maj2006
26.01.06, 15:10
Cześć Dziewczyny!
od dłuższego czasu narzekałam na zmęczenie, weekendowe odpoczynki przestały
mi wystarczać, zresztą wiadomo jak to jest w weekend - mnóstwo zajęć typu
sprzątanie, zakupy itp. Z dnia na dzień czułam się bardziej wypompowana.
Miałam też kilka spraw osobistych, trochę stresujących, a ostanio doszedł
nawał w pracy. To wsyzstko na tyle się skumulowało, że od 2 dni bardzo bolał
mnie brzuch, a dziś rano szczególnie, więc udałam się do lekarza. Niestety
nie mogłam iść do prowadzącego, więc poszłam do innego. Ogólnie bardzo
przyjemny doktorek, obejrzał brzuszek, sprawdził tętno Maleństwa i zmierzył
mi ciśnienie - wynik 140/90. Oczywiście kazał się oszczędzać, dał L4, po tym
jak przyznałam się, że w pracy mam nerwówkę i przepisął mi NO-SPĘ i...
(słabsze) relanium. Oczywiście nie wezmę tego dopóki nie skonsultuję ze swoim
lekarzem, ale czy to nie dziwne? Wiem, że nadciśnienie w ciąży jest bardzo
niebezpieczne i może prowadzić do przedwczesnego porodu, ale NO SPA działa
rozkurczowo, więc chyba w ciąży nie powinno się tego brać, a tym bardziej
relanium... Brałyście już któryś z tych leków?