paulla981 24.05.05, 17:24 Cześć, czy któraś z Was jest może z Krakowa i wybiera się rodzić do Szpitala Żeromskiego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
deedee0 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 24.05.05, 19:23 Hej JEstem z Krakowa. TErmin mam na 26 czerwca. Chcę rodzić w Spesie. Pozdrawiam Deedee Odpowiedz Link Zgłoś
renste Ja chcę rodzić w Żeromskim 24.05.05, 20:19 Mam termin na 26 czerwca,ale mam nadzieję ,żę będzie szybciej,bo dzidziuś jest duży. Paulla a ty na kiedy masz termin? Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: Ja chcę rodzić w Żeromskim 24.05.05, 21:27 Ja mam termin na 8 czerwca i też mam nadzieję że będzie wcześniej...tak tez mówił mój gin, ale natura to natura,żadna nauka nie przewidzi ) A chodzisz może do szkoły rodzenia w Żeromskim...bo my uczęszczamy, ale mimo to nerwy już są i tylko trochę mnie uspokoiły te nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 25.05.05, 12:17 cześć, ja też jestem z Krakowa i będę rodzić w Żeromskim. Termin mam na 13.06 ale od poniedziałku odstawiam fenoterol i lekarz dał mi 1tydzień - max 2 do porodu. Moze ustalimy jakiś znak rozpoznawczy, jeśli okazałoby się ze mamy się spotkać na oddziale? HIHIHI!!! Olga 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 25.05.05, 13:03 znak...oki-będę się przeraźliwie drzeć ) do rodzenia kupiłam koszulkę w granatowo-bałe paski(jak więzienne a do karmienia mam żółto-zieloną,szlafrok morelowy....a ja jak Cię rozpoznam? Też pierwsze dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 25.05.05, 16:34 ja.. do rodzenia mam koszulę "na wykończeniu" białą w niebieskie kwiatki, na potem żółtą w białe chmurki i zieloną w niebieskie kwiatuszki (jak na jarmarku!! Włosy blond, sredni wzrost. Pierwsze dziecko, więc znak szczególny: przerażenie w oczach. Do zobaczenia!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 26.05.05, 11:57 mam włosy ciemny blond, za ramiona,173cm wzrostu,do szpitala wezmę pantofle ciemno pomarańczowe...ale by było fajnie gdybyśmy się spotkały. Do zobaczenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 27.05.05, 21:14 Ja mam zielony długi szlafrok,pomarańczową piżamkę (koszulę muszę dopiero kupić). Ale ja pewnie będę po was w tej sytuacji.Koniecznie napiszcie co i jak ,jak już wrócicie do domu z dzidziusiem. Ja też się Już!! denerwuję, chociaż to będzie mój drugi poród .) Odpowiedz Link Zgłoś
atatar Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 31.05.05, 12:22 Witajcie. Dołączam do Was. Rozwiązanie przypada mi na 11 czerwca i zamierzam dojechać do Żeromskiego (z Borku Fałęckiego). To moje drugie dzidzi a uczucie mam jakbym po raz pierwszy rodziła. Może nam się uda spotkać ?? Licze na to bo będzie raźniej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 31.05.05, 12:53 A ja będę mieć cc w Ujastku 10.06(o ile nie wcześniej coś wyskoczy) Odpowiedz Link Zgłoś
renste Do Atatar 01.06.05, 09:57 Atatar-no to mamy kawałek do szpitala.Ja mieszkam na Kurdwanowie) Najbardziej się denerwuję ,że akcja się zacznie jak mąż będzie w pracy(niestety prowadzi zajęcia ze studentami,więc nie ma z nim żadnego kontaktu w ciągu godzin jego pracy)a ja zostanę z córcią(ma 6 lat). I co wtedy?Zanim szwagierka z północy miasta do nas dojedzie,to chyba umrę ze zdenerwowania. W najgorszym wypadku pojedzie ze mną karetką ( albo sama się zawiozę autem w zależności od sytuacji)i z poczekalni szpitalnej szwagierka ją zabierze. Żeby tylko zdążyć!! Pierwszy poród miałam z prowokacji na klinice,więc ten kłopot samoistnie się rozwiązał.) A Ty jak planujesz taką sytuację? renata Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: Do Atatar 01.06.05, 10:09 Ja mieszkam na Bieżanowie, więc też mam kawałek. Zastanawiam sie którędy jechać do szpitala:przez Rybitwy(tylko że tam są często zamknięte przejazdy kolejowe)czy przez Wielicką(dookoła). Zależne to pewnie będzie od pory dnia. Nie martwię się że nie zdążę bo to moje pierwsze dzidzi także przygotowuję się psychicznie(jeśli w ogóle można się do tego przygotować)na długi poród. Ale coraz bardziej się boję Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: Do Atatar 01.06.05, 11:23 No proszę, blisko wszystkie mieszkamy - ja jestem z Kozłówka. Do szpitala prawdopodobnie zawiezie mnie maż - jeśli dzidzius nie uprzedzi scenariusza na jaki umówiłam się z lekarzem tzn. w piątek jadę z torbą do Żeromskiego!!!!!!) i podgonimy poród. Strasznie się cieszę, ze to już tuż tuż. Tyklo pewnie się nie spotkam z zadną z was.. i tego mi szkoda.. Olga Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: Do Olga06 01.06.05, 11:45 Ale Ci dobrze! Ja do południa w piątek "nie mogę" rodzić bo mąż ma obrone pracy,dopiero później bo chcemy rodzić razem) Chciałabym urodzić w tym tygodniu bo dzidzia rośnie a ja się denerwuję jak to będzie...Pewnie juz będziesz po jak mój mały zacznie się wyprowadzać może się spotkamy w Żeromskim w piątek wieczorkiem sala obok sali porodowej)) hihi oby,papa powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: Do Olga06 01.06.05, 11:49 A do jakiego lekarza chodzisz jeśli mogę spytać? Ja do dr Gacha Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: Do Olga06 01.06.05, 22:08 no popatrz, ja też!!! ) spoko lekarz. To on właśnie zaproponował mi przyjazd do szpitala jeśli chcę! A w sumie termin z OM mam na 13.06. - ale z wielką chęcią się zgodziłam! No to trzymam kciuki, zebyś przetrwała egzamin męża i czekam na Ciebie w piątek wieczorem w Żeromskim No, chyba ze dasz sobie luzu jeszcze w piątek, to napewno będę tam do poniedziałku-wtorku, więc spiesz się !!!! ) .. a raczej nie pospieszy sie Twój brzucholec!!! No to do zobaczenia!!!)))) Olga Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re: Do Olga06 02.06.05, 09:37 Ja chodzę do dra Marszała.I też sobie chwalę,tylko że przy porodzie to chyba nie mam co na niego liczyć. Olga06 będziesz mieć cc czy z prowokacji? Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re: Do Olga06 02.06.05, 09:54 A jeszcze co do trasy przez Rybitwy,to na pewno tamtędy nie pojadę.Wczoraj byliśmy na giełdzie po truskawki i na teych nieszczęsnych przejazdach spędziliśmy z dobrych 20 minut.A Nowohucką jadę właśnie 20-30 minut w zależności od korków. A w razie czego karetką będzie jeszcze szybciej.O rany, ale to groźnie brzmi)) Kiedyś jak leżałam na patologii, pogotowie przywiozło rodzącą dziewczynę.Wwieźli ją na karetkowym łóżku do salki z fotelem na patologii i za jakieś 10-15 minut pielęgniarka pobiegła po pieluchy i całą resztę dla dzidziusia.Poruszenie na patologii było wielkie)) zwłaszcza ,że owa dziewczyna wrzeszczała przy skurczach jak opętana.Słychać było wszędzie.Ale poszło piorunem.Za to trzeba było widzieć przerażoną minę sanitariusza z karetki.Spieszyli się z nią jak mogli hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: Do Olga06 02.06.05, 10:12 co ja bym dała żeby się uwinąć w 15 minut!!! aaaach można czasami pomarzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: Do Olga06 02.06.05, 10:12 Prowokacja. -No chyba ze stres (który już dziś ma OGROMNE OCZY ) przyspieszy sprawę i urodzę bez żadnej ingerencji. Zastanawiam się tylko czy oksytocyna jest przeciwskazaniem do znieczulenia? No, ale wszystkiego dowiem się już jutro..! Idę sprawdzić torbę - chyba po raz 10 dzisiaj!!!! - czy wszystko zapakowałam!!! Olga Odpowiedz Link Zgłoś
atatar OD ATATAR DO ZAINTERESOWANYCH 02.06.05, 13:12 Witajcie dziewczyny. Miło mi strasznie że tak niedaleko ode mnie mieszkają czerwcówki. Ja również mam "problem" z pierwszym dzieckiem jak i z tym dojazdem do szpitala. Myślałam nawet żeby się już przeprowadzić do rodziców do Huty, ale szkoda mi tego aby syncio zamiast przebywać w przedszkolu był ze mną w domu. Tak że liczę że akcja rozpocznie się w dzień i to najlepiej w piątek... Jak miałam rodzić pierwszego to mieszkałam akurat na Kozłówku, ale z dojazdem nie było problemu bo pojechałam do szpitala jak miałam jeszcze nieregularne bóle. W zasadzie to na drugi dzień urodziłam. A teraz jak będzie ??? Chciałabym żeby było tak samo. Obecnie mam problem ze zwolnieniem, bo skończyło mi sie 31 maja i dziś ginekolog stwierdziła że już mi zwolenienia nie da tylko mam sobie iść na macierzyskie a jedynie co może zrobić to dać mi skierowanie na patologię do Żeromskiego ze względu na to że dziecko wg. USG jest mniejsze niz to wynika z OM. Dzwoniłam tam do szpitala i pani mi oznajmiła że ze skierowaniem to tylko do godz. 13,00. Straszne. Ale szpital chyba tez nie da mi zwolnienia, więc muszę coś wymyśleć bo szkoda mi tego macierzyńskiego. Mam nadzieje że o jednym czasie nas złapią regularne skurcze i jednak się spotkamy... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: OD ATATAR DO ZAINTERESOWANYCH 02.06.05, 13:18 hihi oby nie zabrakło sal porodowych,jest ich tam 5 z tego co wiem,pewnie Wy się spotkacie a ja znowu będę czekać...i co tu zrobić żeby jutro popołudniu coś się zaczęło dziać? Odpowiedz Link Zgłoś
atatar Re: OD ATATAR DO ZAINTERESOWANYCH 02.06.05, 13:24 Masz racje z tymi salami porodowymi, więc musimy szybko rodzić aby następne mogły. Ja mam termin na 11 czerwca ale bym już chciała żeby zaczęło się już coś ze mną dziać. Dziś lekarka stwierdziła że mam rozwarcie na jeden paluszek, ale pewnie to też jeszcze nic nie oznacza, a tak bym już chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: OD ATATAR DO ZAINTERESOWANYCH 02.06.05, 13:29 to jesteś juz "do przodu" o ten paluszek ) u mnie nic,39tc rozpoczęty, tylko 6 dni do wyjścia (oby było mniej) Odpowiedz Link Zgłoś
renste po wizycie... 02.06.05, 18:04 No i wszystko wskazuje na to ,że ja będę ostatnia.(((A już myślałam,że coś się zaczyna otwierać.A tu cisza. W przyszłym tygodniu mam jechać na KTG,Usg i jak się uprę to posiew z szyjki(na wszelki wypadek).Doktor nawet się nie opierał,pewnie po tej ostatniej aferze z bakterią. A Wy jak często miałyście KTG ( w szpitalu? na izbie przyjęć?) Może jak będziecie na porodówce to Was odwiedzę??? src="lilypie.com/days/050626/0/0/1/+10" Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: po wizycie... 02.06.05, 21:38 Ja w sumie miałam 2 ktg -pierwsze kiedy zaczęłam 38tc i drugie (w ten poniedziałek) kiedy zaczęłam 39tc. A jutro w południe stawiam się w szpitalu - pewnie mi też zrobią. I pewnie dostanę kroplówe zeby sprawę przyspieszyć. Zastanawiam się tylko jak szybko działa taka kroplówka - czy urodzę już jutro, czy w sobotę, czy moze jeszcze później??? I ciekawi mnie jak się ma taka kroplówka do znieczulenia - czy się nie wykluczają? no, ale wszystkiego dowiem się jutro. Ciekawe, czy dziś zasnę... A jezeli masz ochotę wybrac się na porodówkę, to serdecznie zapraszam!!!! Będzie mi miło (Nam) Olga Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re: po wizycie... 03.06.05, 09:39 Ja przy poprzednim porodzie miałam aż dwie butle oksytocyny,jakiś zastrzyk po którym rozszerzają się źrenice i ciężko jest się wysłowić ,ale nie wiem co to było.Nikt mi wtedy nie powiedział I nic się nie chciało otwierać.A skurcze miałam cały czas trwania kroplówek. Ruszyło dopiero przy końcu drugiej kroplówki,czyli jakieś 10 godzin od podłączenia pierwszej kroplówki.Oprócz tego oczywiście położna przebiła pęcherz płodowy(zaraz na początku,żebym przypadkiem nie mogła już wyjść z tej porodówki sama). Wszystko zależy od dziecka,czy wysyła impulsy ,że chce już wyjść czy nie.Moja nie chciała.I pomimo ,że na USG doktor wtedy mówił,że dziecko jest donoszone,mała miała dwie cechy wcześniacze(które zanikły po kilku dniach). Wtedy rodziłam na Klinice,a tam ordynator miał zwyczaj,żeby przed weekendem trochę "wyczyścić" oddział z "donoszonych"ciąż (mój lekarz był wtedy na urlopie). Teraz doktor mówi,że żadnej prowokacji absolutnie nie będzie.Mam czekać i już. Ale z drugiej strony jest komfort,że zdążysz na poród i że będzie przy tobie twój lekarz. Pozostaje mi więc spokojnie sobie czekać.Żeby tylko nie było upałów! Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 03.06.05, 15:52 No i jestem z powrotem! Byłam dziś w Żeromskim (z torbą!!!!( ) i mój pan dr mnie zbadał, zrobił usg, ktg i powiedział, ze jednak jeszcze ciut poczekamy. Wszystko jest ok., dzieciak ok, gotowośc do porodu jest fizyczna, rozwarcie zwiększyło sie do 2cm, jednak jest jeszcze sporo wód płodowych i na ktg nie było jakiejś zachwycającej czynnosci skurczowej - czyli, jak określił brakuje tylko gotowości biochemicznej. I możnaby podac oksytocynę, tylko nie ma zadnej gwarancji, ze ona zadziała i moge się "kisić" w szpitalu nawet parę dni - a zawsze to lepiej w domu. Mina mi zrzedła strasznie.. ( Już sobie to wszystko wyobrażałam.. A tu... Czekamy.. No, ale z drugiej strony pewnie wie co robi. Ale za to jak wyszłam ze szpitala (prawie ze łzami w oczach!) i mężuś odwoził mnie do domciu - na Rybitwach zobaczyłam kobiałki z truskawkami i nie mogłam sie oprzeć i kupiłam aż TRZY kobiałki!!!! I teraz siedzę i lepię pierogi!!! I chumor mi odrazu powrócił! ) Takze jestem, czekam, zajadam się truskawkami i jest ok. Moze się jednak spotkamy na oddziale!!! ) Olga Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 05.06.05, 20:57 A ja już Ci tak zazdrościłam że tulisz maluszka!!!Myślałam w piątek i sobotę czy jesteś przed czy po...może jednak się spotkamy) ale Ty masz już jakieś rozwarcie i czynność skurczową,a ja raczej nie-we wtorek idę do dr. W piątek mój mężulek się obronił i chciałam już rodzić ale nic z tego Kupił farbę i w końcu zabrał się za malowanie pokoju(bo wcześniej się ciągle uczył i pisał coś, dlatego też nie wiedziałam co z Tobą bo miałam odłączonego kompa. Zaczynam się martwić bo za tydzień to już tyle będzie ważył że go nie urodzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 06.06.05, 12:31 Ja też mam jutro wizytę u dr (ok 13:00 - moze Ty tez, to się spotkamy!). No i czekam.. I pewnie znowu usłyszę (jak tydzień temu i dwa tygodnie też..) w tym tygodniu powinna Pani na pewno urodzić! No, ale Twoja godzina "0" już pojutrze, tak? -moja wybija 13, czyli dokładnie za tydzień. Czy bedziesz chciała indukowac poród jak już będziesz po terminie, czy czekasz co czas przyniesie? Ja raczej chciałabym indukcję. Choć można leżeć i czekać w szpitalu nawet parę dni. (Tak też dr tłumaczył odesłanie mnie do domu w piątek, ze mogę w szpitalu polezeć nawet 3 dni zanim zareaguję na oksytocynę, więc skoro jeszcze nie ma terminu wracam do domu). Ale ja chyba jestem zbyt niecierpliwa i za tydzień nie dam się zbyć czekaniem ))!! A co do wagi - tez mnie to przeraza!! pozdr, Olga Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 06.06.05, 13:44 ) mam na 14.00,ale mam być wcześniej na KTG,więc będę ok.13.30 chyba się rzeczywiście spotkamy...ja jeszcze nie usłyszałam "w tym tyg.będzie pani rodzić", a co do przyspieszenia to chcę i nie chcę,bo wtedy się dłużej rodzi niż naturalnie i bardziej boli, ale też czekam i czekam i boję się coraz bardziej bo juniorek rośnie! Właśnie myłam okna(może coś pomoże:hihi Odpowiedz Link Zgłoś
monia229 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 06.06.05, 15:35 Cześć! Jestem z Krakowa, wybieram się rodzić na Siemiradzkiego. Czy ktoś też? Termin mam na dzisiaj, ale dzidzi ani widu, ani słychu. Chyba jeszcze trochę poczekamy. Monia229 Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 06.06.05, 16:01 WITAM, WITAMY! moze zrobimy "zlot" (czarownic?) po porodach gdzieś w jakimś miłym miejscu? Co, Krakuski? Olga Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 do Olga06 08.06.05, 10:10 i co po wczorajszej wizycie?masz bilet do szpitala,czy czekasz na mnie?ja się przekonam w piątek-mam wizytę...pewnie patologia mnie czeka no chyba że mały zacznie wychodzić-oby! Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: do Olga06 09.06.05, 08:24 to mamy znowu szansę jednak się spotkać hihihihi!!! ja stawiam się u gina w gabinecie w piątek o 9:00 - z torbą na wszelki wypadek. I jak sytuacja się "dramatycznie zmieni" (jak to ujął) to odrazu jadę do szpitala - do dr Olszanskiej. Jeżeli będzie spokój, to w niedzielę mam spokojnie przyjechac do szpitala (pani dr też wtedy będzie miała dyżur) i zobaczymy. Ale podejzewam ze prawdopodobnie w szpitalu będę w niedziele - dramatyzm mojej ciąży co prawda przez 8,5 miesiąca był bardzo duży, ale teraz zanikł prawie do "0" wiec.. A dzidek rośnie.. co mnie przeraża. Ma już 3500. A gin teraz też zmierzył mi szerokość bioder (bo uchodzę za wąską w biodrach) i stwierdził, ze faktycznie należę do bardzo wąskich.. (( Ale dodał, ze dopiero przy porodzie się okaze czy dam rade, czy nie.. K... zaczynam się bać! To te biodra rozbiły mój spokój. No i ta pani dr Olszańska - kompletnie jej nie znam, nie wiem kto to!! No to moze jutro sie potkamy? Mam blond włosy do ucha z króciutką grzywką, wzrost 168cm, znaki szczególne brak aaa.., no chyba ze te wąskie biodra.! Jak zobaczysz kogoś pasującego do opisu, po prostu spytaj "Wąskie biodra, tak?" i naperno sie rozpoznamy !!! hahahaha! Acha, dzięki za sms - jakoś mi się cieplutko na serduchu zrobiło. Do zobaczenia!! Olga Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: do Olga06 09.06.05, 09:57 Ja mam w piątek na 10.00 ale wcześniej na zapis. Rany coraz bardziej się boję!Wczoraj mialiśmy termin i nic,do tego wszyscy sie ciągle dopytują kiedy i już mnie to denerwuje. Jeszcze jak usłyszałam o tym wywołaniu to już w ogóle, bo po kroplówce jest większy ból. Mały 31.05 ważył 3500g a teraz to nawet nie chce myśleć,ginek powiedział że nie wygląda na duże dziecko(tylko czy to duże to 5200g czy 4000g?).U mnie chodzi o zmniejszającą sie już ilość wód płodowych, ale nie biorę torby w piątek,zobaczymy co powie. Dr Olszańskiej nie znam,na szkole rodzenia uczyła nas dr Nowak.Mam jeszcze do Ciebie pytanko,czy pytałaś gina o wywołanie czy to on to zasugerował? O bioderka sie nie martw,napewno ocenią czy dasz rady przecisnąć kruszynkę,koleżanka baaaaaaaardzo drobniutka w maju urodziła synka 4200g-naturalnie...wiem,wiem,dobrze się mówi,ale ja też się boję! Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: do Olga06 09.06.05, 15:32 Oj wiem dobrze co to nerwy kiedy wszyscy są zdziwieni dlaczego jeszcze nie urodziłaś, i pytają "no to kiedy?" - BRAK WYOBRAŹNI!! albi to my też reagujemu przesadnie na te pytania..?! Nie wiem, ale mam to w nosie - mam ochotę się powkurzać jak ktoś mnie spyta, to się bez wyrzutów sumienia wkurzam! Co do wywołania, to nie sugerowałam niczego ginowi. To moja pierwsza ciąża, wiec pod kazdym względem jestem zielona (prócz wiedzi teoretycznej z ksiażek, bo do szkoły rodzenie też nie chodziłam). I nie uskarżałam się, nie nażekałam, nie rozczulałam nad soba - bo i po co! - a gin sam wyskoczył z tym porodem tydzień temu. Tzn. nie powiedział dosłownie "wywołamy poród", tylko coś w stylu "zobaczymy i moze podamy parę kropel okystocyny". No, ale zmienił zdanie w szpitalu. I na wtorkowej wizycie też nie powiedział "wywołamy", ale mam być z torba (znowu) a jak nie będzie drastycznego rozwarcia to w niedzielę mam się "stawić w szpitalu u dr Olszańskiej". Że będzie mało ludzi, spokój, dużo czasu, itp. Na to poprosił tą panią dr (ona też przyjmuje prywatnie MetraMedzie) i poznał mnie z nią i już ona do m,nie mówiła, ze w sumie to jej nawet bardziej pasuje w niedzielę niz w piątek. Jeszcze mnie Gach zapewniał ze pani dr Olszanska jest doskonałym położnikiem, a jego w piątek w szpitalu nie będzie, bo musi się "odrobić" w prywatnych wizytach i wział urlop. Acha, i jeszcze pytał do kiedy mam zwolnienie z pracy - do 12.06, i ze w sumie to wszystko dobrze się składa, bo odrazu wezmę urlop macieżyński. A co do oskytocyny i bólu to też się tego okropnie boję!! -a jak podadzą znieczulenie, to skolei wyciszy skurcze i co kolejna dawka oksytocyny? No i jeszcze pozostaje kwestia jak szybko ewentualnie zareaguję na kroplówkę, czy to będzie kwestia rzeczywiście "paru kropli" czy tez kilku dni? No, ale co ma być to będzie! To trzymam kciuki za jutrzejszą wizyte! Daj znać jakbyś zjeżdżała do szpitala!! pozdr olga Odpowiedz Link Zgłoś
mamagocha Monitor oddechu 08.06.05, 11:24 Nie wiem czy jesteście zainteresowane kupnem monitora oddechu ale na wszelki wypadek napisze Wczoraj sama kupiłam na alegro monitor i widziałam, że jest jeszcze jeden tani a do tego sprzedający jest z Krakowa. Zawsze lepiej przy takiej sumie odbierać osobiście. Monitor jest za 230zł, nie wiem ile kosztuje w Krakowie ale w Warszawie 370 więc warto. Potem zawsze można sprzedać co i my mamy w planie. Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamagocha Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 08.06.05, 11:26 Zapomniałam dodac:) gazeta.allegro.pl/show_item.php?item=53699219 Odpowiedz Link Zgłoś
atatar Czy Wy też macie problemy ze zwolnieniem ?? 09.06.05, 13:02 Wiem że lekarze są różni, ale ja mam co do nich okropnego pecha, jak w pierwszej ciąży tak i teraz. Od kwietnia jestem na zwolnieniu i drugie skończyło mi się 31 maja. Poszłam na wizytę ale się okazało że moja gin. w tym dniu co byłam przestała w ogóle przyjmować. No to poczekałam i poszłam do innej. A ona (wielka pani doktor z Rydygiera) do mnie mówi że jestem po dwóch zwolnieniach i nie da mi trzeciego bo nie może i że mam brać macierzyńskie. Wynikła między nami mała kłótnia ale oprócz skierowania do Żeromskiego nic nie wskórałam. W tym samym dniu poszłam do internisty i otrzymałam zwolnienie na 7 dni. W między czasie byłam w szpitalu gdzie akurat był zastępca ordynatora i po zrobieniu USG faktycznie stwierdził że moje dzidzi jest mniejsze niz wynika to z terminu OM. No więc ja już nie wiem którego sie terminu trzymać, skoro od drugiego USG wynika że dziecko jest mniejsze o dwa tygodnie. Ordynatora oburzyła sprawa ze zwolnieniem i kazał mi sie zapisać na KTG w dniu kiedy kończy mi się zwolnienie od internisty. No i byłam. KTG wyszło ok (ale nie wiem co to znaczy)- termin z OM mam na 11 czerwca a u mnie nic sie nie dzieje. Wówczas była dr. Nowak i ona bez problemu wystawiła mi zwolnienie na kolejne 7 dni czyli do 14 czerwca. Zapytałam jej co potem, a ona że kolejne zwolnienie powinna mi wystawić moja pani gin. a jak nie będzie chciała to macierzyńskie no albo internista. Ja czuje że chyba jednak urodzę po 14-stym, a co mam robić po tej dacie ?? Nie chce brać macierzyńskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re: Czy Wy też macie problemy ze zwolnieniem ?? 09.06.05, 14:03 Ja mam zwolnienia co dwa tygodnie.I nigdy nie było problemu. Jak będziesz miała problemze zwolnienie,to pojedź na izbę przyjęć do żeromskiego pod jakimkolwiek pretekstem,np.że coś cię niepokoi.Sprawdzą i ZAwsze pytają czy chcesz zwolnienie(byłam kilka razy jak mój dr był na urlopie).I nie daj sobie zabrać macierzyńskiego.Walcz jak lew. Co tym niektórym konowałom się wydaje!!!! Ja ostatnio toczyłam boje z internistką o skierowania na badanie comiesięczne.Ciężko było,bo baba była uparta i uważała się nieomal za Pana Boga. Ale wygrałam(po telefonach do rzecznika praw pacjenta,sprawdzaniu ustaw itp.))) A Ktg możesz spokojnie chyba robić w żeromskim.Ja robię właśnie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Re: Czy Wy też macie problemy ze zwolnieniem ?? 09.06.05, 15:46 ja nie mam takich problemów ze zwolnieniami. Od 29 marca jestem na zwolnieniu (wtedy po raz pierwszy moja szyjka macicy sie rozwarła na 1cm!) i dwa kolejne zwolnienia miałam na okres po 1 miesiącu (tzn, miesiąc bez 1 dnia - też podobno dla zusu ma to jakieś znaczenie), teraz mam trzecie - na okres do dnia oczekiwanego porodu, tzn. 3 tygodnie, do 12.06. A co jezeli bym nie urodziła? Szczerze nie wiem, ale mam się stawić w szpitalu właśnie 12.06 - więc zobaczymy. Ale wiem jedno, ze nikt nie moze ci odmówić zwolnienia przed terminem porodu. To na wniosek pracownicy, moze ona wykozystać 2 tygodnie urlopu maciezynskiego przed terminem! Nie na wniosek lekarza!!! To już przesada! Walcz o swoje!!! olga Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 Paulla981 10.06.05, 16:20 no witam cię ponownie dzisiejszego dnia! wreszcie się spotkałyśmy.. dobrze ze chociaż tuż przed pączkowaniem jak będziesz w szpitalu w niedzielę, to daj znać smsem to się jakoś "spikniemy". Ja będę w każdym bądź razie czekać! A tak wogóle to teraz zaczynam się denerwować. Chyba dopada mnie stresor o nazwie PRZECIEŻ JA SIĘ BOJĘ!! -wcześniej jakoś było spoko, ale widocznie na każdego przyjdzie pora.. w sumie to mogłabyś też zostać na oddziale (ale ze mnie szelma egoistka, co?!). Czy masz jakieś rozwarcie? Lub coś się dzieje w szyjką? Pisałaś wcześniej, ze masz mało wód - może to głupie pytanie, ale jaka jest tego przyczyna? Ja dziś miałam sen, ze mi ciągle wody płodowe odchodzą - obudziłam się i okazało się ze na zewnątrz jest potworna ulewa..! ) trzymaj się, Olga! Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re:do Olga06 10.06.05, 18:02 Witam,witam, fajnie ze się spotkałyśmy! Ja mam się stawić w niedzielę ok.10.00 na kontroli,jak coś będzie się działo,coś będzie postępować to podadzą kroplówkę,jak będzie dalej"wielkie nic" to znowu mam iśc na wizytę w poniedziałek lub wtorek szyjkę mam nieznacznie skróconą i miękką,a wód dzisiaj nie sprawdzał-we wtorek mówił że ich ubywa i trzeba to kontrolować. Ale Ci zazdroszczę, wiesz że w niedzielę coś na pewno pójdzie do przodu a ja mogę być odesłana z kwitkiem do domciu. Ale dlaczego chce Ci podać oksycyklinę?Masz juz takie rozwarcie?,bo przecież termin masz za kilka dni. Denerwuje mnie to czekanie jak nie wiem co brrrr, chodzę wręcz zła i nie mogę sobie znaleść miejsca.Mam nadzieję że się spotkamy w szpitalu i w niedzielę będziemy rodzić-oby,oby,fajnie by było rodzić obok w sali hihi,no słyszycie maluchy?...w niedzielę wyprowadzka! P.S.odezwę się w niedzielę/no ale jutro pewnie zajrzę jeszcze tutaj/ Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re:do Olga06 10.06.05, 20:46 A le wam fajnie.A ja byłam wczoraj na KTG i USG.Synek duży 3500 waży wymiarowo główka na prawie 40 tc,reszta 38-39 tc.Termin z USG w piątek następny. Ale mam cykora i sama nie wiem czego się boję! Trzymajcie się i piszcie na bieżąco (w miarę możliwości oczywiście)) Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 tuż tuż.. 11.06.05, 12:41 Mam termin na poniedziałek (13.06), a chcą zacząć przyspieszanie jutro (12.06). Nie wiem, czy jest jakieś zagrozenie, czy coś jest nie tak - nic takiego nie usłyszałam do gina. Jedyne cosłyszę od 3 tygodni, to ze "jest gotowość dziecka do porodu!" A co do rozwarcia to po raz pierwszy pojawiło się w 28 tc (stąd prochy na podtrzymanie) i tak sobie trwa az do dziś, tylko ze teraz szyjka jest całkowicie zgładzona i rozwarcie powyzej 2cm. No i gin twierdzi, ze coś mnie blokuje (bo wg niego już dawno powinnam urodzic) i ze z pewnością oksytocyna zadziała na mnie szybko. Acha, pytałam go czy faktycznie poród z oksytocyną jest bardziej bolesny. Powiedział, ze nie ma zasady, ale często tak pacjentki twierdzą. I polecił abym odrazu zgłosiła zeby mi podano znieczulenie i ze przy znieczuleniu zwykle też podaje się oksy.. (aby uniknąć ryzyka wyciszenia akcji porodowej). No i bratersko poklepywał mnie po plerach, ze będzie trzymać kciuki, ze będzie się kontaktować, zyczył powodzenia itd. Zobaczymy, co jutrzjszy dzień przyniesie..? A u mnie znów ciąg dalszy snów dotyczących porodu! Dziś całą noc z mężem debatowaliśmy czy dac coś tej pani dr, czy - bo przecież nie prowadziła ciąży, a jest taka ok, i się troszczy i w ogóle.. - oczywiście akcja toczyła się w szpitalu, już było po porodzie, ale dziecka swojego oczywiście nie widziałam w tym śnie!! -ciekawe czy dziś zasnę a jezeli tak, to co mi się znów przyśni??? RENSTE, trzymam kciuki i relacje z biegu wydarzeń będziesz miała!! pozdr, Olga - stres nie puszcza! Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: tuż tuż.. 11.06.05, 15:03 czyli jutro powinnaś mieć już dzidzi w ramionach!-zazdroszcze,czyli masz jakieś rozwarcie i wygładzoną szyjkę a u mnie cisza...kurcze też nie wiem co mi jutro ona powie,ale nie chce do domu i znowu czekać...jesteś zdecydowana na znieczulenie? Najprawdopodobniej się spotkamy, a ewentualnie to napisz co i jak z Wami! będę trzymać kciuki i postaraj się wyspać!pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 --- co to będzie, co to będzie..? --- 12.06.05, 07:37 witam! nie śpię już od 4 rano.. już jestem wykąpana, czyściutka, tobra do szpitala już zamknieta (mam nadzieję ze wszystko zabrane!) i zabijam czas przed kompem. Mężuś jeszcze śpi (choć coś się chyba tam rusza..!). Za godzinkę będziemy pomału wyruszać do szpitala. Jak narazie nie czuje nic- 0 strachu, 0 stresu, pełna gotowość! Zobaczymy co czas przyniesie!!! Trzymajcie kciuki. Olga Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re: --- co to będzie, co to będzie..? --- 12.06.05, 10:29 Trzymam kciuki mocno!!!!! Zmówię za Was zdrowaśkę w kościele. Czyli wieczorem powinno już na pewno być po wszystkim.Hmmm......Ale fajnie. A my czekamy jak zwykle.) Odpowiedz Link Zgłoś
atatar Mam jutro o 10,00 KTG w Żeromskim 14.06.05, 12:08 Czy któraś z Was też będzie jutro na zapisie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
paulla981 Re: Do Renste 14.06.05, 16:20 Olga 12.06 o 15.05 urodziła Roszka,wczoraj sms-owałyśmy i napisała że uczą się wcinać)) ale jej dobrze...... Odpowiedz Link Zgłoś
milena1 Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 14.06.05, 12:22 cześć, urodziłam w Żeromskim 10 czerwca, opisałam to na forum mamy z krakowa. Jeśli macie jakieś pytania piszcie na adres gazetowy. Pozdrawiam, Milena Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 14.06.05, 16:53 Ja mam KTG we czwartek o 9.30.Czy kóraś z Was może będzie????? Przeczytajcie opis porodu Mileny z przed kilku dni.Nie brzmi zachęcająco!!!! Jest na forum-mamy z krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
magdewka Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 16.06.05, 16:38 witam... ja mam termin na dzis....tj. 16,06...ale jak na razie sie nic nie dzieje....no moze nic powaznego.....twardnieje mi brzucha ale nie boli i nie jest to regularne.Na ostatniej wizycie w szpitalu, na KTg kazano mi czekac i przyjsc ponownie w poniedzialek, a jesli nic sie nie wydazy to we wtorek mam isc na porodowke i beda chyba przypieszac.... Czekam na skurcze jak na szpilkach, tak bardzo bym chciala zeby sie zaczely...i zebym juz trzymala w ramionach moja Zosienke... Czy ktos wybiera sie rodzic))we wtorek??/ pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re: szukam czerwcówek z Krakowa... 21.06.05, 07:03 A czy któraś z Was wie co u Pauli???Pewnie oboje z Małym dochodzą już do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś