Dodaj do ulubionych

Test oksytocynowy

04.05.06, 11:05
W poniedziałek późnym wieczorem pojechałam do szpitala na KTG gdyż cały dzień
ruchy dzidziusia czułam dość niewyraźnie. Zapis był ok, ale po badaniu usg
lekarz dyżurny postanowił mnie zatrzymać na obserwacji, bo podczas usg mały
rzeczywiście się nie ruszył. Następnego dnia po 8 rano zrobiono mi test
oksytocynowy, czyli w kroplówce podano oksytocynę żeby wywołać skurcze i
sprawdzić jak wtedy czuje się dzidziuś. Najśmieszniejsze że okazało się że ja
mam już własne lekkie skurcze, bez podania oksy, ale ich nie czuję! Na tym
teście poczułam takie "prawdziwe" skurcze, nieprzyjemne ale i niebolesne, a
zapis KTG maluszka wyszedł książkowo i ... wypuszczono nas do domu.
No i teraz już sama nie wiem czy to dobrze czy źle sad
Od tamtej pory pojawiły się skurcze parę razy dziennie, ale nadal raczej
niebolesne, a ja zaczynam się bać że mam tak wysoki próg bólu że przegapię te
odpowiednie do szpitala skurcze. A jeszcze wczoraj podczas wizyty w toalecie
wydawało mi się że za często tam bywam i papierkiem lakmusowym zbadałam
odczyn Ph moczu (?) i ku mojemu zdziwieniu nie wyszedł jak zawsze kolor żółty
tylko papierek zabarwił się na lekko zielony kolor! Wpadłam w panikę że to
może wody, ale wg tego co czytałam wód płodowych nie da się zatrzymać
mięśniami jeśli odpływają, a mi się doskonale udawało. Po nocy wkładka też
sucha.
Zgłupiałam totalnie- czy wody mogą się zmieszać z moczem i odpływać tylko
podczas wizyt w toalecie? I czy na pewno będzie tak że te prawdziwe porodowe
skurcze będą mnie bolały i odczuję je jako inne od wszystkich?
Mam już paranoję końca ciąży i tracę rozum smile
Może Wy mi pomożecie dojść do myślowego porządku
Pozdrawiam
Dorota
Obserwuj wątek
    • kapuhy_a Re: Test oksytocynowy 04.05.06, 13:25
      jejciu dzisiaj od rana o Tobie myślałam.Nie wiem czy myślami Cię ściągnęłam czy
      co?smile Jutro powinnam już być pod moim nrem kom jakby coś smile
      Na pewno nie przegapisz tych właściwych skurczy...tak mi sie wydaje big_grin chociaz
      zdarzają się porody w hipermarketach czy innych niecodziennych miejscach big_grin Nie
      to żebym cię straszyła ale tak mi sie właśnie o tym przypomniało...może
      faktycznie mamy już powoli wszystkie schizę przedporodową big_grinbig_grin ja to się dzisiaj
      czuję jakbym nie była w ciąży i wczoraj też sie tak czułam jak pojechaliśmy nad
      wodę i nawet piłkę kopałambig_grinbig_grin i jadłam najbardziej spaloną grillową kiełbaskę
      co by mieć na zapas big_grinbig_grin
      Ja sie potwornie boję tego testu z oksytocyny...bo w przeciwieństwie do Ciebie
      mam niski próg odporności na ból a tu kurczę wiem,że bez zzo rodzę...
      Wierzę w nasze instynkty macierzyńskie i nie sądzę żeby spotkały nas(znaczy
      którąś z forum)przygody marketowe big_grinbig_grin
      Będzie dobrze big_grinbig_grin
      a swoją droga podobniez zwierzaki wyczuwają zbliżający sie poród big_grinbig_grin
      U mnie się widać nei zanosi...Sylwek opala się na parapecie a Filip na
      dywanie...a chrapią big_grinbig_grinbig_grinbig_grin szczęściarze ja tam spać nie mogę big_grin
      • ania_czarna Re: Test oksytocynowy 04.05.06, 14:35
        Mam podobne lęki..cały czas boję się,ze wody mi odpływaja podczas pobyty w wc i
        ja nie zauważe ichsad Latam tam co chwilke, w nocy sto razy częsciej..Nie wiem,
        mama nadzieje,ze zauważymy, jezeli faktycznie coś sie bedzie działo..
        Co do wyczuwania przez zwierzęta nadchodzącego porodu, to mój psiak chodzi za
        mną i mnie wącha od ponad tygoidnia..Mam nadzieje,ze Antek faktycznie
        przepowiada rychłe rozdwojenie, bo ja już mam dosyćsmilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka