czy Wy też tak macie - od pewnego czasu mam bezsenne noce, strasznie trudno
mi zasnąć pomimo zmęczenia, snuję sie po domu, mąż i synek dawno smacznie
śpią a ja zasypiam dopiero ok. 2-3 nad ranem.
W dzień staram się nie podsypiać, przy czterolatku to i tak sie nie udaje

Potem jestem wykonczona.
A moze to normalne przy finiszu.
Poza tym mam leki o swoją rodzinę o ich zdrowie o to jaki bedzie poród.
pozdr.
Monk i córeczka 34 tydz.