka ma drugiego zabalka smile)Jest malenki przy tym pierwszym, ledwo co go
                widac smile)

                Bylismy dzisiaj w parku zbierac zoledzie i kasztanki. Fajnie bylo smile)
                A teraz ide gotowac obiadek
                Pozdrawiam
                Ewa
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 15:50
      Hej
      odojoachim : mysle ze nic sie nie stanie jak nie pojdziecie, bo co niby mogloby
      mu sie stac, co najwyzej pomarudzi troche jesli bardzo go usystematyzowalas z
      tymi spacerami. Na twoim miejscu wcale bym sie nie stresowala tylko pakowala.


      Julka ma drugiego zabalka smile)Jest malenki przy tym pierwszym, ledwo co go
      widac smile)

      Bylismy dzisiaj w parku zbierac zoledzie i kasztanki. Fajnie bylo smile)
      A teraz ide gotowac obiadek
      Pozdrawiam
      Ewa
      • odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 20:09
        ninejszym ogłaszam, wszem i wobec, że pan Odo Joachim, cyli mój synek dziś
        pokazał njpiękniejszy uśmiech na świecie. Dlaczego??!! Widać żabka!!!
        Pierwszego ząbka jakiego ma!!!! wink)))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 22:36
          ale super smile)))
          gratulacje smile) nie swietujcie za mocno przed wyjazdem wink hehe
          Julcia od dzis tez jest posiadaczka nowego zabka, ale drugiego smile
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.08.05, 07:36
            Hej
            No to gratuluję ząbków waszym pociechom Echoo i Odojoachim.
            Odojoachim życzę powodzenia w pakowaniu i przeprowadzce.
            Kończę bo Kasia już zaczęła się jakoś przemieszczać, z pozycji siedzącej rzuca
            się doprzodu tak dziwnie to jakoś wygląda. Najważniejsze, że osiąga zamierzone
            cele.
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.08.05, 08:20
      witam i gratuluje Wam ząbków. U Dominika spanie nieco ytylko sie poprawiło a
      ząbków dalej nie widac. Zaczął za to raczkowac , nie do końca mu to wychodzi
      ale robi postepy. No i probuje siadać opiera sie na lopkciu i szuka jakiegos
      podparcia zeby mógł usiąść. Z jedzeniem tez różnie.
      pozdrawiamy
      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.08.05, 08:54
        Witam dziewczyny
        Odojoachim i echoo gratuluję ząbków, a 0403.1978g postępów Dominisia.
        A umnie nic, żadnych zmiansad
        Chcemy się jutro wybrać na ślub do znajomych połączony z chrzcinami. Nie wiem
        czy Kubuś wytrzyma, chyba go wezmę w foteliku bo na rękach może być trochę
        ciężko przez tyle czasu. Nie mam go z kim zostawić więc musi jechać z nami, a
        nie pojechać trochę nie wypada.
        Życzę udanego wekeendu i pozdrawiam.
        • keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.08.05, 09:12
          Witam
          Przyłączam się do gratulacji dla Odo i Julki, nie ma jak to własne ząbki.
          U Piotrusia niestety sad(((((((((( zabeczka nie ma. Spanie kiepściutko. Maga 3
          my za 2 tygodnie też idziemy na wesele i do kościoła zabieramy Piotrusia bo to
          ślub jego matki chrzestnej a mój mąż jest świadkiem i też nie wiem jak Piotruś
          to wytrzyma. A raczej ja z nim w kościółku. Pozdrawaiam
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.08.05, 11:26
      Witam Was weekendowo smile)

      Wczoraj spedzilismy mily dzien razem z kumpela i jej synkiem. Dawno tak sobie
      nie wypoczelam i nie wiedzialam ze tak blisko sa takie super miejsca. Wlasnie
      pieke kurczaka i jedziemy tym razem z meze tam znowu smile)

      Jula juz przepieknie siada i siedzi dowolnie dlugo prosiutka jakby polknela
      kijek. co prawda siada w sposob ktorego sie nie spodziewalam (najpierw wstaje
      albo kleka), ale wazne ze siada, chociaz zdecydowanie woli stac.

      Koncze bo kurka juz mocno pachnie
      Milego weekendu
      Pozdrawiam
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.08.05, 21:52
        Hej
        Widać, że weekend puściutko tu u nas.
        Keitii nie martw się o ząbki Piotrusia w końcu wyrosną, a im później tym lepiej
        bo będą zdrowsze. Mi pierwszy ząb wyrósł jak miałam rok i d tej pory mam dwie
        plomby, a reszta zębów zdrowiutka i żadnej próchnicy - chciałabym żeby Kasia
        miała takie mocne i zdrowe ząbki jak mama. Narazie po mamusi ma tylko
        niebieskie oczka i blond włoski.
        Echoo fajnie, że Julcia już stoi - kiedy ja się doczekam aż Kasia stanie?
        Narazie to tylko dźwiga to swoje pupsko jak tylko może najwyżej i podciąga się
        na wszystkim co ma w zasięgu rączek ale co najwyżej na kolanka wyżej nie daje
        rady.
        Super, że znalazłyście fajne miejsce na wypoczynek - u nas narazie nic takiego
        nie odkryliśmy.
        Dzisiaj była u nas teściowa i myślałam, że pójdziemy sobie z mężem na randkę
        (tak dawno nigdzie nie byliśmy tylko we dwójkę), ale teściowa niestety musiała
        wracać dzisiaj do domu i nici z randki - a szkoda.
        Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu.
        • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.08.05, 21:59
          echo i odojachim gratuluje zabkówsmileadas skonczył siedem miesiecy 23.8 wiec jest
          od twego synka o dzien starszysmile
          adamek wazy 9820 i mierzy 76 cm pani doktor powoiedziała ze ma wymiary
          rocznwego dziecka.troche sie zmartwiłam bo musze sie z nim udac do
          rehabilitantki bo moj smyk ani nie siada ani nie utrzymuje ciezaru ciała na
          nozkach,mam sie nie martwic bo podobno i bez cwiczen by w koncu usiadł ale jak
          mozna mu pomócsmilemartwi mnie ze nie gaworzy tylko robi aaaaaa ale słuch ma dobry
          (lekarka powiedziała ze jak nie zacznie to bedziemy musieli zbadac mu uszka)
          ake ja sie nie martwiesmilekazde dziecko ma swoje tempo pani dr(do której chodze
          prywatnie)inaczej patrzy na smyka niz ta w przychodni
          niestetty skórka pod kolankami robi sie czerwona,a juz myslalam ze spokój od
          alergiisad
          najgorzsze ze mam ciche dni(przerywane burza)z mezusiem i nawet nie mam z kim
          pogadacsadoczywiscie kłótnia orzez jego mamusie która gdyby mogła przyłaziłaby
          do nas codziennie....przeciez nie brałam slubu z jego matkasad
          kurcze dziewczyny jak ja bym chciała zeby adas juz raczkował(conajmniej jak
          julka)na pewnoo ciezko z taka dwójeczkasmile
          myslicie czasami jak super było w ciazy?ja tesknie do tego błogosławionego
          stanu....podobno w polsce do 30.6 urodziło sie tyle dzieci co przez cały zeszły
          rok.znowu mamy wyzsmile
          pozdrawiam wszyskie mamuski!
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.08.05, 09:01
            Witajcie dziewczyny smile))

            Creolka trzymaj sie mocno, z mezusiem napewno sie ulozy a nicniegaworzeniem
            Adasia tez sie nie przejmuj, czasami dzieci tak po prostu maja. Wazne zeby
            tylko upewnic sie ze ze sluchem jest ok. Moj synek tez nie gaworzyl wcale,
            mowil tylko eee aaa yyyy i nie zaczal gaworzyc wcale tak jak inne dzieci sad
            Zaczal mowic troche zanim skonczyl dwa latka, teraz ma cztery i mowi ladniej i
            wyrazniej niz jego koledzy z grupy przedszkolnej a chodzi do przedszkola z o
            rok starszymi dziecmi. Co gorsza mowi ciagle nawet przez sen i mam bardzo
            czesto tego dosc a zakneblowac sie nie da wink A co do rozwoju ruchowego to na 7
            miesiecy tez nie siadal, nie wstawal, nie pelzal, nie raczkowal, usmiechal sie
            za to najpiekniej na swiecie i umial sam siedziec smile) Zaczal chodzic na 12
            miesiecy i 2 tygodnie. Nic sie nie martw smile

            Musze konczyc bo Julka chce pisac i musze z nia walczyc o klawiature.
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.08.05, 10:10
      Witajcie dziewczyny po weekendzie!
      Wolne dni tak szybko uciekają, ani się człowiek nie obejrzy a już znowu do
      pracy. Dominik dalej żle sypia w nocy, w dzień jest aniołkiem, który sam sie
      bawi, śmieje sie w głos i grasuje po całym pokoju(pełza, raczkuje-ciągle do
      końca mu to nie wychodzi, i turla się. Ze swoim przyjecielem Feliksem
      (kolorowy, szmaciany pajacyk, prawie jego wielkości) dyskutuje calymi
      godzinami, zabawne jak na niego krzyczy. Tylko te noce.....
      Creolka nie przejmuj się bo burzy zazwyczaj pojawia się slońce, czego Ci bardzo
      zyczę, a synus- myslę, ze nadrobi zaleglości, moja siostrzenica tez bardzo
      dlugo nie siadała, nie raczkowala i malo co mówiła , za to w ostatnim czasie(ma
      juz 10 miesięcy) nadrabia wszystko w błyskawicznym tempie - suada, gada jak
      najęta itd. takze głowa do góry
      mamokasieńki - patrz jak wyżej, jeszcze bedziesz tęsknić za tym czasem kiedy
      kasia była w jednym miejscu, ja już nie moge nadążyć za Dominisciem, w miejscu
      nie polezy.
      echoo czasem fajnie jest tak odpocząć,naładaowac baterie, pozazdrościć, mój
      weekend był troszke intensywny, prawie całą sobote bylismy w plenerze, Domink
      poznawał przyrodę !! zdziwieniom i zachwytom nie było końca, tyle miał z tego
      radości.
      w niedzielę idziemy na chrzciny do córki szwagierki, zostałam matką chrzestną!!
      tez zastanawiam się jak Domink to zniesie prawie cały dzień w jakims lokalu. no
      ale nic zobaczymy
      pozdrawiam wszystkich!
      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.08.05, 13:10
        Witajcie dziewczyny po wekendzie.
        Pojechaliśmy na ten ślub i chrzciny sobotę. Kubuś przez większość czasu
        przespał w foteliku. To był ślub mojego kolegi z pracy, było tam również wiele
        koleżanek i kolegów, którzy widzieli Kubę po raz pierwszy i byli nim bardzo
        zachwyceni.
        Creolka nie martw się ja codziennie kilka razy kłócę się i godzę z mężem,
        szczerze to już mam tego dosyć i powiedziałam mu to. No zobaczymy czy dziś
        będzie spokój. Co do teściowej to Cię rozumiem, wszędzie wetknie nosa.
        Trochę mnie załamałaś tą rehabilitacją, bo Kuba też jak już kiedyś pisałam nie
        siada, nie pełza, nie raczkuje, nie stoi, gaworzy coś po swojemu.
        Mam za tydzień urlop to przejdę się na kontrolę do pediatry, zobaczę co powie.
        Mnie osobiście nie wygląda, żeby Kuba był opóźniony, jest bardzo żywy i wesoły.
        Ale w porównaniu z waszymi dziećmi to faktycznie jest mocno w tylesad
        Echoo twoje słowa trochę mnie uspokoiły i pocieszyły.
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.08.05, 20:29
          Witam po weekendzie
          Jakoś ciągle brakuje mi zasu żeby do was zajrzeć. Ale wykorzystują każdą wolną
          chwilkę.
          Creolka nie martw się w każdym związku nawet najbardziej udanym bywają gorsze i
          lepsze dni. Ale najważniejsze żeby w końcu dojść do porozumienia czego wam
          życzę, no i oczywiście żeby tych lepszych chwil było znacznie więcej.
          Creolka i Mega wiem, że zawsze łatwo powiedzieć, ale nie przejmujcie się Adaś i
          Kubuś napewno nadrobią zaległości albo nawet przegonią swoich rówieśników.
          Przecież nie można oczekiwać od dziecka, że będzie rozwijało się jak w książce.
          Najważniejsze aby kochać swoje dziecko i akceptować, a tego waszym maluszkom z
          pewnością nie brakuje.
          Creolka trzymam kciuki żeby słuch Adasia był w porządku.
          0403.1978g to musi być bardzo fajny widok kiedy Twój Dominiś tak się turla po
          całym pokoju i raczkuje i pełza no i te zabawy i rozmowy z pajacykiem Feliksem -
          super.
          Już sobie wyobrażam jak Julcia Echoo leży pod drzwiami i krzyczy smile))))))))))
          rewelacja.
          A Kasia nie poczyniła żadnych postępów jak narazie.
          Właśnie przed chwileczką mąż pokazał mi jak Kasia stoi - zaszokował mnie, jak
          do tej pory nie widziałam żeby ona stała, a przy nim opierając się rączkami
          stała samiuteńka - jestem taka szczęśliwa smile)))))))))))))))))))))))))) - mój
          kochany skarb.
          Pozdrawiam
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.08.05, 20:53
            Hej smile

            mamokasienki Kasia chyba sie uniosla honorem, w zwiazku z tym "nie poczyniła
            żadnych postępów jak narazie" i pokazala co potrafi. Ja juz tego stania
            dziewczyny mam dosc sad( Julka ciagle stoi, wstaje przy wszystkim co odstaje
            troche bardziej od ziemi. Przy niestabilnych zabawkach tez sad Do tego te jej
            chude nogi. Nie moge na to patrzec. Ehhh tak zle i tak nie dobrze. Chwalilam
            sie, ze mam spokoj odkad Julka pelza a teraz musze calymi dniami albo
            asekurowac ja a jak nie to zbierac z podlogi. Julka tez probuje raczkowac ale
            glownie jednak pelza. Czesto startuje raczkujac a konczy pelzajac. Pelza
            zdecydowanie sprawniej i szybciej, nie wiem czy raczkowanie ja skusi na tyle
            zeby zrezygnowac z pelzania. A tak swoja droga to moje malenstwo tydzien temu
            jeszcze nie za bardzo wg pani dr siedzialo. hihi tez uniosla sie honorem jak
            uslyszala o tych poduszkach smile

            dzisiaj szlam sobie z dziecmi i nagle moj spostrzegawczy pierworodny glosno
            krzyknal " mamo zlodziej!! zobacz ukradl rower!" Obejrzalam sie, na rowerze
            jechal starszy pan, mocno speszony uwaga Seby ubrany w pasiasta (wiezienna)
            koszulke. Bylo mi tak glupio, a teraz mi sie smiac chce smile))

            papa
            Jak moja pociecha mi da to jutro cos napisze
            a i jeszcze dodam ze przestawiamy sie na 2 drzemki (niestety obydwie sa max
            polgodzinne ale coz taki jej urok)
            • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.08.05, 17:37
              Z tymi drzemkami mamy tak samo jak u Ciebie Echoo, tylko my tak już od dłuższego
              czasu.
              A jeśli chodzi o postępy, to trochę mnie przeraziłyście (a zwłaszcza komentarze
              niektorych pediatrow). Oliwka jest tu jedną ze "starszych"(początek
              stycznia),ale też sama bez podparcia nie siedzi, nie raczkuje,choć dupke stara
              się podnosić do gory,ale zapomina o rękach, nie wstaje, no chyba że
              przytrzymywana pod paszkami-wtedy wspiera się na paluszkach. Za to ma 7 zębow
              (pewnie już o tym pisałam).Acha, zazdroszcze że możecie swoje Wiercipiętki
              zostawiać na podłodze. Oliwka leżąc na brzuchu od czasu do czasu robi łebkiem
              tak jak kura-jakby dziobała podłogę. Już ze dwa razy walnęła się w nochalek,
              teraz boje się że wybije sobie ząbki.Kładę ją tylko na łożku, a tak to głownie
              ręce ,fotelik i wozek. No i coraz więcej kojarzy rzeczy w stylu:"gdzie jest bim
              bom"-szuka łebkiem zegara itd.
              • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.08.05, 23:22
                hej dziewczyny!rehabilitant powiedział ze z adaskiem wszystko w porzadku,po
                prostu kazde dziecko ma swoje tempo.pokazał mi kilka ćwiczen na wzmocnienie
                mięśni pleców(biedny moj synek ryczał przy tym jak jeszcze nigdy).jutro lecimy
                na wakacje(obiecana przed rokiem podróż poślubna) i troche sie obawiam tej jego
                pierwszej podrózy samoilotem, walizki jakbyśmy sie przeprowadzalismileoczywiscie
                ja wszystko pakuje o wszystkim mysle a moj mezus sobie słodko spismilemamy
                zawieszenie broni.jejku te wasze szkraby juz wstaja( a julka to naprawde niezła
                aparatka)a moj lezy i marudzi zeby go nosic...niech wrescie sam ruszy dupskosmile
                pozdrawiam
                karola
                • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 08:15
                  Hej dziewczyny smile

                  creolka a tobie zycze milej podrozy poslubnej, moze wrocicie we czworo, w koncu
                  taka podroz powinna byc owocna wink)

                  A ja dzis mam ostatni dzien urlopu wychowawczego. Jutro do pracy. Dzis Julka
                  zadbala zeby mi nocnych pobudek nie zabraklo i jedyne co teraz musze, to wypic
                  wiadro kawy...

                  Boje sie troche o to czy siostra meza, ktora bedzie sie zajmowac Julka, sobie
                  poradzi. (No juz mam moj napoj energetyczny.) Nie dosc, ze trzeba ciagle byc
                  przy niej przez to wstawanie to jeszcze wczoraj mi solidnie utkwila po drugiej
                  stronie drzwi dziecinnego pokoju i mialam spory problem, zeby sie do niej
                  dostac nie tratujac jej. Nie wiem co by zrobila Ania (siostra meza) sad

                  Ehh i w ogole nie mam ochoty wracac do pracy. Buuuu kto Julci da cycusia jak
                  bedzie jej smutno (o glodzie nie wspomne)... A Seba wczoraj mnie zapytał: "mamo
                  a co zrobisz z cycami jak ci Julka urosnie?" To dopiero synka sobie wychowuje wink

                  Koncze bo Julka chce zjesc buty.
                  Pozdrawiam
                  Ewa
                  • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 09:24
                    Hej jestem
                    Kasia urządza sobie właśnie swoją poranną drzemkę to mam chwilkę.
                    Echoo uśmiałam się nieźle jak czytałam o Twoim Sebastianku - złodzieja to on
                    nie przepuści smile))), no i co Ty biedna z tymi cycami zrobisz jak Julka
                    urośnie? smile))))) A tak wogóle to spryciara z Tej Twojej Julci - pogratulować.
                    Creolka życzę udanego wyjazdu no i miłego spędzania czasu podczas podróży
                    poślubnej. Nie przejmuj się u nas tez tak zawsze wygląda pakowanie - ja pakuję
                    i myślę żeby niczego nie zapomnieć, a mój mąż sobie spokojnie śpi w tym czasie,
                    albo przed kompem siedzi.
                    Super, że Adaś zdrowiutki bardzo się cieszę, no i Tobie też pewnie znacznie
                    lepiej.
                    Puma Twoja Oliwka też napewno dogoni inne dzieciaczki, no i przecież już
                    kojarzy gdzie jest zegar i jakie dźwięki wydaje, i ma 7 zębów, a moja Kasia
                    tylko dwa.
                    Kasia ostatnio strasznie dużo marudzi, a wczoraj to przeszła chyba samą siebie
                    bo ja już wymiękałam powoli, myślę, że to zęby ale nie wiem czy napewno.
                    Kupiliśmy Kasi szczotkę do ząbków taką nakładana na palec, ale nie wiem za
                    bardzo czym mam jej te ząbki czyścić narazie moczę ją w przegotowanej wodzie i
                    zasuwam po całych dziąsełkach.
                    Ostatnio zauważyłam u Kasi na nóżce taką dziwną plamkę i chyba wybiorę się z
                    tym do lekarza, bo plamka nie znika tylko zmieniła kolor, na początku to były
                    takie malutkie pęcherzyki zgromaczone w jednym miejscu i miały kolor czerwony,
                    a teraz są wyschnięte i takie żółtawe. Nie mam pojęcia co to może być
                    szczególnie, że to jest tylko w jednym miejscu. NO i trwa to już chyba ze dwa
                    tygodnie.
                    Chyba dzisiaj pójdę jednak z Kasią do lekarza jakoś nie daje mi to spokoju no i
                    kupki też robi co kilka dni takie gęste. Nie wiem czy to od tego że dostaje
                    teraz te zupki, ale chyba tak tylko dlaczego co kilka dni?
                    Echoo - pisałaś, że pijesz kawę i w związku z tym mam pytanie czy Julci to nie
                    szkodzi? Bo ja odkąd stwierdziłam że jestem w ciąży nie wypiłam ani jednej
                    kawy, a czasami mam ochotę na chociażby jedną małą.
                    Oj rozpisałam się trochę.
                    Pozdrawiam
                  • keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 10:08
                    Wtam
                    Jak Piotruś usłyszał że ma takie honorowe koleżanki tj. Julcie i Kasie to
                    postanowił że też będzie honorowy chłopak i od wczoraj mówi mama. Wygląda to
                    tak: czsami mówi mamamamamamamam a czasami jakby świadomie smile mama. Jestem
                    dumna a tatuś nieszczęśliwy że nie mówi tata czasami uda mu się powiedzieć
                    baba. Generalnie ostatni tydzień Piotrek przechodzi sam siebie zaczął raczkować
                    z początku jakoś tak śmiecznie próbował na siedząco odpychać się jedną nogą ale
                    teraz już zakumał o co chodzi i ładnie się przemieszcza na czworakach.Siedzenie
                    go nie interesuje zupełnie jak tylko może się czegoś złapać to już stoi a nawet
                    potrafi stawiać kroki do przodu z początku skakał jak kangurek a teraz
                    maszeruje co prada w lekkim rozkroku. Z tej okazji dostał nawet buciki ze
                    sztywna podeszwą bo te, które miał dotej pory to raczej papcie.Pani doktor
                    powiedziała, że tak ruchliwego dziecka dawno nie widziała a ja się zasatanawiam
                    czy już mam sobie kupić wrotki.

                    Echoo gratulacje dla postępów Julki,nie martw sie napewno siostra męża da
                    sobie rade a propo siostra mojego męza to też Ania jest zresztą matką chrzestną
                    i mieszka 15 min. drogi od nas a była u Piotrusia może z 5 razy. Ale to juz
                    trochę z innej beczki i za długi temat.

                    Creolka udanej i owocnej smile)))))) podróży poślubnej.

                    Mamokasieńki również gratulacje dla postępów Kasi(bardzo ładne imię smile

                    Mega3 nie martw sie Kubuś napewno nadrobi zaległości jak już któraś z dziewczyn
                    pisała ja też mam znajomych, których dziecko później zaczeło siadać i chodzić
                    nie wiem czy to nawet nie lepiej tzn. zdrowiej dla tak malutkiego kręgosłupka.
                    Bo ja się martwie czy mój Piotrek nie zabardzo sie siłuje tym staniem i
                    dreptaniem przecież jeszcze mam czas. Także widzisz tak źle tak niedobrze ( i
                    jak tu dogodzić tym mamusiom hihi), ja mówie do synka zdążysz sie jeszcze w
                    życiu nachodzić.

                    0403.1978g napewno unormują się nocki Dominka ale za to jak sama piszesz w
                    dzień jest bardzo pogodnym dzieckiem i te dyskusje z Feliksem musi to wyglądać
                    przeuroczo.

                    Puma501 tak jak pisałam wyżej każde dziecko ma swój rytm i wszystko w swoim
                    czasie, mój Piotrek zato jest szczerbolkiem ani jednego ząbeczka a coś by się
                    już zchrupało a u Olwki już 7 gratulacje.

                    Pozdrawiam Was serdecznie smile
                    Sorki za błędy i przejęzyczenia ale się bardzo śpieszę bo Piotrek zasnął a
                    muszę jeszcze troszke poprasować.
                    • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 11:26
                      Witam dziewczyny.
                      Creolka i ja również życzę udanej i owocnejsmile podróży poślubnej, fajnie,też
                      chętnie gdzieś bym wyjechała.Mam od poniedziałku 6 dni urlopu, ale niestety mąż
                      właśnie kończy urlop, a poza tym nie mamy kasy. No cóż może w następnym rokusad
                      Cieszę się, że z Adasiem wszystko w porządku.
                      Echoo, ale się uśmiałam z pytania Seby. Życzę powodzenia w pracy i żeby ten
                      czas spędzony w pracy szybko Ci upływał. Ja coraz gorzej czuję się w pracy,
                      dużo się zmieniło po moim powrocie, mam wrażenie, że ludzie się zmienili i nie
                      czuję się już wśród nich pewnie.Niestety muszę uważać na każde słowo, które
                      wypowiadam.Ale przepraszam nie będę już was nudzić.
                      Puma cóż nie będę Cię pocieszać,bo wiem co czujesz.
                      Keitii bardzo dziękuję za słowa pocieszenia i gratuluję postępów Piotrusiowi,
                      nie ukrywam, że Ci zazdroszczę.
                      Pozdrawiam
                      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 12:55
                        Hej to znow ja

                        Wlasnie zmienilam przychodnie dzieciom, wrocilam do domu, Seba sie polozyl i
                        usnal. Bardzo mnie to zdziwilo bo on od bardzo dawna nie spi w dzien wiec
                        zmienilam mu temperature a tam 38,7 !!! Buuu, jak on jutro do przedszkola
                        pojdzie sad Jestem zalamana sad((

                        A Julka dzis jakby zmienila proporcje i zaczyna czesciej raczkowac niz pelzac,
                        ale z tego wszystkiego to jakos nie umiem sie cieszyc sad

                        Skarzyl sie rano na bol brzuszka i glowy, teraz ta tempka. Lato bylo cudowne
                        bes chorob a teraz znowu te cholerstwa..
                        • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 13:26
                          Echoo nie przejmuj się, pewnie jutro już będzie dobrze. Daj mu tylko coś na
                          zbicie temperatury i ewentualnie na ból brzuszka (oby to nie była grypa
                          jelitowa, eeeeeee nie nawet o tym nie myśl).
                          • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 13:35
                            Witam Was wszystkie!!!!!!!!!!!!!
                            Od razu bardzo Was przepraszam za moje milczenie, ale jakoś ciągle mi czasu
                            brakuje, żeby coś skrobnąć odkąd wróciłam do pracy. myślę że jesteście
                            wyrozumiałe i zostanie mi to wybaczonesmile))))))?.
                            Gratulacje dla Wszystkich maluchów za ich osiągnięcia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                            mega3 i Puma501 wszystko będzie ok nawet się nie obejrzycie jak Wasze ukochane
                            skarby ruszą do przodu!!!!!!!!!!!!!!!!! Należy pamiętać ,że każdy człowiek ma
                            swoje tępo rozwoju!!!!!!!!!!!!!.

                            cerolka dużo miłości i radości podczas wspaniałej
                            podróży!!!!!!!!!smile)))))))))))))))))))))))) odpoczniesz od teściowej!!!!!!!!!!
                            dobrze ,że z małym jest wszystko ok. Co do teściowej daj sobie na wstrzymanie
                            te „miłe panie” takie są i albo będziemy je tolerować albo nie będziemy ich
                            zauważać a najlepiej jak nauczymy się żyć z myślą że tak już musi być. Pamiętaj
                            po burzy zawsze przychodzi pogodny dzień!!!!!!!!!!!!smile)))))))))) i takich
                            właśnie życzę Ci!!!!!!!!!!!

                            echoo Seba jest cudownysmile)))))))!!!!!!!! I co ty zrobiszsmile))))))))?
                            Julka to mistrzyni świata z tym wstawaniem i raczkowaniem (podobnie jak Piotruś
                            keitii1 dla niego wielkie brawa!!!!!!!!!!).

                            0403.1978g. super sprawa ten przyjaciel Feliks musi wyglądać bajecznie Dominik
                            rozmawiający i turlający się po podłodze z kumplem!!!!!!!!!!!!
                            Moja Zuzia podobnie jak Dominik w dzień jest strasznie pogodna a zdarzają się
                            coraz częściej nocki gdzie marudzi, przebudza się. zwalam jej zachowanie na
                            ząbki , ale czy na pewno jest to przyczyną to nie wiem. I do tego kupki zielone
                            już od dłuższego czasu. Całe szczęście ,że ich konsystencja jest zwarta ,że nie
                            są luźne.

                            W osiągnięciach małej nie ma tak wielkich zmian jak u Julci czy Piotrka. Pełza
                            po całym domu, siedzi samodzielnie już od dłuższego czasu, dyskutuje ze
                            wszystkim co napotka na swojej drodze. Mówi świadomie tata, baba (wielki
                            smutek, że nie mamasmile))))) ). Uwielbia piosenki z płyty Mini Mini, lubi oglądać
                            bajki na kanale Mini Mini. Czasami bywa zabawnie jak się dziwsmile))))))))))
                            Żabki sa dwa choć widać jak pchają się inne na potęgęsad((((. Od dwóch dni coraz
                            mniej je , zwalam to na pogodę najważniejsze ze dużo pije!!!! Za dwa dni
                            idziemy na bilans to okaże się ile przybrała -wydaje mi się iż za dużo to tego
                            nie będzie?
                            Ale się rozpisałam!!!!!
                            obiecuje, że będę codziennie pisać chociaż kilka słówek!!!!!

                            Echoo powodzenia w pracy!!!!!!!!!!!!!!!! smile))))))))))))))))

                            Witam nowa mamę i jej córeczkę Madzię!!!!!!!

                            mamokasienki1 co do picia kawy ja piłam kawę bezkofeinową z mlekiem a później
                            bardzo słaba rozpuszczalna z duża ilością mleka i nic Zuzi nie było.

                            odojoachim jak tam przeprowadzka?

                            Odkryliśmy nową zabawkę jest to kolorowa pianka na podłogę jako duże puzzle.
                            Zuzanka ją uwielbia!!!!!!!

                            Pa!!!!!!

                            echoo może to stres przed przedszkolem? na tem. a raczej na wypocenie sie
                            podaj mu herbatke lipowa jesli mu przejdzie to zanczy że to nic groźnego. daj
                            znać później co sie działo z Sebą.
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.09.05, 10:39
      Witajcie dziewczyny!
      zastanawiam się kiedy się w końcu wyśpię! dominik dalej szaleje po nocach a do
      tego jeszcze stracił apetyt. prawie wogóle nie pije mleka, jak widzi butle z
      mlekiem to dostaje torsji i pluje. wczoraj na wieczór zjadł tylko 110 ml kaszyi
      dopiero o 7 może z90 ml mleka, za to herbatki i soczki pił by non stop. mam
      nadziejęe, ze to wszystko to tylko wina zabków, których ani widu
      madziara40 to świetnie że slownik Zuzi sie wciąż powieksza, Dominik tez cały
      czas nadaje mama, baba, dada, nienienie, bumbum....
      keitti1 gratuluje postępów Piotrusia, teraz pewnie musisz mieć oczy wkolo
      głowy, nie obejrzysz sie a juz sam bedzie biegał po całym domu, wrotki moga sie
      przydac
      echoo mam nadzieję, ze z Sebą wszystko oki i to tylko chwilowe niedomaganie,
      Dominik tez miał takie trzy dni
      mamakasienki -nie przejmuj sie Dominik tez jest marudny , dzieki bogu tylko
      wuieczorami i przezywam koszmar zanim w końcu zaśnie, po kapieli ostatnio ani
      specjalnie nie chce jeść, widac że chce mu sie spać ale ani mu to w glowie,
      marudzi, wywraca sie po calym łóżeczku, czasem trwa to nawet ponad godzine ja
      sama padam z e zmeczenia
      pozdrawiam wszystkich do usłyszenbia
      • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.09.05, 17:14
        Wczoraj Oliwka chwilę stała na czworaka! Jeszcze bez przemieszczania. I nauczyła
        się robić pa pa.
        Mamokasienki1-ja od dość dawna pozwalam sobie na 1 kubek słabej kawy
        rozpuszczalnej dziennie. Uwielbiam ją , najlepiej bez mleka i cukru. Poza tym
        mam mam strasznie niskie ciśnienie i to mnie trochę ożywia.
        Wyprobowałyśmy "Miśkopty"- bardzo Oliwce smakują,polecam.Są kruche, ale w buźce
        od razu się rozpuszczają, tak że udławienie nie grozi.
        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 09:50
          Witajcie!!!!
          Wczoraj czymś się zatrułam i jestem na zwolnieniu. Przeżywałam horror ale
          dzisiaj jest już lepiej.

          Tak się zastanawiam, że chyba z Sebastianem to nie było nic błahego jeśli
          echoo nie odzywa się już dwa dni. Trzymam kciuki za
          Sebę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          O403.1978g jakie podajesz Dominikowi herbatniki? A co do mleka moja Zuzia ma to
          samo. Od tygodnia nie ma mowy aby wypiła mleko z butelki w rachubę wchodzi
          wszystko to do jedzenia co można łyżeczka zjeść.

          Puma501 gratulacje dla Oliwki!!!!!!!!!!!! Moja misia też od czasu do czasu
          pokazuje papa jak ma dobry humorek. Wygląda to super bo nie macha raczką tylko
          przekręca dłoń w prawo i lewo.
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 12:44
            Hej dziewczyny
            U mnie coraz bardziej krucho z czasem no i zastanawiam się nad powrotem do
            pracy, ale narazie jeszcze siedzę w domu. Brak mi motywacji i znalezienie
            dobrej opiekunki graniczy chyba z cudem.
            Keitii gratuluję postępów Piotrusiowi - dzielny z niego facet.
            No i tego mama t tak zazdroszczę wszystkim mamuśkom, które już to usłyszały.
            Też się już nie mogę doczekać pierwszego mama albo tata, jasne że wolałabym
            mama.
            Mega3 mam nadzieję, że sytuacja w pracy się jakoś unormuje.
            Echoo co tam u was? tak długo Cię nie ma. Mam nadzieję, że z Sebastiankiem
            wszystko ok i trzymam mocno kciuki żeby tak było.
            Madziara tęskniliśmy za Tobą, ale fajnie, ze już jesteś. Napisz jak tam Zuzia
            po bilansie.
            0403.1978g mam nadzieję, że Dominiś już lepiej je no i że daje Ci się w końcu
            wyspać.
            Puma501 gratuluję Oliwce tego stania na czworaka. Napisz co to za Miśkopty, czy
            zawierają cukier? bo chętnie bym je Kasi kupiła, ona tak lubi jeść coś co
            trzyma w rączce.
            Rany dziewczyny ale zazdroszczę wam tego mama smile
            Puma i Madziara a do tego wasze skarbeczki robią jeszcze pa pa.
            Moja Kasia nie umie robić pa pa, choć bardzo staram się ją tego nauczyć, za to
            robi "koci koci łapki" i świetnie jej to wychodzi.
            Czasami mam wrażenie jakbym tresowała własne dziecko kiedy staram się ją czegoś
            nowego nauczyć (dziwnie się czuję z taką myślą).
            Kasia taka strasznie marudna się zrobiła, że już czasem z nią nie daję rady -
            wogóle jakaś przewrażliwiona jestem, ciągle sprawdzam jej uszka czy aby to nie
            zapalenie ucha i zaglądam do buźki w poszukiwaniu nowych ząbków a tu nic.
            No i te kupki co 4 - 5 dni też mnie strasznie martwią.
            Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich skarbki małe.
            • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 13:37
              A jeszcze chciałam dodać nowe osiągnięcie Zuzanki to,że potrafi robić kosi kosi
              łapki!!!!!!!!!!
              Co do bilansu to dopiero w poniedziałek bo jeszcze nadal źle sie czuję.
              Pa!!!
              • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 15:21
                Cześć dziewczyny
                Ja tak tylko króciutko bo nie mam czasu (przeinstalowywałam komputer dzisiaj w
                pracy).
                Odezwę się chyba dopiero 13 września bo idę na urlopsmile))))). To tylko 6 dni,
                ale to całe 6 dni bycia z Kubusiem, super.
                Pozdrawiam was serdecznie i proszę nie zapomnijcie o nas.
                • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 15:51
                  Hej dziewczyny smile

                  mega zycze ci milego urlopu, a napewno bedzie mily bo jaki moglbyby byc w takim
                  towarzystwie smile)

                  dzieki za zainteresowanie nami, Seba juz zdrowy, dzis pierwszy dzien byl w
                  przedszkolu. Bylismy u lekarza i nic nie stwierdzil. Mial dwa dni goraczke
                  ktora mu po prostu przeszla. Wczoraj powinnam byc pierwszy dzien w pracy, ale
                  ze wzgledu na synka nie poszlam. Bylam dzis na kilka godzin, szefa nie ma wiec
                  korzystam. Julka bardzo plakala za mna, a wlasciwie za cycem. Jak wrocilam i
                  mnie zobaczyla to straszna podkowe zrobila i skarzyla sie sad(( bidulka.

                  Co do "mowienia" to w tym wieku to chyba raczej takie mowienie wlasnie w
                  cudzyslowiu. Przynajmniej u nas, tak sadze. Julka krzyczy nieraz mamamama,
                  czasem samo mama ale raczej nie uwazam, by to bylo swiadome. Podkreslam, ze
                  pisze o nas, u waszych dzieciaczkow moze byc inaczej.

                  madziara dobrze, ze juz lepiej sie czujesz, wspolczuje zatrucia, to nic
                  przyjemnego. Ciekawe jak wagowo wypadnie twoja Zuzia. W ogole ile powinno
                  przybierac na miesiac takie dziecko jak nasze? Julka przez 1,5 miesiaca
                  przybrala troche ponad 400 gram. myslicie, ze to nie za malo? Mam taki
                  programik (chce ktos?), ktory podaje w ktorym centylu jest dziecko i Julka
                  jakby spadla na siatce i teraz jest w 36 centylu a byla w prawie 50.

                  Koncze, acha jedziemy chyba na weekend z kolegami z pracy nad jeziorko. Wiec
                  gdybysmy dzis pojechali to do napisania po weekendzie
                  pa smile
                • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 15:52
                  mega3 - oczywiście,że nie zapomnimy o Was!!!!!!!!!! Miłego wypoczynku!!!!!
                  Buziaki dla KUBY!!!!!!!
                  • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.09.05, 16:16
                    Mamokasienki1- Miśkopty to herbatniczki dla niemowląt z Nestle.Są wzbogacone w
                    witaminy i żelazo tak jak kaszki. Co do cukru to pewności nie mam, a nie mam
                    przy sobie opakowania. Na pudełku pisze,że są od 10m-ca (chyba przez zawartość
                    glutenu),że pomocne przy ząbkowaniu i pomagają w nauce gryzienia.
                    W połowie tyg. idę z Oliwką na kontrolę do przychodni, to odezwę się jak z wagą
                    i wogole.
                    W kwesti mowienia, to u nas też już od połowy maja słychać mamamama, bababa,
                    bybyby, ale ze świadomą mową nie ma to wiele wspolnego.
                    Pozdrawiam gorąco.
                    • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.09.05, 18:07
                      Hej!!!!
                      Byłyśmy jednak na bilansie w piątek ( dużo mnie to kosztowało z tą moją
                      dolegliwością żołatkową) ale czego nie robi się dla dzieci!!!!!!!!
                      Otóż waga Zuzi to tylko 7220 /obwód głowy 43,5/ klatki piersiowej 42,5.
                      Zastanawiam się tylko na jednym czy nie jest to niepokojące, że mała miała
                      taki sam obwód główki taki jak w 6 m. Co do klatki to w 6m. było 42 a teraz
                      43,5. Czy coś słyszałyście na temat obwodów. Czy może sama coś wymyślam.
                      Generalnie to wszystko ok. pogodna , strasznie ruchliwa i zawsze bardzo
                      głodnasmilesmilesmile)))) Pediatra była zadowolona z jej postępów!!
                      Pozdrawiam
                      Echoo bardzo Cię proszę prześlij mi ten programiksmilesmile)))))))))))))
                      Ciekawa jestem bilansów pozostałych styczniaków?!!!!!!!!!!!!
    • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.09.05, 19:28
      Dziewczyny moja mała dzisiaj przeleciała cały dom raczkując!!!!!!!!!!!!!
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.09.05, 08:45
        Hej dziewczyny
        W końcu i ja skrobnę parę słów.
        Mega pamiętamy o was i czekamy na powrót, no i oczywiście miłego spędzania
        czasu w towarzystwie najlepszego mężczyzny na świecie - Kubusia.
        Echoo cieszę się, że z Sebastiankiem wszystko w porządku, dacie radę z Twoim
        powrotem do pracy. Julcia w końcu przyzwyczai się że mamusia musi wychodzić do
        pracy na kilka godzin.
        Madziara gratuluję Zuzi raczkowania i postępów. Co do obwodu główki to czytałam
        gdzieś, że główka u niemowląt na początku stanowi 1/3 masy ciała a później z
        czasem te proporcje zmieniają się tzn. że ciało maluszka rośnie szybciej, a
        główka znacznie wolniej. Moim zdaniem nie powinnaś się tym martwić, że nie
        zmienił się zuzi obwód głowy.
        Puma dzięki za opis tych Miśkoptów, bo zastanawiałam się co Kasi dać do rączki
        do jedzenia. Jakiś czas temu daliśmy jej kromkę razowego chleba i zjadła go ze
        smakiem. Próby z jabłkiem tak jak kiedyś pisałam zakończone niepowodzeniem.
        Teraz z nowości Kaśkowych - Kasia znalazła swój własny sposób na siadanie z
        pozycji do raczkowania odpycha się rączkami tak jakby szła i w końcu siada.
        Narazie raczkować jeszcze nie umie i nie wie czy kiedykolwiek się nauczy, bo
        wędruje po całym mieszkaniu na pupce, tzn. na jednym udzie się opiera a drugą
        nóżką się odpycha i dociera wszędzie gdzie potrzebuje. No i zabiera się za
        wstawanie choć ciężko jej to idzie ale stara się jak może.
        Wczoraj wieczorem Kasia nabiła sobie guza jak otwierała szafkę, a ja siedziałam
        tuż przy niej. Już powoli zaczynamy myśleć o zabezpieczaniu mieszkania żeby to
        nasze szczęście nie miało więcej takich niespodzianek jak wczoraj.
        Pozdrawiam
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.09.05, 09:43
      hej dziewczyny! niestety DSominik dalej nie przesypia nocek i co chwilke sie
      budzi, jutro idzie z tatkiem do lekarza na bilans to przy okazji go zbada, moze
      mu cos doskwiera. Choć golym okiem nic na to nie wskazuje. jest pogodny,
      radosny i bardzo ruchliwy. Wczoraj bylismy na chrzcinach u szwagierki i wszyscy
      wkoło mówili, ze Dominik to żywe sreberko i ze jak zacznie chodzic to mnie
      nieźle przeczwiczy. Mleka praktycznie nie pije tylko na noc po kapieli.
      jak czytam Wasze posty to najbardziej przypomiona mi z zachowania Zuzię
      (ruchliwa, nie je mlekA) no nic moze jutro sie cos wyjasni, troszkę mnie
      niepokoi ten brak apetytu i to jego nocne spanie
      pozdrawiam Wszystkich i zabieram się do pracy bo przy poniedziałku to zawsze
      jest co robic
      • keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.09.05, 11:29
        Witam i pozdrawiam smile
        U Piotrusia nocki tez ostatnio kiepsko budzi się nawet kilka razy a wcześniej
        przesypiał ładnie całą noc.Z nowości u nas to Piotruś dostał od chrzestnego(
        ma 17lat i pracowal troszke w wakacje) krzesełko do karmienia, byliśmy bardzo
        miło zaskoczeni. Teraz Piotruś siedzi sobie z mamamusią i zajada obiadki.Nie
        chce jeść żadnej kaszki ani zupek które nie są idealnie gładkie(miałam problem
        żeby się wysłowić hihihi). Też się zastanawiam jak zabezpieczyć chociaż troszkę
        mieszkanie żeby się za bardzo nie poobijał, macie jakieś pomysły albo
        sprawdzone sposoby. Jak poustawiałam poduszki to on najbardziej sie do nich
        rwał. Musze uciekać Pozdrawiam
        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.09.05, 22:36
          Witam!!!!!!!
          Wczoraj raczkowanie a dzisiaj wstawanie przy wszystkim, co się da!!!!!!!! Tępo
          jest zawrotne!!!!!!!smile))))))))))))
          Z tych emocji, które są ze mną juz dłuższy czas nie pisałam, że Zuzanka w
          ostatni weekend sierpnia miała chrzciny (w końcu!!). W kosciele był płacz a
          później miała gości gdzieś bo poszła spać o 18 do rana hihihi!!!!!!!!!
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.09.05, 09:18
            Hej
            U nas podobnie jak Piotruś i Dominiś Kasia nie przesypia spokojnie całych nocek.
            Na dokładkę dostała wysypki na buźce sad((
            Wczoraj byłyśmy u lekarza i zważyłyśmy Kasię 9860 gram, a spodziewałam się
            ponad 10 kg.
            Madziara gratuluję Zuzi stawania i raczkowania.
            Pozdrawiam
            • ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.09.05, 10:37
              ale macie sprytne te dzieciaczki!!!
              A tak w ogóle witam wszystkich, bo ja tu chyba nowa jestem
              Mam synka Dawida ur. 23,01,2005
              W porównaniu do niektórych to drobinka z niego. Kiedy miał 7mcy i tydzień ważyl
              7300 i miał71,5cm wzrostu nie siedzio sam, nie ma żadnego ząbka(ale chyba juz
              niedługo) ale robi wiele innych rzeczy bardzo śmiesznych także np. wkłada palec
              od stopy do buzi i nim kreci a śmieje sie przy tym strasznie...
              to narazie tyle bo korzystajac z jego drzemki przygotuje mu i wszystkim
              domownikom obiadek
              pozdrawiam
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.09.05, 12:41
                Hej
                Witam nową mamusię Ewulkę i Dawidka. Cieszę się że do nas dołączyliście.
                sory że tak krótko ale smutno mi strasznie bo Kasia ma jakieś czerwone plamki,
                których nawet nasza pani pediatra nie mogła zdiagnozować tak że nadal nie wiem
                co to jest no i jeszcze ta wysypka na buźce po wczorajszej wizycie u lekarza.
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.09.05, 21:26
      hej dziewczyny


      jakos ciezko mi sie ostatnio odpala kompa po 7 godzinach w biurze. U nas
      wszystko ok, bez zmian i widocznych postepow Julki. Ciagle troche pelza troche
      raczkuje, uparcie wstaje i stalaby tak calymi dniami. Ostatnio wstala przy
      wielkiej ciezarowce Seby, ta zaczela odjezdzac a Jula za nia na dwoch nogach!!!
      Oczywiscie to byl przypadek, wiecej sie to nie powtorzylo i chyba nie
      chcialabym zeby sie powtorzylo, bo Ania zrezygnuje z opieki, wystarczy ze i tak
      pol dnia probuje cos wcisnac malej do jedzenia a drugie pol ja asekuruje. W
      pracy jest znosnie, tesknie troche za mala i martwie sie, bo jesc nie chce,
      nawet mojego pokarmu z butli sad

      Weekend udal sie super. Kumple chca poprawiac w ten weekend i moze znowu uda
      nam sie wyjechac za miasto.

      Pozdrawiam i witam nowe mamy i ich pociechy. Madziara gratuluje postepow Zuzi i
      jesli nie doczytalam gratuluje postepow wszystkim styczniakom. programik
      przesle ci jak tylko sie jakos zmobilizuje.

      A teraz ide spac
      hihi jeszcze 10 nie ma smile
      pozdrawiam
      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.09.05, 16:26
        Witajcie!!!!
        Pozdrowienia dla nowej mamy i jej synka. Jak przeczytałam, że Twój Dominik
        ważył na 7m. 7300 to mi jakoś lżej na duszy się zrobiło z myślą iż nie tylko ja
        mam taka kruszynkę!!!!!!!!!!

        Mamokasienki współczuje Wam. Oopisz jak wygląda ta wysypka.
        Pozdrawiam. Pa!!!!!!!
        • ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.09.05, 21:13
          witam ponownie!
          odnośnie tej wagi to nie wydaje mi sie jednak żeby jakas chudzinka z niego była,
          raczej wyglada normalnie i nie tylko ja tak twierdze
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.09.05, 08:38
      witajcie dziewczyny!
      ufff tez mi ulzyło bo mój Dominik ma własnie 7m. i waży 7300. przez osttni czas
      nie ma apetytu, ale wyniki póki co sa wszytskie dobre, jest bardzo ruchliwym
      dzieckiem i p.doktor mówi, ze on tio chyba nigdy grubszy nie bedzie. a ja juz
      nie na żarty się martwiłam, bo wszystkiego je tylko po troszke, a w nocy to
      wogóle przestał jeść i je dopiero koło 9 rano
      wczesniej nie chce nic p[rzełknąć tylko duzo pije, soki i hebatki wszelkie
      ilości, dzisiaj w nocy spał troszke l;epiej ni.z zwykle, zle to i tak żadna
      rewelacja
      oki wracam do pracki pozdrawiam
      • keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.09.05, 14:32
        Cześć
        Witam nową mamusię i jej synka smile
        A ja chciałam się pochwalić że mam w domu "dzielnego pacjenta" wczoraj byliśmy
        z Piotrusiem na pobraniu krwi a on nawet nie zapłakał za to mama prawie
        zemdlała. I pani dała Piotrusiowi odznakę, tatuś nie omieszkał dodać że to za
        nim taki dzielny chłopak. Jestem ciekawa jak wyniki mam nadziejeże bedą dobre.
        Dziewczyny pochwalcie sie jake macie wózki czy ma ktoś fajna lekką spacerówkę
        bo ja już nie daje rady ze swoim wózkiem, nie wspomne już o siniakach na nodze
        od wnoszenia.
        Pozdrawiam
        • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.09.05, 20:10
          Hej dziewczyny smile)

          U nas wszystko dobrze. Seba jakby polubil przedszkole, co mnie berdzo cieszy,
          chociaz wczoraj scielam sie z dyrektorka tego przybytku...

          Julcia juz malo co pelza, pewnie za kilka dni juz nie bedzie pamietala jak to
          sie robi. Zastanawiam sie nad tym jej staniem. Wczoraj na forum przeczytalam,
          ze ktos nie pozwala wstawac dziecku (jak to sie robi??) bo bedzie mialo krzywe
          nozki. I tak troche sie zmartwilam, bo Julcia ciagle chce stac, probuje ja
          zabawiac ale ona jest taaaaka uparta (po tatusiu wink ). idziemy w przyszlym
          tygodniu do pediatry, bo od jakiegos czasu mala ma jakas wysypke na szyjce,
          wiec przy okazji zapytam o to nieszczesne stanie.

          Jesli chodzi o wozek to my jezdzimy inglesina zippy. Jest super, lekka i w
          ogole bardzo wygodna ale siniaki na nogach od wozka to i ja mam smile

          Dziewczyny karmiace jak wasze samopoczucie. Bo u mnie cos ostatnio fatalnie.
          mam straszne zawroty glowy, zdarzylo mi sie raz ze upadlam, troche sie martwie,
          zaczelam na nowo lykac witaminki dla karmiacych bo troche to zaniedbalam.
          Jedyny plus tego to to ze chudne smile

          I wiecie co, lubie swoja prace, chyba mi tego brakowalo, chociaz szef mnie
          wkurza i tesknie jak cho..a za Julcia, ale i tak lubie moja prace smile

          Koncze, obejrze sobie film, pozdrawiam
          • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.09.05, 21:24
            Hej!!
            Echoo musisz być bardzo osłabiona!!!!!!! Łykaj witaminy!!!! Bo jak nie to
            przyjadę do Ciebie w po tyłku na szczelam J))))))))!!!!!!!!!!hihihi
            Co do wstawania to uważam, że jeśli dziecko wstaje to znaczy, że jest na tyle
            silne, iż nic mu nie grozi. Gorzej by było jak by to mama na siłę próbowała
            trzymać dziecko w pozycji stojącej!!!!! Co zdarza się dość często?!!!!!!!!!
            Maluch ledwo siedzi a mama trzyma go na kolanach lub na podłodze, bo przecież
            zaraz będzie chodził!!!!!!!!! Straszne
            W przypadku Julki jest to proces naturalny, więc się nie zamartwiaj.

            Moja praca również sprawia mi ogromna radość. Więc chociaż to jest
            pocieszające, szef jest super.

            Co do wózka to my mamy bebecar . Niestety jest ciężki, ale nam to nie
            przeszkadza, bo mamy windę!!!!!!!!! I całe szczęście!!!!!!!!!

            Coraz mniejszy ruch jest na naszym forum?
            Pozdrawiam wszystkie mamy i ich skarby bardzo gorąco!!!!!!!!!!!!!!!!
            Pa!!!!!!!
            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.09.05, 21:58
              Hej dziewczyny

              Kasia powiedziała dzisiaj mama smile))))))))))) myślę, że raczej nieświadomie ale
              i tak jestem szczęśliwa.

              Sorry za te długie nieobecności ale ciągle brakuje mi albo czasu albo siły.
              Ostatnio jakiś trochę ciężki okres mamy. Kasi wysypka prawie zupełnie ustąpiła -
              to pewnie od tego szamponu co jej kupiłam, bo przestalismy stosować i zaczęła
              znikać.
              Echoo co do tych zawrotów głowy to u mnie jakoś podobnie, jeszcze nie zdarzył
              mi się upadek ale ciągle czuję się zmęczona i osłabiona.
              Super, żę Ci się układa w pracy i lubisz to co robisz.

              No ale Kasiek mój to taki żywioł, że ledwie nadążam i czasem już nie wyrabiam.
              Bez przerwy coś jej się dzieje, albo się stuknie i płacze albo coś ściąga,
              dzisiaj złamała drzwiczki w szafce i mój biedny mąż wszystko musi naprawiać.
              No i spadłyśmy dzisiaj ze schodów ja razem z Kasią i wózkiem i torbami (to
              musiał być komiczny widok jak ratowałam Kasię i wózek a sama się poobijałam).
              No i najadłam się strachu nie mówiąc o stłuczonej pupie.

              Co do tego stawania to myślę tak jak Madziara jeżeli dziecko robi coś samo
              tzn., że jest już na to gotowe i nic mu nie grozi.

              Keitii trzymamy kciuki za Twojego dzielnego pacjenta i za pomyślne wyniki.
              Co do wózka to my mamy Haucka parasolkę nawet nie wiem jaki model taki nieduży
              rozkładany na leżąco z budką waży około 8 kg. A siniaki na nogach to ja też mam
              tak że u nas to żadna nowość. I jeszcze to 4 piętro bez windy niestety sad((

              Madziara Tobie też gratuluję fajnej pracy - ja jeszcze na wychowawczym trochę
              posiedzę, a później zobaczymy.
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.09.05, 14:07
                Kasia ma trzeciego ząbalka lewą górną jedyneczkę smile)))))))))))))) odkryłam go
                dzisiaj rano.
                Z tego co widzę za kilka dni wyjdzie druga górna jedyneczka.
                Mój bąbel wygląda jak mała myszka kiedy się uśmiecha.
                Pozdrawiam
                • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.09.05, 16:47
                  Mamokasienki1 - mamy panienki o tych samych gabarytach. Przedwczoraj było 9850
                  gram. Pozdrawiam.
                  • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.09.05, 15:47
                    Hej smile

                    musze przyznac, ze macie spore te panienki, Julcia ponad 2 kg lzejsza, a i tak
                    duza mi sie wydaje, szczegolnie jak siedzi w foteliku samochodowym smile

                    Gratulejemy Kasi nowego nabytku w buzi smile)

                    No i Julka zrezygnowala z pelzania calkowicie. Teraz juz tylko raczkuje i stoi.
                    Jak stoi to czesto zapomina ze nie umie bez podparcia i odrywa raczki, no i
                    wtedy to tylko bach pozostaje wink Kiedy te dzieci zdazyly tak nam porosnac.
                    Ehhh wiedzialam ze bedzie mi zal tego lezacego slodkiego bobaska. Mam nadzieje,
                    ze nigdy mi sie tak nie zateskni zebym chciala to powtorzyc wink

                    Pozdrawiam
                    • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.09.05, 08:14
                      Witajcie!!
                      Gratulacje dla Kasi !!!!! Jak nie było ząbków tak teraz jeden za drugim!!!!!!

                      Moja panienka w piątek pierwszy raz stanęła w łóżeczku!!!!!!!!! Zuzi zrobił
                      się mały guz na
                      piersi we wtorek idziemy na USG. Mam strach w oczach!!!!!!!!

                      Pozdrawiam.
                      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.09.05, 09:24
                        Hej dziewczyny

                        Gratuluje Zuzi wstaniecia i zaczynam wspolczuc jej mamusi wink A jesli chodzi o
                        guz to wierze, ze to nic takiego i trzymam kciuki, rozumiem , ze sie
                        denerwujesz, tez bym byla w stresie, ale napewno wszystko bedzie ok.

                        Julcia strasznie ostatnio spi w nocy, karmie ja nawet 10 razy!!! Moze to gorne
                        jedynki sie pchaja, chociaz nie wyglada to na to. Moze nadrabia mniej mleka w
                        dzien. Wczoraj Julcia zrobila swoje pierwsze trzy kroczki w bok stojac przy
                        lozku. troche sie zdziwila i potem probowala znowu, ale nogi juz nie chcialy
                        jej sluchac

                        Pozdrawiam
                        Ewa
                        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.09.05, 22:31
                          Hej dziewczyny
                          Już wróciliśmy, byliśmy u teściowej w weekend znowu.
                          Pokłóciłam się z teściową ale tak krótko, bo niepotrzebnie wtrącała się w nasze
                          sprawy to powiedziałam jej co myślę i dobrze wyszło bo przynajmniej mamy jasną
                          sytuację, ona zaraz wytłumaczyła o co jej chodziło ja też powiedziałam co mi
                          leży na wątrobie i jest ok.
                          Tak wogóle to najlepsze życzenia dla naszych wszystkich ośmiomiesięczniaków dla
                          niektórych troszeczkę spóźnione ale dopiero sobie uświadomiłam, że nasze
                          maluszki to już osiem miesięcy kończą we wrześniu. Ale ten czas zleciał, a
                          niedawno takie nieporadne brzdącusie były, a teraz to takie małe wiercipiętki
                          przynajmniej moja Kasia.
                          Madziara bardzo współczuję guka na piersi u Zuzi i trzymam bardzo mocno kciuki
                          żeby wszystko było w porządku, wiem jak się czujesz bo jeśli chodzi o dziecko
                          to ja strasznie panikuję jeżeli coś się dzieje.
                          I gratuluję oczywiście Zuzi pierwszego wstania na własnych nóżkach.
                          Echoo Twoja Julcia to jak torpeda wszystko tak szybko robi dopiero wstała a już
                          pierwsze kroczki za nią - szczerze gratuluję. I to raczkowanie - super.
                          Kasia narazie bardzo szybko raczkuje ale niestety jak prawdziwy raczek tzn. do
                          tyłu smile
                          Wogóle to strasznie ucieka mi np. od przewijania jak tylko kładę ją na plecki
                          to ona zaraz fik na brzuch i siada albo ucieka gdzie się da z gołym pupkiem.

                          Puma już myślałam, że moja Kasia to nasz forumowy gigant, ale Twoja Oliwka to
                          też kawałek baby smile)) Mamy przynajmniej co nosić.
                          Pozdrawiam cieplutko
                          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.09.05, 09:44
                            Hej dziewczyny smile)

                            Jestem w pracy wieć nie wiem czy uda mi sie dokonczyc pisanie


                            Jak przeczytalam, ze moja Julka jak torpeda robi pierwsze kroczki to sama sie
                            troche zdizwilam tak to powaznie zabrzmialo smile), oczywiscie owe kroczki sa w
                            bok trzymajac sie krawedzi łożka. Juz teraz coraz czesciej jej sie udaje.

                            A dzisiaj jakos tak ciezko mi sie wychodzilo do pracy sad Julcia była smutna.
                            Poszlam do lazienki sie szykowac a ona w tym czasie myslala chyba ze juz
                            poszlam i poszla do przedpokoju i siadla na podlodze przy drzwiach i czekala.
                            Robi tak niestety podobno codziennie sad Idzie do przedpokoju i nie pozwala sie
                            zabrac. Ja pierwszy raz to widzialam i tak strasznie mi sie smutno zrobilo.
                            Moja bidulka sad To dopiero drugi tydzien , mam nadzieje, ze za miesiac juz nie
                            bedzie tego typu problemow.

                            A Seba w weekend (piatek wieczor i sobota) znowu bul chory. Mial katar i
                            goraczkowal. Ale juz wczoraj bylo ok i dzis pomaszerowal do przedszokola.
                            Zobaczymy czy z tego nie bedzie czegos nowego. Jestem dobrej mysli.

                            Madziara pisz co u was po tym lekarzu.

                            No i koncze. Wracam do pracy, ktorej mam naprawde duzo i cale szczescie mniej
                            czasu na tesknienie.
                            Pozdrawiam
                            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.09.05, 10:54
                              Hej dziewczyny
                              Kasia właśnie usnęła to mam chwileczkę.
                              Echoo jak przeczytałam to co napisałaś o Julci, że tak biedulka czeka na
                              mamusię w korytarzu to na płacz misię zebrało. Taki maluszek i taki mądry i
                              wogóle jak czeka na ukochaną mamusię.
                              Madziara pisz koniecznie jak tam Zuzia. Ja nadal trzymam bardzo mocno kciuki
                              żeby wszystko było ok. I wierzę, że to napewno nic poważnego.
                              Kasia dzisiaj zrobiła kupkę do kibelka, a było tak, że zbierało jej się na
                              kupkę więc posadziłam ją na kibelku i potrzymałam przez moment i się udało.
                              Pozdrawiam
                              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 08:53
                                Hej dziewczyny
                                Przepraszam Echoo za to co napisałam wczoraj, Julcia napewno sobie poradzi,
                                musi się przyzwyczaić do wychodzenia mamusi do pracy. Fajnie że pracujesz bo
                                przynajmniej masz czas na oderwanie się od codziennych domowych obowiązków.
                                Ja tak strasznie potrzebuję jakiejś przerwy chociażby na kilka godzin, bo już
                                czasami czuję się tym wszystkim przytłoczona. I nie chodzi o to, że dziecko mi
                                się znudziło tylko potrzebuję jakiegoś oderwania.
                                Mam okazję bo w sobotę jesteśmy z mężem zaproszeni na wesele do znajomych i
                                bardzo bym chciała pójść, ale tutaj zaczynają się schody, bo wesele jest w
                                Otwocku, a to spory kawałek od Białegostoku gdzie mieszkamy i boję się zostawić
                                Kasię z mamą albo z teściową. One bardzo chętnie by z nią zostały zresztą obie
                                oferowały już swoją pomoc, ale Kasia jescze nigdy nie zostawała nigdzie beze
                                mnie na dłużej niż dwie godzinki i zawsze był przy niej wtedy tatuś. Teraz nie
                                wiem jak zareaguje na moją mamę którą widziała ostatnio miesiąc temu i wogóle
                                rzadko ją widuje.
                                Dodam, że moja mama i tak zamierza do nas przyjechać, ale nie wyobraża sobie
                                jak mój mąż mógłby pójść na to wesele sam tzn. beze mnie i twierdzi, że albo
                                powinniśmy iść razem albo wcale. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, ja mam do
                                męża pełne zaufanie i chciałabym zostać w domu z dzieckiem.
                                Najbardziej martwi mnie, że to tak daleko bo aż trzy godziny jazdy samochodem i
                                nie będę mogła wrócić kiedy Kasia będzie mnie potrzebowała.
                                Powiedzcie co o tym myslicie.
                                Pozdrawiam
                                • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 09:43
                                  czesc

                                  mamokasienki nie masz za co mnie przepraszac, ja wczoraj jak o tym mowilam
                                  mojej mamie przez telefon to tez sie poplakalam, ale wiem, ze musi tak byc.
                                  Tesknie za nia bardzo ale po powrocie spedzam czas z dziecmi jakby bardziej
                                  aktywnie. No i moge sie rozwijac i uczyc czegos nowego, nie mam uczucia
                                  takiego zastania w rozwoju, z czym bylo mi zle.
                                  Prezes przyjechal dokoncze pozniej
                                  Pa
      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.11.05, 08:52
        Czesc dziewczyny

        Julcia dalej ma katar sad i to mnie strasznie martwi. Przed weekendem nie bylo
        naszej p. dr a dzis jak zadzwonilam to juz nie bylo miejsc sad Na dokladke nie
        mam pewnosci czy jutro bedzie (mam zadzwonic po info po 12tej). Nie chce do
        byle kogo z marszu isc bo znowu trafie na konowala. WOle poczekac tym bardziej,
        ze oprocz kataru nic sie nie dzieje.
        Seba troche mniej kaszle, znaczy nie ma nocnych napadow kaszlu odkad bierze
        zyrtec, kiedys jak nie dalismy to znowu w nocy kaszlal wiec obudzilam go dalam
        mu zyrtec i przestal. W przyszlym roku robimy testy alergiczne, bo biorac pod
        uwage geny po mnie i pozytywna reakcje na zyrtec zaczynam myslec o alergii.
        Idzie zima... Zauwazylyscie to? dzis jak jechalam do pracy wszedzie bylo bialo
        od szronu. W zeszlym roku o tej porze juz mialysmy niezle brzuszki smile A teraz
        nasze male szkraby w wiekszosci sa mobilne i juz takie kumate smile) Niedawnop sie
        ucieszylam bo Julcia pokazala mi misia na obrazku w ksiazeczce, chcialam wam
        sie pochwalic a tu na drugi dzien i drzewo jest misiem i dzidzia jest misiem i
        wszystko było misiem smile))) Musimy wiecej pocwiczyc wink

        Koncze bo jak zwykle mam sterty roboty. Odezwe sie mozew jak zrobie sobie
        przerwe smile
        Pozdrawiam
        Ewa
    • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 11:57
      Cześć dziewczyny.
      Wróciłam z urlopu.
      Gratuluje wam postępów u maluszków. Ja w zeszłym tygodniu byłam z Kubusiem na
      kontroli, waży 8800kg i ma 70 cm wzrostu. Dostaliśmy skierowanie do ośrodka
      rehabilitacji bo mały już powinien sam sztywno siedzieć i jeszcze dodatkowo ma
      wzmożone napięcie mięśniowe. Tym, że nie siedzi tak bardzo się nie przejęłam bo
      od wizyty u pediatry częściej go sadzam i już widzę postępy, gorzej z tym
      napięciem mięśniowym. W czwartek mój tata jedzie z Kubą na wizytę do ortopedy i
      okaże się czy rehabilitacja będzie potrzebna. Martwię się tym wszystkim, bardzo
      bym chciała, żeby było wszystko ok.
      Pozdrawiam.
    • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 12:36
      Zapomniałam jeszcze napisać, że Kubusiowi wyszedł trzeci ząbek (górna lewa
      dwójka)i widać już następny (górna prawa dwójka)i wczoraj skończył 8 miesięcy.
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 13:09
      Witajcie dziewczyny! troszke liuxniej dzisiaj w pracy to mopge skrobnąć pare
      słów.mamokasieńki musisz w końcu zrobic pierwszy krok do przodu. ja tez kiedy
      po raz pierwszy wychodziłam z mężem na nocną imprezę (wesele) w zasadzie nie
      potrafiłam myslec o niczym innym jak tylko o Dominiku, który został z babcią.
      najpierw co chwilke dzwonilam, a potem cały czas spogladałam na tel. czy mama
      czasem nie dzwoni. i.... okazało się że mały spał prawie całą. następnym razem
      kiewdy wychodzilismy było juz dużo łatwiej. im póxniej zaczniesz zostawiać
      dziecko tym gorzej bedzie, bo strasznie się do Ciebie przywiąże, wiem to z
      autopsji. sama taka byłam nie puszczałam na moment maminej spódnicy.
      Echoo mam nadzieję, ze wszystko będxie dobrze.
      Dominik od dwóch tygodni pierwszy raz spał dobrze, ale ciiii... nie zapeszam.
      apetytu jednak nadal nie ma. trzeba się nieźle nagimnastykowac, żeby go
      nakarmic.bylismy wczoraj na kontroli stawów biodrowych bo lekarz wzbudził w nas
      jakis niepokój, ale okazało sie że wszytsko jest w najlepszym porządku. Dominik
      jest tak ruchliwy, ze połowę rzeczy musiałam wynieśc z pokoju, bo Dominika
      interesuje teraz wszystko poza zabawkami. mamy z nim niezły ubaw!! tyle radości
      nam sprawia. Zeby tylko wrócił mu apetyt i żeby sypiał już dobrze. no ale moze
      za duzo na raz bym chciała. pozdrawiam!!!
      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 18:23
        no i dokoncze piszac juz z domku smile)

        mega gratuluje kolejnego zabalka i wszystkiego naj naj z okazji
        miniurodzinek smile Jesli chodzi o napiecie miesniowe to nie znam sie na tym
        zupelnie, ale wiem, czytajac forum, ze bardzo duzo dzieci cos z napieciem ma
        nie tak wiec to chyba nie jest az tak grozne skoro jest bardzo powszechne.
        Kolezanki synek (mieszkali po sasiedzku pokoj w akademiku) mial wzmozone
        napiecie, cwiczyli z nim czesto i wszystko nadrobil a nawet wyprzedzil w
        rozwoju motorycznym swoich rowiesnikow. Zaczal chodzic jako niespelna 10
        miesieczniak a naprawde byl mocno napiety, ja okiem niefachowca to zauwazalam.

        mamokasienki nie wiem co ci doradzic. z jedej strony fajnie by bylo sie wyrwac,
        a z drugiej to jak na moj gust troche za daleko jak na pierwszy raz. Wiem, ze
        ja bym sie zbyt martwila. Poszlabym na wesele ale gdybym mogla w razie potrzeby
        wrocic. chociaz z drugiej strony to bedzie w nocy, nie wiem jak Kasia spi, ale
        moze przespi cala imprezke. No nie wiem, mnie nie sluchaj, posluchaj siebie, bo
        to ty wiesz jak bedzie dla was najlepiej.

        Koncze bo mi dzieci dom rozniosa wink
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 21:50
          Hej dziewczyny
          Gratuluję Kubusiowi ząbalka i wszystkiego najlepszego z okazji ósmego miesiąca.
          Szybko rosną te nasze szkrabiki.
          Dzięki dziewczyny za rady co do tego wyjazdu.
          Ciągle myślę o tym wyjeździe na wesele i boli mnie od tego myślenia tylko głowa
          i brzuch. Jestem prawie na 100% zdecydowana jechać i staram się wszystko
          załatwić jak należy. Byłam dzisiaj w szkole rodzenia do której chodziłam i tam
          panie doradzały mi zdecydowanie jechać. No i pożyczam od nich odciągacz pokarmu
          bo nie mam własnego zresztą nie był mi potrzebnya teraz może się przydać. Poza
          tym przyjeżdża moja mama z siostrą i teściowa jako dodatkowe wsparcie.
          Mam nadzieję że to wystarczy ale jednak Kasia to tylko dziecko i nic nie
          zastąpi jej mamusi.
          Muszę się pochwalić - Kasia zrobiła dzisiaj siusiu do nocniczka. Kupiliśmy jej
          nocnik z zamiarem przyzwyczajania jej do siadania na nocniczku a ona zrobiła
          siusiu. Bardzo bylismy z niej dumni i chwaliliśmy i przytulaliśmy i
          całowaliśmy.
          Pozdrawiam
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.09.05, 08:30
            Witam znowu z pracy przy porannej kawusi smile)

            Fajnie mamokasienki, ze podjelas decyzje, teraz wazne, zeby sie do niej
            przygotowac wlasciwie. Nie wiem jaki masz odciagacz pokarmu, ale w razie czego
            pamietaj, ze odciagac pokarm mozna takze recznie. Ja mam taki podobny do aventu
            ale chicco, beznadziejny z reszta, mysle ze aventu jest lepszy, bo tym calym
            chicco przez 20 minut pompowania odciagnelam pare kropel, po czym uswiadomilam
            sobie inny sposob i recznie odciagalam dosc duzo. Teraz juz nie odciagam bo
            Julka i tak nie je nawet paru lykow mojego mleczka z butli jak mnie nie ma (i
            zadnego innego rowniez). W ogole je tylko pol sloiczka deserku i pol sloiczka
            zupki i wypija ok 40 ml soczku.
            Jesli chodzi o nocnik to podziwiam cie, mi by sie nie chcialo juz teraz, wole
            pampersiaki narazie. Ale gratuluje pierwszych sukcesow. Seba odpieluszyl sie
            sam tydzien przed skonczeniem dwoch lat wiec nawet nie wiem co to lapanie
            siusiu, fuksiara ze mnie smile
            Koncze, bede was podczytywac, milego dnia zycze smile
            • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.09.05, 10:28
              Cześć dziewczyny.
              Echo ja też do was piszę z pracy popijając kawkę.smile
              Mamokasienki dobry wybór, trochę się pobawisz, zapomnisz o codzienności, a
              Kasia napewno prześpi całą nockę. Ja za miesiąc również wybieram się na wesele,
              a Kubuś zostanie z moim tatą. Tylko on codziennie z nim zostaje kiedy jesteśmy
              z mężem w pracy, więc jest przyzwyczajony do dziadka.
              • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.09.05, 17:44
                Witam was wszystkie!!!!!!!
                Wczoraj kamień z serca mi spad jak na USG okazało się ,że to nic groźnego z ta
                piersią małej. Podobno często zachodzą różne zmiany hormonalne u dzieci
                karmionych długo piersią. UF!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Gratulacje dla Kubusia!!!!!!!! Wychodzą te ząbki i wychodzą!!!! A co tego
                napięcia wszystko będzie ok., bo inaczej nie może być!!!!!!! Wiem ,że łatwo
                jest pisać pocieszenie dla kogoś bo sama takie chwile przeżywam z mała, ale
                inaczej być nie może jak dobrze!!!!!!!!!
                Mamokasienki myślę, że taki wyjazd dobrze Wam zrobi wszystkim. Po pierwsze
                spędzicie z mężem troszeczkę czasu „sami”. Po drugie nabierzesz sił. A po
                trzecie dasz babcia troszeczkę radości podczas opiek nad Kasią . Chyba się nie
                pobiją o wnuczkę?
                Pozdrawiam Was gorąco!!!!!
                Na razie kończę bo Zuzia się obudziła.
                Pa!!!!
                • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.09.05, 18:28
                  Hej dziewczyny
                  Dzięki serdeczne za pocieszenie, bo mnie to już brzuch bolał od tego ciągłego
                  myślenia jak to będzie.
                  Dzisiaj zaczęłam z kolei myśleć w co mam się ubrać na to wesele no i jak się
                  uczesać i takie tam (to nawet przyjemnie pomyśleć troszeczkę o sobie).
                  Madziara bardzo bardzo się cieszę, że z Zuzią wszystko ok smile Tobie też napewno
                  dużo lepiej.
                  No i ja też mam nadzieję, że sobie nasze mamy poradzą i nie pobiją się o Kasię,
                  tego by tylko brakowało, już sobie to wyobrażam smile No to się chociaż pośmiałam
                  jak pomyślałam o tej kłótni.
                  Mega co do tego wzmożonego napięcia mięśniowego u Kubusia to nie wiem za bardzo
                  na czym to polega, ale wierzę, że wszystko będzie w porządku.
                  Pozdrawiam
                  • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 12:32
                    Witam dziewczyny
                    Muszę się wam wyżalić bo nie wytrzymam.
                    Mam dzisiaj straszny dzień i chciałabym, żeby się już skończył.
                    Po przyjściu do pracy zadzwonił mój tata z domu i powiedział, że Kubuś spadł z
                    łóżka jak on poszedł na chwilkę do kuchni, tak bardzo chciałam go wtedy
                    przytulić,mam nadzieję że nic się nie stało. Za co bym się dzisiaj w pracy nie
                    zabrała to nie mogę dokończyć bo pojawia się jakiś problem, a spraw mam
                    naprawdę dużo do załatwienia. Teraz znalazłam chwilkę, żeby do was napisać a
                    raczej się wyżalić. Dodatkowo teraz mój tata z Kubusiem czekają w klejce do
                    ortopedy w ośrodku rehabilitacyjnym. Lekarz przymuje do godz.12, mój tata był o
                    godz.11 i dwunasty w kolejce, najgorsze jest to, że Kuba powinien przed 13
                    zjeść. Nie wiem czy czy uda im się do tej godziny wrócić do domu. Boję się co
                    powie lekarz, czy czeka Kubusia rehabilitacja. No nic muszę uspokoić i czekać
                    na telefon od taty. Pewnie dlatego, że się tym wszystkim denerwuję nie udaje mi
                    się w pracy. Potem się odezwę.
                  • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 13:10
                    Wrócił tata od ortopedy. Lekarz podobno bardzo sympatyczny i nie widział
                    żadnego problemu, stwierdził, że dziecko siedzi (akurat udało się Kubusiowi nie
                    przewrócić)jest silne i nie wie co ta pediatra od niego chce. Nie wiem tylko
                    czy lekarz badał go pod względem tego napięcia mięśniowego, bo nic mu tata na
                    ten temat nie mówił. Mam kupić kojec i mały ma się w nim bawić i ćwiczyć sobie
                    raczkowanie i wstawanie. No i mam problem bo nie mam gdzie tego kojca wstawić.
                    Do tej pory Kuba bawił się na podłodze, na kocyku, ale lekarz stwierdził, że
                    powinien się wspinać, a najbezpieczniej jest w kojcu. No i nie wiem czy dać
                    sobie spokój czy szukać jakiegoś neurologa, żeby jeszcze on obejrzał Kubusia i
                    stwierdził czy ma to WNM czy nie. Trochę mi ulżyło.
                    Pozdrawiam
                    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 13:50
                      czesc

                      mega ciesze sie ze jest ok. nie martw sie, skoro specjalista stwierdzil, ze sie
                      czepiacie to pewnie tak jest. A co do kojca to jesli nie macie miejsca to moze
                      tak w lozeczku? w koncu tam tez mozna sie wspinac smile
                      pozdrawiam i wracam do pracy
                      odezwe sie z domku
    • 0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 14:33
      Witam dziewczyny!! ciężki dzien dzisiaj, duzo pracy i kolejna nocka
      nieprzespana. Juz jedna nocke Dominiś spał ładnie i juz myślałam, że wróciły
      stare dobre czasy, a tymczasem od nowa się zaczęło.Zastanawiam się jak długo to
      jeszcze będzie trwac... smaruje mu dziąsełka żelem, ale chyba niewiele to
      pomaga. dobrze, ze zbliża się weekend troszkę odpoczynku od pracki.
      mam nadzieję, ze z Kubusiem nic powaznego, siostryu coreczka tez kiedys spadła
      z łóożka ale chyba bardziej się tego wszystkiego wystraszyła i na szczęście nic
      jej nie było
      Pozdrawiam
      • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 14:52
        Echo ja się nie czepiam tylko pediatra, a wspinanie się w łóżeczku ortopeda
        odradzał.
        0403.1978g nie martw się, czy próbowałaś dać małemu czopki Vibrucol, ja kiedyś
        dałam Kubusiowi jak był niespokojny w nocy i przespał spokojnie. Współczuje bo
        i ty i Dominiś się męczycie.
        Życzę powodzenia.
        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 18:34
          Hej!!!
          Mega bardzo współczuje z powodu upadku Kubusia! Mam nadzieję,że wszystko jest
          ok. i tylko pozostał strach. Nie bardzo rozumiem, dlaczego lekarz odradza
          łóżeczko a bardzo poleca kojec? Jeśli masz ochraniacz na całość łóżeczka nic
          nie powinno stać się małemu, bo rozumiem,że chodzi właśnie o to. Nic innego nie
          przychodzi mi o głowy. Mam kojec był używany parę razy, mała wolała jednak
          podłogę lub basenik. Praktycznie kojec i dobrze zabezpieczone łóżeczko niczym
          się nie różnią, a nawet bym zaryzykowała stwierdzenie, że łóżeczko daje więcej
          możliwości dziecku przy wstawaniu i siadaniu, bo można się złapać. Bardzo Cię
          proszę napisz, dlaczego Wam odradzano łóżeczko. – Tak dla zaspokojenia mojej
          ciekawości.
          Pozdrawiam
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.09.05, 09:46
            Hej dziewczyny
            Mega bardzo cieszę się, że z Kubusiem wszystko ok. On napewno rozwija się swoim
            tempem i jeżeli siedział u ortopedy to w domu też zacznie już siedzieć. Ja wiem
            że zawsze łatwo się mówi ale spokojnie obserwuj synka a zobaczysz jak cudownie
            się rozwija i uczy wszystkiego i jak "chłonie świat".
            Dziewczyny mamy fatalną pogodę ciągle pada, a jeszcze w tyle miejsc muszę
            pójść, a mąż na szkoleniu w Toruniu i wróci dopiero późno w nocy. Kiepsko, że
            pojechał samochodem bo bym sobie poradziła, a jeżdżenie taksówką po całym
            mieście o trochę kosztuje jednak.
            Pozdrawiam
            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.09.05, 14:35
              Hej dziewczyny
              Echoo miałaś rację co do tego odciągacza pokarmu. Przyniosłam go do domu
              obejrzałam, wyparzyłam na wszelki wypadek no i zaczęłam ściągać i porażka,
              znacznie więcej pokarmu ściągam ręcznie niż za pomocą tego urządzenia. Kiepsko
              tylko, bo za wypożyczenie już zapłaciłam 30 zł a i tak do niczego mi się nie
              przyda sad
              Pozdrawiam
              • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.09.05, 15:54
                Witam.
                Cieszę się, że u Zuzi i Kubusia wszystko ok i pozdrawiam resztę "Młodzieży".
                Mamokasienki gratuluję "nocniczkowania". Też kilka dni temu kupiłam Oliwce
                nocnik z zamiarem przyzwyczajania jej do niego, ale na razie nie możemy się
                jakoś zebrać.
                A my wreszcie ustaliliśmy chrzciny na 30 października. Będzie długi weekend i
                może uda nam się wszystko zgrać, bo dotychczas mieliśmy z tym problemy.
                Oliwka już całkiem pewnie siedzi, no ale bez pilnowania się jeszcze nie obejdzie.
                Pozdrawiam.
                • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.09.05, 20:38
                  Witam!!!!!
                  mamokasi udanej zabawy!!!!!!!!!!!!!
                  • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.09.05, 23:57
                    hej dziewczyny!
                    mamokasienki doskonale ciebie rozumiem ja tez jestem z moim szkrabem w domku i
                    tez czuje czasami wielka chec oderwania sie od rutyny dnia codziennego.ale nie
                    wyobrazam sobie isc do pracy(ja p[rzedłuzam sobie mlodosc zaszłam w ciaze na V
                    roku potem zaczełam drugie studia)planuje jeszcze ten rok poswiecic adaskowismile
                    to bardzo wazne dla dziecka i ten pierwwzy rok jest wyjatkowysmilebardzo dobrze
                    robisz ze jjedziesz na wesele!ja w te wakacje bylam na czterecch i bylo
                    naprawde super!maz tez musi miec troche ciebie tylko dla siebie!
                    mega moj adasiek jeszcze nie siedzi bylam z nim u rehabilitanta i on powiedział
                    ze jezeli dziecko ma skonczone 9 miesiecy i nie siedzi to jest problem.ale
                    adasiek pelza stara sie raczkowac,jest bardzo kontaktowy,niestety nie gaworzy.
                    dzisiaj bardzo sie z niego usmiałam.on bardzo lubi przegladac sie w
                    lustrze,kupiłam w w h&m czapke taka smieszna troche wyglada jak rozyjska
                    walonka i oj sie w niej zobaczył i rozpłakałsmilesmiesznie to wygladało!
                    podajecie dzieciaczkom zółtko?podobno jak sie podaje cebion multi to viganotl
                    sie odstawia?
                    pozdrawiam wszystkei mamuski!
                    • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.09.05, 10:40
                      Witam dziewczyny.
                      Creolka ja podaję Kubusiowi pół żołtka, dodaje ugotowane na twardo np. do
                      szpinaku.Co do cebionu i vigantol to nie wiem bo nie podaję.
                      W sobotę szukałam na gwałt pediatry. Przestraszyłam się bo Kubuś dostał
                      strasznej chrypki i kaszlu. Już od tygodnia był lekko przeziębiony, miał katar
                      i kaszel, podawałam mu juvit, pyrosal, otrivin do noska. Stwierdziłam, że musi
                      go jednak ktoś osłuchać i stwierdzić czy nie jest to coś poważniejszego. Mąż
                      pojechał po znajomą pediatrę i na szczęście nie stwierdziła nic grożnego, tylko
                      przeziębienie i kazała jeszcze do tego co podaję dodać syropek pini. Dodatkowo
                      zapytałam ją czy widzi u niego WNM, odpowiedziała, że nie, jak chcę to mogę się
                      z nim przejść do neurologa, ale ona by sobie dała spokój. Też tak zrobię,
                      przynajmniej się trochę uspokoiłam.
                      Mamokasienki jak tam po weselu?
                      Pozdrawiam
                      • keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.09.05, 11:24
                        Witam wszystkie mamusie wink
                        Właśnie wróciliśmy po tygodniowym urlopie u babci. Maż wyjechał służbowo do
                        Warszawy na tydzień a my do babci. Fajnie było troszkę sobie odpoczęłam a
                        Piotruś pooddychał świeżym powietrzem. Właśnie odebrałam wyniki morfologii
                        Piotrusia i okazałoa sie że ma podwyższone leukocyty pani doktor kazałaa
                        dodatkowo zrobić posiew moczu i usg brzuszka, mam nadzieje że wszystko bedzie
                        dobrze.A co do tego kojca to Piotruś w kojcu nie chciał się wcale bawić bo nie
                        mógł tam wstaś nie miał się czego złapać a w łóżeczku ładnie sobie wstawał.
                        Ząbka w dalszym ciągu nie widać ale dziąsełka strasznie dokuczają i budzi sie
                        Piotrek kilka razy w nocy żel troszeczke pomaga. Pozdrawiam
                        • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.09.05, 12:18
                          Nie przejmuj się keitii1 musi być dobrze, a z kojcem dałam sobie spokój. No
                          właśnie co bym z nim zrobiła gdyby Kubuś nie chciał w nim siedzieć. A wogóle to
                          tak dziwnie jakbym trzymał dziecko w klatce. Od początku nie podobał mi się ten
                          pomysł ortopedy.
                          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.09.05, 13:09
                            hej dziewczyny
                            Dzięki Madziara.
                            Bawiliśmy się świetnie, wytańczyliśmy się też ile tylko mieliśmy sił i było
                            super, a czas tak szybko mijał, że nie zauważyliśmy, że już pora do domu.
                            Babcie też sprawiły się super Kasia trochę im pomarudziła i popłakała ale
                            ogólnie dały sobie radę. Dodam, że dzwoniłam do domu co godzinę. Przyjechaliśmy
                            akurat na drogą nocną pobudkę Kasi więc zdążyliśmy no i Kasia dostała swojego
                            upragninego cycusia. Aha no i musiałam w czasie wesela ściągać pokarm kilka
                            razy, bo piersi miałam ak z kamienia. Cieszę się, że pojechaliśmy - tego mi
                            było trzeba.
                            Później napiszę więcej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka