rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 16:08 hej, hej dawno nas tu nie było, u Kubusia (ur.23.01.2005) też zaczyna się ząbkowanie, taki trochę marudny jest już od kilku dni i coraz bardziej się to nasila, na dziąsełkach widać już dwie białe kreseczki, a pod palcem czuję takie szorstkie jak papierek ścierny, zaopatrzyliśmy się w żel Bobodent i smarujemy szczególnie przed snem, bo inaczej to śpi bardzo czujnie i co chwila budzi się z płaczem, a po żelu ma spokojniejszy sen, mamy też pod ręką Paracetamol w syropku ale narazie się wstrzymujemy z podaniem go,nie chcę bez potrzeby faszerować go lekami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 19:10 Hej dziewczyny No wreszcie mogę i ja do was zajrzeć. Cały weekend miałam zajęty i nie mogłam nawet poczytać co tam u was słychać. U nas Kasia cały czas marudzi i to już napewno ząbek bo ma taką wyraźną kreseczkę na dziąsełku ale nie przebił jeszcze skóry więc cały czas smarujemy calgelem i bobodentem na zmianę, no i oczywiście schłodzone gryzaki w użyciu prawie non stop. Całe szczęście Kasia nie ma ani temperatury ani biegunki tak że wszystko w normie poza tym okropnym bólem dziąsełka. Echoo jaką tą łyżeczkę macie? bo ja kupiłam canpol babies taką z białą końcówką, która niestety od marchewki już się zdążyła przebarwić i baby ono taką z dłuższą rączką i malutką częścią do karmienia. No i oczywiście gratulujemy ząbka. Kosciotrupku co do tego pokoiku to oczywiście Kasi rzeczy są już przeniesione zabawki i ubranka, ale łóżeczko, przewijak i półeczka z kosmetykami jeszcze stoi u nas w pokoju bo ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić żeby Kasia spała sama w pokoju - a jak jej nie usłyszę w nocy? Wogóle dobrze mi mieć ją przy sobie tak, że ode mnie się w najbliższym czasie nie dowiesz nic nowego bo ja jakoś boję sie ją przenieść no i teraz te okropne zęby. Ja też strasznie lubię kiedy Kasia robi dziobek i kręci główką w poszukiwaniu piersi i uwielbiam kiedy się zaśmiewa jak ją całuję w brzuszek, i jak się z tatusiem przekomarza i przekrzykuje go albo jak razem sobie śpiewają - super widok taki rozczulający - mogłabym ich wtedy zjeść Ewulka 20 witam w naszym wątku - ja daję swojej Kasi narazie jabłuszko i deserki ze słoiczków około 13:30 - 14:00 później już jej nie daję żeby nie miała kłopotów z brzuszkiem w nocy jak coś jej nie będzie pasowało. Hej Rutkam te kreseczki to tak jak u nas takie szorstkie ja narazie nie podawałam Kasi nic przeciwbólowego ale mam w pogotowiu czopki calpol. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 19:12 Puma i Kosciotrupku wszystkiego najlepszego dla waszych maluszków z okazji ukończenia 7 miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 21:32 Cześć!!! Czy można? Jestem co prawda na forum styczniowe mmusie, gdzie wstep za pozwoleniem, ale ja chce znac iecej styczniowych mm i chce sie dowiedziec czy mogę do was dołączyć? Mój synek ma 6 miesięcy, urodził się 24.01 o 5:25 w Wejherowie. Waga 3125 53 cm. Teraz jest już coraz większym brzdącem, idę na wagę i szczepienie we wtorek i dopiero wtedy bede wiedziec jaki jest duzy Narazie siedzi sam i przekręca się na brzuszek i z powrotem (ale w 2 stronę jakoś ciężj idzie) Pełza do tyłu. Nie raczkuje, nie zabkuje, nie chodzi. A jak wasze szkraby się rozwijaja? Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.08.05, 22:48 hej dziewczyny!rytkam nasi synkowie urodzili sie w ten sam dzienale adas ma juz cztery zabkii ida następne.dziewczyny uwazajcie na zele na dziasła wazne zeby nie zawierały cukru.jak adasiek marudi to daje mu do gryzienia czysta zmoczona w zimnej wodzie pieluszke woli to od wszystkich gryzakówdzisiaj mam ciezki dzienpokłóciłam sie z mezem(oczywiscie przez jego mamusie)czasami juz naprawde mam dosc ta kobieta tylko jatrzy i wp.... sie gdzie jej nikt nie prosi (sorka ze nie na temat) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.08.05, 19:27 Hej dziewczyny Mamy pierwszego ząbka hurrraaaaaaaaaaaaaa ))))))))))))))) prawa dolna jedyneczka. Witam nową mamusię i jej styczniowego bobaska i cieszymy się, że chcecie do nas dołączyć. Odojoachim Twój mały jest o 5 dni młodzszy tylko od mojej Kasi. Creolka mam nadzieję, że już wszystko w porządku i jakoś się dogadaliscie z mężem. Z teściowymi często tak jest, że chcą wiedzieć za dużo i wtrącają się niepotrzebie. Ja też miałam fazę na teściową jak Kasia była całkiem malutka, ale teraz już mi przeszło i nawet lubię do niej jeździć. Aha i dzięki za cenne uwagi na temat cukru w żelach na ząbkowanie bo nawet tego nie wiedziałam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.08.05, 20:41 Hej ) Gratuluje Kasi zabalka, u nas do kompletu lewa jedyneczka ) Jesli chodzi o lyzeczke to nie pamietam jakiej firmy, tez troche zmienila kolor ale mi to nie przeszkadza. Poza tym u nas nic nowego. Myslec zaczynam powaznie nad kojcem, ze wzgledu na drobne zabawki starszej pociechy. Nie moge Sebie zabronic sie bawic np lego a Julka ostatnio zostala przylapana na zuciu ludzika z lego (wystawaly mu aby nogi z buzi Julki). No i musze jakas zagrode zrobic dla niej, bo nie chce takiego malenkiego kojca. Sama dzis jestem, maz jeszcze nie wrocil wiec musze konczyc, bo Seba sie tuli i chce zeby mu czytac, wiec coz, sila wyzsza Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.08.05, 08:05 Cześć dziewczyny. Witam nową mamusię. Echo i Mamokasienki gratuluję pierwszych ząbków (echo tak jak u Kuby lewa dolna jedyneczka). Rutkam teraz wyczekujemy jedyneczki u Ciebie. Puma i creolka u was to dopiero wysyp Kościotrupku Kuba już od około 3 miesięcy sypia sam w pokoiku. Ja budzę się w drugim pokoju na każde jego pisknięcie. Też miałam obawy. Ewulka Kuba dostaje moje mleko raz dziennie (niestety pracuję i mleczka mam coraz mniej). Mały dostaje dodatkowo Bebiko2, zupki, obiadki, deserki, soczki (najczęściej Bobowita i Hippa). Ostatnio dostał pierwszy raz pół żółtka i rosołek. Creolka nie przejmuj się teśćiową, rozumiem Cię, ja nie rozmawiam na ten temat z mężem, żeby unknąć kłótni, ale to nie jest wyjście z sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.08.05, 20:16 Hej dziewczyny Wpadłam żeby sie przywitać, u nas nic nowego Kasia trochę marudna, ale może dlatego że nudzi się jej trochę leżenie a ja nie mam siły jej nosić bo ona już pewnie z 10 kg waży. Siedzenie też jej marnie wychodzi bo kiwa się we wszystkie strony i wygląda jak mała pijaczyna (czasami się z tego z mężem śmiejemy, bo ona taka słodziutka jest). Pogoda u nas fatalna dzisiaj cały dzień lało tak, że nie byłyśmy nawet na spacerku. Wogóle taka jesienna aura się zrobiła - mam nadzieję, że to nie zbliżająca sie jesień. Narazie kończę bo Kasia tatusia wykańcza marudzeniem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matmama Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.08.05, 22:12 Witam wszystkie mamy, te które juz troszkę poznałam i te nowe! Cieszę się bardzo że wreszcie znalazłam czas aby zajrzeć na forum i napisać to i owo. Tegoroczny sierpień to dla nas prawdziwy wysyp imprez - chrzciny i 3 wesela, dlatego ciężko mi na bieżąco śledzić Wasze rozmowy.ale postaram się być odrobinę pilniejsza. Gratuluję mamom pierwszych ząbków (oczywiście ich dzieciom). Mój Mateusz ma juz dwa. Jeszcze nie wyrosły w całości ale dość szybko pną sie w górę. I niestety zaczyna się problem gryzienia. I to nie tylko zabawek, maminych rąk ale tez cycusia. oj, boli to bardzo. Parę dni temu byliśmy na szczepieniach. Waga 7700, wzrost 70,5 cm, główka 43 cm. szybko mi to dziecko rośnie. czasami wydaje mi się, że dopiero co wyszliśmy ze szpitala. Taki malutki był. A teraz kawał chłopa. dzisiaj pierwszy raz zjadł zupkę z indykiem. Mięsko lubi bardzo. Chyba po tatusiu. I najlepszy news. jedno, góra dwa karmienia w nocy. od kiedy zageszczam mleko kaszką jest znacznie lepiej. Kiedyś karmiliśmy się co godzinę, teraz około czwartej.Aż cięzko mi sie przyzwyczaić , że śpię dlużej niż 4 godziny. pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.08.05, 07:26 Witam mamokasienki moze jak kasia stanie sie bardziej mobilna bedzie odrobine lepiej i nie trzeba bedzie jej nosic. Od kiedy Jula sprawnie pelza mam wiecej czasu dla siebie. Moge usiasc do kompa a ona zwiedza mieszkanie. Luzik ) Własnie wyczytalam ze z siadaniem dzieci maja czas az do 11-tego miesiaca, bo powiem wam szczerze., ze troche zaczelam sie martwic tym niesiadaniem, a nawet brakiem checi siadania. Mam na mysli samodzielne siadanie z lezenia bez pomocy lozeczka czy innych sprzetow. No ale skoro jest jeszcze tyle czasu, to spoko, bedziemy czekac. Narazie nie wydaje mi sie, zeby cos w tym wzgledzie sie ruszylo. Wczoraj wrocilo do nas krzeselko do karmienia. Bardzo sie ciesze z tego powodu, sporo zaoszczedzimy no i moze karmienia nie beda tak uciazliwe. Do tej pory karmilam mala w foteliku samochodowym, ale jest juz tak ucilaptany ze nie wiem czy go kiedykolwiek doczyszcze. Z reszta spora czesc ubran moich i Julki jest trwale zafajdana. Jak mala karmie robi raczkami mlynek, tak szybko nimi wymachuje, ze jedzenie aby lata na wszystkie strony, sliniaczki tu nic nie pomoga, moze jakies kombinezony bylyby lepsze. Staram sie przytrzymywac jej raczki, wtedy idzie troche lepiej. hihi wlasnie powiedziala meme - to prawie jak mama a apropo zelu na dziaselka to na moim jest napisane ze "nie zawiera cukru", co i tak nie zmienia faktu, ze nie nalezy z takimi specyfikami przesadzac. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.08.05, 07:27 acha czy jakos teraz nie miala wrocic madziara ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.08.05, 03:14 Uff, wreszcie udało mi się wpaść na chwilę - w dzień ostatnio prawie nie mam czasu, a w nocy odsypiam, więc też się nie pokazywałam. Witam nową mamusię odojoachimka i jej synka Jak Twój synek ma na imię? Joachim może? I co się okazało na wadze w przychodni? mam nadzieję, że szczepienie poszło Wam w miarę bezboleśnie. Jeżeli Twój maluch siedzi sam i przekręca się tam i z powrotem to juz całkiem nieźle. Mój synek na razie się turla (właśnie nauczył się z pleców na brzuszek i aż się zaśmiewa, jak mu się uda) i usiłuje chwilę sam posiedzieć, ale jeszcze bardzo chwiejnie i trochę podpierany. Echoo, masz śliczne dzieciaki i na tych zdjęciach są rzeczywiście baaaardzo do siebie podobne Rutkam, i jak tam ząbki? Widać już coś czy nadal tylko czujesz? Ewulko, ja Misia karmię tak: rano 8-9.00 kaszka mleczno-ryżowa zmieszana z soczkiem albo przecierem owocowym, ok. 16.00 obiadek - od ok. tygodnia jest to zupka z mięsem albo czasem mieszam mu 1/3 tego malutkiego słoiczka indyka z połową słoika zupki warzywnej (bo normalnie zjada cały słoik 130 g.). No i poza tym pierś na okrągło. Aha, i wieczorem czasem dojada resztę przecieru, jak nie wciągnie wszystkiego rano. Normalne posiłki zaczęliśmy jak Miś skończył 6 miesięcy, więc i tak wydaje mi się, że dużo je poza piersią mamy. Mega, może budzenie się Kubusia w nocy to rzeczywiście ząbki? Myślę, że dzieci mają takie swoje okresy, kiedy przez jakiś czas się zachowują inaczej niż zwykle a potem im to przechodzi bez śladu. Jeżeli to oczywiście potraktować spokojnie i bez specjalnego zdenerwowania. Mam nadzieję, że znajdziesz w sobie ten spokój U nas wiało niemożliwie do wczoraj, wyszłam z Misiem na spacer, ale wyłącznie z konieczności a nie dla przyjemności - urywało głowę. Dzisiaj jest juz fajnie (ja lubię wiatr, ale taka wichura to gruba przesada ). Ha, kupilismy dzisiaj dwa nosidełka - jedno miękkie, do chodzenia na spacery, po zakupy itp. i drugie ze stelażem, bo za dwa tygodnie wybieramy się w góry Ciekawe jak się sprawdzą w praniu, na razie Miś wypróbował jedno z nich obgryzając mu krawędź. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.08.05, 13:58 rutkam a gdzie rodzilas, bo widze ze dzieciatko z tego samego dnia? moze zesmy sie juz w szpitalu spotkaly Odpowiedz Link Zgłoś
echoo podobni?? 10.08.05, 07:56 i jeszcze cos zobaczcie na zdjecie ---> foto.onet.pl/upload/20/96/_515562_n.jpg wlasnie wczoraj odkrylam, ze moje dzieci sa do siebie podobne, jakos mnie to wzruszylo. Na zdjeciu sa oboje w tym samym wieku - z lewej Seba z prawej Jula Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: podobni?? 10.08.05, 08:41 Witam dziewczyny Echoo piszesz "mamokasienki moze jak kasia stanie sie bardziej mobilna bedzie odrobine lepiej i nie trzeba bedzie jej nosic. Od kiedy Jula sprawnie pelza mam wiecej czasu dla siebie. Moge usiasc do kompa a ona zwiedza mieszkanie. Luzik )". Ja właśnie tego najbardziej się boję, że jak Kubuś zacznie raczkować to wtedy nic nie zrobię, bo będę musiała cały czas za nim chodzić i bardziej na niego uważać. Dziwię się trochę, że masz luzik. A na zdjęciach faktycznie Seba z Julą wyglądają jak bliźnięta, powiedziałabym, że to to samo dziecko. Kuba ostatnio co noc się budzi, nie wiem co mu się porobiło. Różnie o godz.2 albo 3 albo 4. Budzi się i marudzi, nie płacze. Podanie smoczka nie pomaga, daję mu pić, przytulam i kładę do łóżeczka. Najczęściej kończy się tym, że zabieram małego do siebie do łóżka, on trzyma mnie za rączkę i zasypia. Jestem leniwa, bo pewnie gdybym go potrzymała za rączkę w łóżeczku to też by zasnął, ale mnie się nie chce stać przy nim za długo. Nie wiecie co może być przyczyną tego budzenia się w nocy? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: podobni?? 10.08.05, 09:12 hej Echoo ja na początku myślałam, że to Julcia na obu zdjęciach oni są bardzo do siebie podobni. Oczka identyczne, noski też - super. Mega ja też jestem strasznie leniwa a może to kwestia przyzwyczajenia albo podejścia - Kasię mamy jeszcze cały czas przy sobie i jak tylko zaczyna się kręcić, albo marudzić wyjmuję ją z łóżeczka i zabieram do nas. Dziś pół nocy za smoczek robiłam teraz pleców nie czuję, ale dla mojego skarba warto się poświęcać. Też się już zastanawiałam kiedy Madziara wraca. Pewnie jak wróci to my z kolei wyjedziemy. Na weekend wybieramy się do moich rodziców to sobie odpoczniemy (mam nadzieję) i wracamy dopiero we wtorek wieczorem. Poza tym okropnej pogody ciąg dalszy, nawet nie chce mi się nosa na zewnątrz wystawić - zimno i ponuro brrrrrrrrr. Pozdrawiam cieplutko \!/ -( )- /!\ Próbowałam słoneczko zrobić ale marnie wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.08.05, 09:54 U nas nadal nic nie widać , tylko marudzenie się nasila i szorstkie czuć na dziąsełku, mam nadzieję, że to już długo nie potrwa.Wieczorem przed nocą, podaję mu Paracetamol-syropek i dzięki temu nockę mamy przespaną.U nas jest tak, że ja śpię z małym w jego pokoiku,a mąż śpi w drugim pokoju(on do późna siedzi i potrzebuje tv do zaśnięcia ,a poza tym siedzi też przy kompie, więc śpimy oddzielnie, no z małymi wyjątkami hihihi). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.08.05, 09:56 Echoo, baaaardzo są do siebie podobni, jakby się urodzili w jednym czasie, każdy by powidział że to bliźnięta. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.08.05, 13:55 Hej dziewczyny. Gdzie się podziałyście, już ponad dobę żadna się nie odzywała. Czy to przez tą pogodę, czy macie tak dużo zajęć? Ja niestety mam dostęp do internetu tylko w pracy tj. w godzinach 7.30-15.30 (oprócz weekendów). Mój Kuba przechodzi ostatnio samego siebie. Dzisiaj w nocy zrobił mi pobudkę już o 00.30. Marudził oczywiście, dostał pić i znów go wzięłam do siebie do łóżka, a mąż w odstawkę do drugiego pokoju Co chwila musiałam Kubę przykrywać, poprawiać i dawać smoka. Nie wiem już co się dzieje, może to dalszy ciąg ząbkowania. Mam w domu czopki uspokajające, dam mu dzisiaj na noc, może będzie spał lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
lauracorciaasi proszę pomóżcie w ankiecie.. 10.08.05, 12:14 Drogie mamy, nie wiem, jak Was przekonać. Strasznie już goni mnie czas. Kilka dni temu zamieściłam posta, że potrzebuję ochotniczek do wypełnienia ankiety do mojej pracy magisterskiej.. Czy może jeszcze któraś z Was by się skusiła? Potrzebuję jak największej ilości wypełninych ankiet, a jak na razie to dostaję ich bardzo niewiele. Proszę. Jeśli się zdecydujecie, proszę piszcie na moją skrzynkę gazetową. Będę bardzo wdzięczna. Asia KAczmarek, mama Laurki 18 mies. Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: :) 11.08.05, 22:18 hej dziewczyny!seba i julcia wygladaja rzeczywiscie jak bliznieta(i to sliczne) czasami meczy mnie ta monotonia dnia codziennego spacerek obiadek zabawa ale z drugiej strony nie wyobrazam sobie zostawic adaskadzisiaj bylam w h&m i kupiłam mu dzinsowe portki bluzeczke taka smieszna czapke szalik i rekawiczki(w komplecie)stówa wydana ale ja mu rzadko cos kupuje bo wiekszosc rzeczy dostaje od mojej kuzynki która ma synka 14 miesiecznego.chociac niedługo adas go dogoni wzrostem i waga i role sie odwórca mam pyt dp mam karmiacych mlekiem modyfikowanym:ile razy w ciagu doby podajecie mleko(lub np.kaszke na mleku)?mnie lekarka powiedziała ze 4 mleczne posilki.tylko ze adas je 2*w nocy, rano mleko z kleikiem,potem soczek,obiadek,mleko+kaszka,deserek, i mleko na noc to jest piec.nie wiem czym zastapic jedno mleko(sinlacu niecierpi)macie jakis pomysł? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Co Was najbardziej rozczula u Waszych dzieci? 12.08.05, 03:23 Wpisując poprzedniego posta (10 minut temu) kliknęłam "odpowiedz" na post nowej mamy - odojoachima, no i oczywiście wkleił mi się kilka pięter wyżej, zamiast grzecznie na końcu kolejki. Tak, że można mnie szukać gdzieś właśnie pod tamtym postem. A oprócz tego przypomniało mi się jeszcze pytanko, które mi parę dni temu przyszło do głowy. Jeżeli znajdziecie wolną chwilę, spróbujcie proszę napisać, jakie zachowania Waszych dzieci najbardziej Was rozczulają, bardzo mnie to ciekawi Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Co Was najbardziej rozczula u Waszych dzieci 12.08.05, 08:11 Hej dziewczyny Ja wczoraj nie miałam nawet siły żeby tu zajrzeć nie mówiąc już o pisaniu. Kasia już ładnie siedzi ale czasem się przechyli na którąś stronę i bęc. Wczoraj nieświadoma niczego zostawiłam Kasię śpiącą na kołderce rozłożonej na podłodze żeby nie spadła jak się obudzi no i poszłam się kąpać, po chwili słyszę straszny hałas a za chwilę Kasi płacz, wybiegam z łazienki a mój szkrab na drugim końcu pokoju przewrócił stołek choć specjalnie odstawiłam go w biezpiecznej moim zdaniem odległości. Pół godziny ją uspokajałam tak się przestraszyła biedulka. To był zaledwie początek okropnego dnia - później Kasia siedząc przechyliła się za bardzo i uderzyła główką o podłogę, a ja oczywiście 20 cm od dziecka zabawki jej podawałam i znów okropny płacz, historia z przewrotką niestety pwtórzyła się jeszcze dwa razy. Później pomyślałam, że dam Kasi kawałek jabłka do potrzymania w buzi no i dałam a nie pomyślałam, że ona ma teraz ząbka z którego zrobi użytek - i zrobiła. Poodgryzała kawałki jabłka (takie małe kosteczki) i wszystko nagromadziło jej się w buzi, za dziąsełkami i wszędzie i znowu płacz okropny - musiałam to powyjmować. Jestem okropną mamą - nie potrafię nawet własnego dziecka przypilnować jak należy. Noce też mamy okropne Kasia przez ząbki spać nie może i jak wcześniej nie wiedziałam co to niewyspanie to teraz to skutecznie nadrabiamy. Kosciotrupku już wceśniej gdzieś pisałam o tym co mnie w Kasi rozczula, ale to chyba większość jej zachowań, bo dla mnie ona jest najcudowniejszą istotką na świecie. Jutro o 04:00 rano wyjeżdżamy do moich rodziców i wracamy dopiero we wtorek, no i teraz pakowanie mnie czeka bo jutro już nie zdążę. Zajrzę pewnie jeszcze do was wieczorem. Pozdrawiam cieplutko, bo u nas pogoda okrrrrrrrropna. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Co Was najbardziej rozczula u Waszych dzieci 12.08.05, 09:04 Cześć dziewczyny. Podałam wczoraj na noc Kubusiowi czopek Vibrucol i wreszcie przespał spokojnie całą noc w swoim łóżeczku. Uśmiałam się rano jak zobaczyłam jego pozę. Spał z dupcią w górze, kolanka pod brzuszkiem, ręce pod głową, wciśnięty w róg łóżeczka. Ja gdybym spała w takiej pozycji to chyba rano bym się nie mogła ruszyć. A dziś moje maleństwo kończy 7 miesięcy Creolka ja daję małemu 3x dziennie mleczko (2x180 ml, w tym jedno moje mleko i na noc 200 ml)+ oczywiście deserek, obiadek lub zupka i soczki. Kościotrupku ja uwielbiam jak Kuba tuli się do mnie jak trzymam go na rękach. Ogólnie rzecz biorąc mogłabym patrzeć na niego całymi dniami (niestety nie mogę) taka jestem w nim zakochana. Mamokasienki nie obwiniaj się, nie jesteś okropną mamą jak piszesz. Maluszki są w takim okresie, że wszystko je interesuje, odkrywają świat i są bardzo ruchliwe, niestety nie zdają sobie sprawy z tego, że może grozić im jakieś niebezpieczeństwo. Ciężko jest przewidzieć co i gdzie mogą w danej chwili zbroić. Może to nie jest pocieszające, ale wiesz to dopier początek Życzę udanego wyjazdu, słoneczka i wiary w siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.08.05, 17:10 Mamokasienki, nie przejmuj się, wcale nie jesteś okropną mamą, dziecka nie raz nie da się upilnować,ja ostatnio dałam mojemu Kubusiowi taką plastikową śrubę do zabawy i na moich oczach włożył do buzi tą szerszą częścią i zacisnął szczęki i nie mógł wyjąć, zaczął krzyczeć ja mu chciałam wyjąć ale nie mogłam w pierwszej chwili, dopiero tak pod kątem wyciągnęłam, rozranił sobie podniebienie bo mu krewka poleciała i nie mogłam go przez długą chwilkę uspokoić,też miałam wyrzuty sumienia tym bardziej że zrobił to przy mnie, ale teraz zacznie się taki właśnie etap że one nie świadome niebezpieczeństa będą się wpychały tam gdzie nie będzie im wolno i napewno nie jednokrotnie będzie to przyczyna płaczu, a nas jeszcze nie raz będzie gryzło że mogłyśmy to przewidzieć. Kubuś je 4x mleko, 2x samo mleko 150 ml, 2x 180 ml rano z kaszką ryżową np.malinową,a na noc z kleikiem ryżowym, oprócz tego, zupki, deserki, soczki i herbatki. Syropek na noc podany, sprwia że wstajemy wyspani . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.08.05, 18:35 Hej Dzięki dziewczyny za wsparcie, chyba macie rację to dopiero początek, ale nasze szkraby musza jakoś świat poznawać, szkoda tylko, że często takie poznawanie kończy się płaczem. Muszę się koniecznie pochwalić - Kasia zjadła dzisiaj pięć łyżeczek zupki jarzynowej z indykiem. Ja tu jej wciskam różne cuda jakieś deserki wymyślne, a jej zwyczajnie mięsko zasmakowało i chciała jeść i nawet buźkę otwierała, ale jestem szczęśliwa ))))))))))))))) Postaram się jeszcze dzisiaj do was zajrzeć ale nie wiem czy mi się uda, bo zaraz zaczynam pakowanie na jutrzejszy wyjazd. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 WITAJCIE!!!!!!! 12.08.05, 22:51 Witam wszystkie mamy nowe i już "stare" znajome!!!!!!!i ich pociechy!!!!!!!!!! Właśnie wróciłyśmy. Jutro siadam i czytam wszystko to, co się wydarzyło podczas naszej nieobecności. Gorąco pozdrawiamy PA!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: WITAJCIE!!!!!!! 13.08.05, 04:02 Hej, Madziaro, fajnie, że wróciłaś, brakowało Ciebie tutaj Mamokasienki, chyba kazda z nas miewa wyrzuty sumienia, że czegoś nie dopilnowała itp. Nie jesteś wcale przez to gorszą mamą, gdzieś czytałam, że najlepsza mama to taka, która jest "wystarczająco dobra". A w tym jest już miejsce dla naszych błędów i wypaczeń ). Szkoda, że na tym czasem muszą cieprieć nasze dzieci, ale życie w ogóle boli. Nasi rodzice też pewnie nie raz popełniali takie głupstwa w stosunku do nas i jakoś żyjemy ) Ale trochę się szczerze mówiąc uśmiałam, jak poczytałam o tym jabłku w buzi Kasi )) Ty się pewnie strachu najadłaś, ale jak to się czyta na spokojnie i z dystansu... Dobrego wyjazdu (i pogody!). Mam nadzieję, że odpoczniecie sobie obie, może też Kasi spokojniej będą ząbki wychodzić? A i tak życzę Wam kolejnych! Michał dzisiaj zalał nam łazienkę. Kąpie się na leżaczku w wanience, gdzie ma bardzo dobrą pozycję strzelecką: podnosi nóżki do góry i z całej siły w wodę. No i dzisiaj tak zachlapał nam łazienkę, że wypłynęła do przedpokoju. Fakt, że go nie powstrzymywaliśmy specjalnie: mój mąż kulił się w kącie z aparatem, bo chciał mu strzelić zdjęcie, a ja pękałam ze śmiechu. Zresztą podłoga to jeszcze nic - ściany, szafki, kabina - to wszystko też ociekało wodą. A Misiek się zabawiał fontannami )) Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: WITAJCIE!!!!!!! 13.08.05, 08:25 Hej dziewczyny ) Szkoda ze nie udalo mi sie zyczyc ci mamokasienki udanego wyjazdu, zycze ci milego odpoczynu teraz chociaz pewnie i tak nie przeczytasz przed wyjazdem I wcale nie mysl o sobie jak o gorszej mamie. Kosciotrupek ma racje, kazda z nas popelnia bledy, mysle, ze dzieci wola niedoskonalych rodzicow, nie chcialabym w dziecinstwie, zeby moja mama byla taka super idealna na calej linii, ja tez nie jestm super mamuska - ostatnio np dalam Julce do zabawy tekturowe pudeleczko po zelu na dziasla i siedzialam obok niej, a ona na moich oczach zjadla kawalek papiera, niezdazylam wyjac wiec polknela No i potem co sie obudzilam w nocy i ona nie spala to myslalam ze ja brzuch boli ( Najwazniejsze to uczyc sie na bledach. madziara super, ze juz wrociliscie. Naprawde brakowalo was tutaj. Nadrob zaleglosci i pisz co u was ) Julcia spi z nami i wlasnie dzis rano stwierdzilam ze musze to zmienic, bo mala obudzila sie przede mna i chciala sie wyniesc z lozka, chyba intuicja mnie postawila na rowne nogi i zlapala za Jule nad krawedzia...Ehh,... Kosciotrupku u nas kapiele wygladaja podobnie. Dlatego maz przeniosl kapiel do doroslej wanny, bo woda struzkami wyplywala na przedpokoj. Teraz Juli ulubionym zajeciem jest polowanie na korek, lezy na brzuchu w wannie i koniecznie chce wypuscic wode, az swieca sie jej te diabelki w oczach tak bardzo to lubi ) I stalo sie to na co nie czekalam - Jula pokonuje barykady dzielace pokoj dzieci na ten bezpieczny i niebezpieczny. Wspina sie na tym brzuchalu po wczystkim. I do tego wszystkiego w wozku sobie jakby kleka, lapie palak i unosi pupe wysoko i siada na nozki i tak w kolko, ku mojemu przerazeniu. mam nadzieje ze pasy trzymaja dobrze, mam uraz wozkowy po Sebie ktory wyskoczyl z wozka i zdarl sobie pol twarzy Ide robic rodzince sniadanie. Jutro mamy rocznice slubu...6!!! Minelo strasznie szybko i ciagle jestem bardzo szczesliwa z moim mezem. Szczesciara ze mnie )) Papa Odpowiedz Link Zgłoś
rutkam Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.08.05, 13:41 Dziewczyny jestem z wami od nie dawna i pewnie już rozmawiałyście na temat z jakiego miasta jesteście, ale może jeszcze raz byście wróciły do tego tematu, szczerze mówiąc nie chce mi się przekopywać tych 456 odpowiedzi. My mieszkamy we Wrocławiu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.08.05, 03:42 A my jesteśmy z Gdańska, rutkam Echoo, najlepsze życzenia z okazji rocznicy ślubu - żebyś za 50 lat była tak samo szczęśliwa ze swoim mężem jak dzisiaj! A my swoją rocznicę mamy jutro ( w poniedziałek), tyle, że drugą. Też jestem szczęściarą - pewnie można z tym dyskutować, ale i tak uważam, że mój mąż jest najlepszym człowiekiem na świecie ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.08.05, 13:58 Hej dziewczyny ) U nas dzis strasznie ponuro i jesiennie we Wrocławiu. Własnie wrocilismy ze spaceru, Julcia dalej spi w wozeczku wiec cos popisze, bo ostatnio jakos czasu brak. Niedlugo wracam do pracy, ciagle nie mam niani dla malej, a potrzebuje od pazdziernika do grudnia wlacznie, we wrzesniu bedzie chrzestna Julci wypelniac obowiazki (sie wkopala, co? ). Co gorsza jeszcze nie zaczelam szukac, jakos mnie to przeraza A od stycznia zdecydowalam sie na zlobek, zobaczymy czy nie zmienie zdania, ale narazie wersja jest wlasnie taka. Julcia ostatnio namietnie uprawia hustanie. Staje na czterech i buja sie do przodu i do tylu. Najpierw robila to tylko gdy byla uwieziona i nie mogla pelzac, np w lozeczku a od wczoraj co przepelznie kawalek to zatrzymuje sie zeby sie pohustac. Sama slodycz )) Koncze, zeby jeszcze cos sobie poczytac zanim sie rozedrze Pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.08.05, 13:10 Hej dziewczyny wróciliśmy Echoo dzięki, wyjazd był udany i w końcu odpoczęliśmy sobie porządnie, a babcia z dziadkiem nacieszyli się wnuczką - rozpieszczali ją noszeniem i zabawami do bólu. Kasia poczyniła u babci znaczne postępy ; przedwczoraj pierwszy raz usiadła sama z pozycji leżącej (byłam z niej taka dumna), no i siedzi już pewnie i się nie przewraca. Kręci się też niewiarygodnie, a zupki z mięskiem wcina tylko jej się uszka trzęsą, nic innego nie chce, a popija wszystko wodą, bo za soczkami nie przepada. No i jak zrobi kupke to powtarza w kółko bambam, a jak jedziemy samochodem to mówi bumbum. To są jej nowe pierwsze słówka, które powtarza świadomie, niestety na mamę ani tatę się jeszcze nie doczekaliśmy. Raczkować nie potrafi ale śmiesznie pełza do tyłu i nabiera w tym coraz więcej wprawy. Madziara witamy - w końcu wróciliście, brakowało nam was tutaj, no i pisz koniecznie jak było nad morzem i jak Twoja Zuzia. Kosciotrupku u nas kąpiele Kasi wyglądają podobnie, tyle że mamy malutką bardzo łazienkę i kąpiemy Kasie w pokoju. Po kąpieli wszystko jest mokre, a my z mężem najbardziej - uwielbiam te kąpiele małej. Echoo - wszystkiego najleszego z okazji 6 rocznicy ślubu i życzę wam dużo dużo dużo szczęścia i żebyście zawsze byli w sobie tacy zakochani jak teraz, a nawet bardziej i żebyście kochali się z każdym rokiem mocniej, no i żeby te wasze szkraby dawały wam mnóstwo szczęścia i były zdrowiutkie. I żeby smutki i troski omijały was z daleka. Kosciotrupku, a wam z okazji drugiej rocznicy ślubu życzę mnóstwo mnóstwo szczęścia i zdrówka i też żebyście się kochali z każdym upływającym rokiem bardziej i wszystkiego naj najlepszego czego sobie tylko życzycie. I wszystkiego tego samego czego życzyłam Echoo życzę też Tobie. Rutkam my jesteśmy z Białegostoku, ale was się tu z Wrocławia nazbierało - fajnie wam możecie się spotykać. Ale się rozpisałam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.08.05, 14:17 Mamokasienki gratuluję postępów Kasi, troszeczkę zazdroszczę tego samodzielnego siedzenia i mówienia. A ja mam małą chandrę od dziś przestaję ściągać mleczko małemu. Dostawał już tylko raz dziennie, ale ostatnio już prawie nic nie leci. Szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.08.05, 14:30 Hej ) Dzieki za zyczenia rocznicowe, gratuluje postepow Kasi Kasia niezle tempo przybrala, nie ma co Julcia siedzi jeszcze niepewnie. Ma proste plecki, ale jesli sie nie podtrzymuje to nie sadze zeby usiedziala minutke. Siadac tez nie siada z lezenia, nie wiem nawet jak to technicznie powinno wygladac, Julka czasem kleka przy mnie, znaczy podpelza do mnie i wspina sie po mnie az kleknie. Dzisiaj nagralam fimik jak Julcia sie buja na czworakach. Bede miala na pamiatke, bo pewnie ten okres zbyt dlugo nie trwa. Teraz ja wlasnie karmie cycusiem i jakos tak smutno mi sie zrobilo jak przeczytalam co napisalas mega : ( Ja tez niedlugo wracam do pracy i boje sie ze nie utrzymam karmienia. Trzymaj sie mega, wiem ze za tymi chwilami sie jeszcze dlugo teskni, dluzej niz nasze pociechy. Pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.08.05, 14:51 Witajcie!!!!!!!!!!!! Uf........... ile było czytania !!!!!!!! Przeczytałam wszystko i stwierdziłam, że nie będę wracać do pytań które padały wcześniej ponieważ musiałabym siedzieć bardzo długo przed komputerem i pisać, pisać ,pisać.... POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY I NASZE SKARBY (których troszeczkę przybyło) SUPER!!!!!!!!!!!! Cieszę się, że o mnie a raczej o nas nie zapomniałyście!!!!!!!!!!!!!! Jest to bardzo miłe!!!!!!!!!! teraz lekkie usprawiedliwienie spowodowane moim milczeniem. Otóż sprawa jest prosta chwilowo nie mam dostępu w domu do internetu bo mój mąż wymyślił małą przeprowadzkę (z pokoju do pokoju) i malowanie. Osiągnięcia Zuzi to siadanie samemu, raczkowanie zbliża się ogromnymi krokami przekręcanie się na różne strony z pełzaniem są super. Teraz nowa pozycja to trzymanie ciężaru swojego ciała na raczkach i kolankach oraz gotowość w blokach startowych (my to tak nazwaliśmy) chodzi o bujanie się na rączkach i nóżkach i odbijanie do przodu. Ząbki jak były dwa tak są choć już widać jak lada chwila wyjdą dwójki na dole i jedynki na górze!!!! Mała jest trochę marudna i robi kupki zielone. Apetyt jej dopisuje , jest pogodna!!!!!!!!! Przeszła trzydniówkę – było ciężko, ale jakoś to przetrwaliśmy (pani doktor nie poznała się). Okazało się ,że Zuzinka ma skazę białkową. Waga małej to 6900 i ma około 65 cm długości. Wyjazd generalnie nam się udał. No może brakowała ciepłych dni. Podróżniczka Zuzanka okazała się super kompanem!!!!!!!!!! Przytrafiła się nam również poraszka!!!!!!!!!!!!!!!! Mała prawie odrzuciła karmienie piersią!!!! Jest mi smutno z tego powodu, ale dobre i 7 miesięcy. A co u mnie dzisiaj jestem drugi dzień w pracy!!!!!!!!! Mała jest z babcią, którą przywiozłam na dwa tygodnie, później dzielny tata będzie z córeczką. Właśnie załatwiłam połączenie przerw na karmienie i do domku do mojego skarba będę o godz. wcześnie jechać!!!!!!!!!!!!! Wczoraj było ciężko ale przecież z dnia na dzień będzie coraz lepiej? Echoo co do walca mam dzisiaj zamiar go kupić. Dam Ci znać. Gratulacje rocznicowe!!! Mamokasienki przesyłam Ci dużo buziaków oby pogoda była super i abyś się tak nie obwiniała. Wszystkiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć!!!!!! Brawo dla Kasi!!!!!! To na tyle, ale się rozpisałam!!!!!!!!!! Ładnie pracuję ? Pa!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 09:08 Hej dziewczyny U Kasi siadanie wygląda tak, że najpierw lekko przekręca się na boczek, podpiera się rączką i odpycha od podłoża, a później siada (jakoś tak to wygląda). Wogóle zrobiła się taka ruchliwa i ciekawa świata, że za nią nie nadążam. Wczoraj kupiliśmy dla Kasi huśtawkę, ale długo nie może w niej wytrzymać, nie wiem czy to był dobry zakup, ale na szczęście używana i nie płaciliśmy jak za nową. No i może za jakiś czas się do niej przyzwyczai. Tak samo było z muzycznym oceanem, na początku wogóle jej nie interesował, a teraz mnóstwo czasu przy nim spędza. To trochę smutne, kiedy trzeba zakończyć karmienie piersią, sama zastanawiałam się czy nie wrócić do pracy, ale żal mi tych chwil z małą. Mega napewno dacie radę, mała szybko się przyzwyczai do nowego jedzonka i braku mleka mamusi, a Ty i tak jestes dzielna, że karmiłaś do tej pory pomimo pracy. Madziara Ty też sie nie smuć z czasem będzie coraz lepiej no i będziesz godzinkę wcześniej w domku z Zuzią. Napewno lepiej teraz wrócić do pracy niż później mieć problemy ze znalezieniem nowej albo coś takiego. Ja się tego obawiam po urlopie wychowawczym i coraz częściej zaczynam myśleć o znalezieniu czegoś nowego. No i u Kasi widać już bardzo wyraźnie lewą dolną jedyneczkę tak, że w ciągu kilku dni powinna się przebić przez dziąsełka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 09:14 Mamokasienki mam synka Kubusia,a nie córeczkę (to tak dla przypomnienia) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 09:44 Wczoraj w pracy strasznie mi stwardniała lewa pierś, jak wóciłam do domu to zaraz ściągnęłam mleczko i ku mojemu zdziwieniu udało się jeszcze zebrać 100ml. Wieczorem troszkę i dzisiaj troszkę i Kubuś dostał rano butlę z moim mleczkiem i humor mi się poprawił. Ale to już chyba ostatki. Teraz właśnie Kubuś pojechał z tatą na USG bioderek (kontrola). Mam nadzieję , że wszystko będzie w porządku, na ostatnim USG lekarz stwierdził, że jeszcze się dobrze bioderka nie ukształtowały. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 09:54 Witam i pozdrawiam wszystkie styczniowe mamusie i ich pociechy.Mój synek Piotruś (22.01.2005)waży w tej chwili 8100 i 74 cm długi.Od niedawna zaczął sam siadać a w tej chwili jak tylko usiądzie to chce wstawać na nogi. Oczywiście jest jeszce za słaby ale siłuje sie jak tylko może.W łóżeczku nie posiedzi ani chwili bo zaraz chwyta się za szczebelki i na kolana. Mam mały problem w tej chwili aby cokolwiek zrobić, wcześniej wkładałam go do leżaczka i wędrował ze mną po całym mieszkaniu a teraz ewentualnie w dużym pokoju na macie, chociaż i tak wytrzymuje na niej najwyżej kilka minut. A jak u Was to wygląda dziewczyny? Spóźnione życzenia z okazji rocznicy ślubu dla echo i kościotrupka, abyście były cały czas takie szczęśliwe. My również mamy w sierpniu swoja rocznicę ślubu, 21 mija już 6 lat niemozliwe jak ten czas leci.Piotruś ostatnio budzi sie w nocy ale to chyba bolą go dziąsełka, narazie ząbeczka nie widać.Kąpiel u nas wygląda podobnie cała łazienka pływa. Jesze raz pozdrwiam Was i postaram się cześciej tu wpadać Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 10:13 Witamy nową mamusię keitii i Piotrusia. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 12:51 Witamy nową mamusię i Piotrusia!!!! Keitii ale masz dużego faceta!!! Echoo kupiłam walec, ale wczoraj nic z przygotowania do raczkowania nie wyszło. Przyczyna była bardzo prosta walec jest zbyt duży i kolanka Zuzi nie sięgają podłogi. Mała potraktowała walec jako nową zabawkę do podnoszenia oraz grzechotkę. Wczoraj poraz pierwszy podałam zuzi picie w kubeczku niekapku z miękką końcówką. Zdziwienie było ogromne...!!! Co do rocznic ślubnych to wszystkim Wam życzę dużo miłości i wielu takich rocznic przed Wami (moja rocznica będzie we wrzesniu- jak narazie to jestem weteranką w tej kwesti...- wśród Was-). pozdrawiam...... Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 12:56 Sory za taką pomyłkę przy wysyłaniu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 12:51 Witamy nową mamusię i Piotrusia!!!! Keitii ale masz dużego faceta!!! Echoo kupiłam walec, ale wczoraj nic z przygotowania do raczkowania nie wyszło. Przyczyna była bardzo prosta walec jest zbyt duży i kolanka Zuzi nie sięgają podłogi. Mała potraktowała walec jako nową zabawkę do podnoszenia oraz grzechotkę. Wczoraj poraz pierwszy podałam zuzi picie w kubeczku niekapku z miękką końcówką. Zdziwienie było ogromne...!!! Co do rocznic ślubnych to wszystkim Wam życzę dużo miłości i wielu takich rocznic przed Wami (moja rocznica będzie we wrzesniu- jak narazie to jestem weteranką w tej kwesti...- wśród Was-). pozdrawiam...... Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 12:51 Witamy nową mamusię i Piotrusia!!!! Keitii ale masz dużego faceta!!! Echoo kupiłam walec, ale wczoraj nic z przygotowania do raczkowania nie wyszło. Przyczyna była bardzo prosta walec jest zbyt duży i kolanka Zuzi nie sięgają podłogi. Mała potraktowała walec jako nową zabawkę do podnoszenia oraz grzechotkę. Wczoraj poraz pierwszy podałam zuzi picie w kubeczku niekapku z miękką końcówką. Zdziwienie było ogromne...!!! Co do rocznic ślubnych to wszystkim Wam życzę dużo miłości i wielu takich rocznic przed Wami (moja rocznica będzie we wrzesniu- jak narazie to jestem weteranką w tej kwesti...- wśród Was-). pozdrawiam...... Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 15:51 Hej ) he he madziara ale zaszalalas myslalam, ze dziewczyny tak sie rozpisaly a to ty nadrabiasz zaleglosci ) Jak Zuzia pila z takiego niekapka? Julka nie chce pic z niczego ani z butli ze smokiem ani z niekapka, ale niekapek mamy z twarda koncowka, moze gdyby byla miekka cos by to zmienilo. Musze chyba taki kupic. A co do walca to chyba nie bedziemy kupywac, bo tyle wydatkow teraz nas czeka, ze nie wiem jak sobie poradzimy. Mysle troche o zimie. Kombinezon dla Julki, kurtki dwie dla Seby, buty i jeszcze cala masa innych rzeczy trzeba kupic. Seba urosniety taki sie zrobil, Jula tez jakby urosla. cale szczescie my z mezem juz nie rosniemy chociaz smiem nadmienic ze schudlam od poczatku lipca 5 kg!!!! Waze juz mniej niz przed ciaza )) A wracajac do kombinezonu, to jaki rozmiar myslicie ze bylby dobry dla Julki, ktora teraz wchodzi w 74 i chyba jeszcze troche te 74 ponosi ? 80? 86? Kurde no, zazdroszcze tego siadania i siedzenia waszych malenstw. Chyba wiem jaka pozycja wejsciowa do siadania jest bo Julka czesto tak na boku podpiera sie raczka i jakby siedzi na jednym posladku, ale wciaz to jeszcze nie to. I chyba jej za bardzo nie ciagnie. Jak ja czasem posadze to szybko kladzie sie na brzuch i gdzies szybko ucieka. Teraz to przynajmniej co jakis czas robi sobie przerwe na pobujanie sie na czterech. A dzis cofnela sie w pozycji na czterech do tylu. No ale takie siedzace dziecko to dobiero jest dobrobyt Dzisiaj w przyplywie desperacji przenioslam lozeczko do kuchni co by w koncu nie biegac co jedno umyte naczynie do pokoju sprawdzic czy nadal zyje. No i to byl totalny niewypal. Julka tak sie wybujala ze glowa cala sie poobijala o szczebelki od tego hustania. No i ja tez doznalam uszczerbku bo jak wracalam z tym lozeczkiem do pokoju to zdarlam sobie skore na rece A moj kochany maz pojechal sobie w delegacje do Szczecina wiec siedze dzis sama z dziecmi i troche sie martwie, bo robota lezy niezrobiona, miesiac ksiegowy czas zamykac a ja w lesie i bez perspektyw na wyjscie z lasu w dniu dzisiejszym. Ale co tam zycie jest piekne - mamy lato )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.08.05, 15:58 Hej Strasznie Cię przepraszam Mega i Twojego synka Kubusia to przez to że ciągle się gdzieś śpieszę i jestem wiecznie roztargniona. Postaram się nie popełniac więcej takich błędów. Witamy Ketii i Piotrusia i zapraszamy do jak najczęstszego odwiedzania nas. Madziara co do tego walca to miałam właśnie obawy czy on aby za duży nie był. Napisz jeszcze jak Zuzia poradziła sobie z niekapkiem, bo nie wiem czy kupować, a może z waszych doświadczeń skorzystamy. Kasia zjadła dzisiaj 1/4 słoiczka zupki z kurczakiem - w jedzeniu robi znaczne postępy, ale w paćkaniu jedzeniem dookoła też, i tak jesatem z niej dumna. U nas dzisiaj śliczna pogoda cieplutko i super słoneczko, ale narazie Kasia usnęła i na spacerek pójdziemy później. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 06:06 Witaj keitii i Piotrusiu, fajnie, że kolejny chłopak )) A właściwie kawał mężczyzny! Tak sobie czytałam to, co napisałaś - ja też niewiele zdążam zrobić w domu , dlatego nadrabiam nocami, jak widać Miś domaga się cały czas zabawiania go, w leżaczku nie lubi siedzieć już tyle co kiedyś, najchętniej na rękach albo na macie, ale musi być zabawiany bo inaczej nic z tego. Strasznie się zrobił ciekawy wszystkiego. Czasem go wkładam do nosidełka i tak razem krążymy po mieszkaniu, robiąc różne rzeczy. Dzięki wssystkim za życzenia z okazji rocznicy - jak na razie się sprawdzają )) No i Tobie też keitii serdeczne życzenia rocznicowo-ślubne )) Życzę Ci samych dobrych dni z Twoim mężem i coraz więcej miłości. Echoo, ja bym chyba kupowała już na 86. Ale to dlatego, że Misiek nie lubi dopasowanych rzeczy - już w tej chwili mimo, że ma 60 parę cm długości (wzrostu?), nosi rozmiar 74. I chyba wiele dzieci woli luźne ciuchy. A poza tym warto by bylo, żeby wytrzymał parę miesięcy - chodzi mi o tempo rośnięcia Julki (o rany, ale to zabrzmiało ). Mega, i jak wyszły bioderka na USG? OK ?? Mam nadzieję Gratuluję mamom wszystkich raczkujących i siadających (i siedzących też) maluchów! Miś dzisiaj chwilę posiedział sam, ale jeszcze chwiejnie. Za to okropnie lubi się ostatnio przekręcać z pleców na brzuch i z powrotem. A na dole widać juz trzeci ząbek! Mamokasieńki, super, że Kasia tak dzielnie wcina obiadki! Tylko tak dalej! Z jej punktu widzenia pewnie nie ma jak mleczko mamy, ale widać, że już chyba zasmakowała w nowych jedzonkach No i zazdroszczę Ci okropnie tego "bumbum" i "bambam" )))) Ale to jest fajne! Kupiliśmy ostatnio Miśkowi nosidełko turystyczne, bo w przyszłym tygodniu wybieramy się w góry. Trochę się bałam, jak to będzie - on jeszcze słabo siedzi, poza tym mogło mu sie nie spodobać i wtedy nici z wycieczek. A tymczasem wsadziliśmy go - na razie tak na sucho, w domu - i Miś zaśmiewał się prawie do łez. A jak go tata podniósł i założył sobie na plecy, to myslałam, że pęknie z tego śmiechu Pozdrówka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 11:21 Witam dziewczyny. Mamokasienki nie przejmuj się, rozumiem każdy może się pomylić, w końcu jest nas (mam styczniowych pociech)coraz więcej Kościotrupku z bioderkami Kubusia wszystko w porządku, nie trzeba już jeździć na kolejne kontrole. Gratuluję trzeciego ząbka i życzę udanego wyjazdu w góry. Echoo ja też muszę kupić małemu kurteczkę na jesień, kombinezon na zimę ma po starszym bracie ciotecznym. Nie wiem, Kuba ma 70 cm wzrostu, nosi rozmiar 74, chyba też kupię mu na 86, ale przed tym przyłoże do niego czy nie będzie za bardzo za duża. Kuba od poniedziałku dostał głupawki. Leży i pluje, wytka język i pluje, w dodatku jeszcze piszczy i się cieszy. No nie wiem co mu się stało, ale podoba mi się to, nawet że jest popluty po czubek głowy. Pozdrawiam, życzę udanego weekendu, ja odezwę się dopiero we wtorek, bo w poniedziałek nie ma mnie w pracy. (musiałam wziąść w pracy dzień dla "matki z dzieckiem", bo wymieniają mi drzwi wejściowe do mieszkania, tatuś z fachowcami, a ja cały dzień z Kubusiem, fajnie) Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 11:22 Czesc wszystkim ) Julcia spi wiec mam momencik Wczoraj mala pobila sama siebie spala przez caly dzien tylko raz niecale 30 minut. Chyba ona sprawdzaa ile wytrzymam Bylam dzielna i nie poddalam sie tak latwo i chyba za bardzo sie nie zmeczylam ta moja dwojca przez caly dzien bo usnelam dopiero o 4 nad ranem Julka wlasnie sie obudzila... Jeszcze tylko zyczenia dla Kasi z okazji 7 miesiecy juz koncze musze papa Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 11:58 Witam Echoo zazdroszcze Ci tego schudnięcia ja niestety cały czas na plus jakieś 6 kg i waga od jakiegoś czasu ani drgnie a ulubione dżinsy sprzed ciązy leżą. Też myślałam o wstawieniu łóżeczka do kuchni bo co chwile biegam do pokoju żeby sprawdzić czemu płacze a mały naprawde jest niemożliwy wczoraj zachodzę do pokoju a Piotruś sobie stoi w łóczeczku i płacze bo boi się puścić a cały się chwieje i nie wie co dalej zrobić a ja boję się żeby nie uderzył brodą w poręcz. Mamakasieńki zobaczysz ani się nie obejrzysz a Kasia bedzie już zjadała cały słoiczek u nas było podobnie. Kosciotrupku życzę miłego wyjazdu w góry fajnie macie.Mega3 a tobie miłego odbioru drzwi bo ja na samą myśl o wszystkich fachowcach to ......... poprostu szkoda słów. Piotruś od 2 dni robi zieloną kupkę,trochę mnie to martwi.Pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 14:45 Witam wszystkich po długim urlopie!!! na pocz atek wszytskim maleńkim jubilatkom i tym nieco większym składamy z Dominisiem zyczenia.Mamiekasieńki dziękujemy za życzenia. sporo czasu zajęło mi przeczytanie wszytskich postów. aa i witamy nowe mamy i ich pociechy!! sporo nowych rzeczy się wydarzyło. zazdroszczę wam pojawienia sie pierwszych ząbków. mój mały wciąż się męczy ale nic jeszcze sie nie wykluło.troszkę wypoczęlismy ale maly całkiem sie przestawił. tzn znowu ma problemy z zasypianiem a było juz tak cudownie... mam nadzieję, ze mu to wróci. mam ten sam problem co Wy z małego snem tzn. tez budzi się w nocy, obwiniam za to zęby moze tez podam mu na noc czopek, bo sytraszni9e mi gop szoda, zę się tak męczy. duzo gaworzy i coraz to nowe zwroty w jego slowniku, mama mówi juz całkiem świadomie, bo za kazdym razem jak czegos isę domaga to woła maaama. tata troszkę zazdrości, ze to nie on pierwszy wypłynął z ust dominika. przewraca się po całym niemaml domu, pełza do tyłu ale nie siedzi, tylko i wyłacznnie z pomocą, ale jak czytałam ma jescze sporo czasu jescze raz serdecznie wszystkich pozdrawiamy odezwiemy sie po weekendzie, bo teraz czeka mnie sterta prania , prasowania itp Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.08.05, 15:43 Cześć dziewczyny Dzięki Echoo za życzenia, moja Kasia właśnie dzisiaj o 20:20 kończy 7 miesięcy. I pomyśleć, że 7 miesięcy temu o tej porze jeszcze nie było jej na świecie. Przypomniało mi się jak poszłam do szpitala piechotą z torbą pełną jedzenia, czasopism i książek, bo miałam skierowanie na patologię ciąży. Wogóle żadnych skurczów nie miałam nic mnie nie bolało, a tu mnie na porodówkę skierowali no i siedziałam na tej porodówce od 15:00 i nic się nie działo, w końcu dostałam oksytocynę i się zaczął poród, a wcale nie bolało tak bardzo jak wszyscy opowiadają i nawet znieczulenia nie dostałam. Fajnie tak powspominać, aż się łezka w oku kręci. Kosciotrupku życzę wam udanego wyjazdu w góry i oczywiście super pogody i żebyście wypoczęli sobie. No i gratuluję trzeciego ząbka. Mega super, że z bioderkami Kubusia wszystko ok, a to plucie i piszczenie napewno super wygląda. I życzę wam, zęby drzwi fachowcy zakładali szybko i sprawnie bez żadnych niespodzianek. Echoo gratuluję utraty tych 6 kilogramów. Keitii te zielone kupki to może być wynik ząbkowania, ale na wszelki wypadek skontaktowałabym się z pediatrą, zawsze będziesz spokojniejsza. 0403.1978g nie przejmuj się, moja Kasia też po powrocie od babci jednej albo drugiej ma poprzestawiany dzień ale po 2-3 dniach wraca do normy i śpi jak wcześniej. Ja to z kolei zazdroszczę Ci tego mama, ale nasze bambam, bumbum i teraz już brrrrum też jest fajne. I nie martw się tym, że Dominiś nie siedzi jeszcze bo ma tak jak pisałaś sporo czasu. Kasia dzisiaj cały spacer przesiedziała w wózku i ani na moment się nie położyła (taka dorosła się zrobiła) No i dzisiaj pierwszy raz widziałam u niej jak wygląda to bujanie o którym pisałyście, najpierw w pozycji jak do raczkowania na kolankach i rączkach zaczyna się bujać do przodu i do tyłu, a później zazwyczaj siada, albo kładzie się na brzuszku. Dzisiaj siedzimy z Kasią same, bo tatuś wyjechał na cały dzień i wraca dopiero późnym wieczorem, nawet obiadu nie chce mi się gotować tylko dla siebie. Jutr za to jedziemy do teściowej, bo już dawno nie byliśmy. I nawet się cieszę z tego powodu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.08.05, 09:04 Witam Mily weekend sie zapowiada, gdyby jeszcze nie te sterty papierow to w ogole byloby super No ale jest jak jest. Dzieci od rana sie kloca. Znaczy Seba cos nie w sosie i pokrzykuje na Julcie i zabiera jej zabawki (wrrrr). A Julcia placze oczywiscie. No i wczoraj po lekturze forum jakos zaczelam martwic sie o to niesiadanie Juli Cale szczescie opamietalam sie w pore i nabralam dystansu, a przynajmniej staram sie. Wiem, ze ma czas. Julka zamiast siadac to wstaje jak sie czegos uczepi. Wczoraj malo mnie o zawal serca nie wzbogacila, jechalismy wozeczkiem i nagle wyjrzala mi buzka Julki okienkiem w budzie wozka. Patrze a ona oswobodzona z pasow (pieciopunktowych, wprawdzie dosc luzno zapietych) stoi sobie bez zadnej asekuracji... Maz mowi, ze ona nie wie ze teraz pora na siadanie a nie wstawanie ) Zostal mi ostatni tydzien urlopu... Jak to bedzie? mega ty juz pracujesz, jak sobie radzisz z tesknota? Ludzie, ratuuuunkuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.08.05, 22:48 Witajcie!!! Echoo co do niekapka to idzie bardzo powoli, ale nie jest źle. Jak Ci zazdroszczę spadku wagi!!!!!!!!!!!!! U mnie jeszcze tak 5 kg. (kiedy je spalę to nie mam pojęcia?). Ja będę kupować dużo większy kombinezon dla małej żeby miała luźno. Więc poradziłabym to samo i Tobie. Julka już niebawem usiądzie bo jej pozycja do siedzienia na boczku jest prawidłowa. Przestań się martwic ,że jeszcze nie siedzi to nastąpi lada moment!!!!! Co do pracy? Zleciał mi ten tydzień szybko. Ciężko było mi najbardziej przez dwa dni dzwoniłam do domu co chwile (choć wiem ,że mała pod opieka mojej mamy była bezpieczna i szczęśliwa ) to ja żałowałam i bardzo tęskniłam za każda chwilą, minutą której nie mogłyśmy razem spędzić!!!!!! Od poniedziałku będę godzinkę wcześnie w domu to mnie troszeczkę pociesza. Musimy sobie jakoś radzić i pocieszać się nawzajem!!!! Kościotrupku życzymy Wam udanego wypoczynku, dużo słoneczka ....!!!!!!! Mamokasienki pamiętam twoje obawy co do nowych pokarmów dla Kasi i co były bezpodstawne!!!!!!!!!! Gratulacje dla małej, oby apetyt jej nie opuszczał!!!!! Zuzia uwielbia jeść generalnie wszystko . Najlepiej jest wtedy kiedy po swoim jedzeniu siedzi jeszcze w krzesełku przy stole i domaga się naszego jedzenia. Robi przy tym takie miny, stuka w stolik, krzyczy, że trzeba dać jej odrobinę!!!!!!!!!! Mega super że USG bioder jest OK.!!!! Kuba musi wyglądać kapitalnie z tą „głupawką”!!!! życzę Ci oby bez problemów się obyło podczas wymiany drzwi . Fachowcy to fachowcy.....?!!!!!!!!! pozdrawiam Was wszystkie całuski dla maluchów. Mam znowu interent w domu więc będę codziennie z wami!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.08.05, 22:50 A 0403.1978g. zazdroszczę Ci strasznie tego MAMA!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.08.05, 21:26 Gratuluję Kasi ząbka Echo również wielkie gratulacje mój Odzina tylko jest jeszcze szczerbolkiem na naszym forum?? Zastanawiam się nad chodzikiem. Co o nim myślicie? Czy ktoś stosuje? Też obawiałam się, że moje cudo waży 10 kilo a okazało się że całe szczęście tylko 8200 Jak się sprawują Wam krzesełka do siedzenia? Na razie karmię w foteliku samochodowym 0-14 kilo, ale to już chyba niedługo bo wyrasta z niego i komicznie wyglądasz Kościotrupek-mój synek ma na imię Odo Joachim stąd właśnie mój nick jak tam spisały się nosidełka? Kiedy u nas wieje jak w Kieleckim to ja nie wychodzę na spacerek, by się ani malucha nie przeziębić Echoo faktycznie dwa szkraby do siebie podobne Mega3 od kiedy Odo pełza też mam luzik, bo wszelkie rzeczy niebezpieczne pochowane, krawędzie zabezpieczone, kontakty również, a i tak co chwilę zaglądam, mimo to nie muszę non stop przy nim siedzieć może po prostu potrzebuje teraz dużo czułości i kontaktu z tobą? Ja również śpię z moim misiem i cieszę się że na tym forum mamy podobne nastawienie Nie rozumiem jak można być nie czułym i mimo, że dziecko płacze „przetrwać bo dziecko musi nauczyć się spać samo” Przepraszam, że tak często nie bywam, ale w związku z moją przeprowadzką do Warszawy 27.08 mam mase rzeczy na głowie i nie mam tak wiele czasu muszę kończyć bo mąż się nieceirpliwi. jutro postaram się resztę nadrobić Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.08.05, 22:32 Hej Udało mi sie zamknac miesiac lipiec. Hurra!!! ) Julcia dzisiaj usiadla dwa razy sama !!! Za pierwszym razem siadla jakos tak niefortunnie, ze sie wywrocila i uderzyla sie w glowke. W nagrode posadzilam ja na podlodze i cieszyla sie bardzo, nie wiedziala ze tak na dywanie mozna siedziec (do tej pory siedziala tylko w wozeczku, raz w krzeselku do karmienia i w foteliku samochodowym). Hi hi tak sie ciesze. Juz tak slicznie i stabilnie stoi na czworakach ze chyba na dniach ruszy. Juz nie moge sie doczekac i zeby to bylo zanim pojde do pracy. Chce to widziec na wlasne oczy, te pierwsze kroczki A co do chodzika to odradzam. I nie dlatego, ze szkodzi na kregoslup i inne ble ble walkowane po tysiackroc na forum ale one naprawde spowalniaja rozwoj. wiem to bo mielismy chodzik przy synku. Po miesiacu stosowania zauwazylismy ze w ogole nie nabywa maly nowych umiejetnosci i wyjelismy go z chodzika na zawsze. Z dnia na dzien zaczal nadrabiac. A i jeszcze jedno. Na poczatku mowilismy sobie ze wsadzimy go na 15 min dziennie. A potem bylo coraz dluzej i dluzej. Bo on sie tak fajnie bawil, bo inaczej nie umial sie przemieszczac, bo bo... Jak sie zorientowalismy, to spedzal w tym chodziku calkiem sporo czasu. Moze gdyby ograniczyc sie do kilkunastu min dziennie nie byloby to ze szkoda dla dziecka. Tak czy siak Julcia nie zobaczy chodzika Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.08.05, 09:39 Witam Pozdrowienia dla wszystkich mam i ich pociech. Piotruś ostanio jest niemożliwy nie wiem czy to przez te ząbki może w końcu się pojawią ale całą sobotę płakał i marudził uspokajał się tylko na rączkach u mamusi. A ja oczywiście daleko w polu tzn. nic nie mogłam zrobić a tatuś oczywiście w pracy.Odojoachim mój synek też jest jeszce szczerbolkiem Napiszcie dziewczyny jak u Was wyglada organizacja bo ja już sama nie wiem czy ja poprostu sama nie potrafię sobie dnia zorganizować,żeby ze wszystkim się wyrobić. A niewyobrażam sobie jak to będzie jak wrócę do pracy. W tej chwili mam pół roku wychowawczego tzn. do końca stycznia, ale nie wiem czy nie bedę musiała wcześniej wrócić do pracy. Piotruś skończy roczek może jakoś łatwiej bedzie się rozstać. Myślałam podobnie jak Ty echoo może wtedy do żłobka( chociaż nie jestem przekonana) albo niania, jeżeli udało by się znaleźć jakąś zaufaną osobę.Muszę kończyć bo mały płacze pa Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.08.05, 10:24 No i stało się )) Wyjeżdżamy wreszcie w góry. Na ponad trzy tygodnie i dlatego uprzejmie proszę o nieskreślanie mnie z listy uczestników forum )) Odezwę się jak wrócimy - po 20. września. A na razie wszystkich pozdrawiam i życzę dobrej pogody na resztę wakacji. No i udanego startu w szkole tym, którzy się tam wybierają )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.08.05, 12:50 hej dziewczyny Ja tylko na chwilkę i nie miałam nawet za bardzo czasu żeby was poczytać. Kasia ma kolejnego ząbka lewą dolną jedynkę (ale się cieszę) już kilka razy próbowała mnie ugryźć ale zabieram jej wtedy pierś i chyba pojęła o co chodzi. Poza tym nauczyła się dzisiaj robić tosi tosi łapci (tylko rączki jeszcze tak nieporadnie składa ale jest słodziutka). Wieczorem napiszę więcej, bo narazie Kasia sama siedzi w drugim pokoju i już zaczyna marudzić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.08.05, 14:14 Witamy po weekendzie! mamokasieńki dzieki za wsparcie. Dominik juz spal dobrze, ale teraz od soboty znowu nocki mam z głowy. Wydaje mi się, ze to wina zbliżających się ząbków. w dzień jest super, po kapieli pieknie sam zasypia ale juz po godz. się budzi i tak juz cyklicznie do rana. Gratuluję kasi kolejnego ząbka. zazdroszczę ci że częściowo masz juz to za soba no i to siedzenie!! Madziara40 nawet się nie obejżysz jak Twoja pociecha bedzie wołać za Tobą mama, mój juz zaczyna to wykorzystywać i jak tylko zaczyna się nudzic to zaczyna maaama! i wie, że na bank pojawie się w drzwiach echoo mój tez nie ma jescze ząbków! ostatnio przestał dobrze sypiać więc myślę,z e może coś sioe w końcu w tej buźze pojawi, wszystko juz ląduje w buzi a slinieniom nie ma końca, nie martw się powrotem do pracy ja juz szybko na nowo wskoczyłam w wir pracy, choc pierwsze dni nie należały do najlżejszych Keitti1 m,ój tez ostatnio zrobił się marudny, takze tylko co chwilkę zmieniam miejsce jego pobytu, zebym mogła cos spokojnie zrobić tym bardziej że do 15 jestem w pracy, więc niewiele mam czasu na zrobienie w domu czegoś. takze FDominiś troszkę czasu spędza w hustawce, potem jest kocyk, dalej łóożeczko , bujaczek i oczywiście nieustanan zmiana zabawek. ostatnimi czasy daje mu prawie wszystkie i on co chwilke sam sobie zmienia przedmiot zabawy, bawi się przy muzyce, zauwazyłam, ze wówczas trwa ta zabawa dłużej oj dobrze, ze juz kończe pracę, bo po prostu padam, a wdomku czeka na mnie jeszcze troszke obowiązków no i nocka!!! to chyba najgorsze! bo tak czy siak rano trzeba wstac do pracy. Może dzisiejsza bedzie spokojniejsza!! pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.08.05, 16:18 Nadrobiłam wreszcie zaległości Mamakasienki- gratuluję zjedzenia obiadku! Ja całe szczęście nie mam problemów z jedzeniem stałych pokarmów, mam za to problem ostatnio mleczkiem Chyba koniec widać w moim karmieniu. Oj tak szkoda;” Dobrze ze przeczytałam wątki bo chciałam się pytać skąd jesteście teraz już wiem. Ja jestem obecnie z Rumii, miasteczko pod Gdynią, a od piątku z Warszawy Pochodzę z Łodzi Wszystkim co obchodzili rocznice ślubu wszystkiego naj... stu lat... a my swoja mieliśmy wczoraj, to był nasz 1 rok po ślubie Echoo słyszałam, ze takie huśtanie to początki siadania samemu, potem się huśtnie, myk i na pupę, tak słyszałam. Jestem przerażona. Mój synek nie umie sam siedzieć, a już złapany za rącki podnosi się i stoi!!! Czy to nie a wcześnie.??!! Oczywiście nie za często tak robi, tylko na razie dwa razy, ale i tak nie wiem czy nie za szybko. Wpierw powinien usiąść Keitii widzisz i ja też 21.08 brałam ślub, ale w tamtym roku ty 6 lat temu... Aha zapomniałam powiedzieć że maluszek mój m 76 cm wzrostu, nigdy się nie spodziewałam e będzie taki wielki bo zaczynał od 53 Madziara co to a walec?? Możesz mi powiedzieć?? Moje słonce też nie umie pić z niekapka, pije kubka zwykłego Mojemu małemu kupiłam kombinezon 86-92, ale on ciuszki normalne to 80 nosi Co do wracania do wagi sprzed ciąży o ja nawet nie chcę. Przed ciążą byłam za chuda nosiłam rozmiar 34 ubrań, ważyłam 45 kilo, przy 160 cm wzrostu. A mało, teraz noszę rozmiar 36-38 i czuję się super Czy tylko ja ostatnio tak bardzo chcę znowu być w ciąży?? Jak to u was jest?? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 09:32 Cześć w końcu mam chwilkę wolną, bo Kasia śpi. Echoo wszystkiego najlepszego dla Julci z okazji ukończenia 7 miesięcy. Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że sobie poradzisz z tęsknotą za córeczką po powrocie do pracy. Julcia już dużo potrafi i zanim się obejrzysz sama będzie Ci wszystko opowiadać. Wogóle to gratuluję postępów Julci. Mega mam nadzieję, że drzwi już wstawione i wszystko w porządku. Odojoachim my nie posiadamy jeszcze krzesełka do karmienia i nie wiem czy będę kupować, choć szczerze mówiąc bardziej by nam się przydało niż ta huśtawka co ją ostatnio kupiliśmy, bo Kasia za nią nie przepada. Nosidełko miałam narazie takie na brzuch i nosiłam w nim Kasię jak była młodsza, a teraz jest już ciężka i mamy wózek parasolkę to łatwiej mi go znosić z czwartego piętra niż wielki i ciężki wózek dla niemowląt. Co do chodzika to my też nie używamy i nie zamierzamy kupować, widziałam gdzieś w telewizji reportaż o szkodliwym wpływie chodzika na rozwój dziecka itd. poza tym mamy w mieszkaniu bardzo mało miejsca na chodzik. Kosciotrupku życzymy udanego pobytu w górach i oczywiście rewelacyjnej pogody, no i wracajcie do nas. 0403.1978g zajrzyj do buźki Dominisia jak będzie na dziąsełkach biała kreseczka to ząbek jest już pod skórą i szybciutko się przebije. No i życzę wam więcej przespanych nocek. Ale fajnie, że większość z nas brała ślub latem, nasza pierwsza rocznica była 17 lipca. Widać, że mamy więcej wspólnego niż tylko dzieciaczki z tego samego roku i miesiąca. Jeżeli chodzi o kombinezon na zimę to juz jakiś mamy, bo babcia dla Kasi kupiła zeszłej zimy ale okazał się sporo za duży mam nadzieję, że w tymroku będzie dobry bo jak nie to czeka nas zakup nowego, ale jeszcze się nad tym nie zastanawiałam. Odojoachim co do kolejnej ciąży to my chcielibyśmy mieć dwoje dzieci i zastanawialiśmy się nad kolejnym czy lepiej teraz kiedy Kasia jest jeszcze malutka, czy poczekać kilka lat. Kasia ostatnio naśladuje nas w rżnych rzeczach, a najśmieszniejsze jest kiedy za wszelką cenę próbuje dostać się do naszych talerzy, albo kubków. Wczoraj oprócz tosi tosi, nauczyła się też cmokać w odpowiedzi na moje całuski przesyłane do niej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 12:22 Witam dziewczyny. Musiałam nadrobić zaległości w czytaniu od piątku 0403.1978g super, że Dominiś mówi mama, to musi być niesamowite i wzruszające. Mammokasienki gratuluję postępów Kasi. Echoo serdeczne życzenia od nas dla Julci z okazji 7 miesięcy. Nie przejmuj się powrotem do pracy. Mnie też było bardzo ciężko na początku, tęsknię cały czas, ale dzwonię kilka razy do domu i jak słyszę w tle Kubusia to robi mi się lepiej, na biurku mam postawione jego zdjęcie i co chwila na nie spoglądam. No cóż pogodziłam się z tym faktem, że muszę pracować, ale wiecie jest w tym jeden duży plus bo przez to was "poznałam", z czego bardzo się cieszę. Odojachim, ale orginalne imiona. Szkoda, że nie zostałaś w Łodzi, może byśmy się gdzieś spotkały. Co do chodzika to widziałam w telewizji wywiad z jednym ortopedą, który odradzał i stwierdził, że nastała taka moda na chodziki, ja osobiście nie będę małemu kupowała. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu, dużo miłości, radości, szacunku i zaufania na dalsze lata waszego związku małżeńskiego. My rocznicę będziemy obchodzić 8 września (4 latka). W ciążę jeszcze nie mogę zajść, bo miałam cesarkę, ale chcemy mieć drugie dziecko, no i najlepiej gdydby teraz była dziewczynka do pary. Co do wagi to ja ważę 8 kg miej niż przed ciążą, cieszę się bo wcześniej ważyłam za dużo. Kubuś jeszcze nie umie pić z niekapka, zamiast ssać to dmucha w niego lub gryzie. Kubuś od niedzieli ma drugiego ząbka (prawa dolna jedynka), teraz chyba kolej na górne jedyneczki. To drugi ząb i drugi znaleziony przez mamusię Drzwi wstawione, trwało to od 10 rano do 17, najpierw było 2 fachowców, a potem już 4. Mnie z Kubusiem mąż wywiózł do teściowej. Byliśmy dwa razy w lesie na spacerku. Bardzo lubi oglądać drzewa, a teściowa mieszka tuż nad lasem. Wieczorem mąż po mnie przyjechał i pojechaliśmy sprzątać całe mieszkanie, okropnie się nakurzyło. Kuba został z babcią na kilka godzin(nie lubię go zostawiać teściowej). W sobotę mąż przywiózł krzesełko dla Kubusia, karmię go w foteliku i na razie tak zostanie, bo mały jeszcze nie umie dobrze siedzieć (nic na siłę). No właśnie czytając osiągnięcia waszych dzieciaczków trochę się załamałam. Kuba nie umie jeszcze sam siadać, pełzać, raczkować, wstawać no i tak ładnie świadomie mówić niektóre wyrazy. Jak chce sięgnąć jakąś zabawkę to tak będzie się turlał na boki, że dotrze do niej, ale to nie jest pełzanie. Siedzi jak mu podam ręce lub czegoś się przytrzyma. Sam próbuje usiąść z leżenia na plecach odpychając się łokciami. Nie wiem poczekam jeszcze troszkę i jak nie będzie postępów to udam się do lekarza. Pozdrawiam, kurcze jeszcze się na forum tak bardzo nigdy nie rozpisałam Odpowiedz Link Zgłoś
odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 13:40 nie wiem co sie stało tylko wczorajsza noc była spokojna, teraz w nocy wstaje 13 razy nie da rady tak dłużej, przecież ja przez to padnę. Ja też miałam cc i dlatego muszę czekać, co nie zmienia faktu, że bardzo bym chciała Odpowiedz Link Zgłoś
ania77 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 15:21 Cześć Mamusie!Widzę że tu bardzo sympatyczny wątek się rozkręcił)Też pragnę się dołączyć.Choć nie mam stałego dostępu do internetu,niestety.Moja Madzia urodziła się 27stycznia 2005r.Już od 3tygdni stoi w łożeczku trzymając się poręczy lub w kojcu.Gryzie wszystko co popadnieale ząbków ani widu ani słychu.Teraz jest trochę przeziębiona,kaszle i ma katarek.To już ponad 2tygodnie ale nic nie pomaga.Byliśmy już 3razy u lekarza.Zal mi jej.Nie gorączkuje.My z mężem też chorowaliśmy ale już nam przeszło.O syropów dostała już 2razy okropnego uczulenia.Musiałam smarować maścią sterydową(Jedno po ambrosolu a drugie już sama nie wiem...Mała jest od początku na piersi.W 6miesiącu wprowadziłam zupki.Po troszku.Teraz waży ok.7800.To na razie tyle.Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 16:23 Hej dziewczyny ) Dziekuje za zyczenia miesiecznicowe i witam nowa mamusie Chyba za wczesnie sie pochwalilam siadaniem Julci bo jak wtedy siadla te dwa razy tak do teraz nic a nic nawet nie probuje. Za to uparcie zamyka drzwi od pokoju dziecinnego i kladzie sie pod nimi cobym nie mogla ich potem otworzyc jak sie wydrze, ze mam przyjsc. Trzeba wybaczyc i zrozumiec to w koncu kobieta... Dzisiaj w ogole jakis ciezki dzien a jeszcze musze pojsc do cyrku z Seba i jego kolegą i kolegi mamusia. Przez ten cyrk to w ogole dzis niemilo mialam, bo poszlam tam z dziecmi zobaczyc cyrkowy namiot i byly tam koniki. Seba urwal trawe i poszedl dac konikowi. Konik chetnie zjadl trawe ale tez nie pogardzil zoledziem, ktory Seba mial w raczce. No i sie zaczela awantura. Szlam z wyjcem przez pol dzielnicy, jakis horror - konik pozarl zoledzia Tak wiec zastanowcie sie czy napewno dwojeczka to dobry pomysl... Ja trzeciego dziecka chciec nie chce Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.08.05, 23:57 hej dziewczyny! moj adas dzisiaj skonczył 7miesiecyoszalałam na jego punkcie,przesłonił mi cały swiat! siedzenie idzie mu bardzo opornie,wcale nie siedzi czasem próbuje ale jakos mu to nie wychodzi.nie martwie sie bo wiem ze przyjdzie na niego w koncu czas.wydaje mi sie ze to przez jego wage cos okolo 10 kg uwaga ma szesc zebów!rekord swiata!jego kuzyn 15miesieczny ma 5a rozmiar ubranek maja prawie taki samniedługo to ja bede rzeczy po adasku mu dawac a nie jak do tej pory adas chodził w jego ubranakach jak czytam o dokonaniach waszych dzieciaczków to stwierdzam ze moj to mały gamonprawie nie gaworzy tylko piszczy i robi aaaaa, jedynie umie podniesc główke jak mówie gdzie jest lampa,ale zaczniemy cwoczyc. chodzikauzywac nie bedziemy,słyszałam ze psuje kregosłup i stawy krzesełko mam firmy baby ono i bardzo sobie je chwalesuper zakup! w piatek idziemy na szczepienie na wzwb . pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.08.05, 08:27 Witam wszytskich!! Uff dzisiaj cięzki dzień przede mna w pracy. padam ze zmęczenia. powód:robienie do późna grzybków no i mój Dominiś. odojoachim nie przejmuj sie mój tez wstaje prawie co chwila, nie wiem co mu sie stało , do niedawana spał jak susel ale ostatmnio przechopdzi samego siebie. mam wrazenie,ze on wogóle nie spi. nie zdażę przyłozyc głowy do poduszki a on juz znowu marudzi. Juz samamnie wiem co o ytym myslec czy dzieci tsk reagują na zęby??? echoo wszystkiego najlepszego dla Julci, niech się zdrowo chowa to najwazniejsze a wszystko inne predzej czy później nadejdzie, nic na siłę creolka-życzenia dla Kubusia, znam uczucie kiedy dziecko staje sie sensem Twojego zycia. ja kiedy wrociłAM DO PRACY PO MACIERZYŃSKIEM to kilka razy dziennie dzwoniłam do domu czy wszystko oki, teraz juz jestem spokojniejsza, ale strasznie tęsknię!! dobra zabieram się do pracy, ale chyba dzisiaj z siebie duzo nie wyeksploatuje, czuje się jak po całonocnej imprezie pozdrawiam aa witam nową mamę i jej pociechę Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.08.05, 09:35 Hej dziewczyny Ale fajnie się nasz wątek rozkręcił, aż miło zajrzeć. Na początek witamy nową mamusię anię77 i jej córedzkę Madzię. Mega gratuluję Kubusiowi drugiego ząbka, no to nasze szkraby mają już po dwa zęby Nie przejmuj się ja też strasznie nie lubię zostawiać Kasi z teściową choć doskonale wiem, że ona kocha Kasię nie mniej niż ja i nigdy nie zrobiłaby jej nic złego, ale to jednak tylko babcia. Zresztą obie babcie przepadają z Kasią może dlatego, że to ich pierwsza wnuczka. No i nie załamuj się tym, że Kubuś czegoś tam nie potrafi, bo przeciez niedawno to ja się martwiłam strasznie o słabe postępy Kasi a tu proszę panna pięknie nadrabia. Każde dziecko ma swoje tempo i niczego nie przyspieszymy. Echoo wiem o co chodzi z tym krzykiem ostatnio mieliśmy gości z trzyletnią córeczką - dziecko cudowne ale jak zaczyna się czegoś domagać albo coś jest nie po jej myśli to makabra płacz, krzyk i zgrzytanie zębami. Creolka wszystkiego najlepszego dla Adaśka z okazji ukończenia 7 miesięcy i gratuluję tych sześciu zębów. Masz faceta jak dęba już nawet kuzyna dogonił - fajnie. Powodzenia na tej szczepionce w piątek, ja nigdy nie lubiłam szczepionek i bardziej się bałam niż obrony pracy magisterskiej. Jeszcze teraz jak sobie przypomnę poczekalnię w przychodni i te wszystkie mamuśki, każda wkurzona na maksa bo albo kolejka za wolno idzie albo dzieci marudzą albo jeszcze coś innego to mnie ciarki przechodzą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.08.05, 09:45 Witam nową mamusię i Madzię (ja też mam na imię Madzia). Echoo sprytna ta Twoja Julcia z tym kładzeniem się pod drzwiami. Ty to masz naprawdę wesoło, już sobie Ciebie wyobrażam idącą z wyjącym Sebą (biedny i co on teraz zrobi bez tego żołędzia). Mimo wszystko ja w dalszym ciągu chce mieć drugie dziecko. Serdeczne życzenia dla Adasia. Creolka trochę mnie pocieszyłaś, tym że Adaś nie ma takich osiągnięć jak dzieci innych mam, nie jestem sama Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.08.05, 11:10 Witam U nas ostatnio małay kociołek. W poniedziałek tj. 22 Piotruś skończył 7 miesięcy, z tej okazji przyjechał do niego wujek tzn. mój brat a jego ojciec chrzestny( ostatnie dni wakacji) i wyjechaliśmy po niego na dworzec PKP i tu bam............. stłuczka. Autko uszkodzone dużo hałasu i niepotrzebnych nerwów. Jechałam oczywiście z Piotrusiem naszczeście nic poważnego nikomu się nie stało ale stres okrutny.Policja przyjechała po 40 min. Upał jak niewiem naszczęście miałam z sobą wózek i Piotruś zasnął w cieniu. Najgorsze teraz to załawianie w PZU(ludzi od groma) i naprawa autka, jedyne pocieszenie w tym wszystkim, że to wszystko nie z mojej winy i pan taksówkarz dostał mandacik.Właśnie Piotruś się obudził i oczywiście już wstał tzn trzyma się za szczebelki i się chwieje na swoich nóżkach. Około dwa tygodnie temu sam zaczął siadać a wtej chwili jak tylko ma się czego chwycić to wstaje.Jak włoże go do łóżeczka turystycznego to płacze bo tam nie może wstać bo nie ma się czego chwycić. Ząbka narazie ani widu.... z odgłosów to eeeee, agiiii, aaaaaaa itp. Papa Pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.08.05, 12:38 hej my wlasnie po ostatnim szczepieniu w tym roku. nASTEPNE dopiero na roczek )) Julcia bidulka plakala bardzo Wazy juz/dopiero 7700 czyli podwoila mase urodzeniowa ale w ciagu 6 tygodni przybrala mniej niz pol kilo. Na poczekalni spotkalam mame z 4 miesieczna dziewczynka. Dziwila sie ze nie uzywamy chodzika, ze Julcia dopiero od mieisaca je zupki i inne papki, ze jej mala to juz kasze manna na mleku je!!! Gdy wyrazilam zdziwienie, powiedziala ze kiedys wszystkie dzieci tak jadly i teraz w wiekszosci zyja!!! Poniekad ma racje, tez kasze manna w wieku jej malej jadlam i zyje. Pani dr (ta sama co ostatnio) tez mnie wprawila w oslupienie bo kazala KONIECZNIE Julke sadzac oblozona poduchami. Na moje "ale ona nie za bardzo lubi" powiedziala ze przyzwyczai sie. Coz... Chyba z choinki sie urwalam z tymi swoimi przekonaniami i jakos nie za dobrze moimi dziecmi sie zajmuje... Ehhh... Dzisiejsza noc byla bardzo intensywana. Julcia plakala bardzo i chyba drugi zabek sie szykuje (potwierdzila to pediatra). Wczoraj tez wieczorem nie bylo najlepiej. Nie poszlam do cyrku z Seba i wyslalam tam meza. A potem jak sobie pomyslalam o sobie, ze sama umowilam kolezanke (atrakcyjna!!!) z moim mezem i wyslalam ich do cyrku, to mi sie smiac chcialo. hehe czy ja jestem normalna ) Bardzo ufam mezowi i nawet o tym nie pomyslalam ze to smiesznie wygladac moglo. W kazdym razie maz kolezanki nie byl szczesliwy, jak sie pozniej okazalo ) Pozdrawiam was i wasze skarby ) Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 11:01 Witam dziewczyny Pochwalę i ja się swoją Weroniczką 21.08 skończyła 7 m-cy a na drugi dzień wyszedł pierwszy ząbek dolna prawa jedyneczka. Siedzi już bardzo dobrze, a nawet z siedzenia potrafi się przełozyć na czworaka, od wczoraj zaczyna raczkować idzie jej to całkiem sprawnie. Ostatnio popuła się ze spaniem z nocy buszi się co 1,5 -2 godz. a i w dzień nie najlepiej, z jedzonkiem tez roznie, czasami tak zaciska usta i kręci głową, że nie da rady się nakarmić - sądzę, że to wina ząbków. Ostatnio bardzo lubi siedzieć w huśtawce skoczku takiej przyczepianej do futryny - ma ogromną radochę polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 11:47 Hej dziewczyny Kasia spadła mi dzisiaj z łóżka ((((((((((( całe szczęście coś mnie podkusiło i położyłam przy łóżku poduchy takie duże to nic jej się nie stało ale strach pomyśleć co by było gdybym ich tam nie położyła. Biedne moje kochane maleństwo tak się wystraszyło, a to przeze mnie bo jej nie przypilnowałam - płakać mi się teraz chce. Keitii dobrze że na strachu się skończyło i wszystko napewno będzie w porządku. Echoo Ty to naprawdę chyba z choinki się urwałaś jak możesz - nie kupiłaś dziecku chodzika i jeszcze poduchami jej nie obkładasz no i nie dajesz jej kaszy manny na mleku - wstyd )))))))))))))))) Moja Kasia też taka bidulka na dokładkę zabroniłam babciom obkładania małej poduchami - klęska. Witamy Cię Radara - gratuluje ząbeczka i postępów Weroniczce (śliczne imię, niestety mój mąż uparł się na Kasię i tak zostało). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 12:36 Witam nową mamusię i Weroniczkę Odpowiedz Link Zgłoś
odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 13:27 creolka wszystkiego nj dla Adasia. Odzio jest waszym rówieśnikiem. Też 24.08 kończył 7 miesięcy. Ja takna kóciutko bomnie czas goni. Prawie połowę rzeczy mam już spakowaną ale to dopiero połowa, nie iem jak mamy z tym wszystkim zdążyć. Damy radę, ale roboty, tyle to dawno nie miałam. Nie wiem czy dziś wyjść z Odem na spacerek czy nie zająć się na całegopakowaniem, ale chyba dziecko musi iść. Jak to jest?? Cy dziecko musi iść na spacerek w rakiej sytuacji? Chyba nic mu się nie stanie co? Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 15:49 Hej odojoachim : mysle ze nic sie nie stanie jak nie pojdziecie, bo co niby mogloby mu sie stac, co najwyzej pomarudzi troche jesli bardzo go usystematyzowalas z tymi spacerami. Na twoim miejscu wcale bym sie nie stresowala tylko pakowala. Julka ma drugiego zabalka )Jest malenki przy tym pierwszym, ledwo co go widac ) Bylismy dzisiaj w parku zbierac zoledzie i kasztanki. Fajnie bylo ) A teraz ide gotowac obiadek Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 15:50 Hej odojoachim : mysle ze nic sie nie stanie jak nie pojdziecie, bo co niby mogloby mu sie stac, co najwyzej pomarudzi troche jesli bardzo go usystematyzowalas z tymi spacerami. Na twoim miejscu wcale bym sie nie stresowala tylko pakowala. Julka ma drugiego zabalka )Jest malenki przy tym pierwszym, ledwo co go widac ) Bylismy dzisiaj w parku zbierac zoledzie i kasztanki. Fajnie bylo ) A teraz ide gotowac obiadek Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
odojoachim Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 20:09 ninejszym ogłaszam, wszem i wobec, że pan Odo Joachim, cyli mój synek dziś pokazał njpiękniejszy uśmiech na świecie. Dlaczego??!! Widać żabka!!! Pierwszego ząbka jakiego ma!!!! ))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.08.05, 22:36 ale super ))) gratulacje ) nie swietujcie za mocno przed wyjazdem hehe Julcia od dzis tez jest posiadaczka nowego zabka, ale drugiego Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.08.05, 07:36 Hej No to gratuluję ząbków waszym pociechom Echoo i Odojoachim. Odojoachim życzę powodzenia w pakowaniu i przeprowadzce. Kończę bo Kasia już zaczęła się jakoś przemieszczać, z pozycji siedzącej rzuca się doprzodu tak dziwnie to jakoś wygląda. Najważniejsze, że osiąga zamierzone cele. Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.08.05, 08:20 witam i gratuluje Wam ząbków. U Dominika spanie nieco ytylko sie poprawiło a ząbków dalej nie widac. Zaczął za to raczkowac , nie do końca mu to wychodzi ale robi postepy. No i probuje siadać opiera sie na lopkciu i szuka jakiegos podparcia zeby mógł usiąść. Z jedzeniem tez różnie. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.08.05, 08:54 Witam dziewczyny Odojoachim i echoo gratuluję ząbków, a 0403.1978g postępów Dominisia. A umnie nic, żadnych zmian Chcemy się jutro wybrać na ślub do znajomych połączony z chrzcinami. Nie wiem czy Kubuś wytrzyma, chyba go wezmę w foteliku bo na rękach może być trochę ciężko przez tyle czasu. Nie mam go z kim zostawić więc musi jechać z nami, a nie pojechać trochę nie wypada. Życzę udanego wekeendu i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.08.05, 09:12 Witam Przyłączam się do gratulacji dla Odo i Julki, nie ma jak to własne ząbki. U Piotrusia niestety (((((((((( zabeczka nie ma. Spanie kiepściutko. Maga 3 my za 2 tygodnie też idziemy na wesele i do kościoła zabieramy Piotrusia bo to ślub jego matki chrzestnej a mój mąż jest świadkiem i też nie wiem jak Piotruś to wytrzyma. A raczej ja z nim w kościółku. Pozdrawaiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.08.05, 11:26 Witam Was weekendowo ) Wczoraj spedzilismy mily dzien razem z kumpela i jej synkiem. Dawno tak sobie nie wypoczelam i nie wiedzialam ze tak blisko sa takie super miejsca. Wlasnie pieke kurczaka i jedziemy tym razem z meze tam znowu ) Jula juz przepieknie siada i siedzi dowolnie dlugo prosiutka jakby polknela kijek. co prawda siada w sposob ktorego sie nie spodziewalam (najpierw wstaje albo kleka), ale wazne ze siada, chociaz zdecydowanie woli stac. Koncze bo kurka juz mocno pachnie Milego weekendu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.08.05, 21:52 Hej Widać, że weekend puściutko tu u nas. Keitii nie martw się o ząbki Piotrusia w końcu wyrosną, a im później tym lepiej bo będą zdrowsze. Mi pierwszy ząb wyrósł jak miałam rok i d tej pory mam dwie plomby, a reszta zębów zdrowiutka i żadnej próchnicy - chciałabym żeby Kasia miała takie mocne i zdrowe ząbki jak mama. Narazie po mamusi ma tylko niebieskie oczka i blond włoski. Echoo fajnie, że Julcia już stoi - kiedy ja się doczekam aż Kasia stanie? Narazie to tylko dźwiga to swoje pupsko jak tylko może najwyżej i podciąga się na wszystkim co ma w zasięgu rączek ale co najwyżej na kolanka wyżej nie daje rady. Super, że znalazłyście fajne miejsce na wypoczynek - u nas narazie nic takiego nie odkryliśmy. Dzisiaj była u nas teściowa i myślałam, że pójdziemy sobie z mężem na randkę (tak dawno nigdzie nie byliśmy tylko we dwójkę), ale teściowa niestety musiała wracać dzisiaj do domu i nici z randki - a szkoda. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.08.05, 21:59 echo i odojachim gratuluje zabkówadas skonczył siedem miesiecy 23.8 wiec jest od twego synka o dzien starszy adamek wazy 9820 i mierzy 76 cm pani doktor powoiedziała ze ma wymiary rocznwego dziecka.troche sie zmartwiłam bo musze sie z nim udac do rehabilitantki bo moj smyk ani nie siada ani nie utrzymuje ciezaru ciała na nozkach,mam sie nie martwic bo podobno i bez cwiczen by w koncu usiadł ale jak mozna mu pomócmartwi mnie ze nie gaworzy tylko robi aaaaaa ale słuch ma dobry (lekarka powiedziała ze jak nie zacznie to bedziemy musieli zbadac mu uszka) ake ja sie nie martwiekazde dziecko ma swoje tempo pani dr(do której chodze prywatnie)inaczej patrzy na smyka niz ta w przychodni niestetty skórka pod kolankami robi sie czerwona,a juz myslalam ze spokój od alergii najgorzsze ze mam ciche dni(przerywane burza)z mezusiem i nawet nie mam z kim pogadacoczywiscie kłótnia orzez jego mamusie która gdyby mogła przyłaziłaby do nas codziennie....przeciez nie brałam slubu z jego matka kurcze dziewczyny jak ja bym chciała zeby adas juz raczkował(conajmniej jak julka)na pewnoo ciezko z taka dwójeczka myslicie czasami jak super było w ciazy?ja tesknie do tego błogosławionego stanu....podobno w polsce do 30.6 urodziło sie tyle dzieci co przez cały zeszły rok.znowu mamy wyz pozdrawiam wszyskie mamuski! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.08.05, 09:01 Witajcie dziewczyny )) Creolka trzymaj sie mocno, z mezusiem napewno sie ulozy a nicniegaworzeniem Adasia tez sie nie przejmuj, czasami dzieci tak po prostu maja. Wazne zeby tylko upewnic sie ze ze sluchem jest ok. Moj synek tez nie gaworzyl wcale, mowil tylko eee aaa yyyy i nie zaczal gaworzyc wcale tak jak inne dzieci Zaczal mowic troche zanim skonczyl dwa latka, teraz ma cztery i mowi ladniej i wyrazniej niz jego koledzy z grupy przedszkolnej a chodzi do przedszkola z o rok starszymi dziecmi. Co gorsza mowi ciagle nawet przez sen i mam bardzo czesto tego dosc a zakneblowac sie nie da A co do rozwoju ruchowego to na 7 miesiecy tez nie siadal, nie wstawal, nie pelzal, nie raczkowal, usmiechal sie za to najpiekniej na swiecie i umial sam siedziec ) Zaczal chodzic na 12 miesiecy i 2 tygodnie. Nic sie nie martw Musze konczyc bo Julka chce pisac i musze z nia walczyc o klawiature. Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.08.05, 10:10 Witajcie dziewczyny po weekendzie! Wolne dni tak szybko uciekają, ani się człowiek nie obejrzy a już znowu do pracy. Dominik dalej żle sypia w nocy, w dzień jest aniołkiem, który sam sie bawi, śmieje sie w głos i grasuje po całym pokoju(pełza, raczkuje-ciągle do końca mu to nie wychodzi, i turla się. Ze swoim przyjecielem Feliksem (kolorowy, szmaciany pajacyk, prawie jego wielkości) dyskutuje calymi godzinami, zabawne jak na niego krzyczy. Tylko te noce..... Creolka nie przejmuj się bo burzy zazwyczaj pojawia się slońce, czego Ci bardzo zyczę, a synus- myslę, ze nadrobi zaleglości, moja siostrzenica tez bardzo dlugo nie siadała, nie raczkowala i malo co mówiła , za to w ostatnim czasie(ma juz 10 miesięcy) nadrabia wszystko w błyskawicznym tempie - suada, gada jak najęta itd. takze głowa do góry mamokasieńki - patrz jak wyżej, jeszcze bedziesz tęsknić za tym czasem kiedy kasia była w jednym miejscu, ja już nie moge nadążyć za Dominisciem, w miejscu nie polezy. echoo czasem fajnie jest tak odpocząć,naładaowac baterie, pozazdrościć, mój weekend był troszke intensywny, prawie całą sobote bylismy w plenerze, Domink poznawał przyrodę !! zdziwieniom i zachwytom nie było końca, tyle miał z tego radości. w niedzielę idziemy na chrzciny do córki szwagierki, zostałam matką chrzestną!! tez zastanawiam się jak Domink to zniesie prawie cały dzień w jakims lokalu. no ale nic zobaczymy pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.08.05, 13:10 Witajcie dziewczyny po wekendzie. Pojechaliśmy na ten ślub i chrzciny sobotę. Kubuś przez większość czasu przespał w foteliku. To był ślub mojego kolegi z pracy, było tam również wiele koleżanek i kolegów, którzy widzieli Kubę po raz pierwszy i byli nim bardzo zachwyceni. Creolka nie martw się ja codziennie kilka razy kłócę się i godzę z mężem, szczerze to już mam tego dosyć i powiedziałam mu to. No zobaczymy czy dziś będzie spokój. Co do teściowej to Cię rozumiem, wszędzie wetknie nosa. Trochę mnie załamałaś tą rehabilitacją, bo Kuba też jak już kiedyś pisałam nie siada, nie pełza, nie raczkuje, nie stoi, gaworzy coś po swojemu. Mam za tydzień urlop to przejdę się na kontrolę do pediatry, zobaczę co powie. Mnie osobiście nie wygląda, żeby Kuba był opóźniony, jest bardzo żywy i wesoły. Ale w porównaniu z waszymi dziećmi to faktycznie jest mocno w tyle Echoo twoje słowa trochę mnie uspokoiły i pocieszyły. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.08.05, 20:29 Witam po weekendzie Jakoś ciągle brakuje mi zasu żeby do was zajrzeć. Ale wykorzystują każdą wolną chwilkę. Creolka nie martw się w każdym związku nawet najbardziej udanym bywają gorsze i lepsze dni. Ale najważniejsze żeby w końcu dojść do porozumienia czego wam życzę, no i oczywiście żeby tych lepszych chwil było znacznie więcej. Creolka i Mega wiem, że zawsze łatwo powiedzieć, ale nie przejmujcie się Adaś i Kubuś napewno nadrobią zaległości albo nawet przegonią swoich rówieśników. Przecież nie można oczekiwać od dziecka, że będzie rozwijało się jak w książce. Najważniejsze aby kochać swoje dziecko i akceptować, a tego waszym maluszkom z pewnością nie brakuje. Creolka trzymam kciuki żeby słuch Adasia był w porządku. 0403.1978g to musi być bardzo fajny widok kiedy Twój Dominiś tak się turla po całym pokoju i raczkuje i pełza no i te zabawy i rozmowy z pajacykiem Feliksem - super. Już sobie wyobrażam jak Julcia Echoo leży pod drzwiami i krzyczy )))))))))) rewelacja. A Kasia nie poczyniła żadnych postępów jak narazie. Właśnie przed chwileczką mąż pokazał mi jak Kasia stoi - zaszokował mnie, jak do tej pory nie widziałam żeby ona stała, a przy nim opierając się rączkami stała samiuteńka - jestem taka szczęśliwa )))))))))))))))))))))))))) - mój kochany skarb. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.08.05, 20:53 Hej mamokasienki Kasia chyba sie uniosla honorem, w zwiazku z tym "nie poczyniła żadnych postępów jak narazie" i pokazala co potrafi. Ja juz tego stania dziewczyny mam dosc ( Julka ciagle stoi, wstaje przy wszystkim co odstaje troche bardziej od ziemi. Przy niestabilnych zabawkach tez Do tego te jej chude nogi. Nie moge na to patrzec. Ehhh tak zle i tak nie dobrze. Chwalilam sie, ze mam spokoj odkad Julka pelza a teraz musze calymi dniami albo asekurowac ja a jak nie to zbierac z podlogi. Julka tez probuje raczkowac ale glownie jednak pelza. Czesto startuje raczkujac a konczy pelzajac. Pelza zdecydowanie sprawniej i szybciej, nie wiem czy raczkowanie ja skusi na tyle zeby zrezygnowac z pelzania. A tak swoja droga to moje malenstwo tydzien temu jeszcze nie za bardzo wg pani dr siedzialo. hihi tez uniosla sie honorem jak uslyszala o tych poduszkach dzisiaj szlam sobie z dziecmi i nagle moj spostrzegawczy pierworodny glosno krzyknal " mamo zlodziej!! zobacz ukradl rower!" Obejrzalam sie, na rowerze jechal starszy pan, mocno speszony uwaga Seby ubrany w pasiasta (wiezienna) koszulke. Bylo mi tak glupio, a teraz mi sie smiac chce )) papa Jak moja pociecha mi da to jutro cos napisze a i jeszcze dodam ze przestawiamy sie na 2 drzemki (niestety obydwie sa max polgodzinne ale coz taki jej urok) Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.08.05, 17:37 Z tymi drzemkami mamy tak samo jak u Ciebie Echoo, tylko my tak już od dłuższego czasu. A jeśli chodzi o postępy, to trochę mnie przeraziłyście (a zwłaszcza komentarze niektorych pediatrow). Oliwka jest tu jedną ze "starszych"(początek stycznia),ale też sama bez podparcia nie siedzi, nie raczkuje,choć dupke stara się podnosić do gory,ale zapomina o rękach, nie wstaje, no chyba że przytrzymywana pod paszkami-wtedy wspiera się na paluszkach. Za to ma 7 zębow (pewnie już o tym pisałam).Acha, zazdroszcze że możecie swoje Wiercipiętki zostawiać na podłodze. Oliwka leżąc na brzuchu od czasu do czasu robi łebkiem tak jak kura-jakby dziobała podłogę. Już ze dwa razy walnęła się w nochalek, teraz boje się że wybije sobie ząbki.Kładę ją tylko na łożku, a tak to głownie ręce ,fotelik i wozek. No i coraz więcej kojarzy rzeczy w stylu:"gdzie jest bim bom"-szuka łebkiem zegara itd. Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.08.05, 23:22 hej dziewczyny!rehabilitant powiedział ze z adaskiem wszystko w porzadku,po prostu kazde dziecko ma swoje tempo.pokazał mi kilka ćwiczen na wzmocnienie mięśni pleców(biedny moj synek ryczał przy tym jak jeszcze nigdy).jutro lecimy na wakacje(obiecana przed rokiem podróż poślubna) i troche sie obawiam tej jego pierwszej podrózy samoilotem, walizki jakbyśmy sie przeprowadzalioczywiscie ja wszystko pakuje o wszystkim mysle a moj mezus sobie słodko spimamy zawieszenie broni.jejku te wasze szkraby juz wstaja( a julka to naprawde niezła aparatka)a moj lezy i marudzi zeby go nosic...niech wrescie sam ruszy dupsko pozdrawiam karola Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 08:15 Hej dziewczyny creolka a tobie zycze milej podrozy poslubnej, moze wrocicie we czworo, w koncu taka podroz powinna byc owocna ) A ja dzis mam ostatni dzien urlopu wychowawczego. Jutro do pracy. Dzis Julka zadbala zeby mi nocnych pobudek nie zabraklo i jedyne co teraz musze, to wypic wiadro kawy... Boje sie troche o to czy siostra meza, ktora bedzie sie zajmowac Julka, sobie poradzi. (No juz mam moj napoj energetyczny.) Nie dosc, ze trzeba ciagle byc przy niej przez to wstawanie to jeszcze wczoraj mi solidnie utkwila po drugiej stronie drzwi dziecinnego pokoju i mialam spory problem, zeby sie do niej dostac nie tratujac jej. Nie wiem co by zrobila Ania (siostra meza) Ehh i w ogole nie mam ochoty wracac do pracy. Buuuu kto Julci da cycusia jak bedzie jej smutno (o glodzie nie wspomne)... A Seba wczoraj mnie zapytał: "mamo a co zrobisz z cycami jak ci Julka urosnie?" To dopiero synka sobie wychowuje Koncze bo Julka chce zjesc buty. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 09:24 Hej jestem Kasia urządza sobie właśnie swoją poranną drzemkę to mam chwilkę. Echoo uśmiałam się nieźle jak czytałam o Twoim Sebastianku - złodzieja to on nie przepuści ))), no i co Ty biedna z tymi cycami zrobisz jak Julka urośnie? ))))) A tak wogóle to spryciara z Tej Twojej Julci - pogratulować. Creolka życzę udanego wyjazdu no i miłego spędzania czasu podczas podróży poślubnej. Nie przejmuj się u nas tez tak zawsze wygląda pakowanie - ja pakuję i myślę żeby niczego nie zapomnieć, a mój mąż sobie spokojnie śpi w tym czasie, albo przed kompem siedzi. Super, że Adaś zdrowiutki bardzo się cieszę, no i Tobie też pewnie znacznie lepiej. Puma Twoja Oliwka też napewno dogoni inne dzieciaczki, no i przecież już kojarzy gdzie jest zegar i jakie dźwięki wydaje, i ma 7 zębów, a moja Kasia tylko dwa. Kasia ostatnio strasznie dużo marudzi, a wczoraj to przeszła chyba samą siebie bo ja już wymiękałam powoli, myślę, że to zęby ale nie wiem czy napewno. Kupiliśmy Kasi szczotkę do ząbków taką nakładana na palec, ale nie wiem za bardzo czym mam jej te ząbki czyścić narazie moczę ją w przegotowanej wodzie i zasuwam po całych dziąsełkach. Ostatnio zauważyłam u Kasi na nóżce taką dziwną plamkę i chyba wybiorę się z tym do lekarza, bo plamka nie znika tylko zmieniła kolor, na początku to były takie malutkie pęcherzyki zgromaczone w jednym miejscu i miały kolor czerwony, a teraz są wyschnięte i takie żółtawe. Nie mam pojęcia co to może być szczególnie, że to jest tylko w jednym miejscu. NO i trwa to już chyba ze dwa tygodnie. Chyba dzisiaj pójdę jednak z Kasią do lekarza jakoś nie daje mi to spokoju no i kupki też robi co kilka dni takie gęste. Nie wiem czy to od tego że dostaje teraz te zupki, ale chyba tak tylko dlaczego co kilka dni? Echoo - pisałaś, że pijesz kawę i w związku z tym mam pytanie czy Julci to nie szkodzi? Bo ja odkąd stwierdziłam że jestem w ciąży nie wypiłam ani jednej kawy, a czasami mam ochotę na chociażby jedną małą. Oj rozpisałam się trochę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 10:08 Wtam Jak Piotruś usłyszał że ma takie honorowe koleżanki tj. Julcie i Kasie to postanowił że też będzie honorowy chłopak i od wczoraj mówi mama. Wygląda to tak: czsami mówi mamamamamamamam a czasami jakby świadomie mama. Jestem dumna a tatuś nieszczęśliwy że nie mówi tata czasami uda mu się powiedzieć baba. Generalnie ostatni tydzień Piotrek przechodzi sam siebie zaczął raczkować z początku jakoś tak śmiecznie próbował na siedząco odpychać się jedną nogą ale teraz już zakumał o co chodzi i ładnie się przemieszcza na czworakach.Siedzenie go nie interesuje zupełnie jak tylko może się czegoś złapać to już stoi a nawet potrafi stawiać kroki do przodu z początku skakał jak kangurek a teraz maszeruje co prada w lekkim rozkroku. Z tej okazji dostał nawet buciki ze sztywna podeszwą bo te, które miał dotej pory to raczej papcie.Pani doktor powiedziała, że tak ruchliwego dziecka dawno nie widziała a ja się zasatanawiam czy już mam sobie kupić wrotki. Echoo gratulacje dla postępów Julki,nie martw sie napewno siostra męża da sobie rade a propo siostra mojego męza to też Ania jest zresztą matką chrzestną i mieszka 15 min. drogi od nas a była u Piotrusia może z 5 razy. Ale to juz trochę z innej beczki i za długi temat. Creolka udanej i owocnej )))))) podróży poślubnej. Mamokasieńki również gratulacje dla postępów Kasi(bardzo ładne imię Mega3 nie martw sie Kubuś napewno nadrobi zaległości jak już któraś z dziewczyn pisała ja też mam znajomych, których dziecko później zaczeło siadać i chodzić nie wiem czy to nawet nie lepiej tzn. zdrowiej dla tak malutkiego kręgosłupka. Bo ja się martwie czy mój Piotrek nie zabardzo sie siłuje tym staniem i dreptaniem przecież jeszcze mam czas. Także widzisz tak źle tak niedobrze ( i jak tu dogodzić tym mamusiom hihi), ja mówie do synka zdążysz sie jeszcze w życiu nachodzić. 0403.1978g napewno unormują się nocki Dominka ale za to jak sama piszesz w dzień jest bardzo pogodnym dzieckiem i te dyskusje z Feliksem musi to wyglądać przeuroczo. Puma501 tak jak pisałam wyżej każde dziecko ma swój rytm i wszystko w swoim czasie, mój Piotrek zato jest szczerbolkiem ani jednego ząbeczka a coś by się już zchrupało a u Olwki już 7 gratulacje. Pozdrawiam Was serdecznie Sorki za błędy i przejęzyczenia ale się bardzo śpieszę bo Piotrek zasnął a muszę jeszcze troszke poprasować. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 11:26 Witam dziewczyny. Creolka i ja również życzę udanej i owocnej podróży poślubnej, fajnie,też chętnie gdzieś bym wyjechała.Mam od poniedziałku 6 dni urlopu, ale niestety mąż właśnie kończy urlop, a poza tym nie mamy kasy. No cóż może w następnym roku Cieszę się, że z Adasiem wszystko w porządku. Echoo, ale się uśmiałam z pytania Seby. Życzę powodzenia w pracy i żeby ten czas spędzony w pracy szybko Ci upływał. Ja coraz gorzej czuję się w pracy, dużo się zmieniło po moim powrocie, mam wrażenie, że ludzie się zmienili i nie czuję się już wśród nich pewnie.Niestety muszę uważać na każde słowo, które wypowiadam.Ale przepraszam nie będę już was nudzić. Puma cóż nie będę Cię pocieszać,bo wiem co czujesz. Keitii bardzo dziękuję za słowa pocieszenia i gratuluję postępów Piotrusiowi, nie ukrywam, że Ci zazdroszczę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 12:55 Hej to znow ja Wlasnie zmienilam przychodnie dzieciom, wrocilam do domu, Seba sie polozyl i usnal. Bardzo mnie to zdziwilo bo on od bardzo dawna nie spi w dzien wiec zmienilam mu temperature a tam 38,7 !!! Buuu, jak on jutro do przedszkola pojdzie Jestem zalamana (( A Julka dzis jakby zmienila proporcje i zaczyna czesciej raczkowac niz pelzac, ale z tego wszystkiego to jakos nie umiem sie cieszyc Skarzyl sie rano na bol brzuszka i glowy, teraz ta tempka. Lato bylo cudowne bes chorob a teraz znowu te cholerstwa.. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 13:26 Echoo nie przejmuj się, pewnie jutro już będzie dobrze. Daj mu tylko coś na zbicie temperatury i ewentualnie na ból brzuszka (oby to nie była grypa jelitowa, eeeeeee nie nawet o tym nie myśl). Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.08.05, 13:35 Witam Was wszystkie!!!!!!!!!!!!! Od razu bardzo Was przepraszam za moje milczenie, ale jakoś ciągle mi czasu brakuje, żeby coś skrobnąć odkąd wróciłam do pracy. myślę że jesteście wyrozumiałe i zostanie mi to wybaczone))))))?. Gratulacje dla Wszystkich maluchów za ich osiągnięcia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mega3 i Puma501 wszystko będzie ok nawet się nie obejrzycie jak Wasze ukochane skarby ruszą do przodu!!!!!!!!!!!!!!!!! Należy pamiętać ,że każdy człowiek ma swoje tępo rozwoju!!!!!!!!!!!!!. cerolka dużo miłości i radości podczas wspaniałej podróży!!!!!!!!!)))))))))))))))))))))))) odpoczniesz od teściowej!!!!!!!!!! dobrze ,że z małym jest wszystko ok. Co do teściowej daj sobie na wstrzymanie te „miłe panie” takie są i albo będziemy je tolerować albo nie będziemy ich zauważać a najlepiej jak nauczymy się żyć z myślą że tak już musi być. Pamiętaj po burzy zawsze przychodzi pogodny dzień!!!!!!!!!!!!)))))))))) i takich właśnie życzę Ci!!!!!!!!!!! echoo Seba jest cudowny)))))))!!!!!!!! I co ty zrobisz))))))))? Julka to mistrzyni świata z tym wstawaniem i raczkowaniem (podobnie jak Piotruś keitii1 dla niego wielkie brawa!!!!!!!!!!). 0403.1978g. super sprawa ten przyjaciel Feliks musi wyglądać bajecznie Dominik rozmawiający i turlający się po podłodze z kumplem!!!!!!!!!!!! Moja Zuzia podobnie jak Dominik w dzień jest strasznie pogodna a zdarzają się coraz częściej nocki gdzie marudzi, przebudza się. zwalam jej zachowanie na ząbki , ale czy na pewno jest to przyczyną to nie wiem. I do tego kupki zielone już od dłuższego czasu. Całe szczęście ,że ich konsystencja jest zwarta ,że nie są luźne. W osiągnięciach małej nie ma tak wielkich zmian jak u Julci czy Piotrka. Pełza po całym domu, siedzi samodzielnie już od dłuższego czasu, dyskutuje ze wszystkim co napotka na swojej drodze. Mówi świadomie tata, baba (wielki smutek, że nie mama))))) ). Uwielbia piosenki z płyty Mini Mini, lubi oglądać bajki na kanale Mini Mini. Czasami bywa zabawnie jak się dziw)))))))))) Żabki sa dwa choć widać jak pchają się inne na potęgę((((. Od dwóch dni coraz mniej je , zwalam to na pogodę najważniejsze ze dużo pije!!!! Za dwa dni idziemy na bilans to okaże się ile przybrała -wydaje mi się iż za dużo to tego nie będzie? Ale się rozpisałam!!!!! obiecuje, że będę codziennie pisać chociaż kilka słówek!!!!! Echoo powodzenia w pracy!!!!!!!!!!!!!!!! )))))))))))))))) Witam nowa mamę i jej córeczkę Madzię!!!!!!! mamokasienki1 co do picia kawy ja piłam kawę bezkofeinową z mlekiem a później bardzo słaba rozpuszczalna z duża ilością mleka i nic Zuzi nie było. odojoachim jak tam przeprowadzka? Odkryliśmy nową zabawkę jest to kolorowa pianka na podłogę jako duże puzzle. Zuzanka ją uwielbia!!!!!!! Pa!!!!!! echoo może to stres przed przedszkolem? na tem. a raczej na wypocenie sie podaj mu herbatke lipowa jesli mu przejdzie to zanczy że to nic groźnego. daj znać później co sie działo z Sebą. Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.09.05, 10:39 Witajcie dziewczyny! zastanawiam się kiedy się w końcu wyśpię! dominik dalej szaleje po nocach a do tego jeszcze stracił apetyt. prawie wogóle nie pije mleka, jak widzi butle z mlekiem to dostaje torsji i pluje. wczoraj na wieczór zjadł tylko 110 ml kaszyi dopiero o 7 może z90 ml mleka, za to herbatki i soczki pił by non stop. mam nadziejęe, ze to wszystko to tylko wina zabków, których ani widu madziara40 to świetnie że slownik Zuzi sie wciąż powieksza, Dominik tez cały czas nadaje mama, baba, dada, nienienie, bumbum.... keitti1 gratuluje postępów Piotrusia, teraz pewnie musisz mieć oczy wkolo głowy, nie obejrzysz sie a juz sam bedzie biegał po całym domu, wrotki moga sie przydac echoo mam nadzieję, ze z Sebą wszystko oki i to tylko chwilowe niedomaganie, Dominik tez miał takie trzy dni mamakasienki -nie przejmuj sie Dominik tez jest marudny , dzieki bogu tylko wuieczorami i przezywam koszmar zanim w końcu zaśnie, po kapieli ostatnio ani specjalnie nie chce jeść, widac że chce mu sie spać ale ani mu to w glowie, marudzi, wywraca sie po calym łóżeczku, czasem trwa to nawet ponad godzine ja sama padam z e zmeczenia pozdrawiam wszystkich do usłyszenbia Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.09.05, 17:14 Wczoraj Oliwka chwilę stała na czworaka! Jeszcze bez przemieszczania. I nauczyła się robić pa pa. Mamokasienki1-ja od dość dawna pozwalam sobie na 1 kubek słabej kawy rozpuszczalnej dziennie. Uwielbiam ją , najlepiej bez mleka i cukru. Poza tym mam mam strasznie niskie ciśnienie i to mnie trochę ożywia. Wyprobowałyśmy "Miśkopty"- bardzo Oliwce smakują,polecam.Są kruche, ale w buźce od razu się rozpuszczają, tak że udławienie nie grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 09:50 Witajcie!!!! Wczoraj czymś się zatrułam i jestem na zwolnieniu. Przeżywałam horror ale dzisiaj jest już lepiej. Tak się zastanawiam, że chyba z Sebastianem to nie było nic błahego jeśli echoo nie odzywa się już dwa dni. Trzymam kciuki za Sebę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O403.1978g jakie podajesz Dominikowi herbatniki? A co do mleka moja Zuzia ma to samo. Od tygodnia nie ma mowy aby wypiła mleko z butelki w rachubę wchodzi wszystko to do jedzenia co można łyżeczka zjeść. Puma501 gratulacje dla Oliwki!!!!!!!!!!!! Moja misia też od czasu do czasu pokazuje papa jak ma dobry humorek. Wygląda to super bo nie macha raczką tylko przekręca dłoń w prawo i lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 12:44 Hej dziewczyny U mnie coraz bardziej krucho z czasem no i zastanawiam się nad powrotem do pracy, ale narazie jeszcze siedzę w domu. Brak mi motywacji i znalezienie dobrej opiekunki graniczy chyba z cudem. Keitii gratuluję postępów Piotrusiowi - dzielny z niego facet. No i tego mama t tak zazdroszczę wszystkim mamuśkom, które już to usłyszały. Też się już nie mogę doczekać pierwszego mama albo tata, jasne że wolałabym mama. Mega3 mam nadzieję, że sytuacja w pracy się jakoś unormuje. Echoo co tam u was? tak długo Cię nie ma. Mam nadzieję, że z Sebastiankiem wszystko ok i trzymam mocno kciuki żeby tak było. Madziara tęskniliśmy za Tobą, ale fajnie, ze już jesteś. Napisz jak tam Zuzia po bilansie. 0403.1978g mam nadzieję, że Dominiś już lepiej je no i że daje Ci się w końcu wyspać. Puma501 gratuluję Oliwce tego stania na czworaka. Napisz co to za Miśkopty, czy zawierają cukier? bo chętnie bym je Kasi kupiła, ona tak lubi jeść coś co trzyma w rączce. Rany dziewczyny ale zazdroszczę wam tego mama Puma i Madziara a do tego wasze skarbeczki robią jeszcze pa pa. Moja Kasia nie umie robić pa pa, choć bardzo staram się ją tego nauczyć, za to robi "koci koci łapki" i świetnie jej to wychodzi. Czasami mam wrażenie jakbym tresowała własne dziecko kiedy staram się ją czegoś nowego nauczyć (dziwnie się czuję z taką myślą). Kasia taka strasznie marudna się zrobiła, że już czasem z nią nie daję rady - wogóle jakaś przewrażliwiona jestem, ciągle sprawdzam jej uszka czy aby to nie zapalenie ucha i zaglądam do buźki w poszukiwaniu nowych ząbków a tu nic. No i te kupki co 4 - 5 dni też mnie strasznie martwią. Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich skarbki małe. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 13:37 A jeszcze chciałam dodać nowe osiągnięcie Zuzanki to,że potrafi robić kosi kosi łapki!!!!!!!!!! Co do bilansu to dopiero w poniedziałek bo jeszcze nadal źle sie czuję. Pa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 15:21 Cześć dziewczyny Ja tak tylko króciutko bo nie mam czasu (przeinstalowywałam komputer dzisiaj w pracy). Odezwę się chyba dopiero 13 września bo idę na urlop))))). To tylko 6 dni, ale to całe 6 dni bycia z Kubusiem, super. Pozdrawiam was serdecznie i proszę nie zapomnijcie o nas. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 15:51 Hej dziewczyny mega zycze ci milego urlopu, a napewno bedzie mily bo jaki moglbyby byc w takim towarzystwie ) dzieki za zainteresowanie nami, Seba juz zdrowy, dzis pierwszy dzien byl w przedszkolu. Bylismy u lekarza i nic nie stwierdzil. Mial dwa dni goraczke ktora mu po prostu przeszla. Wczoraj powinnam byc pierwszy dzien w pracy, ale ze wzgledu na synka nie poszlam. Bylam dzis na kilka godzin, szefa nie ma wiec korzystam. Julka bardzo plakala za mna, a wlasciwie za cycem. Jak wrocilam i mnie zobaczyla to straszna podkowe zrobila i skarzyla sie (( bidulka. Co do "mowienia" to w tym wieku to chyba raczej takie mowienie wlasnie w cudzyslowiu. Przynajmniej u nas, tak sadze. Julka krzyczy nieraz mamamama, czasem samo mama ale raczej nie uwazam, by to bylo swiadome. Podkreslam, ze pisze o nas, u waszych dzieciaczkow moze byc inaczej. madziara dobrze, ze juz lepiej sie czujesz, wspolczuje zatrucia, to nic przyjemnego. Ciekawe jak wagowo wypadnie twoja Zuzia. W ogole ile powinno przybierac na miesiac takie dziecko jak nasze? Julka przez 1,5 miesiaca przybrala troche ponad 400 gram. myslicie, ze to nie za malo? Mam taki programik (chce ktos?), ktory podaje w ktorym centylu jest dziecko i Julka jakby spadla na siatce i teraz jest w 36 centylu a byla w prawie 50. Koncze, acha jedziemy chyba na weekend z kolegami z pracy nad jeziorko. Wiec gdybysmy dzis pojechali to do napisania po weekendzie pa Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.09.05, 15:52 mega3 - oczywiście,że nie zapomnimy o Was!!!!!!!!!! Miłego wypoczynku!!!!! Buziaki dla KUBY!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.09.05, 16:16 Mamokasienki1- Miśkopty to herbatniczki dla niemowląt z Nestle.Są wzbogacone w witaminy i żelazo tak jak kaszki. Co do cukru to pewności nie mam, a nie mam przy sobie opakowania. Na pudełku pisze,że są od 10m-ca (chyba przez zawartość glutenu),że pomocne przy ząbkowaniu i pomagają w nauce gryzienia. W połowie tyg. idę z Oliwką na kontrolę do przychodni, to odezwę się jak z wagą i wogole. W kwesti mowienia, to u nas też już od połowy maja słychać mamamama, bababa, bybyby, ale ze świadomą mową nie ma to wiele wspolnego. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.09.05, 18:07 Hej!!!! Byłyśmy jednak na bilansie w piątek ( dużo mnie to kosztowało z tą moją dolegliwością żołatkową) ale czego nie robi się dla dzieci!!!!!!!! Otóż waga Zuzi to tylko 7220 /obwód głowy 43,5/ klatki piersiowej 42,5. Zastanawiam się tylko na jednym czy nie jest to niepokojące, że mała miała taki sam obwód główki taki jak w 6 m. Co do klatki to w 6m. było 42 a teraz 43,5. Czy coś słyszałyście na temat obwodów. Czy może sama coś wymyślam. Generalnie to wszystko ok. pogodna , strasznie ruchliwa i zawsze bardzo głodna)))) Pediatra była zadowolona z jej postępów!! Pozdrawiam Echoo bardzo Cię proszę prześlij mi ten programik))))))))))))) Ciekawa jestem bilansów pozostałych styczniaków?!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.09.05, 19:28 Dziewczyny moja mała dzisiaj przeleciała cały dom raczkując!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.09.05, 08:45 Hej dziewczyny W końcu i ja skrobnę parę słów. Mega pamiętamy o was i czekamy na powrót, no i oczywiście miłego spędzania czasu w towarzystwie najlepszego mężczyzny na świecie - Kubusia. Echoo cieszę się, że z Sebastiankiem wszystko w porządku, dacie radę z Twoim powrotem do pracy. Julcia w końcu przyzwyczai się że mamusia musi wychodzić do pracy na kilka godzin. Madziara gratuluję Zuzi raczkowania i postępów. Co do obwodu główki to czytałam gdzieś, że główka u niemowląt na początku stanowi 1/3 masy ciała a później z czasem te proporcje zmieniają się tzn. że ciało maluszka rośnie szybciej, a główka znacznie wolniej. Moim zdaniem nie powinnaś się tym martwić, że nie zmienił się zuzi obwód głowy. Puma dzięki za opis tych Miśkoptów, bo zastanawiałam się co Kasi dać do rączki do jedzenia. Jakiś czas temu daliśmy jej kromkę razowego chleba i zjadła go ze smakiem. Próby z jabłkiem tak jak kiedyś pisałam zakończone niepowodzeniem. Teraz z nowości Kaśkowych - Kasia znalazła swój własny sposób na siadanie z pozycji do raczkowania odpycha się rączkami tak jakby szła i w końcu siada. Narazie raczkować jeszcze nie umie i nie wie czy kiedykolwiek się nauczy, bo wędruje po całym mieszkaniu na pupce, tzn. na jednym udzie się opiera a drugą nóżką się odpycha i dociera wszędzie gdzie potrzebuje. No i zabiera się za wstawanie choć ciężko jej to idzie ale stara się jak może. Wczoraj wieczorem Kasia nabiła sobie guza jak otwierała szafkę, a ja siedziałam tuż przy niej. Już powoli zaczynamy myśleć o zabezpieczaniu mieszkania żeby to nasze szczęście nie miało więcej takich niespodzianek jak wczoraj. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.09.05, 09:43 hej dziewczyny! niestety DSominik dalej nie przesypia nocek i co chwilke sie budzi, jutro idzie z tatkiem do lekarza na bilans to przy okazji go zbada, moze mu cos doskwiera. Choć golym okiem nic na to nie wskazuje. jest pogodny, radosny i bardzo ruchliwy. Wczoraj bylismy na chrzcinach u szwagierki i wszyscy wkoło mówili, ze Dominik to żywe sreberko i ze jak zacznie chodzic to mnie nieźle przeczwiczy. Mleka praktycznie nie pije tylko na noc po kapieli. jak czytam Wasze posty to najbardziej przypomiona mi z zachowania Zuzię (ruchliwa, nie je mlekA) no nic moze jutro sie cos wyjasni, troszkę mnie niepokoi ten brak apetytu i to jego nocne spanie pozdrawiam Wszystkich i zabieram się do pracy bo przy poniedziałku to zawsze jest co robic Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.09.05, 11:29 Witam i pozdrawiam U Piotrusia nocki tez ostatnio kiepsko budzi się nawet kilka razy a wcześniej przesypiał ładnie całą noc.Z nowości u nas to Piotruś dostał od chrzestnego( ma 17lat i pracowal troszke w wakacje) krzesełko do karmienia, byliśmy bardzo miło zaskoczeni. Teraz Piotruś siedzi sobie z mamamusią i zajada obiadki.Nie chce jeść żadnej kaszki ani zupek które nie są idealnie gładkie(miałam problem żeby się wysłowić hihihi). Też się zastanawiam jak zabezpieczyć chociaż troszkę mieszkanie żeby się za bardzo nie poobijał, macie jakieś pomysły albo sprawdzone sposoby. Jak poustawiałam poduszki to on najbardziej sie do nich rwał. Musze uciekać Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.09.05, 22:36 Witam!!!!!!! Wczoraj raczkowanie a dzisiaj wstawanie przy wszystkim, co się da!!!!!!!! Tępo jest zawrotne!!!!!!!)))))))))))) Z tych emocji, które są ze mną juz dłuższy czas nie pisałam, że Zuzanka w ostatni weekend sierpnia miała chrzciny (w końcu!!). W kosciele był płacz a później miała gości gdzieś bo poszła spać o 18 do rana hihihi!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.09.05, 09:18 Hej U nas podobnie jak Piotruś i Dominiś Kasia nie przesypia spokojnie całych nocek. Na dokładkę dostała wysypki na buźce (( Wczoraj byłyśmy u lekarza i zważyłyśmy Kasię 9860 gram, a spodziewałam się ponad 10 kg. Madziara gratuluję Zuzi stawania i raczkowania. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.09.05, 10:37 ale macie sprytne te dzieciaczki!!! A tak w ogóle witam wszystkich, bo ja tu chyba nowa jestem Mam synka Dawida ur. 23,01,2005 W porównaniu do niektórych to drobinka z niego. Kiedy miał 7mcy i tydzień ważyl 7300 i miał71,5cm wzrostu nie siedzio sam, nie ma żadnego ząbka(ale chyba juz niedługo) ale robi wiele innych rzeczy bardzo śmiesznych także np. wkłada palec od stopy do buzi i nim kreci a śmieje sie przy tym strasznie... to narazie tyle bo korzystajac z jego drzemki przygotuje mu i wszystkim domownikom obiadek pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.09.05, 12:41 Hej Witam nową mamusię Ewulkę i Dawidka. Cieszę się że do nas dołączyliście. sory że tak krótko ale smutno mi strasznie bo Kasia ma jakieś czerwone plamki, których nawet nasza pani pediatra nie mogła zdiagnozować tak że nadal nie wiem co to jest no i jeszcze ta wysypka na buźce po wczorajszej wizycie u lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.09.05, 21:26 hej dziewczyny jakos ciezko mi sie ostatnio odpala kompa po 7 godzinach w biurze. U nas wszystko ok, bez zmian i widocznych postepow Julki. Ciagle troche pelza troche raczkuje, uparcie wstaje i stalaby tak calymi dniami. Ostatnio wstala przy wielkiej ciezarowce Seby, ta zaczela odjezdzac a Jula za nia na dwoch nogach!!! Oczywiscie to byl przypadek, wiecej sie to nie powtorzylo i chyba nie chcialabym zeby sie powtorzylo, bo Ania zrezygnuje z opieki, wystarczy ze i tak pol dnia probuje cos wcisnac malej do jedzenia a drugie pol ja asekuruje. W pracy jest znosnie, tesknie troche za mala i martwie sie, bo jesc nie chce, nawet mojego pokarmu z butli Weekend udal sie super. Kumple chca poprawiac w ten weekend i moze znowu uda nam sie wyjechac za miasto. Pozdrawiam i witam nowe mamy i ich pociechy. Madziara gratuluje postepow Zuzi i jesli nie doczytalam gratuluje postepow wszystkim styczniakom. programik przesle ci jak tylko sie jakos zmobilizuje. A teraz ide spac hihi jeszcze 10 nie ma pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.09.05, 16:26 Witajcie!!!! Pozdrowienia dla nowej mamy i jej synka. Jak przeczytałam, że Twój Dominik ważył na 7m. 7300 to mi jakoś lżej na duszy się zrobiło z myślą iż nie tylko ja mam taka kruszynkę!!!!!!!!!! Mamokasienki współczuje Wam. Oopisz jak wygląda ta wysypka. Pozdrawiam. Pa!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.09.05, 21:13 witam ponownie! odnośnie tej wagi to nie wydaje mi sie jednak żeby jakas chudzinka z niego była, raczej wyglada normalnie i nie tylko ja tak twierdze Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.09.05, 08:38 witajcie dziewczyny! ufff tez mi ulzyło bo mój Dominik ma własnie 7m. i waży 7300. przez osttni czas nie ma apetytu, ale wyniki póki co sa wszytskie dobre, jest bardzo ruchliwym dzieckiem i p.doktor mówi, ze on tio chyba nigdy grubszy nie bedzie. a ja juz nie na żarty się martwiłam, bo wszystkiego je tylko po troszke, a w nocy to wogóle przestał jeść i je dopiero koło 9 rano wczesniej nie chce nic p[rzełknąć tylko duzo pije, soki i hebatki wszelkie ilości, dzisiaj w nocy spał troszke l;epiej ni.z zwykle, zle to i tak żadna rewelacja oki wracam do pracki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.09.05, 14:32 Cześć Witam nową mamusię i jej synka A ja chciałam się pochwalić że mam w domu "dzielnego pacjenta" wczoraj byliśmy z Piotrusiem na pobraniu krwi a on nawet nie zapłakał za to mama prawie zemdlała. I pani dała Piotrusiowi odznakę, tatuś nie omieszkał dodać że to za nim taki dzielny chłopak. Jestem ciekawa jak wyniki mam nadziejeże bedą dobre. Dziewczyny pochwalcie sie jake macie wózki czy ma ktoś fajna lekką spacerówkę bo ja już nie daje rady ze swoim wózkiem, nie wspomne już o siniakach na nodze od wnoszenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.09.05, 20:10 Hej dziewczyny ) U nas wszystko dobrze. Seba jakby polubil przedszkole, co mnie berdzo cieszy, chociaz wczoraj scielam sie z dyrektorka tego przybytku... Julcia juz malo co pelza, pewnie za kilka dni juz nie bedzie pamietala jak to sie robi. Zastanawiam sie nad tym jej staniem. Wczoraj na forum przeczytalam, ze ktos nie pozwala wstawac dziecku (jak to sie robi??) bo bedzie mialo krzywe nozki. I tak troche sie zmartwilam, bo Julcia ciagle chce stac, probuje ja zabawiac ale ona jest taaaaka uparta (po tatusiu ). idziemy w przyszlym tygodniu do pediatry, bo od jakiegos czasu mala ma jakas wysypke na szyjce, wiec przy okazji zapytam o to nieszczesne stanie. Jesli chodzi o wozek to my jezdzimy inglesina zippy. Jest super, lekka i w ogole bardzo wygodna ale siniaki na nogach od wozka to i ja mam Dziewczyny karmiace jak wasze samopoczucie. Bo u mnie cos ostatnio fatalnie. mam straszne zawroty glowy, zdarzylo mi sie raz ze upadlam, troche sie martwie, zaczelam na nowo lykac witaminki dla karmiacych bo troche to zaniedbalam. Jedyny plus tego to to ze chudne I wiecie co, lubie swoja prace, chyba mi tego brakowalo, chociaz szef mnie wkurza i tesknie jak cho..a za Julcia, ale i tak lubie moja prace Koncze, obejrze sobie film, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.09.05, 21:24 Hej!! Echoo musisz być bardzo osłabiona!!!!!!! Łykaj witaminy!!!! Bo jak nie to przyjadę do Ciebie w po tyłku na szczelam J))))))))!!!!!!!!!!hihihi Co do wstawania to uważam, że jeśli dziecko wstaje to znaczy, że jest na tyle silne, iż nic mu nie grozi. Gorzej by było jak by to mama na siłę próbowała trzymać dziecko w pozycji stojącej!!!!! Co zdarza się dość często?!!!!!!!!! Maluch ledwo siedzi a mama trzyma go na kolanach lub na podłodze, bo przecież zaraz będzie chodził!!!!!!!!! Straszne W przypadku Julki jest to proces naturalny, więc się nie zamartwiaj. Moja praca również sprawia mi ogromna radość. Więc chociaż to jest pocieszające, szef jest super. Co do wózka to my mamy bebecar . Niestety jest ciężki, ale nam to nie przeszkadza, bo mamy windę!!!!!!!!! I całe szczęście!!!!!!!!! Coraz mniejszy ruch jest na naszym forum? Pozdrawiam wszystkie mamy i ich skarby bardzo gorąco!!!!!!!!!!!!!!!! Pa!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.09.05, 21:58 Hej dziewczyny Kasia powiedziała dzisiaj mama ))))))))))) myślę, że raczej nieświadomie ale i tak jestem szczęśliwa. Sorry za te długie nieobecności ale ciągle brakuje mi albo czasu albo siły. Ostatnio jakiś trochę ciężki okres mamy. Kasi wysypka prawie zupełnie ustąpiła - to pewnie od tego szamponu co jej kupiłam, bo przestalismy stosować i zaczęła znikać. Echoo co do tych zawrotów głowy to u mnie jakoś podobnie, jeszcze nie zdarzył mi się upadek ale ciągle czuję się zmęczona i osłabiona. Super, żę Ci się układa w pracy i lubisz to co robisz. No ale Kasiek mój to taki żywioł, że ledwie nadążam i czasem już nie wyrabiam. Bez przerwy coś jej się dzieje, albo się stuknie i płacze albo coś ściąga, dzisiaj złamała drzwiczki w szafce i mój biedny mąż wszystko musi naprawiać. No i spadłyśmy dzisiaj ze schodów ja razem z Kasią i wózkiem i torbami (to musiał być komiczny widok jak ratowałam Kasię i wózek a sama się poobijałam). No i najadłam się strachu nie mówiąc o stłuczonej pupie. Co do tego stawania to myślę tak jak Madziara jeżeli dziecko robi coś samo tzn., że jest już na to gotowe i nic mu nie grozi. Keitii trzymamy kciuki za Twojego dzielnego pacjenta i za pomyślne wyniki. Co do wózka to my mamy Haucka parasolkę nawet nie wiem jaki model taki nieduży rozkładany na leżąco z budką waży około 8 kg. A siniaki na nogach to ja też mam tak że u nas to żadna nowość. I jeszcze to 4 piętro bez windy niestety (( Madziara Tobie też gratuluję fajnej pracy - ja jeszcze na wychowawczym trochę posiedzę, a później zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.09.05, 14:07 Kasia ma trzeciego ząbalka lewą górną jedyneczkę )))))))))))))) odkryłam go dzisiaj rano. Z tego co widzę za kilka dni wyjdzie druga górna jedyneczka. Mój bąbel wygląda jak mała myszka kiedy się uśmiecha. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.09.05, 16:47 Mamokasienki1 - mamy panienki o tych samych gabarytach. Przedwczoraj było 9850 gram. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.09.05, 15:47 Hej musze przyznac, ze macie spore te panienki, Julcia ponad 2 kg lzejsza, a i tak duza mi sie wydaje, szczegolnie jak siedzi w foteliku samochodowym Gratulejemy Kasi nowego nabytku w buzi ) No i Julka zrezygnowala z pelzania calkowicie. Teraz juz tylko raczkuje i stoi. Jak stoi to czesto zapomina ze nie umie bez podparcia i odrywa raczki, no i wtedy to tylko bach pozostaje Kiedy te dzieci zdazyly tak nam porosnac. Ehhh wiedzialam ze bedzie mi zal tego lezacego slodkiego bobaska. Mam nadzieje, ze nigdy mi sie tak nie zateskni zebym chciala to powtorzyc Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.09.05, 08:14 Witajcie!! Gratulacje dla Kasi !!!!! Jak nie było ząbków tak teraz jeden za drugim!!!!!! Moja panienka w piątek pierwszy raz stanęła w łóżeczku!!!!!!!!! Zuzi zrobił się mały guz na piersi we wtorek idziemy na USG. Mam strach w oczach!!!!!!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.09.05, 09:24 Hej dziewczyny Gratuluje Zuzi wstaniecia i zaczynam wspolczuc jej mamusi A jesli chodzi o guz to wierze, ze to nic takiego i trzymam kciuki, rozumiem , ze sie denerwujesz, tez bym byla w stresie, ale napewno wszystko bedzie ok. Julcia strasznie ostatnio spi w nocy, karmie ja nawet 10 razy!!! Moze to gorne jedynki sie pchaja, chociaz nie wyglada to na to. Moze nadrabia mniej mleka w dzien. Wczoraj Julcia zrobila swoje pierwsze trzy kroczki w bok stojac przy lozku. troche sie zdziwila i potem probowala znowu, ale nogi juz nie chcialy jej sluchac Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.09.05, 22:31 Hej dziewczyny Już wróciliśmy, byliśmy u teściowej w weekend znowu. Pokłóciłam się z teściową ale tak krótko, bo niepotrzebnie wtrącała się w nasze sprawy to powiedziałam jej co myślę i dobrze wyszło bo przynajmniej mamy jasną sytuację, ona zaraz wytłumaczyła o co jej chodziło ja też powiedziałam co mi leży na wątrobie i jest ok. Tak wogóle to najlepsze życzenia dla naszych wszystkich ośmiomiesięczniaków dla niektórych troszeczkę spóźnione ale dopiero sobie uświadomiłam, że nasze maluszki to już osiem miesięcy kończą we wrześniu. Ale ten czas zleciał, a niedawno takie nieporadne brzdącusie były, a teraz to takie małe wiercipiętki przynajmniej moja Kasia. Madziara bardzo współczuję guka na piersi u Zuzi i trzymam bardzo mocno kciuki żeby wszystko było w porządku, wiem jak się czujesz bo jeśli chodzi o dziecko to ja strasznie panikuję jeżeli coś się dzieje. I gratuluję oczywiście Zuzi pierwszego wstania na własnych nóżkach. Echoo Twoja Julcia to jak torpeda wszystko tak szybko robi dopiero wstała a już pierwsze kroczki za nią - szczerze gratuluję. I to raczkowanie - super. Kasia narazie bardzo szybko raczkuje ale niestety jak prawdziwy raczek tzn. do tyłu Wogóle to strasznie ucieka mi np. od przewijania jak tylko kładę ją na plecki to ona zaraz fik na brzuch i siada albo ucieka gdzie się da z gołym pupkiem. Puma już myślałam, że moja Kasia to nasz forumowy gigant, ale Twoja Oliwka to też kawałek baby )) Mamy przynajmniej co nosić. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.09.05, 09:44 Hej dziewczyny ) Jestem w pracy wieć nie wiem czy uda mi sie dokonczyc pisanie Jak przeczytalam, ze moja Julka jak torpeda robi pierwsze kroczki to sama sie troche zdizwilam tak to powaznie zabrzmialo ), oczywiscie owe kroczki sa w bok trzymajac sie krawedzi łożka. Juz teraz coraz czesciej jej sie udaje. A dzisiaj jakos tak ciezko mi sie wychodzilo do pracy Julcia była smutna. Poszlam do lazienki sie szykowac a ona w tym czasie myslala chyba ze juz poszlam i poszla do przedpokoju i siadla na podlodze przy drzwiach i czekala. Robi tak niestety podobno codziennie Idzie do przedpokoju i nie pozwala sie zabrac. Ja pierwszy raz to widzialam i tak strasznie mi sie smutno zrobilo. Moja bidulka To dopiero drugi tydzien , mam nadzieje, ze za miesiac juz nie bedzie tego typu problemow. A Seba w weekend (piatek wieczor i sobota) znowu bul chory. Mial katar i goraczkowal. Ale juz wczoraj bylo ok i dzis pomaszerowal do przedszokola. Zobaczymy czy z tego nie bedzie czegos nowego. Jestem dobrej mysli. Madziara pisz co u was po tym lekarzu. No i koncze. Wracam do pracy, ktorej mam naprawde duzo i cale szczescie mniej czasu na tesknienie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.09.05, 10:54 Hej dziewczyny Kasia właśnie usnęła to mam chwileczkę. Echoo jak przeczytałam to co napisałaś o Julci, że tak biedulka czeka na mamusię w korytarzu to na płacz misię zebrało. Taki maluszek i taki mądry i wogóle jak czeka na ukochaną mamusię. Madziara pisz koniecznie jak tam Zuzia. Ja nadal trzymam bardzo mocno kciuki żeby wszystko było ok. I wierzę, że to napewno nic poważnego. Kasia dzisiaj zrobiła kupkę do kibelka, a było tak, że zbierało jej się na kupkę więc posadziłam ją na kibelku i potrzymałam przez moment i się udało. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 08:53 Hej dziewczyny Przepraszam Echoo za to co napisałam wczoraj, Julcia napewno sobie poradzi, musi się przyzwyczaić do wychodzenia mamusi do pracy. Fajnie że pracujesz bo przynajmniej masz czas na oderwanie się od codziennych domowych obowiązków. Ja tak strasznie potrzebuję jakiejś przerwy chociażby na kilka godzin, bo już czasami czuję się tym wszystkim przytłoczona. I nie chodzi o to, że dziecko mi się znudziło tylko potrzebuję jakiegoś oderwania. Mam okazję bo w sobotę jesteśmy z mężem zaproszeni na wesele do znajomych i bardzo bym chciała pójść, ale tutaj zaczynają się schody, bo wesele jest w Otwocku, a to spory kawałek od Białegostoku gdzie mieszkamy i boję się zostawić Kasię z mamą albo z teściową. One bardzo chętnie by z nią zostały zresztą obie oferowały już swoją pomoc, ale Kasia jescze nigdy nie zostawała nigdzie beze mnie na dłużej niż dwie godzinki i zawsze był przy niej wtedy tatuś. Teraz nie wiem jak zareaguje na moją mamę którą widziała ostatnio miesiąc temu i wogóle rzadko ją widuje. Dodam, że moja mama i tak zamierza do nas przyjechać, ale nie wyobraża sobie jak mój mąż mógłby pójść na to wesele sam tzn. beze mnie i twierdzi, że albo powinniśmy iść razem albo wcale. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, ja mam do męża pełne zaufanie i chciałabym zostać w domu z dzieckiem. Najbardziej martwi mnie, że to tak daleko bo aż trzy godziny jazdy samochodem i nie będę mogła wrócić kiedy Kasia będzie mnie potrzebowała. Powiedzcie co o tym myslicie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 09:43 czesc mamokasienki nie masz za co mnie przepraszac, ja wczoraj jak o tym mowilam mojej mamie przez telefon to tez sie poplakalam, ale wiem, ze musi tak byc. Tesknie za nia bardzo ale po powrocie spedzam czas z dziecmi jakby bardziej aktywnie. No i moge sie rozwijac i uczyc czegos nowego, nie mam uczucia takiego zastania w rozwoju, z czym bylo mi zle. Prezes przyjechal dokoncze pozniej Pa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.11.05, 08:52 Czesc dziewczyny Julcia dalej ma katar i to mnie strasznie martwi. Przed weekendem nie bylo naszej p. dr a dzis jak zadzwonilam to juz nie bylo miejsc Na dokladke nie mam pewnosci czy jutro bedzie (mam zadzwonic po info po 12tej). Nie chce do byle kogo z marszu isc bo znowu trafie na konowala. WOle poczekac tym bardziej, ze oprocz kataru nic sie nie dzieje. Seba troche mniej kaszle, znaczy nie ma nocnych napadow kaszlu odkad bierze zyrtec, kiedys jak nie dalismy to znowu w nocy kaszlal wiec obudzilam go dalam mu zyrtec i przestal. W przyszlym roku robimy testy alergiczne, bo biorac pod uwage geny po mnie i pozytywna reakcje na zyrtec zaczynam myslec o alergii. Idzie zima... Zauwazylyscie to? dzis jak jechalam do pracy wszedzie bylo bialo od szronu. W zeszlym roku o tej porze juz mialysmy niezle brzuszki A teraz nasze male szkraby w wiekszosci sa mobilne i juz takie kumate ) Niedawnop sie ucieszylam bo Julcia pokazala mi misia na obrazku w ksiazeczce, chcialam wam sie pochwalic a tu na drugi dzien i drzewo jest misiem i dzidzia jest misiem i wszystko było misiem ))) Musimy wiecej pocwiczyc Koncze bo jak zwykle mam sterty roboty. Odezwe sie mozew jak zrobie sobie przerwe Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 11:57 Cześć dziewczyny. Wróciłam z urlopu. Gratuluje wam postępów u maluszków. Ja w zeszłym tygodniu byłam z Kubusiem na kontroli, waży 8800kg i ma 70 cm wzrostu. Dostaliśmy skierowanie do ośrodka rehabilitacji bo mały już powinien sam sztywno siedzieć i jeszcze dodatkowo ma wzmożone napięcie mięśniowe. Tym, że nie siedzi tak bardzo się nie przejęłam bo od wizyty u pediatry częściej go sadzam i już widzę postępy, gorzej z tym napięciem mięśniowym. W czwartek mój tata jedzie z Kubą na wizytę do ortopedy i okaże się czy rehabilitacja będzie potrzebna. Martwię się tym wszystkim, bardzo bym chciała, żeby było wszystko ok. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 12:36 Zapomniałam jeszcze napisać, że Kubusiowi wyszedł trzeci ząbek (górna lewa dwójka)i widać już następny (górna prawa dwójka)i wczoraj skończył 8 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 13:09 Witajcie dziewczyny! troszke liuxniej dzisiaj w pracy to mopge skrobnąć pare słów.mamokasieńki musisz w końcu zrobic pierwszy krok do przodu. ja tez kiedy po raz pierwszy wychodziłam z mężem na nocną imprezę (wesele) w zasadzie nie potrafiłam myslec o niczym innym jak tylko o Dominiku, który został z babcią. najpierw co chwilke dzwonilam, a potem cały czas spogladałam na tel. czy mama czasem nie dzwoni. i.... okazało się że mały spał prawie całą. następnym razem kiewdy wychodzilismy było juz dużo łatwiej. im póxniej zaczniesz zostawiać dziecko tym gorzej bedzie, bo strasznie się do Ciebie przywiąże, wiem to z autopsji. sama taka byłam nie puszczałam na moment maminej spódnicy. Echoo mam nadzieję, ze wszystko będxie dobrze. Dominik od dwóch tygodni pierwszy raz spał dobrze, ale ciiii... nie zapeszam. apetytu jednak nadal nie ma. trzeba się nieźle nagimnastykowac, żeby go nakarmic.bylismy wczoraj na kontroli stawów biodrowych bo lekarz wzbudził w nas jakis niepokój, ale okazało sie że wszytsko jest w najlepszym porządku. Dominik jest tak ruchliwy, ze połowę rzeczy musiałam wynieśc z pokoju, bo Dominika interesuje teraz wszystko poza zabawkami. mamy z nim niezły ubaw!! tyle radości nam sprawia. Zeby tylko wrócił mu apetyt i żeby sypiał już dobrze. no ale moze za duzo na raz bym chciała. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 18:23 no i dokoncze piszac juz z domku ) mega gratuluje kolejnego zabalka i wszystkiego naj naj z okazji miniurodzinek Jesli chodzi o napiecie miesniowe to nie znam sie na tym zupelnie, ale wiem, czytajac forum, ze bardzo duzo dzieci cos z napieciem ma nie tak wiec to chyba nie jest az tak grozne skoro jest bardzo powszechne. Kolezanki synek (mieszkali po sasiedzku pokoj w akademiku) mial wzmozone napiecie, cwiczyli z nim czesto i wszystko nadrobil a nawet wyprzedzil w rozwoju motorycznym swoich rowiesnikow. Zaczal chodzic jako niespelna 10 miesieczniak a naprawde byl mocno napiety, ja okiem niefachowca to zauwazalam. mamokasienki nie wiem co ci doradzic. z jedej strony fajnie by bylo sie wyrwac, a z drugiej to jak na moj gust troche za daleko jak na pierwszy raz. Wiem, ze ja bym sie zbyt martwila. Poszlabym na wesele ale gdybym mogla w razie potrzeby wrocic. chociaz z drugiej strony to bedzie w nocy, nie wiem jak Kasia spi, ale moze przespi cala imprezke. No nie wiem, mnie nie sluchaj, posluchaj siebie, bo to ty wiesz jak bedzie dla was najlepiej. Koncze bo mi dzieci dom rozniosa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.09.05, 21:50 Hej dziewczyny Gratuluję Kubusiowi ząbalka i wszystkiego najlepszego z okazji ósmego miesiąca. Szybko rosną te nasze szkrabiki. Dzięki dziewczyny za rady co do tego wyjazdu. Ciągle myślę o tym wyjeździe na wesele i boli mnie od tego myślenia tylko głowa i brzuch. Jestem prawie na 100% zdecydowana jechać i staram się wszystko załatwić jak należy. Byłam dzisiaj w szkole rodzenia do której chodziłam i tam panie doradzały mi zdecydowanie jechać. No i pożyczam od nich odciągacz pokarmu bo nie mam własnego zresztą nie był mi potrzebnya teraz może się przydać. Poza tym przyjeżdża moja mama z siostrą i teściowa jako dodatkowe wsparcie. Mam nadzieję że to wystarczy ale jednak Kasia to tylko dziecko i nic nie zastąpi jej mamusi. Muszę się pochwalić - Kasia zrobiła dzisiaj siusiu do nocniczka. Kupiliśmy jej nocnik z zamiarem przyzwyczajania jej do siadania na nocniczku a ona zrobiła siusiu. Bardzo bylismy z niej dumni i chwaliliśmy i przytulaliśmy i całowaliśmy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.09.05, 08:30 Witam znowu z pracy przy porannej kawusi ) Fajnie mamokasienki, ze podjelas decyzje, teraz wazne, zeby sie do niej przygotowac wlasciwie. Nie wiem jaki masz odciagacz pokarmu, ale w razie czego pamietaj, ze odciagac pokarm mozna takze recznie. Ja mam taki podobny do aventu ale chicco, beznadziejny z reszta, mysle ze aventu jest lepszy, bo tym calym chicco przez 20 minut pompowania odciagnelam pare kropel, po czym uswiadomilam sobie inny sposob i recznie odciagalam dosc duzo. Teraz juz nie odciagam bo Julka i tak nie je nawet paru lykow mojego mleczka z butli jak mnie nie ma (i zadnego innego rowniez). W ogole je tylko pol sloiczka deserku i pol sloiczka zupki i wypija ok 40 ml soczku. Jesli chodzi o nocnik to podziwiam cie, mi by sie nie chcialo juz teraz, wole pampersiaki narazie. Ale gratuluje pierwszych sukcesow. Seba odpieluszyl sie sam tydzien przed skonczeniem dwoch lat wiec nawet nie wiem co to lapanie siusiu, fuksiara ze mnie Koncze, bede was podczytywac, milego dnia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.09.05, 10:28 Cześć dziewczyny. Echo ja też do was piszę z pracy popijając kawkę. Mamokasienki dobry wybór, trochę się pobawisz, zapomnisz o codzienności, a Kasia napewno prześpi całą nockę. Ja za miesiąc również wybieram się na wesele, a Kubuś zostanie z moim tatą. Tylko on codziennie z nim zostaje kiedy jesteśmy z mężem w pracy, więc jest przyzwyczajony do dziadka. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.09.05, 17:44 Witam was wszystkie!!!!!!! Wczoraj kamień z serca mi spad jak na USG okazało się ,że to nic groźnego z ta piersią małej. Podobno często zachodzą różne zmiany hormonalne u dzieci karmionych długo piersią. UF!!!!!!!!!!!!!!!!! Gratulacje dla Kubusia!!!!!!!! Wychodzą te ząbki i wychodzą!!!! A co tego napięcia wszystko będzie ok., bo inaczej nie może być!!!!!!! Wiem ,że łatwo jest pisać pocieszenie dla kogoś bo sama takie chwile przeżywam z mała, ale inaczej być nie może jak dobrze!!!!!!!!! Mamokasienki myślę, że taki wyjazd dobrze Wam zrobi wszystkim. Po pierwsze spędzicie z mężem troszeczkę czasu „sami”. Po drugie nabierzesz sił. A po trzecie dasz babcia troszeczkę radości podczas opiek nad Kasią . Chyba się nie pobiją o wnuczkę? Pozdrawiam Was gorąco!!!!! Na razie kończę bo Zuzia się obudziła. Pa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.09.05, 18:28 Hej dziewczyny Dzięki serdeczne za pocieszenie, bo mnie to już brzuch bolał od tego ciągłego myślenia jak to będzie. Dzisiaj zaczęłam z kolei myśleć w co mam się ubrać na to wesele no i jak się uczesać i takie tam (to nawet przyjemnie pomyśleć troszeczkę o sobie). Madziara bardzo bardzo się cieszę, że z Zuzią wszystko ok Tobie też napewno dużo lepiej. No i ja też mam nadzieję, że sobie nasze mamy poradzą i nie pobiją się o Kasię, tego by tylko brakowało, już sobie to wyobrażam No to się chociaż pośmiałam jak pomyślałam o tej kłótni. Mega co do tego wzmożonego napięcia mięśniowego u Kubusia to nie wiem za bardzo na czym to polega, ale wierzę, że wszystko będzie w porządku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 12:32 Witam dziewczyny Muszę się wam wyżalić bo nie wytrzymam. Mam dzisiaj straszny dzień i chciałabym, żeby się już skończył. Po przyjściu do pracy zadzwonił mój tata z domu i powiedział, że Kubuś spadł z łóżka jak on poszedł na chwilkę do kuchni, tak bardzo chciałam go wtedy przytulić,mam nadzieję że nic się nie stało. Za co bym się dzisiaj w pracy nie zabrała to nie mogę dokończyć bo pojawia się jakiś problem, a spraw mam naprawdę dużo do załatwienia. Teraz znalazłam chwilkę, żeby do was napisać a raczej się wyżalić. Dodatkowo teraz mój tata z Kubusiem czekają w klejce do ortopedy w ośrodku rehabilitacyjnym. Lekarz przymuje do godz.12, mój tata był o godz.11 i dwunasty w kolejce, najgorsze jest to, że Kuba powinien przed 13 zjeść. Nie wiem czy czy uda im się do tej godziny wrócić do domu. Boję się co powie lekarz, czy czeka Kubusia rehabilitacja. No nic muszę uspokoić i czekać na telefon od taty. Pewnie dlatego, że się tym wszystkim denerwuję nie udaje mi się w pracy. Potem się odezwę. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 13:10 Wrócił tata od ortopedy. Lekarz podobno bardzo sympatyczny i nie widział żadnego problemu, stwierdził, że dziecko siedzi (akurat udało się Kubusiowi nie przewrócić)jest silne i nie wie co ta pediatra od niego chce. Nie wiem tylko czy lekarz badał go pod względem tego napięcia mięśniowego, bo nic mu tata na ten temat nie mówił. Mam kupić kojec i mały ma się w nim bawić i ćwiczyć sobie raczkowanie i wstawanie. No i mam problem bo nie mam gdzie tego kojca wstawić. Do tej pory Kuba bawił się na podłodze, na kocyku, ale lekarz stwierdził, że powinien się wspinać, a najbezpieczniej jest w kojcu. No i nie wiem czy dać sobie spokój czy szukać jakiegoś neurologa, żeby jeszcze on obejrzał Kubusia i stwierdził czy ma to WNM czy nie. Trochę mi ulżyło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 13:50 czesc mega ciesze sie ze jest ok. nie martw sie, skoro specjalista stwierdzil, ze sie czepiacie to pewnie tak jest. A co do kojca to jesli nie macie miejsca to moze tak w lozeczku? w koncu tam tez mozna sie wspinac pozdrawiam i wracam do pracy odezwe sie z domku Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 14:33 Witam dziewczyny!! ciężki dzien dzisiaj, duzo pracy i kolejna nocka nieprzespana. Juz jedna nocke Dominiś spał ładnie i juz myślałam, że wróciły stare dobre czasy, a tymczasem od nowa się zaczęło.Zastanawiam się jak długo to jeszcze będzie trwac... smaruje mu dziąsełka żelem, ale chyba niewiele to pomaga. dobrze, ze zbliża się weekend troszkę odpoczynku od pracki. mam nadzieję, ze z Kubusiem nic powaznego, siostryu coreczka tez kiedys spadła z łóożka ale chyba bardziej się tego wszystkiego wystraszyła i na szczęście nic jej nie było Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 14:52 Echo ja się nie czepiam tylko pediatra, a wspinanie się w łóżeczku ortopeda odradzał. 0403.1978g nie martw się, czy próbowałaś dać małemu czopki Vibrucol, ja kiedyś dałam Kubusiowi jak był niespokojny w nocy i przespał spokojnie. Współczuje bo i ty i Dominiś się męczycie. Życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.09.05, 18:34 Hej!!! Mega bardzo współczuje z powodu upadku Kubusia! Mam nadzieję,że wszystko jest ok. i tylko pozostał strach. Nie bardzo rozumiem, dlaczego lekarz odradza łóżeczko a bardzo poleca kojec? Jeśli masz ochraniacz na całość łóżeczka nic nie powinno stać się małemu, bo rozumiem,że chodzi właśnie o to. Nic innego nie przychodzi mi o głowy. Mam kojec był używany parę razy, mała wolała jednak podłogę lub basenik. Praktycznie kojec i dobrze zabezpieczone łóżeczko niczym się nie różnią, a nawet bym zaryzykowała stwierdzenie, że łóżeczko daje więcej możliwości dziecku przy wstawaniu i siadaniu, bo można się złapać. Bardzo Cię proszę napisz, dlaczego Wam odradzano łóżeczko. – Tak dla zaspokojenia mojej ciekawości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.09.05, 09:46 Hej dziewczyny Mega bardzo cieszę się, że z Kubusiem wszystko ok. On napewno rozwija się swoim tempem i jeżeli siedział u ortopedy to w domu też zacznie już siedzieć. Ja wiem że zawsze łatwo się mówi ale spokojnie obserwuj synka a zobaczysz jak cudownie się rozwija i uczy wszystkiego i jak "chłonie świat". Dziewczyny mamy fatalną pogodę ciągle pada, a jeszcze w tyle miejsc muszę pójść, a mąż na szkoleniu w Toruniu i wróci dopiero późno w nocy. Kiepsko, że pojechał samochodem bo bym sobie poradziła, a jeżdżenie taksówką po całym mieście o trochę kosztuje jednak. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.09.05, 14:35 Hej dziewczyny Echoo miałaś rację co do tego odciągacza pokarmu. Przyniosłam go do domu obejrzałam, wyparzyłam na wszelki wypadek no i zaczęłam ściągać i porażka, znacznie więcej pokarmu ściągam ręcznie niż za pomocą tego urządzenia. Kiepsko tylko, bo za wypożyczenie już zapłaciłam 30 zł a i tak do niczego mi się nie przyda Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.09.05, 15:54 Witam. Cieszę się, że u Zuzi i Kubusia wszystko ok i pozdrawiam resztę "Młodzieży". Mamokasienki gratuluję "nocniczkowania". Też kilka dni temu kupiłam Oliwce nocnik z zamiarem przyzwyczajania jej do niego, ale na razie nie możemy się jakoś zebrać. A my wreszcie ustaliliśmy chrzciny na 30 października. Będzie długi weekend i może uda nam się wszystko zgrać, bo dotychczas mieliśmy z tym problemy. Oliwka już całkiem pewnie siedzi, no ale bez pilnowania się jeszcze nie obejdzie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.09.05, 20:38 Witam!!!!! mamokasi udanej zabawy!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.09.05, 23:57 hej dziewczyny! mamokasienki doskonale ciebie rozumiem ja tez jestem z moim szkrabem w domku i tez czuje czasami wielka chec oderwania sie od rutyny dnia codziennego.ale nie wyobrazam sobie isc do pracy(ja p[rzedłuzam sobie mlodosc zaszłam w ciaze na V roku potem zaczełam drugie studia)planuje jeszcze ten rok poswiecic adaskowi to bardzo wazne dla dziecka i ten pierwwzy rok jest wyjatkowybardzo dobrze robisz ze jjedziesz na wesele!ja w te wakacje bylam na czterecch i bylo naprawde super!maz tez musi miec troche ciebie tylko dla siebie! mega moj adasiek jeszcze nie siedzi bylam z nim u rehabilitanta i on powiedział ze jezeli dziecko ma skonczone 9 miesiecy i nie siedzi to jest problem.ale adasiek pelza stara sie raczkowac,jest bardzo kontaktowy,niestety nie gaworzy. dzisiaj bardzo sie z niego usmiałam.on bardzo lubi przegladac sie w lustrze,kupiłam w w h&m czapke taka smieszna troche wyglada jak rozyjska walonka i oj sie w niej zobaczył i rozpłakałsmiesznie to wygladało! podajecie dzieciaczkom zółtko?podobno jak sie podaje cebion multi to viganotl sie odstawia? pozdrawiam wszystkei mamuski! Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.09.05, 10:40 Witam dziewczyny. Creolka ja podaję Kubusiowi pół żołtka, dodaje ugotowane na twardo np. do szpinaku.Co do cebionu i vigantol to nie wiem bo nie podaję. W sobotę szukałam na gwałt pediatry. Przestraszyłam się bo Kubuś dostał strasznej chrypki i kaszlu. Już od tygodnia był lekko przeziębiony, miał katar i kaszel, podawałam mu juvit, pyrosal, otrivin do noska. Stwierdziłam, że musi go jednak ktoś osłuchać i stwierdzić czy nie jest to coś poważniejszego. Mąż pojechał po znajomą pediatrę i na szczęście nie stwierdziła nic grożnego, tylko przeziębienie i kazała jeszcze do tego co podaję dodać syropek pini. Dodatkowo zapytałam ją czy widzi u niego WNM, odpowiedziała, że nie, jak chcę to mogę się z nim przejść do neurologa, ale ona by sobie dała spokój. Też tak zrobię, przynajmniej się trochę uspokoiłam. Mamokasienki jak tam po weselu? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.09.05, 11:24 Witam wszystkie mamusie Właśnie wróciliśmy po tygodniowym urlopie u babci. Maż wyjechał służbowo do Warszawy na tydzień a my do babci. Fajnie było troszkę sobie odpoczęłam a Piotruś pooddychał świeżym powietrzem. Właśnie odebrałam wyniki morfologii Piotrusia i okazałoa sie że ma podwyższone leukocyty pani doktor kazałaa dodatkowo zrobić posiew moczu i usg brzuszka, mam nadzieje że wszystko bedzie dobrze.A co do tego kojca to Piotruś w kojcu nie chciał się wcale bawić bo nie mógł tam wstaś nie miał się czego złapać a w łóżeczku ładnie sobie wstawał. Ząbka w dalszym ciągu nie widać ale dziąsełka strasznie dokuczają i budzi sie Piotrek kilka razy w nocy żel troszeczke pomaga. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.09.05, 12:18 Nie przejmuj się keitii1 musi być dobrze, a z kojcem dałam sobie spokój. No właśnie co bym z nim zrobiła gdyby Kubuś nie chciał w nim siedzieć. A wogóle to tak dziwnie jakbym trzymał dziecko w klatce. Od początku nie podobał mi się ten pomysł ortopedy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.09.05, 13:09 hej dziewczyny Dzięki Madziara. Bawiliśmy się świetnie, wytańczyliśmy się też ile tylko mieliśmy sił i było super, a czas tak szybko mijał, że nie zauważyliśmy, że już pora do domu. Babcie też sprawiły się super Kasia trochę im pomarudziła i popłakała ale ogólnie dały sobie radę. Dodam, że dzwoniłam do domu co godzinę. Przyjechaliśmy akurat na drogą nocną pobudkę Kasi więc zdążyliśmy no i Kasia dostała swojego upragninego cycusia. Aha no i musiałam w czasie wesela ściągać pokarm kilka razy, bo piersi miałam ak z kamienia. Cieszę się, że pojechaliśmy - tego mi było trzeba. Później napiszę więcej Odpowiedz Link Zgłoś