26.01.06, 11:54
Wiem że kołyska nie jest praktyczna - wystarcza na pół roku, może krócej,
jest wydatkiem, który można sobie darować, ale ja zawsze marzyłam o takiej
ślicznej kołysce przyozdobionej baldachimem z pościelą w kolorze beżowym.
Bardzo podabają mi się te z Gluck'a
img95.imageshack.us/my.php?image=koyska4ef.png
A co Wy myślicie o kołyskach? Czy któraś z Was się decyduje?


pozdrawiam,Lila
Obserwuj wątek
    • september_77 Re: Kołyska 26.01.06, 12:01
      Tak, ale myślałam bardziej nad łóżeczkiem i kołyską typu "2 w 1", np. znalazłam
      coś takiego:
      www.klups.pl/szablon.php?z=11&t=lozeczka&p=lozeczka
      Teraz muszę to obejrzeć w jakimś sklepie "stacjonarnym" i zobaczyć co i jak.
    • dido_dido Re: Kołyska 26.01.06, 12:08
      No jasne, ze jest piękna!
      Wiesz, chyba każda z nas kiedyś naoglądała sie tych romantycznych filmów, w
      których mama po porodzie jest piękna, w nienagannej fryzurze, w koronkowej
      koszuli nocnej, sypialnia (tak na oko ze 40 m kwadratowych) jest cała w
      kwiatach a dziecko grzecznie śpi w przepięknej kołysce.

      Pewnie jak bym nie wiedziała co robić z pieniędzmi to zarządziłabym zakup
      kołyski. A pani do sprzątania czy do pomocy w opiece nad dzickiem co 2 dni
      zmieniałaby baldachum nad kołyską, żeby się kurz nie zbierał. Choć pewnie
      odpowiednie urządzenia klimatyzacyjne usuwałyby i tak wszelki kurz z powietrza.

      Pozdrawiam
      Iwona
      • kkatie Re: Kołyska 26.01.06, 12:36
        jest sliczna.
        ale ja niestety mysle praktycznie. niestety, bo czasem mam ochote zaszalec, ale
        sie powstrzymuje wink
        a co do takiego baldachimu, to moja siostra miala takie przy lozeczkach swoich
        blizniakow. darly sie niemilosiernie jak to wisialo, dlugo nie mogla dojsc o co
        chodzi. az wreszcie wpadla na to, ze oni pewnie sie 'tego' boja. jak zdjela,
        dzieci od razu spookojniejsze sie zrobily wink)
        hihihi
    • malusia4 Re: Kołyska 26.01.06, 12:58
      No właśnie...jest naprawde śliczna, ale chyba jednak szkoda pieniążków. Jak juz
      coź, to też pomyślę o łóżeczku 2w1. A na temat baldachimów czytałam same
      negatywy, jednym słowem zbieranina kurzu. Ale ślicznie wygląda, to faktwink
    • maga202 Re: Kołyska 26.01.06, 18:37
      A ja mam taka piękną kołyskę z marzeń ale z wikliny. Mój pierwszy synek był chory i w ranach rehabilitacji ukł. nerwowego trzeba go było bardzo dużo kołysac więc kupiliśmy taką.
      Rehabilitant mówił mi że kołysanie powoduje że mózg się lepiej rozwija jest to związane z przelewaniem się płynu w błędniku, dokładnie nie wiem i ze nasze babki kołysząc dzieci nieświadomie wpływały na efektywniejszy rozwój mózgu.
      Wiec jest to argument na tak.
      Pozdrawiam Magda
      • 1urszula1 Re: Kołyska 27.01.06, 01:13
        Hej!
        Ja mam kolyske, po poprzednim dziecku - coreczce i na pewno ja teraz naszykuje.
        A kupilam bardzo tanio, uzywana w komisie. Wyszorowalam dokladniutko kazdy
        zakamarek szczoteczka do paznokci (maz mial ze mnie ubaw wink ) i byla jak nowa.
        Magda, to bardzo ciekawe co napisalas o rozwoju mozgu i bledniku.
        Moja "kolyskowa" corcia, od wczesnych miesiecy rozbrajala nas swoim niezwyklym
        wyczuciem rownowagi. Pierwsze "stanie bez trzymanki" zrobila np. na bardzo
        miekkim materacu, a nie na stabilnym podlozu. Uwielbia stawac na krawedziach
        mebli ( a mi staje serce ze strachu, jak lece ja sciagac wink ), albo na czyms co
        sie rusza. Na koniku na biegunach, siada bokiem, przekladajac jedna noge nad
        glowa konia, kiedy ten sie buja. Jej dwa lata starszy brat, trzyma sie kurczowo
        siedzac prosciutko. Ciekawe czy to tylko zbieg okolicznosci smile
        A kolyska bardzo fajna do usypiania i malutka, wiec latwo ja ustawic kolo lozka
        mamy.
        Ula

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka