kasza75
03.01.06, 20:47
Witam, dziś byłam na usg połówkowym. Dodam, że państwowo. Do lekarza też chodzę w ramach funduszu, na razie byłam zadowolona. Przysługuje mi jedno usg przez całą ciążę. Jestem totalnie zawiedziona, trwało najwyżej 5 min, ja nic nie widziałam, monitor był odwrócony ode mnnie cały czas. Ze mną w poczekalni był 6 letni syn, który bardzo chciał zobaczyć dzidzię. Niestety lekarz nie pozwolił mu wejść do gabinetu, stwierdził że da mu zdjęcia (na których nota bene nic nie widać). Po chwili badania lekarz uznał, że wszystko jest ok. Nie było żadnych szczegółowych badań, o których wy piszecie, żadnego badania serca, mierzenia dziecka. Mam jedynie wagę i 3 parametry (BPD, FL i AC). Płci wcale nie próbował stwierdzić. Jak czytam o waszych usg to łzy mi ciekną. Zastanawia mnie jedno, czy wszystkie miałyście usg prywatnie czy też można liczyć na to że w ramach NFZ będzie to zrobione porządnie? Mam ogromny żal, za takie potraktowanie mnie ( nie wspominając o synu). Jutro spróbuję umówić się na ponowne usg, w jakimś dobrym miejscu (oczywiście prywatnie).