Dodaj do ulubionych

MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 CZ II

18.10.05, 21:50
Dziewczyny, zaczynam część II naszego wątku. Nasze dzieciaczki mają już od 4
do 6 (Bartuś) miesięcy. Rosną sobie zdrowiutko (oby ta dalej), ładnie się
rozwijają, wcinają nie tylko mleczko, ale deserki, kaszki i zupki. Ponieważ
doszło kilka "nowych" mam, może faktycznie zrobić listę. Zobaczymy, czy
zaakceptujecie i wpiszecie się. Nie będę uzupełniać listy - nalezy skopiować
i się dopisać. Buziaczki.

1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
Obserwuj wątek
    • martyna122 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 18.10.05, 21:54
      1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
      maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
      2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
      urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
      • mama_mikolaja5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 18.10.05, 22:05
        Cześć forumowiczki - mamusie dzieciaczków majowo-czerwcowych. Jestem Asia z
        Tychów - mama pięknego Mikołajka ur. 21 maja trzy tygodnie przed terminem
        (planowany termin porodu 9 czerwca)waga 2990 i 53 cm długości. Rosnę zdrowo i
        jestem całym światem dla moich rodziców. Oni mają na moim punkcie prawdziwego
        bzika.
        • mamadominika1 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 18.10.05, 22:07
          Cześć Asia- tu ja Ania, widze że sie do nas dołaczyłaś, a jak się Miki czuje??
          Pozdrowienia
          • mama_mikolaja5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 18.10.05, 22:16
            Pozdrawiam również. Miki sobie właśnie śpi, wydaje mi się że już lepiej, nosek
            pomału mu się opróżnia.
      • mamadominika1 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 18.10.05, 22:06
        1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
        maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
        2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
        urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
        3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
        • aagulek lista obecności 18.10.05, 22:21
          1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
          maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
          2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
          urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
          3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
          4.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
          na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
          refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.

        • mama_mikolaja5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 18.10.05, 22:22
          1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
          maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
          2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
          urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
          3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
          4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
          słoneczko _ Mikołaj
          • aagulek lista obecności 18.10.05, 22:24
            1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
            maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
            2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
            urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
            3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
            4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
            słoneczko _ Mikołaj
            5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
            na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
            refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
            • monika450 Re: lista obecności 18.10.05, 22:31
              > 1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
              > maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
              > 2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
              > urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
              > 3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
              > 4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
              > słoneczko _ Mikołaj
              > 5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
              > na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
              > refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
              6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
              • sgosia5 Re: lista obecności 18.10.05, 22:37
                1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
                maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
                2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
                urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
                3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
                4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
                słoneczko _ Mikołaj
                5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
                na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
                refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
                6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
                7. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
                nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
                wychowawczysmile
              • katikaa Re: lista obecności 18.10.05, 22:38
                1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
                >
                > > maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
                > > 2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
                > > urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwie
                > c.
                > > 3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
                > > 4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
                >
                > > słoneczko _ Mikołaj
                > > 5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany p
                > oród
                > > na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
                > > refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
                > 6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
                7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch
                tygodni przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
                • sgosia5 Re: lista obecności 18.10.05, 22:45
                  no nieee katikaa, ale numer.....właśnie miałam to zrobić, a tak chciałam mieć
                  siódemeczkęsmile))
                  No to jeszcze raz:

                  1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
                  2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
                  2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
                  urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
                  3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
                  4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
                  słoneczko _ Mikołaj
                  5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
                  na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
                  refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
                  6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
                  7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
                  przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
                  8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
                  nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
                  wychowawczysmile
                  • wifeik Re: lista obecności 18.10.05, 23:03
                    sgosia5 napisała:

                    > no nieee katikaa, ale numer.....właśnie miałam to zrobić, a tak chciałam mieć
                    > siódemeczkęsmile))
                    > No to jeszcze raz:
                    >
                    > 1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
                    maja
                    > 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
                    > 2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
                    > urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
                    > 3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
                    > 4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
                    > słoneczko _ Mikołaj
                    > 5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
                    > na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
                    > refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
                    > 6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
                    > 7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch
                    tygodni
                    >
                    > przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
                    > 8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
                    > nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
                    > wychowawczysmile
                    >

                    eeeeeeeee, kurcze, jeszcze raz;
                    > 9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
                    16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile

                  • amelia2005 Re: lista obecności 18.10.05, 23:04

                    1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
                    2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
                    2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
                    urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
                    3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
                    4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
                    słoneczko _ Mikołaj
                    5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
                    na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
                    refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
                    6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
                    7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
                    przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
                    8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
                    nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
                    wychowawczysmile
                    9. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
                    pedagog, do końca roku na wychowawczym
                • jezzmam Re: lista obecności 23.10.05, 10:01
                  1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
                  maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
                  2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
                  3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
                  4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze słoneczko _ Mikołaj
                  5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
                  na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
                  refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
                  6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
                  7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch
                  tygodni przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)

                  11. Jezzmam - Basia (1979) z Podhala, mama Fabianka ur. 9.06.2005r. Jestem na urlopie wychowawczym.
                  • mamadominika1 Do Kasi 23.10.05, 10:12
                    Kasiu mamo Sebastiana nigdy cie nie pytałam o której się Sebuś urodził???
                    Dominik 11.35.
                    • emma_euro_emma Re: Do Kasi 23.10.05, 12:34
                      Oj, to Dominik jest starszysmile O 3 godziny - Sebastian przyszedł na świat o 14.50. A na kiedy miałaś termin?
            • katikaa Re: lista obecności 18.10.05, 22:36
              1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20
              > maja 2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
              > 2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
              > urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
              > 3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
              > 4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
              > słoneczko _ Mikołaj
              > 5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
              > na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
              > refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
              6. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch
              tygodni przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
              • wifeik Re: lista obecności 18.10.05, 23:01
                wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli 16/05/05
                w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
                • ekim3 Re: lista obecności 19.10.05, 10:55
                  11. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszka ur. 10.06.05
    • amelia2005 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 18.10.05, 23:14
      No to jeszcze raz..


      1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
      2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
      2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
      urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
      3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
      4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
      słoneczko _ Mikołaj
      5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
      na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
      refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
      6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
      7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
      przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
      8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
      nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
      wychowawczysmile
      9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
      16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
      10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
      pedagog, do końca roku na wychowawczym
      • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 18.10.05, 23:44
        1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
        2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
        2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
        urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
        3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
        4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
        słoneczko _ Mikołaj
        5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
        na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
        refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
        6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
        7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
        przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
        8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
        nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
        wychowawczysmile
        9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
        16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
        10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,pedagog, do końca roku na wychowawczym
        11. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23; Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile

        Czy ja tu jestem najmłodsza?!
      • izula1973 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 18.10.05, 23:53
        1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
        2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
        2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
        urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
        3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
        4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
        słoneczko _ Mikołaj
        5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
        na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
        refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
        6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
        7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
        przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
        8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
        nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
        wychowawczysmile
        9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
        16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
        10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
        pedagog, do końca roku na wychowawczym

        11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
        (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
        listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
        • muszelka04 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 19.10.05, 00:01
          1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
          2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
          2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
          urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
          3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
          4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
          słoneczko _ Mikołaj
          5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
          na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
          refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
          6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
          7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
          przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
          8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
          nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
          wychowawczysmile
          9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
          16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
          10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
          pedagog, do końca roku na wychowawczym

          11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
          (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
          listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.

          12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
          maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
          olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
          • sowikoj Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 19.10.05, 09:26
            1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
            2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
            2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
            urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
            3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
            4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
            słoneczko _ Mikołaj
            5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
            na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
            refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
            6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
            7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
            przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
            8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
            nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
            wychowawczysmile
            9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
            16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
            10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
            pedagog, do końca roku na wychowawczym

            11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
            (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
            listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.

            12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
            maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
            olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))

            13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
            07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
            14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
            Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile


            Dodałam jeszcze Kasię, bo coś się pogubiło...
            • renia73 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 19.10.05, 09:39
              1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
              2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
              2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
              urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
              3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
              4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
              słoneczko _ Mikołaj
              5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
              na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
              refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
              6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
              7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
              przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
              8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
              nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
              wychowawczysmile
              9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
              16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
              10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
              pedagog, do końca roku na wychowawczym
              11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
              (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
              listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
              12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
              maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
              olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
              13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
              07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
              14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
              Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
              15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
              córka Maja - w grudniu 6 lat.
              • ekim3 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 19.10.05, 10:59
                1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
                2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
                2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
                urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
                3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
                4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
                słoneczko _ Mikołaj
                5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
                na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
                refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
                6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
                7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
                przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
                8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
                nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
                wychowawczysmile
                9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
                16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
                10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
                pedagog, do końca roku na wychowawczym
                11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
                (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
                listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
                12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
                maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
                olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
                13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
                07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
                14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
                Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
                15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
                córka Maja - w grudniu 6 lat.
                16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
      • amelia2005 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 19.10.05, 00:11
        Wow dziewczyny ale Wy szybkie jesteście! Ledwo co dzieciaczki po kąpieli oczka
        zmróżyły już się wszystkie meldują smile
        Super pomysł z tą listą, dla nas początkujących podstawowa dawka informacji. I
        ile pedagogów już się ujawniło wink

        Aga-Muszelka masz rację, ktoś powinien dać mi porządnego kopniaka, żebym
        wyszła.Ale ja muszę stopniowo "przechodzić" na taką temperaturę, na razie jestem
        na etapie werandowania wink.Na jutro już się zabezpieczyłam, przychodzi moja mama
        zabrać wnusię na spacerek. Ja jeszcze jeden dzień sobie pofolguję, ale obiecuję
        przy świadkach, że w czwartek choćby miały mi ręce odmarznąc wyjdę z Amelką na
        spacer!
        A tak na marginesie to Amka na tym balkonie przesypia mi ciągiem bite 3godziny!
        Twoja Martynka to niezła spryciara, muszę też zacząć rozglądać się za jakimiś
        ciekawymi zabawkami, bo przyznam szczerze, że u nas mata edukacyjna póki co nie
        za bardzo się sprawdza..

        Iza-Jaiza ja też już powoli tracę nadzieję że coś mi jeszce na tej głowie
        zostanie..łykam cały czas Feminatal, ale włosów wciąż ubywa. Nie mam pojęcia co
        może pomóc, bo nie sądzę, że to kwestia zmiany szamponu...
        A ja niestety już po pierwszym poporodowym @ sad . Właśnie mi się kończy. Być
        może sama go wywołałam odzwyczajając córeczkę od karmień nocnych, bo akurat tak
        jakoś to mi się zbiegło w czasie. A gdzieś wyczytałam ,że nocne karmienia
        blokują owulacje i miesiączki (choć nie jest to regułą).
        Natomiast w kwestii libidowej- totalna klapa. Nie dość że zachowuję się jak
        dziewica orleańska to jeszcze jak już do czegoś dochodzi to sprawia mi ból!!
        • sowikoj Obciach w banku... 19.10.05, 09:21
          No, znalazłam Was, klipa jestem... wkleję tu to co napisałam wcześniej i potem
          się wpiszę na listę. Rety Was na 1 wieczór zostawić.....

          Kasia - Twój synek rzeczywiście jest ruchliwy. Ola i owszem obraca się majta
          nóżkami, ale żeby aż tak to raczej nie. Ale ona jest z natury spokojna smile

          Olina - a może tą zupkę do słoiczków po zupkach firmowych. Przegotuj, do góry
          dnem i potem ew. spiżarka (jak masz) lub lodówka. Chyba, że masz wielki
          zamrażalnik. Co do przepisu to nie poradzę niestety...


          Obciach w banku, który wczoraj mało mnie nie kosztował zawału. Poszłam do banku
          odebrać kartę i spędziłam tam z Olą.... 1,5 GODZINY!!! Gość miał flegmę, nie
          mógł znaleźć, wydrukować umowy itd... Ola jest grzeczna ale.... było jej za
          ciepło więc się rozdarła. A poza tym to była pora na cycego. Planowałam w tym
          czasie jeszcze pójść do pasmanterii, odebrać R. z przedszkola, wrócić do domku,
          dać małemu obiad i potem ją nakarmić , bo o 17 jedziemy zawsze w trójką na
          angielski.... A gość się nie mógł pospieszyć. MAKABRA. Ja czerwona, Ola
          wrzeszczy (tego krzyku innaczej nazwać nie mogę). W końcu dałam jej cyca przy
          tych wszystkich ludziach, żeby choć cisza była, gościowi przed nosem, co go
          jeszcze dodatkowo zmieszało i raczej nie poprawiło sprawy. Byłam wściekła, choć
          teraz jak to czytam to mi się śmiać chce z jego miny. Takiej klienki jeszcze
          nie obsługiwał smile A dodam tylko, że na przeciw mnie za stanowiskiem była kamera
          przemysłowa smile

          Dziewczyny jak Wy zachowójecie spokój w takich sytuacjach? Mnie zaraz nerwy
          puszczają!

          Włosy - strasznie wypadają. Miałam farbować, bo mi siwki wyłażą, ale w tej
          sytuacji to się chyba nie odważę. A jak tak dalej pójdzie to będę musiała
          ściąć, a w krótkich wyglądam jak ostatnia ....

          GIMNASTYKA? Basen to jeszcze, ale pytanie, czy wejdę w swój kostium.... sad

          Starczy. Wyżaliłam się.
          • renia73 Re: Obciach w banku... 19.10.05, 22:14
            i kto powiedział ze macierzynstwo jest łatwe... ja to napewno bym buraka
            spaliła, ale piers bym wywaliła i taksmile
      • amelia2005 zrzucanie zbędnych kilogramów 19.10.05, 01:16
        Dziewczyny to dobry temat podrzucony przez Anię-mamędominika. Podpowiedzcie jak
        sobie poradziłyście z tym problemem. Przy karmieniu piersią wszystkie diety
        odpadają, tylko dziecko wyciąga, a dziewczyny nie karmiące zostaly znowuż
        pozbawione tego naturalnego "odsysacza". Macie jakieś wypróbowane sposoby?
        Ja w ciąży przytyłam 20kg sad ,zostało mi jeszcze do zrzucenia 7, ale od
        jakiegoś czasu zauważyłam,że waga stanęła w miejscu.

        A oto co sprawdziłam (karmiąc piersią)i polecam:
        -regularnie raz w tygodniu basen (minimum 1h aktywności w wodzie, niekoniecznie
        pływania),niezbyt męczące a przy tym jakie przyjemne i pożyteczne!
        -raz w tygodniu sauna (ja akurat wchodzę przed i po basenie)2-3 razy po 10min
        Sprawdzone i wypytane - nie ma żadnych przeciwskazań przy karmieniu! A człowiek
        wypoci się i zrelaksuje że hej!(no chyba że są inne przeciwskazania)
        -herbatka czerwona, tzw puhr-er( chyba tak się pisze), u mnie wprost
        rewelacyjnie poprawiła przemianę materii. O przeciwskazaniach przy karmieniu nie
        słyszalam, ale i też nie pytalam lekarza. Stosuję od miesiąca i nic
        niepokojącego nie zauważyłam.

        Nic więcej nie przychodzi mi do głowy, oczywiście oprócz kilometrów
        przespacerowanych z wózkiem "przyczepionym" z przodu, ale to na pewno sprawdziła
        każda z Was!
        Pozdrawiam i życzę przespanej nocy!
        • mamadominika1 Re: zrzucanie zbędnych kilogramów 19.10.05, 08:15
          To ja jeszcze raz napisze, o tych kilogramach bo mi się humor z rana nie
          poprawił. Przytyłam 22kg, zostało 5 (czasami 4 lub 6 - zależy ile zjem
          poprzedniego dnia), chociaż teraz częściej 6smile
          - 3 razy w tyg chodze na aerobic- chociaż nie zwasze mi się udaje- jak mnie
          mały nie chce z domu wypuścićsmile
          - jak było ciepło całodniowe spacery, teraz to 2 godz na dworze pozostają
          - zamówiłam sobie Fat burnera na allegro, przed zajściem w ciąże przez 3
          miesiące ćwiczyłam i to jadłam i schudłam 7kg, ale tak sie wtedy mężowi
          spodobałam, że zaraz zaszłam w ciążesmile
          - na basen nie chodze bo sie jeszcze wstydze, 70% mojego ciała to celulit, 20%
          rozstepy (niestety na udach)
          - moje włosy wychodzą wprost proporcjonalnie do włosów Dominika (synu nie
          wyłysiej!!!!!!!)
          • mamadominika1 Jeszcze raz o zasypianiu 19.10.05, 08:28
            Kupiłam sobie książke zaklinaczki, czytam, czytam... i od dzisiejszej nocy
            wprowadzam nowy plan. Dominik od kąd zaczął mieć rozszerzoną dietę przestał
            przesypaić całą noc (??)Za dobrych czasów to szedł spać 20-21 i wstawał 6-7,
            teraz niestety mi sie poprzestawiało i idzie spać o 19, budzi się o 3 i 5 na
            jedzenie. Wg zaklinaczki spróbuje tak, na snie dam mu butle ok 23 (wtedy ja idę
            spać), a w nocy jak sie obudzi dam mu possać tylko smoczek. Zobaczymy czy
            zaskutkuje, podobno po 3 dniach ma nie wstawać na ten "smoczek". A jak nie to
            poproszę o zwrot kasysmile
            Trzymajcie kciuki żeby się nie rozbudził o tej 23 bo pewno do 3 w nocy będzie
            buszował. Tak było 3 dni temu - o 3 wstał na butle , zaczęłam go karmić i po
            chwili się spostrzegłam że ma całe plecy posiusiane, ja karmiłam a mąż go
            przebierał, jednak butla była szybsza od taty i sie rozbudził. Do 6 rano
            szalał!!!a później to ja juz nie usnęłam ...
            Całe szczęście że usypianie nam juz wychodzi, a to tylko dzieki tacie, miałam
            zakaz wchodzenia do sypialni, a tata usypiał go w łóżeczku, po kilku dniach
            wygląda to nastepująco: kąpiel, butla (podczas picia nie usypia) pózniej
            smoczek, kładziemy go do łóżeczka i wychodzimy, po 20 min wracamy dziecko spi
            (ja oczywiście nie wytrzymuje i zaglądam co chwilę)tak samo przed chwilą
            zrobiłam i misiu sobie drzemie.
            Trzymajcie kciuki!
            • amelia2005 Re: Jeszcze raz o zasypianiu 19.10.05, 09:39
              Witam!
              Aniu ja właśnie tą metodą odzwyczajałam córcię od karmień nocnych i u mnie
              poskutkowało! Karmię ją ok 23-24 przez sen i śpi do 7 rano. Faktycznie nie było
              lekko, bo nie raz miałam ochotę przystawić do cyca niż wstawać i podawać smoka
              10 razy z rzędu, ale teraz już się nie budzi smile
              Co prawda ma gorsze dni i nie mam wyjścia, muszę ją dodatkowo nakarmić, ale
              zdażyło mi się parę razy nie karmić jej przez sen o tej 23 i też spała do rana!
              Czyli już się przezwyczaiła że w nocy się śpi.
              Gorzej że obawiam się że może przyzwyczaić się też do tych karmień o północku.
              Wczoraj właśnie gdzieś tak w porze tego karmienia strasznie się rzucała przez
              sen i smoczek nie pomógł, musiałam ją nakarmić. Co prawda dla mnie jest to mniej
              kłopotliwe niż np karminie o 4 w nocy, ale z drugiej strony teraz bałabym się
              gdziekolwiek wyjść po jej kąpieli (ostatnio planowaliśmy wypad do kina, a mała z
              babcią).
              Wczeniej dwa razy byliśmy na weselu i po wieczornym karmieniu spokojnie
              bawiliśmy się do rana.
              Ale każde dziecko inne i inaczej reaguje na zmiany. Zyczę powodzenia i wytrwałości!

              ps. a co o za Fat burner?
              • mamadominika1 Re: Jeszcze raz o zasypianiu 19.10.05, 10:47
                Fat burner- zajżyj na link:
                allegro.pl/show_item.php?item=66991767
                • mamadominika1 Re: Jeszcze raz o zasypianiu 19.10.05, 10:48
                  I jeszcze jedno- ja to tylko biore przed aerobikiem, godzine przed ćwiczeniami,
                  nie polecam na noc bo nie mozna zasnąć
                  • truskaweczka12 Uśnij wreszcie 19.10.05, 11:26
                    Czytam, czytam i powoli wdrażam smile

                    U nas wyglądało to tak:

                    Pierwsza noc: wieczorem kąpiel, karmiłam w dużym pokoju, następnie odniosłam go
                    do sypialni, do łóżeczka, dałam smoczka, przykryłam kołderką i zasnął. Do 2:30
                    (kiedy je) miał trzy pobudki na smoczka. O 2:30 zjadł i spal do 6:30.

                    Druga noc: wieczorem kąpiel, karmiłam w dużym pokoju, następnie odniosłam go do
                    sypialni, do łóżeczka, dałam smoczka, przykryłam kołderką, powiercił się, raz
                    zapłakał za smoczkiem i zasnął. Do 2:30 (kiedy je) miał jedną pobudki na
                    smoczka. O 2:30 zjadł i spal do 7:00.

                    Dziś będzie trzecia noc ...
                  • emma_euro_emma Odchudzanie 19.10.05, 11:57
                    Dużo moich zajomych (m.in. moja mama) bierze te tabletki:
                    www.allegro.pl/show_item.php?item=67875568
                    I wiesz co, podobno te wszystkie specyfiki są na bazie amfetaminy, dlatego hamują apetyt, są trudności ze spaniem, trzeba więcej pić, ma się więcej energii, itd. - czyli efekty uboczne identyczne.
                    • ekim3 Odchudzanie, paznokcie, jedzonko itd... 19.10.05, 13:05
                      Czesc Dziewczyny,
                      Moj rozrabiak wlasnie "padl" po godzinnym kotlowaniu sie z mama na kocu. wink) A
                      smichow bylo co nie miara tylko mama ledwo zywa i ubozsza o kolejne pukle
                      wlosow, ktore synek z luboscia wyrywa. wink
                      Dzisiaj rano Tatus wydobyl synka z lozeczka ze "szrama" na nosie. Wprawdzie na
                      szczescie to tylko malutkie zadrapanie ale wyglada teraz jak prawdziwy lobuziak
                      a mama musiala sie znowu zabrac za obcinanie paznokci.
                      Dziewczyny czy Waszym maluchom tez tak szybko rosna??? Ja mam wrazenie, ze co
                      chwile mu obcinam a ciagle sa dlugie. ;-(
                      Z jedzonka mamy za soba kolejne nowosci: kaszki, kleik i zupki jarzynowe.
                      A w W-wie wyszlo jakies ladne sloneczko takze jak sie Matys obudzi to go
                      nakarmie i wybierzemy sie troche pospacerowac.

                      Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie,
                      Ewa.

                      P.S. A tymi kilogramami to sie tak znowu nie przejmujcie, wrocimy do pracy to i
                      kilogramow od razu bedzie mniej ze stresu i tesknoty za naszymi szkrabami... ;-
                      ((
                    • mamadominika1 Re: Odchudzanie 19.10.05, 13:36
                      Wiem że sa efekty uboczne, ale ja już zdesperowana jest (no i może głupia)
                      • amelia2005 Re: Odchudzanie 19.10.05, 14:40
                        Muszę przyznać, że ja bym się nie odważyła..takie środki mają też działanie
                        uzależniające. Nie przeczę pewnie przynoszą szybkie efekty, ale ja swojego czasu
                        stosowałam czystą L-karnitynę (oczywiście przy dużym wisiłku fizycznym) i byłam
                        bardzo zadowolona z końcowego rezultatu (naprawdę bardzo dużo i
                        "ładnie"schudłam), ale były to o wiele bezpieczniejsze piguły.
                        W każdym bądź razie przy cycoleniu takie sposoby odpadają.
                        Pozdrawiam.
                        • kaqsia kubeł zimnej wody 19.10.05, 21:11
                          Fajnie się Was czyta.To już pewnie ostatni mój post do Was przed długą
                          przerwą.Moją rodzinę dopadł nowotwór.Zaczynamy walkę o moją teściową.Życzcie
                          nam szczęścia,bo będzie nam potrzebne.
                          Z Bartusiem zaczeliśmy przygodę z marchewką.Chyba niezbyt mu smakowało, ale
                          jadł (twardziel)I musiałam zacząć dokarmianie butelką nie tylko w czasie jak
                          jestem w pracy ale też na noc.Mam za mało pokarmu,bo niestety jestem niejadkiem
                          i za mało piję.A bardzo się staram!!!!!Co do moich niepokojów związanych z
                          rozwojem Bartusia to wcale się nie uspokoiłam.Na 15 listopada mamy wizytę u
                          neurologa.Mam nadzieję że wszystko jest dobrze bo na długi czas starczy mi
                          złych wiadomości.
                          Bardzo będę za Wami tęskniła i postaram się czasem zaglądać do Was.Są jednak
                          ważniejsze sprawy crying(
                          Pozdrawiam,
                          Agata, mama Natalki(2002) i Bartusia(14.06.2005)
                          • mama_mikolaja5 Re: kubeł zimnej wody 19.10.05, 21:27
                            Życzę dużo wytrwałości i trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie rodzinnych
                            problemów. Po powrocie do pracy też miałam problemy z odciąganiem pokaru i tak
                            się stało że Mikołaj już od miesiąca dostaje wyłącznie mleko modyfikowane,
                            prócz tego zupki - jarzynowa i marchewkowa, deserki i pije soczki. Ciężko
                            przeżyłam utratę pokarmu, ale dzisiejsza rzeczywistość nie pozwoliła zostać z
                            malcem w domu. Pozdrawiam, trzymaj się słodko i nie daj dzieciom odczuś swego
                            złego samopoczucia i przygnębienia. Zły nastrój udzieli się twoim pociechom.
                          • mamadominika1 Re: kubeł zimnej wody 19.10.05, 21:37
                            Aguś, moja rodzinka życzy pozytywnego rozwiązania wszystkich problemów ,
                            musicie gorąco wierzyć w to że wszystko sie uda, bo czasami cóż nam pozostaje
                            jak nie wiara...
                          • amelia2005 Re: kubeł zimnej wody 19.10.05, 21:43
                            Agatko - kaqsia!
                            Jesteśmy z Wami i mamy nadzieję że wszystko skończy się dobrze. Telepatycznie
                            wysyłamy dobrą energię żeby nigdy nie zabrakło Wam wiary i siły!
                            A co do laktacji to może spróbuj granulek homeopatycznych (BOIRON 5ch), mi
                            naprawdę pomogły.
                            Pozdrawiamy
                            Aga z Amelią
                          • emma_euro_emma Re: kubeł zimnej wody 19.10.05, 21:55
                            Oj, Kasiu, wspołczujemy i przekazujemy pozytywne myśli Twojej rodzinie.
                            • emma_euro_emma Ojej 19.10.05, 22:02
                              Ojej, źle napisałam - oczywiście chodzilo o Kaqsię, a nie o Kasię.
                            • ekim3 Re: kubeł zimnej wody 20.10.05, 09:50
                              Kaqsia,
                              Trzymaj sie i badz dobrej mysli. Ta choroba jest trudna ale naprawde mozna z
                              nia wygrac!!! A dobre nastawienie czyni cuda wiec wspierajcie sie nawzajem i
                              wierzcie w to, ze bedzie dobrze.

                              Goraco pozdrawiam.
                              • muszelka04 Re: kubeł zimnej wody 20.10.05, 21:30
                                Kaqusia, jestem z Toba myślami. Życze powodzenia, dużo sił i zdrowia, zdrowia
                                wszystkim.
                                • olina77 Re: kubeł zimnej wody 20.10.05, 21:44
                                  kaqusia, nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Mogę tylko współczuć, trzymać
                                  kciuki i modlić się...
                                  • kaqsia Re: kubeł zimnej wody 20.10.05, 22:19
                                    Bardzo Wam dziękuję za telepatyczne wsparcie.Dzisiaj usłyszeliśmy pierwsze
                                    dobre wieści.Czekamy na wyniki badania węzła wartowniczego, ale podobno po
                                    pobraniu wyglądał dobrze.Może nawet uda sie bez chemii.
                                    Dziękuję za podpowiedz o homeopatycznych granulkach.Napewno juto kupię, bo
                                    bardzo mi zależ na karmieniu.Jak przestałam karmić Natalkę jak miala 10
                                    miesięcy to chodziłam i popłakiwałam.Teraz to mąż mnie namawia na przerwanie bo
                                    twierdzi że Bartkowi bardziej się przyda wyspana mama.Będę karmiła dopuki się
                                    da.
                                    Wczoraj oglądałam film z moją Natalką w roli głównej jak była w wieku
                                    Bartusia.Ale oni są podobni do siebie.Tylko Młody jest większy ale
                                    drobniejszy.Natalka była malutka i grubiutka.Supeer wspomnienie,aż się łezka w
                                    oku kręci.
                                    Jeszcze raz dziękuję za wsparcie.

                                    AAAAAA i bardzo Was proszę nie przesadzajcie z odchudzaniem.Mój tata mawia że
                                    kochanego ciała nigdy nie za dużo.Mama uważa że najlepsza dieta to mniej
                                    żreć wink), a ja zawsze uważałam że trzeba słuchać swojego organizmu.W obu
                                    ciążach przytyłam po 18 kg.Wracałam do wagi po ok 3 miesiącach.

                                    Pozdrawiam,
                                    Agata
                      • mama_mikolaja5 Re: Odchudzanie 19.10.05, 21:18
                        Aniu - mamo uroczego Dominika cóż za zdesperowanie, przecież wcale nie jest tak
                        źle jak to przedstawiasz. Zobaczysz, jak nasze pociechy ruszą na nogi to my
                        biegając za nimi i śledząc żeby nie nabyły kolejnego guza będziemy miały
                        prawdziwą lekcję odchudzania - tą myślą się pocieszam. A co do kilogramów
                        pozostałych po ciąży to jak narazie też mam wiele zastrzeżeń, wybieram się w
                        najbliższym czasie na basen, ale aż strach pomyśleć jak się pokażę w stroju
                        kąpielowym. Mam też nadzieję, że mój powrót do pracy korzystnie wpłynie na
                        spalanie zbędnych kilogramów. Często występujące sytuacje stresujące i tęsknota
                        za małym groszkiem pozostającym w domku pod opieką siostrzyczki. Osobiście nie
                        jestem zwolennikiem odchudzania przy pomocy środków farmakologicznych, ale
                        decyzja należy do Ciebie. Pozdrawiam i życzę owocnej walki z "nadwagą" (której
                        osobiście u Ciebie nie dostrzegam).
                        • mamadominika1 Re: Odchudzanie 19.10.05, 21:34
                          Jeżeli chodzi o fat burner to są to tabletki na bazie zielonej herbaty,
                          guarany, l-karnityny, jest chrom i jod. Ja je zażywałam przed ciążą przed
                          ćwiczeniami i wcale nie uzalezniały, ale powodowały zwiększoną wydajność
                          fizyczną i większe pocenie się, guarana jak wiadomo działa jak kawa. Produkt
                          jest dopiszczony przez Misintra Zdrowia, nic mi nie wiadomo o amfetaminie. Ja
                          ich nie birę po to żeby nie jesć, ale poto żeby mieć większą wydajność podczas
                          ćwiczeń.
                          • emma_euro_emma Re: Odchudzanie 19.10.05, 22:04
                            Nie miałam na myśli nic złego; broń Boże nie potępiam; tak tylko napisałam...
            • nika1228 Re: Jeszcze raz o zasypianiu 17.11.05, 22:55
              no dobrze tylko co jak dzieckonie pije z butelki i nei ssie smoczka - po prostu
              ma te dwie rzeczy w głębokim poważaniu ?? a gdzie kupiłaś tą książkę chętnie
              zakupię smile Mam już dośc - nie iwem jak u was u mnie zero możliwości
              zaplanowania czegokolwiek codziennie inaczej
      • amelia2005 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.10.05, 01:35
        Witam kochane Mamusie!

        Może troszkę spóźnione ale szczere życzenia 100lat pożycia małżeńskiego dla
        TRUSKAWECZKI i wybranka jej serca!

        Widzę że dzisiaj na tapecie nasze małżeństwa. Ja w ciągu ostatnich 2lat dwa razy
        za mąż wychodziłam i myślę że starczy mi do końca życia! Tym bardziej że z tym
        samym mężczyzną smile. 29.11.2003 wzięliśmy ślub cywilny a pół roku później
        (05.06.2004) ślub kościelny. Amelkę celowaliśmy na rocznice bo na 5.06 miałam
        termin ale się 3 dni pospieszyła.
        My też (podobnie jak Agatka-Kaqsia) mieszkaliśmy od siebie z mężem o rzut
        beretem a poznaliśmy się 300km dalej (tj w Łodzi).
        Zgadaliśmy się później że mąż nawet był kiedyś u mnie w mieszkaniu na imprezce
        parapetowej ale nie za bardzo się kojarzymy z tej bibki (on był z kolegą którego
        ja zaprosiłam).
        Pobraliśmy się szybciutko, bo 5 miesiącach znajomości smile. Po prostu od początku
        nie mieliśmy żadnych wątpliwości że to TO! Odpukać nie mamy ich do dziś smile

        Ja też byłam dziś u fryzjera, mi z kolei babka poradziła odżywkę do kupienia w
        aptece, o nazwie VAX. Nie jest droga (ok 20zł) a ponoć bardzo skuteczna. I inna
        jest do włosów jasnych, inna do ciemnych. Jak wypróbuję dam znać.

        Granulki na laktację mają wdzięczną nazwę RICINUS COMMUNIS. Dziwne że chcą
        nazwę, bo jak ja kupowałam usłyszałam,że to nic im nie mówi, tylko potrzebują
        numer i firmę. Ale co kraj to obyczaj, co apteka, to inne wymagania wink

        Pozdrawiam i dobranoc

        • mamadominika1 Zaklinaczka 22.10.05, 08:56
          Dobra odważyłam sie wkońcu zastosować rady zaklinaczki- i co?? I fiasko!!!! No
          może nie do końca. Dominik poszedł o 20 spać, nie wypił do końca kaszki (zdążył
          paść wcześniej). O 22 rodzice szli spać, wetknęłam butle i się nie obudził
          (hura) ale zjadł tylko 40 (chociaż jak na niego to może aż), obudził się znowu
          o 4 (przynajmiej te 40 ml mu o godz sen wydłużyło)wtykałam smoczka przez pół
          godz ale dalej się ruszał. Zrobiłam butle, a synuś zdążył się wybudzić. Nie
          zapalałam światła, wzięłam na ręce i dałam butle, a Misiak w najlepsze bawił
          się moimi ustami, nosem i okiem (to było kochane i rozbrajajace) ale pod koniec
          butli usnął (hura). Spał do 6 (czyli standard). Mysle że pierwsza próba nie
          poszła na marne. Chociaż dzisiaj Misiek idzie do teściów spać bo rodzice na
          impreze i dyscoteke (hura)więc teście nie będą eksperymetować. Zobaczymy znowu
          w niedziele...

          Z innej beczki- napisałam na forum "karmienie butelką" pytanie do pana
          Doktora , czy Misiek za mało nie je, po obserwacji wychodzi 450ml mleka na
          dobe. Pan Doktor powiedział że za mało- czy macie jakieś sposoby żeby więcej
          mleczka jadł???
          Miłego weekendu
          Ania
          • muszelka04 Re: Zaklinaczka 22.10.05, 22:54
            Aniu, dopinguję Ci z całego serca. Ja co prawda nie stosowałam rad zaklinaczki
            odnośnie nocnego karmienia, ale odnośnie usypiania w ciągu dnia. Po wielu
            próbach i ciągłym poddawaniu sie i znowu powracaniu do rad zaklinaczki
            osiągnęłam swoje i teraz myślę, że jest OK. Wydaje mi się, że jeden dzień ( a
            właściwie noc) to za krótko. Nie poddawaj się i zdawaj nam relacje na bieżąco.
            Aga
    • izula1973 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 12:30
      Witam wszystkie Mamusie!
      Postanowiła napisać coś o nas. Martynka urodziła się 29 maja przez cc, ponieważ
      ułożona była pośladkowo. Termin miała na 07 czerwca. Waga 3600 g, wzrost 54 cm.
      Podczas ostatniego szczepienia (4 miesiące)wazyła 6,5 kg, wzrost 64 cm.Jest
      cudowna dziewczynką, bardzo pogodną, ciągle się do wszystkich
      uśmiecha.Przewraca się na boczki, chwyta zabawki i wkłada do buzi. Jednak
      najbardziej smakuja jej własne rączki. W foteliku próbuje siadać. Karmię ją
      tylko piersią i chce tak karmić do skończenia 6 miesiąca. Jej starszy brat
      chodzi do przedszkola, do zerówki. Jest już starym wygą przdszkolnym (4 rok w
      przedszkolu). Uwielbia swoją siostrzyczkę. Może starczy tyle jak na pierwszy
      raz, bo nie chcę Was zanudzać. Zyczę zdrowych i pogodnych dzieciaczków.
      Pozdrawiam Iza
      • sowikoj Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 14:47
        Cześć wszystkim nowym i "starym" mamusim. Izula - u Ciebie tak jak u mnie jest
        siostrzyczka i starszy zerówkowicz smile Powodzenia

        Kaqasia - trzymajcie się wszyscy,wspierajcie ją mocno. Tego jej bedzie bardzo
        potrzeba. Jak będą doły i braknie Ci pomysłów pisz na priv. Przeszłyśmy to z
        moją mamą dwa razy. I minęło już 6 lat od leczenia a ponad 9 od ... Pomodlę
        się za WAs!

        Lustereczko na macie jednak się sprawdza. Dzięki temu mogłam poczytać co u Was,
        bo Oleńka coś ostatnio ma gorsze dni.
        papa
        Dużo słoneczka!
        • amelia2005 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 17:51
          A my dziś pół dzionka na spacerku, tak jak obiecywałam! I mimo moich obaw wcale
          nie zmarzłyśmy, a nawet wręcz przeciwnie, bo ubrane byłyśmy obie jak na mróz. A
          słoneczko dzisiaj u nas bardzo ładnie przygrzewało.
          Aniu mamodominika nic nie piszesz jak idzie zaklinanie? Są postępy?

          Izula mama Martynki witamy serdecznie i całujemy stópki Martynki! Pisz, pisz, na
          pewno nikogo nie nudzisz!

          To narazie tyle
          Aga z Amką
          • mamadominika1 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 20:54
            Jeżeli chodzi o moje "zaklinanie" to Dominik zrobił mi psikusa i usnął dopiero
            o 21, a w dodatku zjadł taka porcję kaszki jak nigdy dotąd, więc nie było szans
            żeby coś zjadł o 23, a w dodatku obudził sie na jedzonko dopiero o 5 rano. To
            ci dopiero łobuziak, może dzisiaj spróbuję, chociaż też zjadł duzo kaszki jak
            na niego. Zobacze o której ja pójde spać. A tak szczerze mówiąc to chyba nie
            mam odwagi wcisnąć mu tej butli bo boje się że się obudzi.
            • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 21.10.05, 10:07
              mamadominika1 napisała:

              > Jeżeli chodzi o moje "zaklinanie" to Dominik zrobił mi psikusa i usnął dopiero
              > o 21, a w dodatku zjadł taka porcję kaszki jak nigdy dotąd, więc nie było szans
              >
              > żeby coś zjadł o 23, a w dodatku obudził sie na jedzonko dopiero o 5 rano. To
              > ci dopiero łobuziak, może dzisiaj spróbuję, chociaż też zjadł duzo kaszki jak
              > na niego. Zobacze o której ja pójde spać. A tak szczerze mówiąc to chyba nie
              > mam odwagi wcisnąć mu tej butli bo boje się że się obudzi.

              No co za baba! Ciągle jej źle...
              Chichi, jaja sobie robięsmile
    • olina77 Lista obecności 20.10.05, 18:08
      1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
      2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
      2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
      urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
      3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
      4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
      słoneczko _ Mikołaj
      5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
      na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
      refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
      6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
      7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
      przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
      8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
      nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
      wychowawczysmile
      9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
      16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
      10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
      pedagog, do końca roku na wychowawczym
      11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
      (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
      listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
      12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
      maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
      olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
      13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
      07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
      14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
      Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
      15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
      córka Maja - w grudniu 6 lat.
      16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
      17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
      (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
      różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
      • madzias1968 Re: Lista obecności 20.10.05, 18:46

        1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
        2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
        2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
        urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
        3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
        4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
        słoneczko _ Mikołaj
        5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
        na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
        refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
        6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
        7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
        przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
        8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
        nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
        wychowawczysmile
        9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
        16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
        10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
        pedagog, do końca roku na wychowawczym
        11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
        (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
        listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
        12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
        maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
        olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
        13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
        07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
        14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
        Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
        15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
        córka Maja - w grudniu 6 lat.
        16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
        17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
        (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
        różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
        18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś ur.
        16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
        Mój Piotruś
        • nika1228 Re: Lista obecności 17.11.05, 23:08
          1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
          2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
          2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
          urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
          3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
          4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
          słoneczko _ Mikołaj
          5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
          na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
          refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
          6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
          7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch
          tygodni przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
          8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
          nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
          wychowawczysmile
          9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
          16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
          10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej
          02.06.2005 ,pedagog, do końca roku na wychowawczym
          11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
          (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie
          nową listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
          12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
          maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52
          cm; olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
          13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola
          ur. 07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
          14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
          Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
          15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
          córka Maja - w grudniu 6 lat.
          16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
          17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
          (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
          różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
          18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś
          ur. 16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
          Mój Piotruś
          19. nika1228 - Marta z Warszawy - 2 córy Paula lat 7,5 i Ola ur. 17.05.2005 -
          zamierzam zostac w domu jak najdłużej
      • emma_euro_emma Ola 21.10.05, 10:09
        Olu, to Ty już kawał czasu ze swoim ślubnym się bujasz... A ślub kiedy mieliście? A propos - jak tam pokerek?
        • aagulek Magdalenka skończyła 4 miesiące 21.10.05, 11:14
          Nasza panienka dziś kończy 4 miesiące, ale ten czas ucieka smile
          pozdrawiamy,Agnieszka z Magdulką
          • ekim3 Re: Magdalenka skończyła 4 miesiące 21.10.05, 12:33
            Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!! wink)))
            Ucaluj Malenka.

            Pozdrowienia,
            Ewa.
        • sgosia5 Re: Ola 21.10.05, 13:42
          a ja jeszcze więcej...od 1996(17.VIII)...
          • emma_euro_emma Re: Ola 21.10.05, 16:04
            sgosia5 napisała:

            > a ja jeszcze więcej...od 1996(17.VIII)...

            Oj, to nie więcej niż Ola (Ola napisała, że 10 lat)
            • sgosia5 Re: Ola 21.10.05, 22:44
              rzeczywiściebig_grin
              od razu widać, że 5 lat nie pracuję i pomysleć, że jestem matematyczką...
    • olina77 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 18:10
      Izuniu kochana, wiesz jaką mi frajdę zrobiłaś? Kiedyś napisałam, że czuję się
      przez tytuł jak nie na miejscu, dawno dawno temu... A ten nowy temat -
      dziękuję!!! Popłakałam się ze wzruszenia... smile
    • mama_mikolaja5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 19:59
      Witajcie dziewczyny. Mam nadzieję że przyjmiecie mnie i mojego małego ludka do
      swojego grona. Do Waszego forum zaprosiła nas Ania - mama Dominika. Tu nadaje
      Asia mama Mikołaja, który przyszedł na świat trzy tygodnie przed terminem
      (21.05.2005 r.). W chwili narodzin ważył 2.990 kg i mierzył 53 cm. W chwili
      obecnej waży już 8 kg i jest zdrowym, roześmianym i niezwykle grzecznym
      dzieciaczkiem. Na ostatnim szczepieniu dostałam od pediatry skierowanie do
      laboratorium analitycznego celem przebadania kontrolnie moczu i krwi. Chciała
      bym się Was poradzić w jaki sposób mogę napełnić jednorazowy pojemnik moczem
      tego maleństwa, czy macie może jakieś swoje wypróbowane sposoby.
      • mamadominika1 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 20:50
        Zapytaj sie w aptece czy są woreczki które nakłada się na siusiaka, jak Dominik
        był w szpitalu to do tych woreczków pobierali mocz. Wygląda to tak że naokoło
        otworku do którego wkładasz siusiaczka jest "klej" który przytwierdza się do
        ciałka i dzidziuś sobie leży aż napełni sie woreczek. Nic nie wycieka, żadne
        bakterie się nie dostaną które mogłyby zmienić wynik badań.
        • olina77 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 20:56
          jezu, nie woreczki!!! tyle o tym wałkowałyśmy z aagulkiem!!! poszukam na
          stronie refluksu i wkleję jak to się powinno robić
          • mamadominika1 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 21:16
            Dlaczego nie woreczek??? W szpitalu leżelismy miesiąc i co kilka dni miał do
            niego pobierany, bardzo dobrze się spisywały
            ???
            • muszelka04 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 21:28
              Aniu, przy ogólnym badaniu moczu to owszem, ale nie do posiewu
              pozdrawiam
              • mamadominika1 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 21:43
                Ale nie było mowy o posiewie, jeżeli chodzi o posiew to Dominik 3 razy był
                cewnikowany. mama mikołaja ma przecież ogólne badania zrobić...
      • amelia2005 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 20.10.05, 21:07
        Olina- mama Bartusia widzę że troszkę przeszłaś z syneczkiem. Myślę że najgorsze
        już za wami i teraz będzie już tylko lepiej!

        Dzięki liście obecności, widzę że są wśród nas mamy trójki dzieci. Pozdrawiam
        Madzas- ja też mam takie plany..

        Aniu - mamodominika masz rację z tą butlą to może być niebezpiecznie..skoro tak
        ładni śpi po kaszce to chyba faktycznie nie ma sensu zaklinać . U mnie trochę
        inaczej, bo cyca dzieci szybciej trawią.

        Witamy Asiu - mamo Mikołaja! Fajnie że coraz nas więcej

        Pozdrawiamy
        Aga i śpiąca Amelka
    • olina77 jak pobierać mocz do badania 20.10.05, 20:59
      reflux-moczowy.w.interia.pl/
      A tu masz skopiowane, jakby nie chciało ci się tam wchodzić:

      W przypadku refluxu dróg moczowych oraz zakażeń układu moczowego bardzo ważne
      jest systematyczne kontrolowanie moczu.

      Jeśli chodzi o badanie moczu najważniejsza sprawę jest właściwe pobranie próbki
      moczu, która ma być przeznaczona na badanie. Najwłaściwszym sposobem jest
      pobranie moczu bezpośrednio ze strumienia, gdyż wszelkie przyklejane woreczki
      nie zdają egzaminu. Skóra dziecka ma na sobie różne rodzaje bakterii, które
      mogą zafałszować otrzymany wynik badania.

      W przypadku starszych dzieci, które korzystają już z nocnika, bądź z sedesu
      najprostszym sposobem jest pobranie pierwszego porannego moczu, ze środkowego
      strumienia. Najlepiej pobierać mocz do specjalnie przeznaczonych do tego
      pojemników – jednych na posiew, innych na badanie ogólne.



      Pobieranie moczu od chłopców:

      Należy bardzo dokładnie umyć genitalia i osuszyć najlepiej papierowym
      ręcznikiem (ręcznik normalnie używany również ma na sobie bakterie, których
      chcemy w tym przypadku uniknąć). Następnie należy przemyć genitalia za pomocą
      gazika roztworem rivanolu (do nabycia w aptece). Następnie pobrać strumień
      środkowy moczu do pojemniczka.



      Pobieranie moczu od dziewczynek:

      Należy bardzo dokładnie umyć genitalia (łącznie z rozdzieleniem warg sromowych
      i dokładnym umyciem), odkazić rivanolem, osuszyć papierowym ręcznikiem.
      Następnie pobrać strumień środkowy moczu do pojemniczka.



      Nie wolno dotykać brzegów ani środka pojemniczka na mocz!!!!!

      Mocz pobrany należy jak najszybciej dostarczyć do analizy. Najlepiej byłoby,
      gdyby próbka była pobierana w gabinecie zabiegowym i od razu oddawana do
      analizy.

      Jeżeli jednak ma nastąpić opóźnienie w dostarczeniu próbki do badań, należy ją
      przechować w lodówce.



      Wiarygodność badania bakteriologicznego moczu

      metoda i wiarygodność

      strumień środkowy
      45% (trudności w zbiórce moczu u dzieci poniżej 4 r.ż.)

      cewnikowanie
      90%

      nakłucie nadłonowe
      97%

      woreczek
      ??? (trudności w zbiórce moczu u dzieci poniżej 4 r.ż.)




      • muszelka04 Re: jak pobierać mocz do badania 20.10.05, 21:26
        popieram, popieram, ja przez pobieranie moczu do woreczków u Martynki
        zafundowałam jej antybiotyki, bo nie wiedziałam, że z tego posiew jałowy to nie
        wyjdzie, ale teraz to już jestem mądrzejsza, chociaz i tak nie udaje mi się
        złapać do pojemnieczka, ale z chłopaczkami pewnie jest w tej kwestii łatwiej
        • ekim3 Re: jak pobierać mocz do badania 21.10.05, 08:41
          Asiu, nam lekarz tez odradzal woreczki, zaciemniaja wynik badania. A u chlopaka
          zlapanie do pojemniczka nie jest takie trudne. My kladlismy malego na
          przewijaku ubranego tylko do polowy, podusia pod glowke, maz poil herbatka z
          butelki a ja trzymalam pojemniczek w pogotowiu. Pobieralismy dwa razy i za
          kazdym razem trwalo to tylko kilka minut. Wlasciwie to pewnie i poic nie
          trzeba, jak robie malemu "wietrzenie" (bardzo to lubi) to tez za kazdym razem
          najwyzej po kilku minutach jest fontanna. winkPowodzenia!!!
    • kaja_77 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 21.10.05, 16:19
      19. kaja_77 - Kasia (1977)ksiegowa z Rudy Śl.,mama Emilki (03.06.2005), do
      końca roku na wychowawczym.

      Rzadko do was zagladam, bo niestety mąż na szkoleniu a Misia ma nawrót kolek i
      jakby bardziej nasilone, zaczynają sie od rana, a konczą późno w nocy ok 2.Mam
      zakwasy z noszenia, ale na szczęście mąż dzisiaj wraca to trochę mnie
      wyręczy.Czy wasze dzieci też maja jeszcze kolki?????Bo oczywiście (chyba jak
      kazda mama)zaczynam panikować, czy to są na pewno kolki......
      • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 21.10.05, 17:55
        kasiu-kaja_77; od rana do wieczora kolki? nie wydaje mi sie. i tak codziennie? sebastian strasznie plakal ze 3 razy, ale to trwalo ok. 2 godzin i mialo konkretna przyczyne - nie mogl zrobic kupki. ty moze zrob emilce badania - moze placze z innego powodu?
        sorry, ze nie po polsku, trzymam sebastiana.
    • nicolaya79 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 21.10.05, 16:46
      1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
      2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
      2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
      urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
      3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
      4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
      słoneczko _ Mikołaj
      5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
      na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
      refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
      6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
      7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
      przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
      8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
      nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
      wychowawczysmile
      9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
      16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
      10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
      pedagog, do końca roku na wychowawczym
      11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
      (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
      listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
      12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
      maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
      olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
      13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
      07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
      14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
      Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
      15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
      córka Maja - w grudniu 6 lat.
      16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
      17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
      (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
      różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
      18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś ur.
      16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
      19. Nicolaya79 - Monika(1979) z Warszawy. Jestem mamą Alka. Synek urodził się 28 maja, chociaż termin był na 8.06. Niestety, łożysko zaczęło się odklejać i wylądowałam na stole operacyjnym w przyspieszonym terminie.Obecnie jestem na wychowawczym. Pozdrawiam.
    • izula1973 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 21.10.05, 18:37
      sgasia ja też brałam ślub 17 VIII 1996. Kaja 77 jeżeli mogę Ci coś poradzić to
      gdy moja Martynka miała kolki lekarz polecił dawać jej lacidifil. Rozuścić
      jedną kapułkę w niewielkiej ilości wody i podawć łyżeczką. Pomogło jej i to
      szybko. Zabieram się sama do szykowania kąpiel dla Martynki, bo mąż zawiózł
      syna na karate. Pozdrawiam Iza
      • muszelka04 wypadające włosy 21.10.05, 20:04
        Dziewczyny, wczoraj zrobiłam sobie chwilę relaksu i na godzinkę wyskoczyłam do
        fryzjera. W tym czasie Martynką zajmował sie mąż, świetnie daje sobie z nią
        radę (muszę go pochwalićsmile). Co do włosów, to fryzjerka nagadała mi jakie to ja
        mam zniszczone włosy i że powinnam o nie więcej dbac. Przede wszystkim
        powiedziała, że wiekszość kobiet zaraz po porodzie popełnia podstawowy błąd, bo
        przestają brać witaminy, które przecież i tak są jeszcze dodatkowo "podkradane"
        przez nasze pociechy, a później płaczemy, że nam wypadaja, łamią sie itd.
        Dzisiaj pobiegłam więc do apteki po Feminatal.
        Dodatkowo poleciła mi szampon i odżywkę z L'oreala do włosów szczególnie
        zniszczonych, który jest sprzedawany tylko w salonach fryzjerskich.

        Mam jeszcze pytanie do Ameli2005. Pytałam w aptece o BOIRON 5ch, ale pani mi
        powiedziała, że musze mieć dokładna nazwę, bo to jest tylko nazwa firmy. Możesz
        napisac cos wiecej??
        • kaqsia Re: wypadające włosy 21.10.05, 20:14
          Muszelka,
          jakoś szczęśliwie ominął mnie problem z włosami, ale niestety dopadł z oczami.
          W jakimś poradniku dla młodych mam przeczytałam o Witalności DR Mollera.Nie
          jest to kompleks witaminowy ale mają vit.A,D i E i coś co przenika do pokarmu i
          podobno jest bardzo zdrowe Kwasy Omega3.A tak naprawdę są super.
          Włosy zaczęlam oszczędzać już na początku ciąży i może dlatego nie wypadają tak
          intnywnie.

          Agata
          • muszelka04 staż małżeński 21.10.05, 21:02
            My poznaliśmy się na studiach, ale dopiero na 4 roku zaczęliśmy być parą, po
            tym jak dwa lata mieszkalismy na tym samym piętrze w akademiku. Ślub mielismy
            31 marca 2002 roku na Wielkanoc, więc staż mamy niezbyt wielki, ale intensywny
            (hihi).
            • truskaweczka12 Re: staż małżeński 21.10.05, 21:04
              A my znamy się ok. 13-14 lat, parą jesteśmy od 10 lat, a dziś mamy 5 rocznicę
              ślubu smile
              Był obiadek, winko, a teraz ... słodkie lenistwo smile Dzieci śpią smile
              • mamadominika1 Re: staż małżeński 21.10.05, 21:34
                My znamy się i jesteśmy razem od 10 lat, a od 6 jesteśmy małżeństwem. Równo w 5
                rocznicę ślubu poczeliśmy Dominika, było to na Dominikanie- z tąd też to imie.
                Miała być Dominika, albo Dominik. Ślub mieliśmy 18 wrzesnia!
                • emma_euro_emma Re: staż małżeński 21.10.05, 23:41
                  Dominik urodził się tego samego dnia, co mój synek, ale Sebastian był poczęty 14.09.2005. Było to w trakcie naszej skromnej podróży poślubnej; braliśmy ślub 04.09.2005 po 4-letniej znajomości. A termin porodu miałam równiutko 9 miesięcy po ślubiesmile
              • muszelka04 Re: staż małżeński 21.10.05, 22:39
                Piąta rocznica, to drewniana. Wszystkiego najlepszego....
              • sgosia5 Re: staż małżeński 21.10.05, 22:50
                No to gratulacje!!!
                • aagulek o pobieraniu moczu i staż 21.10.05, 22:57
                  witam, co do pobierania moczu to jak napisałam w tzw liście obecności Magdula
                  ma refluks nerek 1 i 2 stopień, stąd wiedza nabyta o tym jak pobierać mocz-
                  badania robimy co miesiąc a Magdulka codziennie dostaje lek teraz furagina by
                  nie miała zakażeń, co miesiąc jesteśmy u nefrologa. Co do stażu, pobraliśmy się
                  12 czerwca 2004, a poznaliśmy się 28 grudnia 2002, koło 19 stycznia mąż
                  przyjechał z Katowic do wawy, aha poznaliśmy się przez tlen, później gadugadu i
                  to było pierwsze spotkanie a 30 stycznia 2003 już był u mnie z manatkami, 2
                  maja się oświadczył i póki co żyjemy szczęśliwie i mam nadzieję, że się nic nie
                  zmieni..
                  Pozdrowionka i milego weekendu ,Agnieszka
                  • emma_euro_emma Re: o pobieraniu moczu i staż 21.10.05, 23:44
                    AAgulek - szybcy jesteście, nie powiem... Moja siostra też poznała męża przez internet.
              • emma_euro_emma Re: staż małżeński 21.10.05, 23:38
                Truskaweczko - życzę Wam samych szczęśliwych chwil i udanych kompromisów w małżeństwiesmile
                • truskaweczka12 Bardzo dziękuję wszystkim ... 22.10.05, 16:03
                  ... za życzenia smile
      • kaqsia Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 21.10.05, 20:07
        Witam,
        wszystko przemyślałam i stwierdziłam że oszaleję bez Was.Nie znikam z forum
        przynajmniej nie teraz.
        Nie wiem skąd posiadacie taką fachową wiedzę np. o pobieraniu moczu.Praktyka??

        Wymieniacie się informacjami o stażu małżeńskim.Jak Wy brałyście ślub to ja
        poznawałam mojego męża(26.06.1996),a pobraliśmy się 28.07.2001.Za to poznaliśmy
        się na drugim końcu Polski mimo,że przez rok wsiadałam do autobusu tuż pod jego
        szkołą i często się mijaliśmy.A jak u Was się zaczęło( jeśli wolno spytać)?

        Mój Maluszek już śpi, a starszak lepi drzewka z modeliny(od 3 tygodni jedyna
        zabawa- jestem w szoku).Niedługo też pójdzie spać,jutro znów mamy wesele.Tym
        razem tuż pod domem i Bartuś zostaje w domu a Natalka idzie się pobawić.
        Ooooooo Natka właśnie zarządała żeby ją przytulić i nie mam wyjścia.

        Papapapa
        Agata
        • sowikoj Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 21.10.05, 22:20
          My z mężem to się znamy.... 18 lat (oj starzy jesteśmy), a ślub braliśmy
          5.10.1996r smile A spotkaliśmy się w klubie gdzie trenowaliśmy strzelectwo smile
          (swego czasu w zawodach stawałam obok Reni Małerowej). Ach młodości.... a teraz
          moje maluszki śpią. Ola dziś wieczorkiem nie chciała spać i brak drzemki
          wieczornej spowodował, że padła 15 po 20 i piła tylko 5 minutek. Oj będę mieć
          nocną pobudkę smile
          Papa
          • mamunia_mikunia Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.10.05, 21:21
            1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
            2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
            2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
            urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
            3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
            4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
            słoneczko _ Mikołaj
            5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
            na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
            refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
            6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
            7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
            przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
            8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
            nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
            wychowawczysmile
            9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
            16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
            10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
            pedagog, do końca roku na wychowawczym
            11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
            (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
            listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
            12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
            maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
            olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
            13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
            07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
            14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
            Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
            15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
            córka Maja - w grudniu 6 lat.
            16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
            17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
            (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
            różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
            18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś ur.
            16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
            19. Nicolaya79 - Monika(1979) z Warszawy. Jestem mamą Alka. Synek urodził się
            28 maja, chociaż termin był na 8.06. Niestety,
            łożysko zaczęło się odklejać i wylądowałam na stole operacyjnym w
            przyspieszonym terminie.Obecnie jestem na wychowawczym
            20. mamunia_mikunia wink Ania 1975 z Wrocławia. Jestem mamą Mikołaja, który
            urodził sie 2 czerwca. Obecnie jestem na wychowawczym. Mam nadzieje, ze moge
            sie "dopisać" do waszego grona. Pozdrawiam cieplutko
            • grazka30 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.10.05, 23:27
              1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
              2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
              2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
              urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
              3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
              4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
              słoneczko _ Mikołaj
              5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
              na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
              refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
              6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
              7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
              przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
              8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
              nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
              wychowawczysmile
              9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
              16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
              10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
              pedagog, do końca roku na wychowawczym
              11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
              (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
              listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
              12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
              maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
              olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
              13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
              07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
              14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
              Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
              15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
              córka Maja - w grudniu 6 lat.
              16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
              17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
              (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
              różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
              18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś ur.
              16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
              19. Nicolaya79 - Monika(1979) z Warszawy. Jestem mamą Alka. Synek urodził się
              28 maja, chociaż termin był na 8.06. Niestety,
              łożysko zaczęło się odklejać i wylądowałam na stole operacyjnym w
              przyspieszonym terminie.Obecnie jestem na wychowawczym
              20. mamunia_mikunia wink Ania 1975 z Wrocławia. Jestem mamą Mikołaja, który
              urodził sie 2 czerwca. Obecnie jestem na wychowawczym. Mam nadzieje, ze moge
              sie "dopisać" do waszego grona. Pozdrawiam cieplutko
              21. grazka30 - Grazyna 1975 z Warszawy. Mama Grzesia z 07.06.2005.-nie spieszyl
              sie do nas, urodzil sie tydzien po terminie. Ja tez prosze o przyjecie do
              waszego gronka.
              • amelia2005 NO TO MAMY NOWEGO PREZYDENTA 24.10.05, 00:55
                Ale nas tu coraz więcej! Witamy ,witamy nowe mamusie!

                Aniu - mamo Mikołaja moja córeczka też jest z 2 czerwca, przyszła na świat o
                godz 6 rano, a Mikunio?

                Grażka a czemu uważasz, że 6 kg to mało?Czy Twoja lekarka powiedziała Ci że to
                mało? Moja córeczka ważyła po porodzie 3200, a teraz też coś ok 6kg i lekarz
                zapewnia, że przybiera "książkowo". Wydaje mi się że wszystko jest w normie i
                nie ma powodu do niepokoju. Też karmię tylko piersią. Przynajmniej mamy mniej do
                dźwigania wink

                Aniu- mamo Dominika Trzymamy kciuki i wierzymy że wszystko jest w porządku a to
                tylko ząbki idą.
                • grazka30 Re: NO TO MAMY NOWEGO PREZYDENTA 24.10.05, 13:41

                  Amelio - wlasciwie od samego poczatku moj Grzes nie idzie wedlug siatkki
                  centymetrowych, czy jak to sie tam nazywa, ale wiem ze nie musi. Ostatnio
                  jednak zaczeto bardziej zwracac uwage ile mu przybylo (tydzien temu po 14
                  dniach przytyl tylko 40g!). Pocieszajace jest jednak, ze to nie tylko moj
                  brzdac tak rosnie.
                  Co do dzwigania jednak masz racje. Ostatnio spotkalam matke z 3-miesieczna
                  dziewczynka, ktora miala juz ponad 6,300 kg, wiec moj Grzes wygladal przy niej
                  jak zaglodzonysmile))
                  • muszelka04 Re: NO TO MAMY NOWEGO PREZYDENTA 24.10.05, 15:01
                    no własnie, ale ja akurat głosowałam na Tuska, a do tego jak poszlismy
                    głosowac, to zepsulo nam sie koło od wozka i dzisiaj nie mamy spacerku, buuu :
                    (((
                    troche nie po polsku, bo z Martyna na kolanach smile)
                    • jezzmam Re: NO TO MAMY NOWEGO PREZYDENTA 24.10.05, 17:35

                      to chyba dlatego, że głosowałaś na Tuska. hihihi
            • mamunia_mikunia Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 24.10.05, 11:08
              Agnieszko, moj Mikołajek urodził sie o 8.00 rano, o 6.00 to ja jeszcze zwijałam
              sie w bolach smile)).
              A ja dzisiaj miała fatalna noc mikołaj wstawał co 2 godziny, nie wiem od czego
              to zalezy ale nieraz obudzi sie tylko raz w nocy a sa takie noc jak dzisiaj ze
              padam z sił. Nadal karmie piersią ale juz powoli wprowadzam nowe pokarmy. na
              pierwszy ogien poszły zupki i moj synek nauczył sie przy nich wyśmienicie pluc
              i prychać> Dałam wiec spokoj z zupkami i przed spacerem wcinamy kaszke. Jezeli
              chodzi o prace, to jeszcze do niej nie wróciłam, siedze na wychowawczym.
              pozdrawiam
              ania
              • olina77 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 24.10.05, 11:39
                Anetuchap – spotkanie jeszcze zorganizujemy, nie martw się! Przykro mi, że tak
                zakończyła się twoja pierwsza ciąża. Nam w 12 tc powiedzieli, że na 60-70%
                zespół Downa. Straszne katusze przeżywaliśmy – na szczęście synkowi nic nie
                dolega. Z mojego gina też nie byłam zadowolona, mam do niego pretensje, że nie
                zareagował jak mi się zaczęło wszystko pogarszać w ciąży. Może dłużej bym
                pochodziła, jakby coś zrobił? Jak masz jakiegoś sprawdzonego gina to poproszę
                namiary. Nie wiem, gdzie się udać z kolejną (przyszłościowo) ciążą.

                Emmo, w Alfie też jest jeden taki kącik z przecenami. Większość to dziewczęce,
                albo faktycznie małe. Kupiłam takie bluzy cieńsze (2 za 40zł) w fajnych
                kolorach z ze śmiesznymi napisami po angielsku (np. czarujący jak tatuś, jeśli
                jestem księcie, to gdzie moja księżniczka, moja mama jest ...tego nie rozumiem
                hehe, i jeszcze jakieś inne były). Gatunkowo świetne! I jeszcze jedną bluzę
                kupiłam, taką grubszą za 21 zł – żółto niebieską z nazwą jakiejś drużyny i z
                numerem. Wszystkie w rozmiarze 74, ale były też i 80. A tak z przeceny to
                faktycznie nic ciekawego. Poza tym nie mogłam się oprzeć i nakupowałam bez
                przeceny...wariatka!
                A tą wycieczkę to wygrałam w Gdyni w Klifie na Boże narodzenie 2003! Tzn.
                wygrałam kasę na zakupy w klifie. Kupiliśmy stół, 6 krzeseł, zmywarkę i
                wycieczkę właśnie smile. Limit szczęścia w loteriach wyczerpany do końca życia!

                Mamo Dominika, faktycznie dobrze że nie na Krecie!!! A chcieliśmy tam jechać
                hihihi!
                • mamadominika1 DZISIEJSZE BADANIA 24.10.05, 13:16
                  uffffff, wyniki krwi są ok, ale mocz wyszedł nie najlepiej. Mamy poczekać i
                  powtórzyć badania za jakiś czas czy nie ma tendencji wzrostowej. Misiu rozwija
                  się dobrze, a że mleczka pije mało to nic nie szkodzi bo przybiera na wadze.
                  • aagulek Re: DZISIEJSZE BADANIA 24.10.05, 13:41
                    witam, co to znaczy mocz nie najlepiej i za jakis czas?
      • sgosia5 Re: do izuli 21.10.05, 22:46
        ...i tez masz Martynkęsmile
        pozdrawiamy!
      • kaja_77 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.10.05, 13:55
        Już podawałam lakcidofil i niewiele pomogło. A ile tych ampułek, bo nam lekarka
        kazała dwie dziennie, czy jedna nie wystarczy??
        • mamadominika1 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.10.05, 19:52
          Jeżeli chodzi o Lacidofil to jak to rozpuścisz to odczekaj 10 min bo wtedy te
          bakterie się "uaktywniają" i lepiej działają i dopiero wtedy podaj dziecku. Tak
          przynajmniej mi lekarka mówiła , a u nas super ten Lacidofil działał.
          • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.10.05, 21:13
            A na co ten Lacidofil?
            • mamadominika1 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.10.05, 21:43
              Lacidofil- Jest to preparat zawierający szczepy bakterii, bytujące głównie w
              przewodzie pokarmowym i zapewniające jego właściwe funkcjonowanie.
              Wpływa na odnowienie flory bakteryjnej, która normalnie bytuje w przewodzie
              pokarmowym, oraz na produkcję witamin K i B. Lek stosowany jest w czasie
              długiego leczenie antybiotykami i po jego zakończeniu oraz przy niektórych
              biegunkach, niestrawnościach oraz przewlekłych nieżytach przewodu pokarmowego.
              U małych misów pomaga w zrobieniu kupki, nam lekarka kazała dawać jak jest
              zaparcie, albo biegunka.
              • mamadominika1 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.10.05, 21:44
                Aha i ja dawałam 2 x dziennie
                • mamadominika1 Jutro badania 23.10.05, 21:58
                  Jedziemy jutro rano na badania krwi i moczu, dostaniemy wyniki od razu (znajoma
                  w laboratorium) i pójdziemy do zaprzyjaźnionej Pani Doktor , żeby Misia
                  pooglądała. Misiu od kilku dni prawie nie chce mleka, bardzo zeszczuplał na
                  twarzy ( ciałko też jakby smuklejsze) no i od jakiegos czasu ma dziwny zapach
                  moczu. Mam nadzieje że tylko niepotrzebnie się martwie, ale przeżyłam już jedną
                  infekcje dróg moczowych i miesiąc w szpitalu i jesrtem przeczulona. Może to
                  ząbkowanie i Misia denerwuje butelka, no sama nie wiem. ślini się bardzo i
                  ciągle wkłada wszystko do bózi. A jak u was z ząbkowaniem? Trzymajcie kciuki
                  żeby Misiowi nic nie było.
                  • ekim3 Re: Jutro badania 24.10.05, 09:04
                    Aniu,
                    Trzymam kciuki mocno. Nie martw sie na zapas. Dobrze, ze macie zaprzyjazniona
                    pania doktor wiec mozesz byc pewna, ze jestescie w dobrych rekach. Moj
                    Mateuszek tez mial ZUM, jak mial 3 tyg. trafilismy do szpitala, na szczescie
                    wszystko dobrze sie skonczylo chociaz stresow bylo mnostwo (maly bardzo spadl z
                    wagi urodzeniowej). Przez to musialam zaczac dokarmiac butelka.
                    Badz dobrej mysli, Dominik jest duzy i dzielny i na pewno da sobie rade a
                    bardzo mozliwe, ze to faktycznie zabki bo to ten okres teraz.
                    Uszy do gory. wink)

                    Serdeczne usciski,
                    Ewa.
              • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 24.10.05, 11:25
                No to chyba tak jak Lakcid. On jest w ampułkach, do których wlewa się wodę.Sebastian przeszedł 10-dniową kurację, bo miał czasem problemy z kupką. Dało to tyle, że miał 5 dni przerwy - ostatnia kupka była w środę,a dzisiaj rano to już zastosowałam termometr i masaż brzuszka, to w końcu zrobił. Więc nie mogę powiedzieć, żeby zadziałał...
    • mama_mikolaja5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 21.10.05, 21:48
      DZięki dziewczyny za wszystkie podpowiedzi na temat schwytania moczu naszego
      szkraba. Nie myśleliśmy że będzie taki duży odzew z waszej strony. Do
      laboratorium wybieramy się 31 października i myślę że bojąc się przedostania
      jakiś bakteri nie skorzystamy z woreczków, tylko mocz będziemy łapać "w locie"
      do jałowego pojemnika. Oby nie skończyło się to sytuacją że mama będzie
      obsikana a pojemniczek pusty.
    • anetuchap Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.10.05, 13:00
      Witam was serdecznie!Ja jestem nowa.Mam na imię Aneta,mieszkam
      w Gdańsku.Jestem mamą dwóch cudownych skarbów:Lena(01.04.20010)
      i Majusi(21.05.2005).Obydwie dziewczyny są wcześniakami Lena z 29 tyg
      a Maja(miała więcej szczęścia)z 35 tyg.
      Wczoraj mała skończyła 5 mies i jest cudownym szkrabem,co prawda trochę
      grubym szkrabem.
      Mam nadzieję,że przyjmiecie mnie do swego grona.
      Pozdrawiam Aneta
      Całuski i uściski dla wszystkich naszych dzieciaczków!
      • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.10.05, 13:20
        Witamy Cię, Anetko razem z Twoimi córeczkamismile Masz jakieś ich zdjęcia?
        Z jakiej części Gdańska jesteś?
        • anetuchap Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.10.05, 14:44
          Bardzo dziękuję za serdeczne powitanie.Ja mieszkam we Wrzeszczu.
          Na razie nie wkleję zdjęć,bo jestem komputerowy beton i po prostu
          nie potrafiętego zrobić.Jak mąż wróci to mnie nauczy.Twój synek to bardzo
          przystojny mężczyzna.Niech rośnie zdrowo.Muszę kończyć bo mój Wrzaskun
          się budzi i zaraz będzie koncert.
          Pozdrawiam Aneta
          • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.10.05, 15:17
            Dziękismile Ja jestem z Zaspy, to niedalekosmile
      • ekim3 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.10.05, 18:06
        Anetko, witamy serdecznie.
        Piszesz, ze coreczka jest "grubym" szkrabkiem, tzn. ile wazy??? Moj Mateuszek
        ma 4,5 miesiaca i wazy okolo 8,5 kilo. wink)

        Pozdrowienia.
        • olina77 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.10.05, 22:04
          Hurtowo:

          Truskaweczko - wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!!! Oby wszystkie
          kolejne rocznice były dla was równie radosne!

          Kasiu/Emmo - poker odbył się w piątek - ja w tym czasie wyskoczyłam do Alfy
          (przecena w H&M 30-50%) i obkupiłam Młodego w rozmiar 74 i 80 na zimę.
          Wróciłam to jeszcze siedzieli. Byli już po paru piwkach i chyba zapomnięli po
          chwili, ze wróciłam i siedzę w pokoju obok - ale świntuszyli! Zawsze byłam
          ciekawa o czym gadają faceci jak są sami. Teraz wiem - poziom początkujących
          seksualnie 15-sto latków!!!

          Mamo Dominika - gdybym nazwała synka w taki sposób jak Ty to by się nazywał
          Tunezyk, albo jakoś podobnie smile)) W każdym razie zrobiony na Saharze! A co! A
          wycieczkę wygrałam, także Bartuś gratis smile

          Amelia2005 - a czemu nie braliście ślubu konkordatowego? Raz i po kłopocie.
          Pewnie też taniej. Jedna kiecka, kwiaty itp.

          Anetuchup witam! Ja jestem z okolic Trójmiasta (Reda jeśli ci to coś mówi).
          Szkoda, ze wcześniej nas nie znalazłaś. W zeszłą sobotę trójmiasto miało
          spotkanie w Gdyni na bulwarze. Miałybyśmy o czym pogadać - ja też jestem mamą
          wcześniaczka (33tc - 1950g - poważne zp.płuc - miesiąc na Zaspie). Ciekawa
          jestem dlaczego obie ciąże zakończyłaś przedwcześnie? Boję się, że kolejna też
          mi się tak może skończyć. Jeśli nie masz ochoty, nie odpisuj - może boli cię
          ten temat. A z pierwszym dzieciątkiem to na pewno miałaś dużo nerwów i strachu,
          co? Życzę zdrówka!!! Aha A wiesz, że jest forum "Wcześniaki"?
          • jaiza Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.10.05, 22:32
            Witam, jestem taka padnięta, że nie mam sił tu zaglądac, a szkoda, bo tyle się
            dzieje!
            Nie mam sił, no bo dwoje dzieci, no bo wiecznie ostatnio zmartwienia, bo
            wróciłam do pracy.
            Elżbietka: coś miała kłopoty z zaśnięciem przez ostatnie 3 wieczory i po
            wprowadzeniu nowych pokarmów mamy kłopoty z kupa, robi raz na 5 dni. Za to
            świadomie zaczęła się obracać na boczki i z brzuszka na plecki, bawi sie
            stopkami i cały czas usmiecha się. Jest taka słodziutka. Rośnie jak na
            drożdżach, musiałam wyjąc/kupić ubranka na 80cm.
            Łukaszek: po tych przejściach w przedszkolu uspokoił sie, opusciła go wreszcie
            infekcja za to dziś przy kapieli zauważyłam jakos dziwnie napuchniete
            podbrzusze, patrze a tu pusty worek mosznowy - jądrek brak, miął operowane z
            1,5 roku temu i było od tego czasu ok. Co sie stało? Oczywiście zamartwiam sie.
            Mąż: pojechał do przyjaciela na ślub i wesele, ja nie mogłam, bo karmie Elę. No
            to wyżaliłam sie buuuuu, I.
          • amelia2005 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.10.05, 23:49
            Witamy Anetkę z dziewczynkami!Fajnie taki babski kram w domu. A jak mężuś daje
            sobie radę z trzema kobitkami wink

            U nas, jak już kiedyś wspominałam, udało się odzwyczaić małą od karmień nocnych
            dzięki radom zaklinaczki. Ale mimo to czasami i tak ma gorsze nocki i nie ma
            wyjścia-trzeba nakarmić. Właśnie coś ostatnio się rozregulowała..Ale może szybko
            przejdzie.
            Mam pytanie: ile wasze dzieciaczki sypiają w dzień? Amelka do tej pory miała
            trzy drzemki dzienne (w tym jedna dłuższa ok 3h + dwie po ok. 1h) a ostatnio
            ucina sobie 4 godzinne drzemki. Myślałam że ilość drzemek będzię się zmniejszać
            tak jak ilość snu w dzień..Napiszcie jak to wygląda u waszych pociech.

            JAIZA wysoka ta twoja córeczka! 80cm hoho modelka rośnie! Wyżal się, wyżal ale
            nie poddawaj się jesiennej depresji! Na pewno wszystko będzie ok. Dla całej
            trójeczki - positive vibration od nas.

            OLINA a z tymi ślubami tak jakoś samo wyszło, ale przynajmniej mam większe
            doświadczeniewink
          • mamadominika1 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.10.05, 09:41
            Mamo Bartusia, a pomysl sobie gdyby dzieciątko powstało na Krecie- co Kretyn by
            był??? smile))
            A tak nawiasem mówiąc to zazdroszcze wam że mieszkacie nad morzem, można nad
            brzegiem Bałtyku spacerować, ja niestety po zasmorodzonym śląsku chodze.
            Chociaż u mnie to i tak spoko bo przy lesie, obok jeziora mieszkam.
            • mama_mikolaja5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.10.05, 12:02
              Witam dyiewczyny serdecynie po dwudniowej przerwie nieobecnosci na forum.
              Ciekawa jestem jak tam wasze szkraby zachowuja sie gdy planujecie jakis wypad z
              domku. Nasz maly wtedy jest nadzwyczaj wyspany, wszystko robi zeby sie tylko
              nim zajmowac. Ciezko jest nam go wtedy zostawic z dziadkami. Jak sie tylko rano
              przebudzi czuje ze wieczorem wymykamy sie na imprezke. Wczoraj postanowilismy z
              mezem sie troche rozerwac i wybralismy sie ze znajomymi na dyskoteke. Mikolaj
              jeszcze o 21 30 urzedowal, na chwile zasnal a jak mielismy juz wychodzic
              obudzil sie na karmienie. Wyjscie opoznilo sie o 30 min. Zaraz po powrocie
              obudzil sie kolejnz raz glodny. Detektyw musial sprawdzic o ktorej starzy
              wrocili.
              A jak tam wasze pociechy reaguja w podobnych sytuacjach???????????
              Pozdrawiam wszystkie male ludki i ich mamusie.
          • emma_euro_emma Ola 23.10.05, 12:39
            Olu, a w Alfie coś zostało z tej przeceny? Ja byłam parę dni temu w Manhatanie we Wrzeszczu i był 1 stojak (wieszak) tej przeceny (30, 50 i 70%), ale prawie wszystko co zostało to malutkie, rozmiary ok. 62.
            Chichi - dobre z tym świntuszeniem, mogłaś nagrywaćsmile))
            A gdzie wygrałaś wycieczkę, jeśli można wiedzieć?
    • olina77 Dieta cud! 22.10.05, 23:46
      Dziewczyny, wklejam z forum czerwcowego, żebyście się pośmiały!


      Nowa Dieta-Cud Zwana Dietą 2-latka. Prawdopodobnie zwróciłaś uwagę na fakt,
      że większość dwulatków jest szczupła. Teraz przepis na ich sukces w tej
      dziedzinie staje się dostępny dla wszystkich w tej oto nowej diecie.


      DZIEŃ PIERWSZY:
      śniadanie: Jajecznica z jednego jajka, jedna grzanka z dżemem z winogron.
      Zjedz dwa kęsy jajecznicy, przy pomocy palców, zrzuć resztę na podłogę. Jeden
      raz ugryź grzankę, następnie rozsmaruj dżem po swojej twarzy i obrusie.
      Drugie śniadanie: Cztery woskowe kredki (obojętnie jakiego koloru), garść
      ziemniaczanych czipsow, i szklanka mleka (3 łyki tylko, resztę rozlej) Obiad:
      Suchy patyk, dwie dwugroszówki i jednozłotówkę, cztery łyki rozgazowanego
      Sprite. Zagryzka przed snem: Rzuć grzankę na podłogę w kuchni.

      DZIEŃ DRUGI
      śniadanie: Podnieś z podłogi wczorajsza, grzankę i zjedz ja. Wypij pół
      butelki wyciągu z wanilii albo jedna buteleczkę farbki do kolorowania
      jedzenia. Drugie śniadanie: Polowe szminki w jaskrawym różowym kolorze i
      garść suchego psiego jedzenia, jedna kostkę lodu, jeśli masz na to ochotę.
      Popołudniową przekąska: Liż tak długo lizaka aż się zrobi klejący, zabierz na
      dwór, upuść do piasku. Podnieś i liż tak długo aż zrobi się czysty. Wtedy
      wnieś go z powrotem do domu i upuść na dywan. Obiad: Mały kamyk, albo nie
      ugotowane ziarnko grochu, wepchnij do lewej dziurki w nosie. Wylej sok z
      winogron na uklepane ziemniaki, zjedz łyżeczką.

      DZIEŃ TRZECI
      śniadanie: Dwa naleśniki z dużą ilością dżemu, zjedz jeden palcami, wetrzyj
      dżem we włosy. Szklanka mleka, wypij polowe, włóż drugiego naleśnika do
      reszty mleka w szklance. Po śniadaniu podnieś wczorajszego lizaka z dywanu i
      zliż włoski, połóż na siedzeniu najlepszego wyściełanego krzesła. Drugie
      śniadanie: 3 zapałki, kanapka z masłem orzechowym i dżemem. Wypluj kilka
      gryzów na podłogę. Wylej szklankę mleka na stół i wychłeptaj. Obiad: Miseczka
      lodów, garść czipsow, trochę czerwonego ponczu. Spróbuj wyśmiać trochę ponczu
      przez z nos, jeśli dasz rade.

      OSTATNI DZIEŃ
      śniadanie: Ćwierć tubki pasty do zębów (jakiegokolwiek smaku), kawałek mydła,
      oliwkę, szklankę mleka wrzuć do miseczki z płatkami kukurydzianymi, dodaj pół
      szklanki cukru. Gdy płatki zmiękną, wypij mleko, a reszta nakarm psa. Drugie
      śniadanie: Zjedz okruszki chleba z podłogi w kuchni i dywanu w pokoju
      gościnnym. Znajdź lizaka i zjedz go do końca. Obiad: Połóż spaghetti na
      grzbiecie psa, włóż klopsy mięsne do uszu. Włóż budyń do soku i wyssij przez
      słomkę.

      POWTÓRZ DIETĘ JEŚLI POTRZEBA !
      • mamadominika1 Re: Dieta cud! 23.10.05, 09:43
        No w koncu cos dla mnie- ja tak narzekam że gruba jestem. Będe wam pisała
        dokładną relacje jak mi odchudzanie idziesmile
        • aagulek witam :-) 23.10.05, 10:11
          ale się dziewczynki rozkrecilyscie, piszecie az nie nadazam czytac, choc
          ostatnio angazuje sie raczej w odpowiedzi niz pisanie co u nas...
          witam Anetę z córeczkami smile..zawsze marzylam o parce ale przy Magdusi coraz
          czesciej sobie mysle ze moze to drugie dziecie to fajnie by byla coreczka...ale
          o tym czy wogole to jeszcze za jakis czas bedziemy decydowac...i wiadomo czy
          chlopiec czy dziewczynka bedziemy sie cieszyc byle zdrowe bylo..
          w wawce pochmurno i pada wiec pewnie ze spaceru nici, ale wczoraj bylo tak
          cudnie i cieplutko smile ale ja i tak nie znosze jesieni...
          czytam Was jak to wprowadzacie te nowe jedzonka dzieciaczkom i az mnie kusi ale
          poki co twarda jestem, pogadam z pediatra jakie jest Jego zdanie, ale mysle ze
          jeszcze poczekac, chociaz do 5 miesiaca..
          Ola o przepisy na krolika spytaj na kwietniu bo wydaje mi sie ze to u nich
          czytalam ostatnio ze ktos szukal krolika, no chyba ze na niemowleciu..ja bym
          ugotowalana w wodzie bez dodatkow, bez soli jakis kawalek i sprobowala, chociaz
          jakos mnie ten krolik napawa obrzydzeniem, ale jak dla dziecka dobre to niech
          bedzie...
          pozdrawiam weekendowo smile
          Agnieszka
    • olina77 Weryfikacja rzeczywistości 22.10.05, 23:47
      I jeszcze jedno:

      Kobiety: aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i przymocuj na
      brzuchu worek z grochem. Trzymaj go tam przez 9 miesięcy. Po tym czasie
      wyjmij z worka 10 procent grochu.
      Mężczyźni: aby przygotować się do ojcostwa, pójdź do najbliższej apteki,
      wyłóż cala zawartość portfela na ladę i oddaj aptekarzowi. Następnie pójdź do
      supermarketu i załatw, by cala Twoja pensja była co miesiąc przelewana
      bezpośrednio na konto sklepu.


      Aby przekonać się, jak będą wyglądały Twoje noce, powinieneś chodzić po
      pokoju od 5 po południu do 10 wieczorem, nosząc mokry tobołek o wadze około 5
      kilogramów.
      O 10 wieczorem odłóż tobołek, nastaw budzik na północ i idź spać. O północy
      wstań i chodź po pokoju z tobołkiem na rękach do godziny pierwszej. Nastaw
      budzik na 3 rano. Ponieważ nie możesz zasnąć, wstań o 2 i weź sobie coś do
      picia. Wróć do łóżka o 2.45. Wstań, gdy budzik zadzwoni o 3


      Śpiewaj piosenki przy zgaszonym świetle do godziny 4. Ustaw budzik na 5.
      Wstań. Zrób śniadanie. Postępuj tak przez 5 lat. Sprawiaj wrażenie
      zadowolonego z życia.


      Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki pingpongowej.
      Zawieś na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej papki i spróbuj
      za pomocą łyżeczki przełożyć jej połowę do wnętrza bujającego się melona,
      udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na
      kolana. Jesteś już gotów karmić roczne niemowlę. Aby przygotować się na
      karmienie raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich
      zasłonach. Ukryj paluszek rybny za szafa i zostaw go tam na parę miesięcy.


      Ubieranie maluchów nie jest wcale takie łatwe, jak się wydaje. Kup ośmiornicę
      i siatkową torbę. Spróbuj włożyć ośmiornicę do torby tak, by żadne jej ramię
      nie wystawało na zewnątrz. Czas przeznaczony na to zadanie: całe
      przedpołudnie.


      Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami do
      ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź
      kilkanaście metrów od domu. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po
      drodze zatrzymuj się, by dokładnie przyjrzeć się każdemu niedopałkowi na
      chodniku, każdej gumie do żucia, każdemu papierkowi i każdemu martwemu
      owadowi. Wróć pod dom. Krzycz głośno, że masz już tego wszystkiego dosyć, aż
      sąsiedzi staną w oknach i z zaciekawieniem zaczną się na Ciebie gapić. Teraz
      jesteś już gotów, by zabrać swojego malucha na spacer.


      Pójdź do supermarketu, zabierając ze sobą cokolwiek, co przypomina dziecko w
      wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego dorosły kozioł. Jeśli
      chciałbyś mieć więcej niż jedno dziecko, weź ze sobą kilka kozłów. Zrób
      sprawunki na cały tydzień, nie spuszczając ich z oczu ani na chwilę. Zapłać
      za wszystko, co kozły zjedzą lub zniszczą.


      Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się, ze
      śpiewasz podczas kąpieli "Ja jestem pan Tik-Tak", jesteś gotów, by zostać
      rodzicem.


      Pamiętaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy.


      Zanim dorobisz się potomstwa poszukaj ludzi, którzy mają już dzieci. Krytykuj
      ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że nie uczą
      swoich pociech dyscypliny i ze pozwalają im na wszystko. Doradzaj im bez
      przerwy, co powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak maja nauczyć
      je dobrych manier i zachowania przy stole. Ciesz się tym okresem. Nigdy
      później nie będziesz już tak doskonałym ekspertem w wychowywaniu dzieci.
      ...prawda, że życiowe?
    • olina77 Do Anetuchap 23.10.05, 00:13
      Wklejam ci linka do forum "wcześniaki" i sorki za zniekształcenie twojego nicka
      w poprzednim wpisie!

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15302
      • anetuchap Re: Do Anetuchap 23.10.05, 14:07
        Witam!Dziękuję za serdeczne przyjęcie mnie do waszego grona.
        Z tym nickiem to nawet nie zauważyłam.Postaram się odpowiedzieć
        na wasze pytania.
        -mój gruby szkrab waży ok 7500g,w czwartek napiszę dokładnie,
        bo idziemy do lekarza
        -moja starsza córcia,29tydz,1250g żywej wagi,przez miesiąc
        lerzała na Zaspie.To był koszmar,dużo stresu,lęku a czasami to
        nawet rozpacz.Niestety wynikiem wcześniactwa jest u Leny
        porażenie mózgowe,naszczęście w bardzo łagodnej formie.
        Myślę,że to była wina ginekologa,że miałam tak przedwczesny
        poród.Po prostu zlekceważył moje skurcze
        -gdy drugi raz zaszłam w ciąże poszłam do poleconego lekarza
        od trudnych ciąż.Okazało się,że mam krótką szyjkę macicy,
        trzeba było założyć szew.Ok 20tyg pojawiły się skurcze,
        tym razem zostałam obstawiona lekami.Moja macica reaguje
        skurczami na obce ciało jakim jest dzieckosad
        Z Mają dotrwałam aż do 35tyg.
        -mój mąż już chyba się odnalezł wtym babińcu,chcemy nawet
        mieć kotkę,ha ha
        -dzięki za link na forum wcześniaki,ja jestem taki trochę
        komputerowy beton
        Jeśli o czymś zapomniałam to potem dopiszę.Szkoda,że nie
        było mnie na waszym spotkaniu w Gdynisad
        Muszę kończyć bo Wrzaskun się obudził i muszę biec z pomocą.
        Pozdrawiam was cieplutko
        Aneta
      • sowikoj Do OLI 23.10.05, 15:02
        Dzięki - dawno się tak nie uśmiałam z całą rodzinką, której to na głos
        czytałam. A Olcianam w głos wtórowała smile
        • jezzmam A my jestesmy juz po szczepieniu. 23.10.05, 15:41
          Juz trzeci raz byliśmy na szczepieniu i musze powiedziec, że te szczepionki skojarzone są super. Jedno ukłucie i żadnych zmian w zachowaniu dziecka. Tak jakby nic się nie stało. Dobrze, że jest nowy wątek, bo tego było juz dość dużo na poprzednim. Grzecznie się wpisałam na liste obecności i czytam czytam, a jest co poczytać. Na wypadanie włosów to dobry jest witaral, mi pomógł, można spróbować. Raz juz spadł śnieg u nas, a poza tym jest ok. Pozdrawiam wszystkie mamy.
          • grazka30 Mamy juz 4.5 miesiaca! 24.10.05, 00:07
            Hej, od jakiegos czasu sledze wasze wypowiedzi i uwazam ze to super sprawa,
            zwlaszcza dla mnie. Jestem "skazana" na samotnosc, bo mieszkam w Antwerpi-
            Belgia, gdzie tez przyszedl na swiat 07.06.2005 moj brzdac - Grzes mial 3260g i
            50.5cm. W tej chwili ma 64cm i 6kg-wiem ze to malo, wiec jestesmy pod czujnym
            okiem milej pani doktor. Karmie nadal piersia i jak narazie nie zapowiada sie
            abym przestala.
            My tez tydzien temu dostalismy 3 juz szczepionke i ku mojemu zdziwieniu Grzes
            zaplakal mi tylko po ukluciu.
            Mam troche zdjec do pokazania ale nie mam programu. Czy macie moze jakis dobry
            ale i niezbyt skomplikowany program?
            • ekim3 Re: Mamy juz 4.5 miesiaca! 24.10.05, 09:05
              Witamy serdecznie kolejna nowa Mamusie i brzdaca Grzesia.
              Gorace pozdrowienia
              • ekim3 Pierwsza przespana noc...i depresja 24.10.05, 09:48
                Czesc Dziewczyny,
                Moj Mateuszek przespal dzisiaj calutka noc! Nie obudzil sie na nocne karmienie.
                Przebudzil sie dopiero okolo 7:30 i to wesolutki a nie wilczo glodny. wink)
                I to obylo sie bez zaklinania. Po prostu dostal wieczorem swoja zwykla porcje
                mleka tyle ze zageszczona kaszka. I poskutkowalo! Obawiam sie, ze to tylko
                jednorazowa akcja ale moze bedzie takich coraz wiecej... Trzeba byc dobrej
                mysli. wink)
                Przynajmniej poprawil mi sie humor bo wczoraj mialam jakas totalna depresje...
                ;-( Czasami mnie to dopada, mam wszystkiego dosc, nieprzespanych nocy,
                stresow, braku czasu na cokolwiek itd... I jestem na siebie cholernie zla bo co
                ze mnie za matka co ma takie mysli ;-((( I zaczynam sie martwic, ze nie daje
                rady, ze nie nadaje sie na mame itd, itp... Totalny dol. ;-(( Na depresje
                poporodowa to chyba troche za pozno. Moze depresja jesienna??? wink
                Oj sorry, ze tak zrzedze ale czasami trzeba to z siebie wyrzucic... Uff.

                A dzis swieci slonko, Mateuszek sie usmiecha i od razu lepiej.
                Pozdrawiam wszystkie Mamusie i maluchy.
                • amelia2005 Re: Pierwsza przespana noc...i depresja 24.10.05, 10:52
                  EWUŚ - mamo najukochańszego Mateuszka! Jak sama zauważyłaś za oknem takie
                  śliczne słoneczko! Ładuj akumulatorki póki świeci!!
                  Nie przejmuj się głupimi myślami, chyba każda młoda mama to przeżywa i nie ma co
                  jeszcze dodatkowo truć się wyrzutami sumienia!
                  Wylewaj wszystkie swoje smutki na naszym forum niech sobie lecą gdzieś w
                  wirtualny świat, a Tobie zaraz będzie lepiej!
                  A w smutnych chwilach dobrze zajrzyj w oczka Mateuszka, to co zobaczysz sprawi
                  że zapomnisz o wszystkich troskach smile
                  Przesyłamy optymistyczną energię- Aga z akumulatorkiem Amelią
                  • ekim3 do Agi - Amelii2005 24.10.05, 14:53
                    Agus,
                    Bardzo Ci dziekuje za dobre slowo.
                    Naprawde bardzo mnie pocieszyl Twoj post. I masz racje nasze male akumulatorki
                    potrafia przekazywac duuuuzo energii. wink))

                    Usciski dla Ciebie i Amelki
              • nika1228 Re: Mamy juz 4.5 miesiaca! 17.11.05, 23:16
                A moja Olka dzisiaj skończyła pół orku dokładnie o 12 w południe - jak ten
                czass zybko leci ...
            • sowikoj Do Grażki - tłuściutki chudzielec z niedowagą? 25.10.05, 18:05
              Miałam wcześniej napisać, ale ...
              Byłyśmy na szczepieniu. Wszystko ładnie, bez płaczu itd. Ale...
              No właśnie. Mała waży NIECAŁE 6 kg. To jakieś 540g za mało. (liczy się z wagi
              urodzeniowej, tej do której spadła po porodzie w stosunku do obecnej i wiek w
              tygodniach), a że przy tym morfologia była niezbyt dobra to mała dostała
              hemofer i przed tym kwas foliowy. Mam jej rozpuszczać tabletkęw wodzie lub soku
              na 10min. przed żelazem. Do tego, ponieważ ostatnio wszystko robi tylko nie
              pije w porze karmienia, choć "startuje" głodna to mam obserwować czy nie ma od
              czasu do czasu podwyższonej temperatury. nie zaobserwowałam. Ale na wszelki
              wypadek idziemy badać mocz (jak złapiemy). Ola jest malutka - około 63cm. Ale
              jak na nią spojrzeć to ma papułki i fałdki i raczej wygląda "tłuściutko" więc
              już sama nie wiem. Na razie się nie przejmuję, bo z synkiem było podobnie. A
              jak widać wprowadzenie stałego posiłku (owoc lub ziemniaczki z dynia) niewiele
              dało. To jest ostateczny wg męża argument, że mam olać pracę i się nie
              wygłupiać, bo jak jeszcze pokarm stracę to co wtedy? A dodam, że Ola nie bardzo
              sobie radzi ze smoczkiem i butelką. Soku to nawet 50 ml przez pół dnia nie
              wypije. A dokarmiać nie chcę i ciut się obawiam, skoro reaguje prężeniem i
              brzydkim stolcem na byle łyżkę jogurtu czy śmietany w mojej diecie. Napisz
              proszę jak się u Was sytuacja "rozwinie".

              Troszkę się boję jak zareaguje na to żelazo - oby nie tak jak na
              marchewkę.Piszcie prosze jak u WAs było przy żelazie, bo czytałam, że któraś z
              Was też daje maluchowi, ale nie mogę tego znaleźć sad

              Pozdrawiam.
              • muszelka04 Re: Do Grażki - tłuściutki chudzielec z niedowagą 25.10.05, 21:32
                Ja Martynce podaję już od kilku tygodni Hemofer (2x po 5 kropli) i kwas foliowy
                również. Na szczęście żadnych sensacji nie było oprócz czarnych kupek, ale M.
                robi je regularnie i bez problemu, tylko mają kolor czarny. Zmienił się też ich
                zapach, ale to raczej od stałych pokarmów.
                • sowikoj Re: Do Grażki - tłuściutki chudzielec z niedowagą 26.10.05, 14:35
                  Uspokoiłaś mnie troszkę - dziękuję.
                  • monika450 Re: Do Grażki - tłuściutki chudzielec z niedowagą 26.10.05, 15:07
                    kolor oczu - u nas taki brązowo szary, jeszcze się bedzie zmieniał ja mam
                    nienbieskie a mój mąż piwne więc Monika raczej będzie miała ciemne ale
                    słyszałam ze kolor oczu może się zmienić nawet w wieku 6 lat także spokojnie.
                    Czytam was dziewczyny ale niestety nie nadążam pisać, tak absorbujące jest moje
                    dziecko że szok. W dzień jakby przestała spać tylko się domaga uwagi, coprawda
                    noc przesypia całą, ale ja po takim dniu z nią też śpie jak zabita i wogóle
                    jakoś nie mama czasu. Zastanawiam się skąd wy macie tyle czasu aby pisać pisać
                    i pisać..... ale dobrze piszcie dalej.
                    My teraz znowu na wyjeżdzie.
                    w poniedziałek bylismy w poradni to akurat 4 i pół tygodnia i 7500 oraz 74 cm.
                    główka 42 cm, tułów 42. Wszysko dobrze poza oczkiem które ciągle niestety
                    ropieje. Mamy krople ale tak się je cieżko zakrapla.....o matko..... i córko....
                    Moze któraś z was ma pomysł jak porządnie i szybko dokładnie wkropić maluszkowi
                    kropelkę do oka (worka spojówkowego) uffff
                    Pozdrawiam
                    • mamunia_mikunia Wszystkiego naj.............. 27.10.05, 18:39
                      Bartuniu wszystkiego naj,naj, naj
                      życzy ciocia Ania i Twój rówieśnik Mikołaj
    • mama_mikolaja5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 24.10.05, 16:53
      Aniu niepotrzebnie się zamartwiałaś na zapas, jak widzisz z Dominikiem wszystko
      w porządku, pisałaś że waży 8 kg, to jak niespełna pięciomiesięczne dziecko to
      całkiem nieźle. Trzymaj się cieplutko. Chwilowy brak apetytu misia faktycznie
      może być wywołany ząbkami. My jeszcze tego problemu nie mamy, ale też wszystko
      co Mikołaj dostanie do rączek ląduje w jego buzi i jest strasznie obślinione.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30790336
      • emma_euro_emma Mikołaj 24.10.05, 20:11
        Ojej, jaki Mikołajek jest przystojnysmile Zamieść więcej Jego zdjęć, jeśli możeszsmile
    • mama_mikolaja5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 24.10.05, 20:36
      Kasiu bardzo dziękujemy z Mikołajkiem za słowa uznania. Sebastianek jest
      również przecudnym brzdącem. W najbliższym czasie zamieścimy inne zdjęcia,
      musimy tylko zmniejszyć ich rozmiar. Muszę uciekać bo maluch właśnie się budzi
      po czterogodzinnej drzemce. Jest głodny że zje teraz chyba "konia z kopytkami".
      Ciekawe co on będzie robił w nocy jak w dzień się wyspał - nie chcę nawet o tym
      myśleć, a jutro o 6:00 pobudka do pracy.
      Pozdrawiam Ciebie i Twoich mężczyzn - Sebastianka i Artura.
      Więcej zdjęć Mikołaja możesz zobaczyć na stronie:
      bobasy.pl/?u=miki&s=8b8facae8da8c3b414fbe09e90742938
      • cruk dopisuje sie do listy 24.10.05, 21:03
        1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
        2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
        2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
        urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
        3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
        4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
        słoneczko _ Mikołaj
        5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
        na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
        refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
        6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
        7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
        przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
        8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
        nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
        wychowawczysmile
        9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
        16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
        10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
        pedagog, do końca roku na wychowawczym
        11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
        (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
        listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
        12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
        maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
        olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
        13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
        07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
        14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
        Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
        15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
        córka Maja - w grudniu 6 lat.
        16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
        17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
        (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
        różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
        18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś ur.
        16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
        19. Nicolaya79 - Monika(1979) z Warszawy. Jestem mamą Alka. Synek urodził się
        28 maja, chociaż termin był na 8.06. Niestety,
        łożysko zaczęło się odklejać i wylądowałam na stole operacyjnym w
        przyspieszonym terminie.Obecnie jestem na wychowawczym
        20. mamunia_mikunia wink Ania 1975 z Wrocławia. Jestem mamą Mikołaja, który
        urodził sie 2 czerwca. Obecnie jestem na wychowawczym. Mam nadzieje, ze moge
        sie "dopisać" do waszego grona. Pozdrawiam cieplutko
        21. grazka30 - Grazyna 1975 z Warszawy. Mama Grzesia z 07.06.2005.-nie spieszyl
        sie do nas, urodzil sie tydzien po terminie. Ja tez prosze o przyjecie do
        waszego gronka.

        22. cruk: Patrycja (1978r) Warszawa, mama Piotrka (ur. 22 maja 2005r. 11:30,
        termin 9 czerwca, 3180g, 56cm). Na wychowawczym do 11 kwietnia 2006r. a..moze i
        dluzej smile
        • cruk pytki 24.10.05, 21:10
          hej dziewczyny z Tychow, moj maz - Szymek- stamtad pochodzi, chodzil
          do "Kruczka" smile 1978r. rowniez smile Czesto bywamy w Tychach u Dziadkow, chociaz
          niestety juz za rok, beda oni mieszkac pod Warszawa sad skoncza sie podroze na
          Slask..ech, szkoda

          mam pytanie o "dorabianie" na wychowawczym, czy istnieje jakies ograniczenie
          wzgledem wysokosci wynagrodzenia? Urlop wychowawczy mam bezlatny (bez zasilku) -
          wiem ze ograniczeniom podlegaja kwestie czasu wykonywanej pracy podczas
          urlopu - (Kodeks Pracy czerwiec 1974 Art. 1862):

          Art. 1862. § 1. W czasie urlopu wychowawczego pracownik ma prawo podjąć pracę
          zarobkową u dotychczasowego lub innego pracodawcy albo inną działalność, a
          także naukę lub szkolenie, jeżeli nie wyłącza to możliwości sprawowania
          osobistej opieki nad dzieckiem.
          § 2. W razie ustalenia, że pracownik trwale zaprzestał sprawowania osobistej
          opieki nad dzieckiem, pracodawca wzywa pracownika do stawienia się do pracy w
          terminie przez siebie wskazanym, nie później jednak niż w ciągu 30 dni od dnia
          powzięcia takiej wiadomości i nie wcześniej niż po upływie 3 dni od dnia
          wezwania.
          § 3. Przepis § 2 stosuje się także w razie stwierdzenia przez pracodawcę, że z
          urlopu wychowawczego korzystają w tym samym czasie oboje rodzice lub
          opiekunowie dziecka; nie dotyczy to przypadku określonego w art. 186 § 3.


          ale czy poza czasem pracy okreslona tez jest wysokosc wynagrodzenia, czy
          dowolnie moge sobie podorabiac smile)

          Dostalam ciekawa propozycje z ktorej zamierzam niecnie skorzystac smile
          • kaqsia Re: pytki 24.10.05, 21:55
            Cruk,
            nigdzie nie jest napisane do jakiej kwoty można dorobić.Ja pracowałam już na
            macierzyńskim na umowę o dzieło.Nawet składek nie musiałam odprowadzać tylko
            podatek.Musiałam napisać tylko oświadczenie że byłam na zasiłku.W ZUS-e są tak
            zakręceni ze sama musiałam w ustawach szukać.Pamiętaj tylko,że jeśli pobierasz
            zasiłek wychowawczy przez pomoc społeczną to jak Cię zwolnią nie będziesz miała
            kuroniówki.Ostożnie.

            A u nas było weselicho w weekend.AAAAle mnie nogi bolą.Mój mąż lubi sobie po
            kicać.Ja też.Tylko córcia beczała że mama tańczy z innym tatą (strażnik
            małżeńskiej wierności czy co???).
            idę już spać bo chyba z miesiąc będę odsypiała to weselicho.


            Całuski Agata
            • renia73 Re: pytki 25.10.05, 08:01
              tak jak napisała kaqusia nie ma ograniczeń...
          • mamadominika1 Re: pytki 24.10.05, 22:10
            A gdzie mieszkał, a moge wiedziec nazwisko, moze znam (wyslij na priva).
            Pozdrowienia z Tychów dla męża!!! Aha a dziadkowie gdzie mieszkają?
            • mamadominika1 Basen 24.10.05, 22:16
              Dziewczyny- czy któraś z was chodzi już na basen z dzidzią, a jeżeli tak to na
              jaki (temperatura, chlorowany, czy jodowany itp). Napiszcie jak reakcje dzieci.
              My bysmy chcieli zacząć chodzić, ale sie boje czy to Misowi nie zaszkodzi
              (oczywiście jak się ureguluje sprawa moczy) Co sadzicie na temat chodzenia na
              basen?
              • sowikoj TYCHY 24.10.05, 22:32
                Robię się sentymentalna - kończyłam w Tychach Budowlankę smile Pozdrawiam gorąco


                My jutro na szczepienie, a mała coś marudzi i chyb katarek, albo ząbki bo juz
                nie wiem co - cały dzień popłakiwała i krzyczała. A ona prawie nigdy nie
                płacze. Zobaczymy....
              • kaja_77 Re: Basen 24.10.05, 22:47
                my tez chcemy z mała chodzic na basen, znajomi chwala sobie basen w Katowicach-
                okolice huty Baildon. Może wybierzemy się w przyszłym m-cu, to opowiem co i jak.
                • mamadominika1 Re: Basen 25.10.05, 08:21
                  Też słyszałam o tym basenie w Katowicach, jak będziecie jechać to daj znać, to
                  się może spotkamy. Ja zaglądam na forum codzienniesmile
                  Aha , a co z badaniami mamusiek, podobno trzeba mieć jakieś zaświadczenie od
                  ginekologa???
                  • mamadominika1 Smutno mi 25.10.05, 08:27
                    Smutno mi... bo zamieszczam cały czas zdjęcia mojego misia, a nikt go nie
                    ogląda..nikt nie pisze żadnych komentarzy... smile
                    A tak wogóle to zrobiłam mu wczoraj sesje zdjęciową w lusterku, odkryłam że
                    super się bawi z lusterkiem, podnosi głowę i się do siebie smieje, a napiszcie
                    wy jakie zabawy odkryłyscie z maluszkami, może coś "podpatrze" bo pod pałąkiem
                    Misiowi zaczyna się nudzić.
                    • sowikoj Re: Smutno mi 25.10.05, 09:17
                      Co do pałąka to schowaj go na dwa dni. Potem murowane, że zainteresowanie
                      wróci. U nas jeszcze książeczka"do jedzenia" i czytam jej Kubusia z obrazkami -
                      wywala wielkie oczyska na obrazki (mhmmmm sama rozkosz patrzeć). smile

                      nie smuć się bo brak wpisów nie oznacza, że nikt tam nie zagląda. Czasem zżera
                      nas zazdość, że my nie mamy takich ładnych zdjątek i dlatego nic nie piszemy wink
                      taaaaa...... cos jest na rzeczy smile
                    • emma_euro_emma Re: Smutno mi 25.10.05, 10:31
                      Aniu, mam Twojego Domonika w "Ulubionych" i zawsze wiem, kiedy są nowe zdjęcia i oglądam je z wielką radością. A to, że nic nie piszę, nie znaczy, że nie oglądam Dominika. Piszę tylko za siebie, ale myślę, że dużo innych dziewczyn też nie zawsze komentuje zdjęcia.
                      Nawiasem mówiąc - zabójczo wyszedł w tym lusterku tutaj:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29950928&a=30906873
                  • kaja_77 Re: Basen 25.10.05, 14:43
                    niestety trzeba miec badania, ale raczej lekarze nie robia zadnych dodatkowych
                    badan, tylko pisza ze jest ok i daja pieczatke (tak przynajmniej bylo w
                    przypadku mojej kolezanki).

              • kaja_77 Re: Basen 24.10.05, 22:52
                www.swimmer.pl/
            • cruk Re: pytki 25.10.05, 10:30
              w budowlance uczyla chemii Mama smile) a mieszkaja niedaleko stacji Jetta i
              McDonald'sa (jak sie leci od strony browarow w strone Mikolowa).
          • amelia2005 Cicha noc 24.10.05, 22:37
            Witam ponownie!
            Cieszę się Ewuś że u Ciebie już lepsze klimaty! A pewnie jeszcze bardziej cieszy
            się Mateuszek smile TAK TRZYMAĆ

            Ja też chciałam podpytać o ten basen. Któraś mama już chodzi od jakiegoś czasu z
            synkiem, ale nie za bardzo jestem w temacie. To może Ty Reniu- mamo Piotruia?
            Mogłabyś jeszcze raz nam nowym coś napisać- na co zwrócić uwagę, jak zareagował
            synek za pierwszym razem, itp?
            Chętnie wybrałabym się z córeczką, ale wciąż mam obawy. Póki co przyzwyczajam ją
            do duużej wody podczas wspólnych kąpieli w "dorosłej wannie". Bardzo obie lubimy
            te kąpiele smile

            Muszelko na pocieszenie mogę napisać że nasz wózek dosłownie rozpadł się po 3
            miesiącach użytkowania! Musieliśmy go reklamować i na 2 tygodnie zostałam bez
            wózka.. Kupiłam fajną spaceróweczkę, więc na przyszły rok mamy już z głowy,
            rozkłada się na płasko i mała bardzo ją polubiła.

            Aniu- mamo Mikunia a może to ząbki???
            Pozdrawiamy i życzymy wszystkim mamom cichej nocy
            • ekim3 Re: Cicha noc 25.10.05, 13:10
              Dzieki. wink) U nas dzisiaj dobry nastroj mimo paskudnej pogody za oknem.
              Matys niestety dzis obudzil sie standardowo o godz. 4 rano na karmienie, kaszka
              tym razem nie pomogla. ;-(
              Aga, co to byl za wozek??? 3 miesiace to troche malo. Amelka juz jezdzi w
              spacerowce czy polubila ja wizualnie? wink) Ja bym juz malego chetnie
              przesadzila ale niestety jeszcze nie siedzi...

              Pozdrawiamy.
        • emma_euro_emma Re: dopisuje sie do listy 24.10.05, 23:38
          No, Patrycja - a gdzie Ty się podziewałaś?! Wreszcie do nas zajrzałaśsmile
          • cruk rozne 25.10.05, 10:32
            zlapalismy katar, nie wiem skad i jak i generalnie nie bardzo mi bylo po drodze
            do kompa.

            Na basen my chodzimy z Pitkiem, ostatnia sobota sila rzeczy nam przepadla...ta
            najblizsza pewnie tez.. sad no ale zdrowko najwazniejsze.

            Jutro mamy pediatre, moze szczepienia (katar nie jest przeciwskazaniem).

            Zasilkow zadnych "pomocowych" nie pobieram, nie jestem tez na platnym
            wychowawczym wiec rozumiem ze moge szalec w temacie wynagrodzenia smile)))) (joke)

            sciskaMy
        • aga.zk Re: dopisuje sie do listy 26.10.05, 16:44
          1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
          2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
          2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
          urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
          3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
          4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
          słoneczko _ Mikołaj
          5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
          na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
          refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
          6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
          7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
          przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
          8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
          nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
          wychowawczysmile
          9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
          16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
          10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
          pedagog, do końca roku na wychowawczym
          11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
          (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
          listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
          12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
          maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
          olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
          13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
          07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
          14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
          Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
          15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
          córka Maja - w grudniu 6 lat.
          16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
          17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
          (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
          różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
          18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś ur.
          16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
          19. Nicolaya79 - Monika(1979) z Warszawy. Jestem mamą Alka. Synek urodził się
          28 maja, chociaż termin był na 8.06. Niestety,
          łożysko zaczęło się odklejać i wylądowałam na stole operacyjnym w
          przyspieszonym terminie.Obecnie jestem na wychowawczym
          20. mamunia_mikunia wink Ania 1975 z Wrocławia. Jestem mamą Mikołaja, który
          urodził sie 2 czerwca. Obecnie jestem na wychowawczym. Mam nadzieje, ze moge
          sie "dopisać" do waszego grona. Pozdrawiam cieplutko
          21. grazka30 - Grazyna 1975 z Warszawy. Mama Grzesia z 07.06.2005.-nie spieszyl
          sie do nas, urodzil sie tydzien po terminie. Ja tez prosze o przyjecie do
          waszego gronka.

          22. cruk: Patrycja (1978r) Warszawa, mama Piotrka (ur. 22 maja 2005r. 11:30,
          termin 9 czerwca, 3180g, 56cm). Na wychowawczym do 11 kwietnia 2006r. a..moze i
          dluzej smile

          23. Cześć wszystkim majowym i czewcowym mamom!!!
          Jeżeli można jeszcze do was się doł.ączyć to będzie mi bardzo miło!
          Mam na imię Agnieszka. Mój drugi synek Michaś przyszedł na świat 06 maja.
          Pierwszy - Piotruś ma 6 lat. Za tydzień mam wrócić do pracy i bardzo się tego
          boję..
          Pozdrawiam Wszystkich
          • jezzmam Re: dopisuje sie do listy 26.10.05, 17:26
            Jezzmam - Basia (1979) z Podhala, mama Fabianka ur. 9.06.2005r. Jestem na urlopie wychowawczym.
          • jezzmam Re: dopisuje sie do listy 26.10.05, 17:29
            aga.zk napisała:

            1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
            2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
            2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
            urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
            3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
            4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
            słoneczko _ Mikołaj
            5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
            na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
            refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
            6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
            7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
            przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
            8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
            nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
            wychowawczysmile
            9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
            16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
            10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005
            pedagog, do końca roku na wychowawczym
            11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
            29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
            istę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
            12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
            maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
            olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
            13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
            07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
            14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
            Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
            15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
            córka Maja - w grudniu 6 lat.
            16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
            17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
            1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
            różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
            18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś ur.
            16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
            19. Nicolaya79 - Monika(1979) z Warszawy. Jestem mamą Alka. Synek urodził się
            28 maja, chociaż termin był na 8.06. Niestety,
            łożysko zaczęło się odklejać i wylądowałam na stole operacyjnym w
            przyspieszonym terminie.Obecnie jestem na wychowawczym
            20. mamunia_mikunia wink Ania 1975 z Wrocławia. Jestem mamą Mikołaja, który
            urodził sie 2 czerwca. Obecnie jestem na wychowawczym. Mam nadzieje, ze moge
            sie "dopisać" do waszego grona. Pozdrawiam cieplutko
            21. grazka30 - Grazyna 1975 z Warszawy. Mama Grzesia z 07.06.2005.-nie spieszyl
            sie do nas, urodzil sie tydzien po terminie. Ja tez prosze o przyjecie do
            waszego gronka.
            22. cruk: Patrycja (1978r) Warszawa, mama Piotrka (ur. 22 maja 2005r. 11:30,
            termin 9 czerwca, 3180g, 56cm). Na wychowawczym do 11 kwietnia 2006r. a..moze i
            dluzej smile
            23. Cześć wszystkim majowym i czewcowym mamom!!!
            Jeżeli można jeszcze do was się doł.ączyć to będzie mi bardzo miło!
            Mam na imię Agnieszka. Mój drugi synek Michaś przyszedł na świat 06 maja.
            Pierwszy - Piotruś ma 6 lat. Za tydzień mam wrócić do pracy i bardzo się tego
            boję..
            24. Jezzmam - Basia (1979) z Podhala, mama Fabianka ur. 9.06.2005r. Jestem na urlopie wychowawczym.
            • kaja_77 Re: dopisuje sie do listy 27.10.05, 21:04
              przepadłam gdzieś, więc wpisuję się jeszcze raz:


              1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
              2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
              2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
              urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
              3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
              4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
              słoneczko _ Mikołaj
              5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
              na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
              refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
              6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
              7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
              przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
              8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
              nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
              wychowawczysmile
              9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
              16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
              10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005
              pedagog, do końca roku na wychowawczym
              11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
              29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
              istę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
              12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
              maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
              olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
              13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
              07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
              14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
              Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
              15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
              córka Maja - w grudniu 6 lat.
              16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
              17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
              1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
              różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
              18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś ur.
              16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
              19. Nicolaya79 - Monika(1979) z Warszawy. Jestem mamą Alka. Synek urodził się
              28 maja, chociaż termin był na 8.06. Niestety,
              łożysko zaczęło się odklejać i wylądowałam na stole operacyjnym w
              przyspieszonym terminie.Obecnie jestem na wychowawczym
              20. mamunia_mikunia wink Ania 1975 z Wrocławia. Jestem mamą Mikołaja, który
              urodził sie 2 czerwca. Obecnie jestem na wychowawczym. Mam nadzieje, ze moge
              sie "dopisać" do waszego grona. Pozdrawiam cieplutko
              21. grazka30 - Grazyna 1975 z Warszawy. Mama Grzesia z 07.06.2005.-nie spieszyl
              sie do nas, urodzil sie tydzien po terminie. Ja tez prosze o przyjecie do
              waszego gronka.
              22. cruk: Patrycja (1978r) Warszawa, mama Piotrka (ur. 22 maja 2005r. 11:30,
              termin 9 czerwca, 3180g, 56cm). Na wychowawczym do 11 kwietnia 2006r. a..moze i
              dluzej smile
              23. Cześć wszystkim majowym i czewcowym mamom!!!
              Jeżeli można jeszcze do was się doł.ączyć to będzie mi bardzo miło!
              Mam na imię Agnieszka. Mój drugi synek Michaś przyszedł na świat 06 maja.
              Pierwszy - Piotruś ma 6 lat. Za tydzień mam wrócić do pracy i bardzo się tego
              boję..
              24. Jezzmam - Basia (1979) z Podhala, mama Fabianka ur. 9.06.2005r. Jestem na
              urlopie wychowawczym.
              25. Kaja_77- Kasia (1977) z Rudy Śl., mama Emilki (03.06.2005). Od 11.11.05 na
              urlopie wychowawczym, niestety tylko do końca roku, później ja do pracy a
              malusią oddaję pod opiekę teściowej.
              • aska0619 Re: dopisuje sie do listy 27.10.05, 21:26
                26.aska0619-Witajcie!Podczytuje was już od roku i stwierdziłam,że jak teraz się
                nie dopisze to już koniec....
                Mam na imię Aśka (1974), mąż Tomasz(1974),córka Gabrysia(06.08.1999)i Zuzia
                (30.05.2005)ps.pozdrowienia dla sgosi i reni73
                • sgosia5 Re: dopisuje sie do listy 27.10.05, 22:01
                  No nareszcie!!! Już myślałam, że mąż odłączył Ci dostęp do internetuwink))
                  Dla niewtajemniczonych: aska pojawiła się parę razy na innym forum dla
                  czerwcówek i zniknęła, a bardzo dobrze ją znamy z renią, bo to nasza sąsiadka z
                  ulicy, gdzie mieszkają nasi rodzice i bliska koleżanka naszej trzeciej siostry.
                  Dobrze napisałam?
                  Ale zrobiłam oczy jak mi się kiedyś na priva ujawniła!
                  Dopisuj szybciutko, co tam słychać u Zuzi? A może masz jakieś zdjęcia?
                  Pozdrawiam!
          • jezzmam Rewelacja!!!!!! 26.10.05, 17:58
            Pojechaliśmy w tamtym tygodniu do Krakowa i kupiliśmy huśtawkę.
            Rewelacja-Fabciu potrafi sie w niej kołysać nawet 2godziny(zdjęcia na zobaczcie).
            Mata poszła niestety w odstawkę(110zł poszło sie paść)
            Od początku Fabciu maty nie lubił(może kiedyś do niej wrócimy)
            Co do spacerówki-my od paru ładnych tygodni jeżdzimy spacerówką
            i to Młodemu BARDZO odpowiada.
            Ja też oglądam mnustwo zdjęć a nie zawsze sie dopisuje.
            Dziś też byliśmy w Krakowie bo lubie Chińską kuchnie
            no i oczywiście na zakupy na Mikołaja(zaczęły sie dzieci to
            i Mikołaj sie zaczął)
            Pozdrawiamy WSZYSTKIE DZIECIAKI I MAMUSIE
            • olina77 Re: Rewelacja!!!!!! 26.10.05, 18:56
              Jazzmam szukałam zdjęcia z huśtawką i nie znalazłam. Pewnie moderatorka jeszcze
              nie wkleiła sad u nas mata też raczej leży i zawadza, boję się, że z huśtawką
              będzie to samo. A chińszczyznę też uwielbiam! W Gdyni jest super
              knajpa...uuuuuuuu aż mi ślina cieknie...wieprzowina po syczuańsku i ryż z
              warzywami.....
              • jezzmam do Oliny77 26.10.05, 19:17
                Na wakacje wybieramy sie nad morze to może...........
                • jezzmam Nogaczki!!! 26.10.05, 19:59
                  Wpadłam jeszcze na chwilę, bo mój Synuś właśnie odkrył, że ma nóżki, no i musiał je oczywiście spróbować. A teraz nie chce się dać ubrać, bo ciągle chce je trzymać w buzi.
                • olina77 Re: do Oliny77 26.10.05, 21:04
                  hej to koniecznie musimy się spotkać smile)) a knajpę polecam! jak będziesz miała
                  jechać to podrzucę ci namiary
                  • muszelka04 Re: do Oliny77 26.10.05, 21:49
                    Olina, a ten Ferrum Lek jest tez na receptę??
                    • muszelka04 Do Cruk 26.10.05, 21:50
                      Patrycja, znalazłam artykuł o urlopie wychowawczym, może Ciebie lub inne
                      dziewczyny zaineresuje:
                      www.infor.pl/?rodzaj=1&news=21141
                    • olina77 Re: do Oliny77 26.10.05, 23:04
                      Tk, niestety Ferrum Lek jest na receptę. Pachnie jak lody śmietankowe smile
          • annakg Re: dopisuje sie do listy 27.10.05, 21:01

            24. Hejki!! Dopisuję się do mam czerwcowych- jestem Ania (takie mało popularne imię smile) Jeremi urodził się 4 czerwca 2005r o godz. 8.40. Teraz to już duży chłopak!!
    • kaja_77 przespane nocki i skaza białkowa 24.10.05, 22:41
      cześć dziewczyny

      Duzo z was pisze o przespanych całych nocach, moja Misia budzi się do karmienia
      co dwie godziny, tak jakby miała zegar w brzuszku, czy sa jeszcze jakieś
      brzdące karmione piersią, które tez się tak czesto budzą??

      Mam jeszcze jeden problem, ostatnio zauważyłam u małej na nózkach i trochę na
      brzuszku takie suche placki, czy to może być skaza białkowa, bo chyba tak to
      wygląda?

      pozdrówka
      • emma_euro_emma Re: przespane nocki i skaza białkowa 24.10.05, 23:36
        Kaja - Sebastian też mial taki okres, że się budził co ok. 2-3 godziny. A teraz budzi się rzadziej. Idzie spać ok. 20 (karmienie), następnie się budzi ok. 23.30 (mam przygotowane picie i daję mu przez sen jak zaczyna się kręcić) i po napiciu się zasypia znowu. Budzi się ok. 2 (karmienie) i potem ok. 5 (karmienie). Potem budzi się już tak na dobre ok. 6.30 i sobie wariuje, a je dopiero ok. 8.
        Może też spróbuj coś do picia mu dawać. Acha, a jak w międzyczasie się kręci, to po prostu ignoruję albo włożę smoczka, który mu wypadł.
      • renia73 Re: przespane nocki i skaza białkowa 25.10.05, 08:05
        te suche placki moga byc od mleka (ale nie muszą) ale również od: jajek,
        orzechów, czekolady, ryb morskich, truskawek, malin, sztucznych barwników i
        konserwantów zawartych w twoim jedzeniu itd itd od proszku do prania od
        ciemnych ciuszków niemowlęcych nasyconych barwnikami...
        miłego tropienia! to naprawde trudna sztuka!
      • mamadominika1 Re: przespane nocki i skaza białkowa 25.10.05, 08:19
        Mój Misiu też ma właśnie takie placki (sucha skóra), a jest na Nanie 2 Bifidus,
        no sama nie wiem co to może być, narazie nawilżam.
    • sgosia5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 24.10.05, 23:00
      Witam wszystkie nowe mamusie czerwcowe!

      Tak na wszelki wypadek podaję link do mojej ostatniej szerszej wypowiedzi o
      Martynce, bo może któraś z mam nie zdążyła poczytać w poprzednim długachnym
      wątkusmile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=24951505&wv.x=1&a=30571710
      A wszystkie nowe mamusie zapraszam do poczytania tego głównego wątku i
      porównania jakie były początki z naszymi dzieciaczkami. Tam też było o basenie,
      chyba cruk z Piotrusiem opisywała w szczegółach .
      Zresztą większość z nas spotykała się juz na forum W oczekiwaniu.
      tutaj
      link dla chętnychsmile))

      Pozdrawiam mamunię_mikunia, moja córcia też z 2.VI ! Ale u nas o 6 rano dopiero
      się zaczęło...Finał nastąpił 14.45 po błyskawicznej akcji (mało brakowało a
      urodziłabym na izbie przyjęćsmile

      Jaizo! Dobrze, że wpadasz od czasu do czasu, u mnie też krucho z czasem, pomimo
      tego iż Hania chodzi do przedszkola, na razie z chęcią... i jak widać, staram
      się raz na setkę coś skrobnąć, choć nie zawsze mi to wychodzi...No tak, ale Ty
      przecież jeszcze pracujesz...

      Martynka zmienia się z każdym dniem, chociaż niektóre młodsze dzidzie ją
      wyprzedzają, na razie przekręca się tylko na boczki, ale za to pieknie leży na
      brzuszku (pani rehabilitantka ostatnio stwierdziła, że jak półroczniaksmile))- dla
      niewtajemniczonych - od dwóch miesięcy rehabilitujemy wzmożone napięcie
      mięśniowe i małą asymetrię, juz po nich prawie nie ma śladu, ale do neurologa
      do kontroli idziemy dopiero 22.XI, więc jeszcze mamy przychodzić i może uda się
      wreszcie wyćwiczyć obroty na brzuszek...

      Poza tym aż się rwie do siadania, właściwie na moich kolanach przy stole to
      rączkami opiera się na blacie i nie można jej położyćsmile

      Najszczęśliwsza jest tuż przed kąpielą, kiedy rozebrana do rosołu wyczynia
      takie harce, że hej! Podrzuca pupę do góry i pełznie do tyłu a chichra się przy
      tym niesamowicie, chociażby nie wiem jak była zmęczona!
      Matomiast rano po przebudzeniu tak się wykręca w łóżeczku, że po chwili leży na
      wznak głową w dół (bo mamy trochę podniesiony materacyk z jednej strony).

      Jak już pisałam, ostatnio przesypiała prawie całą noc od 8 do 8 z jedną
      pobudką, niestety wczoraj znowu wstawała co 3h i ok. 6 na dobresad(( poza tym w
      dzień jadła co 1,5-2h, juz zaczynam mieć dosyć, bo na razie tylko cyc. Służę za
      smoczek, przytulankę i bar mleczny, jak tak dalej pójdzie, to zacznę
      chudnąć...a w moim przypadku to już niewskazane...

      Jutro idziemy na zaległe szczepienie, bo mamy chyba przerwę w infekcjach i
      musimy zdążyć, zanim Hanka znów coś przywlecze z przedszkola, jak wrócimy to
      dam znać ile waży ten mój głodomór. A jest co nosić! Bo ostatnio podziwia świat
      głównie na rączkach...

      Pozdrowienia!
      • kaja_77 od kiedy spacerówka?? 25.10.05, 14:48
        no własnie od kiedy, bo Emisia strasznie wrzeszczy na spacerach, jest to chyba
        spowodowane tym, ze nic nie widzi, a jak długo mozna ogladac czubki
        drzew.Wydaje mi sie ze w spacerówce bedzie lepiej, bo jak wyciagam ja z wózka
        na raczki to jest zadowolona.
        • ekim3 Re: od kiedy spacerówka?? 25.10.05, 15:26
          Kaja,
          Spacerowka niestety dopiero jak dzidzia juz dobrze siedzi. Matys tez bardzo
          rwie sie do siadania i chetniej by ogladal swiat z pozycji bardziej pionowej,
          no ale coz trzeba jeszcze poczekac. Ostatnio tez wyczytalam, ze nie najlepiej
          przesadzac dziecko do spacerowki na zime bo moze to odchorowac (spacerowka
          mniej chroni od zimna i wiatru) ale nie wiem czy my wytrzymamy do wiosny,
          tymbardziej, ze Matys jest dosyc duzy wiec boje sie, ze niedlugo nie bedzie sie
          miescil w gondolce.
          U nas na spacerowe marudzenia pomaga przewrocenie na brzuszek (tylem do
          kierunku jazdy) tak zeby byly dobre widoki, Matys zawsze sie wtedy uspokaja
          tylko po pewnym czasie boje sie, ze sie za bardzo zmeczy w tej pozycji.
          Sprobuj, moze i u Was zadziala.

          Pozdrowienia i zyczymy milych spacerkow. wink))
          • kaja_77 Re: od kiedy spacerówka?? 26.10.05, 11:25
            spróbujemy na brzuszku i to zaraz, bo taka ładna pogoda - trzeba korzystać!!

            Dziękujemy za radęsmile
        • amelia2005 Re: od kiedy spacerówka?? 26.10.05, 00:15

          Co do spacerówki to ja kupiłam Chicco Pick Up. Rozkłada się na płasko i ma
          bardzo dużo miejsca w środku (tyle co gondola), więc na pewno bezpieczna dla
          kręgosłupa dziecka. Jest też osłonka na nogi, 5punktowe pasy, trzystopniowe
          oparcie, skrętne koła, duża buda. Czasami woziłam ją półleżącą (pozycja taka jak
          np w foteliku samochodowym).Ponieważ z przodu nic nie zasłaniało jej widoku, do
          tego stopnia polubiła nowy wózek że nie chciała wracać do gondoli!! Dosłownie
          wszystko jest tam odpinane i nadaje się do prania w pralce.
          Ale na zimę nie polecałabym. Gondola na pewno jest bardziej zaciszna i lepiej
          chroni przed zimnem.
          Wczoraj jeszcze ją używałam ale dziś z powodu wiatru wolałam wytargać gondolę.

          Ponieważ ja potrzebowałam wózka "na cito" i nie chciałam niezaplanowanych
          wydatków kupiłam go w komisie za 150zł!Ale jestem naprawdę zadowolona i na pewno
          będziemy z niego korzystać jeszcze w przyszłym roku!
    • mamunia_mikunia Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 25.10.05, 10:32
      piszę szybciutko i biegne na spacer!
      Agnieszko mamo Amelki- bardzo cieszyłabym sie gdyby to były ząbki, wyjasniło by
      mi to wiele rzeczy dlaczego moj Mikołaj jest od jakiego czasu bardzo marudny.
      Nie potrafi sam sie zajac zabawkami dłuzej niz 3-5 min zaraz wszystko go nudzi
      i zaczyna marudzić, płakać - a moze za duzo od niego wymagam. Cały czas wiec
      jestem przy nim i nie moge praktycznie nic w domu i z sobą zrobić. Na specery
      chodze jak czupiradło, a w domu pietrzą sie góry prania i naczyń. Bardzo
      niedobrze sie z tym czuje, tzn mniej z tymi naczynami a wiecej z tym ze nie mam
      czasu aby zadbac o siebie!!!! chyba mam jakas mała depresje smile)) czy wasze
      dzieci są tez tak absorbujace i tak czesto jeczą i marudzą??? Naprawde nie
      jestem zła matką, ale chciałabym aby czasem zajał sie soba sam z 10 min.
      Kaja 77 - Mikołaj równie z ma noce gdzie budzi sie co 2-3 godziny, znajomy
      pediatra poradzil aby wtedy nie za kazdym razem przystawiac do cyca, ale
      pogłaskać, potulic itp. ale u mnie to sie nie sprawdziło, zawsze musi dostac
      porcje jedzonka. Nie toleruje smoczka wiec nawet nie mam czym go uspokoic.
      Co do Basenu to moj pediatra zaleca- zaczynamy wiec od stycznia, wczesniej
      jednak przed pierwszymi zajeciami mamy zrobic kontrolne badanie moczu,
      sprawdzić uczy i ogólny stan zdrowia dziecka.
      pozdrawiam i mykam na spacer
      ania
      • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 25.10.05, 11:04
        A u nas pogoda pod psem...
        Sebek też od jakiegoś czasu domaga się 100 % mojej uwagi i mojego czasu. Wcześniej sam się zajmował sobą, a teraz to nie chce nawet leżeć, tylko na rączkach świat chce poznawać...
        • ekim3 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 25.10.05, 13:24
          Matys tez nie lubi zbyt dlugo byc sam. Zabawki zajmuja go tylko na chwilke a
          najbardziej lubi jak mama zajmuje sie tylko nim wink) Ale jak mam cos do
          zrobienia np. w kuchni to wkladam go do lezaczka i zabieram ze soba. Mowie do
          niego, od czasu do czasu go poglaskam i dluzej na niego popatrze i z reguly to
          wystarcza. Fakt, ze nie jest wtedy tak szczesliwy jak podczas zabaw no ale nie
          ma wyjscia...
          A i czasami lubi tez ogladac telewizje ale to chyba nie najlepsze dla takich
          maluszkow wiec staram sie za czesto z tego nie korzystac.

          Pozdrowienia dla Wszystkich
    • muszelka04 Wzruszyłam się ... 25.10.05, 14:10
      bo taka jestem szczęsliwa, że mam Martynkę. Dzisiaj położyłam ją na przewijaku,
      żeby zmienić pieluszkę i pochyliłam się nad jej buźką, a ona wyciągnęła rączki
      i zaczęła się bawić moją twarzą. Dotykała po kolei ust, nosa, policzków,
      uśmiechała się przy tym delikatnie i patrzyła mi głęboko w oczy z takim
      uczuciem jakby chciała powiedzieć KOCHAM CIĘ MAMUSIU, ahhh.... aż mi łzy
      popłynęły.
      smile))))
      I jeszcze coś, codziennie wypatruję w jej ustkach perełek, ale wiecie co, te
      bezzębne usmiechy sa najsłodsze i jeszcze pewnie zatęsknie za nim jak zaczną
      wychodzić jej ząbki.
      • ekim3 Re: Wzruszyłam się ... 25.10.05, 15:30
        Aga, tylko pozazdroscic wink)) Moj Matys jest troche mniej delikatny i jak mnie
        chwyci za policzek tymi swoimi lapkami to gwiazdki widze wink) Poza tym
        zazwyczaj dorwie przy okazji jakis kosmyk wlosow a wtedy to lzy faktycznie,
        tylko ze z bolu. wink)) Ale usmiechem nadrabia. wink))

        Pozdrowionka.

        • ekim3 kolor oczek 25.10.05, 16:35
          Dziewczyny,
          Jaki kolor oczek maja Wasze maluszki? Zmienil sie od urodzenia? Moj Mateuszek
          caly czas ma takie niebiesko-szare i zastanawiam sie czy to sie jeszcze zmieni
          czy juz nie.

          Pozdrowienia
          • sowikoj Re: kolor oczek 25.10.05, 18:06
            KOlor oczek już się chyba nie zmieni. U nas były granatowe, a po około miesiącu
            zrobiły się jasno niebieskie smile Ale zobaczymy
            • mama_mikolaja5 Re: kolor oczek 25.10.05, 18:48
              U nas podobnie po porodzie wyglądało że Mikołaj będzie miał ciemne oczka,
              jednak w niedługim czasie nabrały one koloru niebieskiego i tak jest po dziś
              dzień. Mąż ma oczy brązowe jua zielone - a syn "chyba po listonoszu" -
              błękitne. Większość znajomych twierdziło że wszystkie niemowlęta mają oczka
              niebieskie a później następuje zmiana ich koloru. Nie wiem tylko co znaczy
              określenie później - pół roku, rok, czy trzy latka. Może któraś z Was potrafi
              wytłumaczyć tę teorię.
              Póki co zmykamy z synusiem się pluskać, mało dzisiaj w dzień spał więc może
              wcześnie "paść z nóg".
              Słonecznej pogody wszystkim małym brzdącom majowo-czerwcowym życzy Mikuś z mamą
              Asią i tatusiem Tomkiem.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30790336
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30790336&a=30971600
              • muszelka04 Re: kolor oczek 25.10.05, 21:35
                Mój mąż ma oczy piwne, ja szaroniebieskie, więc kolor oczu Martynki był
                zagadką, ale wygląda na to, że będzie miała je po mnie, ale nie wiem kiedy
                dokładnie ostatecznie się to ukształtowuje.
                Pozdrawiam
                • sgosia5 Re: kolor oczek 25.10.05, 22:08
                  Martynka ma ciemne oczka, takie szaro-brązowe, po mnie, chociaż ja mam dużo
                  jaśniejsze. Mój mąż ma niebieskie i Hania też.
                  Tez słyszałam o tym, że wszystkie dzieci tuz po urodzeniu mają granatowe a tak
                  do pół roku czasem im się zmieniają. Martynka tez po urodzeniu takie miała.
    • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 25.10.05, 17:49
      Jezu, Sebek właśnie zrobił kupala. Jak go przwijałam, to musiałam na chwilę odejść, bo bym chyba pozbyła się skonsumowanego obiadku...
      Czemu to tak śmierdzi?!
    • sgosia5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 25.10.05, 22:32
      Byłyśmy na szczepieniu. Mój głodomór jak się mogłam tego spodziewać waży 7kg,
      główka 42cm, dł. 62cm (wg mnie 64smile, a biorąc pod uwagę jej wagę urodzeniową
      2610 to nieźle, chyba zacznę ją odchudzaćwink

      Hania dokładnie w jej wieku ważyła kilo mniej! a 7kg jak miała 8mies. od kiedy
      to przestała przybierać na wadze (jak zaczęłyśmy wprowadzać gluten, chyba miała
      nietolerancję), jak miała prawie rok ważyła trochę ponad 8. Była na 10, potem
      na 3 centylu. A Martynka cały czas 25, chociaż teraz to wskoczyła na 50!

      Pozdrawiamy!
      • amelia2005 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 26.10.05, 00:17
        O przepraszam Patrycjo-mamo Piotra-pływaka za ten basen. Kiedyś przypadkowo
        czytałam tu na forum Twoją relację z basenu, ale ponieważ jeszcze Was nie znałam
        i nie pisywałam nie zapamiętałam czyj to był post. A ponieważ utknęło mi w
        pamięci imię chłopczyka który tak dobrze sobie radził na basenie myślałam że to
        może pisała Renia (też ma synka Piotrka). Przepraszam Was obie i Piotrów za pomyłkę.

        Moje dziecię zaczyna ostrzejsze harce, to znaczy powoli uczy się przmieszczać.
        Wczoraj robiła obroty o 360 stopni wokół własnej osi na macie, a już od kilku
        dni jej ulubioną zabawą w łóżeczku jest wkładanie główki pomiędzy ochraniacz a
        szczebelki łóżeczkasmile.
        Badanie twarzy też niedawno się u nas zaczęło, faktycznie niesamowite przeżycie
        gdy mały badacz tak delikatnie dotyka oczu, nosa, ust..
        Ale najbardziej powala mnie na kolana jak co chwila odrywa się od cyca przy
        jedzeniu tylko po to żeby się do mnie uśmiechnąc, albo choćby spojrzeć...
        Ale my laseczki to jesteśmy szczęściary że mamy takie cudowne dzieciaczki!!!

        Amka ma oczka granatowo-brązowe, takie dwa ciemne węgliki.

        Ja podobnie jak Ewa-ekim bardzo często biorę córcię w bujaczku ze sobą do
        kuchni, np gdy szykuję obiad czy zmywam. Gadamy sobie każda po swojemu i widzę
        że jest zadowolona po prostu gdy ma mnie "na oku".

        Poadrawiamy Aga z Amką
        • cruk rozne :-) 26.10.05, 09:41
          alez...

          o basenie gdzies juz pisalam fakt, a ze Piotrkow urodzaj smile) aaabsolutnie nie
          przepraszaj wink

          co do basenu to nasz ma wode ozonowano-chlorowana (chlor ponoc w min.ilosci
          musi byc bo zzera bakterie), ale to norma dopuszczalna przez Sanepid i moga w
          takiej wodzie plywac juz 2 miesieczne dzieciaczki (przynajmniej w tym naszym).

          Woda i powietrze maja 32C (chociaz mniejsze dzieci troche sie wychladzaja -
          duzo jest cwiczen z zanurzaniem/moczeniem lebka pewnie dlatego). Zajecia trwaja
          30 min. uczestniczy w nich - roznie - od 5-7/8 dzieci z 1 rodzicem. basenik
          jest malusi, brodzikowaty, siega max do biodra woda, generalnie do uda.

          Wejscie na ten basen jest osobne zupelnie od basenu doroslego. Przygotowane sa
          przewijaki, mozna tez kupic pieluche do plywania jesli ktos nie ma. Plywa sie w
          czepkach (maluchy rzecz jasna nie musza).

          Cwiczone sa: lezenie na pleckach na wodzie, tak by oswoic z zanurzaniem uszu,
          lezenie na brzuszku i smianie do mamy (tak by glowka nie ladowala z nosem w
          wodzie), lezenie na mamie i tacie, hycanie z brzegu do wody (wplumkiwanie),
          bawienie zabawkami w wodzie, dmuchanie w wodzie w strone dzidzi by pryskalo na
          buzie, polewanie glowki woda, przemywanie buzi i glowki woda, plywanie w
          rekawkach, chlupanie nogami etc.etc.etc. no i zanurzenie na sekunde pod wode.

          Generalnie to czas spedzany fajnie smile potem jest zbiorowe ciumkanie przy
          cysiach po przebieraniu na kanapach smile))


          Spanie

          Pit spal do 3,5 mieiaca po 7-8 h ciurkiem bez wybudzania. Od 3,5/4 mieszkow
          budzi sie co 2,5-3h generalnie 2 pobudki w nocy ale tylko na ssanie i spi dalej.

          Inne

          Ostatnio odkryl swoje stopy (gdzies tydzien temu) rozbraja je ze skarpetek czy
          spiochow, ciagnie, lapie etc. jeszcze nie wsadza do buzi alee juz niedaleczko..

          Dzis idziemy do pediatry dam znac jak tam nasza dluuga makarona sie miewa.

          Gadanie

          Od paru tygodni niemilosiernie piszczy i cwiczy krzyki - rewelacja!

          Oczy

          oboje mamy niebieskie wiec maly ma blue smile zmienia sie tylko natezenie koloru.

          Kuchnia
          Gotujemy razem, z zapalem Pitek wrzuca mi no garnka z woda np. warzywa.
          Specialnie kupilam nosidelko zeby z nim moc wykonywac rozne czynnosci. Lezaczka
          nie mam, ale czasem w tej roli wykorzystuje fotelik samochodowy, konczy sie
          tym, ze Pit wygina sie w luk i nogi z pupa laduja za fotelikiem, trzeba bardzo
          uwazac, zjezdza w nim totalnie. A nosidelko jest super, bo Maly we wszystkim
          uczestniczy, jak sie da to cos lapkami zagarnie i jest wesolo

          Acha, wczoraj odkryl fortepian i bebnil na nim z ubostwieniem (super tez do
          bebnienia sa baniaki z woda - odkrycie w klinice/przychodni smile) )
    • mamunia_mikunia Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 25.10.05, 23:24
      Dziewczyny, a ja mam jeszcze jedno pytanie przed snem - jak karmicie swoje
      dzieci? Macie jakieś stałe pory- godziny których trzymacie sie sztywno i co ile
      karmicie? Moja koleżanka, która chyba ma idealne dziecko własnie mi
      powiedziała, że juz powinnam miec stare pory karmienia Mikołaja i ze nie
      czesciej niz co 2,5 - 3 godziny. Ja natomiast karmie go co 1,5 -2,00 h, a
      godziny same sie układają w zależnosci od tego o której wstaniemy i od potrzeb
      Mikołaja. A moze juz czas na regulacje - uświadomcie mnie proszę
      pozdrawiam cieplutko
      ania i spiacy obok mikołajek
      ps. jak moge umiscic zdjecie mojego syneczka na forum?
      • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 25.10.05, 23:29
        Sebastian nie ma takich bardzo sztywnych godzin, ale raczej można zauważyć pewną regularność (+/- pół godziny).
        I od jakiegoś czasu faktycznie rzadziej je - ok. co 3 godziny, wcześniej jadł co 1,5.
        A zdjęcia swojego synka możesz zamieścić tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621
      • amelia2005 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 26.10.05, 00:25
        Ja karmię córeczkę co 3godz. W razie potrzeby wytrzyma i 4, ale raczej ja staram
        się pilnować tych pór. A co do godzin to różnie wypada. W zależności od
        pierwszego karmienia. Rano karmię 6-7 i potem już co 3h do 21.
        Wcześniej też mała domagała się co 2h ale stopniowo ją przyzwyczaiłam. Później
        przestawiłam ją też na przerwy 4godzinne, ale zaczęłam mieć problemy z pokarmem,
        więc szybciutko wróciłam do systemu co 3h.
        Pozdrawiam
        • mamadominika1 O wszystkim 26.10.05, 09:15
          Teraz mi wesoło... bo poogladałyscie mojego Miska, dzisiaj dołączyłam 3 zdjęcia
          z mamą i tatusiem. Ostatnio cos nie mam czasu pisać, Misiak tez sę zmienił .
          Teraz wymaga więcej mojej uwagi, noszenia na rączkach, wymyslania nowych
          zabaw, no i chyba z dnia na dzień będzie "coraz gorzej". Mamuski koniec z tymi
          kochanymi bobaskami co tylko leżały i jeść wołały. Ale ten okres też jest
          bardzo cudowny, tak jak każdy w naszym wspólnym życiu. bardzo kocham tego
          czasem nieznosnego bobaska,ale... czy wy też macie czasami dosyć, kiedy nie
          wiadomo o co bobasowi chodzi, jest marudny i najchetnij wyszłybyście z domu ,
          choć na chwile? A może ja tylko jestem "wyrodna matka" której czasmi
          cierpliwość się kończy...
          Jeżeli chodzi o oczka to Dominik ma niebieskie, ale tata też ma niebieskie więc
          tak chyba zostanie. jak byłam w ciąży to oprócz tego że modliłam się żeby
          Misiak był zdrowy, często rozmawialiśmy co ma po kim mieć, i tak usta ma moje
          (hura!), oczy taty, karnację moją, wzrost chyba będzie po tacie ( w zeszłym tyg
          miał 70 zm, urósł o 3 cm w ciągu miesiąca, a tata ma 190cm), nasze życzenia co
          do Miska zostały spełnione. Jeszcze pozostaje charakterek, ale on w dużej
          mierze zalezy jak go wychowamy...( tylko nie po mamie smile)
          Dzisiaj ciężka noc za mna, zamiast wg wskazań zaklinaczki sen całą noc- jest
          zabawa całą noc. dzisiaj budził się co 3 godz za każdym razem z chęcią do
          zabawy i wypijał po 100ml mleka (przynajmniej nadrabia zaległosci w ciagu dnia
          z mlekiem) Wstał o 5 rano i do tej pory nie spi (bawi sie plastikową książeczką
          wg waszych zaleceń)
          ktos pytał o regularność w jedzeniu i spaniu, zrobiłam w Exelu tabelę w której
          wpisuje co i o której i ile (jedzenie, spanie, kupa, spacer...) troche
          dla "zabawy" prowadzę ten "pamietnik" troche po to żeby sprawdzić ile zjada
          dokładnie, spi i o których godzinach, ja jestem zwolenniczka stałego rytmu
          dnia . Chociaz te nasze brzdace tak nam często sprawiaja figle , że nic nie
          można zaplanować. Jak któraś chce to mogę przesłać wam moją tabele.
          Ale sobie popisałam, chociaż to jeszcze nie wszystko, w ciągu dnia sie odezwe.
          Papa
        • renia73 Re: Co słychac u Piotrusia... 26.10.05, 09:26
          Piotrus (4,5 m-ca) wazy juz 7800g i mierzy podobno 74cm (ale ja nie wierze...bo
          caly czas miesci sie "od do" w łózeczku szer. 70 cm) Spi roznie ale zazwyczaj
          trzy razy w ciagu dnia i jedna drzemka ma co najmniej 2h. Jemy co 3-4 h i
          zaczynamy powoli wprowadzac zupe, gdyz za m-c wracam do pracy. Poniewaz te
          marchwianki nieco zapieraja podaje tez sok jabłkowy na rozluźnienie.
          Nie wiem czy to kwestia jedzenia czy cos innego - sen ma mocniejszy w dzien
          (wczoraj 4 godziny po południu i go obudziłam bo bałam sie o nocke, no i mniej
          budzi sie tez nocy np. o 0.00 i 5/6)
          Poza tym Piotrek caly czas rusza wszystkimi kończynami - na luzie przewraca sie
          z plecków na brzuszek a czasem uda mu sie na odwrót ale to raczej przez
          przypadek. Fikanie uskutecznia nie tylko na kocyku i w łózeczku ale również w
          wózku tak wiec turlanie staje sie powoli niebezpieczne. Poza tym podciaga sie
          do siadania i troche prz tym sie niecierpliwi, ze tak wolno idzie...
          Coraz czesciej wszyscy słysza ze w domu jest Piotrek bo urzadza sobie pogaduchy
          z samym sobą. Generalnie ma lepsze i gorsze dni ale rano zdarza mu sie polezec
          nawet godzine sam w łózeczku - bez zagladania, animowania itd. bawi sie
          karuzelą (pare razy zerwał pałąksmile bierze grzechotke, potrzasa i rzuca i znow
          bierze itd itd. Im blizej końca dnia tym wiecej zabawiania i noszenia. Cały
          czas ulewa - moze troche mniej niz kiedys - a jak nie ulewa to sie slini - tak
          wiec cały czas mu cos z buzki kapie...
          Pozdrawiamy wszystkie NOWE mamusie smile
          • emma_euro_emma Re: Co słychac u Piotrusia... 26.10.05, 12:33
            Oj, Reniu -jeśli faktycznie Piotruś ma 74 i 7800 to kawał chłopa z niegosmile
            Co do kończyn - Sebastian ostatnio uwielbia robić "orzełka"; wymachuje w górę i wdół rączkami w zawrotnym tempie (mało mu nie odlecą).
            Właśnie go uśpiłam po koncercie. Ubierałam go i zaczął się drzeć i za cholerę nie mogłam go uspokoić. Chodziłam i chodziłam i chodziłam i w końcu zasnął. Zaraz będę musiała dać mu jeść zanim się obudzi, bo znowu będzie krzyk...
            Reniu - często spotykacie się z Gosią i z Waszymi pociechami?
            • cruk Pitek 26.10.05, 13:38
              a nasz Piotrus wlasnie byl na szczepieniach - jednak moglismy szczepic smile
              zniosl jak zwykle bez problemowo, nawet nie plakal

              Nasza Drobinka ma 65 cm (co mnie zdziwilo bo ciuchy na 68cm sa na styk,
              kupujemy 68-74cm) i wazy 6,7kg w porownaniu z wiekszoscia Maluchow jak tu widze
              jest duzo ponizej sredniej, ale kolezka ma niespozyta energie i lekarz nie mial
              jakichkolwiek uwag krytycznych co do jego budowy ciala smile

              Tak wiec u nas wszystko gra i trabi zespol kombi smile
            • renia73 Re: Co słychac u Piotrusia... 26.10.05, 14:02
              prawde mówiac nie spotykamy sie zbyt czesto bo po pierwsze - Piotrek zle znosi
              podroze w foteliku samochodowym, gdyz ulewa (cztaj: wymiotuje)a po drugie -
              mimo, iz mieszkamy w tym samym miescie nasze domy sa oddalone o 20 km wiec
              wycieczka autobusem nie wchodzi w gre gdyz zajmuje to ok 1,5h w jedna strone,
              po trzecie - ciagle ktos jest chory: a to Maja a to Hania a to szwagier albo
              Gosia i tak w kółko...
              • emma_euro_emma Re: Co słychac u Piotrusia... 26.10.05, 15:41
                Ja tak pytam, bo myślałam, że jak macie dzieciaczki w tym samym wieku, to się często widujecie. Ale tak pewnie będzie dopiero później, bo teraz to nasze dzieci mają gdzieś swoich rówieśników. Zastanawiam się też nad tym, bo moja siostra rodzi za ok. miesiąc i zastanawiam się, jak to będzie. Obie mieszkamy w Trójmieście, tylko, że ona w Gdyni, a ja w Gdańsku. Pożyjemy, zobaczymy...
                • olina77 o żelazie 26.10.05, 16:35
                  Padło takie pytanko o żelazo kto i jak. Otóż ja Bartkowi od wyjścia ze szpitala
                  dawałam żelazo do zeszłego tygodnia - silna anemia. Na początku miał ten
                  nieszczęsny Hemofer (3x2 krople). Co miesiąc robiliśmy morfologię i nic.
                  Któregoś razu jak byłam u koleżanki powiedziała, że jej synek (2 miesiące
                  starszy) rzuca się z uśmiechem na pipetę z żelazem. Ostro się zdziwiłam, bo
                  Bartek to prawie haftał. Okazało się, że ona ma inne żelazo. Poszłam do
                  pediatry, żeby zmieniła i powiedziała: faktycznie ma pani rację, lepiej się
                  wchłania, smakuje dzieciom i nie wpływa na kolor zębów (po Hemoferze są czarne,
                  nawet jak się daje zanim wyrosną-tak słyszałam). Nic jej nie powiedziałam, ale
                  sobie pomyślałam - ty k... to po cholerę katujesz mi 3 miesiące dziecko tym
                  cholernym Hemoferem??? No więc zmianiła nam żelazo z hemoferu na Ferrum Lek.
                  Trochę kosztuje więcej, bo ok 20 zł, ale warto. Jest fajna pipeta - łatwo się
                  podaje, bartek faktycznie rzucał się na to to, po miesiącu anemi nie było!

                  Także rzućcie w cholerę ten Hemofer!!! Serio serio
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka