10.11.05, 10:29
Dla mnie jest to bardzo dziwne, im bliżej terminu porodu czyli że za dwa dni,
tym lepiej sie czuję. Nie bola plecy, majty na pupę wciskam na stojąco bez
syknięcia że pachwiny bolą, LEŻĘ NA PLECACH bez boleści i nie chodze jak
kaczka.........a może to cisza przed burzą?smile))
Obserwuj wątek
    • eminka1 Re: Fenomen? 10.11.05, 10:37
      Kocia, faktycznie moze to być cisza przed burzą, własnie stan pt.:"czuję się
      fantastycznie" jest jednym z oznak zbliżającego się porodu. 3mam mocno kciukasy
      za Ciebie, bo u mnie oczywiście nic - ja juz chyba z tym brzucholem tak zostanę
      na zawsze.
      • kocia_kotna Re: Fenomen? 10.11.05, 10:49
        A Ty planujesz 11 miesięcy tak przełazić?smile)) Bo ja siedzę już i z tych nudów
        palcami o blat stołu stukam....smile)
        • marra1 Re: Fenomen? 10.11.05, 11:07
          Ja tez sie juz wkurzam jak w staje rano i myśle: cholera, ale się świetnie
          czuję! Oby to cisza przed burzą! Bardzo bym chciała jutro - wolny weekend,
          mężus w domu, mama tez, może mu pomóc... Czy wam tez się podoba data 11. 11?
        • eminka1 Re: Fenomen? 10.11.05, 11:24
          Mam nadzieję, ze jeszcze w tym roku urodzę. Palcami o blat stołu stukam,
          nogami przebieram i co z tego..? jedna wielka du....a. To już 3 dzien po
          terminie. Juz nie wiem, co mam ze sobą zrobić.
          • r.kruger eminka1 10.11.05, 11:26
            a może jednak poczekamy na becikowe? od nowego roku ma być
            • eminka1 Re: r.kruger 10.11.05, 11:44
              Pal licho to becikowe, niech sobie w buty wsadzą będą wyżsi. Ja już chcę
              rodzić!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • gabi72 eminka 11.11.05, 13:27
            a jak dzisiaj? tez blado?pozdrawiamy cie goraco i trzymamy kciuki na 3 placewink
    • kocia_kotna Re: Fenomen? 11.11.05, 10:29
      No i koniec fenomenu, ponownie pachwiny bola mnie jak cholera. W dodatku dzis w
      nocy mój samiec wysłał mi o 2 w nocy smsa to już spac nie mogłam. Więc wsiadłam
      w samochód i pojechałam do niego na dyskotekę bo i tak nie miałam nic do
      roboty. W dodatku w czasie drogi autko nagle mi stanęło i mój samiec zaczął się
      ze mnie smiać "przecież ci się nudziło to masz w środku nocy rozrywkę". Więc
      dojechałam znowu siłą grawitacji na przystanek autobusowy - dobrze że był - i
      dawaj maske do górysmile))) Na szczęście nic powaznego - rurka dolotowa powietrza
      się odpieła to ją założyłam z powrotem i jazdasmile)))))) Dojechałam na
      dyskotekę, popatrzyłam na małolaty poniżej 18 roku życia (jaka matka to
      wypuszcza w nocy na dyskotekę w tym wieku -a potem się dziwić że gwałty sąsmile))
      i zadumałam się........Kiedy ja sobie potupię na parkiecie?smile)) Posiedziałam
      tam z godzinę i wróciłam do domu. Ale zasnęlam dopiero koło 4 z hakiem. Znowu
      nuda, nuda i nudasmile)) Czy może jestem nienormalna?smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka