Dodaj do ulubionych

Paulla981 -urodzila ;)

17.06.05, 21:11
"bartus urodzil sie 16.06.05 o 22.05 przezcc,ma 4040 g i 10 pkt,meczylam sie
prowokacja od 8 ,ale to nic bo dzisiaj przezylam koszmar!Przy badaniach
wykryli wade serca i przewiezli go R-ka do Prokocimia,dopiero po 17 po
badaniach okazalo sie ze to brednie ,ale swoje przezylam malenstwo tam a ja
tu,ale dla mnie to cud ze jest ok!zostaje tam na obserwacji,tak mi go
szkoda,maz i rodzice pomiedzy 2 szpitalami,chodze rana boli,ale super ze jest
ok.jest sliczny. "
Obserwuj wątek
    • romilka Re: Paulla981 -urodzila ;) 17.06.05, 21:12
      Ciesze sie ze wszystko jest ok!!Gratulacje!!!


      *Filipek*
      • lesia28 Re: Paulla981 -urodzila ;) 17.06.05, 21:20
        To gratuluje syneczka i ciesze sie ze wszystko sie dobrze skonczylo.Wracaj
        szybciutko do zdrowia.
    • jola-kropek Re: Paulla981 -urodzila ;) 17.06.05, 21:22
      to super ze z malym wszytsko ok, to najwazniejsze... a ja niedlugo ochrypne od
      skladania gratulacji... ciekawe kiedy sie swoich doczekam... wink
    • guleranda Re: Paulla981 -urodzila ;) 17.06.05, 22:01
      GRATULACJE Paulla!!!To świetnie,że maleństwo jest zdrowe.Oj w tych szp[iatlach
      to potrafia ludzi zdenerwować...Buziaczki dla Bartusia
      • lolo09 Re: Paulla981 -urodzila ;) 17.06.05, 22:32
        brawo za kolejnego duzego chlopa i gartulacje !!!!!!!!!!!
        juz niedlugo bedziecie znow razem. wazne ze wszystko skonczylo sie OK smile)))))))
    • magdalenka77 Re: Paulla981 -urodzila ;) 17.06.05, 22:58
      Gratuluję synka i szczęśliwego zakończenia!!!
      • renste Re: Paulla981 -urodzila ;) 18.06.05, 08:57
        Ja też gratuluję bardzo!!!!!!!!!!
        Jak się pojawisz to napisz coś więcej o całym porodzie.
        Dobrze że wszystko w porządku!!!!!
    • mamagocha Re: Paulla981 -urodzila ;) 18.06.05, 14:39
      Ach te nasze dorodne dziecismile)
      Moje gratulcjesmile)))))))))
    • paulla981 Re: Paulla981 -urodzila ;) 19.06.05, 14:20
      Wróciłam do domciu,niestety sama bo Bartuś jest na intensywnej terapii noworodka
      w Prokocimiu,nie mogłam wytrzymać i wyszłam ze szpitala na własne żądanie bo
      musiałam go zobaczyć.Całe szczęście wykluczono wadę serca,ale pojawiły się
      inne(choć mniej groźne)problemy.Mały był przenoszony,niedotleniony,ma konflikt
      krwi ze mna i dzisiaj dostał żółtaczkę,pojawiła się wydzielina w
      żołądeczku,organizm nie przyjmował na początku pokarmów tylko zwracał,teraz ma
      dawkowaną glukozę i antybiotyk.Ma po prostu problemy z adaptacją.Bidulek jest
      cały pokuty popodłanczany do aparatur ma rurkę z tlenem pod noskiem i tak
      strasznie mi go szkoda...nie mogę sobie miejsca w domu znależć.Zaraz znowu do
      niego jedziemy bo serce mi się kraja jak on tam sam leży.
      Uważam że ktoś tu zawalił sprawę bo wszystko co nam mówi lekarka z Prokocimia
      prowadząca Bartusia odwołuje do życia płodowego, z resztą sam fakt że mały był
      niedotleniony znaczy że cc była wykonana za późno...
      • renste Do Paulli 19.06.05, 15:11
        o Cholerka.Przecież miałaś USg i Ktg często przed porodem.Nie widzieli że coś
        zaczyna się dziać????
        • paulla981 Re: Do Renste 19.06.05, 16:34
          Często chodziłam na wizyty i robili mi reguralnie USG i KTG,ale podczas akcji
          porodowej sprawdzali tylko czynność serca dziecka takim ręcznym
          urządzeniem,dlatego mały był niedotleniony a oni nawet nie wiedzieli o
          tym...szkoda gadać
          • renste Re: Do Pauli. 19.06.05, 18:54
            Szczerze Ci współczuję ,ale na pewno w Prokocimiu małego wyprowadzą z tych
            komplikacji.Tam są dobrzy fachowcy(byłyśmy tam kilka razy z córcią).
            Paula jesli znajdziesz chwilkę napisz czy przy rozwieraniu się szyjki
            sprawdzali tętno dziecka co 5 minut,a przy partych -po każdym skurczu.Aha-ty
            pewnie do partych nie doszłaś jak miałaś cesarkę.Ale napisz co wiesz,bo to
            bardzo ważne.
            Na klinice dla przykładu w trakcie całego porodu jest podpięte KTG.Mają
            kontrolę nad tym co się dzieje z dzieckiem.
            Kurcze ,zastanawiam się czy nie rodzić jednak na klinice,pomimo kiepskiego
            traktowania pacjentów.Tylko że tam tak z ulicy też można różnie trafić...
            To już drugi negatywny głos w ostatnich kilku dniach na temat żeromskiego.
            src="lilypie.com/days/050626/0/0/1/+10"
      • strzala04 Bądź dzielna. 19.06.05, 19:24
        Współczuję Ci Paulla, ale wiem co przeżywasz teraz. Moja Jagódka też była
        podłączona do tlenu i monitorowana. 2 tygodnie leżałam z nią w szpitalu, a teraz
        od tygodnia cieszymy się sobą w domku. U Ciebie też tak będzie. Głowa do góry.
        Ważne jest żebyś go karmiła. Może lekarze Ci pozwolą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka