Dodaj do ulubionych

MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 CZ II

    • mama_tosi Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 21.11.05, 21:56
      1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
      2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
      2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
      urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
      3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
      4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
      słoneczko _ Mikołaj
      5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
      na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
      refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
      6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
      7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch
      tygodni przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
      8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
      nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
      wychowawczysmile
      9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
      16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
      10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej
      02.06.2005 ,pedagog, do końca roku na wychowawczym
      11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
      (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie
      nową listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
      12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
      maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52
      cm; olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
      13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola
      ur. 07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
      14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
      Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
      15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
      córka Maja - w grudniu 6 lat.
      16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
      17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
      (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
      różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
      18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś
      ur. 16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
      Mój Piotruś
      19. nika1228 - Marta z Warszawy - 2 córy Paula lat 7,5 i Ola ur. 17.05.2005 -
      zamierzam zostac w domu jak najdłużej
      20. Izzy - Iza z Częstochowy - Amelka 5 m-cy ur.18.06.2005 - z wyboru nie
      pracuję, wychowuję Amelkę.
      21. mama_tosi - Anetta z Warszawy- Tosia 5 m-cy ur. 13.06.2005, pedagog nie
      pracuję wychowuję córeczkę
      • ekim3 Re: Witamy Tosie i Anette 22.11.05, 13:21
        Witaj Anetko na forum,
        Moj Mateuszek jest 3 dni mlodszy niz Tosia a moj maz ma urodzinki 13 czerwca. ;-
        )) A imie Tosia baaardzo mi sie podoba. wink)

        Gdzie mieszkasz w W-wie?

        Pozdrawiamy.
      • mirabelka11 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.11.05, 22:20
        Upsik troszkę kiepsko wkleiłam, przepraszam za zamieszanko ale tak się
        ucieszyłam ze sa tu mamy rówieśników mojego małego że się zagapiłam.
        Pozdrawiam cieplutko wszystkie mamy.


        1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
        2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
        2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
        urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
        3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
        4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
        słoneczko _ Mikołaj
        5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
        na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
        refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
        6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
        7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch
        tygodni przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
        8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
        nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
        wychowawczysmile
        9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
        16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
        10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej
        02.06.2005 ,pedagog, do końca roku na wychowawczym
        11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
        (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie
        nową listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
        12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
        maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52
        cm; olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
        13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola
        ur. 07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
        14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
        Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
        15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
        córka Maja - w grudniu 6 lat.
        16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
        17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
        (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
        różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
        18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś
        ur. 16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
        Mój Piotruś
        19. nika1228 - Marta z Warszawy - 2 córy Paula lat 7,5 i Ola ur. 17.05.2005 -
        zamierzam zostac w domu jak najdłużej
        20. Izzy - Iza z Częstochowy - Amelka 5 m-cy ur.18.06.2005 - z wyboru nie
        pracuję, wychowuję Amelkę.
        21. mama_tosi - Anetta z Warszawy- Tosia 5 m-cy ur. 13.06.2005, pedagog nie
        pracuję wychowuję córeczkę
        22.Mirabelka11-mama Igorka(czerwiec 2005) i Olgi (styczeń 2001)
    • mama_mikolaja5 Miki ma połowinki, Jezzmam 26 urodzinki 21.11.05, 22:16
      Najlepsze życzonka naszemu kochanemu "niutatkowi" z okazji ukończenia 6
      miesięcy życia składają kochający rodzice Asia i Tomek. Rośnij tak szybciutko
      jak dotychczas i pamiętaj że jesteś naszym oczkiem w głowie.

      PS. Przyłączamy się całą rodzinką do życzonek składanych dzisiaj Basi. Trzymaj
      się cieplutko i czerp dobrą energię od Fabcia. Co do samotności, masz przecież
      synka, z którym możesz dzielić swoje smutki. Bądź taką jaką jesteś, jak wynika
      z rozmów, które prowadzisz na forum jesteś wesołą i naprawdę wartościową
      dziewczyną. Życie napewno się do ciebie uśmiechnie i spełni najskrytsze
      marzenia.
      Dobrej nocki i kolorowych snów wszystkim dziewczynom i ich pociechom.
    • sgosia5 Re: Powitania i postępy. 22.11.05, 09:09
      Serdecznie witamy nowe mamy na naszym forum smile
      U nas na razie przewroty na boczki, czasem na brzuszek, ale generalnie Martynka
      jest troche leniuszkiem i jej się nie chce za bardzo ruszać, jak już znajdzie
      się na brzuszku, to może leżeć i leżeć...bierze sobie różne zabawki i pełza
      przy tym w kółko. Nóżek na razie nie widzi.

      Tez mamy za sobą "pierdziaszki" buzią, potem piski a od wczoraj na dobre się
      rozgadała i to przed samą kąpielą, bo przespała się ok 18 i jej się spać nie
      chciało, miała super dobry humor i nagle zaczęła: DADA! DATA! TATA! DZIADZIA!
      BADZIA! idt. na cały głos, zdążyliśmy spokojnie włączyć kamerę, bo często nie
      zdążąmy nagrać tych popisów. A jeszcze rano było tylko BUBUBUBU... bo w nocy
      zaczął jej się katar, dziś spała nie najgorzej od 1-ej spałam 6 godzin!!! co mi
      się dawno nie zdarzyło.
      To tyle, pozdrawiamy raz jeszcze, najbardziej wszystkich solenizantów!
      • mama_tosi Jak jeżdzą Wasze Maluchy 22.11.05, 10:23
        W jakich fotelkach wozicie swoje pociechy? My jeszce w tym od 0 do 10kg, ale
        Tosia jest dluga i jej nogi wystaja. Zastanawiam się czy mozna ją juz przełożyć
        do innego wiekszego fotelika. Czy, któraś z Was używa fotelika bebcomfort,
        który rośnie razem z dzieckiem? Pozdrawiam i zyczę milego dnia Anetta
        • jezzmam Re: Jak jeżdzą Wasze Maluchy 22.11.05, 10:53
          Dobre pytanie.My jeździmy w foteliku o-13kg RAMATTI
          Właśnie dziś wyjeżdżamy.
          Tylko ostatnio pojawił sie problem,bo
          Fabian co prawda uwielbia podróże autem,
          ale nie w foteliku a już na pewno nie wtedy
          gdy nie śpi.
          Podróże zaczą w wieku 2tygodni i nigdy
          nie było problemu a tu nagle.....
          królewicz nie będzie siedział w foteliku!!!,
          w jakiś dziwny sposób PIECZE go fotelik po tyłku
          wygina sie w nim,krzyczy a już gdy chce go zapiąć
          szelkami to sie zaczyna bonanza!!
          Więc wozimy ze sobą poduszkę-gdy zaczyna sie bonanza
          zatrzymujemy sie gdzieś na boku,układamy sie na podusi
          wyciągamy cycusia,jemy i jak królewicz przeciera oczy
          zapalamy silnik i gdy Fabciu zaśnie wkładam go do fotelika i
          wtedy w drogę.Niestety czasem to szczęście trwa pare minut a
          czasem pare godzin w zależności od znużenia królewicza.....
          • jezzmam Re: Witamy 22.11.05, 11:00
            Witamy nowe mamuśki w naszym gronie.
            Jest miło gdy ktoś do nas dołancza.

            ZĄBKI-co wizytato lekarkamówi:
            ząbki już na dniach wyjdą- a tu
            już wychodzą z 2miesiące i nic!!
            na dolnym dziąselku sa dwa zgrubienia,
            dziąsełko sie podzieliło kreseczką białą
            ale nic poatym.
      • magdapik Postępy. 22.11.05, 10:42
        U nas na razie nie najciekawszy okres bo Julka ząbkuje. Pierwsza jedynka na
        dole już jest, ale druga coś nie może wyjść i Mała jest bardzo marudna.

        Co do "mówienia" to my też pierdziaszki mamy za sobą, Lubi sobie gaworzyć
        zwłaszcza jak jest sama np. po obudzeniu. Piszczeć jeszcze nie umie. Za to
        pięknie odpowiada każdemu na powitanie hej. A jak płacze to robi taką podkówkę
        i mówi memem (zawsze mnie to rozczula).

        Przewroty na brzuszek i odwrotnie już dobrze opanowała. Uwielbia leżeć na
        brzuszku. Do niedawna bardzo się denerwowała jak chcąc dosięgnąć zabawkę cofała
        się do tyłu. Potrafi tak pełzać z pokoju do pokoju. Boję się już ją samą
        zostawiać, zwłaszcza, że u Agi w pokoju pełno drobiazgów i nie wiadomo co mała
        weźmie do buzi.

        Ostatnio robi postępy i podnosi pupę do góry, kolanka podkurcza tak jak do
        raczkowania i się tak kołysze (niezły mamy ubaw), kolanka idą do przodu jednak
        rączek nie potrafi jeszcze przesunąć i leci na buzię. Ale ważne, że się posuwa
        naprzód. A jak wtedy jest szczęśliwa.

        W nocy nadal śpi dobrze. Budzi się raz po 8 godzinach snu i potem jeszcze jak
        ja wstaję to ją karmię i jeszcze przesypia ze 3 godz. Gorzej w dzień. Śpi 2-3
        razy po 30 min.

        Siedzieć jeszcze sama nie siedzi. Jak się czegoś trzyma to owszem. Ostatnio
        woli stać (trzymana pod paszkami) i sprężynować. Mogłaby tak cały czas.

        Pozdrawiam zimowo wszystkie Mamusie i ich Maluszki. U nas pięknie sypie. Zmykam
        na śnieżek (o ile Julka da się ubrać).
    • wifeik ząbki, postępy, fotelik, marchewka:) 22.11.05, 11:20
      i powitanie oczywiście!CZeśc nowe Forumowiczki, tutaj jest bardzo fajnie więc
      może zaczepicie się jak my wszystkiesmile)
      Co do ząbków - u nas jeszcze golusieńko w buzi ale wcale się tym nie martwię bo
      na te perełeczki jest jeszcze czas /chociaż codzinnie sprawdzam czy aby/...
      Coraz lepiej idzie Maćkowie siedzenie, jak się zajmie stópkami albo jakąś
      zabawką to chwilę posiedzi, na brzuchu też nie uleży bo zaraz fik na plecy ale
      odwrotnie jeszcze Mu się nie zdarzyło. Jak ma dobry nastrój przewala się na
      boczek za zabawka no i trzymając się za stópki i tak potrafi przewalać się
      wokół /nieczęsto jednak/. Piszczy na potęgę odchylając główkę do tyłu jak
      Piotruś Pan przy wydawaniu swojego okrzykusmile)Trzeba też uważać na kwiatki jak
      się z Nim spaceruje/nosząc Go/ bo biedne sa te kwiatuszkismile

      Fotelik - od ubiegłego czwartku Maciuś ma maxi cosi priori /9-18 kg/ gdyż w
      kombinezonie już absolutnie nie mieścił się w "kołysce" Było trochę ryku ale
      znajomy kocyk wokół główki trochę załagodził sprawę i rozstanie z kołyską.

      Marchewka - znajmoma jeszcze poleciła mi zalać ludwikiem na całą noc - spróbuję
      przy najbliższej okazji a ta pewno już dzisiaj się trafi . Dzięki Iwa, vizir
      też wypróbuję w razie drakismile

      Na tę chwilę kończymy, Maciek marudzi -znudziło Mu się patrzeć na moje palce
      stukające w klawiaturę.

      Pozdrawiamy zza śniegowych zasp /ale tego nawaliło!!!/ z którymi walczy Tata
      całuski od
      Basi, Męża i...
      Maćko
      • mama_tosi postepy 22.11.05, 16:58
        Wielkie dzieki za mile przywitanie. Od dluzszego czasu odwiedzalam forum ale
        jakos nie mialam odwagi napisac. Za namowa meza od wczoraj jestem w Waszym
        gronie. Toska nasz coreczka 13, skonczyla 5 miesiecy wazy ponad 7,5kg mierzy
        68cm. Swobodnie juz przewraca sie z pleckow na brzuszek i odwrotnie.
        Najchetniej by juz siedziala ale nie pomagamy jej w tym, co by sie nie "
        popsula" jak mawia nasza pani doktor. Mocno sie sli ale zabkow jak na razie
        brak. Od niedzieli spi sama w swoim pokoju i na razie chwale sobie to, ma tam
        cisze i spokoj a my mozemy swobotnie spedzac wieczory.

        Jesli chodzi o szczepienia to jutro czeka nas wizyta, korzystamy z tradycyjnych
        bezplatnych szczepionek za namowa pani doktor. Jak na razie nie bylo zadnych
        niepokojacych objawow po szczepieniach, mala znosci to naprawde dzielnie.

        Tosia jest tylko na samej piersi ale mam zamiar po 6 miesiacy wprowadzac inne
        pokarmy. ciekawa jestem jak nam to wyjdzie.

        Pozdrawiam wszystkie mamy i jeszcze raz dzieku za mile przyjecie.
        • emma_euro_emma Mama_Tosi 22.11.05, 20:04
          Za namową męża?! Jezu, albo masz złotego męża, albo biedaczek nie wiedział, co czyni...smile
      • amelia2005 • MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 22.11.05, 23:58
        My też jeszcze używamy fotelika 0 - 13kg Deltima Grillo. Mała waży ok 6500g więc
        jeszcze jest sporo miejsca, poczakamy aż większe dzieciaczki przetestują kolejne
        foteliki wink
        Sporo tych ząbków się już posypało u naszych dzieciaczków. U nas na razie cisza.
        Mąż pierwszego zęba dostał jak miał 8m-cy, a ja ok 7 więc jeszcze trochę czasu.
        Choć do końca to nigdy nie wiadomo..

        Dziewczyny czy używacie nosidełek? Chodzi mi o takie do noszenia dziecka na
        brzuchu. Ja bardzo często zabieram w ten sposób małą na zakupy. Nie zawsze chce
        mi się wytargiwać wózek z piwnicy a potem pomiędzy regałami motać się z tym
        wózkiem, więc Amkę wkładam w nosidło i tak sobie robimy zakupy. Oczywiście musi
        być wyspana i najedzona, ale powiem wam że ona jest taką perspektywą oglądania
        świata zachwycona!! Zaczepia wszystkich klientów w sklepie, rozgląda się po
        półkach, gaworzy pod noskiem. A i mi jest wygodnie, bo obie ręce mam wolne. Z
        tym że moje dziecię waży 6,5kg, więc nie jest zbyt dużym ciężarem.
        Zawsze jak tak ją noszę ze wzruszeniem wspominam sobie czasy jak nosiłam ją w
        brzuszku smile

        Oj już mi tęskno do kolejnej ciąży..
        Ale ten temat już był!
        Dobranoc Mamusiom i kochanym dzieciaczkom
        Aga z Amką
        • sowikoj nosidełko 23.11.05, 10:00
          Ja też tak małą czasem noszę i sobie chwalę smile.

          S'gosiu - to cudownie, że jesteście po rechabilitacji smile Tak trzymać, a to
          spanie to może ząbki?
          Trzymajcie się, idę robić kartki świąteczne smile póki Ola śpi
        • izzy69 nosidełko 23.11.05, 10:38
          My też nosimy Amelcie w nosidełku, już gdzieś od 2 m-ca. Bardzo jej wtedy
          dobrze i zazwyczaj sobie śpi.

          Właśnie wróciłyśmy z pierwszej rehabilitacji. Pan rehabilitant tak zmęczył
          Amelkę, że śpi jak kamyczek. Powiedział, że to złe napięcie mięśniowe
          spowodowane niedotlenieniem przy porodzie lub żółtaczką sad Bardzo bym chciała
          żeby wszystko było dobrze. Będziemy ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.
          Pozdrawiamy wszystkie mamy!!!!!!!!!!!
          • amelia2005 kubek - niekapek 23.11.05, 22:13
            Oj chyba za szybko się pochwaliłam z tym kubkiem! Dzisiaj mała wogle nie chciała
            pić sad . Nie wiem czy po prostu nie odczuwa pragnienia czy nie chce jej się ssać?

            A na początku naszych prób wyglądało to tak, że nie chciała ani butli ani kubka,
            więc wszystko dostawała łyżeczką. Ale za każdym razem próbowałam. Tzn zaczynałam
            od kubka (kupiłam w końcu NUBY z miękkim ustnikiem) wciągała kilka kropelek i
            więcej nie chciała. Przelewałam więc po chwili wszystko do butli- pomemliła
            smoka, połknęła kilka łyków i koniec, całą resztę podawałam więc łyżeczką. I tak
            2 razy dziennie. Aż któregoś dnia zatrybiła jak ciągnąć z butli, wypiła prawie
            wszystko. A na następny dzień tak samo dossała się do kubka!!
            Być może miał tu wpływ soczek który tak ładnie piła, bo nie był kupny lecz
            robiony przez babcię z jabłek i dyni (z własnej działki). Ale sok się skończył sad.
            Kilka razy ładnie już piła aż tu dzisiaj totalnie jej się odwidziało- ani kubek
            ani butla ani nawet łyżeczką nie za bardzo chciała.

            Trudno będziemy walczyć dalej..
    • wifeik jezzmam-szerokiej drogi:) 22.11.05, 11:22

      • jezzmam Re: jezzmam-szerokiej drogi:) 22.11.05, 11:28
        Dzięki Basia.
        Odezwiemy sie z drogi.

        Ok. kończe i lece sie pakować.....
        PAPATKI
        • ekim3 fotelik, szczepienia, prezent mikolajkowy... 22.11.05, 13:51
          Czesc Dziewczyny,
          Jesli chodzi o fotelik to my jeszcze jezdzimy w takim 0-13 kilo ale tez zaczyna
          sie robic ciasno. Z tym ze ja chce poczekac az maluszek bedzie juz pewnie
          siedzial i dopiero wtedy kupic mu taki "dorosly" 9-36 kilo.

          Dzisiaj bylismy na szczepieniu, teraz Matysiek odsypia wrazenia. Znow obylo sie
          bez zajakniecia (szczepionka platna z HIB'em, jedno klucie).
          Pani doktor stwierdzila, ze do zabkow jeszcze troszke, maluszek rozwija sie
          prawidlowo, wszystko jest w porzadku. Waga 9500 (duzo wink) ) ale pani doktor
          powiedziala ze nie jest otyly tylko po prostu duzy, takze sie nie martwie
          (pewnie bedzie mial wzrost po mamusi bo ja do niskich nie nalezewink) ).

          Dziewczyny, znalazlam fajne i tanie kalendarze na Allegro (wysyla sie wlasne
          zdjecia), pomyslalam, ze moze to byc swietny prezent dla Tatusiow, Babc i in.
          np. na mikolajki. Zamowilam dla meza taki na biureczko (oczywiscie z
          Mateuszkiem) ale sa rozne, rowniez na sciane. Jeszcze nie dostalam wiec nie
          wiem czy do konca moge polecac bo na zywo nie widzialam ale jakby ktoras z Was
          byla zainteresowana to moge podeslac na maila namiary i projekt, ktory mi
          przeslali do akceptacji (mi sie podoba).

          Pozdrawiamy serdecznie i zimowo.

          • emma_euro_emma Ekim 22.11.05, 14:30
            Prawie 10 kg?! Ojejku! My szczepienie w czwartek, właśnie idę odebrać do apteki zamówioną szczepionkę.
            Co do kalendarzy, to też się zastanawiam nad nimi, ale jeszcze nie zdecydowałam. Ile trzeba czekać? I, jeśli możesz, prześlij mi ten projekt na maila, ok? Dzięki.
            • ekim3 Re: Ekim 22.11.05, 15:12
              Kasia,
              Juz wyslalam, napisz czy dostalas i czy zalacznik sie otwiera.
              A czeka sie chyba krotko. Wczoraj wyslalam zdjecia i jeszcze tego samego dnia
              dostalam projekt. Dzisiaj poprosilam o jedna zmiane i przelalam pieniazki. Na
              stornie jest napisane ze wysylaja w ciagu 5-ciu dni a dochodzi zazwyczaj na
              drugi dzien bo wysylane priorytetem takze mysle ze maxymalnie w tydzien da sie
              wyrobic a moze i krocej. Jak dostane to napisze ile trwalo.

              Pozdrawiam.
              • emma_euro_emma Re: Ekim 22.11.05, 20:07
                Dostałam - dlaczego ukrywasz takie Cudeńko? Ślicznego masz Synka i chyba czas najwyższy się nim pochwalić na forum?!
                Kalendarz fajniutki.
                • ekim3 Re: Ekim 23.11.05, 11:27
                  Dzieki Kasia. To bardzo mile.

                  A do umieszczenia zdjec na forum powoli dojrzewam. wink)

                  Pozdrowienia.
    • izula1973 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.11.05, 15:19
      Witam po długiej przerwie.Nie odzywałam się tak długo bo nie było mnie przez
      jakiś czas. Jak weszłam na forum to miałam co czytać.Po nadrobieniu zaleglości
      piszę co u nas słychać. Martynka też nie ma jeszcze ząbków. Co do postępów, to
      nauczyła się się przewracać na brzuszek, ale tylko przez lewą rękę. Jak czytam
      Sgosia o twojej Martynce to tak jakbym widziała moją. Też z niej taki mały
      leniuszek. Jak się przewróci na brzuszek to juz na nim leży. Jest bardzo
      wesoła, do wszystkich się uśmiecha, wydaje "pierdzioszki", wytyka język jak
      żmijka i próbuje wszystko polizać, podziwia swoje nózki i w ogóle jest
      wspaniała -nieskromnie. Martynka jeździ w foteliku Deltima Grilo. On jest w
      porówniu z innymi dość duży. Mieści się na długość i może jeszcze swobodnie
      mieć rączki wzdłuż ciała. Co do usuwania plam z marchewki spróbujcie polać
      sokiem z cytryny. Natomiast białe rzeczy najlepiej wygotować w płatkach
      mydlanych. Miałam ambitne plany żeby zacząć wprowadzać nowe pokarmy jak
      Martynka skończy 6 miesięcy, ale ostatnio robi wrażenie jakby była stale
      głodna.Może mój pokarm już jej nie wystarcza. W dzień je co 2,5-2h, budzi mi
      się w nocy koło 1-ej z takim płaczem, a gdy dam jej pierś to je tak
      łapczywie.Zaczęłam więc powoli wprowadzać nowe pokarmy, ale idzie to bardzo
      opornie. Wszystkim maluchom i ich rodzicom życzymy zdrówka, uśmiechów i więcej
      słonecznych dni.
      Iza z Martynka i Maciusiem
      • jezzmam Do Ekim 22.11.05, 15:36
        Jeśli to nie problem to ja też bym poprosiła
        o namiary na ten kalendarz.
        • ekim3 Re: Do Ekim 22.11.05, 15:50
          Basia,
          juz wyslalam. sprawdz prosze czy dostalas.

          pozdrawiam.
          • jezzmam Re: Do Ekim 22.11.05, 16:36
            doszło dziekuje.
        • muszelka04 Re: Do Ekim 23.11.05, 17:15
          Ooo, super pomysł z tym kalendarzem. Bardzo proszę Cię o przesłanie namiarów i
          projektu na skrzynkę
          muszelka04@gazeta.pl
          Z góry dziękuję
          • ekim3 Re: Do Ekim 23.11.05, 17:37
            Aga,
            juz wyslalam.

            Pozdrawiam,
            Ewa.
            • muszelka04 Re: Do Ekim 25.11.05, 22:23
              Dostałam. Bardzo dziękuję.
      • kaja_77 Do mam dzieciaczków ząbkujących 22.11.05, 17:53
        Czyli mozna powiedzieć że do wszystkich, bo pewnie lada dzień, już wszystkie
        nasze skarbeczki bedą miały ząbkismile
        Jak juz wczesniej pisałam my mamy już dwa i nawet tak źle nie było, tylko
        trochę więcej marudzenia i kręcenia sie w nocy, ale za to teraz jest bardziej
        marudna, strasznie muszą ją swędzieć dziasełka, bo aż główką rzuca na boki, ma
        problemy z zaśnięciem tzn. zasypia na rękach a jak chcę ja odłożyć to strasznie
        płacze.....myslałam, że większy ból sprawia dzieciaczkom samo przebicie
        dziąsełek wychodzącym ząbkiem a u Misi wyglada na to, że bardziej bolą rosnące
        ząbki, czy to jest możliwe?? A może idą następne, sama nie wiem, może to
        normalne, macie podobnie????

        I jeszcze jedno, jak dbacie o te pierwsze ząbki, robicie coś?? Bo ja kupiłam
        taką nakładkę na palec i tym masuję, czy to wystarczy??Może już powinnam
        pomysleć o jakiejś paście???Nie mam zielonego pojęciasmile

        Pozdrawiam Kasia
        • izzy69 mamy postępy!!!!!!!!!!!!! 22.11.05, 19:34
          Moja Amelcia w końcu przekonuje się do leżenia na brzuszku i do zabawek!!!!!
          Podpiera się na rączkach i bardzo mnie to cieszy. Niestety nie przewraca się.
          Wydaje mi się,że jej się poprostu nie chce - leży sobie lub siedzi jak
          księżniczka i ogląda otoczenie. Jutro ma pierwszą rechabilitację - będziemy
          wzmacniać mięśnie. Z siedzeniem idzie za to pięknie. Siedzi sobie panna Amelia
          w fotelu i ogląda bajki. A radochy ma przy tym.
          Ząbki będą tuż, tuż.
          Gada z nami ślicznie - agu, agi, nie i inne.
          W nocy śpi tak od.20 do 9 rano, ok.12 godzin. bez budzenia na jedzenie. Za to w
          dzień nadrabia - ja ją karmie, mleko z butli ( bo mojego nie starcza),
          słoiczki, kaszki, soczki, marchewka, ziemniaczki, jabłuszko i zupki(marchewka,
          pietruszka, seler, kurczak itp.- gotujemy sami).
          Co do pielęgnacji ząbków to czytałam,że trzeba już od pierwszego dnia -
          nejpierw przecierać po jedzeniu szmatką i przegotowaną wodą, są jeszcze takie
          szczoteczki na palec. Ja zamierzam taką niedługo kupić.
          Moja Amelka jeździ w foteliku chicco- tym najmniejszym, narazie nam starcza bo
          jest drobniutka.
          Pozdrawiamy wszystkie mamusie i dzieciaczki.
          Jezzmam szerokiej drogi, uważajcie na siebie.
        • muszelka04 Re: Do mam dzieciaczków ząbkujących 23.11.05, 17:10
          Kasiu, przez przypadek oglądałam dzisiaj program na TVP1 o 16 "Wielki świat
          małych odkrywców" i była tam mowa o ząbkach u małych dzieci. Odnośnie
          pielegnacji to lekarz wypowiadał sie, że jak wyjdzie juz pierwszy ząbek, to
          nalezy go przemywać po ostatnim posiłku gazikiem nasączonym naparem z rumianku
          lub chociaż przegotowaną wodą. Pediatra doradzał także, aby starać się
          ograniczać karmienie w nocy, bo wtedy trudniej o pielęgnację, a łatwiej o
          pruchnicę zębów. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie jeszcze nocy bez karmienia
          Martynki, no ale może juz niedługo smile)
          Później tez była mowa o dalszej pielegnacji, jak już dziecko ma kilka ząbków,
          to trzeba pomysleć o szczoteczce i czyścić choćby samą wodą albo pastą bez
          fluory. Dopiero jak dziecko nauczy się wypluwac to można czyścic pastą z
          fluorem, bo niedobrze gdy go połyka. To tyle co zapamiętałam.
          • wifeik Re: Do mam dzieciaczków ząbkujących 23.11.05, 19:45
            muszelka04, też czytałam sporo na temat pielęgnacji tych perełek. Właśnie
            zalecają przemywanie ząbecków wodą /o rumianku nie słyszałam ale pewno tak
            jest/ a pasta z fluorem dopiero wtedy jak maluchy pasty nie połkną.Zalecane tez
            jest przemywanie dziąsełek bezzębnych co też czynimy po deserkach, zupkach i
            kaszce. Maciek dostał taki komplet cannpola 3-szczoteczki, pierwsza do masażu
            dziąsełek/Maciek aż rwie się do tego/, następna gumowa na pierwsze ząbki no i
            już taka normalna tylko malusieńka.
            Nie wiem jak u nas będzie z tym niekarmieniem w nocy.Jak na razie 3 razy to
            standard.nie mam pomysłu na zmiany a teoretycznie półroczne dzieciaki mogą
            spoko przesypiać noce, nawet te karmione piersią -teoretycznie!
      • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.11.05, 20:12
        Co do tej cytryny, to bym się zastanawiała - cytrynka wybiela.
        • sowikoj Poddałam się... 22.11.05, 20:29
          i podałam małej marchewkę. I... wszystko w pieluszce, śluz dalej, i takie
          zielone... sad Obok czerwonej marchewki. A na dodatek odparzyła sobie pups, bo
          mamusia była na angielskim ze starszym bratem, a babcia (która do nas na
          tydzień przyjechała) i tato nie wpadli by sprawdzić sad
          Debridad mogę jej jeszcze przez 2 dni podawać. Potem nie wiem co będzie. Dziś
          łapałyśmy siuśki na posiew. tylko 2 godzinki wink Wynik w piątek lub w
          poniedziałek jak coś wyjdzie.
          Macie jeszcze jakieś pomysły? Może o czymś zapomniałam?

          Całe szczęście, że Olcia robi postępy, raczkuje do tyłu smile, gada jak najęta, ma
          dwa ząbki smile Łapie się za nóżki przewraca na boczki, czasem nawet na brzusio
          (jak się uda). Żeby jeszcze przybrała na wadze.... Ostatnio całkiem
          rozregulowała sobie noc. Budzi się około 1-2 potem około 4-5. A w dzień drzemki
          sobie skróciła do 3 po 45 minut.

          Chyba dopada mnie jakiś dół jesienny. U nas śniegu nie ma wogóle, i nawet jest
          ciepło smile
          • sowikoj Re: Poddałam się... 22.11.05, 20:31
            Zapomniałam - Kasia jak posadzić Sebcia obok Olci to różnica jest dwa razy.
            Mała waży 6 kg. Fajnie musieliby obok siebie wyglądać - rówieśnicy smile
            Fotelik - ciągle kołyska i z luzem.
          • wifeik Re: Poddałam się... 23.11.05, 19:40
            Iwa, jakie poddawanie?! Jedyne co kurcze jest niedobre to ten ciągły
            śluz.Szukałaś cos na ten temat na alergiach?A może udałoby Ci sie znaleźć
            jakiegos sensownego lekarza?U nas tez troche marchewki wyłazi a "jazda" kupkowa
            jest cały czas bo jak już była ładna k..to za chwilę była następna już dużo
            gorsza.Jesteśmy w sytuacji o tyle lepszej, że nasz Gagatek waży 8 kg przy
            wzroście 70 cm!CZyli całkiem nieźle.
            Byliśmy dzisiaj do szczepienia, Maciek rozwija się ok, co do ząbków to
            podobno "coś tam zaczyna się dziać". Domyślaliśmy się tego po dzisiejszej nocy,
            baaaaaaardzo kiepskiej-chyba zmiana ciśnienia zbiegła się ze swędzeniem
            dziąsełek i Maciek nie przesypiał nawet 1 godz ciągiem! Szczepienie zniósł
            nieźle tylko trochę kwęknął już przy wstrzykiwaniu. Teraz jakoś tak chce się
            tulić co u Niego jest nieprawdopodobne!!!Za chwilę kapiel i zobaczymy czym nas
            dzisiaj Maciek uraczysmile
            • mirabelka11 choroby i choróbska 23.11.05, 22:46
              Witam wszystkie mamy.Pozwolilam sobie do was dołaczyc chociaz widze ze sie juz
              wszystkie znacie długo.Niestety nie mam kolezanek z dziecmi w wieku mojego
              synka a wiadomo problemami jest sie dobrze podzielic.Mam problem z moim niuniem
              ze bardzo duzo mi choruje nz zapalenie oskrzeli.Jestem juz tym podłamana.
              aly juz byl chory cztery razy na oskrzela i raz na zapalenie pluc.
              wiec jest sie czym martwic.Napiszcie czy wasze maluchy tez choruja czy to moj
              jest taki słabiutki.
              kama
              • sgosia5 Re: choroby i choróbska 23.11.05, 23:41
                Witaj mirabelko i pisz jak najczęściej! Ja wolałabym o zdrowiu dzieciaczków za
                dużo nie pisać, bo z reguły jak się pochwalę, to zaraz chorują, na razie
                przechodzimy ciągłe infekcje ze względu na siostrę w przedszkolusad, która do
                tej pory prawie nie chorowała.

                Nie wiem, czy przebrniesz przez wszystkie poprzednie posty, że nie wspomne o
                naszych początkach w innym wątku jeszce na forum W oczekiwaniu a potem na
                Rówieśnikach, wiec tak w skrócie: jestem tutaj z siostrą (renia 73), która
                tydzień po mnie urodziła chłopczyka, poza tym mam na osiedlu chyba 8 znajomych
                mam majowo-czerwcowych (ale nie z forumsmile, więc mogę trochę popisać o tym i
                owym.
                Synek jednej z moich sąsiadek też chyba ma podobne problemy jak twój, obecnie
                przechodzi zapalenie krtanisad((, u niego większość chorób ukł. oddechowego ma
                podłoże alergiczne, bo jak się męczył od 3mies. z okropnym kaszlem i mamie
                wreszcie zasugerowano odstawienie nabiału, to mu przeszło, nie na długo
                niestety, ale poprawa była, po czym znowu coś złapał...
                I mam jeszcze koleżankę, która ma starszą dziewczynkę 2-latkę i synka 10mies. -
                oboje ciągle chorują i zarażają się nawzajem, młodszy w wieku 5mies. był w
                szpitalu na zapalenie dróg moczowych i górnych oddechowych, po czterech
                infekcjach leczonych antybiotykami, też nie do pozazdroszczenia...naprawdę Wam
                współczuję, ciekawa jestem co u was mówią lekarze na temat odporności małego.

                Pozdrawiam!
                • monika450 Re: witam nowe mamusie 23.11.05, 23:51
                  Cześć dziewczyny szczególnie nowe mamusie na forum izzy z Amelką, Tosię z mamą
                  (Monika też urodziła się w poniedziałek 13.06 -jak Tosia) Czy Tosia to
                  zdrobnienie od Antonina?
                  Witam również mirabelkę.

                  Ekim czy prześlesz mi na pocztę ten wzór kalendarza?

                  U nas wszystko dobrze. Ząbków jeszcze nie widać, karmimy cały czas cysiem i
                  nie mamy czasu. Ostatnio to tylko na chwilę na forum.

                  Pozdrawiamy z Giżycka
                  • sgosia5 Re: do moniki 24.11.05, 10:00
                    a co robicie w Giżycku, bo nie pamiętam...? moja teściowa tam mieszkasmile (a jak
                    odwiedzisz sklep dziecięcy k. baru Omega to możesz ją ode mnie pozdrowićsmile))
                    • monika450 Re: do moniki 24.11.05, 11:07
                      my tez mamy tesciowa w gizycku i poprostu jestesmy w odwiedzinach.
                      pozdrawiam.
                  • ekim3 Re: do Agi - monika450 24.11.05, 12:12
                    Aga,
                    Juz wyslalam.

                    Pozdrawiam.
                  • mirabelka11 Re: witam nowe mamusie 24.11.05, 18:00
                    Tobie również dziekujemy za przywitanie.Fajnie sobie tu piszecie a ja troche
                    wam pomarudzilam i z tych moich zmartwien z maluszkiem zapomniałam nas
                    przedstawic co teraz uczynie Jestesmy z Sulejówka Igorek urodził sie 12 czerwca
                    w Miedzylesiu Wazył 4300 więc byl duziutki Teraz ma skonczone 5 miesiecy i wazy
                    8600 co baardzo odczuwam w krzyzusmile)Mamy juz dwa zeby ktore dumnie caly czas
                    pokazujemy i wogole jestesmy takim smisznym brzdacem a zapomniaLABYM JEMY JUZ
                    ZUPKI I JAK NA PRAWDZIWEGO CHLOPA PRZYSTALO W OLBRZYMICH ILOSCIACH
                    Pozdrawiam cieplutko
                    • izzy69 Re: witam nowe mamusie 24.11.05, 20:22
                      Witam nowe mamy !!!!!!!!!!! Ja też jestem tu od niedawna.
                      Moja Amelka zdrowiutka i wesolutka. Mimo ząbkowania nadal przesypia noce bez
                      przerw na jedzenie (ok.12godz). Teraz jesteśmy chwilowo bez kompa bo mieszkamy
                      w drugim domku, więc nie zaglądamy tak często. Rechabilitacja już coś dała.
                      Mała jest coraz bardziej ruchliwa i sprawna. Przy kąpaniu prawie zalała nam
                      pokój. Dzisaj na ogródku zapoznała się ze śniegiem.
                      Pozdrawiamy i życzymy zdrowka wszystkim maluszkom smile
                      Iza i ......
                  • mama_tosi Re: witam nowe mamusie 24.11.05, 20:43
                    Hej!!
                    dzieki za mile przywitanie. Tak moja coreczka urodzila sie 13 czerwca o 3;10
                    osia to zdrobnienie od Antoniny.

                    u nas jeszcze nie ma zabkow choc Maluch niemilosiernie sie slini, caly czas
                    karmimy tylko cycisuem. zastanawiam sie jak to bedzie z zupkami, deserkami.

                    Dziewczyny jak dlugo przebywacie na dworze w taka mrozna pogode, my tak do 2
                    godzin bo ja wiecej nie daje rady marzne okrutnie. Chyba sie przestawie na dwa
                    spacery w ciagu dnia ale krotsze.
                • mirabelka11 Re: choroby i choróbska 24.11.05, 17:46
                  Witam serdecznie,chętnie popiszę na ile tto możliwe przy moich urwiskach
                  U mnie podobnie jak u twojej koleżanki moja starsza córka ciągle zaraza małego
                  miesiąc było spokoju ale znwu jest chory Nawet zrezygnowaliśmy z przedszkola
                  dla córki aby nie przynosiła zarazków Pomogło na trochę zobaczymy co będzie
                  dalej Czekamy na wizytę w centrum zdrowia dziecka do alergologa Może coś się
                  dopatrzą bo pediatra myśli że to wszystko ma własnie podłoze alergiczne kazała
                  go traktować jak alergika Postosuję trochę specjalną dietkę Tylko najgozej jak
                  to alergia np na kurz Pediatra małego sam bardzo nie wie jak go wzmocnic Chcemy
                  z nim sie gdzies wybrac ale wszedzie wielkie kolejki jak panstwowo wiec chyba
                  udamy sie prywatnie Moze ktos poleci dobrego alergologa w Warszawie?
                  Pozdrawiam
            • sowikoj Re: Poddałam się... 24.11.05, 14:36
              Basiu - jesteś nieoceniona, tak podnosisz mnie na duchu. Po marchewce jest
              lepiej, tzn kupki dla odmiany są jako małe bobki w kilku ratach. To chyba
              lepiej, bo BEZ śluzu.
              Mała ma na dokładkę katarek sad
              Lekarz jest już jeden z najlepszych w G. Leczy też starszego. Jestem z nim w
              stałym telefonicznym kontakcie. Czekamy na wyniki posiewu. Włączyliśmy cebion i
              wapno na podniesienie odporności przy katarku. Mała nie wygląda, żeby jej
              cokolwiek dolegało. Ale jak waga nie pójdzie w górę do następnego wtorku to
              przechodzimy na butelkę sad jakkolwiek niechętnie, to trzeba i tę opcję
              sprawdzić, ze to mój pokarm jest dla małej niewystarczający. Tym bardziej, że
              przed ciążą i w trakcie miałam problemy z tarczycą. Jeszcze się do końca nie
              dowiadywałam co ijak, bo i lekarz i ja nie dopuszczamy na razie do siebie
              takiej myśli, że waga nie wzrośnie (tfu, tfu). Po tej marchewce postanowiłam
              jej podawać po pół słoiczka zupek jarzynowych tych najprostszych i zobaczymy co
              z tego wyniknie. Może to było od zębów jak sugeruje moja mama? Trzymajcie za
              nas kciuki.

              Basiu zdaj relację (może zdjęcia prześlesz) jak już kaartki zrobisz. Chętnie
              zobaczę. Ja od kilku tygodni po prostu namiętnię się temu oddaję. I co
              najważniejsze - bawi mnie to ogromnie, szczególnie jak Robert dołącza do mnie i
              wszystko jest w kleju, włącznie z Olą (nie wiem jakim cudem). Dzięki temu mamy
              już tak jakoś świątecznie....
    • sgosia5 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 22.11.05, 23:01
      U nas na razie ząbków nie ma, ale niunia ciągle pcha wszystko do buzi,
      najchętniej zjadłaby jakąś gazetkę albo ulotke, bo juz wszystkie gryzaczki i
      grzechotki się znudziłysad

      Martynka od wczoraj ma katar, strasznie zapchany nos i chrypkę, troche kaszle,
      ale raczej to co jej spływa do gardła, mam nadzieję, że infekcja się dalej nie
      rozwinie, tfu, tfu! Takie sa minusy posiadania siostry przedszkolaczki...

      W nocy w związku z tym śpi średnio (ale chyba juz pisałam...). zreszta od ok 2
      tyg. wygląda to tak, że jak ją położe ok. 20 to wstaje 21,22, a czasem jeszcze
      23 i dopiero potem śpi np. 3h i potem do rana. Podczas tych pobudek MUSI być
      cyc, bo nic innego nie skutkujesad(( raz się udało oszukać smokiem, ale tylko
      raz...Za to w dzień je tylko przed drzemkami (3 razy po 45min czasem jedna 1,5h)
      Po spaniu nie da się nakarmić, wszystko jest ciekawsze od jedzenia...

      My na szczepienie za dwa tygodnie, a dzisiaj byłysmy u neurologa do kontroli i
      na razie zawieszamy rehabilitację na 1,5 miesiąca! hurrra! w styczniu do
      kontroli i zobaczymy co dalej, mam nadzieję że koniec! bo mała juz miała dosyć.
      Dlatego trzymamy kciuki za jeszcze rehabilitowane dzieciaczki - to się kiedyś
      skończy!
      Pozdrawiamy!
      • mama_tosi Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.11.05, 12:12
        hej!
        dzisiaj mialysmy szczepienie, moje Sloneczko bardzo dzielnie je zniosla, ku
        mojemu zdziwieniu nawet nie zaplakala. Zauwazylam, ze jak daje jej przyzwolenie
        na banie sie i placz to zarowno ona jak i ja lepiej sobie radzimy w takich
        sytuacjach. Teraz slodko spi z okladami sody na nozkach, co by nie bylo zadnych
        obrzekow.
        Gosiu jesli chodzi o katarek u twojej coreczki to dobrym sposobem jest soda.
        Bierzesz dzieciaczka do lazienki tak wlaczasz czajnik bezprzewodowy
        (zdejmujesz wieczko, zeby byl odkryty), do wody dodajesz lyzeczke sody i
        wlaczasz czajnik by sie zagotowala woda. z gotujacej wody i sody bedzie
        wydzielala sie para. W takich warunkach podziedziec z dzieckiem od 5 do 10
        minut. pomaga to przy katarze, zapchanym nosie. wiele moich kolezanek to
        wyprobowala na swoich pociechasz i sa zadowolone bo dziala.
        Plecki maluszka mozna tez wysmarowac olejkiem tymiankowym + oliwa z oliwek.
        powinno to ulzyc.
        pozdrawiam Anetta
        • wifeik Re: mama_tosi 23.11.05, 19:51
          bardzo fajny sposób na katary, na razie u nas spoko ale dobre rady zawsze są w
          cenie.
          Trzeba natomiast trochę uważać z różnymi ziółkami do wdychania itp bo lubią
          uczulać i tak było u bratowej /ma synka z lutego'05/smarowała Go czymś z
          eukaliptusem czy czymś tam i mały dostał kataru alergicznego. Zasugerowałam aby
          odstawiła i jak ręka odjął!
          Tosia podobnie jak Maciuś dzisiaj miała ciężki dzień,podaj Jej łapkę od Maciusia
          smile
        • wifeik jezzmam z Fabciem 23.11.05, 19:54
          dotarli do celu podróży, Fabciu bardzo dobrze zniósł podróż, praktycznie całą
          drogę przespał...jak będę coś więcej wiedzieć to przekażęsmile

          U nas zima na całego! W tej chwili jest -14st tak więc Iwa mnie dla odmiany
          bierze na depresję na biały kolor!Ale jak tylko spojrzę na Dzieciątko to od
          razu wszystkie doły windują się w pagórki i jest lepiej.Miałam kartki robić ale
          jakoś dzień za dniem umyka a ja tylko powycinałam czyste formularze,
          teraz "tylko" je zapełnićsmile

          Zmykam, bo Maciuś już bardzo zmęczony
          pozdrawiamy Was mocno
          Basia i...

          Maćko

          ps. Mąz tu protestuje, że też jest zmęczonysmileno!
      • truskaweczka12 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.11.05, 17:45
        Oj, wiem cosna temat przedszkolaczków wink Ola od dwóch tygodni siedzi ze mną w
        domku. Na początku był kaszelek, potem katarek. Teraz jest zdrowa, ale
        dowiedziałam się, że w przedszkolu jest szkarlatyna, więc zostanie ze mną
        jeszcze 1,5 tygodnia aż do mojego powrotu do pracy.

        Ola miała pierwsze zęby ok. 9 m-ca i nie wspominam tego czasu jakoś ciężko, a u
        Kamila chyba gdzieś daleko idą, bo mały marudny, zaśliniony i wszystko pcha do
        buzi sad
        Mówić coś nie chce tylko aaaaaa, eeee .... Przekręca się w obie strony i wraca
        z brzuszka na plecki. Uwielbia siedzieć, ale nie pozwalamy wink
    • izula1973 Kupki niekapki 23.11.05, 12:07
      Aga napisałaś,że udało Ci się nauczyć Amelkę pić z kupka niekapka. Jak to
      zrobiłaś? Ja próbuję nauczyć Martynkę,ale jak narazie nic z tego nie wychodzi.
      Mamy kubek Awentu, który Martynka jak dostanie do buzi to zwyczajnie gryzie.
      Fakt, że smoczka też nie potrafi ssać. Jedynie z cycusiem wie co się robi. A co
      jej dawałać do picia, bo ja herbtkę Hippa jabłko z melisą. Możę podać coś
      innego. Poradzcie coś Drogie Mamy.Nie chcę żeby z Martynką było tak jak z jej
      starszym bratem, który po odstawieniu piersi w 9 miesiącu nie chciał pić ani z
      butelki, ani z kupka. Musiałam karmić go łyżeczką. Z tym, że dostawał kaszkę,
      bo jak poczuł mleko to zaraz był wrzask.
      • izzy69 Re: Kupki niekapki 23.11.05, 16:53
        Moja Amelka pije z butelki różne herbatki - rumiankowa, jabłkowa, koperkowa, na
        przeziębienie - słodzę je glukozą lub miodem inaczej nie chciała. Poza tym daję
        jej soczki z hipp,gerbera itp.Wlewam do butelki i podgrzewam.
    • mirabelka11 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 23.11.05, 22:10
      1. Jaiza - Iza (1972) z Częstochowy, mama Łukaszka (2001) i Elżbietki (20 maja
      2005), już wróciłam do pracy - jestem pedagogiem
      2. martyna122- Martyna(1980) z Ostrowi Mazowieckiej, mama Amelki, która
      urodziła się 27 kwietnia (waga1800), a zaplanowany poród był na 8 czerwiec.
      3. mamadominika1- Ania (1979)z Tychów, mama Dominika (06.06.2005)
      4. mama_mikolaja5 - Asia z Tychów (1978), 21 maja przyszło na świat nasze
      słoneczko _ Mikołaj
      5.aagulek-Agnieszka (1976) z Warszawy mama Magdalenki 21.06., planowany poród
      na 3 lipca,wywołany bo miałam cukrzycę ciężarnych, Magdula ma obustronny
      refluks nerek 1 i 2 stopnia, mam nadzieję, że zniknie.
      6.monika450-Agnieszka 1977 Olsztyn, mama Moniki 13.06
      7. katikaa - Kasia (1975) z Rzeszowa, mamusia Michałka (2003 - od dwóch tygodni
      przedszkolaczek) i Tymoteuszka (01.06.2005)
      8. sgosia5 - Małgosia(1972) z W-wy, mama Hani(2002) i Martynki (2.06.2005),
      nauczyciel w stanie spoczynkuwink bo od 5 lat nie pracuję, teraz znowu urlop
      wychowawczysmile
      9. wifeik - Basia(1974)ceperka z Podhala, mama Maćka, którego wyciągnęli
      16/05/05 w Krośnie, w przyszłym tyg zaczynam urlop wychowaczy do 31/05/06 smile
      10. amelia2005 - Agnieszka (1977) ze Świdnicy, mama Amelii urodzonej 02.06.2005,
      pedagog, do końca roku na wychowawczym
      11. izula 1973- Iza (1973)z Torunia, mama Maciusia (1999)i Martynki
      (29/05/2005).Podczytuję Was od jakiegoś czasu. Gdy zobaczyłam,że tworzycie nową
      listę postanowiłam się dopisać. Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie.
      12. muszelka04- Aga z Wrocławia, Dawid i nasz skarb Martynka; urodziła się 12
      maja o 3 tygodnie wcześniej (termin był na 04.06.); miała wtedy 3000 g i 52 cm;
      olewam pracę, zostaję na wychowawczym smile)))
      13. (mój ulubiony numer) sowikoj-Iwa z Gorzowa (dawniej z Katowic), 33, Ola ur.
      07.06., 2800g i 52cm. Starszy syn - Robert l.6.
      14. emma_euro_emma; Kasia; mąż Artur; syn Sebastian ur. 06.06.05 sn; lat 23;
      Gdańsk; karmię jeszcze piersiąsmile
      15.renia73 (siosra sgosi5), 32, Piotrek ur. 8.6.2005, 3660g i 58 cm. Starsza
      córka Maja - w grudniu 6 lat.
      16. ekim3 - Ewa (1976); Warszawa, mama najukochanszego Mateuszzka ur. 10.06.05
      17.olina77 - mąż Paweł (razem 10 lat!), synek Bartuś ur. 27.04.05 w 33tc
      (1950g, 48cm) z silnym zap.płuc. Miesiąc na oiomie. Cały czas walczymy z
      różnymi wcześniaczymi powikłaniami. Jestem na bezterminowym wychowawczym.
      18. Madzias1968 z Warszawy - 3 chłopaczków Marcin 14l, Michaś 10l i Piotruś ur.
      16.06.2005 r. - na wychowawczym zamierzam być do września 2006 r.
      19. Nicolaya79 - Monika(1979) z Warszawy. Jestem mamą Alka. Synek urodził się
      28 maja, chociaż termin był na 8.06. Niestety,
      łożysko zaczęło się odklejać i wylądowałam na stole operacyjnym w
      przyspieszonym terminie.Obecnie jestem na wychowawczym.
      Pozdrawiam.
      20.Mirabelka11-Tak naprawdę Kama(1978).Jestem z Sulejówka niedaleko
      Warszawy,Mam synka Igorka ur.12.06.2005 i córeczkę Olgę-rocznik 2001.



      Trochę spóżnione dopiski ale mam nadzieję ze sie liczą.Dopiero dzisiaj
      znalazłam ten post czerwcowych maluchów.Chętnie popiszemy.Siedzimy całą
      trójeczką w domu bo niestety dzieciaczki ciągle mi chorują.
      Pozdrawiam
      KAMA
    • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 24.11.05, 20:45
      Odwiedziła nas dzisiaj Jezzmam z Fabciem. Przywiało ich z Podhala aż do Gdańskasmile Basia to strasznie sympatyczna kobietka, a Fabciu to "żywe srebro". Minuty nie potrafi usiedzieć spokojnie! Już nawet nie chce siedzieć, tylko stać (nie sam, oczywiście); wszystkiego ciekawy, strasznie towarzyski i do tego przystojniaczek, jakich mało!
      Pod koniec wizyty chłopaki prawie pobili się o smoczka...
      A my dzisiaj mieliśmy szczepienie, Sebastian był spokojny, nie płakał; dopiero ok. 18.30 tak się rozbeczał, że już nie wiedziałam, co robić. Po prostu darł się tak, że chyba całe osiedle go słyszało. Dostał Viburcol i teraz jest ok (odpukuję...). Okazało się, że Sebastianek za mało przybrał na wadze - w ciągu 6 tygodni tylko 300 g. Niepokoiło mnie to, że od jakiegoś czasu zaczął ulewać. A co za tym idzie, ma zapchany nosek (tak, jakby miał katar) i kaszle. Mam mu dawać Debridat na to ulewanie, a jak nie pomoże, to kompleksowe badania. No i mamy zamiast jednego posiłku "cycowego" dawać jakąś zupkę.
      • mamadominika1 Do mam chłopców 25.11.05, 09:21
        Hej. Mamy nowy problem z Dominikiem. Od kilku dni zauważyłam że ma puste
        woreczki tzn zaczęły mu uciekać jąderka, woreczki się skórczyły i są bardzo
        malutkie, nie mam porównania z innymi "siusiaczkami". Jak jest u was?? Chyba
        znowu dzisiaj musze iść z nim do lekarza, a chce tego unikać bo ostatnio w
        przychodniach jest najwieksze skupisko zarazków. I jeszcze jedno, martwi mnie
        ulewanie, powinno przejść mu pod koniec 3 miesiąca, a on dalej ulewa i
        mleczkiem i soczkiem i zupką!
        • magdapik Re: Do mam chłopców 25.11.05, 09:32
          Co do wędrujących jąderek to Ci nie pomogę bo mam dwie dziewczynki, ale synek
          mojej siostry od urodzenia miała właśnie takie uciekające. Teraz niedawno na
          bilansie 2-latka lekarka zauważyła, że nadal mu uciekają, ale jest to jeszcze w
          porządku tzn żeby się nie martwić.

          Moja Julka też jeszcze ulewa. Raz więcej raz mniej. Nie martwię się tym
          zbytnio, bo moja Aga ulewała chyba do 7 miesięcy. U nas jest to związane na
          pewno z połykaniem powietrza przy jedzeniu lub z przejedzeniem bo jak Julka
          zaśnie mi przy piersi to chce dosyć długo ssać przez sen. Zresztą wiele dzieci
          jeszcze w tym wieku ulewa.

          Pozdrawiam. Magda
        • renia73 Re: Do mam chłopców 25.11.05, 09:57
          piotrek tez ulewa - podobno do roku to fizjologia -nic nie wiem o trzech
          miesiacach...
          • mamadominika1 kalendarz 25.11.05, 10:36
            Hej, któraś z waz zamawiała kalendarz przez Allegro, możesz mi przysłac wzór,
            chetnie zobacze, może się skusze!
            • ekim3 Re: kalendarz i ulewanie 25.11.05, 10:46
              Aniu,wyslalam Ci wzor kalendarza na adres gazetowy.

              Jesli chodzi o ulewanie to ja z kolei czytalam, ze uklad pokarmnowy dojrzewa do
              6-ciu miesiecy, czyli jak dziecko skonczy pol roczku to powinny sie unormowac
              wszelkie kolki, ulewania itd. Moj Mateuszek tez ulewal dlugo, teraz jest duuzo
              lepiej ale jeszcze czasami mu sie zdarza. Takze tym bym sie nie przejmowala na
              Twoim miejscu.

              Jesli chodzi o jaderka to nie mam pojecia, Matyśkowi nic takiego sie nie
              zdarzylo, moze po prostu przy okazji jakiejs wizyty zapytaj lekarza.

              Pozdrawiamy.

              • mamadominika1 Re: kalendarz i ulewanie 25.11.05, 11:00
                Jak lerzałam z Miśkiem w szpitalu to lekarze mi powiedzieli że do 3 miesiąca
                wszystko powinno sie unormować, no co lekarz lub publikacja to co innego smile
              • mamadominika1 Re: kalendarz i ulewanie 25.11.05, 11:08
                dzieki za kalendarz, bardzo fajny, a dzidzius jeszcze fajniejszy. Ja mam kilka
                programów do robienia kalendarzy, nawet zrobiłam kilka wzorów Miskowi,
                zamieszcze je zaraz na Zobaczcie, jeżeli któraś chce to zrobie w "prezencie" na
                Mikołaja waszej dzidzi, jednak wymaga to trochę pracy i czasu więc prosze o
                wyrozumiałość. Ja zaniosłam do wywołania do fotografa w formacie A4 i siostra w
                USA miała fajny prezent. Koszt wydruku to 5zł, ale trzeba znaleść miejsce gdzie
                wydrukuja na papierze (jak kalendarze) bo ten był fotograficzny.
                Pozdrawiam
                • emma_euro_emma Re: kalendarz i ulewanie 25.11.05, 15:01
                  Aniu, w jakim programie robisz te kalendarze?
                  • mamadominika1 Re: kalendarz i ulewanie 25.11.05, 19:26
                    Kasiu w tym moim HP co dostałam do drukarki, niestety bez niej program nie
                    działa, ale przyslij mi na maila zdjęcie Seby to ci zrobie kalendarz i odeśle i
                    dasz sobie do wywołania
                    • emma_euro_emma Re: kalendarz i ulewanie 25.11.05, 22:27
                      Dzięki, ale ja też mam HP. I faktycznie, był tam programik (Photo Zone czy coś takiego, nie?). Zainstaluję sobie. Dzięki bardzo.
              • wifeik Re: kalendarz i ulewanie 25.11.05, 13:53
                w większości publikacji piszą, tak jak napisała ekim3 - około szóstego m-ca
                dopiero zaczyna sie wszystko normować i ulewanie powinno albo ustąpić albo się
                zmniejszyć. Wiadomo - co dzidzia to inaczej. Duzo pisały o tym dziewczyny na
                niemowlakach. Mackowi też się to trafia i to nie raz. Teraz się nie martwię ale
                nie tak dawno pisałam tu, że u nas sprawę potęgował Cebion -na serio, po
                odstawieniu go ulewanie występuje ale w śladowych ilościach a
                wcześniej "chlustał"!

                Odnośnie jąderek to o ile dobrze pamiętam nazywa się to wnętrostwo. Do roku lub
                nawet dłużej /zależy od lekarza opiniującego/jąderka powinny samoistnie zstąpić
                do woreczka a jeśli nie to wtenczas trzeba zrobic USG aby sprawdzić gdzie one
                faktycznie są -czy w przewodach, czy w brzuszku - i dopiero wtedy, w drugim
                roczku życia robi się ewentualnie zabieg sprowadzenia jąderek. Jak on wygląda,
                nie wiem.Napewno nie należy podejmowac decyzji ot tak!

                Czy też mogę prosić o wzór kalendarza?Ciekawa jestem jak to w ogóle wyglądasmile

                Pozdrawiam
                Basia i...

                Maćko
                • mama_tosi Re: kalendarz i ulewanie 25.11.05, 14:08
                  Czy ja tez moge prosic o ten kalendarz?smile

                  Jesli chodzi o ulewanie do 6 miesiaca podobno jest to normalne. Ale mojej
                  kuzynki synek ulewal gdzies do 8 miesiaca a potem samo mu przeszlo.
              • mirabelka11 Re: kalendarz 03.12.05, 16:15
                Dziewczyny mam prosbe czy moglaby mi ktoras przyslac wzor kalendarza i krotka
                instukcje jak to zrobic .Jest to super sprawa a nie moge nic tak owego znalezsc
                na allegro a bardzo bym chciala zrobic go moim maluchom.
                Jakby ktoras mama miala chwilke bardzo prosze.Najchetniej na ten
                adres:kama1@interia.pl
                Z gory dziekuje
                KAMA
                • izzy69 Re: kalendarz 04.12.05, 00:13
                  Ja też proszę o namiary na kalendarze. Myślałam, że sama dam sobie radę i nie
                  będę wam głowy zawracać. Mam nadzieję,że nie będzie to duży kłopot. Mój adres:
                  ez694444@yahoo.com
                  • buanitka Re: kalendarz 05.12.05, 00:41
                    Dziewczyny - wysłałam info o kalendarzach na priv - Pozdrawiam!
        • wifeik Re: Do mam chłopców 26.11.05, 11:29
          mamadominika, byłam wczoraj u lekarza z Maćkiem i popytałam też o to
          wnętrostwo. Lekarka potwierfdziła to co pisałam, Jąderka czasem się cofają do
          przewodów ale problem jest jak do drugiego roku życia nie zstąpią do
          woreczka.Najgorzej jest jak zostały w jamie brzusznej - a u Was przecież były
          już w woreczku - bo tam jest bardzo ciepło i jajeczka mogą sie
          dosłownie "ugotować"..Myslę jednak, że u Was skończy się tylko na strachu i
          wszystko będzie ok, czego gorąco życzę
          Basia i...

          Maćko
        • wifeik mało tego żelaza 26.11.05, 11:37
          w dalszym ciągu niestety. Robilismy w końcu morfologię i poziom żelaza
          Maciusiowi no i morfo jest na granicy norm, czyli nie najgorzej natomiast
          żelazo ciągle jest poniżej.norma jest od 11-28 czegoś tam, Maciek 2 mce temu
          miał 8,6 teraz po takim czasie faszerowania ferrum polepszyło Mu sie do 9,97.
          ciągle mało więc zostajemy dalej na leku. Dodatkowo próbujemy vitB6 i kwas
          foliowy.
          Mały ma też /co podejrzewałam/ AZS, ale nie takie mocne, maść pielęgnacyjna
          starcza tylko dietka wykluczająca mleko. Na szczęści póki nie jest bardzo źle
          moge podawac zupki z dodatkiem masła np. kończy się to "tylko" czerwonymi,
          suchymi policzkami. dieta ma byc nast:pierś, deser, zupka, kaszka bezmleczna i
          tak do 10 m-ca. mniej więcej. Mam tez ciągle próbować uczyc Maćka więcej pić,
          bo oprócz cycka to nic nie chce. Raz Mu się udało popić z niekapka /wiem
          przynjamniej, że potrafi/ ale na razie sie skończyło.

          Siedzenie - potwierdziła mi lekarka to co Sgosia pisała, dopóki sam nie siądzie
          to Go nie sadzać. Oczywiści na leżaczku spoko, na kolanach no i na chwilkę
          można Go posadzić ale na chwilkę. Mimo, że Maciek przewraca się z brzucha na
          plecy to robi to niewłaściwie, rozważalismy też rehabilitację /wzmożone
          napięcie mięśni/ale nie jest to koniec końców konieczne.

          Ząbki - na razie cisza, coś się tam dzieje ale poleciła nam Zymafluor -4
          kropelki na noc, na wzmocnienie zawiązków no i w efekcie ząbków.

          Na razie tyle, mam nadzieję,że z informacji które tu wpisałam skorzystają też
          inne Mamy. Tymczasem idę uspic Macka a później za łopate i odśnieżać, bo śnieg
          znowu sypie a Tata niestety dzisiaj raniutko znowu pojechał na 3 tyg do pracy:
          (((
          Pozdrawiamy serdecznie,
          Basia i...


          Maćko
        • wifeik ps.spacery 26.11.05, 11:39
          Zapomniałam jeszcze o spacerach napisać - do -6 st można śmialo spacerować i
          dzieciak może spac na dworze -jak śpi 30 min to 30 min a jak 3 godz to 3
          godzsmile))
          Juz nie przynudzam
          Basia i...
          Maćko
      • kaja_77 poradźcie prosze!!!!!!!!! 25.11.05, 14:03
        Po pierwsze witam nowe forumowiczki, po drugie poprosze tez namiary na te
        kalendarze (super pomysł!), a po trzecie mam problem z Emi-nie chce jesc, ani
        pic nic oprocz piersi (wiem, ze juz was tym meczylam, ale nie ma nadal
        postepow, a od stycznia wracam do pracy).Karmię ją co 2 godz., w nocy tak samo,
        dzisiaj postanowilam ja troche przeglodzic, po 3,5 h dostala zupke (ze
        sloiczka) i soczek, niestety, po 2 łyżeczkach zupki-odruchy wymiotne, a sok
        wypluwala. Jutro postanowilam, że ugotuje cos sama, no wlaśnie ale co,
        doradźcie jak sie robi takie zupki.

        Pozdrawiam-zdołowana Kasia
        • ekim3 Re: kalendarze 25.11.05, 15:11
          Dziewczyny- Basia, Kaja i Anetta wyslalam Wam namiary na ten kalendarz z
          Allegro i wzor jaki dostalam. Sprawdzcie pls czy doszlo bo byly jakies problemy
          z poczta.

          Pozdrawiam,
          Ewa.
    • wifeik ekim 26.11.05, 11:25
      DZięki za kalendarzsmile fajna sprawa!
    • mama_mikolaja5 Depresja zimowa 26.11.05, 18:44
      Witam wszystkie nowe dziewczyny !!!
      W ten weekend dopadła mnie depresja. Od piątku leżę z gorączką w łóżku i
      próbuję walczyć z grypą. Biedaczysko Mikołajek jest chwilowo odstawiony od mamy
      w obawie przed zarażeniem. Opiekę nad małym przejął mąż przy współpracy babci i
      dziadka. Tęsknię za przytuleniem się do niego. Przychodzą chwile, że płaczę nie
      mogąc się do niego zbliżyć. Tym bardziej, że weekend to jedyny czas kiedy mamy
      się nawzajem dla siebie przez cały dzień. Od poniedziału wraca szara
      rzeczywistość. Mikołaj pozostaje w domku z moją siostrą, a ja wyruszam do pracy
      na godz. 7:30. Po powrocie widzę się z dzieckiem ok 3 h, kąpię małego i idzie
      spać. Zazdroszczę dziewczynom, które jeszcze mogą pozostawać z dziećmi w domku.
      Ja pracuję już od ponad dwóch miesięcy. Od razu po urlopie macierzyńskim
      musiałam powrócić do pracy. Nie zdołałam nawet wybrać 26 dni urlopu
      wypoczynkowego. Nie wiem kiedy go wezmę, gdyż na L4 przebywa moja kierowniczka,
      która niebawem będzie rodziła. Ktoś ją musi zastępować. Sorry dziewczyny !!!
      Miałam potrzebę się komuś wyżalić. Mam nadzieję, że szybko dojdę do siebie i
      już jutro przytulę swoje dzieciątko.
      Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze maleństwa.
      • sowikoj Re: Depresja zimowa 26.11.05, 22:01
        Trzymaj się mamo Mikołaja! Jak tylko się wykurujesz troszę zaraz Ci przejdzie!
        Zobaczysz! A dzieciątko na pewno czuje Twoją miłość i kocha Cię bardzo mocno!

        Pracą się nie przejmuj. Podziwiam pracujące dziewczyny. To jest trudne i wymaga
        ogromnego wysiłku! ja min. dlatego zrezygnowałam z pracy. Takiego malucha nie
        mogłam zostawić! Doceń swoją rodzinę i męża! Masz na kimm polegać, troszczą się
        o małego i o Ciebie! To całe morze miłości. Głowa do góry! posyłam troch ę
        naszego pięknego słoneczka wszystkim smuteczkom smile
      • wifeik Re: Depresja zimowa 26.11.05, 22:14
        Dziewczyno, jakie szczęście ma Twoje Maleństwo mając taką kochana Mamusię! Nie
        daj się depresji, Twój Synek Cię potrzebuje ale usmiechniętej, pełnej ciepła i
        miłości jak dotychczas a depresja nie pomoże Ci napewno "obić gębę"chorobie!
        Współczuję Ci bardzo w związku z tym, że musisz chodzić do pracy ale bądź
        silna, założę się, że wszystkie dziewczyny z tego forum wspierają Cię myślami i
        ślą pozytywne fluidki /tak, jak to było w trudnych momentach w ciąży/
        Jutro niedziela, nowy dzień i napewno będzie lepiej. Dobrej nocy
        Basia i...
        Maćko
      • muszelka04 Re: Depresja zimowa 26.11.05, 22:16
        Asiu, bardzo Ci współczuję, bo ani grypa nie jest przyjemna, ani to, że nie
        możesz poprzytulać swojego maleństwa, chociaz jestes tak blisko. Ale głowa do
        góry, myslę, że dzisiejszej nocy Ci sie juz polepszy i w niedzielę będziesz
        mogła pomiziać smile) się z Mikołajkiem.
        Ja co prawda jestem na wychowawczym i czytając Twoją wypowiedz jeszcze bardziej
        to doceniam, ale co drugą niedzielę znikam z domu na parę godzin, bo mam drugą
        pracę dorywczą i wtedy z Martynką zostaje Tatuś i rany jak ja tęsknię wtedy za
        nią!!!!
        Pozdziwiam Ciebie i inne pracujące mamusie. Trzymam kciuki i dmucham mocno,
        żeby przegonić Twoją grypę smile))
      • izzy69 Re: Depresja zimowa 27.11.05, 15:32
        Trzymaj się cieplutko. Napewno szybko wyzdrowiejesz. Podziwiam Cię i
        współczuję, że musisz pracować. Pomyśl sobie,że nedługo wyściskasz Mikołajka,
        zwłaszcz jak pójdziesz na urlop. Pozdrawiamy i życzymy zdrówka. Iza i
        • mama_mikolaja5 Re: Depresja zimowa 27.11.05, 18:33
          Dzięki dziewczyny za dodanie otuchy. Faktycznie dzisiaj czuję się już całkiem
          nieźle i mogę przebywaĆ Z MOIM MAŁYM MUMINKIEM. Musimy dzisiaj nadrobić dzień
          wczorajszy. Chyba pójdziemy stać dopiero przed 23:00. Musimy się sobą
          nacieszyć. Już jesteśmy po kąpieli i możemy figlować aż padniemy. Jeszcze raz
          dziękuję za wsparcie, na Was zawsze można liczyć.
          Idę cieszyć się chwilami spędzanymi z Mikim>
          Do usłyszenia, miłej nocki.
          Ps. Gratulujemy zostania ciocią, a siostrze tak pokaźnej dzidzi.
    • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 27.11.05, 13:03
      Byliśmy wczoraj na wycieczcew Helu z Basią Jezzmam i naszymi chłopakami. Było naprawdę fajnie, nawet w fokarium byliśmy. Basia jest naprawdę bardzo fajna. A że we wspaniałym twarzystwie, to wycieczka była bardzo sympatyczna. Na stronce ze zdjęciami Sebastianka są zdjęcia z Fabiankiemsmile
      • emma_euro_emma Jestem ciocią:) 27.11.05, 13:05
        Moja siostra urodziła wczoraj Oliwię!!! Wszyscy obstawiali chłopaka, a tu taka niespodziankasmile Waży 4100, więc do małych nie należy. Ale się cieszęsmile Zaraz jedziemy poznać małąsmile
        • emma_euro_emma Re: Jestem ciocią:) 28.11.05, 20:56
          Wkleiłam tutaj zdjęcia Pyzy, jakby ktoś miał ochotę ją zobaczyć:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=25864773&a=32686369
      • olina77 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 27.11.05, 21:00
        No wiesz co Kaśka, a ja??? Też byśmy z Bartkiem pojechali na Hel! Zapomniałaś o
        koleżance??? My byliśmy w Pucku na spacerku! Piękna zima się robi nad morzem!
    • wifeik Kasia-emma 27.11.05, 13:52
      Gratulacje dla nowo upieczonej Cioci i całuski dla Oliwkismilenasze Dzieciaki to
      już duże brzdące w porównaniu z noworodkiem...
      Maćko
      • emma_euro_emma Re: Kasia-emma 27.11.05, 21:42
        Zgadza się, jak patrzyłam dzisiaj na Małą, to aż wydawało mi się nieprawdopodobne, że Sebastian był taki malutki.
        Przepraszam, Olu, ale, szczerze mówiąc, nie pomyślałamsad
        • olina77 Re: Kasia-emma 27.11.05, 22:31
          Wybaczam smile ale następnym razem nie będę taka łagodna!
          • jezzmam WRÓCILIŚMY!! 28.11.05, 09:59
            Tak jak Kasia już pisała byliśmy dad morzem.
            Kasi pewnie by do głowy nie przyszło,że sie poznamy oko w okosmile
            Nasze chłopaki chyby sie polubili,ale zbyt tego nie okazywalismile))))
            No Fabian to zaczepiał Seba cały czas a Sabciu jak sie
            przekonał,że Fabian nie jest taki groźny to też pokazał na co go stać
            (piski,krzyki,kopankasmile))
            Kasia jest kobitką na luzie i chyba znalazłyśmy wspólny języksmile)
            Bardzo miło wspominam ten wyjazd i chyba KASIU I OLINKO przyjedziemy
            do was(nad morze)na całe ferie!!!!!!!!!!!!!!HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Cała dokumentacja naszej wycieczki oczywiście będzie na ZOBACZCIEsmile)
            • jezzmam Mało żelaza...... 28.11.05, 10:10
              Nasza lekarka mimo,że morfo ma Fabciu ok
              poleciła nam zupkę szpinakową.....
              Fabciu już wcina oprócz wszelkich deserków
              zupki i dania z mięskiem teżsmile)
              No i musze sie pochwalić bo wcina je z apetytem....
              a szpinakową polubił od razusmile
              Po alergii nie ma już prawie śladu(w sporadycznych przypadkach trochę go
              posypie,ale nic poza tym)na SZCZĘŚCIE.
              Cycuś gra dalej pierwszą rolę i nie zapowiada sie
              na rychłe z nim skończenie-i bardzo sie z tego ciesze
              bo uwielbiam Fabcia karmić.....
              Naj gorzej idzie z kaszkami----pluje nimi niemiłosiernie(nawet jak dodam mu do
              kaszki desereksad(()
              • jezzmam Spacery 28.11.05, 10:16
                Nad morzem spacerowaliśmy momo wiatru i przenikliwego zimna
                oczywiście w nosidełku naszym kochanym przaz Fabcia i "jodowaliśmy sie ostro"
                Tu mimo śniegu i zimna też będziemy spacerować a co będzie to zobaczymysmile)
            • emma_euro_emma Re: WRÓCILIŚMY!! 28.11.05, 12:58
              Oj, to czekamy z niecierpliwościąsmile)) Zaopatrzymy się w dodatkowe smoczki i pieluszki...
              • emma_euro_emma Jezzmam 28.11.05, 13:06
                Acha, Basiu, właź na tamto drugie forum - już prawie Cię wkręciłamsmile No i inne Dziewczyny też z przyjemnością Cię tam zobacząsmile
                • jezzmam do Emmy 28.11.05, 14:15
                  dzięki zaraz tam spróbuje wejśćsmile)))
    • sgosia5 O ząbkach i nie tylko 28.11.05, 22:14
      O pielegnacji ząbków mlecznych - ktoś pytał - możecie poczytać:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=29233149&wv.x=1&a=29259784
      u nas na razie tylko w teorii, bo zęby idą, ale dojść nie mogąsmile
      wczoraj w nocy nie spałam od 3 do 6 bo najpierw obudziła sie Hanka, potem mała
      a jak zaczęła marudzić, to obie się rozbudziły i odechciało im się spaćsad

      Tak więc jak juz katar minął, to zaczęły się zęby i tak w kółko...A mojej
      królewnie znudziło się leżenie, łaskawie rano jak wstanie poleży na leżaczku
      albo brzuszku a potem to już tylko rączki i na dodatek buczy, bo chciałaby żeby
      tylko ją nosić i pokazywać a nie siedzieć w jednym miejscusad((

      Ale cóż to jest w porównaniu z chorobami waszych dzieciaczków...Nawet nie zdążę
      nic pocieszającego napisać zaraz ktoś donosi o nowej chorobie...zdrowiejcie
      szybko! trzymam kciuki za wszystkich, chociaż szczerze mówiąc trochę mi się
      mylą nowe mamy-mikołaja, -dominika, mikunia i inne, których nicki podobnie
      brzmią, moze po zdjęciach jakos zapamiętam, to tak na marginesie...

      Jazzmam! Ale z Was podróżnicy! A można niedyskretnie zapytać, czy podróżujecie
      tylko towarzysko, czy tez z innych powodów? Bo mnie się nawet do rodzicow 200km
      nie chce jechać, zwłaszcza z dwójką, taka to dla mnie wyprawa, a wy tylko myk!
      i już jesteście np. nad morzem.
      • izzy69 Re: O ząbkach i nie tylko 28.11.05, 23:30
        Na początku chciałam pozdrowić cieplutko wszystkie mamy i dzieciaczki.
        Amelka (odpukać) zdrowa. Codziennie jeździmy na spacerki. W nocy nadal śpi
        ok.12godź. mimo ząbków. Męczą ją bardzo.
        Czy stosowałyście jakieś żele itp. przy wyżynaniu ząbków? Dostałam od
        kuzynki "bobodent", ale nie bardzo mi się wydaje żeby działał.
        Spróbowałabym czegoś innego, ale nie chcę kupować w ciemno.
        • magdapik Re: O ząbkach i nie tylko 29.11.05, 07:38
          Witam
          U nas też ząbki "na tapecie". Ja stosuję Calgel (jeden z najłagodniejszych).
          Nie wiem czy pomaga, ale w każdym razie Julka go bardzo lubi bo nie chce
          wypuścić mojego palca z buzi. Przy okazji masuję jej dziąsełka. Myślę, że to
          też jakaś ulga.
          Poza tym też lubi być noszona i to najlepiej tam gdzie ona chce. Daje o tym
          znać całym swoim ciałem. Wszystko ją interesuje, po wszystko wyciąga rączki.
          Widzę już, że ma inny charakter niż Agnieszka. Aga zawsze była "rozważna".
          Nigdy nic nie ściągnęła ze stołu. Mogłam ją spokojnie trzymać na kolanach i
          jeść np. obiad a z Julką się nie da. Wogóle w wielu sytuacjach widzę, że jest
          inna.
          Co do mycia ząbków to my na razie przemywamy kompresami zanurzonymi w
          przegotowanej wodzie. U Agi stosowałam Zymafluor, ale tylko jedno opakowanie,
          potem myłam jej zęby szczoteczką z nenedentem (pasta bez fluoru), który ładnie
          czyścił wszelkie osady i dopiero jak się nauczyła płukać to przeszliśmy na
          elmex. Jak na razie ma ładne zęby, ale musimy się wybrać do dentysty na
          przegląd. Już raz z nią byłam jak miała 3 lata. U Julki nie będę stosować
          Zymafluoru.
          My na spacerki też chodzimy, ale muszę zaczynać od pozycji prawie siedzącej bo
          inaczej Julka nie chce jeździć. Dopiero jak zaśnie to obniżam oparcie.
          Pozdrawiam. Magda
          • mamadominika1 Re: O ząbkach i nie tylko 29.11.05, 09:23
            U nas zero ząbków i żadnych oznak pojawienia się smile Jeżeli chodzi o noszenie to
            Misiu nie lubi byc noszony, ani trzymany na rękach, najlepiej jak leży i to na
            brzuszku. Ja się denerwuje bo szleje i wszystko ulewa bo sobie na brzuszek
            naciska, kłade go na plecki, a on zaraz fik na brzuszek. Jak idziemy z nim do
            resteuracji, albo w inne miejsce posiedzieć to sie nie da bo on nie chce byc na
            rekach.
            Zaczęła do nas przychodzic 2 razy w tyg jego przyszła niania i kobieta nie ma
            się czym wykazać bo Misiu najlepiej się czuje ze swoimi zabawkami na podłodze!
            A tak wogóle mówiąc o niani, mamy z polecenia Panią 53 lata, narazie była kilka
            razy (przychodzi 2 x w tyg na 3-4 godz) i jestem zadowolona, jak Misiu idzie
            spać to mi poprasuje wszystko, ostatnio troche posprzatała (mimo że ja
            protestowałam bo mi głupio było) powiedziała że mi tez cos ugotuje dobrego i że
            ciasta piecze. Bardzo fajnie mieć taka pomoc w domu! Zobaczymy co będzie dalej,
            najważniejsze żeby dla Misia była dobra!!! Ja wracam dopiero w kwietniu do
            pracy, ale dzidzius musi sie przyzwyczajać, ja też i Pani Celina też!
            Dziewczyny napiszcie czy któraś też ma lub bedzie miała nianie, chciałabym sie
            wymienić doświadczeniami. Ja zawsze byłam przeciwna tej "instytucji", ale
            babcie są pracujące, a żłobek przepełniony i nikogo nie zapisują. Bardzo sie
            boje Misia zostawić obcej osobie, ale mam duzo czasu i może się oswoje, albo
            sie jeszcze rozmyśle i w domu zostane smile
            • mamadominika1 Wózek i kombinezon 29.11.05, 09:27
              Kto jeszcze wozi dziecko w gondoli, a kto już w spacerówce?? Jak się spacerówki
              sprawdzają w taką pogode?? Bo mi sie dzidzius już w wózku nie mieści.
              Aha - macie kombinezony dla swoich dzieci?? Ja wczoraj objechałam wszystkie
              sklepy i nie ma już kombinezonów, zwłaszcza takich dużych, jestem zła na męża
              bo jak były to kazał mi poczekać. No a na sanki to byłby najlepszy kombinezon!
              • sgosia5 Re: Wózek i kombinezon 29.11.05, 10:08
                Ja wożę w gondoli, ale mam podnoszone dno i ostatnio jeszcze wkładam z tyłu
                poduszkę, bo niunia jak nie śpi to nie chce jeździć na leżąco, a tak to chociaz
                coś poogląda na półleżąco i jest spokój. Już zdjęłabym tę gondolę, to wózek
                byłby lżejszy (mam taką nakładaną na spacerówkę), ale dopóki się mieści, to
                myślę, że w gongoli jej cieplej. Ale Hania jeżdziła całą zimę już w tej
                spacerówce (bo w pażdzierniku ukradziono nam wózek-gondolęsad i nie chciałam
                drugiej kupować) a urodziła się w kwietniu, jak masz głęboką budkę, to możesz
                spróbować, zeby mu nie wiało za bardzo.
                A kombinezon to super sprawa! Wprawdzie w wózku możesz go zawinąć w kocyk i
                śpiworek, ale jakby trzeba było wyjąć na dworze, to nic nie podwiewasmile NA pewno
                jeszcze gdzieś znajdziesz.
              • izzy69 Re: Wózek i kombinezon 29.11.05, 10:43
                Mój wózek miał tzw.miękką gondolę ( wkładana do wózka z uszami, początkowo
                zamiast w foteliku woziliśmy i nosiliśmy w niej Amelcię), ale Amelcia wyrosła z
                niej już ponad m-ąc temu. Teraz więc wózek jest już właściwie spacerówką,
                tyle,że podniosłam oparcie na nogi na prosto i całość wymościłam kocykiem,żeby
                było cieplutko. Oparcie pod plecy podnoszę prawie do pionu, bo Amelka lubi
                sobie siedzieć i oglądać.
                Kombinezonik mamy i bardzo sobie chwalimy. Zwłaszcza do nosidełka - mam wtedy
                pewność,że nic jej się nie "zadrze" do góry.Niewykluczone,że potrzebny nam
                będzie jeszcze jeden tej zimy, bo Amelcia rośnie jak najęta.
                U nas w Cze-wie jest dużo kombinezonów właściwie coraz więcej i coraz
                ładniejsze.
                • mamadominika1 Re: Wózek i kombinezon 29.11.05, 11:11
                  kurcze mecze sie od godz, żeby zrobic z tego wózka spacerówke i kapituluje. Juz
                  nigdy nie kupie takiego wózka!!!! wrrrrrrrrrr...
                  • izzy69 Re: Wózek i kombinezon 29.11.05, 11:25
                    a jaki masz wózek ?
                    • mamadominika1 Re: Wózek i kombinezon 29.11.05, 11:54
                      chicco WD4, dziadostwo sad
                      • jezzmam Re: Wózek i kombinezon 29.11.05, 13:12
                        My w naszych warunkach pogodowych musieliśmy już wózek schować
                        na zimę niestety,ale mamy niezawodne i kochane przez
                        Fabcia nosidełko i tak spacerujemy terazsmile)
                        Do tej pory jeździliśmy wózkiem(spacerówką).
                      • jezzmam Podróże małe i duże...... 29.11.05, 13:18
                        Sgosiu-my jeździmy jak tylko sie da i gdzie się tylko da
                        tak dla frajdysmile)))
                        Ja to lubie i Fabciu chyba też bo nie protestujesmile))
                        A,że przy okazji coś załatwimy i kogoś odwiedzimy
                        to dopiero jest frajdasmile)

                        Kobietki podróże są naprawde nie takie straszne!!
                        Trzeba tylko chcieć-naprawdesmile)
                        • jezzmam Re: Podróże małe i duże.....do mamadominika1. 29.11.05, 13:49



                          Kochana strategia jest taka(jeśli chodzi o podróże duże)
                          Jedziemy na noc tzn wyjazd w nocy(20-21a)
                          i wtedy Fabciu przesypia podróż(jak sie przebudzi
                          to cycuśi dalej spanko)
                          Co zabieramy??-do auta pare ulubionych zabawek,
                          troche pieluch,chusteczki itp.
                          A jak już jesteśmy na miejscu to takjak w domu.
                          Musimy miećubranka na każdą pogode,żeby nie było niespodzianek.
                          Mieszkamy zawsze w pokoju z łazienką najlepiej z wanna
                          i wtedy zabieramy tylko gąbke-leżaczek do kąpanka.
                          Pokój mamy zawsze zarezerwowany(nigdy nie jeździmy w ciemno).
                          Gdybym miała prawojazdy to sama bym jeżdziła a tak
                          mamy dobrego znajomego wręcz przyjaciela,który
                          tak jak my lubi podróże i lubi nas.
                          Za niedługo musimy zmienić fotelik,bo ten nasz robi sie powoli zamałysmile)
                          a na ferie znowu planujemy nasze morze odwiedzić
                          a w wakacje uderzamy do Chorwacjii lub do Włoch lub do Grecjii
                          ewentualnie Tunezja,ale to wyjdzie w praniusmile
                          • jezzmam do Emmy-ważne!!! 29.11.05, 13:57
                            Emcia jak mam sie dostać na to forum prywatne???
                            wysłałam zgłoszenie i nic!!!
                            Wypełniłamto miejśce na dole i zgłosiłam chęć udziału
                            ale nie dostałam żadnej odpowiedzisad((
                            Zgłaszałam sie wczoraj!!
                            • emma_euro_emma Re: do Emmy-ważne!!! 29.11.05, 15:06
                              chyba musisz próbowac wejsc, bo tam wszyscy sa ZA i wszystkie cie tam chcemy (moderatorka pytała nas o zdanie), wiec na pewno cie wpusci.
                              • sowikoj Re: do Emmy-ważne!!! 30.11.05, 11:23
                                Kasia, magda_pm się chyba pomyliła bo ja dostałam meila o wpis na forum
                                zamknięte smile
                                Sprawdźcie
                                smile
                          • mama_tosi Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 29.11.05, 15:34
                            My podobnie jak Basia podrozujemy czesto i w rozne strony Polski. I tak sie
                            zaczela jak mala miala juz 5 dni. Oboje mamy rodzicow nad morze wiec raz w
                            miesiacu wyruszamy z Warszawy i robimy ponad 460km. Bylismy tez juz w górach.
                            Na ferie wybieramy sie tam z powrotem a w wakacje chcemy jechac do Chorwacji.
                            Tosia dobrze znosi podroze spi, budzi sie na cycuszka i dalej spi. Z natury to
                            spokojne i radosne dziecko. Nie przepada byc noszona na rekach uwielbia swoj
                            swiat dywanu, koca i zabawek.
                            Jesli chodzi o wozek to kupilismy juz spacerowe ale jakos nie jestem jeszcze do
                            nie przekonana i wozimy ja nadal w gondoli. Czasami Tosia sie buntuje, wtedy
                            podnosze i siedzi sobie. Kombinezon niby jest na 68, tyle ile mierzy coreczka
                            ale jakis taki duzy. Wole ja ubierac w ocieplane spodnie i gruby sweterek z
                            welny.

                            Musze pochwalic moja coreczke, od urodzenia jest ona tylko na cycuszki i nie
                            chce inaczej pic mleczka jak z niego. Kiedys probowalismy zeby pila z butelki,
                            karmilismy lyzeczka i nic.
                            za tydzien mamy zamiar isc do teatru a Tosie chcemy zostawic pod opieka mojej
                            siostry. wyobrazcie sobie, ze zalapala jedzenie lyzeczka, otwiera dzioba tak
                            szeroko, ze jestem w szoku. Chyba wyczula,ze zalezy nam na tym wyjsciu.
                            Pozdrawiam anetta
                            • amelia2005 Wieści z Amelkowa 30.11.05, 00:11
                              Oj nie było mnie tu kilka dni. Ale musiałam sporo nadrobić w czytaniu.
                              Ale Wam fajnie z podróżami dziewczyny! My byliśmy raz z Amką nad jeziorkiem jak
                              miała 2 miesiące i tyle. Teraz to najwyżej 30km do teściów. Ale już nie mogę się
                              doczekać wiosny. Mam nadzieje że uda nam się wybrać nad jakieś ciepłe morze smile
                              Kochane a podpowiedzcie co taki maluszek potrzebuje żeby wyjechać za granicę?
                              Czy trzeba mu wyrabiać paszport?
                              Może któraś z Was już to przerabiała?

                              Jeśli chodzi o spacery to u nas wciąż niezawodny jest balkon. Od 11-14 dzień w
                              dzień Amka śpi na balkonie w nosidle z wózka dla noworodków (jest naprawdę spore
                              i spokojnie jeszcze się w nim mieści). Ubieram ją cieplutko w polarkowy dresik,
                              na to niezbyt gruby kombinezonik i dodatkowo moszczę ją w śpiworku takim
                              wózkowym. Po 3 godzinach snu na świeżym powietrzu nawet rączki ma ciepłe. Na
                              spacerki też czasem sobie wychodzimy, ale góra 2 godziny, bo mamusia zaraz
                              marznie sad
                              Co do picia z kubka niekapka to jednak się sprawdza. Mała miała dwa gorsze dni,
                              wcale nie chciała żadnych płynów oprócz cycusia, ale już jest ok. Teraz chętnie
                              pije i na widok kubeczka już japkę cieszy wink

                              KAJA a może poproś niech kto inny nakarmi małą zupką , np tata czy babcia. Ale
                              myślę że raczej Emi nie powinna być przegłodzona. Ja cyca daję co 3h, a jak
                              wprowadzałam zupkę to dałam jej po 2h od jedzenia. Chętnie wtedy smakowała. No i
                              oczywiście była wyspana i w dobrym humorze! Na pewno Wam się uda, powodzenia!

                              FABCIOWI i dumnej prawie jak paw wink mamie gratulujemy szpileczek!!!

                              Niemniej dumnej cioci Kasi - gratulujemy słodziutkiej siostrzenicy Oliwki!!!

                              Pozdrawiamy wszystkie mamy i ich Skarby!
                              Aga z Amką
                            • mirabelka11 Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 30.11.05, 00:13
                              Witam was serdecznie
                              Nie zagladalam ostatnio do was bo mialam urwanie glowy z tym moim
                              lobuziakiem.Na szczescie jest juz zdrowy i mi tak bardzo nie marudzi.Kombinuje
                              teraz jak tu zrobic aby dal mi pospac wiecej w nocy .Niestety kolega budzi sie
                              w nocy przynajmniej trzy ,cztery razy na cycucha i go molestujesmilepo czym musze
                              go ponosic i dopiero odkladam do lozeczka.Od paru dni probuje go nauczyc spac w
                              lozeczku ale kiepsko mi to wychodzi.Spi duzo lepiej jak spi ze mna ale chyba
                              dla dziecka lepiej jak spi samo w lozeczku ,jak myslicie?
                              Zazdroszcze mamie tosi ze jej mala nie lubi byc noszona na rekach bo moj maly
                              to by na rekach najchetniej przebywal non stop. W sprawie wózka to my troche
                              odwrotnie.Jak sie urodzil to uzywalismy od razu spacerówki a teraz na zime
                              pozyczylam wozek gleboki bo mi sie wydaje ze mu bedzie tak cieplej.
                              Co do jedzonka to moj maly lubi jesc wszystko ,w kazdej ilosci i z
                              czegoklwiek.Ostatnio dostaje sok z kubeczka niekapka,sa jeszcze male problemy
                              ale wychodzi to mu i tak niezle.Śmiejemy sie z mezem ze nasz maly to i z
                              goloneczka sobie by juz poradzil.Powiem wam ze strasznie jest kochany chociaz z
                              niego taki urwis.Sprobuje jutro wstawic malego fotki i sie troszke nim
                              pochwalicsmile))))))))))
                              Pozdrawiam
                              KAMA
                              • izzy69 Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 30.11.05, 01:19
                                Moja Amelka usypia przy cycusiu, czasami przy butelce, bo z pokarmem to u mnie
                                kiepściutko. Staram się ją karmić jak najdłużej, próbuję różne sposoby na
                                przybycie pokarmu . Jeśli wiecie co robić by mleczka było jak najwięcej to
                                proszę poradzcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                Gdy Amelcia uśnie to śpi w łóżeczku do rana bez budzenia. Jestem zwolenniczką
                                łóżeczka - układam ją, otulę, ma odpowiedni materacyk, nie wypadnie. Do siebie
                                biorę ją rano na godzinkę-dwie, ale wtedy zazwyczaj już nie śpię.
                                Na spacerki chodzimy codziennie obowiązkowo. Ciepło ją otulam. Dzisiaj
                                postawiłam jej oparcie zupełnie na prosto. Spod czapeczki i szaliczka tylko
                                oczka wyglądały na świat.
                                Amelcia dostała katarku, ale nie wiem czy to przez spacery, czy chory tatuś ją
                                zaraził. Teraz śpi i słyszę jak się męczy. Odciągamy jej z noska co chwilę
                                fridą(świetny wynalazek). Jutro po rehabilitacji pódziemy chyba do lekarza.
                                Życzymy zdrówka wszystkim mamusiom i maluszkom.
                                Iza i Amelcia
                                • sgosia5 Re: do izzy69 30.11.05, 12:50
                                  izzy69 napisała:

                                  > Moja Amelka usypia przy cycusiu, czasami przy butelce, bo z pokarmem to u
                                  mnie
                                  > kiepściutko. Staram się ją karmić jak najdłużej, próbuję różne sposoby na
                                  > przybycie pokarmu . Jeśli wiecie co robić by mleczka było jak najwięcej to
                                  > proszę poradzcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                  nie chcę cie martwić, ale (nie tylko) moim zdaniem jeśli dzidzia zaczyna pić z
                                  butelki to po prostu słabiej ciagnie cyca i mleczka robi się stopniowo coraz
                                  mniej, tak samo jeśli zaspokaja potrzebę ssania smoczkiem...
                                  ale jeśli to nie to, to spróbuj dużo pić, zwłaszcza ciepłych napojów, pomaga
                                  herbatka dla kobiet karmiących HIPP, melisa i częste przystawianie, niektórzy
                                  również polecają piwko Karmismile nie próbowałam...no i trzeba dobrze i regularnie
                                  się odżywiać, bo ja wystarczy, że nie zjem drugiego śniadania i już jest
                                  gorzej...tak samo jak za bardzo sie zmęczę, jakimiś większymi porządkami.

                                  Zyczę zdrówka, u nas na razie przerwa w katarkachsmile
                                  G.
                                • ekim3 Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 30.11.05, 14:12
                                  Iza,
                                  Jesli chodzi o zwiekszenie laktacji to trzeba duzo pic, dobre sa ziolka
                                  mlekopedne np. Fito-Mix, a i tez slyszalam o piwku Karmi, mojej kolezance
                                  lekarz polecil pic szklanke dziennie.

                                  Uszy do gory, na pewno bedzie dobrze!!!

                                  Pozdrowienia
                                  • izzy69 Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 30.11.05, 15:12
                                    Bardzo dziękuję za wszystkie porady. Napewno skorzystam , bo chciałbym karmić
                                    Amelcię tak do marca.
                                    Dzisiaj była 2 reh.- też asymetria i wnm, z tym że Amelcia wogóle się nie
                                    przewraca. Coraz bardziej się dołuję jak czytam o postępach waszych
                                    dzieciaczków. Po rozmowie z rehabilitantem upewniam się, że to z powodu
                                    niedotlenienia przy porodzie. Może gdybym nie zgodziła się na wywołanie i
                                    trochę poczekała, odbył by się mniej strasznie i nie byłoby takich
                                    konsekwencji. Lekarze mówią, że to nic strasznego i że niedługo wszystko wróci
                                    do normy jednak ja ciągle się zastanawiam czy nie zrobiłam czegoś źle.
                                    Na dodatek przyplątał nam się katarek i siedzimy w domku.
                                    Troszkę się wyżaliłam.
                                    Pozdrawiam gorąco
                                    Iza
                                    • ekim3 Re: do Izzy69. 30.11.05, 15:51
                                      Izula,
                                      Wszystko jest i bedzie DOBRZE!!! Kazde dziecko inaczej sie rozwija, moj np. do
                                      tej pory nie wcina stopek a wszystkie dzieciaki wkolo to robia. Poza tym u
                                      takich maluszkow naprawde bardzo duzo rzeczy da sie skorygowac takze nawet jak
                                      jest niewielka nieprawidlowosc to rehabilitacja wszystko skoryguje a im
                                      bardziej bedziesz w to wierzyc tym szybciej sie to stanie. Zobaczyssz, ani sie
                                      obejrzysz a Twoja Amelcia zdrowa i wesola bedzie tancowala na wlasnym weselu i
                                      wtedy bedziesz sie tylko usmiechac na wspomnienie dzisiejszych zmartwien.
                                      I Bron Boze nic nie jest Twoja wina!!!! Czasami tak wlasnie musi byc i koniec,
                                      a Twoja to jest tylko i wylacznie zasluga, ze Amelka jest takim cudownym i
                                      szczesliwym dzieciaczkiem!!!! Prosze wbic sobie to do glowki. smile))

                                      Pozdrawiamy i zyczymy usmieszkow.
                                      • izzy69 :)))))))))))))))))))))))) 30.11.05, 16:21
                                        Bardzo dziękuję za wsparcie. Już mi dużo lepiej. A Amelka też się trochę
                                        ożywiła.
                                    • sowikoj Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 01.12.05, 10:59
                                      Witam Cię serdecznie - nie dołuj sie tak. Za kilka dni wszystko się zmieni.
                                      Dzieciaczki tak maja. Ola się jeszcze nie przewraca sama z plecków na brzuszek,
                                      a sporadycznie odwrotnie. Ale za to raczkuje wink tak prawie do tyłu jak
                                      gąsienica. Próbuje podnosić pupę itd. Nie sądzę, żeby wszystkie dzieci
                                      rozwijały się tak samo. A niektóre etapy pomijają wręcz. Np. mój starszy syn
                                      wogóle nie raczkował. Za to mając 8 miesięcy sam chodził. A ja się wcale nie
                                      cieszyłam, tylko bałam o jego kręgosłup. A teraz wiem, że niepotrzebnie.
                                      Cierpliwości. Pozatym czasem jak opanowują jedna umiejętność to inne "leżą
                                      odłogiem". Też się wcześniej o Olę martwiłam, a potem okazało sie, że idą jej
                                      zęby. A teraz jak juz są to nagle wyskoczyła z tym raczkowaniem do tyłu. A
                                      nóżkami to się ze dwa dni bawiła na całego i juz jej się znudziły. i nie wiem
                                      czy na podstawie tego można coś wnioskować, poza tym ,że każdy malec ma
                                      innaczej i "po swojemu".
                                      Ciesz się razem z nią jej umiejętnościami, dużo się z nią baw i tyle. Ten
                                      najwspanialszy czas juz nie wróci (chyba że przy następnym dzieciątku smile)
                                      daj znać za kilka dni o postępach.
                                      A jak widać każda z nas lubi się chwalić postępami, a nie narzeka na swoje
                                      kochanie i stąd takie wrażenie, że nasze dzieciaczki są takie super - poza tymi
                                      które oczywiście są smile
                                      Głowa do góry, będzie dobrze.
                                  • katikaa Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 01.12.05, 11:10
                                    szkoda, że nie karmię piersią, bardzo mi się podoba ta terapia Karmi
                                    • sgosia5 Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 01.12.05, 11:44
                                      No, jak nie karmisz, to co Ci szkodzi!
                                      • katikaa Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 01.12.05, 12:38
                                        ale wiesz ile to kaloriisad
                                        • jezzmam Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 01.12.05, 12:45
                                          MMMMMMMMMMMMMMM Karmi uwielbiam i pije namietnie-to kawkowe
                                          MMMMMMMMMMMMMMM pychotka!!
                                          No a winko grzene z pomarancza lub mandarynka
                                          yo dopiero odlot!!Prawda Emciu??
                                          • izzy69 Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 01.12.05, 13:30
                                            Od zaraz zaczynam "kurację" karmi smile
                                            Dobrze byłoby karmić Amelcię teraz jak najwięcej. Od wczoraj jest przeziębiona.
                                          • emma_euro_emma Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 01.12.05, 13:35
                                            Oj, to winko to pychotkasmile
                                            • jezzmam Tak dla rozluznienia:)))) 01.12.05, 13:48
                                              Jaki kolor oczek maja wasze pociechy??
                                              Moj Fabciu ma klolr oczatek MORSKI CIEMNY I GLEBOKI MORSKI.
                                              Niby niebieskie niby zielone-poprostu morskie(nie szare)
                                              • jezzmam Re: Tak dla rozluznienia:)))) 01.12.05, 15:12
                                                Mam nadzieje,ze taki kolor oczek Mu juz zostaniesmile)
                                    • emma_euro_emma Re: Podróże małe i duże, wozek i kombinezon. 01.12.05, 12:29
                                      No wiesz - karmi czy nie karmi, Karmi zawsze można...
                                      A co do rozwoju naszych maluchów; uwierzycie, że moja 4-dniowa siostrzenica jak leży na wznak odwraca główkę na prawo i na lewo, a nawet ją lekko unosi?!
            • sgosia5 Re: O ząbkach i nie tylko 29.11.05, 10:18
              Zazdroszczę Ci tej niani, moja siostra tez ma taką podobną, (z tym że renia
              wróciła do pracy tydzień temu i nia ma jej cały dzień...), moze się odezwie i
              coś napisze jak znajdzie chwilkę, na razie zapracowana.
            • jezzmam Re: O ząbkach i nie tylko 29.11.05, 13:02
              Wczoraj jak zawsze mój Fabciu gryzł mnie po brodzie
              i coś mnie zakóło.....
              popatrzyłam do jego buziunia tam......
              dwie igły.....piękne dwie jedyneczki dolne
              ledwo przekłóte.....
              Ale byłam dumna-prawie jak PAWsmile))


              Co do żelu na ząbki wychodzące to my
              używamy DENTINOX-GEL N.Według mnie bardzo dobry
              i Fabciowi pomaga.
              • jezzmam do Emmy 29.11.05, 13:08
                Kasia słodka jest Oliwka bardzo i jaka pucata!!
                Fajnie jest być ciocią no nie??
                Ja dostałam okres w dniu wyjazdu nad morze-czyli tydzień temu
                a też myślałam,że jak karmie to mnie to ominie!!!
                • emma_euro_emma Re: do Emmy 29.11.05, 15:07
                  oj, fajnie, fajnie - jestem bardzo dumna i strasznie kocham małasmile))
          • sgosia5 Re: O ząbkach i nie tylko 29.11.05, 10:14
            Magda! Podpisuję się pod KAŻDYM Twoim zdaniem, u nas dokładnie to samo!
            Pozdrawiam!
        • sgosia5 Re: O ząbkach i nie tylko 29.11.05, 10:12
          My stosujemy Dentinox, trochę drogi, ale moim zdaniem bardzo skuteczny.
          Za to gryzaki takie do chłodzenia w lodówce uważam a nieporozumienie - jak się
          go ochłodzi, to dzidzia nie chce go trzymać bo zimno w rączkę...
          Wczoraj w nocy dałam Viburcol, takie czopki homeopat. na niepokój u dziecka
          spowodowany np. ząbkowaniem, jak dzidzia nie może spać, to świetnie działa.
    • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 29.11.05, 09:27
      A ja chciałam nauczyć pić Sebastiana z niekapka. Baaardzo spodobał mu się kubek, trzyma go i nie chce puścić, ale jego najfajniejszą zabawą jest potrząsanie nim (bo tak fajnie chlupocze) albo gryzienie dzióbka tymi dwoma zębami. A jak niechcący pociągnie i coś mu wleci do buźki, to zdziwiony wypluwa...
      A ja dostałam, cholerka, okres - już nie pamiętam jak to jest. A myślałam, że dopóki karmię mam spokój.
      • ekim3 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 30.11.05, 14:10
        Czesc Dziewczyny!
        Nie bylo mnie pare dni to teraz mam co czytac wink))
        Jesli chodzi o wozek to my jezdzimy jeszcze w gondoli, jak zrobila sie zima to
        Mateuszek zdecydowanie lepiej sypia na spacerkach takze nie mam problemow,
        bardziej mu to odpowiada niz upaly.

        Zabkow jeszcze nie ma ale rozpoczely sie wedrowki raka, tzn. Matyś pelza do
        tylu i to na calkiem spore odleglosci, ostatnio np. wyszedl z pokoju i kierowal
        sie w strone drzwi wyjsciowych, zastanawialam sie, czy sie z kims nie umowil ;-
        ))

        W sobote dostalam kalendarz o ktorym Wam wczesniej pisalam takze teraz moge juz
        na pewno polecic. Jest b. fajny a realizacja calego zamowienia trwala 5 dni,
        razem z kosztami przesylki kosztowal mnie 18,50 pln. Oczywiscie, tak jak pisala
        Ania (tzn. wydrukowac samemu) jest taniej.

        Pozdrawiamy serdecznie
      • sowikoj Nóżki 01.12.05, 14:54
        Zauważyłam, ze jak Olcia siedzi w foteliku i nie ma skarpetek to fantastycznie
        bawi się nóżkami! To samo jest na przewijaku! może coś w tym jest, że skarpetki
        tak dobrze nie smakują smile
        • jezzmam Re: Nóżki 01.12.05, 15:10
          U nas jest tak z tymi nogaczkami:
          jak sa gole nogi lub w skarpetach to Fabciu
          namietnie je gryzie,lize,ssie,
          ale gdy tylko ma zalozone rajtuzki lub pajaca
          to jakby nog nie mial-wogole Go wtedy nie rajcujasmile)
          • izzy69 Re: Nóżki 01.12.05, 16:23
            A co do nóżek to zainteresowanie do tej pory było takie sobie. Aż wczoraj
            wyciągnęłam skarpetki, które Amelcia dostała jak była maleńka. Mają przy
            paluszkach przyszyte krówki i one grzechoczą. I teraz nóżki są na pierwszym
            miejscu.
            • mirabelka11 Re: Nóżki 01.12.05, 22:52
              Wlasnie troszke poczytalam i widze ze sa tu mamy z podobnym zmartwieniem.
              Ja rowniez chodze na rehabilitacje z moim synkiem.Moj maluch ma asymetrie i
              wzmozone napiecie miesniowe.Juz sie troche pogubilam co i kto ale wyczytalam z
              opisu ze ktorys szkrab ma to samo.
              Igorek mial slabsza prawa strone i strasznie zacisniete piastki,nawet nie umial
              opierac sie na przedramionkach bo mu raczki uciekaly w bok ale to sie juz
              poprawilo.Co do przekrecania to tylko z pleckow na brzuszek a odwrotnie nie
              bardzo i oczywiscie na boki.
              Natomiast stopki sa od przynajmniej trzech tygodni non stop rozbierane przez
              Igora ze skarpetek i laduja w buzi.
              Probuje tez sam siasc ale tylko z pozycji pollezacej.Tak wogole to robi jeszcze
              mostek a lezac na brzuszku wypina pupe jakby chcial popelzac .
              Maly zrobil duza poprawe jak zaczal chodzic na rehabilitacje ale ostatnio byl
              chory i przerwalismy.Zaczniemy znowu w polowie grudnia wiec beda znowu jakies
              postepy.
              Probuje go sama cwiczyc ale niestety lezenie na brzuszku jest tolerowane
              przezIgorka gora pare minutek.Na szczescie uwielbia bawic sie swoimi nogami a
              to bardzo wazne przy takich problemach.
              Musze konczyc bo malenstwo moje zaraz zakrzyczy tate jak nie dostanie cycusia.
              Pozdrawiam wszystkie mamy.
              Zycze postepow i szybciutkich efektow w rehabilitacjach.Mam nadzieje ze i u nas
              niedlugo bede mogla napisac ze to juz za nami.


    • izula1973 Re:do Kaja_77 29.11.05, 11:07
      Przede wszystkim chciałam Cię pocieszyć i powiedzieć żebyś się nie martwiła.
      Może twój niepokój udziela się maluszkowi. I im bardziej tobie zależy na tym
      żeby jadła to, to tym gorzej je. Może odpuść na kilka dni i potem spróbuj
      ponownie. Poza tym maluszki są bardzo mądre, bardziej niż nam się wydaje. Ona
      po prostu wie,że Ty jesteś i jak nie będzie chciała jeść zupki czy kaszki to
      zawsze dostanie pierś. Jeżeli nie uda Ci się do czasu powrotu do pracy
      wprowadzić nowych pokarmów to zachowaj spokój. Twoja córcia zacznie jeść z
      Nianią. Nie będzie ciebie i cycunia więc jak będzie głodna to zje. Przecież ona
      nie da sobie krzywdy zrobić. U maluszków, jeżeli są zdrowe, jeszcze bardzo
      silnie działa instykt przetrwania. To nam się wydaje ,że one są ciągle głodne i
      wmuszmy w nie jedzenie. Więc głowa do góry. Korzystaj z chwil kiedy masz Małą
      cały czas i nie marnuj ich na zadręczaniu siebie. A co do gotowania zupek, to
      może na początek ugotuj marchewkę i ziemniaczka w małej ilości wody, albo na
      parze. Potem zmiksuj,a gdy będzie za gęste dodaj przegotowanej wody. Powodzenia.
      Pozdrawimy
      Iza z Martynką i Maćkiem
    • izula1973 Re:wózek i kombinezon 29.11.05, 11:57
      My jeździmy jeszcze w gondoli (Deltim fokus}, która ma podnoszone dno (3
      pozycje, ostatnia siedząca). Chciałabym w niej wozić małą jak najdłużej, bo
      spacerówka jest znacznie węższa. Spacerówkę przetestowałam pod konieć września
      po tym jak Martynka przyzwyczaiła się do fotelika i nie chciała z niego
      przesiąść się z powrotem do gondoli. Musiałam wtedy pod spód podkładać kocyk bo
      najniższy poziom był dla niej za płasko, a następny za wysoko. Wtedy nie
      potrafiła jeszcze tak siedzieć. Teraz jest bardzo zadowolona z wózka. Kończę,
      bo Martynka się złości. Idziemy się trochę przewietrzyć.
    • kaqsia Bartosz N. syn Agaty 30.11.05, 11:01
      Dawno do Was nie zaglądałam i teraz też robię to tylko na krótką chwilę.Szybko
      napiszę co u nas słychać.I tak 10.11 Bartkowi wyszedł pierwszy ząb.Odkryła go
      babcia i to jej przypadło ząbkowe.Było mi troszkę przykro,bo przez powrót do
      pracy pierwsze ważne wydażenie w życiu mojego synka umknęło mi.Teraz rozważamy
      zapisanie Bartka do Żłobka po nowym roku.Ale to czas pokaże.W piątek mamy
      wizytę u neurologa.trochę się martwię bo u Bartka dość widoczna jest asymetria
      w rozwoju jednej strony ciała tj, słabiej przewraca się przez prawie
      ramie,rzadziej otwiera lewą rączkę.Nie żeby tego nie robił wcale ale...
      • sgosia5 Re: Bartosz N. syn Agaty 30.11.05, 12:40
        My wprawdzie jestemy już po rehabilitacji na asymetrię i wnm, ale Martynka tez
        przewraca sie głównie przez jedno ramię i ma troszkę słabszą jedną stronę
        (rączkę m.in.), na ostatniej kontrolnej wizycie u neurologa mówiłam o tym pani
        dr i mimo tego zrobiła nam przerwe, stwierdziła że te przewroty przez jeden bok
        nie są tak istotne i ważne, ze w ogóle się przekręca, bo widoczej asymetrii w
        leżeniu na wznak juz nie ma, przy podciąganiu do siadu również.
        • mama_tosi pomocy!!! 30.11.05, 18:42
          • mama_tosi pomocy!!! 30.11.05, 18:47
            Kochanie,
            Moje Kochanie nareszcie je moje mleczko lyzeczka. Do tej pory byla tylko na
            piersi dlatego nie wiem ile go wypija. Ma ona skonczone 5 miesiecy, ile mleka
            wypijaja Wasze pociechy.
            W poniedzialek chcemy wyjsc wieczorem i nie wiem ile mam sciagnac dla niej
            mleka,zeby nie byla glodna.
            Pozdrawiam Anetta
            • amelia2005 Przewracanie, spanie i cycowanie ;-) 30.11.05, 20:11
              Dziewczyny czy wszystkie Wasze dzieciaczki już się przewracają z brzuszka na
              plecki i odwrotnie???
              IZZY tak się martwi o Amelkę, chodzi z nią na rehabilitację, a przecież każde
              dziecko rozwija się w innym tempie, każde jest inne...
              A może się mylę i to ja powinnam się zniepokoić? Proszę napiszcie jak to jest z
              Waszymy dzieciaczkami!!! Moja córcia jeszcze nie potrafi przewrotów. Umie tylko
              obrócić się na boczki. Czy to naprawdę powód do niepokoju? Czy jest jeszcze
              jakiś dzieciaczek , który też nie robi przewracanek?

              MIRABELKO myślę że każda mama intuicyjnie wyczuwa gdzie lepiej spać maleństwu.
              Ja jestem zwolennikiem łóżeczka, ale są też zalety spania z dzieckiem. Nie
              trzeba w nocy wstawać, można karmić dosłownie przez sen, dziecko czuje się
              bezpiecznie. Z kolei spanie w łóżeczku na pewno sprzyja igraszkom małżeńskim no
              i chyba mimo wszystko rodzicom jest wygodniej.
              Zastanów się co dla Was lepsze i jeśli zdecydujesz że dobrze Wam razem, nie
              zamartwiaj się tym , że może lepiej by było synkowi w łóżeczku, tylko ciesz się
              ze wspólnych chwil, one mijają tak szybko i bezpowrotnie...

              Iza - mama Amelki polecam też granulki homeopatyczne mlekopędne - firmy BOIRON
              5CH Ricinus Communis. Mi pomogły. Myśl pozytywnie - życzę powodzenia!!!

              Pozdrawiamy wszystkie mamusie i maleństwa
              Aga z Amką
              • wifeik Re: Przewracanie, spanie i cycowanie ;-) 30.11.05, 21:35
                Aga, Maciek ma skończone pół roczku i jak do tej pory z plecków na brzuszek
                przewrócił sie 3 razy, w ubiegłym tygodniu. Dzisiaj Go obserwowałam to próbował
                fiknąć ale skutecznie blokował się rączką. Nie pomagam Mu, sam musi do tego
                dojść. CZasem tylko bawię się z Nim w ten sposób, że Go turlam. Z brzucha na
                plecy przewraca się bardzo szybko i sprawnie, bo na brzuchu leżeć nie znosi -
                przypuszczam, że stąd wynika brak przewrotek z plecków na brzuch.Bardzo chętnie
                natomiast by siedział ale skoro nie potrafi sam usiąść no to za dużo Mu na
                siedzenie nie pozwalam.
                Oo, kurcze - zasnął pół godziny temu a już się budzi...Dzisiaj chyba Go dziąsła
                denerwują bardzo. Zmykam do Niego, trzymajcie się zdrowo i wesoło
                Basia i...

                Maćko
                • katikaa Re: Przewracanie, spanie i cycowanie ;-) 01.12.05, 11:07
                  Tymuś skończył dzisiaj pół roczku a nie przewraca się w ogóle!!! Ani raz sam
                  tego nie dokonał, dzisiaj rano pierwszy raz bawił się stópkamismile Ponieważ dobrze
                  przybiera na wadze mimo, że już dwa razy mocno chorował, jest wciąż uśmiechnięty
                  i gaworząco rozkoszny, czekam cierpliwie.
                  Mój starszy synuś nie gaworzył, nie gugał, nie raczkował a długo długo
                  przewracał się tylko na naszym wielkim łóżku na materacu, na podłodze nie było
                  mowy - taki był wygodny!!!
                  pozdrawiam
                  • wifeik Re: Przewracanie, spanie i cycowanie ;-) 01.12.05, 11:22
                    Dużo, dużo zdrowia i radości dla Tymusia!
                    • katikaa Re: Przewracanie, spanie i cycowanie ;-) 01.12.05, 12:37
                      O, dziękuję bardzo, zdówko się przyda
              • gusia210 Re: Przewracanie, spanie i cycowanie ;-) 08.12.05, 22:07
                moj Zbyszko bedzie mial za tydzien pol roczku i przewraca sie tylko z plecow na
                brzuch a z powrotem nie potrafi a skarpetek tez jeszcze nie umie sobie zdiac
                ale prawda jest ze lepiej bawi sie nogami na naguska
                • amelia2005 waga 08.12.05, 22:25
                  Ojejku Kasiu troszkę mnie zaniepokoiłaś tą morfologią. 300g w 2tyg to mało?!
                  O rany teraz to już mam całkiem namieszane w głowie! Muszę koniecznie sprawdzić
                  centyle bo to chyba będzie najbardziej subiektywna ocena przyrostu wagi.
                  A Seba na którym jest centylu? Wcześniej szybciej przybierał? Czy jeszcze coś
                  oprócz wagi zaniepokoiło ciebie lub lekarza?
                  Apetycik przecież ma, prawda?
                  • amelia2005 Re: waga 09.12.05, 16:05
                    Dziś sprawdzałam centyle. Faktycznie dziewczę me spadło z 25 centyla na 10.
                    Muszę chyba troszkę sama poszperać na necie czy to naprawdę niepokojące.
                    Pozdrawiamy z zasypanego dzisiaj śniegiem Dolnego Śląska
                    Aga z Amką
            • izzy69 Re: pomocy!!! 30.11.05, 23:24
              Według tego co piszą na opakowaniu 5-miesięczne dziecko powinno wypijać
              ok.200ml-230ml{zależy od firmy) cztery razy dziennie + jeden inny posiłek
              (kaszka, słoiczek itp.) Nie wiem jak często karmisz Tosię , czy lubi dużo jeść
              i na jak długo wychodzicie ale wydaje mi się, że 180- 190 powinno wystarczyć.
              Iza
              • sgosia5 Re: pomocy!!! 01.12.05, 09:59
                To tylko teoria! Nie wiem jak duża jest Tosia, ale może wystarczy tylko 120ml,
                no może 150...
                • ekim3 Kubek niekapek 01.12.05, 10:19
                  Dziewczyny podalam wczoraj Mateuszkowi kubeczek niekapek z soczkiem a
                  on...wzial i wypil wink)
                  Naprawde, sam trzymal, ustnik trafil do buzki i pil. Czasami wyjmowal i
                  przygladal sie kubeczkowi.
                  Po pewnym czasie, jak zauwazylam ze zaczyna bardziej gryzc niz ciagnac i troche
                  sie denerwuje to przelalam mu pozostaly sok do butelki. Okazalo sie, ze wypil
                  sam 40 ml! Ale bylam z niego dumna wink)
                  Ale nie pisze tego zeby sie pochwalic tylko zeby Wam opisac kubek, bo to moze
                  on jest przyczyna sukcesu. A jest to kubeczek Gerbera (taki zielono zolty).
                  Faktycznie nic z niego nie kapie, jest malutki, leciutki, uchwyty idealnie
                  pasuja do raczek dziecka. Jedyny minus jaki zauwazylam to to, ze nie ma zadnej
                  pokrywki ani oslonki na dzibek wiec w podroz za bardzo sie nie nadaje ale w
                  domu sie super sprawdza.

                  Pozdrawiam,
                  Ewa
                  • jezzmam Re: Kubek niekapek 01.12.05, 10:42
                    A jaki masz ten kubek?? chodzi mi o firme..
                    My mamy z Aventu i no ma oslonke na dziubek.
                    My jak kupilismy niekapek to Fabciu tez odrazu
                    pil z niego namietnie,ale po 4dniach chyba mu
                    sie znudzil i teraz nie bardzo chce z niego picsad(
                    Kapac z niego nie kapie,ale Fabciowi cos nie pasuje
                    czesciej go gryzie niz pociaga soczeksad((
                    • sgosia5 Re: Kubek niekapek 01.12.05, 11:47
                      Ja od kilku dni daje Martynce niekapek Aventu i po troszku pije, ale trzeba się
                      napracować! Chciałabym ją do niego przyzwyczaić, bo moim zdaniem to jedyny
                      niekapek, który nie kapiesmile)) Hania piła z tego Gerbera zielonego, bo Aventa
                      nie mogła zassać, ale na spacerach zawsze musiałam go jakoś dodatkowo
                      zabezpieczać, bo leciało.
                      • emma_euro_emma Re: Kubek niekapek 01.12.05, 12:32
                        My też mamy Gerber, ale Sebastian raczej traktuje go jak gryzaka. A jak nichcący pociągnie, to ze zdziwienia, że coś leci, otwiera buźkę no i wszystko mu wylatuje...
                    • wifeik Re: Kubek niekapek 01.12.05, 13:58
                      Basia, może Fabciowi po prostu nie chce się pić? Często karmisz Go piersią to w
                      ten sposób gasi pragnienie. U nas tez jest Avent i jak Maciek jest naprawdę
                      spragniony to po prostu pije, przedwczoraj łyknął 50 ml! A wczoraj "cycnął"raz
                      i głowa w bok, wnioskuję, że nie miał pragnienia..
                      • jezzmam Re: Kubek niekapek 01.12.05, 14:12
                        No moze masz racje Basiu.Zeczywiscie Fabciu jak by mogl
                        to caly czas siedzial by na cycusiu pysznym.
                        Kiedys naliczylam,ze jadl w ciagu dnia 24razy(nocy nie licze)
                        Plus codziennie zupka(caly sloik)i deserek obowiazkowo(tez caly)
                        Wczoraj bylismy u pediatry(bo Mlody ma potezny katar)i zwazyla
                        Go i Fabciu wazy 8200!!Nie moglam uwiezyc bo nie wyglada na tyle-
                        prawda??Cuje,ze jest ciezki,ale nie pomyslalabym,ze az taksmile)
                    • wifeik a tak w ogóle -ile i jak często jedzą... 01.12.05, 14:09
                      ... Wasze Pociechy?

                      U nas dominuje pierś i tak: w nocy najczesciej jemy między 00:00 a 1:00,
                      później ok 3:00, ok 6:00 między 8:00 a 9:00. ok 11:00 jabłko, cały
                      słoiczek /130ml/, po drzemce południowej czyli między 13:00a 14:00 pierś, nast
                      pół słoiczka zupki ok 16:00, ok 18:00 pierś a czasem trochę kaszki ryżowej/tak
                      z 50 ml/no i po kąpieli pierś. Zdarza sie, że jak się Maciek rozbudzi przed
                      północą to bez cyca nie zasnie...A soczek bardzo rzadko, herbatkę nie bardzo
                      wiem jaką Mu podawać bo każda z zawartością kopru odpada - organizm Maćka go
                      nie toleruje

                      ciekawa jestem jak jest u Was? Proszę odpowiedzcie..

                      Basia i ...
                      Maćko
                      • jezzmam Re: a tak w ogóle -ile i jak często jedzą... 01.12.05, 14:20
                        Jak napisalam wczesniej Fabciu jadlby caly czassmile)
                        Nie jestem w stanie powiedziec dokladnie o ktorej je bo
                        to jest roznie(je kiedy chce i spi kiedy chce).
                        Zupka okolo 14stej plus cycus(bo sloik to malo widocznie)
                        natomiast deserek wieczorkiem plus cycus(nie przed spankiem)
                        w nocy to juz nie mam sily ani ochoty liczycsmile)
                        Sa takie noce,ze nie je a sa takie,ze jadlby caly czassmile)
                      • ekim3 Re: a tak w ogóle -ile i jak często jedzą... 01.12.05, 14:25
                        Moj Matyś w nocy budzi sie raz, okolo 3-4 i zjada 230 ml mleczka, potem 9-10
                        rano znowu 200-230 ml mleczka, 13-14 kaszka z owocami (sloiczek) 17-18 danie z
                        mieskiem lub zupka (duzy sloiczek) i po kapieli 230 ml mleczka. W miedzyczasie
                        100 ml soczku albo jakies owocki (maly sloiczek) ale nie zawsze.

                        Pozdrawiam,
                        Ewa.
                        • izula1973 Re: a tak w ogóle -ile i jak często jedzą... 01.12.05, 14:45
                          Martynka je mniej więcej o stałych porach. Około 8 rano -cycuś, 11 - 1/2
                          słoiczka zupki + cycuś, 14 - cycuś, 16 - cycuś, 18 - cycuś, przed kapielą około
                          19- porcja kaszki, po kąpieli cycuś. W nocy z reguły je około 4-5. Chociaż
                          ostatno zdarza się, że budzi się jeszcze między 12 a 2 i chce cycusia. Jak
                          widać u nas głównie cycyś, a szczególnie im bliżej wieczora tym cieszy się
                          większym powodzeniem. My dopiero zaczęłyśmy wprowadzać nowe pokarmy (2
                          tydzień), dlatego nie je jeszcze deserków. Musimy powoli, ponieważ Martynka ma
                          skłonność do alergii.
                          Pozdrawiam
                          Iza z Martynką i Maciusiem
                          • sowikoj Re: a tak w ogóle -ile i jak często jedzą... 01.12.05, 14:52
                            Cycuś: około 4, około7, około 10, 12-13(ale to różnie bywa, czasem nic),
                            około14-30 zupka jarzynowa mmały słoiczek + cycuś, i około 18-18,3 , poprawka
                            koło 20 z obu piersi i do spania (je zwykle przez 5-7 minut). A ja padam
                            • izzy69 Re: a tak w ogóle -ile i jak często jedzą... 01.12.05, 15:42
                              Rano Amelcia budzi się ok.9 i wtedy cyucyś i ew. ok 100 butli, ok.12- 150
                              kaszki, ok16.ok.200 butli za godz.pół słoiczka i ok.20 przed spaniem cycuś.
                              Amelcia w nocy nie je. Spi do rana. Niby mało ale waży już 7100 g.

                              Oczki ma błękitne i chyba takie zostaną. Co ciekawsze nie wiadomo po kim?
                • katikaa Re: pomocy!!! 01.12.05, 10:59
                  Tymuś (pije tylko mleczko z butelki) dostaje mleczko 4 lub 5 razy dziennie
                  przygotowywane na 150 ml wody, ale nie wypija wszystkiego za każdym razem.
                  Często zostawia nawet 60-90 ml.
                  • mama_tosi Re: pomocy!!! 01.12.05, 22:07
                    Wielkie dzieki dziewczyna za pomoc. Juz wiem miej wiecej ile mleka mam
                    zostawic, zeby Tosia miala co jesc.
                    U nas chyba ida zeby, bo cos mala jest marudna, budzi sie w nocy co 2,5 godziny
                    z placzem i gryzie co jej wpadnie w rece. Mam nadzieje, ze obie jakos poradzimy
                    sobie z ta, jak narazie nowa sytuacja dla nas.
                    anetta
    • emma_euro_emma Do Basi Jezzmam 01.12.05, 14:53
      Wiesz co, przez Ciebie nabrałam ochoty na tego grzańca. Napisz mi, proszę, czy go wystarczy tylko zagotować, czy on ma się chwilę gotować? A może tylko podgrzać? I te mandarynki - to podzielić na cząsteczki i wrzucić pojedyncze czy w całości się wrzuca obraną mandarynkę? I kiedy - na początku czy pod koniec?
      Dzięki bardzo.
      • jezzmam Re: Do Basi Jezzmam 01.12.05, 15:03
        Kochana Grzanca Galicyjskiego podgrzewasz prawie do wrzenia,
        ale nie mozna go gotowac(nie morze wrzec)jak bulgotnie to jest gotowy.
        Mandarynki lub pomarancze obierasz ze skorki i dzielisz na zabki i
        grzejesz razem z winkiem od poczatku.
        Jak masz korzenie lub gozdziki to dorzucasz przed podaniem.
        Najwazniejsze NIE GOTOWAC.
        • emma_euro_emma Re: Do Basi Jezzmam 02.12.05, 00:11
          Kurde, Baśka, po tym grzańcu to aż mi się w głowie kręciłosmile Sebastianowi też się chyba udzieliło, zazwyczaj zasypia 20-21, a dzisiaj zasnął o 23.30!
          • jezzmam Re: Do Basi Jezzmam 02.12.05, 08:55
            Kochana to trzeba było wypić szklankę a nie butelkęsmile))))))))))))))))))
            • katikaa Re: Do Basi Jezzmam 02.12.05, 10:02
              No i właśnie tak to się dzieje: zaczynamy od małego Karmi a kończymy na...smile
              dzisiaj wypróbuję grzańca, muszę więc w tą śnieżycę wyjść po mandarynki i
              pomarańcze, mam nadzieję, że nie pożałujęsmile))
              • katikaa Re: Do Basi Jezzmam 02.12.05, 10:20
                cosik się powaliło w sygnaturce i'm sorry
                • jezzmam Katikaa 02.12.05, 10:53
                  Nie pożałujesz na pewno tylko nie za dużo tych mandarynek
                  do winka!!,bo straci ten swój smaczeksmile)
                  • jezzmam Cycusiowy problem:(((( 02.12.05, 11:00
                    ccc
                    --Mój Fabciu ukochał sobie lewą pierś i wogóle nie chce
                    nawet popatrzeć na drógą pierś!!!!
                    Gdy podam mu prawą pierś zaraz odwraca głowę i
                    zaczyna machać rączkami i kopaćsad(
                    Czasem w nocy uda mi sie go oszukać i podać
                    "nie"lubianą pierś.
                    W związku z tym mam jedną pierś DUŻO większą od drugiejsad((
                    I czesto mam zastoje w prawej piersi,bo mleczko sie tworzy
                    a Młody nie chce go wypićsad(
                    Odciagać nie ma sensu bo Fabciu nie umie pić z butli(nigdy nie pił
                    i nie umie po prostu).
                    Czuje coraz większy dyskomfort psychicznysad(((((((((((


                    Mój Fabciu

                    Kalendarzyk Fabcia
                    • amelia2005 Jedzonko 02.12.05, 12:01
                      Dzięki dziewczyny za wsparcie. Widzę że Amelka nie jest jedyna, która nie
                      przewraca się jeszcze z brzuszka na plecki i na odwrót. Ćwiczymy sobie te
                      przewroty w zabawie i powoli zaczyna zaskakiwać o co chodzi!
                      Co do kubka niekapka to my mamy NUBY i naprawdę nie kapie ani tyci smile
                      Amka chętni go używa, z moją pomocą oczywiście, ale pije ogólnie nie za dużo,
                      chyba cycowe mleczko jej narazie wystarcza na zaspokajanie pragnienia.
                      A jedzenie u nas tak wygląda (mniej więcej):
                      6 rano - cyc
                      9 rano - cyc
                      11 - zupka
                      14 - cyc
                      16- deserek
                      18 - cyc
                      20 - kaszka (ok 100g)
                      21- cyc

                      Trochę często ten cyc, ale jak rezygnowałam z tak częstego karmienia piersią ,
                      to od razu pojawiały się problemy z laktacją, więc narazie potanowiłam dosyć
                      często ją przystawiać. Oprócz tego troszkę pije, ale w min ilościach i bardziej
                      chodzi mi o nauczenie jej picia z kubka niż o zaspokojenie pragnienia.

                      JEZZMAM ja też tak miałam na początku z tymi cyckami- jeden ulubiony i jeden
                      niechciany, ale po jakimś czasie samo jej przeszło. Mam nadzieję że i Fabciu
                      polubi "prawicę"

                    • amelia2005 Półrocze!!! 02.12.05, 12:03
                      • amelia2005 Grzańcowe dziewczyny 04.12.05, 21:41
                        Oj narobiłyście dziewczyny tym grzańcem smaka forumowym koleżankom!!
                        Mąż zdziwił się jak nie wiem jak sobie grzańca walnęłam wink, był super, a po nim
                        skosiło mnie do łóżka, ale nie tak jakby tego sobie mężulek życzył, tylko lulu..

                        Po tej ciąży i karmieniu to jestem bardziej ekonomiczna alkoholowo. Wypiłam 2
                        kieliszki i tak błogo mi się zrobiło...Odzwyczaił się oraganizm od alkoholu,
                        odzwyczaił.

                        Jeśli chodzi o kaszki to polecam Hippa Przysmaki na dobranoc. Amelka wcina aż
                        miło, tylko straszny lament podnosi jak się kończy słoiczek. Są gotowe do
                        spożycia i nie trzeba nic dodawać. I w porównaniu z robionymi w smaku lepsze.

                        Jezzmam na mikołaja mogę ci podesłać słoiczek kompotu z wiśni smile. Taki
                        teściowej - domowej roboty. Ale nie słoik, tylko słoiczek, bo ona robi takie
                        mini kompociki. Podeślij mi adres na priv jeśli oczywiście reflektujesz.
                    • amelia2005 Półrocze!!! 02.12.05, 12:06
                      Dla Martynki, Mikołaja i Amelki gorące życzenia zdrowia i uśmiechu na co dzień
                      na pierwsze półrocze!!
                      Aga
                      • jezzmam Re: Półrocze!!! 02.12.05, 12:17
                        Dla wszystkich półrocznych dzieciaczków życzonka
                        WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ I DUŻO ZDRÓWKAsmile)))
            • emma_euro_emma Re: Do Basi Jezzmam 02.12.05, 12:08
              jezzmam napisała:

              > Kochana to trzeba było wypić szklankę a nie butelkęsmile))))))))))))))))))

              smile))))))
              • jezzmam Emma 02.12.05, 12:18
                Ale pyszne było co????????
                • emma_euro_emma Re: Emma 02.12.05, 14:04
                  No, całkiem dobre. Jeszcze dodałam ciut cynamonusmile
                  • jezzmam Na wszelkie smutki:))))))) 02.12.05, 16:14
                    Oglądnijcie sobiesmile)))
                    • mama_tosi Re: Na wszelkie smutki:))))))) 02.12.05, 16:54
                      Genialne!!!
                      Z Fabcia bedzie kiedys gwiazda.
                      Juz poprawil mi sie humor,
                      pozdrawiam
    • emma_euro_emma Kaszka 02.12.05, 12:15
      A Wy tę kaszkę to na wodzie robicie czy na cyckowym mleku?
      A Sebastianek chory. Byliśmy rano u lekarza, dzięki Bogu to nic poważnego, tylko trzeba dbać o "toaletę nosa" (słowa pani doktor), kazała m.in. kupić Fridę. Ponadto w przychodni pielęgniarka odsysała mu śluz z noska takim urządzeniem z rurą, myślałam, że się zapłaczesad(( Nie wiem, jak sobie poradzę z tą Fridą, jak będzie też tak płakał... Gruchę kiedyś uwielbiał, parę razy nawet zastosowałam ją jako środek nasenny ("smyrałam" mu przy nosku, a on odjeżdżał...), ale teraz jak ją widzi, to jest wielki lament.
      • jezzmam Re: Kaszka 02.12.05, 12:32
        My robiliśmy kaszkę na wodzie,ale zrezygnowaliśmy z kaszek
        bo Młody pluł nimi na kilometr!!!
        Przy kaszce z moim mlekiem było to samosad(
        Więc kaszek nie jemy,ale zupki i dania i oczywiście deserki
        wcina Fabciu z namiętnościąsmile)


        Fabciu też jak widzi gruche to jest taki krzyk
        jakby Go ze skóry obdzierali,a co dopiero jak
        zaczynamy toaletke noska!!!!!!!!!
        O ZGROZO!!!!!!!!
      • cruk come back 02.12.05, 22:41
        dluugo nas nie bylo...

        mielismy jakas awersje do komputerow, tv etc. leniuchowalismy sypialniano
        poczytujac ksiaki z tej sterty co to nam urosla przy lozku, a ze wciagajace..to
        kazda wolna chwile, czy karmieniowa, czy usypiana spedzalam sobie na czytaniu.

        Potem byl tydzien szalenstw do poznej nocy nad pewna zlecona praca i...wiecej
        sie na cos takiego nie zdecyduje. Bylam sama, bo maz wyjechal, terminy gonily i
        mimo wyrozumialosci zleceniodawcy czulam sie totalnie nieprofesjonalnie.

        Robota kreatywna a nie odtworcza, dziecko nie mis, nie bedzie siedzialo jak sie
        posadzi. Moglam popracowac jak Pit spal, a w ciagu dnia generalnie mu ze
        spaniem nie po drodze. Wiec sleczalam po nocach. Uch dal mi tydzien w kosc.
        Wiem jedno albo dziecko albo praca. Chyba ze sie ma
        mame/babcie/nianie/ojca/dziadka/ciotke etc. ktorzy moga sie dzieckiem w ciagu
        dnia zajac na pare godzin. Ale zatrudniac nianie za np. x zl na 4h by sie
        zajela i moc zarobic tyle akurat zeby sie zwrocila - bez sensu.

        U nas wszystko ok. Pit zdrowy, ruchliwy totalnie, na kontroli u ortopedy i
        neurologa wszystko super. Ostatnio Pit zaczal podsypiac w ciagu dnia smile w
        nocy nadal sie przebudza na ssanie cysia.

        Rzucil sie na marchewke (fajny kolor miala surowka, dalismy mu "polizac"
        lyzeczke zanurzona w soku z marchwi i stracil dla niej glowe, wiec dostaje
        przecier marchewkowy i sok z marchwi/+jablka), wiec mimo cysiowania
        wprowadzilismy cos dodatkowego.

        ostatnio tez wieczorem po kapaniu i przed cysiem daje mu troszke kaszki ryzowej
        (bez mlecznej), szybciej mi zasypia i dluzej spi. Byl bowiem okres, ze kolezka
        proces zasypiania rozkladal na raty i co 30-40 min wybudzal sie, co trwalo od
        tej 19:30 po kapieli do nawet 22:30. Brrr.. Potem mial chwilowa faze na szybkie
        zasypianie w 20min i znow wrocil do czkawkowego.

        Chyba nam zeby ida, bo ostatnio cos kweka i bywa marudny, co sie mu wczesniej
        nie zdazalo. Jakies takie dziecko rozkojazone, duza ma potrzebe przytulania,
        piesci sie, chce kontaktu chociaz rownie fajnie co wczesniej potrafi sie sam
        bawic. Lgnie do towarzystwa. Nie lubi byc "sam".

        Mamy juz od pewnego czasu "zielone swiatlo" od lekarzy na siadanie. Wychodze
        tez z zalozenia ze dziecko samo sobie krzywdy nie zrobi i nie przyjmuje
        niewymuszonych pozycji wbrew sobie, wiec jesli sie podciagnie i siedzi, to mu
        na to pozwalam.

        Weszlismy tez w faze powtarzania sylab: szczegolnie fajne sa
        mamamamamamemememenienienieniemememe i dzia
        maz sie pociesza, ze skoro brak w nich tatatadadada to nie znaczy ze nie jest
        uwzgledniany, bo przeciez zlepek : NieMaMa to nic innego jak Tata - logiczne.

        Pit lapie tez strasznie szybko rozne "glupie" rzeczy, np. Szymek bawil sie z
        nim w "robienie indianina" i dziecko zatrybilo i sie "naumialo" samo, z
        lozeczka wiec dochodzi dzwieczne ua ua ua ua - taki sam efekt jak z
        zakrywaniem ust dlonia mozna uzyskac klepaniem sie w dziobek zbawka, nie? no..

        Pit odkryl tez ze "zatopiona" w wanience gumowa zabka, wyskakuje z wody z
        fajnym plum i tak go to smieszy, ze laduje nosem w wodzie a ja splakana ze
        smiechu nie jestem w stanie go umyc..

        no i tak nam jakos plynie czas smile 22 listopada mielismy 6 mieszkow. Za tydzien
        lecimy na szczepienia i kontrole do pediatry. Po kregoslupie i rekach czuje ze
        waga drgnela chyba solidniej smile

        PS. dostalam miesiaczki...a tak bylo fajnie...
        moja gin mnie powalila na kontroli - taka macica rozpulchniona, a nie jestes w
        ciazy - zrobilysmy USG - droga z fotela na kozetke byla najdluzsza..

        straasznie chcemy drugie bobo, ale jeszcze chcialabym dac organizmowi chwile
        wytchnienia, zaczniemy sie starac za rok, poltora..

        z libido u mnie roznie, najchetniej od razu wieczorkiem zasypialabym blogo, w
        nocy szans nie ma by mnie wciagnac w gierki. Licze ze hormony wreszcie sie
        opanuja i te estrogeny ozywia, bo kurcze!

        biedze sie troche z blizna po cieciu krocza, ciagnie mnie troszke i musze tez
        wspomagac sie zelem + dostalam specyfik na blizny (nawet wraz ze srodkiem
        znieczulajacym jakby bolalo ze trudno by mi bylo ja "rozmasowac" w srodku) i
        pracuje nad nia dzielnie.

        przepraszam, ze dlugasnie, ale wszystko na raz smile
        • muszelka04 Re: come back 03.12.05, 08:47
          Fajnie Cruk, że się odezwałaś i że Pitek zdrowy. Szczerze mówiąc to miałam
          nadzieję na nowe zdjęcia Piotrka, bo fajny z niego chłopaczek, no ale liczę, że
          znajdziesz czas, żeby coś wkleić.

          U mnie ostatnio podobnie brak czasu na pisywanie i raczej tylko poczytuję co u
          Was. Niby jestem na wychowawczym, ale z drugiej pracy nie zrezygnowałam i co
          drugi weekend uczę w szkole rachunkowości i statystyki, a ponadto zajmuję sie
          księgowością spółki męża, i robie to niestety późnymi wieczorami/nocami.
          No ale dzisiaj Martyna nie dała mi pospać. Obudziła się o 3:45 i do 5:15 było
          karmienie 2 razy, przewijanie (chyba z 4), no i zabawa coby ja troche zmęczyć,
          potem usnęła na trochę i od 6:30 od nowa. Nie wiem co jej sie stało, bo od paru
          dni kładę ją późnije spać i myslalam, że rano pośpimy chociaz do 7, tzn. kąpię
          ją o 20 i zasypia przed 21, tyle tylko, że do tej 4-5 rano się raczej nie
          budzi. Zmniejszyłam jej tez w ciągu dnia spania z trzech na dwa, tzn. śpi na
          spacerze przed południem 40-60 min i później z dwie godzinki po południu.

          Poza tym nadganiamy szczepienia, w tym tygodniu miałysmy to z 3 miesiąca, ale
          idzie ku lepszemu, więc chyba dorównamy do pozostałych maluszków szybko.

          W ciągu dnia nie udaje mi się karmić piersią, jedynie w nocy raz i podobnie jak
          Fabciu Martynka preferuje jedną pierś, co skutkuje coraz to mniejszą ilością
          mleka w drugiej. Z drugiej strony nie przejmuję się tym aż tak bardzo, bo z
          butelki pije chętnie, zupkę poprostu pochłania i podjada deserki i pije soczki.
          Uczę ją pić z niekapka, ale idzie nam opornie.

          Martynka nie siada jeszcze samodzielnie, ale próbuje cały czas, poza tym obraca
          się z brzuszka na plecy i odwrotnie.

          Oj, i już mnie wzywa. Lecę. Pa
        • sgosia5 Re: come back 03.12.05, 11:46
          jak ja lubię czytać Twoje posty...smile
        • wifeik Re: come back 03.12.05, 22:06
          Fakt, długo Was nie było ale na szczęście wróciliście i dobrze czytać co tam u
          Was...a czyta się wyśmienicie tym bardziej, że i "newsy" dobresmile
          Basia i...

          Maćko
    • sgosia5 U nas tez pół roczku! 02.12.05, 23:53
      Wreszcie się zebrałam, żeby coś skrobnąć, bo córcia ostatnio daje mi popalić,
      chyba ząbki, ale dokładnie nie wiadomo...

      Dzisiaj o 14.40 minęło pół roku od pamiętnego dnia, wtedy wszystko potoczyło
      się błyskawicznie niczym w filmie akcji i Martynka wyskoczyła jak z procysmile))
      A teraz też nie mniej błyskawicznie leci dzień za dniem, dzidzia rośnie jak
      na drożdżach, żeby jeszcze tylko lepiej spała w nocy, bo ostatnio troche
      strajkuje...Mamy za sobą rehabilitację, niunia przewraca sie na boczki i
      brzuszek, ale dość leniwie, rwie się do siadania, pełza na razie tylko w
      kółko, uwielbia swoją siostrę oraz rączki i cycusia mamusi i jakoś nie może
      się przekonać, ze można jeść i pić coś innego niż mleczko...
      Wagę i wzrost poznamy najprawdopodobniej we wtorek, bo idziemy na
      szczepienie.
      W sygnaturce najświeższe zdjęcia, zapraszamy!
      • muszelka04 Re: U nas tez pół roczku! 03.12.05, 08:15
        Wszyskiego najlepszego Martynko, rośnij zdrowo, usmiechaj się jak naczęsciej
        i ... czasem daj pospać mamie.
        Duży buziaczek od mojej Martynki smile)
        • jezzmam Re: U nas tez pół roczku! 03.12.05, 14:45
          My też życzymy wszystkiego naj naj naj Martynce!!
          A przede wszystkim dużo ZDRÓWKA!!
        • amelia2005 Mikołaj Mikołaj!!! 05.12.05, 22:04
          Hej mamusie a co tu dzisiaj tak cicho???
          Pochwalcie się co kupiłyście swoim pociechom na Mikołaja.
          Ja dopiero jutro wybieram się na mikołajowe zakupy, więc może jeszcze zdążę coś
          odgapić smile
          • muszelka04 Re: Mikołaj Mikołaj!!! 05.12.05, 22:47
            Moje maleństwo dostanie taką miękką kostkę z Cannpola z dzwoneczkiem w środku i
            pacynki, które zakłada się na palce i można robić teatrzyk, kupiłam je w IKEI.
            To jutro będzie zabawa!!!!
            A starsze "maleństwo", czyli Tatuś smile) dostanie pasek do spodni i słodycze.
            Dobrej nocy

            Poniżej nowe zdjęcia Martynki
            • emma_euro_emma Re: Mikołaj Mikołaj!!! 05.12.05, 23:16
              Sebastian dostał dzisiaj od wujka takie pianinko, gdzie są zwierzątka (jak się wciśnie to wydaje odgłos danego zwierzaka), światełka, muzyczki i w oóle jest kolorowe. Bawił się nim i był baaardzo szczęśliwy.
              • jezzmam Re: Mikołaj Mikołaj!!! 06.12.05, 09:14
                Mój Skarb dostał od babuszki i mojego rodzeństwa
                extra czapuche,autko,kolczastą piłkę z uchwytami i słodycze na
                naszą 60cm choinkę.
                Od mojej chrzestnej dostał przefajne paputki kaczuszki-grzechotkismile
                A ode mnie dostał tydzień temu ufo-eventflo.
                • ekim3 Re: Mikołaj Mikołaj!!! 06.12.05, 10:46
                  A Mateuszek dostal Teletubisie. Tata dostal kalendarz o ktorym pisalam
                  wczesniej i byl zachwycony. wink)

                  P.S. Udalo mi sie wkleic dwa zdjecia do sygnaturki. wink)
                  • izzy69 Re: Mikołaj Mikołaj!!! 06.12.05, 11:15
                    Moja Amelcia dostała od dziadków - Mikołajów przepiękne ubranko mikołajowe -
                    już pewnie za chwilę będzie do obejrzenia na ZOBACZCIE !!!!!!!!!!!!!!!!,
                    skarpetuchy i lalkę szmaciankę z warkoczami.
                    Może do wieczora jeszcze jakiś Mikołaj przyjdzie ?!
                    • mama_tosi Re: Mikołaj Mikołaj!!! 06.12.05, 21:25
                      Hej dziewczyny,

                      Wszystkim Dzieciom z okazji pol roczku WSZYSTKIEGO NAJ!!!!!!
                      wczoraj z mezem poszlismy do teatru a nasza pociecha zostala w ciocia. Zjadla
                      mleczko ( lyzeczko- to ostatni nasz postep w przeciadu tygodnia) i poszla spac,
                      dobrze zniosla nasz nieobecnosc, ja nerwowo spogladalam na zegarek i tel...Jak
                      mawiaja, rodzica trudniej znosza rozstania z dziecki niz one same.
                      Dzisiaj Mikolajki i sam Mikolaj do nas zawital, Toska dostala piekna czapke,
                      poczta troszke zawiodla i wszystkie prezenty jeszcze nie doszly....
                      Za tydzien moja coreczka konczy pol roku i zaczynamy wprowadzac nowe posilki,
                      zupki i deserki, torszku sie martwie jak nam to pojdzie ale jestem dobrej mysli.

                      Izzy69 dzieki za maila jak w najblizszym czasie odpiszesmile

                      Dziewczyny czy miewacie bole migrenowe???? Mnie znowu dopadly sad
                      Ostanie 3 dni nie wychodzilam z lozka, dobrze ze Tosia to spokojne dziecko.
                      Jestem ciekawa jak Wy sobie radzicie, ja biore tylko panadol ale nie dziala.

                      pozdrawiam z Mikolajkowym nastroju Anetta
                      • sgosia5 Re: Mikołaj Mikołaj!!! 06.12.05, 22:59
                        Dziękujemy za życzenia i przesyłamy tysiące buziaków dla wszytkich nowych
                        półroczniaków!!! życzenia częsciowo już się spełniły, bo M. zaczęła wreszcie
                        troszkę lepiej spać, po nocy sb/ndz kiedy to budziła się regularnie co 1,5hsad((
                        i bez cyca nie zasypiała, wreszcie zaczęła spać 3-4, to juz coś...

                        U nas Mikołaj przyniósł Martynce kapcie-grzechotki z żabkami, co by się trochę
                        zainteresowała swoimi stópkamismile ale jakoś sśabo je zauważa (kapcie, bo stópki
                        na golasa akurat zaczęła łapać).

                        Dziś byłyśmy na kolejnym szczepieniu, panna zniosła je bardzo dzielnie, prawie
                        nie zapłakała, pomimo prawie półgodzinnego opóźnienia w przychodni (wrrr!),
                        mamy wprowadzać zupkę najpierw jarzynowa a potem z mięskiem, bo pomimo iż
                        niunia jakoś nie może się przełamać (chociaz dynia wchodzi jej coraz lepiejsmile,
                        to mamusi mleczko ma juz za mało żelaza i należy trochę wzbogacić jadłospis.
                        Równiez w soczki albo deserki.
                        Pani dr natomiast stwierdziła, ze kaszki na razie nie są potrzebne, bo mała
                        bardzo dobrze przybiera (obecnie 7860g, 67cm dł, 42cm główka i klatawink.

                        To tyle. Pozdrawiamy!
                      • amelia2005 Re: Mikołaj Mikołaj!!! 06.12.05, 23:03
                        Witamy witamy!
                        U nas też Mikołaj był i przyniósł Amelce klocki sensoryczne Fishera i pluszaka -
                        grzechotkę na rączkę. Ja też cały rok byłam grzeczna i dostałam ładne kolczyki
                        smile a mój mężuś rybkę (żywą w szklanej kuli) ale nie złotą tylko bojownika, bo
                        ponoć łatwiejsze w utrzymaniu.

                        ANETTKO ja mam bóle głowy od czasu porodu. Wcześniej bardzo rzadko mnie to
                        łapało, a od pół roku bardzo często i faktycnie nic nie pomaga! Koszmar, nie mam
                        pojęcia skąd to się wzięło??!!Także łączę się z Tobą w bólu ~~~~~~~~

                        Buziaki dla półroczniaków - Misia i Sebki oraz imieninowe buziczki dla naszych
                        Mikołajów!!

                        • izzy69 Re: Mikołaj Mikołaj!!! 06.12.05, 23:58
                          Tak jak podejrzewałam u mojej Amelki Mikołaj był raz jeszcze i również jak
                          poprzedniej Amelce podarował klocki sensoryczne Fishera smile))))))))))))))))))
                      • sowikoj Re: Mikołaj Mikołaj!!! 07.12.05, 14:47
                        Hej dziewczyny - mamy połroczniaków - wszystkim życzona czegoś najlepszego i
                        zdróweńka!!!!!!!!!!!

                        U nas Mikołaj podobnie przyniósł klocki sensoryczne smile i dla staszaka warcaby
                        i "hotweelsa"
                        A mama dostała wkońcu trochę spokoju, bo córeczka przybrała przez ostatnie 2
                        tyg.300g. NARESZCIE! Byłyśmy wczoraj na szczepieniu :0 i mamy spokój do
                        czerwca smile
                • emma_euro_emma Re: Mikołaj Mikołaj!!! 06.12.05, 12:05
                  Czy ja się w końcu dowiem, co to za ufo?!
                  • jezzmam Do Emmy 06.12.05, 12:37
                    Pooglądaj zdjęcia Fabcia jak byliśmy u Basi wifeik
                    lub pooglądaj zdjęcia Maćka wifeika nasi chłopcy bawią sie tam
                    w foteliku podobnym do chodzika,ale to nie jest chodzik i
                    ma na takim blacie w około siedzenia zabawki i gryzakismile)
                    Super sprawasmile
                    • jezzmam To jest "ufo" 06.12.05, 12:50
                      o tu:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26485507&wv.x=2&a=32360262
                      • emma_euro_emma Re: To jest "ufo" 06.12.05, 13:56
                        I co - tam w środku jest taki "niby - krzesełko", żeby dziecko sobie siedziało i się bawiło? A może się obracać, żeby pobawić się tymi zabawkami z tyłu? Ile kosztuje takie cudo?
                        • jezzmam Re: To jest "ufo" 06.12.05, 14:27
                          Tak,jest takie krzesełko obrotowe w środku.My za nasze
                          zapłaciliśmy 150zł a Basia dostała z Ameryki(chyba).
                          • emma_euro_emma Basiu 06.12.05, 14:56
                            Wiesz co, czekam z niecierpliwością na te ferie, mam nadzieję, że będziecie chcieli się z nami spotkaćsmile
                            Spotkałyśmy się zaledwie 2 razy, a ja miałam wrażenie, jakbym znała Cię już parę latsmile
                            • jezzmam Re: Basiu 06.12.05, 15:33
                              emma_euro_emma napisała:

                              > Wiesz co, czekam z niecierpliwością na te ferie, mam nadzieję, że będziecie
                              chc
                              > ieli się z nami spotkaćsmile
                              > Spotkałyśmy się zaledwie 2 razy, a ja miałam wrażenie, jakbym znała Cię już
                              par
                              > ę latsmile

                              Kasiu ja miałam takie samo odczuciesmile
                              Ferie blisko i na 100%przyjedziemy do Gdańska
                              i na 100% się spotkamy(aż Ci się znudzi)smile)
                              >
                            • jezzmam Ekim 06.12.05, 15:33

                              • jezzmam Re: Ekim 06.12.05, 15:35
                                To się dokładnie nazywa EVENTFLO(Firma).Ja to zamówiłam na allegro
                                i dla koleżanki też zamawiałam.
                                • mamadominika1 Co Mikołaj przyniósł... 06.12.05, 16:03
                                  Misiu dostał od rodziców , a raczej Mikołaja żółwia- zabawke, co jak się go
                                  nacisnie to gra, a mama sobie kupiła parowar, żeby misiowi obiadki na parze
                                  przygotowywać (najzdrowsze) . Dzisiaj testowała i wyszedł pyszny ryż! A tak
                                  wogóle Misiu konczy dzisiaj pół roczku no i Sebuś od Kasi też. Wszystkiego
                                  najlepszego chłopaki!!!
                                  • ekim3 Re: STO LAT dla JUBILATÓW!!!! 06.12.05, 16:24
                                    Wszystkiego naj, naj, naj dla Dominisia i Sebusia,
                                    niech z Was wyrosna zdrowe, duze i dzielne chlopaki
                                    tego Wam zycza Ewa i ...
                                  • jezzmam Re: Co Mikołaj przyniósł... 06.12.05, 16:26
                                    No właśnie WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ z okazji 6cio miesięcznych urodzinek!!
                                    • izzy69 Re: Co Mikołaj przyniósł... 06.12.05, 17:17
                                      My też dolaczamy sie do zyczonek. Duzo zdrowka i usmiechu.
                                      Iza i ...........
                          • ekim3 Re: To jest "ufo" 06.12.05, 15:11
                            Basia,
                            A gdzie to mozna kupic, to UFO ???

                            pozdrawiam
      • wifeik Re: U nas tez pół roczku! 03.12.05, 22:07
        moc uścisków "półroczniakowych" dla Martynki, Rodziców no i Hanismile
        • jezzmam Re: U nas tez pół roczku! 03.12.05, 22:16
          Wszystkiego naj dla nastepnego półroczniaka Maciusiasmile)
          • izzy69 Re: U nas tez pół roczku! 04.12.05, 00:05
            My również życzymy wszystkiego dobrego, szczęścia i zdrówka
            półroczniaczkom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Niedługo dołączymy do grupy smile
            Iza i
      • wifeik grzańcowe Dziewczyny 03.12.05, 22:30
        ale Wam zazdroszczę!Aż mi w nosie gra muzyka, o ślince nie wspomnę. Zaczekam
        jednak jeszcze trochę z zaspokojeniem tej zachciankismile

        U nas pomalutku ale zarazem szybko czas pomyka. Tak jak sgosia5 pisała, nie
        wiadmomo nawet kiedy mija dzień za dniem...Co drugi dzień mamy krochmalenie
        Maćka, brzydko Mu powyłaziło jakieś uczulenie więc na przemian z oilatum kapię
        Go w krochmalu a po kąpieli smaruję jakimiś specyfiakmi...łudzę się, że Mu
        pomoże. Kupiłam Mu wczoraj taki podkład plastikowy, aby mógł trochę więcej z
        gołą pupą szaleć, gdyż z przewijaka to już właściwie wyrósł i używamy go tylko
        po kąpieli. Wyswobodzone z wszelkich więzów /czyt. rajstop, śpiochów, spodenek,
        skarpetek/nóżki potrafią na chwilkę Maćka zająć ale nie na długo...

        Najsympatyczniejsze osiągnięcie ostatnich dni to wyciąganie rączek. Bardzo
        sporadycznie bawi się w swoim "ufo"- ufo jest na "zobaczcie" -aby nie
        nadwyrężać Mu kręgosłupa i jak mam Go już stamtąd zabierać, podchodzę a On tak
        fajnie wyciąga do góry te kochane rączunie, jak na komendę "poddaj się" smile))
        bardzo, bardzo jest to rozczulające. W innych sytuacjach wychodzi Mu to gorzej
        ale pomalutku poradzi sobie i z tym.

        Pozdrawiamy serdecznie
        Basia i śpiący jak na razie
        Maćko


        p.s. chciałabym aby zima już się skończyła, ale tak aby do maja mimo wszystko
        było daaaaaaaaaleko/bo w maju kończę (chyba) wychowawczy/
        • jezzmam Re: grzańcowe Dziewczyny 04.12.05, 12:19
          Ja sobie dogadzam coraz bardziej bo coraz bardziej
          alergia Fabciowi znika-HHHUUURRRAAA!!!!!!!
          Popijam sobie czasem Karmi(kawkowe) czasem Grzańca
          czasem Martini czerwone z wisienką kandyzowaną-mmmmmm pychptka!!
          A tak na marginesie od tygodnia chodzi za mną UWAGA-KOMPOT Z WIŚNI!!!!!!!!
          I w dodatku nigdzie go dostać nie mogę(nawet w hurtowniach nie ma!!)
          a wierzcie mi dużo bym dała za taki słoik kompotu!!
          Może w ciąży jestem??hahaha!!

          Mu też mamy to "ufo"o którym pisze Basia(wifeik).
          Fabciu lubi się w ,ale też nie pozwalam mu w nim bawić sie zbyt długo.
          Taki podkład plastikowy my mamy od urodzenia Fabcia(potrzebny był
          w podróżach do przewijania)i
          naprawde jest fajny do leżenia na golasa-bo nic nie przemoknie
          w razie sikusmile)
          • jezzmam CO TO JEST ŚLUB??? 04.12.05, 12:47
            Posłuchajcie sobiesmile
            jest.super.prawdziwe.patrz.pl/
      • ekim3 Re: U nas tez pół roczku! 04.12.05, 15:50
        STO LAT dla Martynki!!!!
        I dla Mamusi wszystkiego naj, naj, naj...

        od Ewy i Mateuszka
        • ekim3 Re: kalendarz- do Mirabelki i Izzy69 05.12.05, 11:17
          Dziewczyny,
          Wyslalam Wam namiary na ten kalendarz z Allegro, tak jak prosilyscie.
          Widzialam, ze odezwala sie do Was rowniez dziewczyna, ktora reklamowala sie
          tutaj na forum z kalendarzami. To sobie porownajcie oferty, nie wiem ktora
          korzystniejsza.

          Pozdrawiam,
          Ewa.
        • emilyseidl Re: emily 17.05.05 05.12.05, 22:52
          hej dziekuje za typ super temat ktory nas dotyczy emily konczy za 2 tygodnie 7
          miesiecy jest slodziutka ma juz 4 zeby wcina zupki jazynki owocki i od tygodnia
          sama siedzi bez przechylania sie i ciagle sie smieje pozdrawiam wszystkich
          rowiesnikow
    • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 07.12.05, 13:12
      Od jakiegoś czasu mało piszę, bo mam z Sebastiankiem katastrofę; wyrzynają mu się górne jedynki (w porównaniu z nimi dolne to było nic), jeszcze ten katar od prawie tygodnia... Jest taki marudny, że cały czas muszę z nim być i się bawić albo przytulać. No to lecę...
      • ekim3 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 07.12.05, 14:06
        Kasia,
        Zobacz jak to widac Twoja nieobecnosc... Od paru dni tak malo sie tu dzieje,
        malo sie pisze i w ogole. Chyba Twoj nastroj sie udzielil.
        Sebastianku wracaj do zdrowia bo nam Twojej mamusi tu brakuje!!!! wink)))
        • amelia2005 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 07.12.05, 22:44
          Hejka!
          Widzę że klocki sensoryczne miały wzięcie u Mikołajasmile

          My dzisiaj byłyśmy na szczepieniu i kontroli. Amka waży 6400 i przez ostatni
          miesiąc przybrała tylko 200g. Ale ponoć to normalne w 6miesiącu i nie ma się
          czym martwić no to się nie martwię.

          Natomiast co do zaleceń pokarmowych to mam pewne wątpliwości.
          Otóż mamy się powoli ograniczać do 2 karmień cycem dziennie. W sumie ma być 5-6
          posiłków dziennie, ale tylko 2 cycowe...
          A ja póki co karmię jeszcze 4-5 razy cycem.
          Nie zamierzam karmić długo tak gdzieś do 10 miesiąca, max do roku.
          A jakie wy macie zalecenia i zamierzenia w tej kwestii?
          Pozdrawiamy
          Aga z Amką
          • sowikoj Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 07.12.05, 23:21
            Witaj! moja Ola waży 6280g i zalecenia mamy odwrotne do Waszych. tzn zupka i to
            nawet dwa razy dziennie jeśli mała ma apetyt, po mału wprowadzac też mamy
            owoce. A piersi tyle ile sie domaga, co w praktce wychodzi razem koło 7-8 na
            dzień. Ale w tym sa dwa takie raczej tylko z nazwy karmienia piersią, bo są po
            zupce smile i po jabłuszku.

            A Ola już druga noc spała po 8 godzin. Chyba wraca po mału do swojego rytmu smile
          • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 07.12.05, 23:41
            Nie wiedziałam, że taki mały przyrost wagi jest normalny w szóstym miesiącu. Jak Sebastian przybrał tylko 350 g, to lekarka była troszkę zaniepokojona i kazała przyjść za 2 tygodnie do kontroli wagi (jutro idziemy).
            Do takich zaleceń pokarmowych, to ja bym się na Twoim miejscu nie stosowała. Przecież nasze dzieciaczki mają dopiero pół roku; zupełnie nie rozumiem, dlaczego miałybyśmy je karmić tylko 2 razy cycem.
            Dziewczyny, dzięki za dobre słowa; lewa górna jedyneczka już wylazła - teraz czekamy na drugą.
            • izzy69 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 08.12.05, 00:13
              My byłyśmy dzisiaj na trzeciej rechabilitacji i pan powiedział, że jest już
              dużo lepiej. Ja widze że lezenie na brzuszku jest już całkiem ok, przewracanie
              powolutku. Ważne ,że nie robi już "samolotu".Wogól jest dużo sprawniejsza i
              żywsza, ale daleko jeszcze bym była uspokojona.
              Poza tym u nas wszystko dobrze. Katarek minął.
              Jutro czwarty dzień jak uczymy się korzystać z nocniczka. Siku zdarza się
              często. Na początku było trochę płaczu, ale teraz juz się Amelka przyzwycziła i
              nawet się cieszy jak ją posadzę.
              Pozdrawiamy wszystkie mamy i dzieciaczki.
              ps.Amelka waży 7100 i ma ok.71-72 cm.My staramy się karmić cycusiem jak
              najczęściej bo mleczka mało tzn.2-3 razy na dzień.
              • sowikoj Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 08.12.05, 09:30
                Z tym nocnikiem to chyba nieco za wcześnie, nie sądzisz?
                • izzy69 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 08.12.05, 12:17
                  Bo ja wiem . Mnie tak mama sadzała i jak miałam rok chodziłam bez pieluch.
                  Terach chcę ją troche przyzwyczaić. Raz ,dwa razy dziennie na pięć minutek i
                  tyle. Nie chcę przegapić momentu tak jak wielu moich znajomych, których dzieci
                  2-3-4 letnienie nie chcą siadać na nocnik i chodzą w pieluchach . Zgroza.
                  • katikaa Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 08.12.05, 17:46
                    mój Michałek dostał nocnik na pół roczku i od tego czasu robił bardzo często do
                    niego siku a kupkę to zawsze, ale już wtedy dobrze siedział więc go tak nauczyliśmy
                    a tymus jeszcze nie siedzi więc nawet niue próbujemy, ale co sie odwlecze to nie...
                • amelia2005 waga 08.12.05, 13:37
                  Amelka od początku tak niewiele przybiera,więc to chyba o to chodzi żeby nie
                  było jakichś skoków. W 5miesiącu przybrała 300g, a w 7 już tylko 200. Zobaczymy
                  jak będzie w 8, chyba też powinna przybrać ok 200.
                  Nie za bardzo ufam lekarzom i dlatego podpytuję jak z tym u was.
                  • mama_tosi Re: waga 08.12.05, 15:11
                    Moja Tosia urodzila sie z wysoka waga urodzeniowa 4280. Teraz gdy ma prawie 6
                    mieciecy wazy ponad 7,5 kg, przybiera na wadze jakies 100-150g na tydzien.
                    Lekarka nie byla zachywcona. Najwazniejsze, ze w ogole przybiera na wadze i
                    jest zdrowa. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo wierze swojej intuicji
                    rodzicielskiej. Nie dokarmiam malej je wtedy kiedy ma na to ochote.

                    zazdrosze mamie Amelki, ktora przesypia 8 godzin, moja budzi sie 2-3 razy w
                    nocy na cycusia.

                    Izzy69 jestes pewna z tym sadzaniem na nocnki, nie szkoda jej kregoslupa???
                    Ja bym sie jeszce nie odwazyla, kiedy mielismy kontrole bioderek to ortopeda
                    bardzo zwracala uwage na sadzanie malej. Mowila, zeby sadzac ja wtedy w
                    krzeselka do jedzenia kiedy juz sama bedzie stabilnie siedziec, podkreslila, ze
                    dzieci czas na siedzenie maja do 10 miesiaca.

                    Musze sie Wam poskarzyc znowu dopadla mnie migrena pewnie kilka dni z glowy....
                    smutno mi z tego powodu
                    pozdrawiam cieplo w deszczowe grudniowe popoludnie
                    • sowikoj Re: waga 08.12.05, 18:42
                      Współczuję tej migreny, swego czasu przeszło po zmianie klimatu i teraz już
                      tylko sporadycznie. Spróbuj więcej ruchu i masarze punktów na głowie. jak coś
                      to napisz na priv powiem co i jak, żebyś prochów nie musiała brać. Choć wiem,
                      że czasem bez tego ani rusz. A jutro ma być juz ładniesza pogoda, więc pewnie
                      Ci przejdzie.
                  • mama_tosi waga 08.12.05, 15:12
                    Moja Tosia urodzila sie z wysoka waga urodzeniowa 4280. Teraz gdy ma prawie 6
                    mieciecy wazy ponad 7,5 kg, przybiera na wadze jakies 100-150g na tydzien.
                    Lekarka nie byla zachywcona. Najwazniejsze, ze w ogole przybiera na wadze i
                    jest zdrowa. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo wierze swojej intuicji
                    rodzicielskiej. Nie dokarmiam malej je wtedy kiedy ma na to ochote.

                    zazdrosze mamie Amelki, ktora przesypia 8 godzin, moja budzi sie 2-3 razy w
                    nocy na cycusia.

                    Izzy69 jestes pewna z tym sadzaniem na nocnki, nie szkoda jej kregoslupa???
                    Ja bym sie jeszce nie odwazyla, kiedy mielismy kontrole bioderek to ortopeda
                    bardzo zwracala uwage na sadzanie malej. Mowila, zeby sadzac ja wtedy w
                    krzeselka do jedzenia kiedy juz sama bedzie stabilnie siedziec, podkreslila, ze
                    dzieci czas na siedzenie maja do 10 miesiaca.

                    Musze sie Wam poskarzyc znowu dopadla mnie migrena pewnie kilka dni z glowy....
                    smutno mi z tego powodu
                    pozdrawiam cieplo w deszczowe grudniowe popoludnie
                  • emma_euro_emma Re: waga 08.12.05, 20:25
                    Byliśmy dzisiaj na kontroli - Sebastian przytył 300 g w 2 tygodnie, lekarka powiedziała, że to nadal za mało i jutro robimy morfologię. Mieliśmy też USG bioderek - wszystko ok, już więcej nie będziemy robić.
                    Jezu, ledwo usiadłam przy kompie już muszę lecieć do mojego małego terrorysty...
      • mama_tosi Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 07.12.05, 17:13
        Kasiu!
        Niech Sebastiankowi bezbolesnie wychodza te zabki a kaatar niech pojdzie preczsmile

        Nie wiem jak Wy ale ja w taka deszczowo-mglista pogode mam nastroj
        melancholijny. Powinnam siedziec i uczyc sie angielskiego bo za tydzien mam
        test sprawdzajacy, nie wspomne juz o pozadkach przedswiatecznych.... ale jakos
        tak mi nie podrodze. Ajak tam u Was z porzadkami przedswiatecznymi???

        Za oknem pogoda paskudna ale zdecydowalam sie dzisaj na spacer, Tosi sie
        podobalo, na poczatku chciala zjesc folie przeciwdeszczowa, a potem najchetniej
        by wyskoczyla z ciekawosci z wozka bo tak wszystko na okolo ja fascynowala.
        Moje kochanie juz siada a dzisaj pierwszy raz pila z kubka niekapka, no moze
        bardziej sie bawila...
        jak jej lecial soczek to sie krzywila, chyba jej nie smakowalasmile
        A za tydzien na 6 miesiecy wprowadzamy zupki, zobaczymy jak to bedzie.
        Pozdrawiam w cieplo
    • emma_euro_emma Promocje w Realu 09.12.05, 00:43
      W gazetce z Reala są m.in.:
      Pampers Jumbo Pack za nie całe 45 zł
      Pampers chusteczki pakowane po 4 paczki za nie całe 24 zł
      Jakieś autko - jeździk za nie całe 50 zł (+/- 10 zł, teraz już nie pamiętam), pewnie gorszy od tych za ok. 200 zł, ale kolorowy i wydaje się fajny
      Garnuszek z klockami Fisher Price (zauważyłam, że ostatnio szał na to jest) za nie całe 70 zł; nie wiem, czy to taniej, ale pewnie tak.
      Może komuś się przyda ta informacja.
      • izzy69 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA FABCIA !!!!!!!!!!!! 09.12.05, 13:54
        To dzisiaj. Prawda Basiu?
        Życzymy dużo zdrówka i uśmiechu z okazji pół roczku.
        1000 całusków od Izy i Amelci.
        • jezzmam Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA FABCIA !!!!!!!!!! 09.12.05, 15:11
          Tak droga Izo, dzisiaj mija rowno pol roku, jak Fabciu ujrzal swiatlo dzienne.
          Bardzo dziekuje za pamiec i pozdrawiam cieplutko wraz z polrocznym kochanym
          Fabciem.
          • monika450 Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA FABCIA !!!!!!!!!! 09.12.05, 15:34
            Sto lat dla Fabcia i uśmiechu dla Basi. Gratulujemy pół roczku.

            U nas:
            1. nie siedzimy samodzielnie ale podciągamy się i próbujemy.
            2. Dopóki nie usiądzie sama napewno nie wprowadzę nocniczka, ale jak tylko to
            zrobi będę ją sadzać oczywiście.
            2. Obroty z plecków na brzuch - bardzo ładnie
            3. obroty z brzucha na plecy - brak
            4. Gadułkowanie i guganie suppper,
            5. Nóżki jak najbardziej w buzi - interesuje się
            6. Piszczy i śmieje się głośno z zadowolenia,
            7. Rozgląda się z zainteresowaniem dookoła, zabawki przyciąga i wyciąga po nie
            rączki.
            8. Rączki ma takie sprawniejsze, malutkie rzeczy chwyta np. groszek, w kąpieli
            wyciąga rączkę aby ją polewać wodą.
            Jest kochana i wogóle....
            Może jutro jakieś zdjęcia umieszczę najnowsze bo ostatnio to naprawdę wogóle
            nie mama czasu.
            Pozdrawiamy was wszystkie i życzymy dużo zdrówkasmile)
            Monika - Nasza Córeczka
            src="<a href="b1.lilypie.com/uL5Zp2""
            target="_blank">b1.lilypie.com/uL5Zp2"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
            border="0" /></a>
            • monika450 Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA FABCIA !!!!!!!!!! 09.12.05, 15:43
              Aha zapomniałam dodać że szykujemy się do zabiegu przepłukiwania kanaliku
              łzowego w styczniu. Buuu sad(
              • amelia2005 Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA FABCIA !!!!!!!!!! 09.12.05, 15:59
                100 lat dla Fabcia!!
          • wifeik akrobacje 09.12.05, 16:35
            niespodziewane Maćka wprawiły mnie wczoraj w osłupienie. Na ogół leniwy,
            wczoraj leżał na brzuszku, na macie plastikowej no i siknęło Mu się . Dziecię
            chcąc się wydostać z mokrego legowiska wyprostował rączki, podniósł się na nich
            unosząc dodatkowo ciężar ciałka na paluszkach stóp!Wyglądał jakby pompki
            robił!!!Szkoda,że aparat był w kuchisad
            U nas zimowo oczywiście i nic się nam nie chce...
        • wifeik Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA FABCIA !!!!!!!!!! 09.12.05, 16:30
          "Ci, którzy wnoszą słoneczny blask w życie innych ludzi, sami doznają jego
          dobrodziejstw..."
          Fabianek z pewnością będzie bogaty w te dobrodziejstwa, opromieniając każdą
          chwilę Twojej codzienności Basiu...Dużo zdrowia i nieustającej miłości!
          • mama_tosi Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA FABCIA !!!!!!!!!! 09.12.05, 17:36
            Basiu wszystkiego najlepszego dla Fabcia. Duzo radosci, usmiechu na twarzy i
            zdrowka. U mojej kolezanki w rodzinie jest zwyczaj, ze w dniu urodzin dziecka
            jest to takze swieto mamy. Bardzo mi sie ten zwyczaj podoba, dlatego ja tez
            przesylam zyczenia wszystkiego naj dla Ciebie.......
            Badz szczesliwa kazdego dnia...
            Anetta
            • jezzmam Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA FABCIA !!!!!!!!!! 09.12.05, 19:02
              Kochane, bardzo Wam dziekuje za te wszystkie cieple slowa. Pozdrawiamy Was
              bardzo serdecznie. Slemy duzo caluskow.
              • sgosia5 Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA FABCIA !!!!!!!!!! 09.12.05, 21:42
                My też się oczywiście przyłączamy!!!
            • jezzmam Do amelia2005 09.12.05, 19:02
              Napisalam do Ciebie na priv.
              • emilyseidl emili 17.05.05 dolacza do was 09.12.05, 22:04
                witam wszystkie mamusie i dzidziusie maj czerwiec moja niunia urodzila sie 17 .
                maja najszczesliwszy dzien w moim zyciu .Emi jest bardzo wesolym dzidziusiem
                taki maly smieszek wyslala bym zdjecie ale jestem tu od niedawna i nie bardzo
                wiem jak. wasze pociechy tez juz widzialam slodziutkie i wogole fajna strona
                milo sie powymieniac doswiadczeniami ja od 7 lat mieszkam w wiedniu a w polsce
                z rzeszowskiego pozdrawiam wszystkich czytajacych ten watek i moze ktos skusi
                sie aby ze mna poklikac aga i emi
                • mama_tosi Re: emili 17.05.05 dolacza do was 09.12.05, 22:54
                  Witaj Ago!
                  Ja tez calkiem niedawno doloczylam do tego grona. wciaga mocno ale jest tu
                  milo, sympatycznie. Ja korzystam z doswiadczen innych mama.
                  Milo mi powitac Ciebie. Moja coreczka na swiat przyszla 13 czerwca i ma na imie
                  Tosia.
                  pozsdrawiam Anetta
                  • ekim3 Re: emili 17.05.05 dolacza do was 10.12.05, 12:22
                    witamy, witamy !!!
                    mój Mateuszek jest z 10 czerwca (zdjecia ponizej, moze sie spodoba Emilce :-
                    )) ) a skad jestes z rzeszowskiego ? ja tez rodzinnie tamte rejony.

                    pozdrawiamy
                    • ekim3 urodzinki Mateuszka :-)) 10.12.05, 12:28
                      Matyś dziś o 16:30 dołączy do grona półroczniaczków.
                      Bardzo się cieszymyy choć ciągle nie mogę uwierzyć jak to szybko zleciało wink)

                      Składamy życzonka wszystkim innym jubilatom.
                      • jezzmam Re: urodzinki Mateuszka :-)) 10.12.05, 15:27
                        Serdeczne życzonka dla Mateuszka:dużo zdrówka i uśmiech
                        i wszystkiego co najlepszesmile od Fabcia i mamysmile
                        • monika450 Re: urodzinki Mateuszka :-)) 10.12.05, 21:59
                          Sto lat dla Mateuszka i jego mamy smile
                      • mama_tosi Re: urodzinki Mateuszka :-)) 10.12.05, 22:56
                        wszytkiego najlepszego dla Mateuszka i jego rodzicow.
                        Czas rzeczywiscie bardzo szybko leci, to jakas chwile temu pierwszy raz
                        trzymalysmy nasze pociechy w ramionach.
                        Pozdrawiam Anetta
                        • izzy69 mamy postępy!!!!!!!!!!!!! 11.12.05, 13:50
                          Witam wszystkie mamusie i dzieciaczki.
                          U nas wkońcu coś się ruszyło. Amelka zatrybiła o co chodzi w leżeniu na
                          brzuszku, w przewracaniu i przemieszczaniu się. Rehabilitant też mówi,że jest
                          lepiej. Nie są to duże postępy, do końca się nie uspokoiłam ale zawsze coś.
                          A tak wogóle to wszystko jest dobrze. Amelka rośnie ( ok.72 cm.), je coraz
                          więcej. Katarek sie skończył.Chodzimy na krótkie spacerki, bo juz zimno, bawimy
                          się i przygotowujemy do świąt.
                          Wczoraj Amelka póściła nas do kina. Ale było fajnie. Wychodzić wieczorami
                          coprawda możemy często (jak uśnie to śpi do rana i może z dziadkami zostać ),
                          ale w kinie nie byłam już z 2 czy 3 m-ce.
                          Życzymy wszystkim zdrówka.
                          Iza i
                          • ekim3 Grarulacje dla Amelki, katarek, poszukiwania niani 11.12.05, 14:06
                            Iza, Gratulujemy Amelce!!! Teraz moze juz byc tylko lepiej.
                            Ale szczesciara z Ciebie, ja nie bylam w kinie juz jakies 7 miesiecy...
                            Niestety my za bardzo nie mamy z kim zostawiac malego, poza tym nasz maluch
                            pozno chodzi spac, kiedys kolo 10-tej a teraz mu sie cos poprzestawialo i
                            baraszkuje do 12-tej. ;-(

                            A u nas niestety jakis katarek sie pojawil, temperaturki na szczescie nie ma i
                            z noska bardzo mu sie nie leje ale ma mocno zatkany i ciezko mu oddychac. Trwa
                            to juz jakies 3 dni i generalnie jest bez zmian. Mam nadzieje, ze przejdzie bo
                            jak nie to chyba sie wybiore z nim do lekarza, chociaz narazie szkoda mi go
                            ciagnac, zeby tam czegos gorszego nie zlapal. Poza tym nadal wedruje po calym
                            pokoju i sprawia mu to wielka frajde.
                            I ogolnie jest wesolutki mimo tego katarku.

                            A ja jestem w trakcie szukania niani. Poumawialam sie na przyszly tydzien na
                            spotkania. Mam nadzieje, ze cos z tego wyjdzie ale jestem mocno zestresowana.
                            Moze macie jakies dobre rady jak wybadac takie kandydatki?

                            Pozdrawiamy serdecznie wszystkie dzieciaczki i mamusie.
                            • izzy69 do ekim3 11.12.05, 18:16
                              Dzięki za miłe słowa.Prawde mówiąc traciłam już nadzieję.
                              Jeśli chodzi o katerek to Amelcia miała takie psikanko do noska - Euphorbium.
                              Bardzo dobre. No i oczywiście frida. Wszystko wyczyści.
                              Życzymy powrotu do zdrówka i wyboru dobrej niani.
                              • mama_tosi do ekim3 11.12.05, 21:15
                                Zyczymy powrotu do zdrowka. Katar leczy sie swietnie soda (pisal juz o tym na
                                forum, jesli bedziesz zaineresowana tym sposobem to daj znac , napisze na priv.)
                                Jesli chodzi o nianie to calkiem ciekawy artykul byl w pazdzierniku albo w
                                listopadzie w czasopismie Dziecko. Moge go skerowc i wyslac, jak bedzie
                                zapotrzebowanie na niego. Wybor dobrej niani dla malucha nie jest czyms
                                latwych, kazdemu zalezy na czym innym. Dla mnie wazna jest zyczliwosc, cieplo,
                                konsekwencja, pomyslowosc i umiejetnosc udzielania pierwszej pomocy. Wazne jest
                                aby niania miala juz doswiadczenie w opiece nad dziecmi. Zycze dobrego wyboru,
                                daj znac na bierzaco jak idzie.
                                Pozdrawiam Anetta
                            • katikaa Re: Grarulacje dla Amelki, katarek, poszukiwania 11.12.05, 21:03
                              współczuje tychrozmów z nianiami, wspominam to jak koszmar, każda miała coś nie
                              taksad
                            • katikaa życzenia 11.12.05, 21:08
                              no i oczywiście my także chcemy dołączyć do życzeń dla naszych półroczniaczków,
                              niedługo ich pierwsze święta, coś w tym jest, bo pamiętam Misia z jego
                              pierwszych świąt, a jakoś nie pamiętam tak dobrze juz następnych, a teraz już
                              się nie mogę doczekać, ale choinki jeszcze nie ubraliśmy, choć pewnie już
                              niedługo to zrobimy troszkę wbrew tradycji, ale Misiu też już nie może się
                              doczekaćbig_grin
                              • mama_tosi do Kasi: katikaa 11.12.05, 21:29
                                Kasiu masz dwoch synkow, jestem ciekawa jaka jest miedzy nimi roznica wieku????
                                Mi sie chce dosc szybku drugiej dzici, dlatego tak sie wypytuje.
                                pozdrawiam Anetta
                                • katikaa Re: do Kasi: katikaa 11.12.05, 21:38
                                  Michałek jest zmarca 2003, no a Tymuś czerwcowy tegoroczny oczywiście
                                  szczerze mówiąc(pisząc) to byłam przestraszona jak to będzie, bo miś był typowym
                                  rozpieszczonym pierwszym dzieckiem i wnukiem i prawnukiem, ale jest po prostu
                                  rewelacja!!!
                                  Tego się nie da opisać, dopiero teraz jak wszyscy widzą ich razem to się
                                  przyznają, że sami byli w strachu co to się będzie działo - Misiu nawet nie
                                  chciał nigdy zostać u babci, a jak bylismy na sylwku to pół nocy przepłakał
                                  łącznie z rzyganiemsad
                                  a teraz po prostu zaakceptował, zawsze podkreśla, że Tymuś jest jego, nie odda
                                  go nikomu itp.
                                  wiesz tylko uważaj, bo mi się juz czasem tęskni za takim noworodkiem, czyżby
                                  macierzyństwo wciagało jak nałóg???
                                  • mama_tosi Re: do Kasi: katikaa 11.12.05, 21:42
                                    wielkie dzieki za szybka odpowiedz.Dwa lata roznicy i kawalek wlanie tak mi sie
                                    chce.
                                    Niech sie chlopcy dobrze chowaja,
                                    sciskam cieplo Anetta
                                    • katikaa Re: do Kasi: katikaa 11.12.05, 21:46
                                      dzięki bardzo i życzę powodzeniasmile
                                      • amelia2005 Życzenia dla Mateuszka!! 11.12.05, 23:59
                                        Spóźnione urodzinkowe buziaczki dla Mateuszka od rówieśniczki Amelki i cioci Agi!

                                        Nie było nas przez weekend, bo spędzaliśmy go w iście rodzinnej atmosferze smile
                                        Był rodzinny długi spacerek, była rodzinna imprezka i rodzinny obiad.
                                        Całkiem miły weekend!
                                        No i Sylwester nam się szykuje niebanalny, bo mój brat się żeni! Więc trzeba
                                        kiecki jakiejś szukać na tę okazję Sylwestrowo - weselną smile
                                        Tylko że dwa numery większą niż jeszcze rok temu sad buuuu buuuuuu
                                        • muszelka04 Dziś zaczynamy 8 miesiąc !!!! 12.12.05, 14:59
                                          Witam wszystkie nowe mamusie i ich maluszki. Życzę zdrówka tym zakatarzonym
                                          Wszystkiego najlepszego dla półroczniaków !!!!

                                          Aż trudno mi uwierzyć, że to już 7 miesięcy temu o tej porze biegałam "lekko"
                                          zestresowana po domu i dopakowywałam torbę do szpitala, bo zaczęły odchodzic mi
                                          wody. Przyznaje jednak, że były to najpiekniejsze 7 miesięcy w naszym życiu, a
                                          ile jeszcze przed nami smile))
                                          Przy Martynce to nawet nie trzeba zagląć w kalendarz, bo po niej zawsze od razu
                                          było widać, że zaczyna nowy miesiąc. Z nowości to:
                                          1) wydaje mi się, że coraz bardziej świadomie mówi "mama" i w ogóle gaworzy na
                                          okrągło,
                                          2) trzyma sama butelkę jak z niej pije,
                                          3) przewraca się z plecków na brzuszek i odwrotnie,
                                          4) próbuje siadać,
                                          5) ma dwie dolne jedynki
                                          a dzisiaj zaczeła nam raczkować !!!!

                                          Poza tym:
                                          -jest wesoła i ciągle się śmieje, ma z pieskiem swój język i w specyficzny
                                          sposób zaczepia naszą sunię,
                                          -ma swoje zdanie i nie da sobie "w kaszę napluć",
                                          -na obiadki zjada 2 słoiczki zupki lub dania obiadowego, bo jeden jej nie
                                          wystarcza, chętnie pije soczki, z deserkami trochę gorzej,
                                          - śpi 30-40 min. na spacerze, po południu 2-2,5 h i przesypia noce.

                                          Pozdrawiam wszystkich gorąco i zachęcam do oglądania zdjęc naszego szkraba smile)

                                          • mama_tosi Re: Dziś zaczynamy 8 miesiąc !!!! 12.12.05, 16:07
                                            Gratulacje!!!
                                            Wszystkiego najlepszego dla Martynki i jej mamy. Ale trz czas leci..... my
                                            jutro zaczynamy 7 miesiac
                                            pozdrawiam i sciaskam mame i jej coreczke
                                            anetta
                                          • amelia2005 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 12.12.05, 21:57
                                            Buziaczki dla wraczkowującej się w ósmy miesiąc martynki!

                                            BASIU będzie nam tu was brakowało-wracajcie szybciutko!!

                                            A u nas znaczne postępy w przewrotach z plecków na brzuszek. Od paru dni
                                            ćwiczymy i dzisiaj jak zaczęła fikać to ani sekundy nie poleżała na pleckach! smile
                                            To teraz muszę ją nauczyć na odwrót, ale nie wiem jak mam jej to pokazać, żeby
                                            rączek sobie nie połamała. Sprytne te nasze szkraby, oj sprytne!

                                            Pierwsze prezenty już zakupione! Dla teściowej znalazłam dobry krem, bo ma
                                            problemy z naczynkami i nie może sobie z tym poradzić. Dla męża już zamówiłam na
                                            allegro ulubione perfumy, a dla małej taką oto zabaweczkę :

                                            www.allegro.pl/show_item.php?item=75013440
                                            Ale to niestety dopiero początek świątecznych zakupo - szaleństw.
                                            Dajcie znać jak macie jakieś fajne pomysły.
                                            • muszelka04 Prezenty świąteczne 12.12.05, 22:50
                                              Co do pomysłów, to ja zamówiłam też na Allegro dla mamy i teściowej książkę
                                              Bożeny Dykiel "Moje sekrety kulinarne". Bratowej planuję kupić srebrne kolczyki
                                              i zawieszkę z firmy Apart. Mają tam teraz promocję świąteczną i można niedrogo
                                              kupić ładna biżuterię. Polecam ich stronę : www.apart.pl
                                              No tak, kobitkom to zawsze się coś wymyśli, a co kupić Panom???
                                              Jak na razie to wymyśliłam dla teścia zestaw otwieraczy (do wina, piwa, itd.).
                                              Aha, i jeszcze polecam płytę "M jak Miłość" z bardzo ładnymi utworami. Dostałam
                                              ją na Mikołaja od męża.
                                              Pozdrawiam
                                              • muszelka04 Re: Prezenty świąteczne 12.12.05, 23:05
                                                I jeszcze propozycja na prezent dla naszych maluszków:
                                                niebieskiemigdaly.com.pl/produkt.php?id=275
                                                w ogóle polecam tą stronke smile)
                                        • katikaa przegląd szafy 12.12.05, 21:16
                                          zrobiłam dzis do południa
                                          wynik: stos ubrań, w które się już nie zmieszczę, przeniosłam je do szafy
                                          Tymusia (tymczasowo) ale wiem, że muszę się z nimi pożegnaćsad(
                                          a tu niedługo do pracy i co ja na siebie włożęsad((
                                          no co
                                          • mirabelka11 półrocze 12.12.05, 22:15
                                            Witajcie
                                            Milo nam poinformowac ze u nas dzisiaj sa polurodzinki .Zyczymy sto lat
                                            wszystkim innym solenizantom.
                                            Jezdzimy z Igorkiem na rehabilitacje, sa duze postepy , jestem duzo
                                            spokojniejsza.
                                            Niesrety ostatnio zlapalismy infekcyjke ale po raz pierwszy nie przerodzilo sie
                                            to w zapalenie oskrzeli wiec jestem z tego powodu baaardzo szczesliwa.
                                            Moja kruszynka jest baardzo zywa i energiczna i rehabilitantka mowi ze to tez
                                            przez to ma problemy bo stawia na szybkosc a nie na jakosc swoich poczynan.smile
                                            Mam w domu po prostu maly szpitalik : maz i starsza xorka i na dokladke dziadek
                                            sa chorzy wiec mam pelne rece roboty.To az dziwne ze Igorek ze swoja kiepska
                                            odpornoscia sie rozchorowal.Nie to zebym chciala ale sie dziwie i mam nadzieje
                                            ze minal wkoncu ten zly okres chorby.Ide ich leczyc.Jak dojda do siebie to bede
                                            czesciej do was zagladac.
                                            Jeszcze raz wszystkiego dobrego, zdrowka i stosik usmiechu i radosnych chwil
                                            dla wszystkich solenizantow.
                                            Ps.Igorek wazy juz 9 kg wiec jest co ponosic
                                            Pozdrawiam
                                            KAMA I IGOR
                              • mama_tosi do Kasi;katikaa 11.12.05, 21:39
                                Kasiu masz dwoch synkow. ZCiekawa jestem jak jest roznica wieku miedzy nimy.
                                Dopytuje sie tak bo sama chcem miec szybciukto drugie dziecko.
                                pozdrawiam Anetta
    • jezzmam Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 12.12.05, 21:30
      Kochane mamusie. Muszę na kilka dni się wyłączyć z forum, bo coś dzieje się z
      moim laptopem i jutro zanoszę do serwisu, tak czuje, że to troche potrwa.
      Pozdrawiamy z Fabciem.
      • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 12.12.05, 22:40
        Byle szybko naprawili...
        A my dzisiaj byliśmy na pobraniu krwi, żeby sprawdzić, dlaczego Sebek tak mało przybiera na wadze. Siostra ukłuła go w dłoń - mój synek okazał się dzielniejszy ode mnie. Tylko krzyknął i już, a ja cały dzień to "czułam" i przeżywałam. Nie znam się na wynikach, jutro idziemy je pokazać lekarce.

        Co do prezentów, to bardzo polecam dla np. młodej mamy album Anne Geddes. Ja kupiłam go mojej siostrzenicy - jest przepiękny i całkiem niedrogi. Kupiłam go w sklepie, ale specjalnie go znalazłam w necie, żeby Wam pokazać. Jak ktoś nie ma pomysłu np. na prezent, to naprawdę polecam, bo warto. Co druga strona to piękne zdjęcie, ślicznie i przejrzyście wszystko zrobione. Poza typowymi rzeczami, np. odcisku rączki jest, między innymi, koperta na pierwszy kosmyk włosów... i w ogóle jest super! Ja gdybym nie miała już dwóch innych, to na pewno bym kupiła Sebastiankowi.
        www.prodoks.pl/index.php?opc=szczegol&id=006308

        Wczoraj w tv był reportaż, w którym mówili, że smoczek zapobiega śmierci łóżeczkowej. Ciekawe, prawda?
        • muszelka04 Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 12.12.05, 23:03
          Kasiu, a pamiętasz co więcej mówili na temat tych smoczków?? Mnie też to
          zaciekawiło.
          • emma_euro_emma Re: MAJOWO - CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ 2005 13.12.05, 00:35
            Mówili, że generalnie nie jest dobrze używać smoczków ze względu na to, że powodują wadę zgryzu, ale z drugiej strony w dzisiejszych czasach wada zgryzu to żaden problem i można ją skorygować, tym bardziej, że może ona powstać niekoniecznie od smoczka.
            Wię dobrze jest używać smoczka, bo jak dziecko go ssie, to nie ma możliwości być na bezdechu. A właśnie bezdech powoduje śmierć łóżeczkową; podobno nawet ok. 150 dzieci rocznie to spotyka (brrr, aż mnie dreszcze przechodzą). Ale ten smoczek to nie gwarantuje pewności, ponieważ dziecko często podczas snu wypluwa smoczka, więc ten "sposób" już wtedy nie działa. Więcej nie wiem już co mówili.
            • jezzmam Zanim zabiorą mi komputer>>>>> 13.12.05, 11:18
              Chciałam jeszcze napisać wam,że Fabciu jest bardzo chorysad(
              Ma ostre zapalenie oskrzelisad(
              Nie chce jeśc,nie ma humoru i wogóle sad(
              10 dni był na antybiotyku doustnym,ale to nie pomopgło i
              od soboty dostaje biedaczek zastrzyki bardzo bolesne!!
              Ma multum leków odflegmiających i innych specyfików
              wrednych w smaku!!
              Jak widzi łyżeczkę to płaczesad((((
              Bardzo cierpi i całą uwagę poświęcam Jemu.
              • emma_euro_emma Re: Zanim zabiorą mi komputer>>>> 13.12.05, 11:55
                Basiu, Ty poświęcasz całą uwagę Fabciowi nawet, jak jest zdrowy.
                Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia Twojego Synka. Przesyłamy gorące uściski i szczere pozdrowienia. Na pewno niedługo Fabianek będzie znowu taki wesoły i pełen energii jak zawsze.
                • izzy69 Re: Zanim zabiorą mi komputer>>>> 13.12.05, 13:16
                  My też trzymamy kciuki. Taki fajny chłopczyk z Fabcia, aż trudno sobie
                  wyobrazić, że jest smutny i chory. Życzę żebyś w pierwszym poscie po odbiorze
                  komputera napisła, że Fabciu jest zdrowiutki.
                  • mama_tosi Mamy juz 6 miesiecy!!! 13.12.05, 19:24
                • ekim3 Re: Zanim zabiorą mi komputer>>>> 13.12.05, 13:16
                  Basia trzymaj sie dzielnie. Szybko minie i Fabciu wroci do formy. Trzymam
                  kciuki zeby jak najszybciej wyzdrowial.

                  Pozdrowienia
                  • muszelka04 Re: Zanim zabiorą mi komputer>>>> 13.12.05, 16:18
                    Fabciu, zdrowiej szybko i wracaj razem z mamą tu do nas.
                    Trzymamy kciuki!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka