15.04.05, 10:12
Drogie brzuchatki! Piszecie tu o rozstępach i cellulicie, martwicie się że
dużo przybyło Wam kilogramó, a mnie odo rozpaczy doprowadza widok moich nóg.
Istna tragedia! W czasie ciąży dorobiłam sie takich żylaków i w takich
miejscach, że trudno je ukryć. Nie wiem czy mam skłonności dziedziczne (moja
mama zginęła jak miała 26 lat), ale przed ciążą nie miałam takich problemów.
Moja gin sama się przeraziła jak zobaczyła moje nogi. Podobno żylaki są nie
do pozbycia się sad Dostałam co prawda jakąś maść, ale specjalnie nie widzę
różnicy (smaruję się od kilku dni). Jak jest u Was? Czy też macie takie
problemy? A jeśli tak, to może znacie jakieś sposoby na pozbycie się tego
paskudztwa.
Obserwuj wątek
    • strzala04 Re: żylaki 15.04.05, 10:37
      Ja nie mam żylaków,choć moja mama ma. Staram się chodzić w odpowiednich butach
      tzn. do pracy nike, a w pracy pantofelki na małym obcasiku.
      Nogi mi troszkę puchną, ale staram się przy każdej okazji trzymać je w górze.
    • mamalgosia Re: żylaki 15.04.05, 10:56
      Ja akurat nie mam tego problemu, ale znajoma miała. Zrobił jej się zylak na
      łydce, naprawdę szpetny. Doraźnie to smarowała czymś, nie przeciążała nóg, ale
      to nie zlikwidowało tego zylaka, tylko złagodziło objawy. No niestety, jak już
      się pojawił, to przechlapane. Albo pokochać, albo usunąć operacyjniesad
    • 8marek81 Re: żylaki 22.11.16, 19:27
      sprawdź najpierw u lekarza jak nie zabroni to zacznij stosować produkty kompresyjne
      najlepiej zacznij od 15-17 mmHg potem można coraz mocniejsze.
      enefmed.pl/index.php/ponczochy-rajstopy-przeciwzylakowe.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka