Dodaj do ulubionych

co za noc...:(

10.04.06, 07:53
Hej dziewczyny, dopadło mnie - wczoraj spakowałam torbę do szpitala i dziś z
niej skorzystam. Zaczęło sie od nocnych atrakcji w postaci skurczów - co 3-5
min. Po no spie mi trochę przeszło, ale teraz czekam jednak na transport do
szpitala (gin stwierdził, że muszę przynajmniej mieć zrobione KTG). A
oczywiście jak na złość nasz samochód się w sobotę rozkraczył...
Mam nadzieję że to jeszcze nie to, w końcu termin mam na 24-go.
Potrzymajcie trochę kciuki, nie wiem kiedy się odezwęsmile W razie czego życzę
wszystkim Majóweczkom Wesołych Świątsmile
Obserwuj wątek
    • agancarz Re: co za noc...:( 10.04.06, 09:50
      No trzymamy kciuki,zeby wszystko bylo w porzadku z malenstwem. Daj znac jak
      bedziesz w domku.Pozdrawiam, Aneta
    • topola4 Re: co za noc...:( 10.04.06, 09:54
      Nie martw się. Będziemy myślami z Tobą. Koniecznie daj nam znać, co się dzieje.
      • finka11 Re: co za noc...:( 10.04.06, 09:55
        Trzymam kciuki, żeby to jednak były tylko skórcze przepowiadające. Daj znać jak
        tylko wrócisz. Powodzenia
    • borysek8 Re: co za noc...:( 10.04.06, 10:02
      Trzymam kciuki za piekna, zdrowa dzidzie
      pozdrawiam
      Sylwia
      • o_tuska Re: co za noc...:( 10.04.06, 10:51
        dobrych wyników!!!!
    • nikasob Re: co za noc...:( 10.04.06, 21:05
      Jestem w domu! Na szczęście nie zatrzymali mnie na oddziale - ale fenoterol
      obowiązkowy i leżanko do końca.
      Reakcja na fenoterol była dobra - na KTG nie było już żadnych skurczów, a że
      dyżur miał akurat mój gin, więc się zlitowałsmile
      No, ale daje mi do porodu jakieś 2 tygodnie zamiast 6...
      Uff, nie myślałam że tę noc spędzę we własnym łóżku, co za ulga.
      • anja.t Re: co za noc...:( 10.04.06, 21:07
        no to lux. I może urodzimy w tym samym terminiesmile Bo ja tez mam jakieś 2
        tygodniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka