echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.09.05, 08:58 Witam serdecznie Ciesze sie mamokasienki, ze udala sie impreza, sama bym gdzies wyszla potanczyc, tylko, ze Julcia budzi sie czesto w nocy i wtedy to tylko ja moge ja uspokoic (sprawdzone). No ale moze za pare miesiecy bedzie lepiej i u nas to sobie pojde zaszalec Mam teraz tydzien urlopu, troche to skomplkowana sprawa, bo ten urlop jest nie moj, ale to ja na nim siedze, wiec korzystam. Wczoraj zrobilam pol zamrazalnika sloiczkow z daniami dla Julci. Robilam pierwszy raz, wczesniej jadla tylko kupowane. No ale zaczela niezle wcinac, wiec stwierdzilam, ze mnozac 2 sl/dobe x 30 dni to juz mi sporo wychodzi wiec zobaczymy jak sie beda jadly jedzonka mojej roboty. Wczoraj juz zjadla taka zupke i jej smakowala. Mialam niemily wypadek w niedziele. Zalamalam sie przez swoja glupote i nieodpowiedzialnosc. Zawsze bardzo pilnuje, zeby mala byla dobrze zapieta w wozku. Tym razem wyjelam ja z samochodu, posadzilam w wozku i zanim zapne pasy chcialam nalozyc jej sweterek. Nie odchodzac od niej rozszerzalam wejscie na glowe i ona w tej chwili wyskoczyla z wozka. To trwalo 1-2 sekundy, od momentu posadzenia do wozka do jej wypadniecia. Zlapalam ja tuz nad chodnikiem. Nie chce myslec co by bylo gdyby... Tym razem mialam refleks, innym razem moze go zabraknac Czasami mysle, ze jestem dla niej za wolna, ona jest taka energiczna, tak ja nosi ciagle. Wczoraj wedrowala po pokoju na dwoch nogach popychajac przed soba male drewniane krzeselko. Nie wiem co wymysli dzis. W czwartek przychodzi opiekunka na probe. Mam nadzieje, ze sie nie wystraszy. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.09.05, 12:01 Hej dizewczyny W końcu przysiadłam na chwilę przed kompem. Mega mam nadzieję, że przeziębienie Kubusia jest niegroźne i szybciutko minie. Keitii - super, że sobie odpoczęliście. No i mam nadzięję, że posiew moczu Piotrusia nic nie wykaże - trzymam za was kciuki. Creolka, ja nie podaję jeszcze Kasi żółtka, bo ona narazie tylko zupki słoiczkowe wcina, ale moja mama gotowała ostatnio rosołek dla niej i podobno bardzo jej smakował, ale oczywiście nie było porównania ze słoiczkiem. Echoo fajnie, że możesz wykorzystać nie swój urlop - jak możesz to korzystaj. Fajnie, że Julcia je już domowe obiadki, ja też muszę poeksperymentować z zupkami, bo zbankrutujemy. Poza tym myślę, że nie byłaś nieodpowiedzialna, ja często coś jeszcze Kasi zakładam zanim pozapinam ją w wózku i jak do tej pory nic podobnego nas nie spotkała, ale to chyba zależy od temperamentu dziecka. Jak opisujesz wyczyny swojej Julci to Ci niemal zazdroszczę tak żywego dziecka, choć wiem, że to strasznie uciążliwa cecha u takiego maluszka, szczególnie dla najbliższych. U nas czwarty ząb już praktycznie się przebił, ale to lewa dwójka, a z prawej strony góra pusta jakas dziwna ta kolejność. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.09.05, 16:46 Hej Moja Kasia raczkuje tak naprawdę )))))))))))) Właśnie zaczęła się przemieszczać o własnych siłach, rany jaka jestem szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.09.05, 18:18 ciesze sie razem z toba mamokasienki ))) raczkowanie jest super )) teraz to juz wszystko bedzie szlo hurtem ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.09.05, 18:27 Witam!!!!! GRATULACJE DLA KASI !!!!!!!!!!!!!!!! Mamokasi to super , że udało się wesele. Odskocznia czasami jest wskazana!!!!! Echoo – nie obwiniaj się każdej może zdarzy się taki przypadek! Nasze dzieci są tak ciekawe wszystkiego co je otacza, że czasami nie nadążamy za ich pośpiechem. Co do żółtka podaje małej , ale sporadycznie. Ostatnio ugotowałam jajko na miękko i podałam jej żółtko-smakowało. Generalnie Zuzia uwielbia jeść, jeść i dużo pić!!!! Choć nie widać tego po niej. Gorące pozdrowienia i buziaki na szybki powrót do zdrowia dla szanownego Kubusia!!!!!!!!! Czy już kupiłyście kurtki/kombinezony na zimę? Ja mam dylemat , nie wiem co mam wybrać? Zastanawiam się nad butami jakie kupić. Może dacie trochę rad? Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.09.05, 23:24 Witajcie My rownież dołączamy się do gratulacji dla Kasieńki. Piotrek nieźle już sobie radzi z raczkowaniem w zasadzie przemieszcza się już po całym mieszkaniu i zaczęły go interesować szuflady, kwiatki, płyty itp. jednym słowem robi się ciekawie. Echoo ja też mam czasami wrażenie,że nie nadążam za Piotrusiem on jest taki energiczny, zresztą pani doktor powiedziała,że dawno nie widziała tak ruchliwego dziecka. Zółtko pani doktor kazała podawać 1/2 i staram się podawać chociaż różnie to bywa, kazała również podawać do rączki brokuły ugotowane. Madziara mam ten sam problem, głównie jeśli chodzi o buty, ostatnio jak byłam u nas w przychodni to zauważyłam, że obok jest sklepik z obuwiem profilaktycznym i do nauki chodzenia czy któraś z Was wie coś na temat takich bucików? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.09.05, 09:21 Cześć dziewczyny. Z Kubusiem jest coraz lepiej, już prawie nie kaszle, katarek też się zmniejszył, martwi mnie jeszcze ta chrypka, ale mam nadzieję, że niedługo minie. Echoo ja też będąc ostatnio na urlopie zaczęłam sama pierwszy raz gotować obiadki dla Kuby. Bardzo się ucieszyłam, że małemu smakowały i teraz częściej gotuje. Nie obwiniaj się, jednak masz dobry refleks, że udało Ci się w porę złapać. Mamokasienki i my się dołączamy do gratulacji dla Kasi. Nie ukrywam, że Ci troszkę zazdroszczę. Ja jeszcze pewnie trochę poczekam bo od niedawna Kubuś dopiero sam siedzi. Madziara40 dzięki, ja ostatnio kupiłam Kubie kurteczkę, może nie jest ona typowo na zimę, ale na jesień i wiosnę napewno. Kupiłam rozmiar 80(Kuba ma 71 cm)w realu za jedyne 29zł. Na zimę mam 2 kombinezony, dostałam od znajomej po jej dziecku (nie zniszczone, prawie jak nówki). Co do bucików na zimę to jeszcze nie wiem, od 2 dni Kuba dopiero nosi buciki, adidaski 2 numery za duże, śmiesznie to wygląda. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.09.05, 18:36 Hej!!!! Dziewczyny z jakich warzyw gotujecie zupki dla swoich skarbów. Ja już nie wiem co mam wymyślać jako danie obiadowe? Zupy gotuje z ziemniaczków , buraczków, marchwi, pietruszki, pora, selera, kalafiora, brokuła. Czasami dodaje trochę ryżu a wszystko na wywarze z mięsa (indyk lub królik) bo Zuzia jest na kurczaka uczulona. Niekiedy rozdrabniam ziemniaki z marchewką. Może podsuniecie mi jakiś pomysł na danie obiadowe? Z góry dziękuję!!!!!!!!!!! Pa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.09.05, 18:53 Witam co do ubrania na zime to my mamy juz kombinezon z HM po synku kolezanki na 80. Nie wiem czy na cala zime on starczy, ale moze sie uda. Poza tym plauje kupic jeszcze jeden kombinezon i albo to bedzie w Selgrosie (maja byc kombinezony od 27 wrzesnia po 32 zl, w gazetce wygladaly spoko) jesli mi sie nie spodoba ten w selgrosie to poczekam na jakies wyprzedaze, pewnie beda juz w styczniu. A jesli chodzi o buty to my narazie o tym nie myslimy. Nie wiem kiedy mala zacznie chodzic, moze to bedzie w styczniu, moze w lutym, a moze pozniej albo jeszcze w tym roku. Kupie jak zacznie chodzic, bo nie wiem jaka noge bedzie miec wtedy. Narazie bedziemy korzystac z paputow kombinezonowych i takich skarpetko-butkow. jesli chodzi o pomysly jedzeniowe to poczytaj tutaj : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=28504106&v=2&s=0 o ciasteczkach forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=28504106&v=2&s=0 a tu obiadki, wlasnie robiam wg tych przepisow )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.09.05, 19:18 Hej dziewczyny a u nas czwarty ząbek wyszedł tak jak wam pisałam wcześniej górna lewa dwójka już się przebiła. Poza tym Kasia cały dzień doskonaliła swoje umiejętności raczkowania i śmiesznie jej wychodziło bo czasem więcej w tył jak do przodu ale się nie poddała. Co do ubranek zimowych to dzisiaj akurat oglądałam kombinezony zimowe i przeraziły mnie trochę ceny bo tak około 120-180 zł i szkoda mi trochę tyle pieniędzy wydać w sumie na jedną zimę. No i buciki to też rekordy cenowe biją z Bartka to ceny poniżej 100 zł nie schodziły. Narazie zadowolimy się paputkami, ale niedługo jak Kasia zacznie chodzić to fortuna na buty pójdzie. Nie wiem skąd na to wszystko brać pieniądze a jeszcze w tym roku ja i mąż musimy sobie buty zimowe kupić i kurtki - straszne. Chyba w totka musimy wygrać żeby się ubrać na zimę. Co do karmienia to ja jakoś straciłam werwę do gotowania bo Kasia moich starań kulinarnych nic a nic nie docenia. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.09.05, 21:39 Kochane Mamuski! A ja troche z innej beczki, bo tak włqsnie przypomniało mi sie w zwiazku ze zblizajacymi sie zakupami (zima Tuż tuz, dzieciaczki rosna...) przydałoby sie troche kasy... Zapewne pamiętacie wielkie halooo wokół becikowego (szczególnie w Krakowie mnie interesuje) w zwiazku z ujemnym przyrostem naturalnym Obecali 1000zł za urodzenie dziecka i jak do tej pory dostali.smy jedynie pismo chyba w czerwcu: ... do chwili wyjasnienia itd... czy wiecie cos na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.09.05, 00:12 Witajcie Czy podajecie swoim dzieciaczkom może chrupki kukurydziane, naczytałam się ostatnio, że można już podawać tylko sie trochę boję. Echoo możesz jeszcze raz podać linka do tych obiadków bo jest dwa razy do ciasteczek. Też musimy kupić kombinezon w zeszłym roku kupiliśmy w 5-10-15 po przecenie za 50 zł bardzo fajny ale to było w grudniu, a teraz pewnie trzeba bedzie kupić wcześniej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.09.05, 08:06 Cześć dziewczyny. Madziara40 jadokładnie gotuje obiadki z takich samych warzyw jak ty tylko z indykiem lub kurczakiem. Sama też już nie mam pomysłów, korzystam z książki kucharskiej dla niemowląt lub z przepisów z gazet. Jeśli chodzi o kombinezony to byłam wczoraj na zakupach w Carrefour i widziałam całkiem ładne za 32zł, polecam. Mamokasienki mam taki sam problem, też czekają mnie wydatki na nową kurtkę,buty,spodnie,bluzki (schudłam 9 kg i niestety garderoba do wymiany), oboje z mężem pracujemy, i tak ledwo na wszystko wystarcza.A jak tu jeszcze coś odłożyć nie wiem, dodam, że staramy się wydawać pieniądze oszczędnie. Ewulka co do becikowego to niestety nie wiem bo w Łodzi to nie przeszło. Keitii1 o chrupkach też myślałam, ale nie wiem od kiedy można i jakie. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.09.05, 13:27 hej )) musze sie wam szybko pochalic. Wlasnie poszla nasza niania, byla w celach zapoznawczych i moja mala niunia na pozegnanie zrobila jej "pa pa". Ale bylam dumna )))) I jeszcze do tego dzisiaj siadla na takim malym dywaniku w kuchni, ktorego nie pozwalam jej lizac i zawsze mowie ze to "be" i powiedziala patrzac to na mnie to na dywanik, glosno i wyraznie "BE" he he zakumala )))) linki poprawie pozniej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.09.05, 14:16 Echoo ale mądra ta twoja niunia. Kurcze nawet nie przypuszczamy ile te nasze dzieciaczki rozumieją, a ja czasem takie głupoty mówię do Kubusia he,he to sobie pewnie o mnie myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.09.05, 18:36 no normalnie w szoku jestem )) Wrocil maz z pracy i opowiadam mu jak to Jula BE powiedziala, maz Juli pyta: Jula gdzie jest be? A ona szybko przeraczkowala przez cala kuchnie i siadla na tym dywaniku, no i zwyczajowo zabrala sie za smakowanie go. Moze to byl przypadek, ale wygladal naprawde wiarygodnie )) A jesli ona wie, ze to jest BE to chyba mysli, ze to sie tak nazywa bo i tak ciagle ma ochote to slinic )) Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.09.05, 21:09 Echoo czy wiedziałaś że Twoja Julka jest taką madrą dziewczynką? GRATULACJE DLA JULKI!!!!!!!!! Musiało być to wielkim przeżyciem dla Was!!!!!!!!! Malutka Juleczka jeszcz niedawno tylko ślicznie patrzyła w oczki mamy a dzisiaj pozkazuje że potrafi i wie co doniej jej kochana mama mówi!!!!!!!!!!!!!! SUPER!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.09.05, 21:41 Rany Echoo gratuluję ))))))))))) ale musiałaś być szczęśliwa. No wreszcie pokazał Ci Twój maluch, że rozumie co mówisz. Ja ze swoją Kaśką staram się normalnie rozmawiać tzn opowiadam jej o wszystkim co robię i co będziemy robić za chwilę. A co do ślinienia dywanu to u nas standard szczególnie upodobała sobie ten w pokoju, który jest miękki można głęboko włożyć paluszka. Kasia zapamiętale drapie ten dywan i ślini. Ostatnio odkryła bardzo egzotyczne miejsce, a mianowicie korytarz, a w nim szafę z z przesuwanymi drzwiami i z lustrem. No i od tej pory Kasia spędza mnóstwo czasu przesuwając lustro albo w jedną albo w drugą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.09.05, 08:54 Witam wszystkich ) Wróciliśmy juz prawie tydzień temu, ale kompletnie nie miałam czasu czegoś napisać - dopiero teraz skończyłam czytanie zaległości. Ale macie dzielne i duże dzieciaczki! Ząbkujące! Siedziące! Stojące! Raczkujące! Pełzające! Gratuluję wszystkim razem i każdemu osobno też )) Byłam pełna podziwu czytajac Wasze posty. W ogóle fajnie było tak sobie poczytać starych znajomych po przerwie )) My możemy się pochwalić sześcioma ząbkami, pełzaniem do tyłu w umiarkowanych ilościach i siedzeniem. Ale daleeeeeko nam do Julki, Kasi czy Dominika ganiających po całym mieszkaniu ) Aha, no i Miś gaworzy na całego, a wczoraj gadał sobie "dadała, dadieła" i nagle oznajmił "śkoła". Co zostało przez mamę oczywiście odebrane jako przejaw wyjątkowej inteligencji ) mega, Miś też miał kłopoty z napięciem miśniowym - tyle, że było obniżone. I minęło bez żadnej rehabilitacji - wystarczyły nasze ćwiczenia w domu. Więc się nie martw! Tym bardziej, jak ta diagnoza nie jest wcale tak oczywista. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.09.05, 15:50 WITAMY PO WAKACJACH KOŚCIOTRUPKA I JEJ SKARB!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.09.05, 19:28 hej dziewczyny u nas niezbyt mily weekend - dzieci mi sie pochorowaly. Seba goraczkuje, pokasluje i ma katar, a Julia ma katar Noc była koszmarna Julka chciala jesc a nie miala jak bo nas zapchany, a sciagnac tez nie dawala. No i darla sie jakas godzine Do tego maz dzisiaj caly czas w pracy, jeszcze go nie ma i sama z chora dwojka myslalam ze nie dam sobie rady tym bardziej, ze wczoraj wymiotowalam caly dzien (nie wiem czemu) no i dzis jestem nieco oslabiona. Ale jutro bedzie napewno lepiej. Nafaszerowalam ich lekami i musi byc lepiej. Pozdrawiam i juz nie narzekam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.09.05, 05:32 jejku, echoo, biedaku, rzeczywiście niefajnie... mam nadzieję, że powoli dzieciom przechodzi. Dłubania gruszką w nosie chyba żadne dziecko nie lubi, że też nie mozna im przetłumaczyć, że po ściągnięciu zaraz zrobi im się lepiej ) madziaro, dzięki za powitanie, ale mi się miło zrobiło na sercu Przypomniało mi się twoje pytanie sprzed chyba tygodnia o warzywa na obiadki. Ja oststnio experymentuję z ziemniakami i brokułami, ziemniakami i pomidorem, ziemniaki + indyk na słodko (czyli z jabłkiem) no i właściwie na tym koniec. Dopiero zaczęliśmy wychodzić z etapu słoikowego, ale po ostatniej chorobie Miś jakby stracił zainteresowanie jedzeniem i obiadek tak niekoniecznie mu wchodzi. słuchaj, a skąd masz warzywa? Swoje własne czy kupujesz normalnie w sklepie? Bo ja sie długo zarzekałam, że do skończenia roku nic Misiowi nie kupię z niepewnego źródła, no i właśnie się poddałam - robie mu te same warzywa co nam. keitii, ja juz daję Miśkowi chrupki - takie zwykłe, kukurydziane, bezsmakowe i niesolone, chyba na razie traktuje jto jak zabawke a nie jedzenie, ale jakoś wcina... statnio Miś uczy się pracowicie pić z kubeczka (z dziobkiem ale nie niekapka) i nawet mu to zgrabnie wychodzi, sama się dziwię. No i dzisiaj zobaczyłam kolejny ząbek - siódmy, a po drugiej stronie zaraz wykluje sie kolejny - ósmy! Ale się rozpisałam )) Mis śpi, mąż śpi, cisza w domu, a ja szaleję po necie Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.09.05, 22:17 Echoo bardzo Ci współczuje!!!!!!!! Przesyłam moc gorących jak promienie słoneczka buziaki na szybkie przybycie zdrowia dla Sebastiana u Julki. Co mi się nie podoba twoje zdrowie!! Zrób badania!!!!!!!! Już wcześnie narzekałaś na swoje zdrowie. Kobieto bardzo Cię lubię zadbaj o swój stan zdrowia!!!!!!!! Wiem, że łatwo coś takiego powiedzieć ale gorzej z realizacja gdy człowiek jest zalatany. Ale bardzo Cię proszę!!!!!!!!! Kościotrupku co do warzywek to podobnie jak Ty złamałam swoje przyrzeczenie z kupnem warzyw. Usprawiedliwienie moje jest takie, że tak naprawdę to nigdy nie będziemy pewne czy zachwalane warzywka są naprawdę ok.? Keitii ja podobnie jak kosciotrupek podawałam kilka razy chrupki kukurydziane Zuzi i nic jej nie było. Nawet była zadowolona!!!!!!! U nas jak na razie spokojnie! Raczkowanie, wstawanie, nieustające dyskusje, wspaniały apetyt, litry soczków i wody, nadal dwa ząbki ( u niektórych to już chyba cała malutka szczęka hi,hi,). Pozdrawiam gorąco pa!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.09.05, 00:15 hej dziewczyny!echo gratuluje madrej coreczki!i wszystkim mamom i ch zdolnych dzieciaczkówmoj adas raczej pełza niz raczkuje, nie gaworzy za to doskonale wykorzystuje wszystkich zeby go nosic i zabawiacjuz kilka razy przespał cała nocke za to robi mi pobudke o 7 ranoja mam taaaakie zaległosci na studiach (juz myslalam zeby rzucic bo to moj drugi kierunek)ale szkoda mi włożonego w nie wysiłku.uczyc mi sie nie chce.chyba sie troche uwsteczniam hihi dlatego troszke zazdroszcze praujacym mamuskom ale tylko troszke bo kocham mojego szkarbka najmocniej na swiecie i kazda z nim spedzona chwilkenigdy nie myslalam ze mozna kogos tak kochac.troche nie na temat. tez zaczełam gotowac bo słoiczkowe zarełko sporo kosztuje, kupuje zwykłe warzywka.dzisiaj adas tyle zjadł co dwa sloiczki.na deser gotuje pokrojone jabłuszko lub gruszke miksuje i adas zajada.chrupki kupiłam ale nie chce jesc.pozdrowionka dla wszystkich! karola Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.09.05, 09:34 Witam wszystkie mamy i ich pociechy! Aż trudno mi czasami uwierzyć jak czytam te wszytskie posty, ze te nasze dzieciaczki tak szybko sie rozwijają. A dopiero takie maleństwo leżało w łóżeczku, praktycznie bez ruchu i wodzilo błędnymi oczkami po pokoiku... a teraz nadążyc nie można. Kupiliśmy z mężem kojec bo mój maluch zaczął powoli przestawiać mieszkanie. buntuje się jednak i nie chce w nim siedziec pomimo, ze rozmiary wynoszą 2:2. czasem jednak jak musze cos zrobić wrzucam wszystkie zabawki i na godzinke chociaż mam spokój. Dominik raczkuje juz calkiem sprawnie, mało tego ostatnio opiera sie o fotele, kojec i wstaje, nie potrafi sie jeszcze utzrymać na nogach, ale ostro próbuje. Cięgle ammy problemy ze spaniem, co jakis czas sie wybudza no i.... nie ma jesczze ani jednego ząbka!!! czekamy az sie pijawią, bo...mozelepiej bedzie maluch potem spał.b Z jedzeniem tez jest róznie, najczęsciej cięzko nam to idzie. Witamy Kościotrupka po długiej przerwie, Echoo zyczymy dla dzieciaczków dużo zdrówka!!! pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.09.05, 10:55 hej dziewczyny ) dzieki za wspolczucie, u nas lepiej. Faszeruje malych homeopatami na wlasna reke, po przewertowaniu forum na gazecie: homeopatia. I wiecie co - jest duza poprawa, wierze, ze i tym razem unikniemy antybioli U nas tez zadnych nowosci. Jula dalej zeby ma dwa, tylko i az bo strasznie mnie gryzie i mam tych zeboli dosyc Czy wasze dzieciaczki tez tak gryza?? i szarpia wlosy i szczypia ?? Mam dlugie wlosy i strasznie na tym cierpie, nie dosc ze mi wypadaja to jeszcze ta mala rozbojnica mi je wyrywa garsciami. Poza tym stanie jest dalej hitem i spacery na dwoch nogach trzymajac sie krawedzi lozek, mebli i wiekszych zabawek. Potrafi stojac schylic sie i jedna raczka podniesc lezaca na ziemi zabawke No i raczkuje na calego i to mi sie podoba najbardziej Koncze i pozdrawiam )) Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.09.05, 11:06 Cześć dziewczyny. Witaj kościotrupku, miło Cię znów poczytać Echoo całe szczęście, że z dziećmi już lepiej, a jak z twoim zdrówkiem? Mój Kuba też gryzie, szczypie, ciągnie za włosy i drapie i ma przy tym bardzo duży ubaw. Myślałam, że dwa górne ząbki, które mu zaczęły wychodzić to dwójki, ale okazało się, że to trójeczki i Kuba jak się uśmiecha wygląda jak mały wampirek. Muszę wam powiedzieć, że pełzanie ma już opanowane i zaczyna podnosić dupkę i stawać na czworaka, może niebawem zacznie raczkować. Tak bardzo bym chciała, bo niedługo zbliża się kolejna wizyta u ortopedy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.09.05, 14:37 Hej dziewczyny Fajnie do was zajrzeć. Echoo strasznie się cieszę, że u was poprawa. Witamy Kosciotrupku super, że wróciliście. Kasi wczoraj wychodził piąty ząbek i miałyśmy ciężki dzień, no ale już prawa jedyneczka wyszła i mamy pięć ząbków. Co do gryzienia to niestety u nas też się nieraz nie obędzie bez, staram się Kasię uczyć i mówię jej, że mnie to boli ale ją to bardzo rozśmiesza. Ciągnięcie za włosy i drapanie też przerabiamy na bieżąco - niestety Kasiek mój raczkuje już świetnie i tak szybko, że nawet się nie spodziewałam, że maluch może tak szybko raczkować, no i guzy na czole na porządku dziennym i ciągły płacz (( Myślalam, że jak Kasia nauczy się raczkować to będę miała trochę odpoczynku, a tu odwrotnie ciągle muszę jej pilnować żeby czegoś nie zjadła albo gdzieś się nie uderzyła. Dzisiaj nawet sama wstała opierając się o szafkę. Jeżeli chodzi o jedzenie to jesteśmy ciągle na etapie testów, bo Kasia nadal tylko te nieszczęsne zupki jarzynowe z indykiem je albo z kurczakiem i to wszystko no i jeszcze pierś. Pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.09.05, 20:28 Witajcie!!!! Miło jest przeczytać o Waszych pociechach. Echoo dobrze ,że u Was już lepiej!!!!!!!!! Nasza pani doktor na ostatniej wizycie powiedziała, że jak mała skończy dziewięć miesięcy można jej ugotować zupkę na pomidorkach. Więc zacieram ręce i w niedzielę gotujemy pierwsza pomidorowa!!!!!!! Będzie coś nowego!!!!!!! A gdy skończy 10 m. To mamy jej podawać zupki gotowane tak jak dla nas-oczywiście bez śmietany(której i tak nie używam) oraz przypraw ostrych. A co wasi lekarze na szerzenie jadłospisu? Cerolka doskonale Ci rozumiem z tymi studiami ja właśnie w niedziele zdawałam poprawkę i czekam w napięciu na piątkowe wyniki. Miałam moment zwątpienia bo przecież mała, powrót do pracy, zero chęci do nauki i z wiele innych problemów ale postawiła na swoim i z wielkim wysiłkiem idę do przodu. Więcej wiary w swoje możliwości a przejdzierz wszystko. Pozdrawiam was wszystkie!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.09.05, 22:53 hej dziewczyny!madziara40 ja studiuje dzienniemusze sie pochwalic ze egz zdałam na 5 troche rozruszałam szare komórki i bardzo dobrze mi to zrobiło kupiłyscie juz kombinezony?ja sie zastanawiam nad spodenkami i kurteczka,co wy o tym myslicie?mojemu adaskowi znowu sie pogarsza skora, a całe lato była super: (i niestety nie moge spróbowac odstawic mu nutramigenu.na razie walcze sama,kupiłam specjalne kremy do atopowej skóry(powtórka z wiosny tylko wtedy skonczyło sie na sterydach) mozna maluszkowi podawac zwykły(oczywiscie zmiksowany)ryz?bo ciagle te ziemniaczki i marchewka.straszna monotonia...miesko kupuje gerbera(naturalnie proste)i dodaje do przygotowanego przeze mnie jedzonka.takiego ze sklepu boje sie mu podawac. czy jest tu jakis malec który tez nie gaworzy?słyszałam ze chłopcy pozniej ale naprawde zaczynam sie martwic bo adas robi tylko aaaaaaa i krzyczy jak chce zwrócic na siebie uwage.pozdrawiam wszystkie mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.09.05, 10:14 Cześć dziewczyny. Creolka myślę, że to raczej bez różnicy czy kombinezon czy ciepłe spodenki i kurteczka. Ja mam dwa kombinezony, bo dostałam od znajomej. Co do ryżu zmiksowanego to nie wiem, ale chyba można, ja dodaje czasem do zupek kleik ryżowy, ale żeby zagęścić. Creolka nie martw się mój Kuba też bardzo mało gaworzy (zalezy od dnia), najczęściej mu wychodzą samogłoski, albo ge,gi,ba,pa. Chociaż przedwczoraj udało mu się powiedzieć mama. Pozdrawiam Creol Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.09.05, 22:11 No witam )) creolko, Miś zaczął bardzo ładnie gaworzyć przed naszym wyjazdem i dobrze mu to szlo do zeszłego weekendu mniej więcej. Od tego czasu jak umilkł, tak się nie odzywa. To znaczy, przesadzam: woła "aaaaa", bardzo głośno piszczy z radości, ale gaworzenia zero. Ale właśnie przeczytałam, że Twój Adaś ma problemy ze skórka?? Jakoś nie doczytałam tego wcxeśniej... Mam nadzięję, że te kremy pomogą. Od czego zależy pogarszanie się stanu skóry? Mniej słońca? Więcej ocierających ubrań? Czy w ogóle to nie ma nic wspólnego z porą roku? Aha, a z tym mixowanym ryżem - pewnie tak, ja podałam cos takiego Misiowi i przeżył w dobrej formie ) mega, pękałam ze śmiechu czytając o Twoim wampirku! fajnie musi wygląda )))) Miś jest na bardzo podobnym etepie z raczkowaniem: podnosi się na kolana i ręce... i rusza do tyłu. Opadając wcześniej na brzuszek ) Ale dzisiaj przesunął się na tym brzuchu jakieś z dziesięć centymetrów do przodu. W kazdym razie kierunek jest już prawidłowy. Nie wiem jakim cudem, ale Misiek mimo prawie 8 zębów wcale mnie nie gryzie i to od początku. Za to na calego drapie, ciągnie za włosy, podszczupuje itp. najbardziej w czasie karmienia oczywiście. 0403.1978g. - nie przejmuj się ząbkami. To jest sprawa genetyczna. Mojej koleżanki synek pierwszego zęba miał w wieku 11 miesięcy, a jego siostra właśnie skończyła rok i też ma skrawek pierwszego. echoo, na;pisz jak Ty się czujesz, wszyscy są niespokojni o Ciebie! "U nas lepiej" - tzn., że lepiej dzieciom czy Wam wszystkim? Pozdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.09.05, 08:54 Witam ) Poczułam sie wywołana do odpowiedzi, więc piszę co u nas. Wiec jesli chodzi o mnie to jest ok, ja jestem twarda sztuka wbrew pozorom, wierze, ze dopuki sama tego glosno nie powiem nie jestem chora i zwykle mi wszystko przechodzi bokiem, oprocz ciazy kiedy to przylepialo sie do mnie kazde wirusisko. Wiec ze mna jest ok, zupelnie ok. Gorzej od wczoraj z Seba. Juz bylo super i poszlismy na spacer no i chyba od tego, bo troche poszalal, zaczal kaszlec znowu Julcia ciagle z katarem. Ale miewa sie dobrze, wszedzie jej pełno a to juz jakis wyznacznik zdrowia u tej malej wiercipiety. CIesze sie, ze wasze dzieciaczki zaczynaja raczkowac, jestem strasznym sympatykiem raczkowania i narazie zatrzymalabym Julcie na czworaka najchetniej gdzies do wiosny (hi hi coby butow nie musiec kupowac). Tylko ze ona zdecydowanie lubi pion. Wcale mnie sie nie slucha. Ryz tez dajemy i jestem raczej pewna, ze mozna. Zastanawiam sie za to czy mozna juz gotowac zupki na wywarze miesnym a nie tak jak do tej pory ja robie miesko osobno i warzywa osobno. I strasznie mi sie teskni dzis za mala Julcia ... A to dopiero 1 godzinka minela. Musze sie czyms zajac... Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.09.05, 10:38 Hej dziewczyny Echoo mam nadzieję, że Sebastianek szybko dojdzie do zdrówka, no i katarek u Julci też szybko minie. Creolko jak wygląda u was tak skórka Adasia? Może to uczulenie na proszek albo zmieniliście mu jakiś kosmetyk małego. Kosciotrupku co do gaworzenia to się nie przejmuj dzieci czasem tak mają, a mi się wydaję, że to przerwa przed początkiem mówienia (ale to tylko moje zdanie). 0403.1978g jeżeli chodzi o ząbki to się absolutnie nie powinnaś przejmować, bo ząbki wyjdą napewno a im później tym lepiej, będą zdrowsze. Co do kombinezonu i kurtki to wydaje mi się, że chyba lepszy kombinezon, bo dzieciaczka nie przewieje po pleckach tak jak w spodniach i kurtce, chyba, że będą to jakieś ogrodniczki ocieplane. Jeżeli chodzi o ryż to chyba można, bo wczoraj widziałam w sklepie zupkę z ryżem dla dzieci od 6 miesiąca, a nasze szkraby już po 8 miesięcy mają a niedługo to nawet po dziewięć. U nas niestety też katar i to straszny nie mam pojęcia co robić, bo gruszki Kasia szczerze niecierpi i wrzeszczy jakby ktoś ją ze skóry obdzierał kiedy jej usuwam glutki z nosa, a przez płacz i tak tworzą się nowe i tak w kółko. Dzisiaj w nocy tak ciężko jej było oddychać, że chciałam jej przez sen wyciągnąć glutki z noska, ale obudziłam tylko Kasię i męża i płacz od nowa okropny (( Kasia też coraz częściej zaczyna kombinować jak tu wstać i coraz częściej jej się to udaje. Gorzej tylko z tym przy czym staje, bo nieraz jakaś zabawka jej się odsunie albo coś się przewróci i płacz gotowy, no i guz oczywiście też. W sobotę wyjeżdżamy na kilka dni do teściowej to w przyszłym tygodniu nas niestety nie będzie. Choć i w tym tygodniu u mnie jakoś kiepsko z pisaniem do was, ale to przez to, że pomagam mężowi w pracy trochę no i jakoś trudno mi ze wszystkim nadążyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.09.05, 12:48 Witam Was wszystkie Widzę, że chyba większość naszych dzieciaków ma jakies oznaki przeziębienia. Dominiś tez od dwóch dni ma okropny katar i na to wszytsko zaczyna mu sie wybijać lewa górna jedynka i wieczorami ma stan podgorączkowy. tak mi bidulka szkoda! Przez ten katarek tez sie częściej w nocy budzi, bo mu sie nosek zatyka, a też nie daje sobie gruszką wyczyścić. Paskudna jest ta pogoda:raz ciepło raz chłodno i mnożą sie te wszytskie choróbska. U nas panuje teraz wirusowe zapalenie krtani także trzeba szczególnie uważać. Dzisiaj tez mam w planie podac Dominisiowi ryż, bo rzeczywiście to jedzonko jest troszke monotonne. pozdrawiam Wszystkich i nasze kochane pociechy i wracam do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.09.05, 14:31 Cześć dziewczyny. Mamokasienki podpisuję się pod tym co napisałaś bo miałam identyczną sytuację: "Dzisiaj w nocy tak ciężko jej było oddychać, że chciałam jej przez sen wyciągnąć glutki z noska, ale obudziłam tylko Kasię i męża i płacz od nowa okropny ((" Przez ten katar Kubuś spał dzisiaj ze mną. Po wreszcie skutecznym zakropleniu noska i wyjęciu wielkiego glutka, ponoszeniu na rękach, Kuba zasnął spokojnie i przespał do rana. Szkoda, że takie maleństwa nie rozumieją, że przy użyciu gruszki i kropli do noska chcemy im ulżyć. Muszę się pochwalić Kubuś już codziennie mówi mama, ale raczej nie rozumie, że to chodzi o mnie. Wszyscy mu cały czas powtarzali "Kubuś powiedz mama" no i wreszcie się nauczył. Echoo życzę duuuuuuuuużo zdrówka dla dzieci. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.09.05, 16:07 Witajcie!!!!!!! Co do ryżu to naturalnie że można podawać. Co do zupek gotowanych na wywarze. Nasza pani doktor pozwoliła gotować zupki w ten sposób od 7m. i tak też są gotowane dla małej. Życzę wszystkim malucha dużo zdrówka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.09.05, 20:53 Hej Jak dobrze, że jesteście Mega nawet do głowy mi nie przyszło, że u takich maluchów można stosować kropelki do noska. Jutro z rana lecę do apteki, bo ten okropny katar u Kasi wykończy całą naszą trójkę. Zaczyna mnie tylko strasznie martwić to, że Kasia nic nie chce jeść poza cycem i tymi nieszczęsnymi zupkami jarzynowymi z indykiem. Dzisiejsze próby zmiany menu też zakończone niepowodzeniem.Mój maluch nie jada niczego słodkiego żadnych deserków ani soczków. Dla niej do picia najsmaczniejsza jest woda mineralna. Zaczynam mieć wrażenie, że głodzę własne dziecko, bo ośmiomiesięczniak prawie wyłącznie na cycu to coś chyba nie tak. Od jutra ja też próbuję gotować zupki na wywarze może coś z tego będzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.09.05, 22:34 Hej mamokasienki nic sie nie mrtw, twoj maluch zaglodzic sie napewno nie da, Seba do skonczenia 9 miesiecy nie zjadl ani jednej lyzeczki zupki, deserku czy innych takich, tylko cyc i koniec, a na glodnego nie wygladal, wrecz przeciwnie. Jula uwielbia owoce, ale jesli chodzi o zupki to ostatnio jakos niekoniecznie. Moze jej przejdzie. Jutro idziemy chyba do homeopaty bo ten katar to juz mnie wyprowadza z rownowagi, my juz nie mozemy kropli, bo bralismy juz jakis czas, a tak dlugo nie mozna No i dzis Jula zaczela pokaslywac. Zobaczymy co jutro lekarz powie. Mam troche dosc tej jesieni. Ogolnie lubie wszystkie pory roku, ale od kiedy mam dzieci to lubie tylko lato, wtedy przynajmniej jest spokoj od zarazkow. Podobnie mam z psami. Lubilam je zanim pojawily sie w moim zyciu dzieci. teraz sie ich boje. Chociaz nie, i wiosne lubie i jesien, zime tez, ale jak chorują to marze o lecie. Dzisiaj mialam ciezki dzien. Dwa razy bardzo poklocilam sie z prezesem. Wygarnelam mu prawie wszystko co mi lezalo na sercu i jakos zrobilo mi sie lzej. Jeszcze mnie nie zwolnil Jakos katarkowo sie zrobilo w naszym watku co nie? Julcia na cale szczescie czuje sie dobrze. Poza katarem i pokaslywaniem, humorek jej dopisuje. Probuje ja nauczyc kosi kosi ale ona nie kuma z tego nic a nic. Lapie sobie paluszki i nie chce tak jak ja jej pokazuje. Maly uparciuch. Ostatnio bardzo sie roztanczyla. jak slyszy muzyke i stoi to tak sobie tanczy. jak siedzi na pupie to tez tak sobie jakby tancuje. I jaka szczesliwa jest przy tym. Jakos nie moge sie skupic i tak mi sie haotyznie mysli. za ten balagan mysli moich przepraszam. Pozdrawiam i zdrowka zycze, szczegolnie dla maluszkow. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.09.05, 22:40 nie no nie moge jeszcze te bledy... chaotycznie oczywiscie przez c h i dopóki we wczesniejszej mojej wypowiedzi przez ó literowki u siebie zniose ale ortografy i to takie nieee Wstyd Jakbym jeszcze cos przeoczyla to przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.09.05, 22:21 hej dziewczyny!duzo zdrówka dla seby.stosowałam krople na katar homeopatyczne i sprawdziły sie rewelacyjnie chyba navisinide spac bo adas ostatnio ranny ptaszek karola Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.09.05, 22:49 Witam U nas po staremu Piotruś buszuje po calym mieszkaniu i nabija sobie kolejne guzy, otwiera wszystkie szuflady itp. Ząbaka w dalszym ciągu nie widać. Ta pogoda rzeczywiście do kitu w mieszkaniu zimno i Piotrek też oczywiście ma katar. Poza tym od poniedziałku usiłuje złapać mocz na posiew i na razie klapa mam nadzieje że jutro mi się uda. Ogólnie mam ostatnio doła okropnego i nawet nie mam czasu aby coś napisać.Mąż od tygodnia jest w delegacji a ja czasami już nie wyrabiam ze zmęczenia. Dzisiaj Piotruś też mi dał popalić cały dzień marudził i płakał może w końcu to na te ząbki. Pozdrawaiam Was i fajnie, że jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.09.05, 12:35 Cześć dziewczyny. Mamokasienki jeśli mogę doradzić krople homeopatyczne do nosa dla niemowląt to Euphorbium compositum S. Byłam wczoraj z Kubą u sąsiadki.Kubuś był bardzo zadowolony, bawił się zabawkami półtoarocznej Julki. Zwłaszcza podobała mu się jedna, taki grający koń, który kręci głową (moim zdaniem rewelacja). Kuba siedział i się bujał w takt tej melodyjki, a jak się skończyła to walił konika po głowie i znów się bujał.Szkoda, że nie mam kamery bo napewno bym to nakręciła. No i nie mam wyjścia jak jechać dzisiaj do sklepu i kupić mu taką zabaweczkę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.09.05, 13:39 Witam wlasnie wrocilam od naszej nowej pediatry, ktora jest tez homeopatka. WLasnie dostyalismy min ten euphorbium o ktorym pisala mega. Jestem pod wrazeniem tej kobiety. Slyszlaam o niej same dobre rzeczy i rozne wychwalania ale szlam troche sceptycznie nastawiona. Bardzop madra dr, mowie wam Troche sie dziwila ruchliwosci Juli i zanotowala sobie to w karcie. No i od razu zauwazyla to co mnie troche dreczy od dawna. Zapytala czy Seba dobrze slyszy bo ma watpliwosci. W zeszlym roku sprawdzlismy to i niby bylo ok, ale nie mial specjalistycznych badan sluchu. Teraz sie wybierzemy. Mowi bardzo ladnie i wyraznie wiec byc moze problem jest gdzie indziej albo zaczal sie niedawno. Ide walczyc z balaganem. Jak nie polegne na placu boju to zajrze jeszcze ) Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.09.05, 13:53 i zapomnialam napisac ze wazy juz 8180 g ))) Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.10.05, 11:27 Chciałam się przywitać i pochwalić,że w końcu mam sesję zaliczona i mogę nareszcie więcej czasu mięć dla mojej kruszyny. Echoo, ale waga Julki skoczyła!!!!! My idziemy na bilans w poniedziałek to podam wam wagę Zuzi. Jestem ciekawa ile waży? Co Cię tak niepokoi ze słuchem Seby? Wszystkim życzymy dużo zdrówka!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.10.05, 12:26 Hej dziewczyny Mieliśmy dzisiaj jechać do teściowej ale mąż poszedł do pracy to jeszcze jesteśmy w domku. Keitii trzymaj się dzielnie mąż w końcu wróci z delegacji i znowu będziecie razem . Madziara gratuluję zaliczonej sesji - no to masz już za sobą egzaminy ))) Echoo mam nadzieję, że ze słuchem Seby wszystko w porządku, a to była jakaś chwilowa niedyspozycja. No i oczywiście gratulacje dla Julci duża kobietka z niej urosła. Mega kupiłam ten euphorbium w aptece, ale jeszcze nie używałam bo narazie Kasia oddycha swobodnie. Jak tam ten konik kupiłaś małemu? Ja strasznie lubię kupować Kasi nowe zabawki, ale już nie mam pomysłów na kolejne tzn. mam ale jak mąż usłyszy że znowu chcę coś nowego kupić to mnie chyba z domu wyeksmituje albo zablokuje dostęp do konta. Niedawno czytałam na forum, że super zabawką jest garnuszek na klocuszek i cały czas za mną chodzi żeby go kupić, choć Kasia bardzo lubi bawić się wszystkim poza własnymi zabawkami więc mam wątpliwości czy jest sens wydawać pieniądze na kolejne zabawki, które będą leżały i się kurzyły???????? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.10.05, 15:37 Witam; u nas niewiele sie zmienilo, chorasy jak byly tak sa nadal, chociaz u Julki jakby katar ustepowal, ale nie mam pewności czy to nie z powodu kropli takie tymczasowe zludzenie. Dzis dowiedzialam sie, ze tragicznie zginal nasz sasiad, tatus poltorarocznej dziewczynki. Smutno mi i caly czas o tym mysle. Jesli chodzi o sluch Seby to jak sie do niego mowi to bardzo czesto ma sie wrazenie ze on tego nie slyszy, czesto prosi o powtorzenie, duzo czesciej niz jego rowiesnicy. Czasami sprawia wrazenie takiego oderwanego od rzeczywistosci, przedszkolanka na to zwrocila uwage, mowi o nim indywidualsta ale sugerowala wizyte u psychologa dzieciecego. Mowilam o tym pediatrze, powiedziala ze najpierw trzeba zbadac sluch. WIem, ze kiedy nie jest czyms zajety to slyszy, dzis powiedzialam do niego cicho odwrocona do niego tylem (zeby nie czytal z ruchu warg)i slyszal bardzo dobrze. Mysle, ze on ma malo podzielna uwage. Mam nadzieje, ze wszystko sie wyjasni i ze taka jego specyfika po prostu. Jesli chodzi o zabawki to takie koniki sa super. Pamietam jak Seba szalal w akademiku na takim koniu kolegi. Nie kupilismy tego bo tam tego typu zabawki byly wystawione na korytarz i byly jakby wspolne. Moze kupimy cos takiego na gwiazdke. A teraz przymierzam sie do zakupu takiego pchacza do chodzenia, bo Jula upodobala sobie takie auto do odpychanie sie nogami i spaceruje sobie z nim po mieszkaniu trzymajac sie oparcia. Dodam, ze auto jest strasznie niestabilne i co jakis czas mala lezy razem z nim na podlodze. Moze taki pchacz bylby troche pewniejsza podpora. Koncze, zycze milych wyjazdow i weekendu w ogole, pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.10.05, 16:06 Echoo przykro mi z powodu śmierci twojego sąsiada. To muśi być ból dla jego bliskich i biedne to dzieciątko. Echoo chyba Ci chodzi o innego konika, ja pisałam o takim koniku maskotce, który rusza głową w takt fajnej melodyjki. A z Sebą napewno będzie tak jak piszesz, taka jego specyfika. Jesteś przecież jego matką i najlepiej znasz swojego synka. Podrawiam i zdrówka życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.10.05, 15:37 Cześć dziewczyny. Madziara40 gratuluje zaliczonej sesji. Nie kupiłam w końcu tego konika, w sklepie były same przecenione bo nie tańczyły. A po co mi takie co nie tańczą, jak to jest w tej zabawce najfajniejsze. Tak się nastawiłam na tą zabawkę, że już inne mi się nie podobały. No nic będę musiała w tygodniu poszukać w innych sklepach. A ja dzisiaj w pracy(((((( Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.10.05, 17:58 Witajcie Gratulacje dla Madziary40 za zaliczenie sesji. MamoKasieńki udanej wizyty u teściowej bo u mnie raczej o taką trudno. Echoo nie martw sie napewno bedzie wszystko dobrze ze słuchem Seby tak jak pisałaś raczej wynika to z tego że jest zajety czymś innym i poprostu nie zwraca uwagi jak ktoś do niego mówi. Mega3 gdzie można kupić takiego konika czy to jest jakaś firmowa zabawka z Twojego opisu wynika,że rzeczywiście fajna. Oststnio kupiłam Piotrusiowi taką żyrafkę z klockami, jak się wrzuca klocki to gra muzyczka a klocki są przezroczyste i maja w śroku jakieś grzchoczące cudeńka.Oczywiście Piotrek nie umie wrzucać jeszcze klocków ale żyrafa i klocki bardzo go interesują. Poza tym ostatnio widze poprawę jeśli chodzi o samodzielne bawienie się Piotrusia, wrzucam mu do łożeczka albo na podłoge wszystkie możliwe zabawki i nietylko i na jakąś chwilę mam spokój. My też używaliśmy tych kropli Euphorbium compositum S. do noska i rzeczywiście pomagały . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.10.05, 08:53 Moja córeczka Nikola urodziła się 25.stycznia. Teraz już ślicznie siedzi w dobytku ma wda śliczne ząbki i do tego 4 dni temu zaczeła raczkować.Ja również rodziłam przez cc.Niki nie ma na nic uczulenia jest całkiem zdrowym dzieckiem,na szczęscie nie miała ani jednej kolki.Teraz próbuje stawać w łóżeczku na nogi bo na kolanka wstaje już jakiś czas!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.10.05, 20:18 Witamy „nową mamę i jej córeczkę!!!!!!!! Dzisiaj Zuzia jadła pierwszy raz zupę „pomidorową”. Nawet jej smakowało?! Echoo przykro mi z powodu śmierci Twojego sąsiada!!!!!!!!! To straszne przeżycie wiedząc, że zostawił żonę i maleńką córkę!!!! Mega a co Ty w sobotę robiłaś w pracy? Przecież pisałaś,że weekendy masz wolne? Dziękuję za gratulacje!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.10.05, 21:47 cześc wszystkim to znowu ja, rzadko bo rzadko ale jestem, częsciej czytam niz pisze, ale jakos brakuje mi czasu ale macie sprytne, zdolne te dzieciaczki... Mój Dawid nie chce raczkowac ani nawet pełzac chyba podłoże mu nieodpowiada bo tylek podnosi do góry ale z przodem jakos ciężej... dużo gada, czasami buzia mu sie nie zamyka, ostatnio ciagle mama powtarza z czego bardzo sie ciesze bo wczesniej baba i tata było "na topie" nie ma także nawet jednego zęba, ale pieknie robi "kosi kosi" i ma przy tym wiele radosci jest bardzo pogodny, jest rzecz( nawet kilka) która robi podobnie jak inne dzieciaczki mam na tym forum tzn. szczypie, drapie i ciagnie za włosy ostatnio bardzo cierpiał biedaczek przez lekarzy oczywiscie pediatra skierowała nas do chirurga na podwójny zabieg, poniewaz stwierdziła krótkie wedzidełko języka i przyklejony napletek pan dr specjalista stwierdził że wędzidełko jest ok i z cycusiem także w porzadku, kazał tylko podczas kapieli sciagac i takie tam no i własnie podczas kapieli zauwazyłam ze ma jakąs ropke taka kropelkę, biedaczek nie spał przwie cała noc, rzucał sie po łóżku i płakał, ciagnął sie za pieluche, ja juz nie wiedziałam co mam robic żeby mu ulzyc nastepnego dnia pobieglismy do pediatry, bo jego cycus była wstrasznym stanie okazało sie ze pan dr specjalista sciągnął mu napletek na siłe i wdał sie stan zapalny koszmar, biedne dziecko mam ochote sie do niego wybrac i powiedziec mu pare zdan ale szkoda czasu moich nerwów i w ogóle przepraszam że sie tak rozpisałam ale strasznie mi sie ulzyło pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.10.05, 12:58 Cześć dziewczyny. Keitii1 nie pamiętam jakiej firmy był ten konik, ale z tej serii zabawek były również inne zwierzątka (widziałam również świnkę), napewno są te zabawki w Smyku. W Łodzi jest jeden Smyk, ale niestety jak już pisałam te zabawki były popsute. Poszukam jeszcze w innych sklepach z zabawkami, może gdzieś znajdę. Madziara40 faktycznie pisałam, że weekendy nie pracuję, bo tak jest, ale nie napisałam, że każdego pirwszego dnia miesiąca muszę być w pracy. W dodatku siedzę do bólu, aż nie skończę. W sobotę siedziałam prawie do 18. Ewulka30 ale musiałaś przeżyć, biedny Dawidek się nacierpiał. Co to za lekarz, zamiast pomóc tylko zaszkodził. U nas nic nowego, no może 1 guz na głowie Kubusia i podrapany nosek. No i jeszcze jak mówię do Kubusia hopa hopa to podskakuje i się śmieje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.10.05, 08:54 Ostatnio tylko Was podczytuję urywkami , kompletnie nie mam kiedy usiaść na dłużej, przeczytać wszystkich zaległości i jeszcze się dopisać. echoo, dto dobry pomysł, z tym mówieniem szeptem za plecami Seby, dobrze jest jednak parę razy to powtórzyć (przed urodzeniem Misia pracowałam z dziećmi z wadą słuchu - każdą taką próbę się powtarzało kilkakrotnie, zeby uzyskać pewność). Ale pewnie z twoim synkiem jest OK, z tego co piszesz tak to wygląda. Ewulko, w Twoim przypadku chyba potwierdza się ta prawda, że z dziećmi tak jest, że kiedy im się rozwija jedno to wolniej idzie coś innego. Jak zaczyna gadać, to wolniej rozwija się ruchowo i na odwrót ) Miś też nadal nie raczkuje, pełza tylko do tyłu na całego, ostatnio zabawia się zrzucaniem różnych rzeczy na ziemię i obserwuje co się z nimi dzieje jak spadają )) A kiedy ja nie spieszę sie, żeby mu je podac, to tak smiesznie je pogania: woła "uuułuuu" patrząc na nie. Właśnie zabrał się za wyrzucanie z szuflady moich pieczątek oraz wszystkich możliwych długopisów i śmieci. Przynajmniej mogę trochę napisać w spokoju. )) Mamokasieńki, nie jest źle, trzymam z Tobą! Miś też nic nie je, poza mamy mleczkiem. Po chorobie w Zakopanem jeszcze troche czasem pojadał ze słoika, a ostatnio kompletnie odmówił. Więc go nie zmuszam, jutro idziemy się ważyć, wioęc zobaczę jak mu ta dieta służy, a z jedzeniem chcę poczekać do rozmowy z pediatrą. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.10.05, 10:38 Witam dziewczyny madziara oczywiscie ja tez gratuluje zaliczonej sesji, powinnam to byla zrobic pierwsza a nie ostatnia Mega chyba rzeczywiscie cos nie doczytalam, albo przeczytalam ale wyobrazilam sobie cos zupelnie innego z ta zabawka. ehhh grabie sobie grabie Moje dzieci kaszla dalej, Julka malo i tylko w nocy, Seba duzo i tez tylko w nocy. Kataru u nas juz nie ma. Od wczoraj mam opiekunke dla Julki. Mala jest nieszczesliwa i dokucza opiekunce ile wlezie. Wczoraj jak wrocilam z pracy opiekunka wygladala jakby dwie noce z rzedu nie spala. A tak marzyla o wlasnych dzieciach... Julka ja z tych marzen napewno skutecznie wyleczy Zeby tylko nie zrezygnowala to jakos sie dotra Kupilam pchacza )) Julka zadowolona. wstaje przy nim i idzie. Jeszcze nie umie zapanowac nad zakretami i czesto laduje na pupie, ale przynajmniej nie leci razem ze sprzetem na glowe, jak to bylo w przypadku samochodzika do odpychania nogami. Koncze bo w pracy jestem i musze Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.10.05, 19:36 Witajcie Witam nową mamusię i jej córeczkę. Dziewczyny mam pytanie do Was o której wasze pociechy chodzą spać. Bo u nas ostatnio tragedia Piotruś zasypia po 22, poprzestawiały mu sie drzemki. Dzisiaj pierwsza drzemka od 13 do 14 druga 17-18 i zobaczymy o ktorej zaśnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.10.05, 08:44 Cześć dziewczyny. Ja również witam nową mamusię i małą Nikolę (ładne imię). Kościotrupku Kuba też zrzuca wszystko na podłogę i patrzy na mnie, żebym mu podniosła, najgorzej jest na spacerze. Echoo nie nagrabiłaś sobie, ja to rozumiem bo często tak piszę, że ciężko mnie zrozumieć. Nianią się nie przejmuj, Jula się przyzwyczai. Keitii1 Kuba chodzi spać około 21,a w dzień różnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.10.05, 10:58 Hej dziewczyny Wróciliśmy cali i prawie zdrowi. Kasia ma nadal katarek euphorbium stosujemy ale i tak glutki trzeba wyciągać. Przynajmniej nocki mamy przespane. Witam nową mamusię i jej córeczkę Nikolkę, fajnie, że do nas dołączyłyście i zapraszamy oczywiście do pisania z nami. Echoo strasznie współczuję śmierci sąsiada. Co za tragedia dla rodziny i jeszcze taki maluszek został bez tatusia Ja zawsze jakoś łatwo wczuwam się w takie sytuacje i płakać mi się jeszcze chce jak o tym pomyślę. Co do Seby to warto żebyś jeszcze kilka razy powtórzyła swój eksperyment, ale trzymam kciuki żeby wszystko było ok. Madziara ja też próbowałam wcisnąć Kasi zupkę pomidorową ale u nas niestety kolejna porażka Kiedy ten mój brzdąc zacznie jeść jak inne dzieci? Choć z drugiej strony myślę, że dorsłego jedzonka zdąży się jeszcze najeść a z cycusia niech korzysta dokąd tylko będzie mogła. Ewulka tak strasznie współczuję Dawidkowi. Ci lekarze czasami są strasznie niekompetentni i nie powinni pracować w swoim zawodzie. W każdej gazecie piszą żeby chłopcom napletka nie odciągać a tu taki konował za przeproszeniem i tak robi swoje. Ja nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji ale poszłabym do niego napewno i nagadała, i nastraszyła jakimś artykułem w gazecie albo czymś w tym rodzaju. dokończę później bo Kasia marudzi pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.10.05, 11:25 Cholerka! widzicie Kochane jak to jest, ile te biedne dzieci musza sie nacierpiec przez takich idiotów, moim zdaniem ten pan doktor to nawet na weterynarza sie nie nadaje bo szkoda byłoby zwierzat. ja biedna kobitka nie mialam do czynienia z napletkami itd (mam 2 siostry)a jesli chodzi o to sciaganie to sa rózne szkoły na ten temat. mamusie chłopców!!!! co Wy na to??? jak to jest z "waszymi" małymi siusiaczkami( hi hi).teraz siusiak mojego synka wyglada o wiele lepiej (po przymoczkach z riwanolu i pryskaniu oxykortem) biorac pod uwage jak wygladał wczwsniej (jakby go ktos porozrywal) Dawidek robi starsznie duże postepy w zmienianiu pozycji, miejsca i td, jest baaardzo ruchliwy i nawet wstaje na równe nogi musze przyznac że strasznie sie martwiłam czytając wypowiedzi mam na tym forum, bo rówiesnicy go przescigali, ale jak widac kazde dziecko rozwija sie indywidualnie pozdrawiam ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.10.05, 15:12 Ewulka30 Kubie pediatra na którejś wizycie odciągnęła napletek i powiedziała, żeby odciągać (nie za mocno)przy kąpieli. I tak też robimy tzn. odciąga mój mąż, w końcu jest facetem i wie co robić Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.10.05, 15:20 Witam Was drogie mamy!!!!!!!! Byłyśmy dzisiaj na bilansie i co? Okazało się,że moja księżna waży 7.680. Więc przez miesiąc przybrała tylko/aż 460. Przed nami było dziecko o 3m. Młodsze i ważyło ponad 8 kg. Cóż będę miała a raczej mam małą kruszynkę!!!!! Ewulko bardzo mi przykro, że Twój skarb musiał tak cierpieć!!!!! Zgadzam się z mamakasienki, że napletka nie powinno się odciągać. Przecież głośno jest na ten temat w śród lekarzy. Mieliście pecha trafiając na takiego imbecyla!!!!!!! Keiti moja Zuzia chodzi spać 19-20. W dzień jest różnie zdarza się, że śpi raz dziennie i wtedy dochodzi do 3 godz. Spania a czasami ma dwie drzemki. Więc u nas z tym spaniem jest bardzo różnie. Pozdrawiam!!! Ps. Słyszałam, że do roku nie powinno się odciągać napletka. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.10.05, 15:26 Echoo bardzo Ci dziękuje za ten programik!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.10.05, 19:25 Hej to dokańczam Keitii moja Kasia wstaje z nami o 06:00 rano a później kładę ją o 08:00 i śpi do około 09:00- 09:30, potem kładę ją około 13:00-14:00 i też śpi około godzinkę, a później to już do wieczora jakoś zapełniam jej czas. Echoo mam nadzieję, że wasza opiekunka nie zrezygnuje bo tak to opisałaś, że Julcia wykańcza ją strasznie. Madziara masz małą kruszynkę ale przynajmniej nadwaga jej nie groźna. Moja Kaśka waży 10,2 kg to mam co podźwigać choć już dużo porusza się sama to tyle nie muszę jej nosić Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.10.05, 21:54 hej ) dzis Julcia troche jakby zaczela sie przelamywac w stosunku do niani. jak wychodzilam to nie bylo za ciekawie bo plakala i siedziala przy drzwiach, ale podobno potem juz bylo ok. mam nazieje, ze tak bylo naprawde, bo jak przyszlam to wlasnie plakala... Ale gary mialam pomyte, wiec niania musiala miec czas by to zrobic, co oznacza, ze Julcia dala jej odsapnac. Tak w ogole to niania jest mloda ma 23 lata, jest narzeczona mojego kumpla z pracy i strasznie sie w mojej Julci zakochala. Nie wiem jak jest z jej miloscia teraz ale mysle, ze bedzie ok. Dzieci jakby mniej kaszla, ale jednak ciagle troszeczke kaszla. Bylismy u naszej znachorki i ta twierdzi ze jest dobrze. Przed chwilka zajrzalam na watek styczniowy ale 2004. Tam dzieciaczki juz mowia troche. Wyobrazacie sobie, ze za rok juz moze chociaz odrobinke da sie pogadac z naszymi bablami ?? Ciekawe jak bedzie u nas. Seba milczal jak grob na 1,5 roku. Dopiero z miesiac przed drugimi urodzinami zaczal mu sie jezyk rozwiazywac. Ja sama zaczelam mowic w wieku lat trzech!!! Jesli to rodzinne to poczekam sobie na to pierwsze zdanie )) Jesli chodzi o spanie to Jula zasypia w trakcie wiadomosci czyli przed 20 najczesciej, chociaz zdarza jej sie i pozniej np wczoraj o 23. W dzien spi nieregularnie i malo. Mamokasienki musze przyznac ze masz co nosic ) Cale szczescie Kasia raczkuje i nie musisz tego robic ciagle Koncze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.10.05, 23:43 Witam wszystkie mamusie! Jestem mamusią prawie 9 - cio miesiędznej Darii (z 11 stycznia tego roku) zakochaną w mojej kruszynce. Daria urodziła się przez cc. Bardzo głośno i dużo gaworzy, tańczy przy muzyce, pełza. Nie lubi siedzieć a stać jeszcze nie potrafi - co mnie tylko troszkę, ale jednak, martwi. Zasypia tylko przy cycusiu, śpi ze mną (tata w drugim pokoju), budzi się w nocy bardzo często do cycusia, w dzień śpi bardzo krótko, co jest naszym wielkim zmartwieniem - zdarza się że tylko 20 minut!!. Czy taki brak snu nie jest dla niej niebezpieczny?? Ile śpią Wasze maleństwa? Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.10.05, 23:51 cimka1--> Moja Nikola (ur.25.stycznia) równiez czasem śpi tak malutko,czasem potrafi parę godzin,ja nie wiem jak to jest ale mi sie wygaje ze to nic nie szkodzi dziecku poprostu na tyle snu ma ochotę.Niki równiez urodziła sie przez cc Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.10.05, 08:17 Witam nową mamę i jej córeczkę. Cimka1 mój Kuba też urodził się przez cc i jest o 1 dzień młodszy od Darii. W dzień w sumie może śpi około 2,3 godzin. Nie przejmuj się tak jak pisze gosia.nikola, poprostu może jej organizm tylko tyle snu w dzień potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.10.05, 10:13 Hej dziewczyny Chyba nigdy nie dokończę swojego wątku z wczoraj bo ciągle coś staje mi na przeszkodzie. Witam nową mamusię Cimkę1 i jej szkrabika. Fajnie, że do nas dołączyłyście. Nowe mamusie Gosia.nikola i Cimka1 napiszcie coś więcej o was i waszych pocieszkach i ich postępach. Dziewczyny nie martwcie się o sen waszych pociech, bo one same wiedzą kiedy i ile im trzeba snu. Ptrzecież nawet dorośli ludzie śpią różnie i o różnych porach tzn jedni wstają bardzo wcześnie a innym potrzeba jeszcze kilka godzin żeby się wyspać. Myślę, że sen to indywidualna sprawa każdego człowieka nawet takiego malutkiego. Kasia znowu pędzi do mnie i nawet na chwilkę nie chce zostać sama i wciska mi się na kolana. Martwi mnie u niej, że jak się zdenerwuje to rzuca się z impetem do tyłu i upada na plecy nie patrzy wtedy na nic. Już zdążyłam się do tego przyzwyczaić i łapię ją zanim uderzy o coś główką, ale nieraz zdenerwuje się jakąś zabawką i wtedy upada na podłogę i uderza się dość mocno. Boję się, że może zrobić sobie krzywdę jak mnie przy niej nie będzie, a nie chcę spełniać jej wszystkich zachcianek bo też będzie niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.10.05, 19:57 Hej Zastanawiam się jak u was wygląda przewijanie, bo u nas strasznie. Kasia ciągle mi ucieka jak tylko kładę ją na pleckach odrazu przekręca się na brzuszek i próbuje uciekać, czasem już nie wyrabiam za nią. Przewijak na łóżeczko już za mały, a poza tym dosyć groźnie by było jakby mała z niego spadła więc przewijamy się na podłodze na kołderce. Napiszcie jak to u was wygląda może podciągnę jakieś patenty. Wogóle to siedzę właśnie przed kompem i szukam dla męża przetargów i już zaczynam powoli wysiadać. Kasia usnęła bez kąpieli i znowu jutro rano czeka mnie kąpanie jej. Przenieśliśmy się już do dużej wanny i tak nam chyba wygodniej. Kończe bo padam a jest dopiero 20:00 Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.10.05, 20:33 hej ) mamokasienki jesli do tej pory mialas luzik z przewijaniem na lezaco (!!!) to gratuluje ze tak dlugo i wybacz ale chyba wystarczy Teraz patent jest taki, ze trzeba troche sprytu i trzeba zmieniac pieluche w biegu. Ja tak robie od dawna Julcia od kiedy sie przekreca na brzuch skutecznie utrudnia mi zmienianie pieluch. A najsmieszniej jest jak pieluche zmienia maz )) Ganianka )) A tak serio to znam dziecko, ktore gdy mialo rok, lezalo na pleckach na przewijaku i grzecznie dawalo sobie zmienic pieluche. Bylam w szoku i pamietam to do dzis chociaz to juz dawno bylo. I dzieciatko to nie bylo jakies anemiczne, czy nadzwyczaj spokojne. No szok ) Dzisiaj mialam udany dzien. Udalo mi sie zrobic cos bardzo dla mnie waznego w pracy )) i posprzatac i wyjsc na spacer z dziecmi. Lubie jak uda mi sie tak sensownie spedzic dzien. Teraz czas na relaks Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.10.05, 21:52 witam! Kurcze, nie spodziewałam sie ze cos sie w moim zyciu ruszy w najblizszym czasie, a tu prosze. tak nagle musze iśc do pracy, niestety sytuacja finansowa mnie do tago zmusza. mam tylko taki mały problem, nie iwem jak wytrzymam czasem nawet kilkanascie godzin bez mojego najukochańszego człowieczka na świecie. ale cóz może jakos dam rade, boje sie że znowu wróce do nałogu (papieroski). Dawid nestety nie chce juz mojego pokarmu, nie wiem dlaczego. Jakis miesiąc temu zaczał odmawiac, wszyskie moje próby przekonania go do piersi kończa sie moim niepowodzeniem, a chciałm go karmić przynajmniej do roku. Tym tez jestem zaskoczona. Ciekawe jak to będzie, jak mój mąz wszystkiemu podoła, przeciez on zmienia Dawidowi pieluche kiedy nie ma innego wyjscia (tzn kiedy ja szłam do lekarza i nikt inny nie ,ógł tego zrobic) a tu teraz mleczko, kaszki, deserki, ubieranie, rozbieranie, spacerki itd. Ja wiem ze on to potrafi, ale po co to robic, jesli może ktos inny. Takiego niestety mam męza (z pewnoscia to moja wina) życzcie mi powodzenia, bedzie mi potrzebne i wytrwałosci w niepaleniu pozdrawiam ewa Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.10.05, 22:23 Hej! Dziewczyny dzisiaj usłyszałam mama!!!!!!!!!!!!! I wydaje mi się ,że było to świadome!!!!!!!!!!! Ach ta moja Zuzia!!!!!!!!! Ewulko wszystkiego dobrego!!!!!!! Nie martw się wszystko będzie dobrze!!!! Będę trzymać kciuki!!!!!!! Tak to właśnie w życiu jest mieć kasę źle nie mieć jej jeszcze gorzej!!!!!!! Witam cimka1 i jej maleństwo!!!!!!!!! Co do snu to wychodzę z założenia ,że dziecko tak jak dorosły samo wie ile potrzeba mu snu. Widać Twój skarbik nie potrzebuje go tak dużo. Nie martw się z daria jet wszystko ok.!!!!!!!! Mamokasienki1 my również przechodzimy etap przewijania bardzo ruchliwego. Staram się małą zabawić czym się tylko da aby mogła ja przewinąć efekt końcowy jest ok.!!!!!!! Echoo życzę Tobie i nam wszystkim wielu tak udanych dniu jak Twój dzisiejszy!!!! Pozdrawiam Pa!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.10.05, 22:29 Witajcie, MOja mała jeszcze spi (zawsze sie budzi miedzy 22 a 23) a wiec skrobne pare slow. Z przebieraniem mamy fajny pomysl - zamieniamy je w zabawe: gdy klade Darie na przewijaku (na podlodze), zakrywam jej buzke pieluszka, a gdy Daria sie z niej uwalnia zaczynam szybko sciagac pampersa , po czym "witam" ją wolajac "akuku". Czasem zakrywam jej buźke pieluszką i dotykam noska, policzkow..itp i mowie jej co dotykam. Po chwili Daria jest tak rozbawiona ze najczesciej daje mi sie przebrac. Inny "patent" )- nad przewijakiem czasami ustawiam wiszace grzechotki zeby miala czym zajac raczki. Ale i tak czasem wierci sie niemilosiernie)) Moj maz zajmuje sie Daria b rzadko - albo jest w pracy albo jest zmeczony. Wiem ze bardzo kocha Darie (mowi ze to ze wzgledu na nia ze mna wytrzymuje)) - ale daleko mu do idealu. I czasem baaardzo mnie wkurza. Pozdrawiam wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.10.05, 07:52 Witam Mamokasienki Kuba też mi ucieka z przewijarki, a jak jest u was z ubieraniem po kąpieli bo u nas tragedia. Najczęściej kiedy go wycieram, smaruję i ubieram mąż próbuje go czymś zająć bo inaczej naprawdę jest problem. Ewulko nie martw się, ja wiem co przeżywasz bo miałam tak samo (od czerwca pracuję). Co do palenia papierosów też się bałam, że znbów zacznę(ostatniego papierosa zapaliłam jadąc do szpitala, będąc w ciąży troszkę sobie popalałam od męża, ale od dnia narodzin Kubusia definitywnie skończyłam z tym nałogiem i jestem z tego bardzo dumna). Trzymam za Ciebie kciuki, nie daj się. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.10.05, 11:10 u nas przewijak juz dawno odstawiony ( czeka na siostrzyczkę) ze wzgledu na bezpieczeństwo mojego wiercipięty, z przewijaniem tez problem oczywiscie, moje dziecko robi mostek kiedy chce mu załozyc nowa pieluche i strasznie krzyczy (bo płacz raczej to nie jest) ubieranie, smarowanie po kapieli tez z przebojami, a kiedys był taki grzeczny Dawidek w ciągu dnia spi dwa lub trzy razy po godzince, czasem uda mu sie nawet półtorej pospać w nocy budzi sie kilkakrotnie, czasAMI nawet nie wiem ile razy, zazwyczaj chce mu sie pic dzikuje wszystkim za słowa otuchy, postaram sie byc dzielna pozdrawiam ewa przepraszam za brak polskich liter i pewnie jakies błedy ale Dawid ''pomaga" mi bardzo skutecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.10.05, 12:18 Hej Echoo to nie tak, że moja Kasia do tej pory grzecznie leżała tylko dopiero teraz przyszło mi do głowy to pytanie. Ona odkąd nauczyła się przekręcać z plecków na brzuszek daje mi się we znaki, ale ostatnio to już szczególnie. Może dlatego, że umie raczkować i wie jak uciekać. też bym była w szoku jak bym zobaczyła grzecznie leżącego roczniaka na przewijaku. U nas najczęściej jak u Mega mąż siedzi i zabawia Kasię a ja w tym czasie ją smaruję zakładam pieluszkę i ubieram. Gorzej w ciągu dnia jak siedzę z nią sama ale też staram się wciskać jej do rączek różne przedmioty żeby się choć na chwilkę zajęła. Echoo napisz jak u was sprawdza się ten chodzik pchacz bo zastanawiam się nad zakupem. Kasia narazie tylko stoi przy czymś a kroczki robi w bok ale mam nadzieję, że niedługo zacznie stawiać też kroczki do przodu. Pozdrawiam i idę prasować bo znowu mi się góra uzbierała ( Madziara serdecznie gratuluję tego mama i trochę Ci zazdroszczę, bo ja też bym juz chciała, a tu nic a nic się nie zapowiada na jakiekolwiek mówienie. Kasia mało mówi sylab a większość to takie niemowlęce gruchanie gardłowe. Wcześniej mówiła bambam i bumbum i brum, a teraz nic. Ewulka trzymam kciukie- napewno sobie poradzisz w pracy i z tęsknotą. Co do skutecznej pomocy przy pisaniu na klawiaturze to Kasia też mi baaaaardzo pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.10.05, 12:37 Hej dziewczyny Witam nowe bywalczynue naszegoi watku styczniowego ewulka napewno wszystko sie dobrze ulozy, maz sobie poradzi, jak nie bedzie mial na kogo liczyc to odezwie sie w nim instynkt przetrwania ) Bedzie dobrze, poradza sobie mamokasienki pchgacz sprawdza sie dobrze. Jeszcze za czesto Julka go nie prowadza, ale kilka razy dziennie z niego korzysta. Jest spoko bo jest w miare stabilny. Najlepiej kupic taki co ma regulowana predkosc obrotu kol. My takiego co prawda nie mamy i jest spoko. Julce kilka dni temu wywrocil sie pchacz a ona stala przy nim trzymajac go w powietrzu, znaczy gdyby puscila to chodzik by upadl, czyli stala prawie sama )) Nie powtorzyla tego wyczynu do tej pory. Madziara gratuluje mama, jak milo to uslyszec, co? Mamokasienki Kasia pewnie ucichla teraz bo intensywnie zajmuje ja cos innego, np raczkowanie i odkrywanie swiata, tak podobno dzieci maja Koncze bo w pracy siedze i zamiast robic swoje to zajrzalam na forum Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka30 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.10.05, 13:41 Dzis to chyba przesadzam, niech mnie ktos stad wygoni Ale własnie uswiadomiłam sobie ze czekajac na siadanie, raczkowanie, zabki mojego synka nie zauwazam tego co juz potrafi, chyba wydaje mi sie to normalne. Ale musze sie pochwalic ze mój Dawid juz drugi tydzień powtarza ciagle mama jak tylko czegos chce, a to bardzo przyjemnie łaskocze w ...żoładku, gardle (nie wiem jak to uczucie nazwac), tym bardziej że wczesniej ciagle tata i baba wołał Zobaczycie jak tro miło usłyszec kochane!!! mysle juz na dzis wystarczy, pozdrawiam jeszcze raz ewa Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.10.05, 14:35 Cześć dziewczyny Witam nowe mamusie i ich pociechy. U nas przewijanie równiez wygląda podobnie, czasami już sił mi brakuje na mojego urwisa. Piotrek jest tach ruchliwym dzieckiem, że daje mamusi troszkę popalić. Dzisiaj przychodzi niania na rozmowę, bardzo sie boję nie tyle tej rozmowy ale tego czy człowiek po kilku spotkaniach moze zaufać obcej osobie. Juz sama nie wiem o co ją pytać i takie tam. Generalnie jestem cała w strachu. Może macie jakieś wskazówki, niekoniecznie dzisiaj. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.10.05, 16:10 Hej!!! U nas z przewijaniem po kąpieli jest ok.!!! mała ma po kąpieli swoja ulubiona kaczkę i jest nią bardzo zajęta!! Wcześniej bardzo podobało jej się pudełko z pudrem. Wszystko było ok. do czasu kiedy (sama nie wiem kiedy to zrobiła ) odkręciła je i puderek był wszędzie> Horror !!!!!!!! Póki co kaczka wystarcza. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.10.05, 13:11 Hej dziewczyny Muszę się koniecznie pochwalić moja Kasia dziś od rana powtarza mama i to tak wyraźnie mama nie jakieś ciągi sylab tylko samo mama - jakie to super uczucie teraz wiem o czym pisałyście )))) jestem najszczęśliwszą mamą na świecie. Mówi jeszcze baba ale to akurat cieszy moją mamę i teściową czyli obie baby. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.10.05, 06:39 Hihihi, mamokasieńki, u nas przewijanie wygląda podobnie. Tzn. Miś jeszcze nie ucieka, ale kręci się jak fryga: na brzuszek w poprzek przewijaka i zaraz wyciąga cały sprzęt do pudrowania i smarowania, chusteczki itp. Chociaż to nie jest najgorsze - on odkrył, że miętoszenie armatki wodnej (czyli siusiaka po "naszemu") jest fajne. No i teraz jak zrobi kupkę, to musze się bardzo spieszyć, żeby zdążyc przed nim, bo inaczej mam do mycia i pupę i łapki Misia. W ramach patentów robię to co Ty - daję mu różne zabawki do ła[pek i na jakiś czas mu to wystarcza. Innych pomysłow na razie nie mam, pewnie będę jak echoo biegać z pieluchą za Miśkiem )) A właśnie, już kiedyś chciałam się Was zapytać: czy któraś z Was uzywa pieluch tetrowych? czy tylko jednorazówek? Bo my sobie bardzo chwalimy tetrówki, na zmianę z pampersami, mniej więcej w proporcjach pół na pół. Tzn. z jednorazówek też nie używamy pampersów jako takich, tylko pieluszek Happy. Na obu dominujących firmach (czyli Pampers i Huggies) się przejechaliśmy i najbardziej nam pasują Happy. Zresztą chusteczki (do pupy) Belli (bo to ta sama firma) też są moim zdaniem najlepsze. A jak jest z tym u Was? Madziaro, gratuluję!!! Ale super )) Tylko tak dalej. Mam nadzieję, że teraz tych słówek będzie juz tylko więcej. Wyobrażam sobie jaka musisz być szczęśliwa )) No i gratulacje mamokasieńki z okazji "mamy"!!! Ale masz fajnie )) Dzielna dziewczyna z tej Twojej Kasi Cześć cimko i mała Dario )) Mój Miś też się urodził cc i też zasypia tylko przy cycusiu )) Ale fakt, że w ciągu dnia śpi dużo więcej (co może mnie nie martwi, bo mam trochę czasu dla siebie, ale zastanawia jednak, że aż tyle). Więc się naprawdę nie przejmuj: kazde dziecko ma inne potrzeby, tryb życia itp. Popatrz na siebie - może Ty albo Twój mąż też jesteście z tych małośpiących? Ewulko, dasz radę. Trzymam kciuki! Pilnuj sie z tym niepaleniem, szkoda byłoby zmarnować tyle pracy, którą włożyłaś w to, żeby rzucić papierosy. Ale mam nadzieję, że Ci się uda, z każdym dniem będzie trochę łatwiej! Keitii, jak się Wam niania spodobała? pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.10.05, 06:46 Ale się rozpisałam, a i tak nie napisałam najważniejszego: Miś w zeszłym tygodniu zaczął raczkować (na razie jak taka świeżo urodzona żyrafka, na chwiejnych rękach i nóżkach) i parę razy sam usiadł )) Juz nie mogłam sie tego doczekać! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.10.05, 10:02 Hej Kosciotrupku serdecznie gratuluję raczkowania i siadania to cudowne patrzeć jak nasze pocieszki się rozwijają i uczą nowych rzeczy. Zastanawiam się jak u was z respektowaniem waszych zakazów przez maluszki? Czy robicie coś jeżeli dzieciątko nie posłucha czy ot tak przechodzicie do porządku dziennego nad kolejnymi wyczynami? Bo ja właśnie nakrzyczałam na Kasię i zostawiłam ją samą w pokoju tak na kilka minut. Myślicie, że jestem okropną matką? a może jakieś inne pomysły na nauczenie dziecka co znaczy nie wolno. Bo ja już czasem z sił opadam a i tak a wszystkim nie nadążam. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.10.05, 18:12 Dzień dobry! Witam wszystkie Mamy i maluchy:. Mój synek ( Robert) urodził się 26.01.2005. Dziś stuknęło mu 8 miesięcy i 2 tygodnie. Fajny z niego gościu: dużo gada, raczkuje, siedzi i wogóle wszędzie go pełno. Gdyby jeszcze chciał jeść jakieś "normalne" rzeczy a nie tylko moje mleko...Pediatra mówi, zeby sie nie przejmować, ze przyjdzie taki dzień, że mały zacznie jeść. Ciekawe kiedy to nastąpi? Chcę go karmić piersią jak długo sie da, ale chyba powinien zacząć już jeść jakies konkrety typu indyk, zupki jarzynowe czy jajko. A może macie jakieś cudowne sposoby, żeby przekonac malucha do jedzenia? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.10.05, 19:35 hej mamuśki Witam nową mamusię atę0904 i małego Robercika. To co piszesz to jakbym sama napisała dokładnie to samo jest u nas Kasia nawet nie myśli o innym jedzeniu tylko moje mleczko i już, a jak juz coś zje to wielki sukces. Kosciotrupku jeżeli chodzi o używanie tetrówek to na początku też miałam takie ambicje ale tylko przez pierwsze cztery miesiące tak pół na pół z jednorazówkami. Później jednak wygoda wzięła górę i tetrówek już nie używamy, a poza tym po przeliczeniu kosztów wody, proszku i prądu koszt używania pieluch tetrowych był porównywalny z jednorazowymi pieluszkami, a ile roboty przy tetrówkach. Już czasami nie wiedziałam w co ręce włożyć, ciągle pranie prasowanie i układanie. Teraz używam proszku persil sensitive i piorę nasze ubrania razem z Kasi więc mam też oszczędności na proszku, bo do tej pory używałam Loveli. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.10.05, 21:53 Dziś wieczorem Robson postanowił zrobic mi przyjemność i zjadł pół słoika jabłek, krzywiąc sie przy tym niemiłosiernie a potem również wziął pod uwage chrupka kukurydzianego- poszalał chłopak. Ale z Was ambitne Mamy, ze uzywałyście tetry- ja to od początku pampery i tyle. Nienawidze prasowania, więc nawet sie nie porywałam na tetrowe pieluszki. A do prania faktycznie Lowela jest super, choc uzywam też Jelpa ( też w nim piorę nasze ciuchy) i nie zauważyłam, zeby małemu coś po nim było. Pozdrowionka dla wszystkich, do usłyszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.10.05, 08:42 Witam, szczególnie nową mamusie i małego Robercika Piszę z pracy chociaż juz wczoraj chciałam sie odezwac, jednak zbyt wiele mnie to kosztowalo, gdyz Julka skutecznie popsula klawiature i nie dzialaja mi klawisze z niektorymi literkami. Napewno wszystkie niejadki kiedys zaczna jesc, bo czy widzialyscie kiedys 7 latka tylko na cycu ? Julka tez nie za bardzo je ostatnio, tylko, ze ja jestem w pracy a ona tam w domu zjada tylko malenki sloiczek deserku i kilka lyzeczek zupki W ogole ciagle jeszcze wydaje mi sie odrobinke niedoleczona, czasem jej sie kaszlnie, czasem cos z noska poleci. Opiekunka nie za bardzo sobie radzi i juz nie jestem taka nia zachwycona. A w zlobku Julka jest 50 na liscie rezerwowej, wiec raczej male szanse ze od stycznia pojdzie do zlobka tak jak planowalismy. Tez planowalam tetre jak bylam w ciazy, nawet nakupilam jej cale stosy ale nic z tego nie wyszlo. W tetrze Julcia byla pare razy, jak niep\oplacalo mi sie nakladac juz pampersa bo np za pare minut planowalismy kapiel. Przy Sebie uzywalismy tetry przez 5 miesiecy, glownie z powodow finansowych, studiowalismy oboje, mieszkalismy w akademiku (woda i prad w cenie). Jesli chodzi o karanie to wydaje mi sie, ze takie malenstwo to napewno nie pamieta dlaczego zostaje samo w pokoju, tak wiec to zadna kara dla niego i napewno nie ma to dzialania wychowawczego raczej moze ulzyc mamusi i pozwolic jej sie wyciszyc Gdy Julcia robi zle mowie jej stanowczo z powazna mina (czasami musze sie naprawde starac) ze tak nie wolno. Julka wtedy porozumiewawczo kiwa na nie glowa, pewnoie sie ze mna w tamtej chwili zgadza ale za chwilke i tak o tym zapomina i od nowa robi cos co nie wolno. Trzeba byc bardzo cierpliwym. Pamietam jak sie wystraszylam gdy uświadomiłam sobie przy Sebie, ze juz nie tylko opieka ale i tez wychowanie, co okazuje sie nie jest takie proste i czesto naprawde niewiem jak powinnam sie zachowac. Przy takich maluszkach naprawde jeszcze nie jest tak skomplikowanie, wytyczamy granice, chwalimy i zakazujemy, pozniej trzeba sie natlumaczyc. Ale ponoc i tak dzieci czerpia najwiecej z postawy zyciowej rodzicow nie z tego co im naopowiadaja. Tydzien temu zesmy sie troche posprzeczali z mezem. Seba byl strasznie przejety sytuacja. Poszedl do meza w mojej obronie sie klocic. WYgarnal mu, ze byl taki zakochany na zdjeciach a teraz na mnie krzyczy (chodzi o zdjecia slubne). Hehe przywolal nas do porzadku, czasem dzieci nas wychowuja... Wracam do pracy Jak maz naprawui klawiaturke to sie odezwe z domku Pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.10.05, 08:46 zapomnialam napiesac, ze wczoraj jak wrocilam z pracy Julcia wykrzyczala :"mama" i to bylo ewidentnie TO mama, nie jakies tam skladanie sylab )) Mowila mama juz wczesnie ale cigle nie bylam pewna cyz to nie takie ot sobie mamanie no i jeszcze musze sie pochwalic, ze robi papa, nie zawsze ale dosc czesto, dzis jak wychodzilsmy pomachala nam lapeczka na pozegnanie. Ehhh madre sie robia te nasze skarbiki. 8 miesiecy to nie byle co )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.10.05, 13:18 Hej Ata no to gratuluję wam tego pół słoiczka i chrupka. Kasia akurat lubi chrupki kukurydziane i zjadłaby naraz pewnie pół opakowania ale tatuś skutecznie jej podjada więc zjada tylko po kilka chrupek. Echoo co do tego karania to z pewnością masz rację. Ja jestem z natury osobą dość impulsywną i czasem jest już za późno kiedy o czymś pomyślę bo jest już zrobione. Chwalenie i zakazy też stosujemy, ale mam wrażenie jakby tych zakazów było znacznie więcej i jakoś tak mi dziwnie ciągle mówić do dziecka nie wolno tego czy tamtego. Kasia już stoi pewnie, ale ma jeszcze kłopoty z siadaniem z pozycji stojącej i czasami muszę biec na ratunek kiedy jej się znudzi stać albo się zmęczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.10.05, 15:30 Witam serdecznie nową mamę i Robercika. Ja nigdy nie używałam pieluszek tetrowytch. Owszem będąc jeszcze w ciąży miałam taki zamiar, ale odkąd Kubuś przyszedł na świat to pampersy (to chyba z czystego lenistwa). Piszecie, że wasze pociechy nie bardzo chcą coś innego niż mleczko. Ja nie mam takiego problemu, a wręcz odwrotnie. Kuba tak się rwie do jedzenia, że aż się cały trzęsie, a jak się sończy zupka, mleczko czy deserek to jest płacz i trzeba mu szybko dać smoczka, żeby się uspokoił. Co do karania to myślę podobnie jak echoo, nie jestem za karaniem takiego niemowlęcia, ale można przecież zmienić ton głosu i zrobić poważną minę. Jutro wyjeżdżam na wyjazd z pracy i wracam w piątek. Będę baaaardzo tęsknić. A w sobotę jadę na wesele, a w niedziele na poprawiny. Straszne, pewnie sobie myślicie, że jestem wyrodną matką, ale to moje pierwsze większe wyjście z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.10.05, 22:12 Dobry wieczórDziękujemy wszystkim za miłe i serdeczne powitanie. Dziś kupiłam młodemu pieczywo ryżowe z dodatkiem jabłek: i bez problemu zjadł całą kromę na obiad i popił mlekiem: tak więc kolejna "bitwa" o jedzenie wygrana To fajnie Mega3, że nie masz problemów z kubusiowym jedzeniem: chłopak po prostu wie, co dla niego dobre!Mój Robsonik to pewnie będzie strasznie rozpuszczony i rozpieszczony, bo prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie, jak można ukarać takie maleństwo. Ale co tam, na razie fajny z niego koleś. Mega3- baw sie dobrze na wyjeździe i na imprezie. Odkąd mały sie urodził, to jeszcze nigdy nie wyjeżdzałam nigdzie bez niego, ale też nie było okazji. Ja jestem na urlopie wychowawczym, więc cały czas siedzimy sobie razem z małym. Ostatnio Dziadkowie zostali z maluchem, a ja z mężem poszlismy na koncert- było suuper. Tak więc jeszcze raz życzę Ci dobrej zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.10.05, 05:56 Mega, baw się dobrze i niczym się nie przejmuj. Kubuś na pewno to przezyje w dobrej formie, a pomyśl jak fajnie będzie się z nim przywitać po powrocie - takim stęsknionym maluchem, owijającym się łapkami wokół Twojej szyi )) Ja też Cie witam serdecznie ata, rozgość się i pisz o sobie na naszym forum )) Nie martw się, echoo ma rację - kiedyś zasmakuje w smakołykach. Słyszałam, że niektóre dzieci do roku potrafią ciągnąć tylko mamę i jeżeli im to wystarcza (tzn. przybierają na wadze i dobrze się rozwijają) to jest OK. Ale nie walcz z nim o jedzenie, on sam wie ile mu potrzeba. Aaaa, echoo, kolejnej mamusi gratulujemy słowa "mama"!! Ale super )))) Cieszę się razem z Tobą! Co do tetrówek jeszcze, to ja ich nadal używam, ale nie tknęłam ich dotychczas żelazkiem. Bo wtedy pewnie też bardzo szybko by się skończyło. Tak, że sporo roboty odpada. Fakt, że jest dużo biegania co chwilę na przewijak, ale wydaje mi sie, że pupa Miśkowi w nich "odpoczywa". Mniej się poci i grzeje. Ale może sobie to tylko wmawiam... Na pewno częściej ją wtedy wietrzę. A nie jak w ostatnią niedzielę, kiedy dopiero jak Misiowi wieczorem przeciekła jednorazówka, zrobilismy rachunek sumienia i wyszło nam, że od rana nie był przewijany! Wyrodni rodzice )) Ha, a Miś powrócił do świata żywych, jak ja to nazywam i zaczął jeść normalnie czyli jak przed chorobą. Niby się tym nie przejmowałam (zgodnie z tymi dobrymi radami, które daję innym, ata! )), ale to było trochę męczące: robić jedzenie i zaraz je wywalać. Tak, że się cieszę z tego. Z zakazami jest u nas tak, że chyba ich troche za mało. Tzn. widzę np. że Miś dobiera się do mojej książki, ale włączam alarm dopiero po chwili, jak zaczyna przewracać kartki, zamiast od razu "nie dotykaj w ogóle". Chyba bym też nie zostawiała go samego w pokoju (to jest zbyt abstrakcyjna kara dla niego), tylko powinnam mu po prostu zabrać, powtarzając "nie wolno" i już. Chyba zaczyna się wychowywanie naszych maluchów, a nie tylko opieka, właśnie niedawno sobie to uświadomiłam. Ale wcale nie myślę o Tobie, że jesteś okropną matką, mamokasieńki, przeciwnie, bardzo misię podoba to co piszesz o sobie i swojej córeczce )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.10.05, 08:30 Hej Mega życzymy udanego wyjazdu i świetnej zabawy. Ani się obejrzysz a już będziesz znowu w domku z małym. Poczytałam to co napisałyście i macie rację jestem okropną matką, ale czasem już nie mam siły. Siedzę z Kasią 24 godziny na dobę i praktycznie się nie rozstajemy nawet do łazienki za mną wchodzi bo inaczej bybłby płacz okropny. Już nawet zastanawiałam się nad jakimś aerobikiem albo czymś w tym stylu żeby trochę odreagować i chyba w końcu się zapiszę. Zupełnie inna sytuacja jest kiedy się pracuje wtedy człowiek taki stęskniony przybiega do dziecka. Mi wystarczy jak na godzinkę gdzieś wyskoczę to już zdążę się stęsknić no i wtedy nowe siły do zajmowania się maluchem. Przeraża mnie trochę to oczym juz wspomniałyście kilka razy nasze pociechy trzeba zacząć wychowywać, a ja nie mam pojęcia jak wytyczać Kasi granice, bo w znacznej części składają się one z zakazów. Staram się zabezpieczać mieszkanie tak żeby nic jej się nie stało ale nie da się wszystkiego przewidzieć a taki maluch to widzi chyba dookoła głowy i zawsze znajdzie do zabawy coś czym może zrobić sobie krzywdę. Dzięki Kosciotrupku, że nie myślisz o mnie, że jestem okropną mamą ale czasami sama się tak czuję. Bo niby skąd taki maluch ma wiedzieć co mu wolno a czego nie a ja jestem od tego żeby ją nauczyć ale jak powtarzam jej 10 razy z groźną miną nie wolno a ona nadal robi swoje to juz katastrofa. Teraz wątek optymistyczny - właśnie dzisiaj byłam w naszym MOPR i złożyłam wniosek o becikowe i w przyszłym miesiącu dostaniemy pieniążki, ale się cieszę. A to wszystko dzięki forum bo rozmawiałam z dziewczyną z Białegostoku na forum i powiedziała mi że uchwała została zmieniona i można się ubiegać o pieniążki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.10.05, 08:38 Hej po pierwsze: mega baw sie dobrze )) Teraz jak juz widzę, że mała jakoś sobie radzi beze mnie, jak jestem w pracy, to tez bym sie na jakas imperzke wyrwala bez moich pociech. Narazie jednak nie wiem gdzie no i nie mam sil juz po pracy o tym myslec. Dzis moj maz konczy 31 lat, ci faceci tak szybko sie starzeja, nie to co my ciagle 18stki hehe ale by sie wkurzyl gdyby uslyszal Julcia niestety dalej nie chce jesc, i do tego tak daje popalic opiekunce, ze wczoraj dzwonila do mnie prawie placzac, ze juz nie ma na nia pomyslow... Rozmawialam z nia pozniej, twierdzi, ze sobie poradza, a Julcia to maly diabelek i dlatego to tak dlugo trwa. Wiem, ze jest malo doswiadczona, ale ja znam, nie jest to osoba z ulicy, bardzo lubi Julcie i nie chce Julce fundowac nowych emocji z nowa niania. Musimy przeczekac. Julka ostatnio malo co raczkuje, kombinuje tylko jak tu na dwoch sie gdzies dostac, no i raczkuje tylko od sciany do mebli przy ktorych to sobie idzie. ALbo lapie pchacza i sobie pcha, niekoniecznie tak jak to producent przewidzial, tzn pcha go tak jak jej sie pchnie, najczesciej bokiem pchacz szura po panelach Kilka razy widzialam jak stala bez podparcia tak po 1 sekundzie. Ludzie, te nasze dzieci to juz takie calkiem spore dzidziule, niedlugo podreptaja sobie gdzies same. no i przypomnial mi sie wiersz, wkleje go tu, moze sie wam spodoba, Być Matką. Przez dziewięć miesięcy nosić w sobie dziecko. Poczuć pierwsze jego ruchy. Być uczestniczką tajemnicy powstawania dziecka. Urodzić. Posłyszeć pierwszy krzyk swojego dziecka. Zobaczyć je. Przytulić. Karmić własną piersią. Być jego pielęgniarką. Pocieszycielką. Niewolnicą. Żyć już nie tylko dla siebie. Być wciąż do jego dyspozycji. Na każde zawołanie, na każdy płacz, uśmiech. Tulić, uspokajać, uciszać, śpiewać kołysanki. Gotować, przecierać, prać, suszyć, prasować. Nosić na rękach. Wciąż przemawiać i wypatrywać zrozumienia na twarzy niemowlęcia. W nocy zrywać się, nadsłuchiwać. Towarzyszyć pierwszym nieporadnie stawianym krokom. Pierwszym spacerom po pokoju. Czuć kurczowy uścisk małej łapki. Usłyszeć po raz pierwszy najpiękniesze słowo świata "MAMA" Pierwsze "co to ?" pierwsze "dlaczego" Odpowiadać, wyjaśniać, pouczać. Radzić, uczyć wszystkiego, liczenia, czytania, jedzenia, zawiązywania butów, kokard, mycia rąk i zębów, porządku. Bawić się jak dziecko z dzieckiem. Być smokiem, wilkiem, zajączkiem. Udawać płacz, śmiech, oburzenie, gniew. Być matką. Poczuć pierwsze wyrwanie się drobnej łapki ze swojej ręki. Usłyszeć po raz pierwszy "ja sam, nie ty nie idź ze mną, nie chcę ciebie, co ty się znasz, dam sobie radę sam". Być matką, ucieczką, pomocą, opieką. Przystanią gdzie można się wyżalić, wypłakać, uciszyć, uspokoić. Gdzie można usłyszeć słowa pociechy, potwierdzenia egzystencji, sensu swojego istnienia. Na to, żeby za chwilę patrzeć jak dziecko odchodzi w wir życia, gdzie się walczy o każdą pięść ziemi o każdy kawałek chleba. Na to, żeby w końcu coraz częśćiej czekać, oczekiwać powrotu, przyjścia, aż w późne wieczory, aż do późnych godzin nocnych. Być odsuwaną w coraz większą samotność. Stwierdzać swoją niepotrzebność. Bo już samo sobie daje radę. Bo juz matka nie wystarcza. Bo już znalazło inne źródło pociechy, pomocy. Potem już tylko zdawkowe odwiedziny, życzenia z okazji urodzin, imienin. Oficjalne wizyty, obiady. Bo już samo twoje dziecko jest matką. Bo już samo musi być dla swoich dzieci źródłem, pociechą, przystanią, pomocą, ukojeniem. Być matką. Pozostać w samotności. Ale mimo tego wszystkiego ty jedna wiesz co to znaczy być matką. Ty jedna wiesz jak bardzo jest to twoje dziecko. Ty jedna wiesz ile ono od ciebie wzięło aż po twoje powiedzenia, twoje uśmiechy, twoje sposoby zachowania się. Nawet się tego nie spodziewałaś że usłyszysz w ustach twojego dziecka zdania które ty mu wpajałaś a od których ono się wciąż odżegnywało. Zobaczysz, że urządza sobie życie według zasad których go uczyłaś. Ze zdumieniem i podziwem patrzysz na swoje życie przedłużone w twoim dziecku. Ze zdumieniem stwierdzasz że to twoje dzieło, twoja twórczość która rozpoczęła się jego urodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.10.05, 08:51 no i mamokasienki, wlasnie przeczytalam, prosze mi tu nie pisac takich glupot, jestes najwspanialsza mamusia dla swojej Kasienki, wychowanie jest trudne, tym bardziej, ze poznamy dopiero koncowy efekt, kiedy juz niewiele sie da poprawic, ale nie ty jedna masz takie dylematy, ja tez nie wiem czesto co robic, Julcia ma tyle zakazow, ze ja jej wspolczuje, no a jak wspomne niektore glupoty przy Sebie to juz w ogole mi wstyd, za jakis czas, gdy staniesz przed problemem tłumaczenia oczywistego 4 latkowi albo co gorsza (jak sadze) nastolatkowi, stwierdzisz, ze to co jest teraz nie bylo takie straszne, Poradzimy sobie wszystkie, dzieci i tak ucza sie patrzac na nasza postawe nie slowa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.10.05, 09:06 Echoo dziękuję bardzo bardzo. Popłakałam się kiedy przeczytałam ten wiersz. wydrukuję go sobie bo naprawdę warto. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.10.05, 09:37 Cześć! Ale wy dziewczyny jestescie mądre!mnie sie czasami wydaje , ze wszsytko z młodym robię źle ( tzn chodzi mi o sferę duchową). Ale moze sie mylę? Przecież każda z nas ma instynkt i rozum i każda wie, co dla jej dzidzia najlepsze. W każdym razie bardzo sie staram, zeby tego człowieka wychowac na Człowieka. Dziś u nas piękna pogoda- zaraz wychodzimy na spacer: pójdziemy nad Wisłę i na Wawel porobić trochę fotek. Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam- miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.10.05, 13:27 Dziękuje dziewczyny za wsparcie, będę tęsknić na Kubą, ale mam nadzieję,że 2 dni szybko zlecą i ja troszkę odpocznę od codzienności. Odezwę się we wtorek. Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.10.05, 22:45 hej dziewczyny! witam nowe mamusie długo sie nie odzywałam bo musze do 31.10 zaliczyc III rok na studiach...ufff dobrze ze juz jeden kierunek skonczyłam. mega baw sie dobrze i niczym nie przejmuj! mamuski siedzace w domku!ja uwazam ze jestesmy szczesciarami ze mozemy tyle czasu poswiecic naszym dzieciaczkom.i musze sie przyznac ze czasami mysle o siostrzyczce dla adaskaale tak za dwa lata hihi Boze jakie straszne musza byc te pielegniarki które tak potraktowały to malenstwo!cały dzien o tym mysle.trzeba byc potworem bez uczuc zeby tak potraktowac malutkie bezbronne dziecko. adas tak sie kreci na przewijaku ze do perfekcj opanowałam sztuke nakładanie pampersa gdy gdy synus lezy na brzuszku. pozdrawiam wszystkie mamay! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.10.05, 23:27 Cześć mamuśki!!!!!!! Sorki za milczenie, ale mam trochę problemów. Witam nowa mamusię i Robinsonka!!!!!!! Echoo wiersz jest piękny!!! I podobne jak mamakasi wydrukuje go i będę czytać, co jakiś czas. Zakręciła mi się łezka w oku!!!!!!! Mamokasienki nawet nie myśl, że jesteś zła mamą!!!!!!! Każda z nas ma wątpliwości i rozterki jak postępować, wychowywać małego człowieka, który zanim się obejrzymy będzie dorosły, będzie kroczył samodzielnie w swoim dorosłym życiu mając w sercu swoją ukochaną matkę!!!!! Pewnie inaczej byś reagowała gdybyś pracowała, ponieważ pewne rzeczy by Ci w ogóle nie „przeszkadzały”. Jesteś dobra, kochającą mamą!!!!!!!!! Mega wiem,że już tego nie przeczytasz, ale życzę Ci miłego wyjazdu. Przecież rozstania zawsze kończą się powrotem do ukochanego maluszka. Tęsknota za skarbem wyzwala chyba jeszcze większa miłość.!!! Dobrej zabawy na weselu!!!!!!!!!! Co do pieluszek od pierwszych chwil po narodzinach do obecnej moja Zuzia nie miała na pupie tetry. Przyczyna jest banalna – lenistwo, wygoda. Z jedzeniem nie mamy problemów, od poniedziałku mała chce, aby ją prowadzać, staje sama i ma momenty, że przez sekundę stoi sama, wchodzi gdzie się tylko da, a najbardziej upatrzyła sobie zmywarkę ( kiedyś śmiałam się,że w instrukcji obsługi zmywarki jest wytłuszczone, aby zawsze sprawdzić przed zamknięciem czy nie ma tam dziecka) teraz wiem,że są to święte słowa hihi...!!! Cerolka to straszne, co się wydarzyło w tym szpitalu!!! Bardzo się tą wiadomością zdenerwowałam, bo wiem, co przeżywała po porodzie wcześniaczka moja znajoma. Jak każda minuta była ważna, jaki lek jej towarzyszył , niepewność i bezradność ....... Już nie będę się rozpisywać na ten temat więcej, bo szkoda słów a najgorsze jest to,że głupota, bezmyślność ludzka nie zna granic!!!!!!!! Bardzo Was gorąco pozdrawiam i wybaczcie mi moje milczenia!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.10.05, 03:40 Gdzieś czytałam, że wystarczy być "wystarczająco dobrą" mamą. Niekoniecznie najlepszą, bo i tak nią nie bedę, a tylko stresów nałapię. A poza tym, hihihi, trochę wychodzę z założenia, że co młodego nie zabije to go wzmocni. I dotyczy to równiez moich błędów. Przeżyje je, a może dzięki temu będzie silniejszy? My jakos zyjemy, czasem całkiem nieźle, mimo błędow naszych rodziców. A dziecko jest w stanie znieść wiele naszch pomyłek i ewidentnych błędów, pod warunkiem, że czuje się kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.10.05, 10:06 Hej Creolka czasami myślę podobnie do Ciebie, że Kasi przydałby się braciszek tylko też za jakieś dwa latka Co do przewijania to my już jakiś czas temu zrezygnowaliśmy z przewijaka bo niebezpieczny mi się wydawał dla mojej wiercipięty. Madziara gratuluję Zuzi kroczków fajnie te nasze pocieszki się rozwijają, a jak się poznałyśmy były takie nieporadne i bezbronne, a teraz wszędzie ich pełno. Kosciotrupku co do tych błędów to masz rację nasi rodzice napewno wiele popełniali a my i tak jakoś wyrośliśmy. Nie wiem czy wy tak macie, ale Kasia chodzi a właściwie raczkuje za mną wszędzie do kuchni, do łazienki, do drugiego pokoju i na ciągnie manie za nogawki od spodni żeby wstać. Dzisiaj byłyśmy u lekarza bo ten katar od dwóch tygodni zaczynał mnie już powoli martwić, a tu się okazało, że Kasia jest zdrowa, a katar jest najpewniej wynikiem jakiejś alergii. Tylko teraz nie mam pojęcia jakiej. Odkąd wróciłyśmy od lekarza analizuję swój jadłospis codzienny i nie mogę wymyślić na co ona może mieć uczulenie. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.10.05, 12:49 Witam wszystkie "stare" i nowe mamusie U nas porażka w poszukiwaniu opiekunki. Dzisiaj miała pierwszy raz przyjść dziewczyna z którą wcześniej się spotkaliśmy a wczoraj napisała smsa,że nie przyjdzie bo jej się jednak nie opłaca bo za dużo czasu by musiała tracić na dojazd.Ciśnienie mi troszkę podniosła. Generalnie jak dzwonię to często mowią,że za małe dziecko a nieraz po samej rozmowie wiesz, że kandydatka nie nadaje się na opiekunkę. Jednym słowem porażka. Piotruś raczkuje po całym mieszkaniu i chodzi przy kanapie i przy meblach a ząbaeczka w dalszym ciągu nie widać. Zakazy u nas wyglądają podobnie podnoszę lekko głos i zdecydowanie mówię nie wolno czasami nawet skutkuje ale tylko czasami. Musieliśmy zabiezpieczyć gniadka bo mały elektryk się nimi zainteresował. Właśnie wybieramy się na spacerek, wreszcie mamy lekką parasolkę napewno nie jaest taka wygodna jak poprzedni wózek ale na krótkie wypady super i odpada ten ciężar. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.10.05, 18:52 Hej!!! W stu procentach zgadzam się z kościotrupkiem!!!!!!! Mamokasienki moja Zuzia tak jak Kasia tam gdzie mama to i ona. Najlepsze są nasze przywitania jak wracam z pracy!!!! Muszę bardzo cichutko wejść, aby się przebrać bo jak tylko mnie zobaczy to nabiera takiej prędkości na zakręcie że w sekundę jest przy moich nogach a później to tylko raczki aż się nacieszy . Trwa to tak około godziny. SUPER!!!!!!!!! Dziewczyny szukam lekkiej spacerówki, najlepiej składanej w parasolkę o małych wymiarach aby nie zbierał dużo miejsca w samochodzie. Jest mi potrzebny wózek do szybkich wypadów (na duże zakupy, wycieczkę za miasto). Może mi coś doradzicie? Jaki waszym zdaniem będzie dobry? Jakie spacerówki używacie? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.10.05, 22:16 Witam wszystkich! Ponieważ nie pracuję i rzadko rozstaję sie z Robsonem, to nie doświadczyłam takiego powitania jak Ty, madziara. Ale czasami jak na trochę zastawię małego z dziadkiem, to tak sie pięknie do mnie uśmiecha jak wracam i wyciąga łapki, zeby go wziąć na ręce, kochany maluchAle po mieszkaniu łazi za mną na czworakach krok w krok. Co do wózka, to ja mam spacerówkę chicco: fajna, bo taka miękka i małemu wygodnie sie w niej siedzi. Tylko niestety to nie jest wózek na nasze chodniki, bo resorowanie w nim słabe, więc trzeba ostrożnie jeździć, bo inaczej dosć trzęsie. Ale moja przyjaciółka kupiła parasolke Polaka- lekka i zgrabna. Dziewczyny, czy wasze dzieciaczki jedzą w nocy? Mały budzi sie raz albo dwa i za każdym razem dostaje cycka. Tak naprawdę nie wiem, czy jest głodny, czy tylko chce sie poprzytulać. Nigdy nie próbowałam ululać go "na sucho", bez piersi. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.10.05, 09:01 hej troche pocieszylyscie mnie, ze wasze dzieciaczki tez tak laza za wami jak moja Julka. Nie odstepuje mnie na krok, i ciagle stoi przy moich nogach, przez co musze bardzo powoli chodzic, zeby mogla isc nie wywracajac sie co chwilka. Jesli chodzi o jedzenie w nocy, to moja jest napewno w naszym gronie rekordzistka, budzi sie 4-6 razy ( Jesli czyjes tez tak nie moze normalnie pospac to poprosze o slowa otuchy... A spacerowke mamy inglesine zippy, jest super, ale na same wypady do sklepow szkoda by mi bylo kasy, no i wazy 8 kg a fajnie by bylo miec cos lekkiego, przy Sebie mielismy maclarena, jest leciutki i nie do zajechania, chodzi mi o ta najmniej wypasiona wersje, bez rozkladanego oparcia, bo rozumiem ze nie na spacerki www.tanimarket.pl/go/_info/? id=601&sess_id=b94a6526f218d17e715a4de4986aa7eb Koncze bo czas popracowac odrobinke, odezwe sie pozniej pa Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.10.05, 09:43 echoo napisała: > hej > > troche pocieszylyscie mnie, ze wasze dzieciaczki tez tak laza za wami jak moja > Julka. Nie odstepuje mnie na krok, i ciagle stoi przy moich nogach, przez co > musze bardzo powoli chodzic, zeby mogla isc nie wywracajac sie co chwilka. Moja Nikola ma to samo co Twój dzieciaczek.Mogłaby siedzieć i bawić sie cały czas ze mną.Jak tylko wychodzę z pokoju to płacze i krzyczy "mama" mój mąż nie mąż woła do mnie mama i myślę ze widziała ze na to reaguje i równiez tak zaczeła,cieszy mnie to ale mam juz dosyc jej zachowania.Nigdzie nie moge sie ruszyc nawet do łazienki zawsze jest ryk.Twoja tez płacze za tobą?? I pewnie juz raczkuje co?? Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.10.05, 11:19 Witam wszytskich po długim milczeniu! iwle rzeczy wydarzyło sie ostatnio w moim życiu stąd moja długa nieobecność. Zostałam "słomianą wdową", gdyż mąż wyjechał na kontrakt za granicę - wróci dopiero na święta. Wszystko zostało na moje głowie, no ale tobyla nasza wspólna decyzja więc... teraz nie mogę narzekać, chociaz czasami mam tego wszytskiego dość i muszę sie wypłakać do poduszki. Dominiś jest bardzo ruchliwy trudno zanim nadążyć, zavczął juz wsatwać w kojcu i przy meblach, łóżku, fotelach... do tego wszytskiego jeszcze nie .spi po nocach - bardzi często się budzi nieraz nawet z 10 razy, juz niemam siły. próbowałam go nie klaść spać w dzień i nie było żadnych efektów. potem były różne herbatki i tez zero rezultatów. Pani doktor twierdzi, że niektóre dzieci takie po prostu są! tylko ółatwo się komus mówi.. a ja po nieprzespanej nocce musze z samego rana wstać do pracy, wracam zajmuę sie dzieckiem i tak na okrągło. żebym chociaz w nocy mogła odpocząć to byuła bym p[rzeszczęśliwa, ale... Dobra koniec uzalania się nad soba! Piękny ten iersz o matce, strasznie się wzruszyłam dzisiaj w pracy przeczytaam koleżankom i też bardzo się podobał. pozdrawiamk wszystkich i witam nowe mamy i ich maleństwa. odezwę się jak bede miała luźniej w pracce Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.10.05, 13:26 Hej Co do lekkiego wózka to nie wiem za bardzo ale mi podobał się chicco XS malutki waży chyba 6,5 kg albo 6 nie pamiętam i oparcie ma rozkładane na półleżąco. Cena około 500 zł na allegro. Inne mnie nie interesowały bo ten mi się podobał. Jeżeli chodzi o to wstawanie w nocy to Kasia też mi się ostatnio popsuła. Zdarzało się, że ładnie przesypiała nockę ale to było dawno, a ostatnio wstaje po 3 razy i spać wogóle nie chce. POza tym obkładamy łóżko poduszkami bo jak się obudzi w łóżeczku to zabieram ją na cycusia do nas i tak sobie śpimy we trójkę. Szczęście, że łóżko mamy bardzo duże bo inaczej ciężko by było. No a te poduszki to po to, żeby sobie krzywdy nie zrobiła jak spadnie. Zdarzyło nam się raz, że spadła nam pod łóżko i gdyby nie płakała to byśmy jej nie znaleźli. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.10.05, 17:04 Hej dziewczyny 0403.1978g życzę dużo dużo wytrwałości i powodzenia w zajmowaniu się małym. Mąż niedługo wróci. Trzymajcie się dzielnie, a i tak jesteś dzielna, bo ja pewnie tyle bym sama nie wytrzymała i pojechałabym do mamy. jedziemy dzisiaj do mojej teściowej i wracamy w niedzielę. Życzę miłego weekendowania Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.10.05, 09:51 Mojej Nikoli na sen pomaga wieczorny spacer,kąpiel i ciepłe mleczko!! Takątaktykę stosowałamtylko trzy dni i Niki spała całe dwie noce..no ale tej obudziła sie raz.Mi ostatnio pękła rączka w wózku i musiałam kupić spacerówke- corrado,bardzo ładna,lekka ale jakos dziwnie się ją prowadzi D Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.10.05, 22:03 Witajcie! Właśnie 2 godz. Temu wróciłam z zajęć!!!!! Jestem zmęczona i zła, ponieważ tak ma ułożone wykłady ,że muszę siedzieć praktycznie od rana do wieczora w sobotę jak i w niedzielę!! Co do spacerówki podoba mi się tak jak mamie Kasi ten sam wózeczek chocco waży on 5 kg. oraz peg prerego. Na razie się rozglądam na allegro, bo nie ukrywam iż chciałabym kupić za jakąś małą kasę. 0403.1978g wiem że Ci ciężko, ale na pewno dasz sobie radę. Będę trzymać za Ciebie kciuki!!!!!!!!!!! Moja Zuzia budzi się raz w nocy dostaje jeść i dalej kima. Dzisiaj przespała cała noc a obudziła się przed 8 rano. Więc współczuje Wam wszystkim z tym wstawaniem!!!!! gosia.nicola , ale masz słodka ta córeczkę!!!!!!! pozdrawiam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.10.05, 22:34 Słodziutka to ona jestbaardzo ale jaka niezniośna czasami.Przebranie jej czasem graniczy z cudem,nie da mi wyjść nawet na chwilke z pokoju bo ryczy za mną nawet do łazienki trudno mi wyjść D Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.10.05, 10:22 witam wszystkich:0 Jak Wam minął weekend? U mnie było super!!!! Mój mąż przyjechał w piątek wieczorem i cały weekend spędziliśmy razem- było ekstra. 0403.1978g- ja też jestem sama, bo mój mąż pracuje w innym mieście. Pewnie, ze ma do nas blizej niż twoj do ciebie, ale nie zawsze może wracac na weekend. Czasem my jeździmy do niego, ale nie ukrywam, ze z maluchem na dłuższą mete jest to męczące. Z nas jest takie weekendowe małżeństwo. Nawet nie mamy sie kiedy pokłócićAle od stycznia chyba sie to zmieni, bo są nadzieje na pracę w krakowie ( mam nadzieje, że nie zapeszę i w końcu będziemy razem).Najwyższy czas, bo mój jest poza domem już od siedmiu lat i naprawdę były takie chwile, ze wydawało mi sie, ze już nie wytrzymam.Wytęskniłam się za wszystkie czasy! 0403.1978g trzymaj sie ciepło- ie rozstaliście sie na wieki, tylko na trochę i to minie szybciej niz sie spodziewasz. W każdym razie życze powodzenia i wytrwałości. A wczoraj po południu młody stanął przy sofie!!!!!Zaraz potem klapnął na pupę, ale uciechy mieliśmy mnóstwo. Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.10.05, 12:36 Hej Wróciliśmy i było fajnie. Babcia zajmowała się Kasią a my mieliśmy trochę spokoju szczególnie ranki teściowa ratowała kiedy chcieliśmy trochę pospać a Kasia wstawała o 05:00 rano to przychodziła i zabierała ją do siebie. Martwi mnie tylko trochę, że ciągle włącza Kasi teletubisie, ale to w końcu babcia to niech rozpieszcza malucha. Bo Kasia ogląda teletubisie jak zaczarowana i wtedy nie można jej przeszkadzać, bo się denerwuje i płacze. Ata trzymam kciuki bardzo mocno żeby Twój mąż w końcu znalazł pracę bliżej domu. Kasia ostatnio odkryła, że stać można bez podtrzymywania się, ale udaje się jej tylko na chwilkę. No i całą sobotę Kasia robiła siusiu do nocniczka i wykorzystaliśmy tylko dwie pieluszki Tak sie zastanawiam czy kupiłyście już kombinezony zimowe, bo nie mogę się zdecydować czy lepiej kupić dwuczęściowy ze spodniami ocieplanymi czy jednoczęściowy i na co zwracać uwagę. Jeżeli macie jakieś rady to chętnie skorzystam bo naprawdę nie wiem co wybrać a zima się zbliża wielkimi krokami. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.10.05, 12:24 Witam wszystkie mamki i dzieciaczki! dziewczyny dziekuję za słowa otuchy, czasem dobre słowo znaczy więcej niż tysiące bezcelowych działań. Az lżej na duszy sie zrobiło. Najgorsze sa własnie weekendy, dni sie dłużą a myśli krążą tylko w jednym kierunku... Ale nic to zaczął się nowy tydzień, praca i obowiazki nie pozwola mi na nude i dołujące mysli. Uwaga! moje dziecko dzisiaj pierwszy raz od dawien dawna w miarę spokojnie spało tzn. od 3 do 7 nie obudził się ani razu a to juz olbrzymi sukces. Poza tym wstaje przy czym tylko sie da i tez nie odstepuje mnie na krok. raczkuje jak prawdziwa torpeda. teraz najważniejsza zabawką jest kolorowa pilka za która "biega" po całym mieszkaniu (a jest gdzie), oczywiście uprzednio musze pousówać z drogi wszelkie przeszkody, które korcą małego i chętnie zrobił by z nich uzytek. tak jak np. z lampką w sypialni - jest juz bez klosza(był szklany, taki zabytkowy), paproc wielka chodowana jeszcze przez moja babcie też juz zostaął skrupulatnie obskubana a juz wyżej nie mam gdzioe jej postawić. takze DFominik powoli zaczyna w sposób zdecydowany zaznaczać w domu swoją obecność, w końcu teraz to jedyny mężczyzna!!!(hehe)Takze widzę ,ze nasze dzieciaczki niewiele się od siebie różnią -"gdzie mama tam ja".. Dobra wracam do pracki pozdrawiam wszytskich i jeszcze raz dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.10.05, 12:51 Ja odkupiłam kombinezon od koleżanki,śliczny różowy dwuczęściowy,myślę ze gdybym miała kupic ze sklepu to równiez taki bym wybrała bo dwuczęściowy jest chyba bardziej wygodny.Mam pytanie do was mamuski ) Co dajecie swoim pociechom do jedzenia i czywprowadzacie cos całkiem innego np. kanapeczki,parowka..itd. No i czy wasze pociechy chodzą po domku w bucikach (tych pierwszych do nauki chodzenia)bo moja Niki często wstaje na nogi i często krzywo je stawia,zastanawiamsie czy ubierac buciki czy nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.10.05, 18:37 Witam!! Kombinezon mam jednoczęściowy ( nawet dwa, jeden kupiłam a drugi dostałam od znajomej) ale zastanawiam się nad dwuczęściowym. gosia.nikola ja mojej małej nakładam buciki do raczkowania „chodzenia”. Stawia nóżki bardzo ładnie , nie wykręca ich na żadna stronę. Zastanawiam się nad rozszerzeniem jadłospisu Zuzanki i mam dylemat tak jak Ty. Wydaje mi się ,że parówki to chyba będzie za szybko? „Kanapeczki” z szyneczką raz na jakiś czas dostaje. pozdrawiam !!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.10.05, 18:42 Tzn. Ja daje Nikoli kanapeczki,i parówke czasem,nie mam dylematu co do diety malucha tylko ciekawa jestem jak wy karmicie swoje dzieciaczki.Daje równiez serek albo jogurt,nie jestem za tym zeby karmic Niki tak jak napisane jest w książce.Mała dobrze sie rozwija i z tego sie ciesze!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.10.05, 19:43 Cześć Ja kupiłam dla malego taki kombinezon jednoczęściowy rozpinany od góry skośnie do dołu. Jeszcze go nie testowaliśmy, ale przymiarka wyszła pozytywnie. Co do rozszerzania diety, to ja próbuję wszystkiego ( oczywiscie w granicach rozsądku): moze w końcu małemu cos podejdzie? Nie dawałam mu jeszcze nabiału ( oprócz żółtka, którym wcale nie był zachwycony) i pieczywa. Ostatnio bylismy na "przeglądzie" u lekarza: powiedział,zeby sie nie przejmowac, tym że mały je prawie tylko mleko- kiedyś zabierze sie za konkrety. Póki co nic mu nie brakuje. Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.10.05, 20:04 Witajcie U nas wreszcie pojawił się pierwszy ząbek, wczoraj jeszcze nie było go widać chociaż było już je czuć od jakiegoś czasu pod dziąsłami. Piotruś gorączkuje i to bardzo mam nadzieję, że to przez te ząbki, miał nawet dzisiaj 39,5 daje mu czopki,zobaczymy jak minie noc. Byłam z nim dzisiaj u lekarza i profilaktycznie mamy jeszcze zrobić jurto badanie moczu. Też się przymierzamy do kombinezonu i oczywiście do bucików i jak sie okazuje wcale to nie jest taki łatwy wybór. Właśnie obudził się mój kochany łobuziaczek i płacze. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.10.05, 20:59 Gratuluje bobaskowi pierwszego ząbka ) Ja natomiast mamstraszny problem z bucikami bo cięzko dopasowac..albo spada,pięta nie dochodzi do końca itd. koszmar!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.10.05, 22:50 Hej ) Gratuluje zabka ) u nas ciagle tylko/az dwa. Napuchniete dziasla ale jakos nic nie wylazi nowego. O butkach narazie nie myslimy chociaz juz moze niedlugo i nas to czeka. Narazie skarpetki z absem sa super ) A Julcia dzisiaj zaczela juz calkiem dlugo stac sama. Do dzisiaj zdarzaly jej sie takie krotkie puszczanki a dzis wiele razy stala zupelnie bez podparcia po kilkanascie sekund. I byla przy tym baaaardzo dumna z siebie. I ten lobuzerski usmiech.... ) Kombinezony mamy w sumie cztery. Jeden polarowy z podszewka bawelniana na teraz (kupilam go tydzien temu jest sliczny), jeden po Sebie taki nie na wielkie mrozy, jeden po synku kolezanki i jeden kupilam na ciuchach sliczny rozowy za 5 zł ) Wszystkie jednczesciowe, mam zle doswiadczenia z dwuczesciowymi. Jejku dziewczyny, za tydzien Jula skonczy 9 miesiecy. A przed chwilka sie urodzila... Czas leci ) Julcie coraz bardziej rozsadza energia. Ma jej tyle, ze tlumy by nia obdzielila i jeszcze by jej zostalo Zazdroszcze jej chyba ) Z opiekunka juz nieco lepiej. CHyba bedzie dobrze. Ja z pracy zadowolona. Kreci mnie to co robie, mam fajnych kolegow. Zycie jest piekne )) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.10.05, 08:56 Hej mamuśki Keitii gratuluję Piotrusiowi ząbalka. Pamiętam jak my cieszyliśmy się z pierwszego ząbka, czekałam cały dzień na męża żeby mu pokazać tego ząbka, a później poinformowaliśmy rodzinkę tzn babcie, ciocie i wójków. Trochę to śmiesznie brzmi ale Kasia to jedyne takie małe dziecko w rodzinie reszta wszyscy dorośli. Co do kombinezonu to Kasia dostała w zeszłym roku od babci taki sporo za duży myślałam, że na tą zimę będzie ale niestety wczoraj przymierzałam i już jest za mały. Echoo jakie to były kiepskie doświadczenia z tym dwuczęściowym kombinezonem? Może będę wiedziała czego się wystrzegać. Tak wogóle to najlepsze życzenia dla wszystkich dziewięciomiesięczniaków te spóźnione i te za wczesne. Kasia jutro kończy 9 miesięcy. Pomyśleć, że za 3 miesiące będziemy miały w domu już roczne dzieciaczki. Bucików jeszcze Kasi nie zakładam żadnych specjalnych tylko takie papcie ciepłe żeby w stópki nie marzła na spacerkach Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.10.05, 09:54 Moja Niki 25.10 skończy 9msc. jejku jaka jestem zadowolona D czas naprawdę tak szybko leci!! Wczoraj przekuliśmy Nikolci uszka,śliiicznie wygląda!! Pani od przekłuwania mówiła ze babki nawet z 4msc. dziećmi przychdzą..biedulki..A więc Niki trochę popłakała ale za to dostała dyplpm super odwaznej dziewczynki i teraz wygląda bosko D Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.10.05, 09:57 Słuchajcie dziewczyny a moze macie możliwość wstawienia zdjęcia swoich pociech i wiecie jak to zrobic.Mogłybyśmy zobaczyc swoje maluszki!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola zdjęcia :DD 18.10.05, 09:58 Słuchajcie dziewczyny a moze macie możliwość wstawienia zdjęcia swoich pociech i wiecie jak to zrobic.Mogłybyśmy zobaczyc swoje maluszki!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: zdjęcia :DD 18.10.05, 10:03 Gosiu: twoja córeczka jest śliczna, i ten uśmiech rozbrajajacy )) Pozniej napisze wiecej Pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: zdjęcia :DD 18.10.05, 10:14 Na zdjęciu na samym dole usiadła pierwszy pierwszy raz!!! Udało mi sie zrobic zdjęcie D -- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29832172 Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: zdjęcia :DD 18.10.05, 11:30 Hej dziewczyny Nawiązując do tego o co prosiła GosiaNikola wysłałam wam na pocztę zdjęcia mojej Kaśki. Niestety są kiepskiej jakości ale amy tylko kamerę cyfrową, a nią wychodzą marne zdjęcia. Gosiu masz słodziutką córeczkę i taki uśmiech. U nas to raczej rzadkość Kasia należy do tych bardziej poważnych dzieci. No i rosną nam kolejne ząbki dolne dwójki i to obie naraz mam nadzieję, że szybko wyjdą bo żal mi tego mojego skarba kiedy tak się męczy. Żele już nie skutkują ratujemy się mrożonymi gryzakami ale tez nie na długo pomagają. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: zdjęcia :DD 18.10.05, 12:25 Witam No, no z Kasieńki to jest niezła laska- gratuluję fantastycznej córeczki! Ja też chce sie pochwalić Robsonem, więc przesyłam na Wasze skrzynki jego zdjęcia. Chciałabym je umieścic na stronce ze zdjęciami, ale one są za ciężkie. Chyba musze zrobić nowe z mniejszą rozdzielczością, wtedy powinno sie udac je wkleić. Robsonik 26 października skończy 9 miesięcy....Nie wiem kiedy to zleciało, wydaje mi się, ze niedawno przywieźliśmy do domu taką kruszynkę, a teraz proszę bardzo jaki chłopak. W Boże Narodzenie to już będzie na pewno dreptał- hmmm, co z choinką???Na razie raczkuje po całym domu, z dnia na dzień coraz szybciej. A co do zębów, to miesiąc temu wyrosły nam 2 i tyle. Pozdrawiam cieplutko, licze na więcej zdjęć Waszych maluchów. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.10.05, 14:49 Chcę wysłać do was zdjęcia ale pierwszy raz obsługuje poczte na gazeta.pl i nie wiem jak to zrobic tzn. wpisuje wasze adresy i pisze: "brak domeny w adresie,list nie został wysłany" ???Wiecie oco chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.10.05, 15:14 Adres mailowy powinien wygladać tak: użytkownik@serwer.domena np: ata0904@gazeta.pl- sprawdź, czego brakuje i spróbuj jeszcze raz. Powinno sie udac. Czekam na fotki, pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.10.05, 15:20 Witam was dziewczyny po długiej nieobecności. Na wyjeździe było super, ten czas tak szybko zleciał i nie żałuję, że wyjechałam. Miałam chwile, że bardzo tęskniłam za Kubą, zwłaszcza kiedy dzwoniłam do domu i słyszałam go w tle to łezka mi się w oku kreciłam. Na weselu też było fajnie, okiestra kiepska, ale towarzystwo dobre. W sobotę Kuba obudził mnie uśmiechnięty gryząc mnie w nos. A ch jak ja go kocham, gdyby mój mąż mnie tak obudził to pewnie zrzuciłabym go z łóżka hihi. Mamokasienki i ata dziekuję za zdjęcia, wasze maluchy są super. Ja też wam przesłałam dwie fotki, niestety stare, nie mam aparatu cyfrowego Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.10.05, 17:38 Hej właśnie niedawno wróciłyśmy z Kasią ze spacerku. Okropna pogoda się zrobiła zimno i ponuro aż się nie chce z domu wychodzić. Sprawdzałam pocztę ale nie dostałam niestety od was zdjęć waszych pocieszek Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.10.05, 18:39 Hej Własnie puscilam wam troche Julkowych fotek. A wasze dzieciaczki slodziaki przesliczne. Nie moge teraz pisac bo mam maly sajgonik. Pozdrawiam. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.10.05, 21:04 Hej Echoo ale piękne oczy ma Twoja Julcia, zresztą jest śliczna. Ludzie na ulicy pewnie was zaczepiają i podziwiają. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.10.05, 21:29 Dobry wieczór Dziś wieczorem mały został z dziadkami- musiałam wyjść, bo miałam 1,5 godz. nauki jazdy. Jak wróciłam, to tak się do mnie uśmiechnął i wyciągnął łapki, ze aż mi się łza w oku zakręciła ze szczęścia. Echoo, dzięki za zdjęcia Juli: jest PRZEŚLICZNA!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.10.05, 00:02 Witam Dziękujemy bardzo za wszystkie zdjęcia, wszystkie dzieciaczki są śliczne. Ale te oczy Julki.............(którego stycznia Julka się urodziła?) Właśnie wysłałam Wam zdjęcia Piotrka. Piotruś drugi dzień ma temp. naszczęście dzisiaj juz niższą mam nadzieję,że to przez te ząbki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.10.05, 00:05 Echoo,masz sliczne dzieciątko!! jeziu jakie ona ma duuże i ciemne oczy..oj chłopaczki będą walic drzwiami i oknami Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.10.05, 08:48 Hej dziewczyny ) Dziekujemy za zdjatka, teraz mam ich tyle, ze juz nie pamietam czyj bobas jest czyj ALe by sie razem pobawily I dziekuje za komplementa pod adresem mojej malej ) Ciemne oczka maja wszystkie dzieci rodzone w rodzinie mojej mamy w tym ja tez i wszystkie moje siostry (mam ich 3), do tego doszly geny z ciemnymi oczkami mojego meza i nasze dzieci tez maja ciemne oczka ) A julkowa opiekunka sie rozchorowala i jutro nie ide do pracy i pojutrze tez. Dzisiaj postawie banki Sebie, bo chociaz zdrowy to podejrzanie nocami kaszle i zatrzymam go w domu do poniedzialku. Nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo... Musze pozamykac pare spraw przed tym dlugim weekendem. Odezwe sie z domku Zycze milego dnia i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.10.05, 08:49 Julcia urodzila sie 23 stycznia zapomnialam odpowiedziec Jeszcze raz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.10.05, 08:56 Hej dziewczyny Dziękuję za zdjęcia - śliczne te wasze dzieciaczki. GosiaNikola w jakim programie dodawałaś te ramki do zdjęć? Ja tak strasznie chciałam coś zrobić ze zdjęciami Kasi ale nie mam żadnego programu ciekawego tylko photoshopa chyba 7,0. Echoo Życzę miłego spędzania czasu z Julką i Sebastiankiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.10.05, 10:35 Cześć dziewczyny Ja tak szybciutko bo nie mam za wiele czasu dzisiaj. Muszę nadrobić zaległości w pracy Echoo ale laska z tej twojej Julki, zresztą Nicoli też niczego nie brakuje. Dużo zdrówka życzę dla Piotrusia i Seby. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.10.05, 16:12 mamokasieński ten program nazywa sie Ulead photo express ale zeby wstawic ramke i inne ciekawe rzeczy musisz mniec płytke.Jak chcesz to przeslij mi pare zdjęć na maila to ci przerobie troszkę D Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.10.05, 17:56 Witajcie Dziewczyny mam do Was pytanie czy doszły do Was zdjęcia Piotrka, bo maja poczta coś szwankuje i wysyłając je wczoraj zażądałam potwierdzenia odbioru aby mieć pweność, że się udało ale dzisiaj cisza czy nie doszły do nikogo ? (((( Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.10.05, 18:16 Hej Keitii do mnie doszły zdjęcia Piotrusia - śliczny z niego chłopczyk Zdjęcia Roberciak i Nikoli też dotarły. Dzięki dziewczyny jakoś tak mniej anonimowo kiedy wiemy o kim piszemy. Kasia daje nam ostatnio do pieca - ząbki jej rosną i płacze już trzeci dzień z rzędu. spać wogóle nie chce teraz tatuś zabawia Kasię, a ja mam chwilę przerwy. Wogóle gaduła się nam straszna zrobiła ostatnio z Kasi. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.10.05, 19:00 Cześć, ja też dostałam zdjęcia Piotrka- dzięki. Robson też cos dzisiaj niespokojny. Mało spał w ciagu dnia, moze dlatego? Nic mu nie pasuje: ani fotelik, ani łóżeczko ani sofka. Tak wiec puściłam go wolno na dywan- niech sie chłopak wyszaleje. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.10.05, 01:56 Cześć, ja szybciutko, bo mimo, że jest środek nocy to i tak nie mam jak posiedzieć: MIś co chewilę brzęczy. Zęby? (ósmy pokazał czubek, więc może to to). Ale zdązyłam przeczytac wszystkie wasze wpisy, muszę jeszcze na spokojnie pooglądać zdjęcia (Julke juz widziałam wczesniej, jest śliczna). No i wkleić Misia. Ja mam dwa kombinezony jednoczęściowe, nie wiem tylko czy nie będą za małe, bo ich jeszcze nie przymierzałam. Myslę, że dwucześciowe są mniej praktyczne (mimo, że wygodniejsze), bo przy takich ruchliwych dzieciach całe plecy będą na wierzchu. Miś raczkuje na całego, sam siada (pisałam o tym?) a wczoraj sam stanął (po raz pierwszy ale nie ostatni - od tego czasu jeszcze pare razy dzisiaj No i mama oczywiście nie dała mu się wykazać, bo go porwała na ręce i zaczęła obcałowywać )) Hihihi, a w zeszłym tygodniu rozstaliśmy się z panią od rehabilitacji (Miś miał obnizone napięcie miśniowe), która powiedziałą, żebyśmy się zgłosili, jak będzie próbował wstawać, czyli za jakieś 3-4 tygodnie (tak przewidywała) ))) No, Mis dał mi napisac trochę jednak, ale i tak lecę. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.10.05, 08:07 Cześć dziewczyny. Z tego co czytam wnioskuję,że nie doszły do was zdjęcia Kuby, a dostałam potwierdzenie, że zostały dostarczone. U nas z ząbkami spokój, wyszły 4 i się skończyło. W poniedziałek jadę z małym na kolejną wizytę do ortopedy, ciekawa jestem co powie, bo mały jeszcze nie raczkuje (próbuje troszkę), jak mu podam ręce to wstaje. Jest daleko od waszych maluszków w postępach. No i nie wiem czy ma to wzmożone napięcie czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Do---> mamykasienki1 20.10.05, 20:05 Wysłałam ci na maila zdjęcia Kasieńki ale troszkę przerobione D Sprawdź!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: Do---> mamykasienki1 20.10.05, 23:11 Witam!!!!!!!!!! Dzięki za zdjęcia Kasi , Roberta, Kuby, Julki, Piotrka, Nikoli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale Wam się dzieci udały!!!!!!!!! Nie ma to jak styczniowe maluchy 2005!!!!!!!! Ja jutro wyślę Wam zdjęcia małej na skrzynki. Dzisiaj byłam cały dzień w domu z Zuzanką!!!!! Ach co to był za dzień?!!! Wyszły jej dwie jedynki górne( teraz mamy 4 ząbki), kilka razy puszczała się i stała dobrą chwilę sama ( przy tym była taka szczęśliwa i dumna ze swojego osiągnięcia, że aż mi w oku łezka się zakręciła!!!!). Keiti1 gratulacje dla szkraba!!!!! Pierwszy ząb to bardzo poważna sprawa!!!! Życzę dużo zdrówka dla chorych!!!!! Jutro się odezwę idę spać PA!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 STYCZNIOWE POCIECH 20.10.05, 23:16 Oczywiście powyższy post był do wszystkich mam. Nie spojżałam co jest wpisane w tytule tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.10.05, 08:06 Witam was wszystkie ) Siedze sobie juz drugi dzien z dziecmi. Seba jeszcze spi Julka oczywiscie nie. SIedzi w pokoju i burzy sebowe budowle z klockow bedzie wojna jak nic, ale przynajmniej mam chwilke, bo wczoraj to bylo urwanie glowy. Postawilam w srode wieczorem Sebie banki, niewychowawczo przekupilam go piratami i lezal dzieki temu w miare spokojnie. Dzis pierwsza noc bez kaszlu od kilku tygodni. Mam nadzieje, ze to nie przypadek. Od kilku dni Julcia mowi "pa pa" przy okzji machania lapka na pozegnanie. Mialam poczatkowo wam o tym nie pisac, bo ostatnio pochwalilam sie "be" o dywaniku, ktore sie juz nie powtorzylo i myslalam ze to tez okaze sie przypadek. A tu za kazdym razem Jula robi piekne papa i bardzo wyraznie mowi przy tym "pa pa". Ale jestem dumna ) I do tego wszystkiego wczoraj tatus pokazal mi ze Jula umie isc prowadzona za jedna raczke i twierdzi ze juz od jakiegos czasu, tylko nie pokazywal mi bo sie denerwuje jak Julke sie prowadza. Dobra musze konczyc, budzi sie Sebcio, odezwe sie jak mi potwory pozwolą. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.10.05, 09:37 Cześć dziewczyny. Muszę kupić Kubie nowy fotelik samochodowy bo do tej pory jeździ w takim do 13kg, jest to taka kołyska-nosidełko, już z tego wyrósł, nogi mu za bardzo wystają i robi się niebezpiecznie(tyłem do kierunku jazdy). No i mam problem bo nie wiem jaki, myślałam o takim 9-36 kg, nie musiałabym kupować za jakiś czasu następnego. Przeczytałam dzisiaj na wątku "niemowlę", że ekspedientki w sklepach odradzają takim małym dzieciom foteliki do 36kg, bo nie są dostatecznie bezpieczne i niewygodne, bo są przystosowane do większych dzieci. Poradźcie mi coś, a wy jakie macie foteliki i jakiej firmy? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.10.05, 10:03 Dzięki Gosiu za przerobione zdjęcia są super zaniosę je do fotografa do wywołania i oprawię w ramki. Właśnie o coś takiego mi chodziło. Skąd można wziąć taką płytę bo chętnie bym kupiła albo przegrała. No i dziękuję, że poświęciłaś tyle czasu żeby zrobić tak te zdjęcia. No Echoo Twoja Julcia to super ma osiągnięcia. Mam nadzieję, że Sebastiankowi szybko się polepszy i nie będzie już kaszlał. Madziara gratuluję Zuzi, bo to już najlepsza droga do chodzenia. No i czekamy na zdjęcia. Mega niestety zdjęcia Kubusia do mnie nie dotarły Kasia wczoraj stanęła sama tak śmiesznie na ugiętych lekko nóżkach i stała przez jakieś pół minuty ale tego wyczynu już później nie powtórzyła. Ale za to w jej słowniku pojawiło się "tu albo to" trudno określić w każdym razie pokazuje na coś paluszkiem i mówi "to", myślę że chyba chodzi o pytanie "co to"? i tłumaczę jej za każdym razem to co akurat pokazuje. No i "bu" jak coś upadnie jej na ziemię albo kiedy czymś rzuci, a my pytamy gdzie to jest. Wogóle super są te nasze pociechy. I pomyśleć, że dzieci dopiero rodzone i tak do końca grudnia są i będą w tym samym wieku co nasze już prawie chodzące maluchy. Mega co do fotelika to nie wiem bo my mamy taki do 18 kg chyba, bo dostaliśmy go od dziewczyn ode mnie z pracy więc nie orientuję się absolutnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.10.05, 14:03 mamokasieńki-mozesz sobie ściągnąć program Paint Shop Pro 9.0 i akurat ten mozesz uzywac bez płytki,program jest po angielsku ale jak sobie ściągniesz to daj znać podam ci stronke gdzie jest opis do programu(jak przerabiac). Kurcze macie takie zdolne dzieciaczki ) Madziara to oznacza że Twoja pociecha chyba juz nie długo zacznie śmigać!!BRAWO!!! Sebastiankowi oczywiscie duużo zdrówka zyczę!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam wszystkie styczniowe mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.10.05, 21:53 Witam!!! Wysłałam Wam zdjęcia Zuzi na pocztę. mega co do fotelika to i ja rozglądam się za jakim większym , ale myśle o takim do 18kg. Duży wybór jet na allegro i można rozeznać się cenowo. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.10.05, 23:04 Dobry wieczór A ja nie moge obejrzeć zdjęć Zuzki, bo mój komp nie czyta plików z rozszerzeniem eml. Mogę prosić jeszcze raz w innym formacie? Co do fotelika, to na razie wozimy małego w takim pół-leżącym, ale robilismy juz pierwsze próby takiego "dorosłego" fotelika. Mamy fotelik Chicco do 36 kg. Podobno mozna do niego dokupic firmowe wkładki dla mniejszych dzieci, ale ja ich nigdzie nie widziałam. Ja chyba na razie poczekam az mały nabiezre więcej ciała. Siedzi juz bardzo pewnie, ale pediatra powiedział,zeby na duże odległosci wozić go raczej w pozycji półleżącej, zeby wygodniej mu sie spało i zeby kręgosłup nie był taki obciażony. Milego weekendu życzę wszsytkim i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.10.05, 09:28 Zuzanka jest śliczna,na kazdym zdjęciu uśmiechnięta!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.10.05, 09:53 przyłączam się do gosiowego podziwu nad madziarową Zuzanką ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.10.05, 18:03 No Madziara udała Ci się córa bez dwóch zdań. Śliczniutka dziewczynka. Nie ma ta jak nasze maluchy ze stycznia. My dzisiaj mamy wolny wieczór bo przyjechała babcia żeby zająć się Kasią a ja z mężem na randkę narazie mamy plan wyjść do filharmonii, choć szczerze to wolałabym do jakiejś miłej knajpki. Mamy jeszcze trochę czasu bo idziemy po kąpieli Kasi. Życzę udanego weekendowania Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Pierwsze kroczki :DD 23.10.05, 13:25 Wczoraj Niki staneła koło kanapy i zaczeła w koło niej chodzić a to wszystko przez to ze przestraszyła sie męza który szaleje zawsze z małą wieczorami...idzie rak nieborak...no i zaczeła uciekać.Ale super to wyglądało D Cieszę się niesamowicie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: Pierwsze kroczki :DD 23.10.05, 16:43 Witajcie!!!!! !! ata0904 wysłałam jeszcze raz Ci zdjęcia małej. Daj znać czy mogłaś je zobaczyć. BRAWO dla NICOLI!!!!!!!!!!!!!! Dziękuję za komplementy pod adresem mojej córci!!!!!!!!!!! Mamokasienki udanego wypadu!!!!!!!!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.10.05, 03:40 Dzięki za wszystki maile ze zdjęciami dzieci - są śliczne! Keiti, ależ Twoj synek ma wielkie oczki! Kasia to prawdziwy pulpecik, chociaż podobno trudno ją namówić na jedzenie czego innego poza mamą? )) A Robert wyglada jak mały mężczyzna, ma taką męska urodę. Kubuś też mi się bardzo podobał, jest świetnym chłopakiem, sttrasznie byłam ciekawa jak on wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.10.05, 08:02 Cześć dziewczyny. Gratulacje dla Nicoli. Dziękuję za fotki Zuzi, mała jest śliczna i taka pogodna. Mamokasienki jak tam było na rance z mężem,ja nie pamiętam już takich chwil. A my dzisiaj z Kubusiem jedziemy na kolejną wizytę do ortopedy. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku, Kuba zaczyna raczkować, umie sam siadać i bardzo rwie się do stania. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.10.05, 08:28 czesc dziewczyny Gratuluje pierwszych kroczkow Nkoli i postępów Kubusiowi. U nas narazie nic nowego. Jestem strasznie zla ( A wszystko przez opiekunke. Twierdzi, ze dalej jest chora, ale przyszla Jej chopak ktory ze mna pracuje nie zauwaza choroby, ja zreszta tez... Ona chyba juz nie chce zajmowac sie mala i nie wie jak z tego wybrnac. I takie jakies szczeniackie zagrywki... Jestem zalamana. Jak ja byłam taka mała mama tez miala problem z opiekunką. Nikt nie chcial ze mna zostawac. Historia jak widac lubi sie powtarzac DObra wracam do pracy. Moze pozniej sie odezwe. Podzwonie po zlobkach. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.10.05, 10:50 Echoo nie załamuj się, głowa do góry, nie wierzę, żeby nie było chętnych niań do opieki na dzieckiem. Jeśli już przejrzałaś wszystkie ogłoszenia to może zapytaj wśród sąsiadów.Powodzenia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.10.05, 11:05 dzieki mega za słowa pociechy. Nie zalamuje sie, tylko po prostu sie wkurzylam. ALe zadzwonilam do zlobka i lista rezerwowa znacznie sie skurczyla w zwiazku z czym Julcia juz nie jest 50 ale 24 na tejze liscie. Pani kierownik powiedziala ze raczej od stycznia to sie uda )Musze tylko odpowiednio czesto dzwonic i sie przypominac. No i w kalendarzu zaznaczylam sobie 7 listopad - wtedy musze zadzwonic znowu. Pozdrawiam juz w lepszym humorze - Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.10.05, 16:18 Dzień dobry wszystkim Madzia- dzięki za fotki ślicznej Zuzki. I gratulacje z okazji pierwszych kroczków!!Ale te nasze dzieciaczki są fajne!! A biedny Robson chory złapał jakiegoś wirusa i gada takim grubym głosem jakby z dna studni.. Całe szczęscie,że nie ma gorączki tylko ta chrypka i jakaś wysypka na buzi. Lekarz powiedział, ze to nic groźnego,ale i tak przepisał całe mnóstwo syropów i jakiś homeopatyków. Kazał zażywac i obserwowac malucha. Mam nadzieję,że lekarstwa pomogą. Trzymajcie sie dziewczyny, pozdrowionka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.10.05, 18:10 ata0904 zdrówka zyczę Twojej dzidz ( A moja Nikola budzi sie juz drugą noc i popłakuje,nie mam pojecia czemu!!Nie wiem czy dac jej jesc czy pic,zwykle w nocy nie pije mleczka.Podaje herbatke i na jakis czas jest spokój.Czy to mogłoby byc od zębów?? bo juz nie mamv pojęcia a to chyba czas na górne ząbki!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.10.05, 21:44 Gosia.nikola dzięki mam nadzieję,ze małemu szybko minie. Słuchajcie dziewczyny, czy to prawda ,ze jak dzieciom idą górne ząbki, to tarmoszą uszy???? Od kilku dni Robson bardzo szarpie swoje uszka. Myślałam, ze to jakieś uczulenie, ale nie- ani nie ma wysypki, ani uszka sie nie łuszczą. A jakby to było zapalenie, to przeciez jest przy nim wysoka gorączka, więc to nie to. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.10.05, 22:36 Witajcie! ata0904 dużo zdrówka dla Robsonika!!!!!!!!!!! gosia.nikola z tego, co piszesz myślę, że to zęby. Mam ten sam problem z małą. Obudziła się w nocy w niedziele i była bardzo marudna do tego miała gorączkę. Podałam jej panadol beby na zbicie temperatury i pomogło. Tylko do rana, bo jak wychodziłam do pracy gorączka powróciła (Boże jak mi się serce krajało, że musze wychodzić, kiedy mój skarb jest w takim stanie0.Naszczęście została pod czujnym okiem swojego tatusia. Zastanawiałam się czy to czasem jakaś choroba, ale nic innego się nie dzieje poza cieknącą ślinka i gorączką (marudzeniem). Smarowałam jej dziąsełka żelem, trochę pomogło. Dzisiaj był ważny dzień dla nas, ponieważ był u nas na „zapoznanie” się niania. Martwiłam się jak to będzie mała marudna, rozdrażniona, tylko na moich rękach. A tu miła niespodzianka?!! Po paru minutach Zuzia wylądowała na rękach nowej cioci i wszystko był ok.!!!!! Jutro też przychodzi, więc zobaczymy (od 2 listopada już na stałe). Po pierwszym dniu myślę,że chyba dobrze trafiłam?!!! Echoo nie martw się na pewno znajdziesz odpowiednią osobę. Myślę, że lepiej będzie jak poszukasz kogoś starszego. Mega ma racje popytaj sąsiadów może ktoś Ci poleci jakąś osobę. Jeśli już postanowiłaś, że od stycznia żłobek to pomyśl, iż to tylko 2 m. i będzie ok. pozdrawiam Was!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 08:26 gosia.nikola u mnie to samo, Kuba wczoraj budził się w nocy 7 razy, wydaje mi się, że wychodzi mu dolna dwójka, bo strasznie pluje i trze dziąsełka. Dzisiaj o dziwo przespał całą noc. ata0904 nie wiem czy przy górnych ząbkach dzieci trą uszka, nie zauważyłam tego, ale możliwe. Dużo zdrówka dla Robsonka życzę. Byliśmy wczoraj u ortopedy, wszystko jest ok,lekarz nawet Kuby nie dotknął, wystarczył mu wywiad ze mną. Powiedział, że nie ma żadnych podstaw do leczenia i rehabilitacji, kazał przyjść na kontrolę jak mały skończy roczek. Zapytałam go o wzmożone napięcie mięśniowe. Powiedział, że gdyby było WNM to Kuba nie wykazywałby takich ruchów, bo byłby za sztywny. Bardzo mnie uspokoił. Nie wiem czy nie powinnam zmienić pediatry, skoro wymyśla takie rzeczy. Z drugiej strony upewnić się nigdy nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 08:45 Hej dziewczyny madziara zazdroszcze takiego strzalu w dziesiatke (nie zapeszajac) z ta niania. Oby byla super, tego wam zycze. A ja dzis rano znowu sie mocno wkurzylam na swoja nianie. Mam jej juz serdecznie dosyc ( Ja wiem, ze zadna niania nie bedzie taka sama jak ja (a gdyby nawet taka sie trafila to to pewnie byloby jej wada ). Dzisiaj przyszla i nawet sie z Julcia nie przywitala. SIadla sobie w kuchni i tak siedziala a ja Julke trzymalam na rekach chociaz juz byla 8 i powinnam byc w pracy. Wziela ja dopiero po mojej uwadze na ten temat. Ewidentnie sie gniewa, tylko nie wiem na kogo na mnie czy na dziecko? Sasiadek pytalam ale zadna nie chce sa juz za stare. Do Julci musi ktos byc mlody, bo ona taka zywiolowa, babcie sobie nie radza. Postanowilam ze zlobek to bedzie dobry wybor. Nastawiam sie na choroby, ktore i tak mam , bo Seba z przedszkola przynosi i Julcia od urodzenia na rozne zarazy jest narazana. DObra juz wam sie wyzalilam. Juz mi lepiej. Ateraz cos milego. zauwazuylam wczoraj ze Julcia lubi nakladac koleczka na piramidke, co prawda w zlej kolejnosci ale jednak, wczesniej tylko mi rozwalala. Chyba jej sie precyzyujnosc raczek poprawila bo wydlubuje mi jakies okruchy z dywanu jak znajdszie i zjada. Moja mala bidulka, przez ta nianie teskni mi sie bardziej za nia ZYcze zdrowia waszym pociechom, my ciagle walczymy z kaszlem Seby (juz brakuje mi pomyslów) i wczoraj zaczelo cos sie lac z noska Juli, dzis jakby lepiej ale zobaczymy jak bedzie dalej. Pozdrawiam Wracamdo pracy, juz nie narzekam Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 09:24 Hej dziewczyny jakoś ostatnio mało czasu miałam na siedzenie przy kompie. Ale teraz postaram się nadrobić. Echoo w końcu przyjdzie kolej Julci na żłobek, a do tej pory napewno dacie radę. Może poszukaj niani z ogłoszenia, my niestety też nie mamy nikogo znajomego kto mógłby nam polecić dobrą nianię i będziemy szukać z ogłoszenia. A może akurat znajdziecie jakąś super nianię. Gratuluję Julci nowych umiejętności, Kasia też wyciąga wszystkie okruchy z dywanu i niestety zjada ale nie potrafi nakładać kółeczek na piramidkę. Gosia Nikola gratuluję postępów Nikoli. Aha no i ściągnęłam tego paint Shopa Pro. Mnirj więcej się orientuję w tym programie ale nie potrafię zrobić ramek na warstwach czy na maskach jakoś tak to się nazywa. Mega jak po wizycie u ortopedy z Kubusiem? Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Ata a jak zdrówko Robercika? mam nadzieję, że po syropkach już ok. Ja daję Kasi Cebion po 5 kropelek tak nam zaleciła pani doktor, ale chyba będę jej dawać przez całą zimę tak na wszelki wypadek. Madziara nie gratuluję dobrej niani żeby nie zapeszać. Mam nadzieję, że napiszesz nam jak się niania sprawdza. Randka z mężem udała się super już dawno się tak nie bawiliśmy we dwójkę. Szkoda tylko, że na takie wypady nie możemy pozwolić sobie częściej. W niedzielę byłyśmy z Kasią na urodzinkach u rocznego Adrianka i rocznej Sary, a Kasia o dziwo prawie wcale nie płakała i nawet się bawiła. Pilnowała tylko żebym się jej za bardzo nie oddaliła ale było ok choć bałam się że będzie gorzej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 09:54 CześćU Robsona troszkę lepiej- w nocy obudził sie tylko raz, pojadł i dalej do spanka. Bardzo Wam współczuje tych wszystkich kłopotów i problemów z nianiami...U nas nie ma tego problemu, bo jestem na wychowawczym aż do lipca'06 a co potem to sie zobaczy. Ale widziałam, przez co przechodziły moje koleżanki, które musiały wrócic do pracy zanim znalazły odpowiednią nianie. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego osoby, które nie mają podejscia do dzieci zostają opiekunkami?? Gratulacje dla Julci i dla NIkoli. Ja też musze kupic Robsonowi jakies klocki- moze on też czyms mnie zaskoczy? Bo jak na razie to zaskoczył mnie tym, ze odkrył kontakty i bardzo mu sie podoba wkładanie to nich paluchów. Mega, cieszę sie, ze z Kubą wszystko ok!A jutro u nas imprezka!!Przychodzą moje koleżanki ze swoimi maluchami- trzech chłopców ( 9 miesiecy, 1 rok, czternaście miesięcy )i jedna z terminem na 20.12 Zobaczymy jak będą sie bawic Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 09:38 Echoo może faktycznie żłobek w tym przypadku będzie lepszy, tam przynajmniej opiekunki nie będą się gniewały a wirusy jak piszesz może Julcia złapać od Seby, który przynosi z przedszkola. Rzecz nie unikniona. Ja to jednak mam szczęście, że mam tatę na świadczeniu emerytalnym, który bardzo chętnie zajmuje się wnuczkiem. Ale nam rosną małe odkurzacze, Kuba też zbiera z podłogi okruszki i zjada. Bardzo mnie ostatnio zaskoczył. W niedzielę byliśmy u teściów, siedziałam sobie w kuchni z małym na kolanach przy stole. Na stole stał talerz z ciastem, dość daleko od nas. Kuba się podniósł, przysunął sobie talerzyk (nie przeszkadzałam mu bo byłam ciekawa co zrobi)i wziął kawałek ciasta (na szczęście najmniejszy)do buzi, oczywiście cały się upaćkał, ale swoje zjadł. Ja ma poprostu złote dziecko do jedzenia. Z resztą to widać (10kg) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 09:39 echoo a prubowałas syropu"prawoślazowego"?? Jest bardzo dobry i naprawde tani bo chyba 5-6zł Nie pamiętam juz która mamusia pisała o tarmoszeniu uszek ale powiem ze Nikola tez ostatnio sie nimi zainteresowała.Co prawda nie dawno przekułam jej uszka ale ona kolczyków mnie dotyka tylko wkłada palce do środka ucha Dzisiejszejnocy wstałam trzy razy.Nikola staneła w łózeczku i zaczeła płakać..przy pierwszych ząbkach miała tylko rozwolnienie,zadnej gorączki no i wczoraj zrobiła taką luźną kupkę..zobaczymy jak dzisiaj ale to chyba zęby!!! Dziewczyny chciałam sie dowiedziec:czy wy nie boicie sie zostawiac dzieci z obcymi osobami (nianiami)tyle programów naoglądałam sie o tym jaknianie traktują dzieciaczki i az ciarki przechodzą co nie znaczy ze karzda jest taka!!! -- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29832172 Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 09:48 maga moja Nikola to tez straszny głodomor i brubasek.Brzyszek ma wystający policzki brube jak bułeczki i fałdy na nóżkach ale myśle ze nie długo jej to zejdzie bo ja i mąż jestesmy szczupłej postury nie miałaby po kim byc takim brubaskiem cały czas!!! Niki równiez zjada wszystko co tylko odkurzacz nie wciągnął D Od jakiegos czasu daje jej pół jabłka do rączki albo marchewke i potrafi tymi dwoma ząbkami zjeść całą ) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 10:44 gosia.nikola ja się nie przejmuję, że Kuba jest okrąglutki, cieszmy się, że nasze dzieci są zdrowe i mają apetyt. U mnie mąż jest dosyć tęgi, ja byłam bardzo tłuściutka w wieku Kuby, a potem wyrosłam i wyszczuplałam. Zastanawiam się nad jakimś kaskiem na główkę dla Kuby :0, bo codziennie kilka razy w coś uderzy, a potem wygląda jak po wojnie Wy już to pewnie od dawna przerabiacie, a ja od około 2 tygodni, tak mi się dziecko rozbrykało, że ciężko przewidzieć co za chwilę zrobi. Kurczę ale się dzisiaj rozpisuję. Muszę już skończyć bo w końcu jestem w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 09:54 gosia.nikola teraz takie czasy, że nawet strach dziecko w szpitalu zostawić, bo nie wiadomo na jaki pomysł wpadną pielęgniarki. Ale jeśli nie ma innej możliwości, a niestety pieniążki trzeba zarabiać, żeby naszym pociechom niczego w życiu nie zabrakło. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 10:15 tez sie boje, mysle,ze gdybym miala osobe z ulicy to napewno byl zainstalowala kamery (pracuje w firmie, ktora zajmuje sie min takimi rzeczami). Nie wiem czy to by cos zmienilo ale ja bym sie lepiej czula. jesli chodzi o samodzielne jedzenie, to moja Jula nie za bardzo. Chetnie wyciaga raczki do jedzonka ale biszkopcika np nie potrafi zjesc sama. Calego wklada do buzi i ten biszkopcik przyklejony do podniebienia tam w jej buzce sobie siedzi (obserwacja z wczoraj). A ona gdzies juz sie spieszy i nie ma czasu normalnie go zmemlac Pewnie niedlugo sie nauczy Jula uwielbia za to ziemniaki z naszych talerzy. A juz szczehgolnie uwielbia z Seby talerza. W ogole jak daje Sebie jesc to ona jakby byla zazdrosna i tez bardzo chce, ale nic ze swoich sloiczkow tylko wlasnie to jego. A jak tule Sebe to ona pierwsza przybiega i wciska sie z placzem na moje kolana pomiedzy mnie a Sebcia. Zazdrosnik maly Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola mamo Kasienki!!!! 25.10.05, 10:22 www.noworodek.pl/modules.php? name=Forums&file=viewtopic&t=6289&postdays=0&postorder=asc&start=0 Tu znajdziesz wszystko na temat programu.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 10:28 Witajcie ata0904 życzę dużo zdrówka dla Twojego synka. madziara 40 to super że jesteś zadowolona z "zapoznania" z nianią, bo u nas po kilku zapoznaniach narazie porażka a czas biegnie nieubłagalnie a Piotruś nie ma niani. mega 3 wydaje mi się , że lepiej o jedną wizyta u lekarza za dużo niż o jedą za mało i chyba lepiej że pediatra zauważa albo podejrzewa takie rzeczy. U Piotrusia też stwierdzono wzmożone napięcie ale jak miał 1 miesiąc i rehabilitant powiedział że w jego przypadju to bardzo niewielkie napięcie mięśni wystepuje ale i tak przez jakiś czas chodziliśmy z nim na rehabilitację.Ale najważniejsze,że u Kuby wszystko ok. mamokasieńki fajnie, że możecie soboe z mężem wyjść i macie z kim zostawić Kasieńkę. My mamy zaplanowane wyjście na Andrzejki tzn. mamy kupione bilety na imprezę ze zanjomymi ale jesze nie mamy opieki do Piotrusia, mam nadzieje że moi rodzice albo siostra przyjadą i wyjście wypali. echoo nie zazdroszczę Ci przejść z opiekunką ale mam nadzieję, że żłobek bedzie dobrym rozwiązaniem i wszystko będzie ok a styczeń już niebawem. My też już się zastanawialiśmy nad żłobkiem jak okazało się, że znalezienie dobrej opiekunki to nie takie łatwa sprawa. Ale narazie szukamy opiekunki zobaczymy z jakim skutkiem. Piotruś jest przeziębiony katar i kaszel jutro idziemy do lekarza na kontrolę ale porawy nie widać mam nadzieję, że to nic poważnego.Ja zresztą też jestem przeziębiona i tak nawzajem się zarażamy katarkiem Pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 14:07 hej dziewczyny a ja tylko sprawdzam jakieś wizytówki nie wiem o co w tym chodzi ale sprawdzam. Echoo co do kamer to masz rację ja też bym tak zrobiła przy obcej osobie dlatego pewnie jeszcze siedzę z Kasią w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.10.05, 20:14 Hej!! Dziewczyny nie straszcie tak mnie!!!!! Wiele mnie kosztowało aby zdecydować się na nianie , ale samo życie zmusiło mnie do powrotu do pracy (zmiana mieszkania=kredyt, studnia, mała i jej potrzeby...). Sama oglądałam te programy o nianiach, ale jak miałabym na starcie założenie ,że wszystkie osoby obce mogą zrobić małej krzywdę to wpadła bym w paranoję!! Echoo myślę, że powinnaś porozmawiać otwarcie z tą twoja „nianią” bo jej zachowanie powoduje ,że Julka jej nie lubi i ją to denerwuje a przy tym i Ciebie. Biorąc pod uwagę wszystko to i perspektywa żłobka nie jest tka zła. A co do kamer to ile one mogą kosztować? Mega cieszę się , iż z Kubą jest ok.!!! Kamień spadł Ci z serca!!!!!!!! Czasami dobrze pójść do innego lekarza. Co do jedzenia to i moja mała również jest głodomorem. Może być zaraz po swoim obiadku, ale kiedy jest na stole coś do jedzenia to domaga się aby jej dać!! Nawet potrafi krzyczeć. Pozdrawiam Was wszystkie i gorące buziaki dla chorych maluchów!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.10.05, 08:31 Witam ) dzis juz lepiej, madziara masz racje, ze rozmowa wiele zmieni. Jeszcze tak otwarcie nie rozmawialam z nia, ale troche wczoraj po powrocie o pie..ch zesmy pogadaly i juz dzis jej lepiej. Chyba sie gniewala na mnie, hmm...nie wiem co o tym myslec, ale wazne ze dzis przywitala sie z Mala i juz domniemane choroby jej minely. Chcialabym jeszcze te dwa miesiace, a moze miesiac, bo moj maz ma jeszcze duzo urlopu na ktory pojdzie chyba w grudniu, wytrzymac. Ona jak sie okazalo stara sie teraz o dziecko, dopiero bedzie jazda jak rzeczywiscie zajdzie. Zycze jej tego bo maja problemy tej natury, ale boje sie tez, ze zostawi nas z dnia na dzien (bo zarazki, dzwiganie itd). Musze o tym z nia porozmawiac, co bedzie jak im sie uda. Julcia ma katarek...znowu. Ja to juz z tymi chorobami to weteranka jestem Poza tym czuje sie chyba niezle. Opiekunka mowila, ze potrafi postawic jeden klocek na drugim (nie widzialam) no i namietnie naklada kolka na piramide i wklada kubeczek mniejszy w wiekszy. A bylam prawie pewna ze ona to dlugo sie nie nauczy tego, bo taka wiercipieta. Koncze. Piszcie cos. Milo sie was czyta w przerwie na kawe pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.10.05, 10:44 sprawdzam nowy suwaczek Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.10.05, 20:17 Hej dziewczyny Echoo cieszę się, że z opiekunką doszłyście do porozumienia mam nadzieję, że już na dobre i że nie będzie więcej kłopotów. U nas w domu szpital, mąż chory leje mu się z nosa, a nos wygląda jak pomidor taki czerwony i wczoraj spał już w drugim pokoju żeby Kasi nie zarazić ale niestety nie udało się i dzisiaj Kasi też z noska strasznie sie leje. Nie wiem nawet jak ją ratować bo biedulka dsmarkać jeszcze nie umie i oddychać też jej ciężko. Ja na szczęście trzymam się dobrze i mam nadzieję, że już tak zostanie. Kasia już coraz częściej staje sama bez podtrzymywania ale za to na chwiejnych nóżkach. Jutro wieczorem jedziemy do moich rodziców i zostajemy do wtorku to sobie może odpoczniemy choc nie wiem czy to dobry pomysł tam jechać kiedy mała chora. Ale już obiecaliśmy i mama nie może się doczekać więc chyba pojedziemy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.10.05, 08:20 Dzien dobry! Po wczorajszych szaleństwach z kolegami Robson był tak skonany, ze usnął szybciutko ok.20:30 i obudził sie dopiero o 05. Szybko zjadł ( ale był godny!!) i poszedł spać az do pół do ósmej. Trochę sie bałam po tej imprezie, ze będzie za bardzo rozhulany i będa problemy ze spaniem, a tu prosze bardzo: wręcz odwrotnie. Więc ja też pospałam za wszsytkie czasy!! Gdyby nie to, ze strasznie mnie pogryzł przedwczoraj i bardzo bolą mnie piersi, to czułabym sie idealnie. Ale cóż, nie można miec wszystkiego. Smaruje sie bepantenem, ale na razie nie bardzo pomaga. Mamokasieńki, zycze miłego wyjazdu, przynajmniej oderwiesz sie trochę od codziennosci. A ja na katar stosuję Marimer: bardzo dobrze przeczyszcza nosek. Robson ma już końcówkę chrypki, homeopatyki zadziałały, wiec na weekend powinien byc już całkiem zdrowy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.10.05, 10:38 Hej dziewczyny WIdze, ze nie tylko ja walcze z infekcjami. Julka ma katar i kaszle a Seba kaszle i ma katar Seby stan oczywiscie powazniejszy... Dzis stawiam mu banki znowu. Tydzien temu stawialam, ale za bardzo mi sie nie trzymaly bo sie nad nim litowalam i tak lekko przyczepilam. Dzis juz bezlitosnie postawie cala pake baniek najmocniej jak sie da. Wczoraj mialam troche dola takiego chorobowego, ale juz dzis lepiej. WLasnie kolega zalatwia mi fachowca od baniek, moze ktos z doswiadczeniem zrobi to lepiej. Czyli wyjazd na swieto odpada narazie, ale to nic, zrobie sobie w koncu mega pranie, posprzatam, zrobie sloiczkowe zapasy ) Pozdrawaim was wszystkie, mysle cieplo o wszystkich chorowitkach. Trzymajcie sie, wracam do pracy Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.10.05, 11:50 U nas wczoraj taka straszna pogoda była,wiało niesamowicie.Wyszłam z Nikolką na chwilke do sklepu i uciekłysmy do domku,nie chce zeby sie przeziębiła bo to byłby koszmar.Niki budzi sie wtedy co chwilke i marudzi,takiemu maluszkowi ciezko wyczyscic nosek.Kolejny raz zdrówka zycze wszystki chorowitkom Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.10.05, 12:51 Hej Dzięki dziewczyny U nas nocka dzisiejsza była straszna niewiele nawet spałam. Nie nadążałam czyścić Kasi noska bo ciągle coś z niego wychodziło, a ona biedulka tak strasznie płakała. Teraz zresztą też nie lepiej ciągle jej się leje z noska a ja już tylko bardzo delikatnie wycieram bo boję się, że nawet to wycieranie ją boli. Trzymajcie się cieplutko i życzę szybkiego powrotu do zdrówka wszystkim chorowitkom. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.10.05, 13:11 I ja się dołączam z życzeniami zdrówka dla wszystkich chorowitków. Echoo czy ty byłaś z Sebą u lekarza, może to jakaś alergia, bo z tego co pamiętam to już dość długo trwa? Gosia.nikola u nas wczoraj też była paskudna pogoda, tzn. ciepło bo 17stopni, ale wiatrzysko straszne i niestety Kuba wczoraj przesiedział w domku. Dzisiaj sobie nadrobi, jest zimniej, ale już przynajmniej nie wieje. Mamokasienki udanego wyjazdu życzę, trochę odpoczniesz, bo pewnie babcia Kasi nie opuszcza Ja w sobotę też wysyłam Kubę na noc do teściowej i odbieram w niedzielę koło południa. Wybieramy się z mężem do mojego kolegi z pracy na paprapetówkę. Babcia już się cieszy, a ja się boję, że później dziecka nie poznam tak go rozpuści. Pozdrawiam i jeszcze raz dużo zdrówka życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 01:17 hej dziewczyny!dawno nie pisałam bo zaliczałam sesje,prawie mi sie udało(dwa warunki hihi)moj synus tez chory ma zakazenie ukladu moczowego-boje sie ze to przez raczkowanie po plytkach.strasznie mi zal mojego marudera co prawda nie ma zadnych objawów(tylko bardziej marudny i mu siuski smierdza)ale musi brac antybiotyk 8 dni. echoo-mysle ze zlobek jest b.dobrym rozwiazaniem.ostatnio duzo dobrego o złobkach słyszałam na pewno jaks super opiekunka byłaby lepsza ale jak nie mozesz trafic ale czasami poszłabym do pracy(tylko najpierw musze znalezc)naprawde sił mi wieczorami brakuje adas ciezki wazy 10740, i lubi jak mama go nosi i zabawia. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 09:07 WItam U nas bez zmian. Wczoraj byla pielegniarka i postawila Sebie 8 baniek. Noc Seby minela spokojnie ale za to rano buzia mu sie nie zamykala W nocy kaszlala Julka... Czasami brakuje mi sił Czuje sie bezradna, lekarze nie wiedza dlaczego tak kaszle i mysla, ze ta niewiedza upowaznia ich do podawania kolejnych antybioli... A ja mam dosc katarów, swiszczacych oddechow, kaszli o poranku, goraczek, lekarstw, uziemienia... I tak mi go zal, ze dzis tak pieknie na dworku, moglby sie bawic z dziecmi, a on bidulek w domu pod kolderka ma lezec caly dzien ( Codziennie zbieram sily, bo musze miec coraz to nowe pomysly uzdrowienia, wiare, ze kiedys mu minie... Chwilami nie moge, na sekunde sie poddaje, poplacze i zbieram sie na nowo. I ciagle wraca do mnie mysl, ze ja to strasznie naiwna jestem, ze ciagle tak wierze, ze to dzis ostatni dzien kaszlenia, ze to juz ostatnia infekcja w tym sezonie. Ludzie nie wiem co dalej?! Jak te banki nie pomoga to co? Co wtedy? DO jakiego specjalisty sie udac? Mam juz szczerze dosc lekarzy i co gorsza przestalam im ufac... Koncze to jeczenie, bo ostatnio nic innego nie robie tylko narzekam. Bardzo was przepraszam za to, ale bardzo mi to pomoglo. A teraz cos milego. Julcia poczynia ekspansje rowniez troche wyzej niz podloga, mianowicie nauczyla sie wlazic na lozka (schodzic nie umie). Teraz juz Seba nie ma ucieczki przed ciekawska siostrzyczka Odezwe sie troche pozniej, musze przygotowac papiery na kredyt, zadzwonie do domu, zobacze jak tam moj szpital sie miewa. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 09:15 Wlasnie dzwonilam do domu. Seba juz mniej kaszle i czuje sie bardzo dobrze ))) Julcia tez ) Julcia w ogole uwielbia jak Seba jest w domu, nie odstepuje go wtedy na krok i ciagle go zaczepia. Pewnie dlatego taka szczesliwa ) Moje dzieci maja dzis dwie opiekunki. Jedna do Julki druga do Seby )) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 09:43 Cześć dziewczyny Fajnie creolka, że się odezwałaś, gratuluję prawie zaliczonej sesji Ciesz się, że nie pracujesz i możesz posiedzieć z Adasiem w domku, ja Ci tego zazdroszczę, a pracę napewno prędzej czy później znajdziesz. Dużo zdrówka dla Adaśka. Echoo nie przejmuj się tym, że nam narzekasz, od tego jesteśmy, żeby dzielić się swoimi radościami i smutkami związanymi z maluszkami. Ja Cię rozumiem bo sama czasem nie mówię o swoich troskach mężowi, a piszę tutaj. On nie zawsze mnie zrozumie, twierdzi, że przesadzam, więc wole wam się wyżalić (przynajmniej bardziej mnie zrozumiecie w pewnych kwestiach, przecież jesteśmy matkami i to my najbardziej martwimy się o nasze dzieciaczki). Cieszę się, że z Sebą już lepiej i gratuluję postępów Julci. No i widzisz narzekałaś na opiekunkę, ateraz masz dwie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 10:31 Dzien dobry Witam wszsytkich i przede wszystkim zdrówka dużo dla maluchów!! U nas już lepiej: Robson przestał charczeć, ale jeszcze do końca jutzrejszego dnia będzie zążywał ten paskudny syropek, który barzdo mu nie smakuje. Echoo, a czy ty robiłaś Sebie badania mikrobiologiczne ( chyba tak to sie nazywa). Syn mojej koleżanki tez wiecznie chorował ( przedszkole przedszkolem ale troche za duz o tego było). Jakis lekarz kazał zrobić te badania i okazało sie ze to jakis paciorkowiec. Porobili mu testy, w końcu trafili na odpowiedni antybiotyk, oprócz tego zaordynowali grote solna i w końcu ma spokój!! Mały chodzi do przedszkola i nie choruje!! Moze warto spróbowac? Pozdrawiam wszsytkich i zycze miłego weekendowania. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 09:50 O rany, jak dawno mnie tu nie było. Niby nie wróciłam jeszcze do prcy, a jednak... W tym tygodniu w poradni robiłam bal dla dzieci a w Ognisku - szkołe dla rodziców. No i skutek jest taki, że dom stoi na głowie, lodówka pusta, pranie gnije w pralce...sajgon )) Ale się chorowito zrobiło na naszym forum ) Pozdrawiam wszystkie maluszki choruszki i ich dzielne mamusie! Mega, bardzo się cieszę z postępów Kubusia !! Już myślałam, że może on jest z tych nieraczkujących i po prostu pewnego dnia stanie na równe nogi, a tu prosze - zaczyna rozrabiać na czworakach ))) Ewa, wiesz co, przypomniało mi się, że mama wyleczyła moją siostrę z niekończących sie infekcji własnie bańkami. Przez chyba cała zime stawiała jej bańki co tydzien, czy trzeba było czy nie - w piątek wieczorem (bo ona chodzila już wtedy do szkoły), w sobote mogła łazić po domu a w niedzielę już na krótko na dwór. No i całą zime nie chorowała, a w ogóle od tego czasu zarazy się skonczyły. Creolko, napisz jak tam efekty leczenia u Adasia! Myślę, że szybko mu minie na tym antybiotyku. Mamokasienki, jak już wrócisz to odezwij sie jak było. Na zyczenia udanego wyjazdu już za poźno, ale mam nadzieje, że sie dobrze bawisz. Macie rację, swietne są te nasze maluchy. Strasznie sie ruchliwe zrobiły, wszedzie ich pełno. Ale to akurat bardzo mi sie podoba, mimo, że roboty wiecej, to jednak nie moglam sie doczekac tej ruchliwosci Misia. Teraz jeszcze czekam na gadanie Aha, Miś też włazi na łóżko (chociaz ma ułatwione zadanie - bo śpimy na materacu - 15 cm. od ziemi) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 11:50 Echoo ata ma dobry pomysł z tą grotą solną (jeśli tylko tam gdzie mieszkasz są takie groty, niestety nie pamiętam skąd jesteś). Mój kolega też chodził ze swoją 4 letnią córeczką bo b.często chorowała do tego często miała zapalenie krtami. Po kilku takich wizytach mówił, że jak ręką odjąć. Może spróbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 12:23 hej dzieki dziewczyny za pomysly, kazda mysl jest cenna bo ja juz sie wyeksploatowuje pod tym wzgledem. Sytuacja w domu jest opanowana. Seba kaszle mniej, Jula narazie wcale. Jestem juz po konsultacji z zielarka (szybko co? ). Mam podany skład do parzeenia, musze tylko kupic odpowiednie zioła. Tonacy brzytwy sie chwyta... Gdyby była szansa, ze Sebie pomoze łyzka cukru - dałabym ja mu, jest nieszkodliwa a daje cien szansy. I znowu wierze, ze bedzie dobrze, a nawet sie ludze, ze juz jutro bedzie lepiej... Mam plan, teraz zioła, po weekendzie pojde przycisnac lekarza o skierowanie na szczegolowa diagnostyke, pobadamy Sebcia i moze cos sie wyjasni. Groty solne to tez dobra mysl. Nie wiem tylko czy we Wrocławiu sa takowe. Szef juz pojechal, ja mam mase roboty i nic nie robie. Nie chce mi sie. Malo ostatnio sypiam w nocy przez te kaszle. No i teraz jestem spiaca Fajnie ze tyle wolnego przed nami ) Szkoda ze swieta takie nostalgiczne, a nie jakies radosne np Boze Narodzenie Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 17:24 Moja mała łobuziara wczoraj tak szalała ze walneła sie o kant ale na szczescie nic sie nie stało,było troszke płaczu i zaraz nów zabrała sie do wariowania D Tak w ogóle to jak mała stoi przy czyms to zapomina sie i stoi bez trzymania!! Dwa dni temu zaobserwowałam to pierwszy raz )) ...a ja rosne,rosne..przerosne mame,tate i sosne... :o) Pozdrawiam wszystkie mamusie!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 18:39 Hej, pisze z domku ) Nikolce gratuluje postepow ) Julka cos ostatnio nie stoi sama wcale, chociaz jeszcze tydzien temu zdarzalo jej sie to bardzo czesto. Za to namietnie wlazi na lozka, krzesla i probuje władowac sie na regal. Srednio to mnie cieszy bo nie moge jej na chwilke nawet zostwaic w pokoju, bo zejs Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 18:42 Hej, pisze z domku ) Nikolce gratuluje postepow ) Julka cos ostatnio nie stoi sama wcale, chociaz jeszcze tydzien temu zdarzalo jej sie to bardzo czesto. Za to namietnie wlazi na lozka, krzesla i probuje władowac sie na regal. Srednio to mnie cieszy bo nie moge jej na chwilke nawet zostwic w pokoju, bo zejsc nie umie i . pozdrawiam, musze konczyc bo stoi tu i placze Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 18:48 hi hi teraz wiem jak sie posty dubluje - dzieci w tym pomagaja )) Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 20:01 Hej! Przesyłam dużo zdrowia dla chorych!!!!!!!! Niestety i my się dołączamy do grona kaszelkujących i mających katar. Od Dzisiaj jestem na zwolnieniu do 3 listopada bo trafiło mnie na całego. Mam wyrzuty sumienia bo chyba, nie na pewno zaraziłam i małą!!!! echoo widzisz co czasami szczera rozmowa może przynieść?!!!!! Co do Seby to idź do lekarza i walcz jak lwica o kompleksowe badania może one pozwolą Wam rozwiązać zagadkę tych częstych przeziębień. Czy kiedykolwiek robiłaś wymaz z gardła Seby? To pozwala stwierdzić jaka może być przyczyna, co się mu przypałętało. Cerolka na pewno zaliczysz ta sesję więc gratulacje (a Ty nie dziękuj). Mamokasienki miłego wypoczynku o ile się da!!!!!!!! Generalnie jak czytam wasze posty to aż duma mnie rozpiera, że nasze tak niedawno maleństwa są takie bystre!!!!!!! GARTULACJE DLA KAŻDEGO MALUCHA ZA JEGO OSIAGNIĘCIA. Dziewczyny czas tak szybko leci, że za dwa miesiące z malutkim hakiem nasze skarby kończą pierwszy roczek swego życia. Przecież tak niedawno każda z nas czuła i słyszała ten pierwszy: krzyk, ciepły oddech na swojej piersi i te piękne duże oczy wpatrujące się w naszą twarz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Teraz przypomniał mi się wiersz echoo !!!!!!!!!!! I teraz po naszych dzieciach będziemy liczyć rok za rokiem jak się starzejemy!!!! Z osiągnięć Zuzi coraz częściej gdy stoi puszcza się na dłuższą chwilę. Chwyta się za jakiś sztywny przedmiot jedna rączką a drugą wyciąga po to aby przemieszczać się do przodu. Najbardziej lubi słuchać muzyki i tańczyć na pupie (przy tym skacze, mruczy, śmieje się) jest zabawna!!!!!!!! Z resztą Wasze skarby również są słodkie!!!! Muszę kończyć bo kaszel to chyba mnie wykończy. Pa!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.10.05, 22:03 CześćPodobnie jak dziewczyny, Robson też powolutku zaczął wstawac przy meblach. A wczoraj tak walnął głową o podłogę, że aż mi się słabo zrobiło...Pobeczał chwil i cale szczęście na tym się skończyło. Teraz na czółku ma guza- nie pierwszego i nie ostatniegoMadzia masz racje: wydaje mi sie, jakbyśmy wczoraj przyjechali ze szpitala, a tymczasem chłopak juz stoi. Czas leci...Madziara- zdrowiej szybko!! I cała reszta tez niech szybciutko przestaje chorowac! Pozdrowionka i miłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.10.05, 02:02 Co to ma znaczyć, chorowitki jedne?! Zdrowieć mi i to szybko, bo całe forum pozarażacie )) Trzymam kciuki za Wasze kaszelki, katarki, chrypy i bolące gardła, żeby szybko minęły. Opowiem Wam, co Miś wczoraj zrobił. Otóż poszedł sobie do kina. Wieczorem w małym pokoju było juz ciemno, a na monitorze migotał wygaszacz, który Michałek bardzo lubi oglądać. Ja byłam w kuchni, Piotr w łazience i tak widzę w pewnej chwili, że Miś chyłkiem, nic nikomu nie mówiąc, zadyla do małego pokoju. Zajęłam sie swoją robotą, ale po chwili mnie tknęła długa cisza w pokooju. Wchodzę, a tam Miś w kinie: siedzi po ciemku na podłodze (od dobrych pięciu minut) i jak zahipnotyzowany wpatruje sie w komputer z wygaszaczem )) ROTFL Odpowiedz Link Zgłoś
styczniowamama Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.10.05, 11:20 Witam! DZIEWCZYNY RATUJCIE !Jestem mamą 9-miesięcznego chłopczyka który budzi mi się w nocy co 2 godziny . Próbowałam już prawie wszystkiego-przestawianie łóżeczka w inne miejsce, zmianma piżamki,zmiana kołderki na cieńszą,karmienie mniejszą ilością lub większą ilością kaszki, zmiana mleka , kaszki.Wykluczam ząbkowanie bo zmian w dziąsłach nie ma odkąd wyszły dwie dolne jedynki.Sytuacja trwa już ponad miesiąc a ja już ledwo kontaktuje przez niedospanie.W czasie snu synek się wierci i w końcu obraca się na brzuch i z tej pozycji nie umie się już obrócić a na brzuchu spać nie lubi-umie no i się budzi.Przystawiam go wtedy do piersi trochę pociągnie(widać że nie jest głodny , traktuje ją jedynie jako usypiacza).Czasami zostawiam go ze sobą w łóżku ale też sytuacja się powtarza tyle jedynie że nie muszę do niego wstawać tylko jest pod ręką.Czasami jestem już tak "zakręcona"że nie wiem czy odłożyłam go do łóżeczka czy leży gdzieś w łóżku, bo zdaża mi się zasnąć jak jest przy piersi.W dzień odsypia zarwane noce . Śpi do południa ok. półtorej godzinki(dopóki nie wyląduje na brzuchu)i popołudniu na spacerze w wózku.Ma w miarę reguralny tryb zajęć w ciągu dnia także nie powinna to być sprawa związana z nadmiarem wrażeń.Sama już nie wiem co mam robić-czy iść z nim do lekarza?Będę bardzo wdzięczna za każdą radę-może któraś poskutkuje.A teraz lecę szybko zrobić jakiś obiad. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.10.05, 12:28 Witam nową mamę. Współczuję, ja mam podobnie co noc mały budzi sie kilka razy i wtedy biorę go do siebie do łóżka, wtedy jak się obudzi i zapłacze to daję mu smoczka lub pić i zasypia dalej.Mam nadzieję, że mu się to zmieni. Nie wiem co Ci doradzić. Mały nocował w sobotę u babci, przyjechaliśmy z mężem po niego w południe w niedzielę. Podobno był bardzo grzeczny. Kurcze ja to mam chyba cygańskie dziecko, do każdego idzie, do każdego się uśmiecha. Chyba jestem trochę zazdrosna i zaborcza. Ale chciałabym być przez moje dziecko uważana za najważniejszą osobę U nas też codziennie upadki, uderzenia w głowę i płącze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
0403.1978g Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.10.05, 12:42 Witam wszytskich znowui po długiej nieobecności! wierzcie mi nie mam czasu praktycznie na nic odkąd mąż wyjechał: praca, zakupy, opłaty, gotowanie, sprątanie, zabawa z dzie kem i tak w kółko. Styczniowa mamo mam ten sam problem od 2 miesięcy mój synek tez się co chwilke w nocy budzi, byłam u niejdednego lekarza ale diagnoza jest jedna : dziecko jest cdrowe nic mu nie dolega, po prostu takie jest , powinno mu to samo przejść.... powoli pogodziłam się z tym faktem bo wszytskie inne metody nie dały żadnego rezultaty, czekam tylko znnadzieją,z ę to się zmieni pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.10.05, 19:41 Widzę że znalazłyśmy wspolny temat ( Nikolka jakbyła mniejsz potrafiła przespać całą noc albo budziła sie tylko raz.Teraz budzi sie jakies 3-4 razy w nocy,równiez zastanawiałam sie co moze byc tego przyczyną.Nie wykluczam ze ząbki! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.10.05, 21:13 Czesc dziewczyny Jesli chodzi o spanie to od kiedy urodzila sie Jula nie przespalam ciagiem ani jednej nocy, budzimy sie nawet 4-6 razy, czasem mniej, spimy razem i jakos sobie radze z niewyspaniem ))) Dzis Jula postawila swoje pierwsze samodzielne kroczki !!!!! T R Z Y kroczki - zupelnie bez trzymanki poszla do tatusia )) Tatus dumny, ja tez, chociaz to pewnie jeszcze z miesiac zanim zacznie chodzic. Czyli jednak bez butkow na zime sie nie obejdziemy Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.10.05, 21:45 Witam wszystkie mamy Najpierw gratulacje dla Julki- zuch dziewczyna- bravo!! Robson nie wykazuje jeszcze chęci do chodzenia. Za to stanie tak mu sie spodobało, ze raczkowanie poszło w kąt. Jeśli chodzi o niespanie, to zupełnie nie wiem, co ci poradzić mamo styczniowa...Robson urządzał mi takie pobudki w lecie: było mu po prostu za gorąco. Wystarczyło rozebrać malucha i pobudki sie skończyły. Jeśli lekarz nie znalazł nic, co mogłoby niepokoić, to chyba trzeba to przeczekac. Może jak maluszek nauczy sie przewracac z brzuszka na plecy, to znajdzie swoja ulubioną pozycje i bedzie spokojniej spał? Życzę w każdym razie cierpliwosci i wytrwałości Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.11.05, 10:51 Witam nową mamę i jej synka!!!!!!! Z tego co piszesz to szczerze Ci współczuje bo najgorsze jest to ,że 1. jak długo można tak ciągnąć, 2. nie wiadomo co tak naprawdę jest przyczyną tego stanu, 3. męczy się on (i odsypia w dzień) meczysz się Ty. Jeśli już wszystkiego próbowałaś to po prostu idź do lekarza lub przeczekaj. Bo co innego można zrobić. Dziewczyny u nas na forum mają podobne4 problemy ze spaniem swoich skarbów i tez wzięły się na przeczekanie. Dużo cierpliwości (wiem ,że łatwo tak powiedzieć) . Może jak mały opanuje przewrót z brzucha to będzie ok.!!!!!!!!!!!! Echoo GRATULACJE DLA JULKI!!!!!!!!!!!!!!!!!! bravo, bravo................. teraz to już lada dzień i będzie chodzenie na całego!!!!!!!!!!!!!! A jak tam zdrówko Seby? 0403.1978g tak się bałaś tego wyjazdu a Ty doskonale dajesz sobie radę!!!!!!! Dzielna kobieta z Ciebie!!!!!!!!!!! Mega3 nie przesadzaj przecież to Ty jesteś tą najważniejszą osoba na świecie dla Kuby. On jest dobrze wychowany i dlatego uśmiecha się do wszystkich. hi,hi,...... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.11.05, 17:02 Cześć dziewczyny. Brawo!!!!!!!!! dla Julci. A ja w pracy, do 14.30 jeździłam po cmentarzach, Kuba u teściów, a od 15 siedze w pracy i mam nadzieję, że niedługo wyjdę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.11.05, 20:49 Hej Wróciliśmy i było super. Witam Styczniową mamę i jej synka. Ja niestety mam ten sam problem z KAsią od jakichś dwóch miesięcy i nie mam na to rady Na początek gratuluję Julci kroczków - teraz to już z górki tzn do przodu. Wogóle gratuluję postępów waszym pocieszkom. Starałam się przeczytać wszystkie posty ale głowa mi pęka i nadrobię jutro. U nas Kasia nauczyła się pokazywać paluszkiem na coś co akurat chce dostać i mówi "to" fajnie to brzmi bo ona jeszcze taka kruszynka a już mówić nam zaczyna. Odkryliśmy u niej też uczulenie na kota. Moja mama ma kota i po jednym dniu u niej zaczęły Kasi wyskakiwać krostki na kolankach, na dłoniach i na stópkach czyli w miejscach które miały kontakt z kocią sierścią podczas raczkowania. Nie pomagało codzienne odkurzanie i mycie podłóg dwa razy dziennie. Co do odpoczynku miałyście rację tylko teraz katastrofa, bo mama i moje dwie młodsze siostry tak rozpuściły Kaśkę, że teraz to tylkona rączki by chciała i ciągle marudzi. No i niestety chwaliam się, że mnie choroba ominęła a tu klops. Teraz to ja mam największy kaszel, katar i chrypkę w domu. Dokończę jutro bo Kasia tatusia wykończy płaczem Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.11.05, 11:04 Witam.Ja urodziłam synka 13 stycznia i też od tej pory nie przespałam żadnej nocy.Jak skończył miesiąc okazało się,że ma wzmożone napięcie mięśniowe,rehabilitowany był przez pół roku.Teraz niby wszystko ok,ale spać nie chce,budzi się dosłownie co godzinę i płacze jakby go ze skóry obdzierali.Byłam u lekarza neurologa dostaje luminal,ale nie pomaga.Ja też nieraz jego w nocy biorę do łóżka,a potem zrywam się i go szukam,bo nie pamiętałam gdzie go zostawiłam.Póżnie jeszcze napiszę,bo już płacze Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.11.05, 13:40 Witam nową mamusię!!! Mam nadzieje ze często bedziesz zaglądać i czekam na nową notkę.Zdrówka zyczę Twojemu synkowi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.11.05, 17:04 Dzień dobry wszystkimWitam imienniczke Beatę Duuuużo zdrówka dla twojego syneczka i dla wszystkich, którzy jeszcze nie pozbyli sie katarów, chrypek itp, itd. Fajnie, ze Kasia już umie tyle rzeczy. Robson jest troche oporny, nawet "mama" nie chce powiedzieć. Zato raczkuje jak opetany i co chwila staje przy meblach. Ma już troche guzów i czasami pobeczy, jak sie zderzy z jakimś meblem, ale generalnie widac ze mu sie podoba. A teraz uwaga: od poniedziałku Robson zaczął jesć obiady!! ( Odpukac, tfu, tfu, zeby nie zapeszyć) Nareszcie, bo już myślałam, ze wychowam go na przecierach owocowych i moim mleku. A teraz, jak będzie jadł jakies konkrety, a nie tylko mnie, to będę mogła sobie zrobić dietę. Jeszcze zostało mi parę kilo do zgubienia. Dziewczyny napiszcie, czy macie jakieś diety-cud. Ja słyszałam, ze ta 13-dniowa kopenhaska jest dobra. Ale nie znam nikogo, kto by ją stosował. A opinie w necie są podzielone. Pozdrawiam bardzo. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.11.05, 17:29 Hej Witam nową mamusię Beatę z maluszkiem. No to szczęśliwy był u was ten 13 w styczniu. Ata jak ja Ci zazdroszczę tego, że Robercik je obiady. tfu tfu nie zapeszam. Kasia ostatnio się zbuntowała i nawet swoich ulubionych zupek nie chce jeść. Eksperymentuję już dosłownie ze wszystkim co można takim maluchom i nic. Dałam jej ostatnio nawet trochę zwykłego jogurtu to zjadła dwie łyżeczki i też się skończyło. Co do diety to nie znam żadnej i nigdy żadnej nie stosowałam. Teraz Kasia wyciąga ze mnie wszystko i powoli zaczynam wyglądać jak wieszak na ubrania a nie jak człowiek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.11.05, 02:33 Witam obie nowe mamy )) Z tym spaniem jest tak, że pewnie jedyną radą (skoro synkowi nic nie dolega) jest spanie razem z nim. Rzecz w tym, że wtedy budzi się tak samo, ale przynajmniej Ty jesteś wyspana. My też się zarzekaliśmy przed porodem, że nie ma mowy o spaniu z dzieckiem w łóżku, a teraz proszę-Miś od prawie 10 miesięcy śpi u nas i bardzo sobie to chwalę. Też są noce, kiedy budzi się co 1-2 godziny nawet (podejrzewam ząbki), ale mając go przy sobie przynajmniej od czasu do czasu podsypiam. A jeśli nie miota się za bardzo, a tylko chce się częściej przyssać, to nawet śpię na całego. Gratulacje dla Julki, alez z niej dzielna dziewczynka ))))))))))))))) I dla Kasi - z powodu pokazywania i mowienia )) I dla Robinsona - z powodu jedzenia ))) I dla Kubusia - z powodu odwagi (albo towarzyskości) ) I dla Zuzi - z powdu stania bez trzymanki ) I dla Nikolki - z tego samego pwodu ))) I dla wszystkich innych dzieciaczków - za ich wszystki możliwe postępy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
styczniowamama Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.11.05, 10:59 Witam ponownie ! U nas ze spaniem bez zmian, a na domiar złego przyplątało się nam przeziębienie i jeszcze bardziej niespokojne noce.Nie mogę sobie pozwolić na to żeby Dominik spał ze mną w łóżku bo bardzo się wierci w czasie snu i boję się że go uderzę-przygniotę.Wbrew temu co się mówi że matka w czasie snu śpi czujnie i nic maluszkowi nie grozi , to ja jednak jestem tak zmęczona że zasypiam na krótko ale mocno i raz mi się już przytrafiło szturchnąć Maleństwo.Pocieszam się faktem ( choć nie ma się z czego cieszyć )że nie jestem osamotniona w swoim problemie.Będę tu dziewczyny raz na jakiś czas zaglądać- niestety niezbyt często bo w ciągu dnia mam mało czasu dla siebie ale postaram się .Moc zdrówka dla Waszych Maluszków i dla Was .Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.11.05, 21:46 Hej Widzę, że ta okropna pora roku tylko choróbska nam przynosi. Mi już nawet z domu wychodzić się nie chce taka zimnica i ponuro. Aby do wiosny. Kasia nauczyła się dzisiaj robić pa pa i to oglądając teletubisie w końcu załapała o co chodzi. No i ostatnio cały czas pokazuje paluszkiem i mówi albo "da" co znaczy daj albo "to" chyba chodzi jej o pytanie "co to?" - więc rozgadała nam się panna na dobre. Wracajcie szybko do zdrówka bo nas tu wszystkich rozłoży. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.11.05, 08:10 Witam nową mamusię beata3351 i jej synka. My odpukać jakoś się zdrowo trzymamy, na pogodę też nie narzekam, w południe jest całkiem przyjemnie, oczywiście jak na tą porę roku. Nie mam już siły do Kuby, ostatnio jest strasznie marudny, sam nie wie czego chce, najlepiej by tylko stał, siedzieć ne chce, leżeć nie chce,raczkować nie chce, zajmie się czymś tylko na chwilę. W nocy np. o 1 lub o 2.30 siedzi i wyspany i gada. Biorę go do siebie i próbuję uśpić (trwa to okoł 1 godziny), potem rano budzi się o 6 i już nie śpi. A ja niewyspana do pracy Nie wiem czy tak wpłynęło na niego przestawienie czasu, czy to ząbki, bo wychodzi mu jedynka górna (chyba). Boję się trochę bo jeśli to jest jedynka to zostanie mu bardzo mało miejsca na dwójkę, oby nie skończyło się wyrywaniem trójek. Kupiliśmy wczoraj nowy fotelik samochodowy. Pamiętacie miałam zamiar kupić taki od 9-36 kg, ale jak je zobaczyłam w sklepie to stwierdziłam, że jak na teraz to są one jeszcze trochę za duże i kupiłam do 18 kg ma mu posłużyć do 4 roku życia. No zobaczymy. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka. Wreszcie weekend Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.11.05, 08:45 Hej dziewczyny ) U nas tez chorobska, chociaz juz widze szanse na zwyciestwo. Seba coraz mniej kaszle i Julci wczoraj juz mniej sie lalo z noska, moze w koncu sie to kiedys skonczy. Tylko mnie piers od wczoraj bardzo boli, dzis w nocy bolalo tak, ze budzilam sie przez nia. Jak ja tego nie cierpie Ale coz, taki nasz los, matek karmiacych Ale patetycznie zabrzmialo, hi hi ) Julcia tez mowi "da" jak cos mam dac. Uwielbia taka zabawe jak mowie daj, ona powtarza "da" smieje sie i daje mi co ma w raczce. Potem ja mowie "masz" ona powtarza "ma" i bierze. Jak cos chce zeby podac to tez krzyczy "da". Poza tym juz od jakiegos czasu na pozegnanie gdy robi papa to oprocz machania raczka mowi "papa". Gdy wychodzimy i w mieszkaniu nikt nie zostaje to tez robi i mowi papa mieszkanku ) I tez jak mala Kasienka pokazuje paluchem i mowi "to", pamietam z akademickich czasow, ze dzieci w tym wieku tak mialy (oprocz mojego Seby). Z zabaw to Julcia uwielbia wysypywac klocki z pudelka i wkladac je z powrotem, albo narzuca sobie cos na glowe i robi kuku (ja mowie wtedy "nie ma Julci nie ma", a potem "jest!"), lubi bardzo wkladac rozne rzeczy gdzies, koleczka na patyk, mniejsze kubeczki w wieksze, a juz najbardziej uwielbia dokuczac Sebie, tak bardzo, ze czasem zastanawiamy sie czy napewno zdobycie jego zabawki jest dla niej celem, czy dokuczniecie mu Postaram sie napisac wieczorkiem, teraz musze popracowac, bo cios ciezkiego od kilku dni przerabiam, a marzylam zeby przed weekendem skonczyc. Zycze milego dnia. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.11.05, 16:44 Witam!!!!! Witam nowa mamę i jej synka. DUŻO ZROWIA!!!!! Uf .........dzisiaj były pierwszy dzień Zuzi z niania!!! I miłe rozczarowanie!!!!!!! Zero płaczu, strasznej podkówki i kocich oczek(bardzo smutnych). Za to na pożegnanie pa pa, ogromny uśmiech i nawet przybita piątka (którą tatuś nauczył). Jak wróciłam to mała była usypiana więc owocnego powitania nie było. Mój dzień w pracy był koszmarny, nic nie zrobiłam a myślami tak się zadręczałam ,że łzy napływała same do oczu. Mamokasienki dużo zdrówka i wielkie brawa dla tego „to” Kasenki oraz za pa pa. ata0904 o dietach wiem mało a sama zaczęłam się nad tym zastawia? Ćwiczę ale to za mało jak stanęła waga tak stoi (tylko, że o 5 kilosów za dużo). Chyba z całego naszego forum to tylko mi jeszcze nie spadły kilogramy bo reszta koleżanek to już dawno ma to za sobą!!!!!!!!!! Kosciotrupku wielkie dzięki za pamięć (ale się rozpędziłaś z tymi gratulacjami). Gratuluje Misiowi wchodzenia na materac ) Jak gratulacje to ja Wam wszystkim dziękuje i gratuluję wspólnie spędzonych już 10 miesięcy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mega3 jakiej firmy kupiłaś ten fotelik i czy się kierowałaś? Echoo gratulacje dla nowych osiągnięć dla Julki!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.11.05, 12:21 Witam.Byłam na zakupach w markecie i tak pięknie grały kolędy,że poczułam,iż święta tuż,tuż.Dla naszych maluszków będzie to pierwsza gwiazdka w życiu i mimo,że wielu z nas ma już starsze dzieci wiem,że będzie to wyjątkowy czas.Mi już chce się płakać.Tak myślę gdzie postawię choinkę,bo podłoga odpada,napewno długo by nie postała.Mieszkanie mam małe,chyba na ścianie powieszę.Co do knajpki,to też tak kiedyś zrobiłam,poszłam,ale wcale dobrze się nie bawiłam.Mój mąż sam ciągle powtarza jaki to jest dobry,a prawda jest taka,że zmienił się.Nieraz wydaje mi się,że go nie lubię,ale muszę to jakoś przeboleć.podrawiam wszystkich , Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.11.05, 21:13 witam.Byłam dzisia na zakupach i z głośnika leciała kolęda,trochę wcześnie,ale wprowadziło mnie to w świąteczny nastrój.To będzie pierwsza gwiazdka naszych dzieciaczków,mimo,że wiele z nas ma już dzieci będzie to wyjątkowy czas,mi już chce się płakać.Zastanawiam się tylko gdzie postawić choinkę,bo podłoga odpada,przy takim urwisie długo by nie postała.Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.11.05, 12:32 hej strasznie cichutko tu dzis u nas ) Julka w sobote wypłakała zeba, trzeciego, trzy miesiące po pierwszym. Cale szczescie, bo naczytalam sie o pekajacych czaszkach na forum i zaczynalam sie martwic (wiem wiem ze to irracjonalne, ale coz zrobic z taka jak ja). Tona w stertach papieru, niech ten dzien pracowy sie wreszcie skonczy...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.11.05, 13:03 Witam Madziara40 kupiłam fotelik Ramatti od 9-18kg, a kierowałam się głównie ceną (290zł), oraz tym, że ma regulację położenia, może na pół leżeć. Kubie też się podoba i to jest najważniejsze. Kubusiowi aktualnie z ząbków wychodzą górna jedynka i dolna dwójka. Dzisiaj przespał calutką noc i przez to mój mąż zaspał do pracy hehe i ja się wyspałam U nas dzisiaj pada deszcz, nie ma szans na spacerek. Jak tam ze zdrowiem u waszych maluszków, czy lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.11.05, 12:38 Witam po długiej przerwie Niestety ale ostatnio naprawdę nie mam na nic czasu.Piotruś rozrabia jak tylko może,wszystko wyciąga, maszeruje przy meblach i z taboretem, śmiesznie to wygląda. Ostatnio też był troszkę przeziębiony i nosek cały czas zapchany. Co do spania to u nas raczej nie możemy narzekać generalnie Piotruś przesypia całą noc, czasami tylko się budzi na chwilę, dostanie smoka albo pić i dalej śpi.Owszem był okres jak wychodziły mu ząbki to marudził i budził sie w nocy ale narazie odpukać jest ok. Ostatnio Piotrek nauczył się podciągać na rączkach w łóżeczku tzn. wiesza się na oparciu (boku) łóżeczka, głowa i rączki za łóżeczkiem a nogi podciąga do góry i boję się że może wypaść, jak pierwszy raz to zobaczyłam to aż mi się gorąco zrobiło.Boję się że jak nabierze więcej siły to może fiknąć na głowę. Poza tym w dalszym ciągu nie mamy niani a czas nagli już jestem cała nerwowa. Pozdrawiam gorąco wszystkie mamy i ich pociechy i życzymy dużo zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.11.05, 17:27 Hej dziewczyny W końcu i ja coś napiszę. Ostatnio kiepsko u mnie z czasem, bo Kasia to istny żywioł. W tej chwili ten mój żywioł śpi. Mąż coraz więcej pracuje i często zostaje po godzinach a wszystko na mojej głowie. Za tydzień jedzie na tygodniowe szkolenie do Niemiec a ja już tęsknię. Keitii życzę powodzenia w szukaniu niani. Jak tam choroby waszych maluszków mam nadzieję, że już się skończyły. Kasia dzisiaj fiknęła mi z łóżka na podłoge i rozbiła sobie nosek tzn krew jej poleciała - mam nadzieję że nic jej nie będzie. Musze kończyć bo moje szczęście się właśnie obudziło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.11.05, 08:28 Witam dziewczyny Wczoraj jak byłam w szkole mąż pojechał z Nikolką na zakupy i Nikola wzbogaciła się o samochodzik pchacz,na którym moze równiez siedziec i odpychac sie nogami (bardzo jej sie podoba)no i o organki które teraz słychać w całym domu ) Nas choroba jeszcze nie dopadła,czujemy sie świetnie chociaż pogoda nie za ciekawa!! Ostatnio Niki staneła dwa razy sama bez trzymania,ale tylko na chwilke,mam nadzieje ze teraz bedzie tak częściej!! Nikolek mój posmakował paluszki ostatnio i teraz mogłaby cały czas gryzc tymi dwoma ząbkami(nieźle daje sobie rade).Ach zapomiaabym dodać ze cwaniaczek mały umnie juz wchodzic na łóżko czekamy jak narazie na kolejne ząbki i nic nie wskazuje zeby sie pojawiły szkoda!! Pozdrawiam serdecznie,gorące buziole dla waszych pociech!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.11.05, 08:48 Czesc dziewczyny ) Na początku gratuluje nowych umiejętności, u nas troche zastój, czasem Julcia robi jeden samodzielny kroczek, rzadziej dwa, chociaz poltora tygodnia temu poszla 3 kroki jakoś nie ma zamiaru tego narazie rozwijac. Poczekamy mamy cale życie przed sobą ))) Gosiu pisząc o organkach przypomniałas mi o cymbalkach, ktore Julka uwielbia. Ma takiego krokodyla - cymbalki i wali patykiem po nich z calej sily, przy tym spiewa i tanczy na siedzaca pupa )) Przezabawnie to wyglada ) Znajomi sie smieja ze rozrywkowe dziecko mi rosnie i zebym uwazala hi hi Julcia ciagle ma katar, to juz dosc dlugo, napewno ponad tydzien. No i bylam wczoraj u lekarza kontrolnie, czy nic powazniejszego z tego noska sie nie zrobilo. ALe na szczęście jest ok, oskrzela czyste, gardlo tez. Po prostu ma katar. Nie wiem tylko czy ufac temu lekarzowi (ja jak zwykle swoje), bo przypisal Julce syrop, ktory bardzo mnie zaniepokoil, no i poprosilam pania w aptece zeby sprawdzila czy napewno mozna takim malym dzieciom go dawac, ona wyjela ulotke, poczytala i powiedziala ze mozna. W domu ciagle mnie to gryzlo i co bylo napisane w ulotce: ze nie zaleca sie dzieciom ponizej lat 2 i ze zwieksza ryzyko smierci lozeczkowej!!! Nie wiem co za lekarz a nie wspomne o tej aptekarce, bo nie wiem gdzie ona w tej ulotce znalazla ze mozna podawac takim malym dzieciaczkom, po prostu zmyslila to sobie na moich oczach!!! Odzczekam jeszcze do jutra i jak jej ten katar nie ustapi to pojdziemy do naszej pani dr, zeby przebadala malą. A tak poza tym lekarz ja zwazyl i Jula juz wazy 8600. Lekarz upieral sie ze to malo i wypytywal szczegolowo o diete. Ja to mam szczescie do takich sugestii. Cale szczescie sa siatki centylowe i wiem ze 8600 to nie jest malo, to jest dokladnie Julkowy 30 ktorys centyl, jak zawsze I jeszcze wam sie pochwale moja starsza pociecha. Otoz pani powiedziala ze Seba był bardzo niegrzeczny, nie mogla sobie dac z nim rady i wszedzie go bylo pelno. Ucieszylam sie bardzo )) Oczywiscie dla przyzwoitosci powiedzialam Sebie ze powinien byc grzeczny ale w gruncie rzeczy ucieszylam sie bo teraz mam pewnosc, ze w koncu Seba zupelnie zaklimatyzowal sie w tym przedszkolu ) A naprawde w zeszlym roku jeszcze w czerwcu, caly dzien siedzial schowany w kaciku, z nikim sie nie bawil, nic nie jadl, nawet unikal wyjsc do toalety i bylo caly zeszly rok po prostu tragicznie. A teraz od wrzesnia jest dobrze, a nawet bardzo dobrze skoro zachowuje sie jak w domu (znaczy jest niegrzeczny) )) Dobra koncze bo jak zwykle mam duuuuzo pracy. Pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.11.05, 10:54 Gratuluje nowych umiejętności waszym dzieciaczkom. U nas bez zmian. Oj biedna Kasienka pewnie się przestraszyła jak spadła z łóżka. Kurcze echoo dobrze, że sprawdziłaś sama co jest napisane na ulotce, masz rację nie podawaj tego syropu Julci. Słuchajcie to jest straszne, nie dość, że lekarz nie ma pojęcia co przepisuje to do tego aptekarka nie wie co sprzedaje. No i weź tu teraz choruj i się lecz. Koszmar. Od dwóch dni pogoda nam się poprawiła, jest dosyć ciepło i świeci słoneczko. Mój Kuba z dziadkiem na spacerze.Hmmmmm fajnie a ja w tej pracy, jak wracam do domu jest już praktycznie ciemno i na spacer nie ma szans. No coż aby do wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.11.05, 12:31 Hej dziewczyny GosiaNikola super że Nikoli podoba się chodzik pchacz bo ja za nic w świecie nie moge przekonać męża do tego zakupu. Uparł się jak osioł i koniec nie ma rady. A jeżeli chodzi o jakiś instrument to kupimy pewnie tak jak u Echoo cymbałki. Już skończyły mi się pomysły na zabawki choś tak szczerze mówiąc to Kasia woli coś psocić w kuchni czy łazience niż bawić się swoimi zabawkami, no chyba że przy niej siedzę. Echoo co do tego katarku to spróbuj może maść majerankową ja kupiłam za niecałe 2 zł w aptece bez recepty, wystarczy posmarować pod noskiem. Co do tej aptekarki to ja bym poszła z tym syropkiem i nagadała jej, pewnie i tak by to nic nie zmieniło ale przynajmniej poczułabym sie lepiej - kłamczucha jedna. Straszne co ci lekarze z nami robią nie mają pojęcia co przepisują. Ja zawsze czytam ulotki w aptece. Niestety tez już jedna apteka mi podpadła bo aptekarka nie dość, że ciągle sprzedawała mi nie to o co poprosiłam zawsze jakieś zamienniki mi dawała, to jeszcze nigdy nie oporadziła mi dobrze. Teraz chodzę do apteki gdzie mogę spokojnie przeczytać ulotkę i poradzić się aptekarki. No i super, że Sebastianek się w końcu zaaklimatyzował w przedszkolu. Mega super, że u was ładna pogoda u nas niestety cały czas pochmurno i pada deszcz. Nie chce mi się nawet wyciągać Kasi w taką pogodę. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.11.05, 13:24 mamokasienki: masc majerankowa mamy i stosujemy, Julcia w nocy normalnie oddycha, tylko w dzien jej leci z noska. Wydaje mi sie ze jest poprawa, ale nie wiem napewno, opiekunka ma tendencje do przesadnej oceny stanu zdrowia nie tylko swojego - Julki tez i wg niej to mala miala juz zapalenie oskrzeli dzesiec razy conajmniej, no i opowiada mi jak wracam z pracy ze jest strasznie chora itd, potem jak jesesmy z Julka razem to jakos nie widze tych zapalen oskrzeli a uwazam ze w kwestii chorob dzieci jestm naprawde niezla. Wiec mam troche zamazany obraz sytuacji... Slyszalyscie cos moze o masazu wirowym?? Przyjaciolki coreczka (7,5 miesiaca ale wczesniak z 34/35 tc), z pewnymi opoznieniami w rozwoju ruchowym (wg lekarza, ktory traktuje ja jakby byla ur o czasie) ma zalecenie takich masazy. Z tego co przyjaciola wie jest to dosc stresujacy zabieg, no i zastanawia sie czy sie zdecydowac. Ja nie wiem co jej doradzic. Nie wiem czy rzeczywiscie jest zasadnosc, czy opoznienia sa istotne, czy po prostu takie mala ma tempo rozwoju i do wszystkiego dojdzie ale wolniej niz przecietni jej rowiesnicy. Moze slyszalyscie cos od znajomych, z czym to sie je i czy dzieciaczki bardzo to przezywaja. Lubie ta malenka, boje sie ze wiecej z tego bedzie szkody niz pozytku. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.11.05, 16:20 Witam!!!!! Sory za małe milczenie , ale mam napięta sytuacje w pracy przez co nie chce mi się po przyjściu do domu zupełnie nic!!!!!!!!!!!1. Załapałam doła i nie może odejść. Co do opiekunki Zuzia jest na (ja również) zachwycona. Zobaczymy jak to będzie dalej. Osiągnięcia małej chyba najbardziej idą w stronę mówienia. Jest tak rozgadana i przy tym ciekawska ,że wszędzie jest jej pełno!!!!!!!!!! Po bilansie okazało się że trochę przytyła waży 8kg. Niepokoi mnie tylko prawe oczko, które jej ucieka do środka. Musze wybrać się do okulisty dziecięcego i się upewnić. Mega3 ja patrzyłam na ten fotelik on mi się również podobał. Moja znajoma go kupiła i sobie chwali. Keitii1 spokojnie na pewno znajdziecie nianie dla Piotrusia!!!!!!! Biedna ta nasza Kasia!!!!!!!! Na pewno bardzo się wystraszyła. Buziaki dla niej!!!!!!!! Echoo jaki jest ten katar Julki? Widzę ,że waga małej poszła do przodu. Gratulacje!!!!! Trochę czasu Seba potrzebował na to aby się rozkręić?!!!!!!!!!!!!! Jak dobrze ,że nie podałaś tego syropu!! Ci lekarze to czasami się cymbały. Bezmyślnie przepisują lekarstwa a później zdarzają się tragedie!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam gorąco wszystkie mamy i nasze kochane pociechy!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.11.05, 01:24 Echoo wiesz co ja tez miałam taki sam problem z katarkiem jak Nikolka była mniejsza.Okazało sie ze za ciepło poprostu mam w miezkaniu i jak tylko wyszłam z małą na spacer odrazu leciał jej katar chociaz nie byla chora,i tak cały dzien.Teraz temp. W pokoju jest teraz od 20-23C i jest dobrze. Powiem ci ze ja to bym narobiła awantury i lwkarzowi i tej aptekarce po jakiej szkole oni są?? I jeszcze jedno!! Niki to mały grubasek waży teraz pewnie ok.9.500-10kg. ale waga Twojego dziecka jest jak najbardziej odpowiednia!! I nie masz co się martwić,moze lepiej zmienić lekarza!! ???? Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.11.05, 10:05 Hej pewnie macie racje z tym nawrzucaniem lekarzowi i aptekarce, ale jak wracam z pracy to juz nigdzie mi sie nie chce isc, a juz szczegolnie do przychodni. Ten lekarz to byl jakis przypadkowy, zazwyczaj mamy inna pania dr, bardzo madra z reszta, ale ona przyjmuje rano, a ja chodze do pracy i jesli dzieci nie sa bardzo chore to nie biore zwolnienia, wiec musialam pojsc po poludniu, niestety wiecej do tego dr nie pojde, nie wiedzialam ze jest taki beznadziejny... A jesli o katar to rano Julka ma taki zolty a potem leje jej sie z noska przezroczysty, wodnisty. Za cieplo w domu raczej nie mam, 20-21 stopni, czasem zastanawiam sie czy nie za zimno... Co do wagi to uwazam ze jest jak najbardziej ok i wcale nie zamierzam sie martwic. Skoro Julka jest ciagle w tym samym centylu to pewnie tak ma. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.11.05, 12:30 Witajcie U nas też problem z katarkiem już chyba ponad dwa tygodnie, chyba dzisiaj wybiorę się z Piotrusiem do lekarz bo już nie mam pomysłów co mu podawać. Echoo mam pytanie nie wiem czy dobrze pamiętam, że miałaś jakiś program do siatki centylowej czy mogłabym prosić o przesłanie. Muszę kończyć bo Piotruś płacze Pozdrawim i życzę miłego długiego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.11.05, 14:42 Echoo a może jest to katar alergiczny? Jeśli tak długo się utrzymuje. U dzieci które ukończyły 6m wychodzą alergie. Tak powiedział mi alergolog jak byłam u niego z małą. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.11.05, 19:09 Hej Echoo może dziewczyny mają rację i ten katarek to jakaś alergia - trzymam kciuki żeby wszystko było ok i żadne alergie nie czepiały się ani Julki ani Sebastianka, zresztą reszty naszych forumowych maluszków też. Co do Kaśkowego upadku to chyba wszystko w porządku bo nie ma żadnych objawów no i katarek się skończył. Teraz to tylko ja zostałam w domu kaszląca. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.11.05, 15:01 Witam ponownie.Mam teraz chwilkę,bo Kacperek usnął,ale nie będzie to zbyt długo.Trochę się martwie,bo mały nie chce jeść,mało też waży 8300.Wogóle i obwód główki i waga jest mała.Ale jest za to rozkapryszony,wczoraj zamiast spać chciał otwierać szafe,jak mu nie pozwoliłam,to aż zanosił się od płaczu.Dzisiaj mąż dał mu chlebka i ugryzł kawał i dusił się,napędził nam strachu.Kacper jest bardzo żywym dzieckiem,na czworaka jak torpeda lata. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.11.05, 08:56 wkleje jeszcze raz to co napisalam bo jakos nie widze swojego posta pewnie gdzies byle gdzie odpowiedzialam Czesc dziewczyny Julcia dalej ma katar i to mnie strasznie martwi. Przed weekendem nie bylo naszej p. dr a dzis jak zadzwonilam to juz nie bylo miejsc Na dokladke nie mam pewnosci czy jutro bedzie (mam zadzwonic po info po 12tej). Nie chce do byle kogo z marszu isc bo znowu trafie na konowala. WOle poczekac tym bardziej, ze oprocz kataru nic sie nie dzieje. Seba troche mniej kaszle, znaczy nie ma nocnych napadow kaszlu odkad bierze zyrtec, kiedys jak nie dalismy to znowu w nocy kaszlal wiec obudzilam go dalam mu zyrtec i przestal. W przyszlym roku robimy testy alergiczne, bo biorac pod uwage geny po mnie i pozytywna reakcje na zyrtec zaczynam myslec o alergii. Idzie zima... Zauwazylyscie to? dzis jak jechalam do pracy wszedzie bylo bialo od szronu. W zeszlym roku o tej porze juz mialysmy niezle brzuszki A teraz nasze male szkraby w wiekszosci sa mobilne i juz takie kumate ) Niedawnop sie ucieszylam bo Julcia pokazala mi misia na obrazku w ksiazeczce, chcialam wam sie pochwalic a tu na drugi dzien i drzewo jest misiem i dzidzia jest misiem i wszystko było misiem ))) Musimy wiecej pocwiczyc Koncze bo jak zwykle mam sterty roboty. Odezwe sie mozew jak zrobie sobie przerwe Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.11.05, 22:15 Echoo dobrze zauważyłaś w zeszłym roku były brzuszki a teraz małe maluszki!!!! Ale mi się zrymowało. Z nowych osiągnięć mojej księżniczki możemy zaliczyć po pierwsze trafne wskazywanie gdzie miś, lala ma oczko, nosek. Po drugie piękne papa, po trzecie (choć co prawda na razie dwa razy ) siusiu na nocniczek, po czwarte samodzielne trzy kroczki, piąte wiemy jak wygląda kurka !!!!!!!!!!!!!!!! Co do niani to bez zmian (nawet głośno nie będę mówiła, aby nie zapeszyć)!!!!!!!!!!! Miałam dzisiaj w pracy ciężki dzień, a to przecież poniedziałek aż się boje co będzie do końca tygodnia. Nie mogę się pocieszyć wolna sobota ani niedziela bo przez 5 tygodni mam wyjazdy na studia. Kiedy ja się wyśpię!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A moja mała od paru dni nie chce spać w dzień, a jak już do tego dojdzie to śpi raz na 20-30 minut i później idzie spać dopiero na noc. Zastanawiam się czy to chwilowe czy tak już zostanie? Pozdrowienia dla wszystkich mam!!!!!!!!!! Idę spać Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.11.05, 06:03 Cześć wszystkim )) Nie pojawiam się się tutaj ostatnio prawie wcale - najpierw dlatego, że przez tydzień czytałam na forum "Kuchnia" wątek o kuchennych katastrofach. Parę nocy przepłakane ze śmiechu! A potem spiętrzyło mi się w domu i nie miałam kiedy. Teraz odrabiam zaległości w czytaniu Waszych postów ) Ale fajne te maluchy - jak czytam o Waszych dzieciach, które chodzą, pokazują palcem, mówią, robią papa itp - to serce rośnie )) No i zaraz stuknie im roczek! My chcemy zrobić Misiowi dwie imprezy (właściwie raczej nie Misiowi tylko nam )): dla rodziny osobno i drugą dla naszych znajomych. A jak Wy to planujecie? Już się nie mogę doczekać tego tortu ze świeczką, baloników i całego kinderbalu - pierwszego w naszym domku! No dobra, zabieram się dalej do czytania Waszych wpisów, na razie dałam tylko znać, że żyję ) Pozdrawiam! Aha, Miś też żyje i ma się dobrze, (poza katarem), wstaje, gaworzy i zaczyna nas świadomie naśladować. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.11.05, 09:22 Hej dziewczynki Ale dawno do was nie zaglądałam. Przez cały dłuższy weekend mieliśmy gości i nie wypadało siedzieć przed kompem a wczoraj pakowałam męża bo dziś pojechał na szkolenie do Niemiec na cały tydzień. Więc teraz jestem słomianą wdową i jakoś mi tak smutno kiedy pomyślę, że nie utuli mnie do snu i wogóle, że go nie będzie wieczorami. No i tylko ja będę z Kasią a ona już tyle rozumie i zawsze po południu czeka na tatusia, raczkuje po całym mieszkaniu i co jakiś czas zerka na drzwi kiedy tata wróci. Madziara dasz radę wierzymy w Ciebie, pomyśl o ślicznej radosnej buzi Zuzi i wszystko będzie dobrze - trzymam kciuki. Wczoraj kupiliśmy Kasi pierwsze buciki zimowe takie ocieplane traperki - słodziutkie. Jak u was z tymi bucikami bo już zimno się strasznie zrobiło i co zakładacie maluszkom na nóżki? Ja do tej pory zakładałam takie niemowlęce kapciuszki rozmiar 12 ale zaczynają być już na Kasię za małe więc postaraliśmy się o takie bardziej dorosłe. Trochę pociesza mnie, że we czwartek przyjedzie teściowa to chociaż nie będziemy same z Kasią. Kościotrupku co do urodzinek Kasi to my mamy podobne plany tzn. jedna impreza dla rodziny a druga dla znajomych. W końcu tylko raz kończy się rok. Fajne jest to naśladowanie dorosłych przez nasze szkraby. Kasia też nas naśladuje a szczególnie kiedy chodzi o jedzenie wtedy chce to co my jemy i robi podobne miny jest prześmieszna wtedy. Echoo może masz w domu za suche powietrze dlatego katarek Julci się przedłuża. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.11.05, 09:25 Hej dziewczyny )) madziara gratulujemy Zuzi postępów, Julcia pokazuje nos ale na oko wali mnie/misia/lale/łosia po glowie. chyba chodzi jej o ten zatkany kanalik, jest zla ze tak dlugo czeka i mi daje sygnaly ))) bylismy dzis u pediatry, pomimo kataru wszystko jest ok, a katar pewnie z powodu zebow, ktorych juz mamy 4 od kilku dni ) No ale co zesmy po nocach nie spali to nasze ) Dizsiaj z reszta tez wyła ze dwie godziny w nocy. hi hi Julka pozwalala polowe rzeczy pani dr z biurka w ciagu jednek sec, jednym szybkim ruchem udalo jej sie ) pani dr mowila o niej maly szybkosciowiec )) Udalo mi sie wepchac bez kolejki na zabieg czyszczenia kanalikow lzowych. Czekalam od maja, zbyli mnie w jednej klinice, zadzwonilam wczoraj gdzie indziej, poskarzylam sie i znalazlo sie miejsce, pomimo wyczerpania limitow na jutro. WIec trzymajcie kciuki jutro za mojego szybkosciowca, zeby nie byl taki szybki bo inaczej beda to robic w narkozie... Koncze Pozdrawiamn pa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.11.05, 11:39 Cześć dziewczyny, ja też się dawno nie odzywałam. Był długi weekend a wczoraj miałam dużo pracy. Trzymam kciuki jutro za Julkę. Ja dzisiaj idę z Kubą do pediatry, tak tylko na bilans. Mam nadzieję, że nie wymyśli znowu jakiejś choroby jak ostatnio. Żeby nie zapeszyć, ale Kubuś ładnie się trzyma bez katarku i kaszlu, oby tak było do końca zimy. No właśnie zima się zbliża, a ja typowych butów na zimę nie mam dla Kuby. Do tej pory nosił takie adidaski, wczoraj mój tata na spacer założył mu takie z kożuszka (teściowa przywiozła Kubusiowi z Zakopanego), no i stópki miał ciepłe, ale na zimę chyba się nie nadają. Kuba wczoraj potłókł dziadkowi okulary haha i robi się bardzo nieznośny, nie chce się bawić, tylko by stał albo chodził. Ucieka cały czas do kuchni, do królika w klatce. Boję się, żeby któregoś razu królik go nie podrapał albo nie pogryzł, bo Kuba pcha łapki do klatki i niczego się nie boi. Stoi przy łóżku i nagle się puszcza i idzie, jak go nie zdąrzę złapać to oczywiście ląduje na podłodze, już od tygodnia ma na policzku siniaka. Mam nadzieję, że pediatra nie posądzi nas, że bijemy swoje dziecko Pozdrawiam odezwę się jutro bo muszę wracać do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.11.05, 11:00 Hej co tu taka cisza? Ja wczoraj byłam z Kubą u pediatry. Waży całe 10kg i ma 72 cm (chyba jest niski nie). Wszystko jest w porządku. Tylko przy jąderkach się zdziwiła bo jedno uciekło, a wcześniej było wszystko w porządku. Ale jestem twarda i nie będę się tym załamywać. Przy sprawdzaniu ząbków zapytałam ją czy na górze to są trójki a ona mi na to, że nie dwójki. Powiedziałam, że wyglądają jak kły,a miejsca na dwójki zostało bardzo mało na to ona, że nawet gdyby to nic, dwójki mogą nie wyjść i zapytała czy w rodzinie były takie przypadki bo to jest uwarunkowane genetycznie. Zdziwiła się, że Kuba miał buty no bo jeszcze nie chodzi. No to ja jej na to, że niby miałam w taką pogodę przyjść z dzieckiem w skarpetkach? Ach. Zapytałam ją o szczepionkę przeciw pneumokokom bo byłam ciekawa, ostatnio dużo o tym piszą. Więc szczepionka taka kosztuje 250zł, po drugim roku życia już tylko około 50zł (no tak ale już wtedy ryzyko zachorowania jest mniejsze). Chorują na to dzieci najczęściej urodzone z jakimiś schorzeniami, wadami, wcześniaki. Dzieci u których np. występuje jedno zapalenie płuc za drugim. Stwierdziła, że Kubie nie potrzeba bo on praktycznie nie choruje. Następna wizyta za miesiąc i chyba już będzie szczepionka na gruźlicę, bo blizna zanikła. Echoo jak Jula? Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.11.05, 12:31 Witam My juz jestesmy po zabiegu. Mielismy duzo szczescia, ze ktos w naszej panstwowej sluzbie zdrowia zrobil wyjatek i zapisal Julke na zabieg pomimo wyczerpania miejsc na ten rok. Szkoda, ze nie wiedzialam komu dziekowac... Panie na oddziale, gdzie robilismy zabieg byly bardzo mile, z ogromnym sercem podeszly do mojej malej wiercipiety, omotaly ja kocykiem i zrobily co trzeba. Plakala bardzo a ja razem z nia. Ale wiem, ze trzeba bylo, zeby oczko bylo piekne i zdrowe. Okazalo sie ze wewnatrz kanalika byla przegroda, ktorej zadne masaze by nie usunely. Strasznie bidulka plakala A pozniej plynely jej czerwone lezki ( No ale mamy to za soba w koncu. Katar gości u Juli dalej, a wlasciwie sie juz niezle zadomowil. Ciagle jest przezroczysty, wodnisty taki. Tez sie zastanawiam nad tymi pneumokokami, ale zapomnialam zapytac o to nasza pediatre jak bylam wczoraj. Jesli chodzi o jaderka to Sebie tez uciekaly. jedno szczegolnie, raz bylo na miejscu raz nie. Dobra pozdrawiam was i koncze pa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.11.05, 19:07 Hej jeszcze cos dopisze ) Darek (mm) był dzis u lekarza z Seba bo cos mu sie zrobilo na buzce. No i powiedziala ze to na 100% alergia ( Ma nie jesc mleka, jaj, czekolady, cytrusow i jeszcze czegos tam. mamy masc ze sterydami no i koniecznie musimy zrobic testy. Tak sobie mysle ile te nasze dzieciatka po nas biora, tez dopadla mnie alergia w wieku lat 4 A zapomnialam wam jeszcze napisac ze moj maly "pijaczek" coraz mniej po pijacku sobie drepta na dwoch. A namacha sie przy tym raczkami, ze chyba marzy jej sie latanie ) Kochana jest ) Wstaje z siedzenia bez podparcia i z rozpedu idzie na dwoch ) Ide bo kapiel czas zaczac Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.11.05, 19:59 Heja Echoo co tu dużo mówić tylko pogratulować takiej córci. Dzielne kobietki jesteście, ale na szczęście ten kanalik łzowy już odetkany i macie to z głowy. Co do tych maści ze sterydami to nas wszyscy ostrzegają, że bardzo niszczą skórę, nie wiem ile w tym prawdy. Mega dużego już masz synka, ja jeszcze Kasi nie mierzyłam to nie wiem ile ma wzrostuale jutro to nadrobię. Sama ją zmierzę jak będzie stała, bo u nas w przychodni niestety nie mierzą wzrostu. U nas już drugi dzień bez taty a Kasia tęskni około godziny 17:00 zaczyna marudzić i wołać "dada" myślę że chodzi o tatę, i trwa to około godziny wczoraj było tak samo, mi też się płakać chciało bo jeszcze nie zostawałam sama na tyle czasu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.11.05, 23:16 Echoo jak dobrze ,że macie już ten zabieg za sobą!!!!!!!!!! (całe szczęście, że udało się załatwić to w tym roku) Julka idzie ze swoimi postępami jak burza. Masz bardzo bystra ta swoja córcie. Jeśli chodzi o maść sterydową? Mojej Zuzi pani pediatra tez przepisała taką maść jak okazało się ,że jednak to alergia lecz zamiast pomóc to zaszkodziła!!!!!!!!!! Miałam małej smarować buzie raz dziennie na wieczór. Rano na buzi była jedna wielka czerwona rana, a wysypka i tak nie zeszła. Boże jak ja to zobaczyłam to mnie taki szlag trafił!!!!!!!!!!! Zaraz poszliśmy do dermatologa a on na to, iż maść takie uczulają i tak naprawdę są kiepskie. Nie wiem czy taka samą maść przepisano Sebie, ale pisze o naszych doświadczeniach. Może u Was się sprawdzi. Mamokasienki wiem ,że wam smutno dziewczyny, ale pomyślcie, że to tylko parę dni i będzie ukochany tata i mąż w domku. Czasami takie rozłąki są potrzebne aby do nas doszło jak bardzo kochamy i jesteśmy kochane!!!!!!!!!!!! Mega3 czasami zastanawiam się czy Ci lekarze to maja dobrze poukładane w głowach. Dobrze odpowiedziałaś tej pani lekarz!!!!! Ciekawe jak ona by w taką pogodę ubrała dziecko? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ulinka18 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.11.05, 23:40 Cześć Dziewczyny! Mam do Was pytanie, jako do specjalistek, bo takimi już jesteście po tych miesiącach praktyki przy swoich Maluszkach. Ja mam swoja dzidzię jeszcze w brzuszku, ale chciałabym poznać Waszą opinię na temat wózków. Jakie są Wasze doświadczenia, na co zwrócić uwagę, co jest fajnego aktualnie na rynku, czego nie kupować.....itd Będę wdzięczna za opinie, pa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.11.05, 08:26 Hej tos mnie madziara nastraszyla ta mascia. Smarowalam narazie Sebie wczoraj wieczorem i dzisiaj rano, no i jest bardzo bardzo duza poprawa. Mamy to stosowac 5 dni 2 razy dziennie, ale jak tylko zejdzie uczulenie to to odstawimy. troche martwi mnie to oko Juli bo ono dalej ropieje. Troche mniej ale dalej. I nie wiem juz czy tak ma byc czy nie. Cos mi pani dr mowila ale tak bylam zestresowana ze niewiele ze wskazowek pamietam Musze poszperac na forum, to w koncu skarbnica wiedzy. Co do wozka ulinko to ja bym ci radzila kupic tania gondole (bo pewnie bedziesz rodzic zima), nawet uzywana, bo pewnie po 5 miesiacach bedziesz miec serdecznie dosyc ciezkiej kolubryny i z checia przesiadziesz sie na jakas fajna spacerowke. A na 5 miesiecy to ja bym nie inwestowala za duzo. Mysmy tak zrobili przy Juli i uwazam ze tak bylo spoko. Przy Sebie zainwestowalismy w drogi wozek a ja po kilku miesiacach juz marzylam o innym tylko nie chcialam meza wkurzac i jakos rok przejezdzilismy. A tak poza tym zycze ci powodzenia, porod w gruncie rzeczy to fajna sprawa ) Musze konczyc, odezwe sie pozniej papa Odpowiedz Link Zgłoś
ulinka18 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.11.05, 11:14 Dzięki za odpowiedź echoo. Może przedstawię się trochę. Mam ponad 5-letniego synka, czyli byłam w pierwszej ciąży sześć lat temu jak kupowaliśmy wózek. Teraz pewnie są jakies kosmiczne A właśnie o taki mi chodzi, bo mieszkamy na trzecim piętrze bez windy, z bardzo waską klatką i bez możliwości zostawienia wózka na dole A termin mam na końcówkę czerwca, więc gondola przydała by się chyba też przez zimę. Już sama nie wiem jakie mieć priorytety, bo tak jak się śmieję, to takiego kosmicznego ,który by załatwił wszystkie problemy to nie znajdę. Trzymajcie się Dziewczyny. Może coś wymyślicie i coś mi podpowiecie, może są jakieś nowinki wózkowe. Echoo, ale masz fajne Dzieciaczki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.11.05, 21:27 Hej dziewczynki Ja już trzeci dzień bez męża ale za to z jego mamą i jakoś sobie radzimy. Ulinko co do wózków to ja chyba nie byłabym najlepszym ekspertem bo co rusz to porażka. Starałam się kupić wygodny, bezpieczny, wystarczająco duży i z cicho rozkładaną budką no i wybrałam ale nie pomyślałam, że mieszkamy na 4 piętrze w bloku to przydałby się również jakiś lekki. No i kupiliśmy polski wózek ważący chyba ze 100 ton i byłam z małą uwięziona przez całą zimę chyba że ktoś znajomy się ulitował i zniósł mi wózek na dół. Z początku wiosny kupiłam na allegro spacerówkę rozkładaną do pozycji leżącej bo miałam serdecznie dość tego naszego kolosa. No i spacerówka niby ok waży 8 kg jest niewielka, składa się w parasolkę łatwo ją przenosić ale z kolei w środku ma mało miejsca. Z moich marnych doświadczeń to nie kupuj wózków wielofunkcyjnych bo to jakaś wielka pomyłka - nie wiem kto to wymyślił. Echoo nie wiem jak powinno zachowywać się oczko po takim zabiegu ale może przedzwoń do jakiegoś lekarza i zapytaj. Najlepiej do przychodni gdzie wykonywali Julci ten zabieg. U nas dzisiaj cały ranek padał śnieg więc mieliśmy pierwszą próbkę zimy. Na szczęście śnieg był mokry i szybko zniknął. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.11.05, 23:45 Hej!!! Ja tylko na chwilkę ZUZI wyszły dzisiaj 2 zęby, dwójki górne!!!!!!!!!! mamy juz 6 ząbków!!!!!!!! Echoo nie miałam zamiaru Was nastraszyć ! Po prostu w naszym przypadku maść sterydowa nie zadziałała. Trzyma kciuki aby było wszystko ok. z Julki oczkiem (mamakasienki ma rację zadzwoń do tej przychodni) oczywiście za leczenie Seby też. Witaj Ulinko!!! Jak znajdę trochę czasu to napisze o moich doświadczeniach z wózkami. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.11.05, 03:17 Łał, łał, madziaro, gratuluję!! Właściwie nie Tobie tylko Zuzi )) Tylko tak dalej ) Zmartwiło mnie trochę to co piszesz echoo, biedna Julcia się namęczyła okropnie, nawet czytało się to ze łzami w oczach prawie, a tu dalej takie atrakcje... Rzeczywiście zadzwoń tam może, gdzie robili ten zabieg i się zapytaj... Ale za to Sebciowi się poprawiło. Fajnie )) Mamokasieńki, wytrzymasz, juz niedługo, myśl o tym jak fajnie będzie się zobaczyć z mężem, zobaczysz, od razu zrobi Ci się lepiej )) I jak Kasia się ucieszy! (ale Ci terapię zaleciłam! )) Mega, i co, widzisz, Kuba już prawie chodzi! Cieszę się z tego bardzo, bardzo! Styczniowamamo, jeśli czasem tu zaglądasz, to Ci jeszcze coś napiszę na temat spania razem z dzieckiem. Ja też mocno śpię i też przynajmniej raz puknęłam Misia. Trochę się nadal tego boję, ale przeliczyłam zyski i straty ze spanmia razem z nim i wyszło mi, że jednak warto. MAłe mam szanse tak go uderzyć, żeby zrobić mu krzywdę - mimo wszystko, choć nie wykluczam mniejszych stuknięć i szturchnięć. Ale Miś jakoś żyje, ma się dobrze i nie zgłasza pretensji - a zyski są bardzo duże. Pozdrawiam wszystkich i wszystkie )) Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.11.05, 08:26 Czesc Madziara przekaz Zuzi moje gratulacje (w sprawie zabalkow). My mamy dopiero 4 ale tez po dziurki w nosie zabkowania. Dopiero dwie noce jak Julcia sie nie wydziera (po jakis dwoch tygodniach wychodzenia gornych jedynek), jeszcze troche chce pospac WIecie co dziewczyny, Julci oczko ma SUCHE RZESY ))) Nigdy nie byly suche, nawet jak nie bylo ropki to rzeski zawsze byly jakby przed chwila plakala. Chyba to dziala i warto bylo!!! )))) Katar oczywiscie dalej na posterunku... To normalne, ze ten katar caly czas taki wodnisty, od ponad 3 tygodni?? Nie gestnieje, Julci poza katarem i sporadycznym odkaslywaniem nic nie dolega. Bylismy juz kilka razy u pediatry i mamy czekac do poniedzialku i w poniedzialek kolejna kontrola. Gdyby katar byl zielony to bym myslala ze to jakas bakteria, a tak to co? Seba znowu kaszle (( I tu nie skomentuje... Byle do wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.11.05, 08:50 Zapomnialam napisac, ze mam jutro imprezke z kolegami z pracy i nie wiem czy isc. Po pierwsze mam wyrzuty, ze Seba chory i musze zostac w domu, po drugie mam wyrzuty ze malo czasu spedzam z dziecmi, a po trzecie, no wlasnie co po trzecie? WIem ze muszze sie na troche od tych chorob oderwac, ale jestem jednym wielkim wyrzutem sumienia, nie wiem czy Ania da rade z moja dwojka ... Kurcze, no . I co ja mam zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.11.05, 09:49 Witajcie Echooo nie przesadzaj w końcu rodzic to też człowiek i też mu się coś od życia należy, jeżeli masz z kim zostawić dzieciaczki to idź na pewno odreagujesz troszke trudy dnia codziennego. My wybieramy się na andzrzejkową imprezkę tylko jeszcze nie wiem czy będziemy mieli z kim Piotrusia zostawić. Mamo kasieńki czas szybko leci i mąż zaraz wraca nawet się nie obejrzycie z Kasią a tatuś już będzie w domku. U nas też katarek conajmniej od 2 tygodni i też taki niby wodnisty, ale słyszę że mu chrapie nie wiem czy to w nosku czy w piersi, chyba się wybierzemy na kontrolę do lekarza. Aha nawet kupiłam fridę ale narazie jakoś bez rewelacji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.11.05, 12:53 Witam.Dużo dzieci ma teraz katar,mój Kacperek jest zakatarzony od trzech tygodni.Czytałam o tej maści,nam też lekarka przepisała kiedyś maść Elocom,smarowałam małemu bużkę dwa dni,potem przeczytałam na ulotce że nie należy stosować u dzieci,ale nic mu nie było.Kacper ma dopiero dwa ząbki,ale cieszę się że wogóle ma.Ostatnio zwalił sobie na głowę żelazko,musieliśmy robić prześwietlenie głowy,ale wszystko ok,całe szczęście.Chciałabym wam pokazać zdjęcie ale nie wiem jak to zrobić.POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY I DZIECIACZKI Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.11.05, 13:57 Beata możesz wysłać nam na skrzynki (ale sie rzadze nie woimi skrzynkami hehe) zdjatka. Napewno nie tylko ja chetnie poogladam )) Biedny Kacperek z tym żelazkiem (( Dobrze ze nic sie nie stało. Luuudzie ja chce jeszcze jeden dzien przed weekendem!!! Nie wyrabiam sie z robota Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.11.05, 20:25 Hej dziewczyny Kolejny dzień za nami. Zuzinko gratulujemy Ci z Kasią ząbków i oby jak najmniej bolało wychodzenie kolejnych. Kosciotrupku co do spania z dzieckiem to ja z Kasią śpię od samego początku a zaczęłam już w szpitalu bo żal mi się było rozstać z takim skarbem. Teraz skarbowi żal się rozstać z mamą. No i śpimy sobie tak we trójkę (ostatnio we dwie). Echoo idź na tą imprezę przecież są telefony jak coś się będzie działo zawsze możesz wrócić do domu i działać. Jeżeli chodzi o ten katarek u maluszków to Kasi tak po około 3 tygodniach zwyczajnie zniknął. Trochę więcej nawilżam mieszkanie ale to chyba nawet nie była wina nawilżenia - poprostu jakiś paskudny katarzysko męczy te nasze maleństwa. Dziewczyny zapisałam się na kurs samoobrony aikido czy jakoś tak. Dzisiaj byłam na pierwszych zajęciach które trwały półtorej godziny ale przydało mi się. Babcia została w domu z Kasią a mamusia potrenowała ale super uczucie - teraz jestem taka lekka. Pozdrawiam wszystkich naszych chorowitków i wracajcie do zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
styczniowamama Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.11.05, 22:11 Witam! Starałam się po każdym nocnym karmieniu odkładać synka do łóżeczka ale coraz częściej przytrafia mi się zasnąć karmiąc go więc praktycznie pół nocy śpimy razem .Ja potem wstaję cała "połamana".Fakt jest to duże ułatwienie ale nie chcę synka do tego przyzwyczaić.Mam dwie znajome które praktycznie mogą schować łóżeczka tak dzieciątka przyzwyczaiły się spać z rodzicami że po włożeniu do łóżeczka jest ryk.U nas praktycznie bez zmian-mało je ,niespokojnie śpi-obwiniam za ten fakt wychodzące jedynki, więc zobaczymy co się będzie działo jak już pojawią się na dobre.Obiecałam sobie że dzisiaj położę się wcześniej spać więc uciekam -słodkich snów .Dobranoc i zdrówka dla Wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.11.05, 12:17 Czesc dziewczyny Kasiu, dzis 19ty wiec konczysz juz 10 mcy wiec wszytkiego pszego!!! i tu prosba do mamykasienki: przeczytaj to Kasi od wirtualnej ciotki Obwieszczam, ze Jula rozstala sie z katarem )))))))) Nie wiem co pomoglo, bo juz przestalam ja leczyc wlasciwie, czekalam az samo sie naprawi i naprawilosie )) Jula w slowniku ma nowe słowo a wlasciwie imie "BA" co oznacza Seba, wola go tak i pokazuje palcem na niego i mowi tak. Seba, zawodowy kaszlak, poszedl dO kina z tatusiem, a Jula wlasniew przyszla mi pomagac wiec dla dobra kompa koncze. pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.11.05, 14:57 Hej Echoo Kasia Ci dziękuje ja również. Miło nam że pamiętałaś. To z katarem Julki było tak jak z Kaśkowym był, był i znikł. Oczywiście gratulujemy Julci nowego słówka. U nas jakiś zastój przynajmniej z ząbalkami, bo Kasia przemieszcza się jak burza, preferuje pozycję pionową ale jak się nie da to raczkuje z zawrotną prędkością. Styczniowamamo ja też zawsze rano wstaje połamana ale nie przeszkadza mi to za bardzo bo uwielbiam mieć swojego Kaśka przy sobie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.11.05, 18:51 Kochane mamusie,dawno mnie tu nie było!! Ja śpie osobno z moją pociechą,bałam się(boje)ze za bardzo sie przyzwyczai i ze puźniej bedzie problem zeby spała sama.U nas katarku na szczęscie nie ma i nie było. Chodzę po sklepach i szukam odpowiednich rękawiczek dla Nikoli.,nie wiem czy mają byc na jednego palca czyna wszystkie.Grube ciezko sie nakłada a cienkie mogą byc-za cienkie )) Ja to chyba zwariowałam. Nikola została nazwana"mamy cycek" hehe lata cały czas za mna,płacze jak mnie nie widzi itd... Chyba szykują sie gorne ząbki do wyjscia bo Nikola nerwowo gryzie łóżeczko i zabawki... Życzę zdrówka waszym pociechom!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.11.05, 21:36 Droga Kasiu duże buziaki z okazji ukończenia 10-ci miesięcy!!!!!!!!!!!!! Echoo nie przesadzaj Ty też musisz się rozerwać!!!!!!! Malucha nic się nie stanie, maja opiekę. Wiem, że łatwo wygłaszać opinie ,ale gorzej z realizacja jak samemu przychodzi podjąć decyzję. My śpimy od kilku tygodni od dzielnie. Sporo mnie to kosztowało!!!! Pewnie, że dobrze mieć skarb przy sobie , ale wygodne spanie dobrze robi i mamie i dziecku. Muszę zaznaczyć, że Zuzanka do wakacji spała słodko w swoim łóżku bez żadnych protestów . Wszystko zmieniło się jak wyjechałyśmy na wakacje Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.11.05, 21:56 Dobry wieczór wszystkim!!! bardzo sie cieszę,ze znowu mogę byc z Wami. Zniknęliśmy tak niespodziewanie, ponieważ równie niespodziewanie padł nasz komp. Ale od wczoraj juz jest nowy!! Mam nadzieję,ze nie sprawi mi zawodu. Serdecznie pozdrawiam wszystkie maluchy: idę teraz czytac posty, bo trochę sie tego nazbierało od 02 listopada. U nas kilka zmian, ale napiszę o ich troszke później, jak już nadrobię zaległości. Buziaki dla wszystkichBeata z Robsonem. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.11.05, 10:48 czesc opisalam sie jak glupia a ten maly diabelek mi wszystko skasowal. Napisze wiec tylko, ze imprezka byla fajna i ciesze sie ze poszlam., Jakis krok ku samodzielnosci mojej oczywiscie Julcia maly dreptus coraz czesciej sobie chodzi. Za dwa tygodnie pewnie juz nie zechce raczkowac, a ja tak lubie raczkujace dzieci. Kupilam jej wczoraj pierwsze buty - kozaczki. Sa cudne, sama bym takie chciala Ale Jula po zalozeniu ich nie umie chodzic wcale, chociaz sa leciutkie, ale 1,5 cm za duze. Pamietam, ze Seb tez na poczatku chodzenia nie mogl sobie poradzic w butach. Koncze bo znowu walcze o klawiature Pa Odpowiedz Link Zgłoś
creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.11.05, 23:08 hej dziewczyny!dawno mnie u was nie bylo ale wlasnie przeczytalam wszystkie wasze posty.taka tesknota mnie ostatnio nachodzi za adaskiem jak byl jeszcze w brzuszku a potem taki malenkiteraz taaaaki duzy, i nie lubi sie przytulac tylko stoi i stoi....jak tylko jest sie na czym podeprzec,budzi sie otwiera oczka i zasuwaprzytulac sie nie lubi(typowy chlopak)wczoraj sie dowiedzialam ze moja przyjaciołka po dwoch latach staran jest w ciazybardzo mnie to ucieszylo(prawie sie poplakalam)ja w sumie tez juz bym mogla miec drugiego skarba.ale musze w konsu isc do pracy bo ile mozna studiowacpozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.11.05, 08:19 Hej creolka z tym studiowanie to skad ja to znam Jak Seba mial dwa miechy zaczelam drugie studia zaraz po obronie tylko po to aby mieszkac w akademiku )) Tez mialam dosyc ) Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.11.05, 08:22 Hej dziewczyny Ale te weekendy są krótkie Madziara dziękujemy za życzenia. Ata witamy ponownie i fajnie, że komputer już macie sprawny. Echoo aż się uśmiecham sama do siebie kiedy czytam Twoje posty o wyczynach Julci bo z Kasią tez ciągle muszę walczyć o klawiaturę. No i fajnie, że poszłaś na tą imprezę. Creolka Twój Adaś to rzeczywiście typowy facet. GosiaNikola nie przejmuj się Kasia też gania za mna wszędzie i płacze jak gdzieś wychodzę. Z Kaśkowych nowości to od dwóch dni nauczyła sie stawać bez podparcia tylko tak poprostu z siedzenia wstaje sobie i stoi. Pozdrawiam bo właśnie leci do mnie i zaraz zacznie się bój o klawiaturę. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.11.05, 08:32 mamokasienki jak Julcia tak sama zaczela wsatwac bez podpieranaia i stac pewnie to za chwileczke zaczela sama chodzic. Wiec u ciebie pewnie juz za chwileczke juz za momencik... ) A jeszcze musze napisac ze Julcia pokazuje gdzie jest lampa )) I do tego jeszcze dziewczyna prac sie nauczyla. w sobote jak wstawialanm pranie, przy czym Jula zawsze mi asystuje i koniecznie chce zaprogramowac, Jula poszla do lazienki (pralke mamy w kuchni) i przyciagnela mi pudelko z proszkiem do prania. Musze jeszcze nad nia popracowac to i pranie i obiad mi zrobi No i straszny diabelek z niej wylazi. Jak Seba chce odebrac jej swoja zabawke to nie da tak latwo sobie zabrac. Ostatnio walczac mocno ugryzla go w raczke. A jak i tak jej wyrwal to go zbila !! Zboj maly Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.11.05, 15:27 Cześć dziewczyny, nie odzywałam się bo miałam 2 dni urlopu. Mamokasienki nie wydaje mi się, że Kuba jest duży, tzn. wagowo to tak, ale 72 cm wzrostu na 10 miesięcy to nie jest zbyt dużo. Tak mi się wydaje. Gratuluję postępów Kasi, zobaczysz zaraz będzie sama chodzić. Ja na razie musżę wszędzie chodzić razem z Kuba, daje mi popalić, wyciąga tylko ręce żeby z nim stać i chodzić. Echoo tak się cieszę, że z oczkiem Juli już dobrze, no wreszcie ją opuścił. Ale rośnie z niej gospodyni Pozazdrościć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.11.05, 16:35 Hej Mega nie mam pojęcia czy 72 cm to dużo czy mało bo nie wiem ile Kasia mierzy - u nas w przychodni nie mierzą wzrostu a ja też jak narazie Kasi nie mierzyłam. Profilaktycznie kupuję jej ubranka na 80 cm. Echoo ale masz córę - sama radość, a jeszcze jak obiady zacznie gotować to już wogóle super Z mojej Kasi to narazie majsterkowicz rośnie. Jej ulubione miejsce zabaw to szafka z narzędziami i od razu wiadomo gdzie ją szukać kiedy w domu jest za cicho. Narazie mój majsterkowicz śpi a ja obiadek dla męża przygotowuję jak widać Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.11.05, 17:31 Cześ dziewczyny, przeczytałam w końcu zaległe posty, co przy Robsonie nie jest zbyt łatwe. Bardzo się chłopak rozszalał: wszędzie go pełno i trzeba go pilnowac, bo inaczej zawsze gdzieś wlezie i cos na siebie zrzuciGratulacje dla wszsystkich maluchów za ich postępy. Bardzo sie rozwinęły przez te 2 tygodnie. Echoo, ciesze sie ze z Julą już wszsytko ok i że macie za sobą ten zabieg. Bidulka, ale sie nacierpiała- całe szcżęście ze juz po wszystkim i ze nie będzie tego pamiętac. Nie pamietam która w Was pisała o maści ze sterydami. Nie wiem, czy temat jest nadal aktualny, ale wiem z doswiadczenia, ze tego paskudztwa trzeba unikac jak ognia. Jak Robson miał wysypke na buzi, to jedna "mądra" pani doktor przepisała sterydy, żeby " zadziałac radykalnie" . Maśc zadziałała, radykalnie pogarszając sytuacje. Odstawiałam ją sama na własne ryzyko i po jakimś czasie wysypka zeszła sama. Poza tym skóra uzależnia sie od sterydów przy dłuzszym stosowaniu takiej maści. Można narobic sobie niezłych kłopotów. Przez te dwa tygodnie u Robsona zaszło trochę zmian: przede wszystkim ma już 6 zębów; 4 na dole i 2 wielkie górne jedynki. Śmiesznie wyglada z takimi zębiskami. Nauczył sie już chodzic przy meblach i raz nawet zrobił kroczki bez trzymania, ale chyba sie wystraszył bo szybko klapnął na pupę. Tylko z jedzeniem znowu kłopot: kategorycznie odmawia jedzenia słoiczków i bardzo niechetnie je to, co ja ugotuję. Najbardziej smakuje mu kaszka gruszkowa i oczywiscie moje mleko. A juz tak ładnie jadł.. Ale pewnie jeszcze nie raz mu sie odmieni. Może macie jakies sposoby na niejadka? Robson podobnie jak Kasieńka lubi takie rzeczy jak młotek albo śrubokręt. Ale i tak nic nie przebije kabli- są najfajniejsze do zabawy Dziewczyny, czy któras z Was robiła swoim maluchom usg stawów biodrowych, gdy zaczęły chodzic? Podobno opinie są podzielone: jedni mówia,zeby robic, inni, ze nie potrzeba. Z reszta zobaczymy , co powie nasz pediatra, jak pójdziemy na "przegląd". Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.11.05, 09:03 Czesc dziewczyny musze sie wam pochwalic ze Julcia wczoraj mi sie tak rozchodzila, ze do 22 nie moglam jej polozyc spac. Po trzech tygodniach dreptania zaczela prawie biegac. A ja za nia, bo oczywiscie upada dosc czesto. Tak slodko to wyglada: raczki w gorze, nogi szeroko i szybko szybko za bratem Maly krasnal )) Udalo mi sie ja wczoraj zmierzyc, chociaz ona wolala mierzyc obwod swojej szyji, odleglosc raczki od kolan itd, no ale ja zdjelam miare i wiem ze od czubka glowy do podlogi jest ok 74 cm. Chyba jest dosc wysoka - to jest 75 centyl. Jesli chodzi o jedzenie, to Julcia uwielbia jesc. Na wszystko ma ochote. Wczoraj jadla ze mna kurczaka pieczonego. Pewnie nie wolno takim maluchom dawac, nawet nie wiem. Sloiczki tez docenia (ma szczescie bo to ja gotuje). Maz zartuje, ze bedzie gruba hehe narazie sie nie zapowiada, wyglada raczej szczuplo (35 centyl waga), ale moze, napewno jej jedzenia nie bede ograniczac, co najwyzej slodycze jak na nie przyjdzie czas. Seba chory. Nie pisalam wam, ale goraczkuje od niedzieli no i kaszle. Maz zostal w domu i ida na 10:30 do naszej p. dr. Martwie sie bardzo I mam dosyc tych chorob. kiedy bedzie maj?? Julci wczoraj na wieczor polecialo z noska troche katarku. Spanikowalam, w koncu to tyko dwa dni bez kataru nasmarowalam ja pulmexem, mascia majerankowa, nafaszerowalam vit c no i dzis rano nic sie nie dzialo. Strasznie sie boje, ze mala podlapie od Seby... Do tego dzis rano w oku bylo troszke ropki Powiedzcie ze histeryzuje, prosze... Boje sie, bardzo sie boje... Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.11.05, 09:28 cześc! echoo, alez z tej Julki dziewczyna na 6!!- super. A z oczkiem na pewno wszystko ok. To pewnie taki spioszek Robek tez je często miewa, ale przecieram mu oczka solą fizjologiczną i jest dobrze. I z oczkiem Julki tez jest wszystko w porządku- nie martw sie!! A próbowałaś dawac Sebie wyciąg z pestek grejpfruta ( kurcze- zapomniałam nazwy specyfiku)- rewelacyjnie zwalcza przeziębienia i przy okazji uodparnia. U nas sie sprawdziło..Jest to paskudztwo, ale z odrobiną soczku pomarańczowego da sie przełknąc. Kończę, bo musże spacyfikowac Robsona- lata po pokoju i co chwile bije o cos głową, a mama siedzi sobie przy kompie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.11.05, 10:23 Cześć Ata0904 ja byłam z Kubą na usg bioderek, ale tylko dlatego, że spotkałam znajomą, która zaproponowała, że załatwi mi szybko i bez kolejki (pracowała kiedyś w służbie zdrowia i robiła podobne rzeczy). Nastraszyła mnie wtedy troszkę, że powinnam na wszelki wypadek zrobić bo tak gołym okiem lekarz nie jest w stanie powiedzieć, że wszystko jest w porządku. No i się zgodziłam bo co mi zależało. Na pierwszej wizycie było wszystko w porządku (chyba około 4 miesiąca, już nie pamiętam dokładnie), potem byłam jeszcze 2 razy na kontroli i też było ok. Echoo HISTERYZUJESZ!!! Co do ściągania na siebie rzeczy przez naszych maluszków, to pochwalę się wam, że mój synek będąc w domu tylko z tatusiem przewrócił komputer, na całe szczęście nie upadł na niego. Chyba zostanie informatykiem, po mamusi hihi. Pozdrawiam i życzę zdrowia i choć troszeczkę słoneczka. Odpowiedz Link Zgłoś
daytona2004 NADIA 10 STYCZEŃ 2005 @ WITAJCIE @ 22.11.05, 12:08 MOJA CÓRCIA JEST KOCHANA , ALE JEST JEDNO CO NAS NIEPOKOII , CZĘSTO NAM CHORUJE , PODAJE LINK DO NASZEJ HISTORI forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=27393740&a=27393740 JAKBY KTOS CHCIAŁ SIE ZAGŁEBIC W TEMAT POZDRAWIAM P.S CHĘTNIE POKLIKAM NA GG Z MAMAMI STYCZNIOWYCH MALUSZKÓW PODAJĘ 3610678 Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: NADIA 10 STYCZEŃ 2005 @ WITAJCIE @ 22.11.05, 13:58 Hej Witam nową mamusię Daytonę2004 i jej córeczkę Nadię. Odwiedzajcie nas jak najczęściej. Echoo napewno wszystko jest ok oczko musi się oczyszczać. Doskonale rozumiem co czujesz, bo ja z byle głupotką lecę do lekarza tak strasznie boję się o Kasię. Jak spi to co jakiś czas sprawdzam czy wszystko w porządku, czy oddycha i wogóle. Jesteś super mamą, a wiadomo najlepsza mama to szczęśliwa mama. Ata Kasia też przemieszcza sie po mieszkaniu tak jak Robsonik i ciągle zalicza nowe guzy. Najgorsze jest to, że bardzo muszę się pilnować żeby nie zostawić w jej zasięgu czegoś niebezpiecznego. Stolik w pokoju niestety musi być bez serwety bo Kasia odkryła, że ściągając ją dobierze się do najciekawszych rzeczy. Zresztą wszystko u nas powoli zaczyna lądować na coraz wyższych półkach, a niedługo już sufit chyba będzie za nisko. Kable to też niestety ulubiona zabawka Kasi. Teraz mój ukochany skarbek śpi więc mam chwilkę. Echoo trzymaj się - z Twoim małym krasnalem napewno wszystko jest w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.11.05, 20:33 Witam wszystkich.Czy wasze pociechy już wszystko jedzą,bo ja mam koszmar z jedzeniem.Nic,ani mleka,ani zupy,wszystko wypluwa.Aż zazdroszcze,że niektóre dzieciaczki tak dobrze sobie radzą,Kacperek w łóżeczku stoi bez trzymania,chodzi trzymając się łóżeczka,a jak stawiam go na podłodze zaraz siada.Dzisiaj mi wszedł pod ławę nie mogłam go wyciągnąć.A jeśli chodzi o komputer to nic przy nim nie zrobię,zawsze coś wciśnie i wyłączy.Aw nocy nadal nie śpi,choć jest z nami w łóżku,w nocy budzi się i płacze.Rano wstaję cała obolała,bo śpimy z mężem powyginani jak banany.Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.11.05, 21:22 Witam u nas niestety troche sie pozmieniamlo, znaczy mamy diagnoze u Seby: zapalenie oskrzeli a byc moze i płuc ( Mały nie dostał antybiotyku, dr kazala banki postawic, juz jest po, byly ciemne, pewnie od tego zapalenia... Ehh dziewczyny... A Julcia kaszle, nie ma katarku ale kaszle. Pewnie schodzi jej po tym katarze jeszcze co miala ale czemu tak dlugo i czesto.. SMutno mi. Do konca tygodnia mam zwolnienie na synka. W pt mamy kontrole. Musi byc do wtedy lepiej. Bedzie lepiej.Prawda? Koncze bo smęce straszliwie. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.11.05, 21:43 przykro mi Echoo,że twój synek jest chory.Ja na twoim miejscu dałabym antybiotyk.W zeszłym roku w lutym też miałam zapalenie płuc i przez niewłaściwe leczenie,z jednostronnego przerodzło się w dwustronne zapalenie płuc i leżałam w szpitalu.Najlepiej zrobić prześwietlenie i będzie wszystko jasne.A narazie głowa do góry,pewnie szybko choroba minie,dzieci się nadzwyczaj szybko regenerują.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 09:15 Witam dr nie przypisala antybiotyku, wiec nawet gdybym chciala dac to nie mam co. Seba niestety przez glupote i nieodpowiedzialnosc lekarzy zjadl w swoim zyciu zdecydowanie za duzo antybiotykow, teraz mamy nowa pania dr, ktora dba o to, by antybiotyk byl oststecznoscia a nie standardowym sposobem leczenia. Zobaczymy w pt, jak nie bedzie poprawy to pewnie dostanie mocniejsze leki. A jesli sie poprawi to w pt znow banki. napisze pozniej jak Jula pojdzie pospac Pa Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 09:26 Beata3351 Moja Nikola zajada juz wszystko,przestałam robić jej oddzielne obiadki bo nie chciała ich wogle jeść,teraz na obiad je to samo co ja np. ziemiaczki,kawałek mieska lub jakąś zupkę.Ostatnio zrobiłam jej jajecznice na parze bo słyszałam ze juz można ale Niki nie mogła po niej spac całą noc.Cały czas prykala sobie i wyginała sie biedulka A tak ogólnie w dzień to kanapeczke zje albo plasterek sera dostanie w łapke(baardzo go lubi)tzn. daje jej 3 razy mleczko,chciaz wydaje mi sie ze po połodniu wcale nie musi jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 09:47 Ja wczoraj dałam jajko na miękko,zjadł ze smakiem i nic mu nie było,kupiłam też to mleko w płynie od 1 roku i to też mu posmakowało.Kacper przyzwycził się do mleka sojowego i dlatego nie chce innego.Lekarka mówiła,że jeżeli nie chce zupek,żeby nie dawać,ale ja się martwię,że tak mało waży i heboglobinę ma niewiele ponad 10.Od małego bierze żelazo,ale to nic nie daję.Myślę,że gdyby miał bardziej urozmaiconą dietę,naturalnie to żelazo by się uzupełniło.Echoo masz rację,że antybiotyk to ostateczność.życzę zdrówka synkowi Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 09:58 Beata nie jedna moja koleżanka podaje i podawała dziecku w wieku naszych maluszków swój obiad lub kanapke albo poarowke na ciepło.Sprobuj moze Twojej dzidzi zasmakuje i nie bedzie problemu,daj cos do łapki pojeść np. chlebek z masełkiem,jabłko,marchewke oczywiście jak ma zabki(moja Nikolka ma dwa ) Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 10:21 Czesc, ja też daje Robertowi co popadnie do jedzenia. Zawsze trafie w cos na co akurat ma ochotę- ostatnio była to pizza...Wiem, ze dzieci nie powinny jesc takich rzeczy ale jakbym nie próbowała, to on nic by nie jadł. Echoo, ten specyfik z grapefruita nazywa sie citrosept- naprawdę jest skuteczny, może warto spróbowac. W każdym razie uwazam, ze bardzo mądrze robisz niedajac Sebie antybiotyku-to jest raczej ostatecznośc. Uciekam na razie: tak potwornie boli mnie głowaMoze uda mi sie zdrzemnąc razem z małym..pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 10:53 Hej Echoo trzymajcie się i nie dawajcie się choróbskom. Wiem, że łatwo się mówi i radzi, ale moim zdaniem antybiotyk to naprawdę ostateczność. Dacie radę, a Sebastianek szybko dojdzie do siebie. Ja też zaczęłam Kasi dawać do jedzenia to co my jemy, choć na początku zarzekałam się że tak nie będę robić ale cóż Kasia woli kawałek chlebka od swojej zupki. No i muszę się konieczniepochwalić - Kasia chodzi tzn zrobiła dzisiaj dwa razy po kilka kroczków - ale jestem szczęśliwa ))) Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 11:48 Czesc dziewczyny znowu Jakos sie trzymamy, walcze z chorobami, mam nadzieje ze sie uda. Mamokasienki gratuluje chodzenia samodzielnego u Kasi. Dzielna dziewczynka )) Julcia tez maszeruje sama z kazdym dniem sprawniej i coraz wiecej. Juz potrafi przejsc naprawde wiele kroczkow zanim pupa albo raczki spotkaja sie z podloga ) A dzis moja panna konczy 10 miesiecy. Seba jak na chorego wariuje niezle. WIec dla bezpieczenstwa mlodszej pociechy koncze Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 12:39 Witam Wielkie brawa dla Kasi. Wszystkiego najlepszego dla Juli z okazji 10 miesięcy i duuuużo zdrowia dla Seby. Echoo nie ma tego złego, popatrz możesz sobie posiedzieć z dziećmi w domu. Kuba je wszystko co mu dam, nie można przy nim nic jeść bo zaraz się denerwuje, że on nic nie je. Ja mu daje obiadki ze słoiczków i gotuję specjalnie dla niego (zrobię zawsze więcej i mrożę w słoiczkach). Dodatkowo dostaje coś do spróbowania od nas przy obiedzie, bo jak pisałam nie może patrzeć, że my jemy a on nie. Beata3351 mam podobnie w nocy Kuba też się budzi i płacze, najczęsciej biorę go do swojego łóżka, a mąż przechodzi do drugiego pokoju. Ja też wstaję powyginana rano, bo uważam żeby go nie przycisnąć. Wygląda to tak, że Kuba rozwalony zajmuje większość łóżka, a ja na samym brzegu, jakbym była jakimś zabezpieczeniem przed jego spadnięciem z łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 13:25 Zazdroszcze wam echoo i mamokasienki ja tez bym chciała zeby Nikolka zrobiła swoje pierwsze kroczki.Bardzo prawdopodobne ze wasze pociechy juz na gwiazdke bedą choziły )) Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 15:27 czesc, Echoo, wszystkiego najlepszego dla Julki i zdrowka dla Sebastiana. Ale fajnie, ze dziewczyny juz chodzą- sprytne z nich panny!!Robson sie chyba boi: stoi sam, zrobi ze dwa kroczki i pac na pupę. No predzej czy później on też wstanie na nogi. Przy obiedzie kolejna porażka: nie chciał swojego jedzonka, wiec zjadł troszkę moich pieczonych ziemniaków i kotleta z kurczaka. A na deser biały serek. Zobaczymy wieczorem, jakie będą efekty. Mój maluch tez budzi sie w nocy- ale wystarczy chwilkę go pokarmic i zasypia znowu. Rano budzi sie dosc wczesnie, ale wtedy biore go do łóżka i dosypiamy razem do ok.07:30 Pozdrowionka dla wszsytkich Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 16:25 ja tylko na chwile dziewczyny moja Zuzia wczoraj zrobiła cztery KROKI SAMA!!!!!!!!!!!!!!!! gratulacje dla JULKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!i Kasi!!!!!!!!!!!!!!!!!! odezwę się później. pozdrowienia dla wszystkich witam nową mamę i jej córeczkę Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 17:44 gratulacje dla kolejnego dreptusia )))) Wlasnie nagralam pare filmikow jak Julcia spaceruje na dwoch )) Szkoda ze nie uwiecznilam pierwszych kroczkow, teraz zaluje, no ale coz nagralam zwiedzanie pokoju ) Jestem tak zestresowana calym tym chorowaniem, ze mam ochote zapalic...tylko boje sie ze to Julci zaszkodzi i tylko to mnie powstrzymuje... Ehhh te nalogi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 20:47 Juleczko wszystkiego naj najlepszego z okazji Twojego 10-tego miesiąca życia i wielki buziak od Kasi. Zuzinko gratulujemy kroczków - teraz już świat stoi przed Tobą otworem. No a Kasi tak się spodobało chodzenie, że przez pół kuchni podreptała na dwóch nóżkach Rany ale cudne uczucie widzieć jak taki mały człowiek rośnie i pokonuje coraz to nowe przeszkody aby być doroślejszym (uczy się, naśladuje nas - dorosłych) żebyśmy tylko zawsze dawali dobry przykład tym naszym szczęściom to wyrosną na dobrych i porządnych ludzi. Ale zebrało mnie na sentymenty GosiaNikola - nawet się nie obejrzysz a Nikolka będzie biegać, a Ty oczywiście za nią. Kończę bo Kasia już dawno powinna spać a nadal buszuje po pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 22:00 Julka jednak ma katar I kaszle bardzo i jutro nie ma naszej p. dr No i jeszcze to zapalenie oskrzeli Seby. Mam mega doła (( I nie piszcie mi ze mam tryskac optymizmem dla dobra dzieci (tak dobija mnie maz), bo nie jestem w stanie tego zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.11.05, 23:03 Dobra przywołuje sie od porządku Mam plan. Jutro pojde do bylejakiego lekarza zeby osluchal mala, jak nie bedzie zmian zapalnych to ok, a jak beda to w pt i tak ide z Seba wiec wezme Julke to nasza dr da leki. No. Najgorzej jak nie wiem co robic, wtedy czuje ten strach. A tak w ogole to uwazam ze mam dobra intuicje jesli chodzi o moje dzieci. W pt zeszly nalegalam zeby Sebie banki stawiac, bo troche pokaslywal, ale chlopaki mnie przekonali zeby nie bo w sobote planowali kino. No i kaszel sie powiekszyl, a moze dalo sie temu zapobiec. COz nie ma co patrzec wstecz. Mamokasienki rozumiem twoja radosc pierwszych kroczkow, ja tez jstem strasznie dumna. Nawet teraz jak mam przed oczami tego malego wedrowca to oczy mnie pieką. Dzis dretus-Jula zahamowala na szafce i rozwalila sobie usto Troche plakala, bidulka. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.11.05, 09:03 Dzień dobry, bardzo mi przykro Echoo, ze Twoje dzieciaczki chorują. Uważam, ze pomysł z tym "bylejakim" lekarzem jest dobry. Sama też tak bym zrobiła. Trzymaj sie ciepło i nie daj sie czarnym myslom. Trzymam kciuki za zdrowka Seby i Julki. Mamokasieński, zazdroszcze tych pierwszych kroczków: ja juz nie moge sie doczeka, zeby Robson pomaszerował po mieszkaniu. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.11.05, 10:59 Hej Jula dzis w nocy goraczkowala pierwszy raz w swoim zyciu Juz bylam u lekarza no i mamy coby za bardzo nie urozmaicac zap oskrzeli i antybiotyk. Jula nie chce jesc i jest marudna. Jakos to przetrwamy. dalam antybiotyk mam nadzieje ze zrobilam dobrze. Koncze bo mimo choroby te diably demoluja kompa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.11.05, 11:00 Cześć dziewczyny Echoo trzymaj się, a dzieciaczki wyzdrowieją. Już nie będę Ci radzić żebyś tryskała humorem, trzymaj się i nie dawaj choróskom paskudnym. Dzieciom szybciej przechodzi niż dorosłym i lżej przechodzą choroby, a Twoje muszą mieć zdrową mamusię. Ata - ani się obejrzysz a Robsonik pomaszeruje do mamusi. Wczoraj rozmawiałam z mężem i powiedział mi, że jego koleżanki z pracy twierdzą, że jest dla mnie za dobrym mężem i faceci zawsze źle na tym wychodzą. One mnie nawet nie znają a buntują mi męża. On nie jest typem człowieka, który łatwo ulega takim sugestiom, ale w końcu skłoni go to do przemyśleń. A wiadomo każdy jak chce to znajdzie dziurę w całym. Ja wiem że on jest dla mnie dobry ale ja też się staram, codziennie gotuję obiady, z rana wstaję i robię mu śniadania (a przecież mogłabym w tym czasie pospać), w domu zawsze jest wysprzątane, dziecko wybawione, przewinięte, czyściutkie. Nie jestem typem kury domowej, ale staram się jak mogę i teraz nie wiem co myśleć o tym wszystkim. Nie wiem nawet czy jest sens reagować. Dzisiaj umówiłam się z koleżankami na wyjście do knajpki, ale zaczynam mieć wątpliwości czy to dobry pomysł. Przepraszam, że zamęczam was swoimi problemami ale chciałam się jakoś wygadać. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.11.05, 11:17 Witam jeszcze raz mamokasienki: mysle ze twoj maz to prawdziwy farciarz, idz do tej knajpki, poczujesz sie pewniej, pomysl ze twoj maz bardzo ci ufa skoro o takich rzeczach ci mowi. Nawet jezeli gadanie innych skloni go kiedys do przemyslen to chyba nie uwazasz ze dojdzie do wniosku ze nie warto byc dla ciebie dobrym. Podziwiam cie, nie jestes typowa kura domowa a tak udaje ci sie wszystko w domu zrobic. Uwierz mi ze ja sie nie wyrabiam. I cale szczescie jedyna kobieta w firmie mojego meza jest ksiegowa czyli ja )) Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.11.05, 11:33 cześc Wyjscie do knajpki to super pomysł! Idź i nawet nie myśl, zeby zostac w domu. A te panie z pracy Twojego męża to......One chyba nie mają pojęcia o tym, ile jest rzeczy do zrobienia, jeśli ma sie na głowie dom i malego dzidzia. Moi znajomi też na początku sie dziwili, ze zdecydowałam sie na urlop wychowawczy, ale teraz już nikt nie mówi mi ze źle zrobilam. Widzą po prostu, ile czasu pochłania opieka nad maluchem i praca w domu. Z resztą Adam to docenia i jest zadowolony, ze mały fajnie rosnie i sie rozwija I na pewno z Twoim mężem Mamokasieńki jest tak samo!! Uważam tak samo jak Echoo, ze bardzo Ci ufa i szanuje, jeśli Ci o tym powiedział. Nie przejmowałabym sie gadaniem tych baboli: co to za brednie,ze mąż jest za dobry dla żony???? A jaki ma byc??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.11.05, 17:40 Macie rację dziewczyny nie będę się przejmować gadaniem tych bab. I właśnie zaczynam się powoli przygotowywać do wyjścia. Po powrocie napiszę jak było. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.11.05, 21:16 witam.Byłam dzisia na zakupach i z głośnika leciała kolęda,trochę wcześnie,ale wprowadziło mnie to w świąteczny nastrój.To będzie pierwsza gwiazdka naszych dzieciaczków,mimo,że wiele z nas ma już dzieci będzie to wyjątkowy czas,mi już chce się płakać.Zastanawiam się tylko gdzie postawić choinkę,bo podłoga odpada,przy takim urwisie długo by nie postała.Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.11.05, 21:47 ja tylko na chwilę,próbuje zrobić suwaczek,ale coś mi nie wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.11.05, 09:10 witam.Ja dalej walczę z suwaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.11.05, 10:51 czesc Ale u nas pogoda!! Za oknem zupełnie biało- ogromna mgła. Az mi sie nie chce wyjsc na spacer z małym. Ale chyba sie przemogę, tym bardziej, ze Adam dzis przyjeżdża, wiec trzeba zopatrzyc lodówkę. Wczoraj po południu Robson ściągnął na siebie dużą, stojącą lampę. Na szczęście skończyło sie na strachu. Ale za to do tej pory do lampy już nie podszedł. A wcześniej było to jedno z jego ulubionych miejsc do zabawy. Moze sie chłopak czegoś nauczy?? Echoo, jak sie masz i jak dzieciaki?? Mamokasieńki, jak sie udało spotkanie? Pozdrawiam:0 Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.11.05, 11:08 czesc dzieci dalej chore, ale Sebie chyba lepiej (zaraz idziemy na kontrole), Jula nie za dobrze, nie chce jesc ani pic, jedynie cyc nas ratuje ( Do tego jest slaba, jakby mniej chodzi a nawet mniej raczkuje, siedzi sobie i marudzi taka "niejula" Napisze wiecej po lekarzu. SProbuje Julcie uspic. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.11.05, 12:05 Echoo jesteśmy z wami myślami trzymajcie się, a już niedługo choroby się skończą i Julka będzie dalej jak Julka. Ata dobrze, że Robercikowi nic się nie stało. U nas wczoraj tuż przed moim wyjściem Kasia jakoś niefortunnie się obróciła i uderzyła twarzą o podłogę i rozcięła sobie usta, było trochę krwi, ale szybko minęło tylko później miała takie strasznie napuchnięte usteczka - biedulka moja. Wyjście udało nam się bardzo i cieszę się, że poszłam. Tatuś też sobie z córcią poradził na medal. Od kilku dni Kasia też jakaś nieswoja - ciągle marudzi i nie wiadomo o co jej chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Teraz nas dopadła choroba :( 25.11.05, 12:13 Wiecie co? Chyba za bardzo sie chwaliłam ze moja Nikolka taaka zdrowa.Wczoraj dostała kataru i ma rozwolnienie.Dzisiejsza noc była koszmarem nie spałam ani minuty ( Oczywiscie byłam juz u lekarza i musimy zrobic badanie moczu no i tradycyjnie pół siatki lekarstw i witaminek musiałam wykupić (50zł-szok)Teraz mała zasneła.Lezyprawie na siedząco zeby katarek mógł sobie spływac no i pokropiłam jej troszke ubranko olejkiem eukaliptusowym zeby lepiej sie oddychało.Ide teraz pospac chociaz 30min. bo padam z nog. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Teraz nas dopadła choroba :( 25.11.05, 13:45 Gosiu, najgorsze sa pierwsze dni przy katarze, uwierz mi mam w tym wprawe juz niestety. Ja przy sebie wydalam w aptece ostatnio 80 zl, potem jeszcze doszly leki dla Julki (ale juz nie tyle), no i wczesniej tez cos kupowalam na wlasna reke. Leki sa koszmarnie drogie, czasem sobie mysle o tym biednych ludziach co tez maja takie malenstwa, Boze co oni maja zrobic ( mamokasienki Julka tez ma rozwalone usto i do tego zdarte oba policzki, wyglada jakby ja ktos maltretowal... a ona po prostu nauczyla sie chodzic Dobrze ze te policzki doszly wczoraj po lekarzu a nie przed, bo jeszcze moze bym opieke spoleczna musaiala goscic A my wrocilismy od lekarza. U Seby znaczna poprawa. Zmiany w oskrzelach sie wycofaly. ))) p. dr narysowala mu na plecach kolka gdzie dzis mam banki postawic. tak wiec dzis powtorka. Ale i tak chyba juz obejdzie sie bez antybiotyku. Jula zjadla jajecznice z polowy zoltka i pol parowki i kawaleczek kotleta. Tylko pic nie chce. Bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Teraz nas dopadła choroba :( 25.11.05, 14:59 Cześć Ostatnio mało piszę, bo mam mało czasu, musiałam przeinstalować system w pracy i dużo czasu zajęło mi robienie kalendarza z Kubusiem. Bardzo mi zależało na tym, żeby szybko skończyć bo jutro mój tata robi imieniny i chciałam mu dać w prezencie. No i udało się, mam nadzieję, że mu się spodoba (mnie się podoba). U nas bez zmian, Kuba dzisiaj pobił rekord w spaniu, spał do 9:15 (oczywiście w nocy się przebudził i do mamusi). Jutro mógłby tak pospać bo mam wolne, no ale pewnie będzie odwrotnie. Ale nam się dziewczyny rozchodziły, gratulacje dla Juli, Kasi i Zuzi. Trochę wam zazdroszczę, też wolałabym, żeby Kuba zaczął sam chodzić, bo jak na razie to ja z nim muszę wszędzie chodzić. Pozdrawiam, dużo zdrowia dla Julki, Seby i Nikoli. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: Teraz nas dopadła choroba :( 25.11.05, 16:19 witam wszystkich Zdrówka dla chorych a dla zdrowych dobrego humorku Gosia, dzisiaj chyba Nikola kończy 10 miesięcy?? Jak tak, to najlepszego A jutro Robson.. Ja naprawde nie wiem, kiedy to minęło.. Mamokasieńki- fajnie,ze sie dobrze bawiłas. A może Kasieńce idą ząbki, jak taka marudna? Jak Robsonowi wyżynały sie ostatnio, to też miał pretensje do całego świata. Ale miał chłopak prawo, bo mu szły 4 na raz. Echoo, dobrze ze z Seba już lepiej a Jula tez juz zaraz "przyjdzie do siebie". Mega3, a jak robisz ten kalendarz? Masz jakis program specjalny?? A przez ta pogode to jakos tak dziwnie sie czuje. Musze zrobic cos, zeby sie otrząsnąc. Chyba zafarbuje sobie włosy. Na taki czerwony kolor. Co myslicie? Tylko czy mały mnie pozna? Wiecie ze Robson ani razu nie podszedł do lampy, która go wczoraj "zaatakowała"? Czyli, ze z pamięcia nie najgorzej. Uciekam, bo musze skończyc obiad. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: Teraz nas dopadła choroba :( 25.11.05, 17:12 Witam!!! Na wstępie duże buziaki i gorące życzenia dla wszystkich solenizantów !!!!!!! DUŻO ZDRÓWKA dla wszystkich kochanych chorowitych brzdąców i dla całej reszty!!!!!!! Echoo strasznie współczuje Twoim dzieciom oraz Tobie z tymi chorobami. Nadzieja w tym wszystkim tylko taka, że przecież muszą kiedyś odejść?!!!!!!!!! Mamokasienki bardzo dobrze zrobiłaś idąc na spotkanie z koleżankami. Co za wstręt kobiety pracują z Twoim mężem? Zazdrosne ,że innym się dobrze układa w małżeństwie? Zaufanie ,zaufanie to podstawa!!!! Dobrze napisała ata0904 w końcówce swojego postu. Mogę się pod tym podpisać!!!! Sory , że wróciłam do tego tematu ale strasznie nie lubię jak ktoś wchodzi w życie jakiejś rodziny , wygłasza teorie, nie znając drugiej osoby.......!!!! Dobrze zauważyła beata3351 idą święta.............. nasze wspólne święta!!!!!!!!!!! Ciekawa jestem jak maluchy zareagują na choinkę? A po świętach rozpoczniemy imprezę urodzinowa na całego!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zaraz będzie rok! To już jest rok życia naszych milusińskich!!!!!!!!!!! Czasami nachodzą mnie myśli czy jestem wystarczająco dobrą mamą? Czy nie za mało poświęcam małej czasu? Pewnie, że wolałabym być razem z nią w domu niż chodzić do pracy. Boję się i jest mi smutno, że mogę przegapić będąc w pracy ważne chwile , nowe osiągnięcia ... Mam pretensje sama do siebie od poniedziałku do piątku praca a co weekend studia. Sory za te żale jakoś od kilku dni mam doła i jeszcze w pracy czeka mnie przeprawa z kilkoma życzliwymi osobami!!!! Mega w jaki sposób zrobiłaś ten kalendarz? To super prezent!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Teraz nas dopadła choroba :( 27.11.05, 18:49 Czesc dziewczyny )) Walcze z chorobami dalej, ale jestem dzielna i nie poddam sie tak latwo. U Seby zdecydowanie lepiej, w pt postawilismy kolejny raz banki,juz malo co kaszle, jest zywy i prawie prawie zdrowy. Mysle, ze w srode czwartek puszcze go do przedszkola. U Juli tez trohe lepiej ale jeszcze wszystko jej gra no i mam watpliwosci czy ten antybiotyk byl konieczny skoro tak za bardzo nie pomaga. No ale coz, troche spanikowalam po tej goraczce u niej. Zastanawiam sie ostro nad mikolajem dla moich dzieci. Julci postanowilam kupic garnuszek na klocuszek. w carrefourze sa po 69 zł to dosyc tanio. Sebie pewnie jakiego transformersa i cos jeszcze by sie zdalo tylko ze nie wiem co, a on marzy o wszystkim co zobaczy na reklamie. Musze w tym tygodniu wybrac sie na zakupy, tak dawno nie bylam w sklepach, ze juz nie pamietam jak sie pieniazki wydaje ) Mamy malych dreptusiow macie kapcie dla swoich pociech ? Chyba czas kupic kapcie, wyczytalam ze jak dziecko robi samodzielnie 7 krokow to mozna juz kapcie. Julcia roi tych krokow duzo duzo wiecej. wiem, ze na boso jest zdrowiej, tylko ze u nas dosc zimne te podlogi sa i nawet bym chciala juz kapciaki dla malej. Julka w ogole to straszny lobuz sie robi. Gryzie wszystkich i drapie. Sebe szczegolnie. Ostatnio przy kolacji wlazla pod stol i ugryzla Sebe w noge. W ogole strasznie mu dokucza. Jak nie chce zrobic jak ona chce to histeryzuje i go bije i gryzie. Smiesznie zaczela gadac, jakby mowila intonowane zdania w jezyku blablaków Pozdrawiam bo znowu sie kloca Pa Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.11.05, 21:56 Echo zaczeła temat o prezentach.Ja mamstraszny dylemat co kupić mojej Nikoli.Wcześniej myślałam o samochodziku pchaczu ale juz został zakupiony ) Nikolke interesują świecące i grające zabawki i chyba tym bede sie sugerowała!! Napiszcie o swoich pomysłach na prezenty moze da sie cos odgapić Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.11.05, 22:29 Zapomiałam wam dodać ze zauwazyłam ze jest czat-dziecko!! Moze byłoby fajnie umówic sie na konkretna godzine i wtedy popisać sobie?? Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.11.05, 08:17 Cześć dziewczyny Madziara40 napewno jesteś doskonałą matką, przestań się zamamartwiać i obwiniać, bo przez Ciebie ja też zacznę. Echoo tak się cieszę, że z dziećmi już lepiej. Kuba też gryzie, szczypie i drapie. Nie pamiętam czy wam już pisałam, ale niedawno podarł tacie spodnie (z cienkigo jeansu)bo wspinał się po jego nogawce, ale się uśmiałam. Gosia.nikola dobry pomysł z tym czatem, tylko czy wam wszystkim o tej samej porze dzieci dadzą pogadać, jeśli miałoby to być w godz.7-15 to chęynie się dołączę. Ata0904 i madziara40 kalendarz robiłam w Corelu i to był naprawdę super prezent, tacie się bardzo podobał, już sobie postawił na meblach No i muszę jeszcze zrobić 2 kopie dla babci i prababci. Kuba się fajnie bawił na imieninach u dziadka, trochę się martwiłam czy tyle czasu wytrzyma. Najpierw był przenoszony z jednych rąk do drugich, potem bawił się na podłodze, pootwierał sobie szafki i wyrzucał z nich wsztystko, tak się zmęczył, że zasnął. Już myślałam, że będziemy nocowali u dziadka (mieszka w kawalerce), ale mały się obudził. Co do prezentu dla Kubusia, to ja też jeszcze nie mam pomysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.11.05, 11:18 Cześć wszystkim.Ja na prezent postanowiłam kupić pieska interaktywnego,na allegro jest za 56zł,a to dlatego,że Kacper ogląda się za każdym psem.Wczoraj córka włączyła małemu furbiego,co się na niego spojrzał odrazu szedł spać,biedny tak się jego boi,chyba pieska nie będzie się bał.Unas zima na całego,przed chwilą byłam na spacerze,ale jest mróz.Czy chodzicie ze swoimi pociechami na sanki,ja dzisiaj się wybieram.Napiszcie mi jak zrobić suwaczka ze zdjęciem,bo nie wychodzi mi Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.11.05, 12:20 Hej dziewczyny Echoo cieszę się bardzo, że z dizeciaczkami już lepiej i... (nie zapeszam). Madziara jesteś najlepszą mamą i nie myśl inaczej. Pracujesz i uczysz się po to, żeby Zuzi było w przyszłości lepiej. A Zuzia napewno jest z mamusi bardzo bardzo dumna, no i cieszy się jak widzi mamusię wracającą z pracy. Ata ja wyznaję zasadę, że jak dziecko czegoś nie doświadczy to się nie nauczy tzn bez przesady oczywiście, ale Kasia nie raz wkładała paluszki między drzwiczki od szafki i je sobie przymykała ale w końcu zrozumiała o co chodzi i nie wkłada już tam paluszków. Nie pomyślcie, że jestem jakaś bez serca ale czasami zwyczajnie nie zdążę jej uratować przed czymś. Najważniejsze, że kocham ją najbardziej na świecie. Też się zastanawiałam jak nasze pociechy zareagują na choinkę, no i czy jest sens kupować dużą choinkę, czy lepiej jakąś małą i postawić gdzieś wyżej? Co do prezentów to nie wiem jeszcze bo mam tyle planów, że zbankrutowalibyśmy gdybym chciała wprowadzić je w życie. Chciałam garnuszek na klocuszek, ale byliśmy na urodzinkach u córeczki znajomej i tam Kasia nawet nie zwróciła uwagi na ten garnuszek, za to bardzo interesował ją telefon taki z Auchana. No to pojechaliśmy po ten telefon z mężem, a w domu nie był on już taki ciekawy. No i na tych urodzinkach wszystkie dzieci bardzo interesowały się takim żółwiem z fisherprice, też taki jakby sorter. Myślałam o tym żółwiu, ale boję się, że będzie tak samo jak z tym telefonem. Ostatnio Kasia dostała takie pianinko grające i świecące i to był strzał w 10- tkę, bo bez pianinka to Kasia nigdzie się nie rusza. Nie zastanawiałam się jeszcze nad kapciami dla Kasi, chyba że chodzi o takie ze sztywną podeszwą i usztywnianym zapiętkiem. Bo zamierzam poczekać, aż Kasia nabierze trochę wprawy w chodzeniu. Narazie zakładam jej rajstopki i grubsze skarpetki w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.11.05, 13:51 Witam Długo nas tu nie było, ale ostatnio naprawde kiepsko u mnie z wolnym czasem. Piotruś jak zwykle z katarkiem nie może się uporać. Za to zęby ruszyły pełną parą teraz wychodzą górne jedynki i dwójki a dreptanie też wychodzi mu coraz lepiej. W sobotę przeszedł z pokoju do korytarza tak z 10 kroków to pierwszy jego tak długi spacer, przeważnie spaceruje od krzesła do kanapy ok 3 kroków. Co do prezentów to kupiliśmy mu garnuszek i narazie bawi się ładnie jest zainteresowany, oczywiście klocki wrzuca tylko górą ale iteresuje go muzyczka i świecący nosek. Co do kapci to u nas Piotruś ma już 3 pare kapci Lemigo, miał rozmiar 18,19 a teraz nosi 20. Pozdrawiam Was gorąco i muszę kończyc bo Piortek płacze. Bardzo chętnie poczatujemy Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.11.05, 09:00 Dzień dobryJa kompletnie zapomnialam o Mikołajkach....Myslę cały czas o Świętach i to jakoś mi umknęło..Moze dlatego, ze zawsze urządzaliśmy Gwiazdke, ale teraz jak jest maluch, to Mikołaj tez musi przyjśc. Ale nie mam pomysłu na prezent. Wydaje mi sie ze kupię klocki i jakąś grającą i swiecącą zabawkę. Bo kiedys u znajomych Robson sie bardzo zainteresował takim grającym drzewem. Chyba niedługo trzeba będzie kupic takie prawdziwe, dorosłe buty. W jakich chodzą wasze maluchy? Zupełnie nie wiem, jakie trzeba kupic i na co zwracac uwagę. Od niedzieli Robson znowu zaczął jeśc ( tfu, tfu, na psa urok, odpukac itd). Wczoraj ugotowałam zupe pomidorowa i zjadł całą miske z kaszka kukurydzianą. Oby mu nie przeszło zbyt szybko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.11.05, 16:32 no i znowu pisze drugi raz bo ten lobuz cos mi ponaciskal... bylismy dzis u lekarza. Jula dalej chora, zmiany w oskrzelach nie ustapily Do tego od wczoraj malo co chodzi. Dr mowi ze jest slaba po antybiotyku i w ogole z choroby albo gdzies sie uderzyla i sie zrazila na jakis czas. Zeby tylko te chorobsko nas opuscilo, na chodzenie poczekamy cierpliwie, ale zeby juz ona byla zdrowa... Julcia ma dosc mala glowe, ponizej 3 centyla, dr mowi ze tak moze byc, ale napiszcie prosze czy ktores dzieciatko ma glowe 43 cm?? ZMartwilo mnie to troche bo ostatnio miala ok 10 centyla, a teraz nawet nie 3 tylko ponizej. Te liczby kiedys mnie wykoncza. Wlasnie poczulam sie jakbym ksiegowala wlasne dziecko Czasami warto cos napisac zeby to sobie przeczytac i spojrzec na cos z zewnatrz. Koncze bo znowu strace co napisalam. Zbliza sie potwor ) Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.11.05, 17:25 Czesc Echoo, nie martw sie! Baaardzo długi czas Robson był poza wszelkimi normami: za mały, za chudy, za duża głowa w stosunku do całego ciałka, zbyt mały obwód w klatce. Całe szczęście, ze ten mój lekarz jest rozsądny ( bardziej ode mnie) i powiedział, zebym przestała ciągle mierzyc to dziecko i porównywac z innymi. Bo kazdy jest inny. I najważniejsze, ze sie dobrze rozwija. I tak samo jest z Julką. A to ze jest osłabiona, bo chora to przecież normalne. Zobaczysz, juz niedługo bedzie zdrowiutka i wtedy da Ci w kosc. Za chwile przyjdą do nas dziadki, zeby posiedziec z Robsonem a ja na chwile do kosmetyczki wydepilowac nogi( brrrrr). Pozdrawiam wszystkich- duzo zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.11.05, 18:57 Hej Fajnie tu do was zajrzeć. Echoo spokojnie ja bym się akurat rozmiarem główki nie przejmowała, Kasia ma 44,5 cm bo mierzyłam przed zakupem czapki zimowej, a właściwie czapek. A poza tym w zupełności zgadzam się z Atą, jak jej przejdzie to da Ci jeszcze nieźle w kość. A choroby tak mają, że w końcu mijają. Keitii, super, że Piotruś bawi się garnuszkiem bo u nas większość prezentów to pudło maksymalne i tylko leżą i się kurzą Kasia dzisiaj z rana przyszła do mnie do łóżka i przyniosła mi kapcie i położyła obok mnie żebym szybciej wstawała - spryciula jedna, a leżałam na łóżku tuż obok niej tylko mam problem z kolanem (wykruszona łąkotka czy jakoś tak) i lekarz kazał mi się oszczędzać maksymalnie. Niestety moje dziecko woli mamusię obok siebie na podłodze między zabawkami. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka naszym forumowym chorowitkom. Odpowiedz Link Zgłoś