Dodaj do ulubionych

czop sluzowy - czyzby???

25.06.05, 12:43
kochane dziewczyny,
dzis rano znalazlam na bieliznie malego glutka, takiego prawie
przezroczystego. Nie byly to uplawy, tylko taka jakby galaretka.Pozniej
jeszcze troche ciagnacego glutka. Przepraszam za opisy, ale ja juz wariuje i
nie moge uwierzyc, ze mam jakis objawy. Na razie nie sa to 2 szklanki wink
Czy mozecie potwierdzic, ze to moze byc czop (nie jest na razie podbarwiony
krwia)? Dodam, ze wczoraj lekarka "zrobila" mi male rozwarcie a i meza
zapedziolam do roboty wink.
I napiszcie mi prosze jak szybko od odejscia czopa zaczal sie wam porod. W
ksiazkach pisza od kilku godzin do kilkunastu dni, ale chcialabym wiedziec jak
to bylo u was. Moze jednak i ja sie doczekam w najblizszej przyszlosci i nie
doczekam do wtorkowego KTG?
Ach i jeszcze jedno, jak dlugo ten czop wam odchodzil? Pare godzin, kilka dni?

dzieki
Obserwuj wątek
    • esterka8 Re: czop sluzowy - czyzby??? 25.06.05, 12:46
      ja się naczytałam na innych forach co do tego czopa, więc pisały tak, że wcale
      tego dużo nie musi być, i nie musi być z krwią, faktycznie różnie to bywa z tym
      rozpoczęciem porodu później, ale na pewno blisko już jesteś!!! Mamaaga trzymaj
      się dzielnie i coś czuję, że jutro już Cię tu nie będzie- to dobrze, bo na
      innym wątku się z Tobą chciałam na jutro umówić na poródwink)) mąż się spisałwink))
      trzymaj się i informuj!!!
    • guleranda Re: czop sluzowy - czyzby??? 25.06.05, 12:48
      U mnie czop saczył się dwa dni i tyle tez czekałam na poródsmilepozdrawiam
    • mamaaga5 Re: czop sluzowy - czyzby??? 25.06.05, 12:50
      Oj Esterka, mam nadzieje ze twoja intuicja cie nie myli i jutro obu nas tu juz
      nie bedzie.
      Pocieszacie mnie dziewczyny w chwili kiedy na prawde zaczelam watpic w
      prawdziwosc zjawiska porodu wink
      • esterka8 Re: czop sluzowy - czyzby??? 25.06.05, 12:56
        spoko Mamaaga, jutro rodzimy!!! obydwie nie ma co się ociągać! a tak przy
        okazji skąd Ty jesteś co? bo jeszcze się okaże że razem na porodówce jesteśmy i
        nie wiemy o tymwink)) a co do pocieszania... ja bym sie cieszyła jakby mi ten
        cholerny czop odlazł wreszcie, u mnie kompletnie żadnych objawów- brzuch wysoko
        skurcze jak zwykle... bez rewelacji. Ale nic to do jutra dużo czasu- Ty to już
        na pewno do jutra rodzisz i żebym Cię tu beż dzidziaka nie widziała!!! wink)))
        trzymaj się i czekam na wieści!
        • mamaaga5 Re: czop sluzowy - czyzby??? 25.06.05, 13:07
          Chyba obie jestesmy z Wawy, ale ja rodze na Zelaznej, a ty chyba na
          Starynkiewicza, trak?
          Ja sie kompletnie wczoraj zalamalam jak ginka powiedziala mi, ze macica gotowa,
          dziecko gotowe, tylko szyjka twarda jak kamien i raczej z tydzien to potrwa. Ale
          malinki poszly w ruch i moze sie uda uniknac cesarki, choc jest mi to juz prawie
          obojetne, byleby zostac jeszcze czerwcowka.

          tak, tak, bez dzieci sie nie pokazujemy. Jeszcze tylko dzis goscie a jutro
          porodowka! smile
          • renste To ile jest tego czopa?? 25.06.05, 14:03
            Dużo czy mało.Ja też coś takiego przeźroczystego miałam,ale doszłam do
            wniosku ,że to pozostałości po moim mężu(po radosnym seksiku).Ale to było
            trochę bardziej galaretowate.Było tego mało.
            Jezu,ja już też zaczynam wariować.Boli mnie podbrzusze i mam ciągniecie brzucha
            z twardnieniem co 20 minut.Czy te skurcze mogą być już porodowe?Nie są bolesne.
            • mamaaga5 Re: To ile jest tego czopa?? 25.06.05, 14:27
              u mnie to zdecydowanie nie pozostalosc po mezu wink Tylko taki galaretowaty
              ciagnacy sie glut. Ale jesli juz masz w miare regularne skurcze to chyba to.
              Trzymam kciuki i dochodze do wniosku, ze chyba ta pelnia na nas podzialala,
              tylko z lekkim opoznieniem, bo cos od wczoraj wieczorem wszystkie czujemy sie
              "porodowo". Oby! Dzis/jutro marsz na porodowki!
            • mamaaga5 cd 25.06.05, 14:30
              co do skurczy to chyba to, bo mi sie wydawalo, ze nie mam skurczy tylko troche
              brzuch mi twardnieje (nie boli) a lekarka podczas badania powiedziala mi, ze to
              wlasnie sa skurcze! Potem wpadlam w panike, ze nie poznam jak porod sie zacznie.
              Postanowilam wiec dzwonic do poloznej jak bedzie mi twardnial (nawet
              bezbolesnie) w regularnych odstepach. Zobaczymy.
    • mamalgosia Re: czop sluzowy - czyzby??? 25.06.05, 14:35
      Ja akurat nie jestem ekspertem w dziedzinie czopów, bo przy obu porodach wylazł
      on ze mnie dopiero w szpitalu. Ale w obu przypadkach był bardzo krwisty
      • renste Mamaaga i co z tymi skurczami??? 25.06.05, 16:00
        Ustę[pują czy są dalej.Jak często?
        • mamaaga5 Re: Mamaaga i co z tymi skurczami??? 25.06.05, 16:06
          ja mam te niby skurcze od kilkunastu dni, ale bardzo bardzo nieregularnie (a
          czesc zauwazam dopiero jak sobie dotkne brzucha). Np przedwczoraj mialam kilka w
          ciagu godziny a potem cisza przez dobe. Dzis troche mi brzuch twardnieje, ale
          bez zmian, tak jak bylo. Wychodze z zalozenia, ze jak sie zacznie to chyba
          poznam, bo cos mnie zacznie bolec. A jesliporod bedzie bezbolesny, to moze
          niespodziewanie poradzimy sobie sami w domu, hi hi
    • mareike1 oj chyba niedługo 25.06.05, 17:02
      coś mi się zdaje ze nie doczekasz poniedziałku w tym stanie i urodzisz w ten
      weekend smile
      • renste Ja mam tak samo. 25.06.05, 17:21
        Może już jutro???
        Chociaz wolałabym dotrwać do poniedziałku,bo będzie mój doktor w pracy i nie
        będę musiała nigdzie dzwonić.
    • esterka8 Mamaaga 25.06.05, 18:10
      Oj, Kochana ja z Gdańska jestem.... to chyba troszku daleko jak na tą samą
      porodówkę... ale jest szansa, ze nasze dzieci w ten sam dzień się urodząwink)))
      będziemy razem wymyślać przepisy na urodzinki!!!! mówię Ci jutro rodzimy- no,
      chyba że juz poleciałaśwink))?
      • mamaaga5 Re: Mamaaga 25.06.05, 23:01
        kurcze, nie wiem skad ubzduralo mi sie, ze ty z Wawy jestes. szkoda, ale nic to
        tak, jak piszesz bedziemy sobie przepisy przez net przesylac smile
    • koleandra Re: czop sluzowy - czyzby??? 25.06.05, 18:25
      Za pierwszym razem mój czop był ogromny dlatego napisałam o tych dwóch
      szklankach ale za drugim razem był własnie taki jak opisujesz. To czop.
      Juz niedługo.... smile
      • mamaaga5 Re: czop sluzowy - czyzby??? 25.06.05, 22:54
        dzieki, to duze pocieszenie, choc dzis sie nie oszczedzalam, jakies tam skurcze
        sa ale generalnie czuje sie jakl zwykle. Jakos trudno mi uwierzyc, ze nagle cos
        sie zmieni i powiedzmy w srodku nocy zacznie sie cos na serio. Znow mam
        wrazenie, ze to nigdy nie nastapi.Dzien jak co dzien i tyle.
        • renste Re: czop sluzowy - czyzby??? 26.06.05, 12:54
          A ja dalej jestem,pomomo,że skurcze ciągle mam.Mam homeopatyczne kulki które
          roziwerają szyjkę i wszystko potem idzie piorunem,ale czekam z nimi do jutra
          rana.jak mnie nie ruszy do jutra do je wezmę bladym świtem.
          Kulki są sprawdzonesmile)))
          • mamaaga5 Kulki??? 26.06.05, 13:09
            Co to za cudo? jestem zdesperowana juz bardzo. Mozna to dostac gdzies w sklepie
            albo aptece, czy to specyfik domowej roboty????
            • renste do MAMAAGI5 26.06.05, 20:21
              Napisałam ci na nowym wątku do mnie.Mam nadzieję ,że na nas też zadziała.
              Nie brałam teraz,bo chcę dociągnąć do poniedziałku(będzie mój gin w
              szpitalu).Ale jutro -tak!!!
    • renia73 Re: czop sluzowy - czyzby??? 26.06.05, 20:27
      U mnie było tak - w nocy o 4 zaczał saczyc sie czop i urodziłam o 15 tego
      samego dnia - to juz bardzo blisko!!!
      • mamaaga5 Re: czop sluzowy - czyzby??? 26.06.05, 21:03
        chcialabym zeby tak bylo, ale nieswtety czop odszedl wczoraj do poludnia (zaczal
        odchodzic przedwczoraj) i to by bylo na tyle. Poza tym zadnych zmian.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka