Dodaj do ulubionych

Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porodu

08.10.05, 18:46
Witam,

Mam pytanie, a wręcz wątpliwości.Termin porodu mam na 29 listopada.Od lipca
jestem cały czas na zwolnieniu. Mój lekarz prowadzący (ginekolog) powiedział
mi,ze może wystawić mi zwolnienie tylko (!!!) na dwa tygodnie przed
porodem.Potem już nie może,bo ZUS zaczyna się czepiać (tzn.na dwa tygodnie
przed terminem można urodzić,nie ma wtedy zagrożenia).Ten czas jest
już "zabierany" z macierzyńskiego.Zasugerował wizytę u internisty.A jak wy
robicie? Pomóżcie,może macie jakieś pomysły aby jednak tego
macierzyńskiego "nie ruszać".

Pozdrawiam,
Gosia
Obserwuj wątek
    • marcia81 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 08.10.05, 20:39
      Ten pomysl z internista jest dobry.
      • kowcia Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 08.10.05, 20:52
        Nikt nie ma prawa zmusic cie abys wzięła macvierzyński przed porodem. Lekarz
        moze ci wystawic zwolnienie nawet dł€żej niż termion porodu bo jak wiadomo
        termin jest mało wiążący. A jesli sie uprze i nie będzie chciał ci dac -
        choviaz to jego obowiązek - idź do intrnisty , najlepiej takiego z ogłoszenia w
        gazecie co przyjeżdza do domu, trochę zapłacisz ale dostaniesz na 100 % i to na
        dł€go.
    • asca25 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 08.10.05, 21:22
      Ten sam problem pewnie będę miała. Termin mam na 30 października, a zwolnienie
      wystawił mi do 18... Chcmstwo, pracowałam jak wół do 9 miesiąca, żeby mi takie
      numery robili na koniec sad
      • konefka29 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 09.10.05, 07:44
        rzeczywiscie sa takie przepisy i ostatnie zwolnienie pzred porodem wystawia
        internista. Moja znajoma, ktora ostatnio rodzila tez wziela takie zwolnienie od
        internisty, a czas oczekiwania na coreczke wydluzyl sie na 2 i pol tygodnia po
        terminie i na ten okres tez brala zwolnienie, bo pzreciez nie mial dziecka pzry
        sobie.
        • eliza34 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 09.10.05, 09:15
          Nie wiem czy są takie przepisy,ze ZUS zwolnienie od ginkologa zamienia na
          macierzyński.
          @ lata temu miałam termin na 17.11.2003 i już od września byłam na zwolnieniach
          od ginekologa mojego. Ostatnie wystawił do ok.20.11 bez wpisywania daty porodu
          przewidywanego. Urodziłam 12.11.2003 i nikt nie robił mi żadnych problemów,a
          urlop macierzyński miałam liczony od dnia porodu. To chyba zależy od wielkości
          firmy, te zatrudniające do 20 osób muszą oddawać zwolnienia do ZUS-u i może
          wtedy ZUS odwala takie numery. ja pracowałam wtedy i teraz w firmie która sama
          potrąca zwolnienia ze składek płaconych do ZUS -im jest wtedy wszystko jedno.
          Eliza
    • tesia Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 09.10.05, 10:09
      Mi też wydaje się, że nie ma przepisów, które zabraniałyby lekarzowi wystawienia
      zwolnienia do dnia porodu. ja mam termin na 24.11.i póki co zwolnienie do 06.11.
      Nie wiem jak zachowa się mój lekarz. Jednak w sytuacji, gdyby nie chciał wypisać
      zwolnienia do końca, będę dociekać dlaczego tak jest.
    • gabi72 bzdura 09.10.05, 15:53
      dziewczynki nie ma takiego przepisu,ktory by zabranial wystawienia przez gin
      zwolnienia do dnia porodu a tym bardziej,zeby zus mi ustalal od kiedy jestem na
      macierzynskim!
      macierzynski rozpoczynamy z dniem porodu lub jak mamy ochote mozemy
      \podkreslam 'mozemy'\rozpoczac go 2 tyg. wczesniej.taka jest mozliwosc ,ale nie
      musimy z tego korzystac.trzeba nam tez wystapic z wnioskiem do pracodawcy o
      przyznanie takiego urlopu.wiec jak tu zus ma to zrobic? za nas wystapi z takim
      wnioskiem?
      to jakies fanaberie ginow z tymi zwolnieniami,ze niby zus sie ich czepia.ale
      czego i jak ?co im moze zrobic?nie wiem dlaczego sie ich boja.nie rozumiem tego!
      ja rozmawialam ze swoja gin i powiedziala mi ,ze bez problemu mi wystawi
      zwonienie do dnia porodu.byla zdziwiona wrecz moim pytaniem.
      a interniste tez mi polecila moja personalna,w razie jakbym miala problem z
      otrzymaniem L4 przed porodem.dobry okres na przyziebieniawinkhehehehe:0wlasnie co
      by nie tracic macierzynskiego,.
      wiec lekarze opowiadaja bzdury i trzeba im wiercic w brzuchu dziury
      zycze powodzenia i nie podawajmy sie mamusiesmile
      • kk_pysiak Re: bzdura 09.10.05, 22:07
        Jak to jest z tym wnioskiem o urlop macierzyński, same musimy go złożyć?
        Myslałam ze jak mąz zaniesie do kadr zaświadczenie ze szpitala ze
        urodziłam-automatycznie jest mi przyznany urlop macierzyński

        Kasia
        • asca25 Re: bzdura 10.10.05, 02:45
          Tak jest, wniosek składasz, jeśli chcesz wykorzystać urlop macierzyński przed
          porodem.
          • gabi72 Re: bzdura 10.10.05, 10:40
            jak sie dowiadywalam w kadrach u siebie w pracy :po porodzie ma przyjsc moj
            niemaz z tym zaswiadczeniem ze szpitala,ze powilas potomka + wniosek o urlpo
            macierzynski.tylko mam wczesniej zadzwonic to mi podyktuja dokladnie jak to
            powinno brzmiec.
            najlepiej sie dowiedziec u siebie w pracy jak to wyglada,moze co zaklad pracy
            to obyczaj.ja poprostu przeczytalam na ktoryms z forum,ze jakas mama
            przypominala o zlozeniu takowego wniosku,wiec zapytalam sie u siebie w kadrach
            jak to wyglada
    • budzik11 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 10.10.05, 09:20
      Ja nic nie robię, dotychczas cały czas pracuję (termin mam na 02.11), ani
      jednego dnia nie byłam na zwolnieniu i do końca nie będę brała ani urlopu ani
      zwolnienia.
    • barbaragoralska Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 10.10.05, 16:13
      co zqa bzdura. Mój gin wystawił mi zwolnienie do 07.07 choć termin miałam na 02.07
      czyli na 30 dni od poprzedniego zwolnienia. Potem miałam iść do internisty po
      zwolnienie. Wystrarczy powiedzieć że się zle czuje. Szunujmy nasz macierzyński -
      on tak krótko trwa.
    • asca25 Nie dał mi zwolnienia :((( 15.10.05, 01:35
      Tak jak przypuszczałam gin nie przedłużył mi zwolnienia. We wtorek idę do
      internisty, mam nadzieję, że dostanę to cholerne zwolnienie!!!!!!
      • gabi72 Re: Nie dał mi zwolnienia :((( 15.10.05, 09:31
        a to gnoj!a powiedzial ci dlaczego?
        jesli chodzisz prywatnie to mozesz mu wygarnac,ze placisz to wymagasz...
        a jak panstwowo to przeciez nie moze cie zmusic abys poszla na maciezynski!trza
        sie klocic,przeciez to nie zgodne z prawem
    • boratyna Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 15.10.05, 19:43
      Mnie wlasnie gin wystawil ostatnie zwolnienie. Termin porodu teoretycznie mam
      na 9-10 listopada a on zwolnienie wystawil do 11 listopada. Tyle mogl dac (max
      30 dni) a dalej jakby jeszcze sie mala na swiat nie spieszyla to mam isc do
      internisty.
      Ciekawi mnie skad niektore ZUS-y znaja przewidywane terminy porodu -
      ginekolodzy czasem to gdzies komus w zwolnieniu wpisuja czy daja zwolnienia
      nie "ilustamdniowe" tylko z formulka "do dnia porodu" czy moze wrozki tam
      siedza zamiast urzedniczek w tym ZUS-iesmile? Ja mam termin przewidywanego porodu
      wpisany tylko w karte ciazy i nigdzie wiecej.
      Poza tym przeciez te dwa tygodnie "przed" to ma byc mozliwosc takiej decyzji
      dla mnie a nie widzimisie jakiegos urzednika... na podstawie jakiego przepisu
      oni to czasem robia?
      • gabi72 boratyna 16.10.05, 09:34
        30 dni?mi moja gin powiedziala,ze wyjatkiem wlasnie sa ciezarne i mozna nam
        wystawiac zwolnienia na 1,5 m-ca.czego dowodem sa moje L4 ,ktore opiewaly na 40
        dni.no chyba ,ze to nie dotyczy koncowki ciazy.nic z tego nie rozumiem .rozne
        przepisy dla roznych lekarzy?bardzo ciekawe
        • boratyna Re: boratyna 17.10.05, 14:55
          Mysle ze z lekarzami jak ze skarbowka - te same przepisy interpretuja jak chcasmile
    • budzik11 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 17.10.05, 15:54
      Ja nie bardzo rozumiem, tak z ciekawości tylko pytam, bo na zwolnieniu nie
      byłam, nie jestem i nie będę - a co ma zwolnienie lekarskie do urlopu
      macierzyńskiego? Zwolnienie daje przecież lekarz, idzie przez ZUS, a urlopu
      udziela nam pracodawca. Jaki ma jedno z drugim związek? Jakim cudem ZWOLNIENIE
      nagle "zamienia" się w URLOP?? I co ma ZUS do urlopów? Przecież urlop to sprawa
      między pracownikiem a pracodawcą, nie ma nic wspólnego ani ze służbą zdrowia,
      ani z lekarzami, ani z ZUSem!!
      • konefka29 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 17.10.05, 16:18
        ano urlop macierzynski ma wspolne to, ze to wlasnie Zus wyplaca pieniazki, a nie
        pracodawca. Jesli zaczniesz macierzynski np 2 tyg pzred porodem to Zus bedzie ci
        placil o te 2 tygodnie krocej, i to jest dla Zusu oplacalne...
    • asca25 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 17.10.05, 22:14
      No to ja miałam dosyć stresu... poszłam do ginekologa prywatnie, zapłaciłam za
      wizytę i zwolnienie dostałam bez żadnych obiekcji do terminu porodu. Ufff...
      dobrze, że mam to już za sobą.
      • kasia_h80 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 17.10.05, 22:31
        Ja chodziłam długo do pani ginekolog prywatnie i jak już zaszłam w ciąże i
        odezwałam się o zwolnieniu no to zaczął się dla niej problem. Zaczęła tłumaczyć
        mi, że ciąża to nie choroba, że to zakład pracy powinien zmienić stanowisko
        pracy na lżejsze, a jeśli nie, to wtedy ona będzie musiała wypisywać różne
        historie o zagrożonej ciąży i tylko na takiej podstawie wystawi mi zwolnienie.
        Więc niestety zrezygnowałam z takiej pani doktór, bo wszystkie moje koleżanki
        jakoś nie miały nigdy problemu ze zwolnieniem na okres ciąży u swoich lekarzy,
        i poszłam do innego, tym razem pana doktora. U niego nie było problemu ze
        zwolnieniem. Wręcz przeciwnie, sam mi je zaproponował jak tylko usłyszał w
        jakich warunkach odbywa się moja praca. I tak siedzę sobie na zwolnieniu od 9
        tygodnia ciąży i nikt się mnie nie czepia, ani ZUS, ani zakład pracy i życzę
        takiego odpoczynku od pracy wam wszystkim.

        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;28/st/20051121/k/4889/preg.png
        • gabi72 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 18.10.05, 08:35
          co i ja potwierdzamsmilei zycze
      • edziecko_gosia Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 19.10.05, 11:43
        Dziewczyny,nie jest problem z wystawieniem zwolnienia do terminu porodu (no
        moze z małymi wyjatkami) przez lekarzy.I moj chce mi wystawic....ale na własną
        odpowiedzialność.Mianowicie,jak ZUS zauwazy jakies niejasnosci zabiera
        uprawnienia do wypłacanuch przez nich pieniedzy (i często tez zaczyna
        się "czepiać" wcześniejszych zwolnień).Proste,dwa tygodnie przed terminem i dwa
        po jest nazwane "porodem o czasie" wiec na co ma dać ci zwolnienie w tym czasie
        ginekolog? ZUS losuję osoby i sprawdza.Wiec to,ze lekarz da ci zwolnienie
        (właczeni do terminu porodu) nie daję ci zadnej pewnosci ze poźniej nie
        bedziesz miała problemów.Zwolnienie powyzej 30 dni (i w okresie urlopu
        macierzyskiego)wypłaca ZUS (a nie zakład pracy).W karcie ciązy masz termin
        porodu,dla nich rachunki są proste.Sprawdzaja wszystko -lekarzy,dokumentację
        ciązy i sobie obliczają (wiem od dwóch lekarzy).Kiedys nie było takiej
        nagonki,lekarze mówia ze zzaczeło się "zwłaszcza" od stycznia tego roku.Wiec
        decyzja nalezy do Was,lekarz jakos sie wytłumaczy a my? Według mnie zostaję
        tylko zwolnienie od internisty aby miec 100% gwarancję,ze nie bedzie się miało
        ewentualnych problemów w przyszłości.
        • kasia_h80 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 19.10.05, 12:01
          Nas z gabi chyba to nie dotyczy. Jesteśmy na zwolnieniu od początku,
          przekroczyłyśmy 182 dni chorobowego i ZUS przedłużył chorobowe do terminu
          porodu. Jeśli ZUS wydał taką decyzje, to również musiał nam sprawdzić całą
          dokumentację przebiegu ciąży. Wiem również od swojego lekarza, że raz do niego
          dzwonili i jak składałam papiery o przedłużenie to go wezwali. A napewno ZUS
          sprawdza każdej ciężarnej zwolnienie bo to przecież on wypłaca nam pieniądze.
          Poprostu niektórzy mają więcej szczęścia, a niektórzy mniej i są sprawdzani.

          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;28/st/20051121/k/4889/preg.png
        • gabi72 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 19.10.05, 12:59
          gosiu nie rozumiem.jakie niejasnosci ma znalezc zus?tym bardziej pod koniec
          ciazy?sa dziewczyny,ktore dobrze znosza ciaze nawet do samego konca i sa
          wstanie pracowac,ale tez sa ,ktore juz w samej koncowce nie daja rady.ja w tej
          chwili ma problem nawet ,aby wyjsc do sklepu.strasznie bola mnie
          nogi,puchne,szybko sie mecze,wiec nie wyobrazam sobie ,ze mialabym chodzic do
          pracy nawet na 8 h.przyjmujac,ze moja ciaza by przebiegala prawidlowo od samego
          poczatku,sadze iz od 6m-ca bylabym na zwolnieniu.poprostu nie dalabym rady.
          a dajmy na to ,ze bym chciala wziasc zwolnienie teraz\przekroczylabym te
          30dni\to co?uwazasz,ze jestem efektywnym pracownikiem?wpelni moge wykonywac
          swoje obowiazki?.i co nie powinnam dostac tego zwolnienia ,bo akurat sie
          mieszcze w 'porodzie o czasie'?czyli moge spokojnie rodzic w pracy,bo na co tu
          dac zwolnienie?
          a nie bede sie wyglupiac ze zwolnieniem od internisty.bo,to dla mnie jest
          dopiero podejrzane.tym bardziej iz moja ciaza nie przebiegala prawidlowo i
          nagle na koniec dopadnie mnie grypa\moze jeszcze ptasia,to napewno sie nie
          doczepia\.a jak internista nie bedzie chcial mi wystawic,bo stwierdzi ,ze
          jestem zdrowa jak kobyla w ciazy?
          gosiu nikt ale to nikt nie ma prawa cie zmuszac,abys wczesniej rozpoczela urlop
          macierzynski.a oto tu chodzi,aby go skrocic i czas wyplcania pieniazkow.
          a lekarze boja sie nie o nas,tylko o siebie.tylko nie wiem dlaczego?widocznie
          maja cos na sumieniu.
          co go obchodzi czy ta czy inna pani bedzie sie tlumaczyla w zusie?a
          najczesciej sa to lekarze z panstwowych placowek,jak chodzisz prywatnie,czyli
          placisz nikt nie ma zadnych obiekcji.
          poprostu doktor z nfz-tu nie bedzie sie gratis nadwyrezal.
          trzymaj sie cieplutko
          • eminka1 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 19.10.05, 13:32
            Ja dostałam zwolnienie od mojego gina do "tydzień po terminie", cos tam niby
            mówił, że ZUS może się czepiać, ale suma sumarum dał. W końcu jak urodzisz, to
            i tak zwolnienie sie przerywa, a zaczyna macierzyński. Wszyscy o tym mówią,
            tylko nikt konkretnie jeszcze nie powolał żadnych przepisów.
            • gabi72 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 19.10.05, 21:45
              dostalam do dnia porodu.a jak sie przedluzy\oczywiscie ciaza\ to bedzie liczony
              juz macierzynski.tak dzis uslyszalam od gin.a liczyl bedzie sobie zus,bo ma tak
              podane przez zaklad pracy.
              • konefka29 Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 20.10.05, 08:56
                ja wczoraj bylam u gina i dostalam zwolnienie tylko do 2 tygodni przed porodem.
                Reszte powiedzial, ze dostane od internisty. Spytalam sie wprost dlaczego, na co
                odpowiedzial mi, ze ZUS wprowadzil takie przepisy i dlatego wszystkie ciezarne,
                ktore nie urodza przed terminem teoretycznie choruja na gardlosmile
                • kowcia Re: Zwolnienie na 2 tygodnie przed terminem porod 20.10.05, 11:14
                  boze jakie to są bzdury! co lekarz to inne podejscie, jakby mało było do roboty
                  teraz to jeszcze trzeba sobie głowę takimi bzsdurami zawracaj jak zwolnienie -
                  przeciez to logiczne ze na tydzien czy dwa przed terminem 99 % ciężarnych nie
                  nadaje sie do niczego. Żyjemy w chorym kraju i trudno coś na to poradzić,
                  pogadać se możemy. Ja dostałam zwolnienie do dnia porodu. W poprzedniej ciąży
                  mialam zwolnienie "na gardło" które obowiązywało jeszcze 5 dni po porodzie. I
                  tak przeszło. maciezynski zaczęłam 6 dnia po porodzie i też było dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka