Dodaj do ulubionych

24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o)

24.02.06, 00:13
Żegnam jeden dzień, mówiąc dzień dobry drugiemu.
Witajciesmile
Jak co dzień pewnie i dzisiaj poruszymy kolejny temat na naszym wąteczku i
bardzo dobrze, przynajmniej każdego dnia jest jakieś urozmaicenie. Pomimo
tego, że rozmawiamy z sobą każdego dnia zawsze jest co pisać i czytaćsmile choć
teraz troszeczke mniej (zauważyłam) ale to pewnie dlatego, że zaczynamy
urządzać pokoiki lub wyfruwamy na miasto za wyprawką na naszych pociech stąd
mniej czasu na pogaduchy - dlatego każda jest usprawiedliwiona!!!

Miłego dnia drogie Paniesmile i dobranoc:o)

Pozdrawiam,Ola
Obserwuj wątek
    • pszczolka2 Dzień dobry pora wstać!!! i przywitać się:) 24.02.06, 08:15
      A Ja już po śniadanku z mężusiem, pranko nastawione, naczyńka pomytesmile
      jeszcze tylko kilka drobiazgów schować i jestem wolna. Idę na klachy do
      koleżanki która w niedziele jedzie do szpitala a w poniedziałek będze rodzić
      swoją córeczke - koleżanke mojego synusia:o)
      Teraz zmykam na jakąś chwilke.

      Miłego dzionka życzę i początku udanego weekendusmile))

      Pozdrawiam,Ola
      • finka11 Re: Dzień dobry pora wstać!!! i przywitać się:) 24.02.06, 08:32
        Hej!
        U mnie dzisiaj wielki dzień, bo idę do gina i mąż pierwszy raz zobaczy maluszka.
        Wcześniej mu się nie udało (raz zatrzymali go w pracy, a raz śnieżyca).
        Ja coraz częściej zaczynam sie zastanawiać jak to będzie w szpitalu, czy będę
        wystarczająco asertywna. Zależy mi na kilku rzeczach, np. żeby nie nacinali
        krocza, żeby w pierwszej godzinie po porodzie dali mi moje szczęście do
        karmienia, żeby karmienie było "na żądanie" a nie wg. ich zegarka, żeby nie
        dokarmiali, no i żeby w pierwszej dobie nie myli maluszka, tylko go
        "obczyścili". Ciekawe jak będzie?
        • pszczolka2 finka... 24.02.06, 08:40
          No w końcu małżonek zobaczy Wasze szczęściesmile
          Mam nadzieje, że nic mu tym razem nie wypadnie.
          Daj znać koniecznie po wizycie co słychać.

          Pozdrawiam,Ola
    • pinik Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 08:29
      Hej,

      my dzis idziemy do miasta. Jest piekne slonce i ochota do zycia przy tym.

      Pszczolka, co ty tak codziennie pierzesz przy dwoch osobach? Jak to bedzie jak
      jeszcze dzidzia bedzie? smile

      Narazie!
      • pszczolka2 Pinik... 24.02.06, 08:39
        Jakby Ci to powiedzieć, mam bzika - to prawda!!! Jak piore to białe osobno,
        kolorowe osobno, ciemne osobno, ręczniki osobno, kopszule męża osobno i tak
        czasami wychodzi jedno pranko codziennie lub dwa co dwa dnismile)) a ostatnio
        miałam zaległości podczas remontu całe szczęście, że już jest wszystko pod
        kontrolą. A jak przyjdzie Aleksiu to będe jeszcze szczęśliwsza:o) uwielbiam
        zapach prania (ogólnie) a maleńkie rzeczy sprawiają Mi ogromną radość o
        prasowaniu nie wspomne - bardzo lubie wszystko co miniaturowe hihi.

        U mnie za konem -5 więc troszke zimno, słoneczko wychodzi i zachodzi.

        Pozdrawiam,Ola
      • martunia78 Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 08:40
        Ja zaraz na 10tą do gina idę, jak ja tego nie lubię!!!
        Dobrze, że pogoda piekna to humorek i samopoczucie od razu lepszesmile
        pozdrawiam Was mamusiesmile
        • pszczolka2 Martunia... 24.02.06, 08:41
          Daj znać jak wróciszsmile
          A co do tego lubie nie lubie - trzeba i już!!!

          Pozdrawiam,Ola
    • kapuhy_a Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 08:51
      Dzień dobry dzień dobry ja już wstałam dzisiejszego dnia dwa razybig_grinNajpierw
      przed 3 bo dopadła mnie okropna popączkowa zgaga i wałczyłam z nią ostro no i
      jakąś godzinę temu drugi raz.Jestem radosna bo dziś dzień wypłaty i znów się
      będę cieszyła gotówką smileprzez kilka dnismileJutro jadę po pierwsze ciążowe rzeczy
      bo już mam problemy z pozapinaniem sięsmilerozmiar 1 od jutra stanie się moim
      rozmiarem.
      Maciek (mój mąż)przekonuje się powoli do szkoły rodzenia więc nie będę sama
      chyba smile.A wczoraj zjadłam tylko 7 pączków(co prawda olbrzymich ale to tylko 7)
      Dzisiaj jadę też z nieformalną wizytą do mojej gin bo muszę się dowiedzieć gdzie
      mam rodzić.Od ego zależy wybór szkoły rodzenia.Buziaki.
      W Pabianicach świeci przepiękne słoneczko,więc dzisiaj połaże sobie po moim
      szacownym mieście.Buziaki kochane i miłego dzionka.Od jutra weekend czyli
      leżenie do góy brzuchem smile
    • patrycjabl79 Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 09:31
      witam serdecznie kolezanki
      widze ze prawie wszystkie z was wybieraja sie dzis na wizyty, super, napiszcie
      jak sie maja Wasze dzidzie

      ja wizyte mam dopiero za 2,5 tyg ale niestety nie zobacze synka az do porodu
      2 przewidziane usg juz mialamsad no coz mam nadzieje ze szybciutko zleci te 2.5
      m-ca

      za 10 min wybieram sie do pracy, sniadanko zjedzone, torebeczka z lunchem
      zapakowana,
      mam nadzieje ze dzis wroce wczesniej bo lozeczko, szafa i komoda czekaja i
      prosza rozloz mnie w koncusmile
      juz nie moge sie doczekac!!!
      Pozdrawiam serdecznie i zycze milego dnia
    • o_tuska Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 09:58
      jak tylko pozałatwiam służbówki Wracam do Was szybciutko
      Miłego dzionka!!
    • lila_m Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 10:41
      Witajcie smile
      A ja dzisiaj kolejny dzień byłam w szkole na praktykach. Miałam lekcję zerową
      do prowadzenia (koszmarne poranne wstawanie) a później siedziałam i
      słuchałam ...
      Teraz mam wolną chwilę, właśnie zjadłam wędzoną makrelkę (zdrowesmile ) i za
      chwilkę będę biegła do krawcowej poszerzać bezrękawnik (specjalnie zostawiła mi
      troszkę materiału na poszerzenie, kiedy go szyła pare miesięcy temu), później
      jadę na zajęcia i będę siedzieć do 18:15 ... za przyjaciółkę mam poprowadzić
      pokazową lekcję ...
      A co do prasowania o którym pisała Pszczółka to właśnie tak sobie myślałam
      wczoraj że przydałoby się takie malusie żelazko do tych malusich rzeczy aby nie
      zrobić zagięć, nie przeprasować za mocno etc ... smile

      miłego dnia Majóweczki!

      Lila
    • k_maja Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 12:00
      Cześć Dziewczynki!
      Ja robię sobie właśnie przerwę w trakcie sprzątania (już brakuje energii, nie da
      się ukryć...), mąż pucuje kocią kuwetkę i łazienkę, jeszcze tylko podłogi i
      będzie błysk smile
      Ja też w nocy męczyłam się z popączkową zgagą smile, ale cóż sama jestem sobie winna...
      Popołudniu korepetycje - i dobrze (mimo że jak zwykle mi się straaasznie nie
      chce), bo pokoik to studnia bez dna, jeśli chodzi o finanse...
      Pszczółka, podziwiam Twoją pracowitość, mnie to by się tak nie chciało... Męczy
      mnie monotonia, a o prasowaniu hurtem to w ogóle nie ma mowy - prasuję wszystko
      na bieżąco... A pierze mąż, hihi... No ale przy maluszku będę musiała się
      poprawić smile
      trzymajcie się cieplutko!
      kasia
      • 1979ju Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 12:06
        Cześć,
        ja już po badaniach w klinice okulistycznej. Mam dobry humor, bo badania wyszły
        lepiej niż ostatnio, m.in. dlatego, ze były przeprowadzone na bardzo nowoczesnym
        sprzęcie. Sprawa cc jednak się nie zmienia. Mimo to, i tak się cieszę.

        Dziś leniuchuję, obiad zrobiony. No... może inspiracją Pszczółki wstawię pranie smile)
        A jutro, jedziemy z M. do hurtowni kupic materiał na firaneczkę do pokoiku
        naszego synusia. Podjedziemy może jeszcze do sklepu zobaczyć te naklejki na
        ścianę z postaciami Disneya.

        Czekam na wieści majówek dzis ogladających swoje pociechy. Ja idę do gina w
        poniedziałek i już nie moge się doczekać.

        Pozdr, Asia - 29 t.c.
        • martunia78 Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 12:41
          Siedziałam jak ta nienormalna dwie godziny w szpiatlu czekając na lekarza bo on
          miał jakiś zabieg, potem jeszcze zaległe pacjentki przede mna, myślałam, że mnie
          coś trafi, wiecie jak to baba w ciąży, a to głodna, a to siku, ciągle coś,
          zbadał mnie tylko, nawet nie pytal ile waże,cisnienie, nic, tylko kazał zrobic
          wynik na glukoze blleee, myślałam, że mnie to ominie, fuj.
          Siedziała ze mną dziewczyna z terminem na dzisiaj, zażartowałam, że pewnie ja
          zostawi, a ona, że nie, dobrze się czuje itd, okazało się, że ma 4 cm rozwarcia
          i na oddział, fajnie mieć takie "lajtowe" samopoczucie przy 4cmsmile
          Buzismile
    • pszczolka2 Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 13:02
      Martunia dobrze, że już wróciłaś z tej "wspaniałej" wizytysmile
      A Ja też już wróciłam od koleżanki u której zjadłam malage, kasztanka, jabłko a
      w tej chwili kończe wczorajszego pysznego pączka z którym musiałam się
      podzielić z moją suczkąsmile))
      Jeszcze spacerek trzeba zaliczyć, umyć włosy i wieczorkiem jak co tydzień do
      marketu na zakupki, może coś Aleksikowi kupimu:o)
      A teraz pobuszuje po necie - narazie...

      Pozdrawiam,Ola
      • leavemealone01 Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 13:16
        też sie cieszęsmile zaraz ide po młodego do przedszkola, a teraz siedzę przed
        kompem az mnie d.bolismile
        pozdrawiamsmileŻyczę miłych zakupów Pszczółkosmile
        • martunia78 Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 14:03
          inny login mi się przyczepiła, ale to ja pisałam u górysmile
          • magdacz1 Re: 24.02.2006r. Witam wszystkie grubaski :o) 24.02.06, 15:29
            No ja też już w końcu w domku i nigdzie się dzisiaj nie ruszam, bo bolą mnie
            więzadła mojego brzucha i łażę jak kaczka.
            Ale fajnie mają dziweczyny co niedługą idą na wizytę do gina. Ja dopiero 14
            marca bo moja pani dr. bierze urlop i tyle. No jakby coś to zawsze zostaje mi
            moja koleżanka, też lekarz gin.
            Po wczorajszych pączkach moja dzidzia szalała w brzuchu, nie wiem może
            jej "smakowały", bo mi bardzo.
            No w końcu p[iątek i mój M wraca z W-wy. Boże ile jeszcze będę musiał znosić te
            jego wyjazdy? Okropne.
            Ale póki co to cieszę się że przyjeżdża chociaż na weekend.
            Pozdrawiam
            Magda
    • floraservice wieczorną porą... buuuuuuuuu 24.02.06, 21:36
      Witajcie dzieczyny wieczorkiem...
      Nie dotarłam w srodę na dni otwarte do szpilala na Ujastek... buuuu.... Nie
      dotsrłam dzisiaj na krakowskie spokanie brzuszkowych mamusiek...
      buuuuuuuu...... Nie dałam rady. Jak pobrykam trochę od rana to po południu
      jestem nie do zycia i mąż mi nie pozwala jeździc samochodem... buuuuuuuuu...
      Starasznie jestem ciekawa jak Wam sie gadało, i w ogóle i w szczególe... żałuje
      bardzo, ze nie udało mi sie do Was dołączyć ;-((((
      Planów mam stale mnóstwo, spraw (m. in. firmowych) do załatwienia również, ale
      możliwości już nie te co dawniej wink). Po kilku godzinach brykania po miescie
      mam zazwyczaj serdecznie dośc i padam na nos. Pocieszam się, że zostało mi
      jeszcze TYLKO dwa miesiące i bedzie juz lepiej. A zaraz potem zaczynam
      panikować, ze to tylko dwa miesiące - a tyle jeszcze do zrobienia i
      przygotowania. ... typowa hustawka emocjonalno-nastrojowa wink)))
      W środę przyjechały od moich rodziców córcie, usmiechniete, zadowolone i
      straszliwie stęsknione. Przytulaja się do nas i głaszczą brzuszek co chwilka...
      mam nadzieję, ze nie wygłaszczą mi w nim dziury... a moze raczej powinnam
      powiedziec brzuszysku... Rosnę z dnia na dzień... to niemal widać.

      Coraz trudniej jest mi się poruszać, oddychać, zasypiac itp. normalne objawy,
      ale dołączyły się inne, które trzeba było pilnie zdiagnozować, żeby wykluczyć
      ewentualne dalsze komplikacje. Wiec włóczyłam się troszkę po różnych lekarzach.
      Teraz jestem zbadana i wyoglądana, i na szczęście, na strachu tymczasowo się
      skończyło. Nawet kardiolożka powiedziała, ze mam serce "jak młody człowiek", za
      co jej serdecznie podziękowałam wink)).

      Byłam wczoraj w tym moim ulubionym komisie na ul. Szlak pogadac w na temat
      wózka... gość obiecał mi wyszukać cos odpowiedniego i w przystepnej cenie.
      Ma do mnie dzwonić, jak sie cos takiego pokaże, mam wtedy pojechać,
      obejrzeć, i jak mi sie spodoba nabyc drogą kupna, a jak nie to bedzie szukac
      dalej... Jestem jego stałą klientką od lat, więc troche sie przejął naszymi
      potrzebami.

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie "brzuchatki"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka