aneczkasw
17.07.06, 12:30
hej Asiu,
u mnie lekarka odkryła, ze to jest skaza białkowa. Hubert miał taką
chropowaną buźkę i na uszkach zaczęła schodzić, a raczej łuszczyć się skóra.
Później na twarzy robiły się krostki, które zlewały się w jedną całość i
dopiero jak smarowałam przepisaną maścią to się łuszczyły i schodziły. Do
tego buźka dziecka wygląda jak lekko polakierowana
Pozdrawiam
Ania z Hubercikiem