17.07.06, 12:30
hej Asiu,
u mnie lekarka odkryła, ze to jest skaza białkowa. Hubert miał taką
chropowaną buźkę i na uszkach zaczęła schodzić, a raczej łuszczyć się skóra.
Później na twarzy robiły się krostki, które zlewały się w jedną całość i
dopiero jak smarowałam przepisaną maścią to się łuszczyły i schodziły. Do
tego buźka dziecka wygląda jak lekko polakierowana
Pozdrawiam
Ania z Hubercikiem
Obserwuj wątek
    • 1979ju Re: Do 1979ju 17.07.06, 13:44
      O dzieki za info. Bo my walczymy z kupkami śluzowatymi i już nie wiem czego się
      czepić, a zauważyłam też, że na buźce Antoś ma takie właśnie chropowate placki.
      Po truskawkach sie Mu pojawiły, potem znikły, i już truskawek nie jadłam, a
      teraz znowu.. Te krostki sa prawie niewidoczne i bezbarwne prawie,
      niebłyszczące. Uszka są ok. Jesteśmy w trakcie robienia posiewu kału, bo
      doszukujemy sie przyczyny tych brzydkich kupek. A nabiału jem niewiele, bo
      odrobina mleka do kawy i jakis serek wiejski czy biały raz w tygodniu. Odchodze
      już od zmysłów co to jest. Mały rosnie jak na drożdżach, ale szczepienie się nam
      cały czas przesuwa..a synio ma już 2, 5 m-ca.

      Pozdr, Asia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka