kochane dziewczyny,
dzis rano znalazlam na bieliznie malego glutka, takiego prawie
przezroczystego. Nie byly to uplawy, tylko taka jakby galaretka.Pozniej
jeszcze troche ciagnacego glutka. Przepraszam za opisy, ale ja juz wariuje i
nie moge uwierzyc, ze mam jakis objawy. Na razie nie sa to 2 szklanki

Czy mozecie potwierdzic, ze to moze byc czop (nie jest na razie podbarwiony
krwia)? Dodam, ze wczoraj lekarka "zrobila" mi male rozwarcie a i meza
zapedziolam do roboty

.
I napiszcie mi prosze jak szybko od odejscia czopa zaczal sie wam porod. W
ksiazkach pisza od kilku godzin do kilkunastu dni, ale chcialabym wiedziec jak
to bylo u was. Moze jednak i ja sie doczekam w najblizszej przyszlosci i nie
doczekam do wtorkowego KTG?
Ach i jeszcze jedno, jak dlugo ten czop wam odchodzil? Pare godzin, kilka dni?
dzieki